szyszunia11 04.06.09, 23:48 co rozumiecie pod tym terminem? czy konotuje sie Wam pejoratywnie? jeśli tak to dlaczego? czy to obciach byc matka polką? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
marianna73 Re: matka Polka, albo matka polka... 04.06.09, 23:52 skojarzenia zdecydowanie pejoratywne pierwsze skojarzenie-wiecznie umęczona, poświęcająca się w imię wyższych celów cierpiętnica Odpowiedz Link Zgłoś
szyszunia11 Re: matka Polka, albo matka polka... 04.06.09, 23:57 czyli osoba niezaradna, która nie umie o siebie zadbać i znajduje przyjemność w bezsensowym poswięcaniu się? czy tez ktoś, kto po prostu potrafi poświęcać się dla dziecka? Odpowiedz Link Zgłoś
marianna73 Re: matka Polka, albo matka polka... 05.06.09, 00:03 dla mnie "poświęcenie" ma też pejoratywny wydzwięk, nie cierpię tego sformułowania decyzja o posiadaniu dziecka powinna być świadomym wyborem w odpowiednim czasie, a nie kultywowaniem świadomości poświęcenia siebie(czy czegokolwiek w życiu) Odpowiedz Link Zgłoś
szyszunia11 Re: a Matka Polka, hm? 05.06.09, 00:07 tak, te opcje tez mozemy wlaczyc do rozwazan Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: matka Polka, albo matka polka... 05.06.09, 00:24 kobieta bez wlasnego zycia, odejmujaca sobie czasu i przyjemnosci, po to by zadowolic meza i dzieci, potem reszte rodziny, na szarym koncu stawia sie i uwaza ze tak byc powinno umeczona, ale w zyciu sie nie przyzna Odpowiedz Link Zgłoś
mamamonika Re: matka Polka, albo matka polka... 05.06.09, 08:07 Tiaaa, i jeszcze wiecznie oczekująca wdzięczności za to "poświęcanie", informująca wszystkich co to ona by zrobiła jak by zrobiła, a często nie miała na swoje życie żadnego innego pomysłu poza obsługą rodziny. Uzalezniona fizycznie i psychicznie od męża, na starość żyjąca życiem dzieci. Generalnie żyje dla innych i życiem innych, swoja wartość widzi w "niezbędności". Chce robić wszystko za wszystkich w domu, bo to jej daje poczucie ważności i bycia potrzebną, a jednocześnie ciągle płacze jaka to jest przemęczona i nikt jej "nie pomaga". Zgorzkniały, niestabilny emocjonalnie typ albo odwrotnie - destrukcyjny dla innych tyran domowy. Na starość często płacze z powodu mężusia odchodzącego lub zabawiającego sie z "drugą panią", ale trzyma się rzeczonego dokąd może, bo nie ma innego sensownego wyboru. Brrr. Dla mnie wydźwięk bardzo negatywny. A Matka Polka - to osoba będąca matką narodowosci polskiej. I tyle na temat. Odpowiedz Link Zgłoś
annie_laurie_starr Re: matka Polka, albo matka polka... 05.06.09, 08:21 A moze ta Matka Polka jest zapracowana, nie dlatego, ze tak lubi, ale dlatego, ze nie ma wsparcia od Ojca Polaka lun Ojca NIe-Polaka, bo w dobie globalizacji obcych tez bierzemy. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamonika Re: matka Polka, albo matka polka... 05.06.09, 08:36 He, ojciec w takim związku ma za zadanie być i przynosić kasę. Można nim też straszyć dzieci jak są niegrzeczne. Ma wszystko pod nos, bo cała proza życia należy do gospodyni która jest zmęczona i z tego dumna, bo wtedy jest zrealizowana życiowo a jej istnienie jest uzasadnione. Znam przykład starszego pana (ale nie niedołężnego, w pełni sprawnego - ok. 60-tki), którego zona poszła do szpitala, a on po tygodniu przyszedł do sąsiadów bo ... skończyły mu się koszule w szafie. I wymyślił sobie, ze to sąsiadka powinna mu je prasować, a to z tego tutyłu, że zapraszali go na obiad bo im się zrobiło go szkoda. A-ha ... i prania tez sobie zażyczył . Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: matka Polka, albo matka polka... 05.06.09, 08:44 I co na to sąsiadka? Odpowiedz Link Zgłoś
mamamonika Re: matka Polka, albo matka polka... 05.06.09, 11:23 Skończyło się w sumie przykro. Sąsiadka przyjęła postulaty ze zdziwieniem, sprawę rozpatrzyła odmownie, mimo, że pan usiłował ... wpłynąć na jej męża żeby jej "coś powiedział" - w jej obecności, ale traktował ją tak, jakby jej decyzja nie dotyczyła. Próbę instruktażu obsługi pralki przyjął z oburzeniem. W efekcie "tata Polak" się obraził, odmówił spożywania u nich obiadów, zaczął chodzić do jakiegoś baru, a wszędzie gdzie mógł obrabiał sąsiadom d... Dzieci mają, ale za granicą. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: matka Polka, albo matka polka... 05.06.09, 10:30 o to chodzi matka polka wyrecza meza, odciaza i wychowuje syna na kolejnego ojca polaka niestety Odpowiedz Link Zgłoś
olimpia_b81 Re: matka Polka, albo matka polka... 05.06.09, 08:22 matka polka- sama zrobie zakupy,ugotuje, naprawie kran, zajme sie dziecmi a wieczorem bede jeszcze miala sile na piwko z kolezanka, aaaa i mam wlasne konto bo pracuje tak mi sie kojarzy, kobieta bedaca matka i zona ale jednoczesnie silna i niezalezna Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: matka Polka, albo matka polka... 05.06.09, 08:46 Z tego co napisałaś to typ jelenia,co wszystko sam,ale jeszcze młoda więc udaje,że jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
olimpia_b81 Re: matka Polka, albo matka polka... 05.06.09, 08:49 a przedstawiana przez reszte matka polka to co???łania??!!!! tak widze matke polke-do opisu panien wczesniej typu "obiad,maz,dzieci" ja dodaje to,ze ona to robi bo lubi,sie w tym spelnia ale swiata jej nie przyslania i ma czas dla siebie Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: matka Polka, albo matka polka... 05.06.09, 08:53 No matka polka zawsze lubi to co robi.Tylko,ze matce polce nie wpadnie do głowy,że kran może partner naprawić. Różnica między ta biedna zapracowaną jest taka,że twoja udaje ze wszystko cacy,bo jeszcze to piwo wypije. Odpowiedz Link Zgłoś
olimpia_b81 Re: matka Polka, albo matka polka... 05.06.09, 08:57 nie zgadzam sie, chodzilo mi o jej wszechstronnosc, matka polka nie jest uzalezniona od faceta,nie czeka na ten kran 2 tygodnie i nie zgrywa biednej sieroty co nic nie potrafi zrobic i tylko dobrze sie czuje w fartuchu i z walkiem w rece, ale oczywiscie jak ona gotuje obiad a kran cieknie z maz/niemaz jest w domu to on naprawia, bo matka polka to nie jelen Odpowiedz Link Zgłoś
syriana Re: matka Polka, albo matka polka... 05.06.09, 08:58 w życiu o takiej kobiecie nie powiedziałabym matka polka Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: matka Polka, albo matka polka... 05.06.09, 09:03 W sumie nie znam takich kobiet tak wszechstronnych,co to i zarobią i pierogów nalepią,i kran jak męża nie ma naprawią bo nie będzie czekac i zawsze uśmiechnięta,zorganizowana,wcisnie w plan dnia piwo z kumpelami oraz jakiś wyskok do fryzjera,bo pewnie zapomniałaś dodać,ze jest bardzo zadbana.I nigdy nie jest zmęczona.Serio nie znam takich. Odpowiedz Link Zgłoś
olimpia_b81 Re: matka Polka, albo matka polka... 05.06.09, 09:13 a ja znam i im zazdroszcze Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: matka Polka, albo matka polka... 05.06.09, 09:15 Czego?Ze sobie wmówiły,ze muszą być tak wielofunkcyjne? Odpowiedz Link Zgłoś
olimpia_b81 Re: matka Polka, albo matka polka... 05.06.09, 09:18 wmowily?ze co niby niemozliwe? cenie kobiety "z jajami", ktore potrafia zadbac o siebie i z maseczka na twarzy lepic pierogi a potem zostawic wszystko na glowie meza i wyjsc z domu na ploty itd da sie polaczyc funkcje Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: matka Polka, albo matka polka... 05.06.09, 09:21 Widzisz tylko matka polka wpadnie na pomysł połączenia relaksu z przygotowaniem obiadu.Zwykła kobieta POLEŻY z tą maseczką. Odpowiedz Link Zgłoś
olimpia_b81 Re: matka Polka, albo matka polka... 05.06.09, 09:26 gryzelda71 napisała: > Widzisz tylko matka polka wpadnie na pomysł połączenia relaksu z przygotowaniem > obiadu.Zwykła kobieta POLEŻY z tą maseczką a nie o matce polce jest ten watek? Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: matka Polka, albo matka polka... 05.06.09, 09:31 Więc jeszcze raz. Opisana przez ciebie postac nie jest wg mnie matka polka.O tym pisze. Odpowiedz Link Zgłoś
olimpia_b81 Re: matka Polka, albo matka polka... 05.06.09, 09:35 gryzelda71 napisała: > Więc jeszcze raz. > Opisana przez ciebie postac nie jest wg mnie matka polka.O tym pisze jak to na kazdym forum otwartym punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lady_nina Re: matka Polka, albo matka polka... 05.06.09, 11:08 z tym kranem to bym nie wpadla, ze to przymiot matki-polki moze byc zreszta taka babka co to kran naprawi, jednoczesnie pierogi lepiac z maseczka na twarzy, to jakis terminator w spodnicy jest a nie matka- polka osobiscie to raczej jestem takim alter ego ojca-polaka, bo poczekam (co prawda grzecznie i bez pretensji, ze zupa za slona)az mi maz obiad pod nos podstawi, a do kranu to fachowca zawolam. poswiecanie w imie wyimaginowanych wyzszych celow absolutnie nie lezy w mojej naturze Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Gryzelda 05.06.09, 09:27 Ja po części taka jestem, choć nie tak skondensowana Nie nazwałabyś mnie jednak Matką Polką, bo ja się poświęcać nie lubię i jak by nie było, po części egoistka jestem. Układ jest u mnie jaki jest niestety, ale skoro mój facet za "babskie roboty" się nie bierze, to i ja wymagam od niego, aby on mi na usprawnienie tych babskich robót więcej kasy zarobił i buntować się nie może, bo skoro stwierdził, że facet jest od zarabiania kasy, to niech zarabia. Jak nawali samochód to mimo, iż obydwoje wiemy jak go naprawić, to to jego obowiązek, aby go naprawił. Jak marudzi, to obie z teściową mu mówimy, że jest od tego jak przysłowiowa "dupa od sr..." (wykropkowałam, bo nie wiem, czy na tym forum to przejdzie ). Ciotka mojego faceta (siostra teściowej) to właśnie typ prawdziwej Matki Polki, choć dzieci nie ma. Chłop jest od tego, żeby kasę przynosił, żona od tego, żeby całość ogarniała i mężowi dogadzała. To tam zobaczyłam jak obiadowo dogadza się najpierw facetowi, a resztą kobieta się karmi. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Gryzelda 05.06.09, 09:30 No właśnie.Ja takich kobiet nie nazywam matkami polkami.Zwykłe kobiety,co już zauważyły,że nie muszą wszystkiego same,za wszelką cenę robić. Odpowiedz Link Zgłoś
marianna73 Re: matka Polka, albo matka polka... 05.06.09, 10:15 > typu "obiad,maz,dzieci" ja dodaje to,ze ona to robi bo lubi,sie w > tym spelnia IMO ona to robi nie bo lubi, tylko dlatego ,ze nie wyobraża sobie ,że może być inaczej,ona robi z tego wartość i wynika to z jej silnego imperwatywu wewnętrznego, prawdziwa wartościowa kobieta według takich kobiet powinna być zarobiona, umęczona, poświęcajaca się z cierpiętniczą miną... Odpowiedz Link Zgłoś
syriana Re: matka Polka, albo matka polka... 05.06.09, 08:43 skupienie tylko na czynnościach domowych dwudaniowym obiedzie na drugi dzień gotowanym wieczorem wykonywaniem stu bzdurnych i niepotrzebnych czynności gospodarczych, których i tak nikt nie zauważa zero myślenia o sobie, nie dlatego że nie ma czasu, ale że myślenie o sobie nawet nie przychodzi do głowy dzieci postawione na pierwszym planie, ale w taki głupi sposób - przyzwyczajone, że wystarczy zawołać "mama jeść!" a ona biegnie już z talerzem kanapek patrzące na to wieczne poświęcanie się i wzdychanie jak jej ciężko w wątku o karmieniu obcych dzieci swoją porcją wyraźnie widzę taką postawę, motywowaną oczywiście szlachetnymi pobudkami ja nigdy taka nie będę, mam świadomość swoich zapędów w tym kierunku biorących się z obserwacji współuczestniczącej, ale od jakichś 2 lat intensywnie wprowadzam program anty Odpowiedz Link Zgłoś
babka71 Re: matka Polka, albo matka polka... 05.06.09, 08:54 termin jak termin ale o co chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
ally Re: matka Polka, albo matka polka... 05.06.09, 09:00 dodałabym jeszcze, że wszystkich naokoło karmi, czyli jest matką gastronomiczną Odpowiedz Link Zgłoś
zlotarybka_1 Re: matka Polka, albo matka polka... 05.06.09, 09:14 karmi, ale nie tylko ciastem i pierożkami. Karmi niekończącymi się opowieściami o dokonaniach pociech i męża, niezwykle wszystko ubarwiając. Zaczyna się od historii o porodach, potem o przedszkolu, szkole itd. I nie wiedzieć czemu uważa, że krótka przerwa w pracy na kawę musi być cała wypełniona tymi historiami. Aha, no i jeszcze historii o treści innej niż ognisko domowe nie słucha. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakrzysia4 Re: matka Polka, albo matka polka... 05.06.09, 09:32 baba bez polotu fantazji co kupki, zupki etc uważa za sens własnego życia zapyziała baba woli kupić dziecku zabawke niż zainwestować w siebie zdecydowanie z malej litery skojarzenie na minus ja taka jestem NIESTETY wrrrrrrrrrr Odpowiedz Link Zgłoś
sanciasancia Re: matka Polka, albo matka polka... 05.06.09, 10:01 Negatywnie. Poświęcenie podszyte szantażykiem emocjonalnym "bo przecież ja dla Ciebie, a Ty teraz taki/a niewdzięczny/a". Plus oczywiście produkcja mężczyzn, którzy wymagają pełnej obsługi i nie szanują kobiecej pracy. (bo im się należy). Przy okazji Matka Polka nie jest wyłącznie polską specjalnością - funkcjonuje również w Izraelu i nie jest specjalnie pozytywnie postrzegana. Odpowiedz Link Zgłoś
lady_nina Re: matka Polka, albo matka polka... 05.06.09, 11:20 przyklad z zycia wziety - moja babcia uwazajaca, ze powinnam mlodszemu bratu zanosic pod nos obiadek, a po tym jak sie on laskawie posilic odniesc talerze i je pomyc. Bo przeciez on zmeczony ze szkoly wrocil (tak jakbym ja z wypoczynku wracala). Konsekwentnie odmawialam wykonania babcinych zalecen. Mialam tez w pracy kolezanke, ktora co rano z roboty dzwonila obudzic swojego nastoletniego synka, co by sie do szkoly nie spoznil. Bo on budzika nie uslyszy, albo wylaczy i bedzie dalej spal. Nie byla w stanie przyjac do wiadomosci mojego, ze jak raz czy drugi zaspi i bedzie mial cyrk w szkole, to sie nauczy obslugi budzika. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamonika Re: matka Polka, albo matka polka... 05.06.09, 11:32 Przyznam, że takiego krasnoludka jak taka babcia dobrze jest mieć w gospodarstwie, dużo osób żałuje, że to gatunek z Czerwonej Księgi . Komfort "posiadania" sprytnej wielozadaniowej matki-polki jest niezaprzeczalny, trudno z czegoś takiego zrezygnować. Byle za bardzo nie jęczała. Cała rodzina zadowolona i obsłużona, a facet gdzieś sobie seksu i wrazeń intelektualnych poszuka . Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: matka Polka, albo matka polka... 05.06.09, 10:06 Oczyma duszy widzę zaharowaną, poświęcającą się istotę, która synowi nastolatkowi rwącemu się na patriotyczne barykady macha chusteczką i daje pamiątkowy krzyżyk zamiast przetrącić gó...arzowi nogę i wywieźć w bezpieczne miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotarybka_1 a czy matka polka nosi stringi? 05.06.09, 10:11 albo zakłada seksowną bieliznę? W moim wyobrażeniu posiada jedynie bawełniane majtasy na gumie sięgające pod cyce. Odpowiedz Link Zgłoś
ally Re: a czy matka polka nosi stringi? 05.06.09, 10:38 oczywiście, że nosi. przecież jej obowiązkiem jest dogadzać mężowi, a poza tym mąż Matki Polki mógłby zejść na widok bawełnianych majtek. Odpowiedz Link Zgłoś
teraz_asia Re: matka Polka, albo matka polka... 05.06.09, 10:53 No i nie potrafię z tych postów wywnioskować, czy jestem matką polką, czy też nie? Dlaczego jedna kobieta, dbając o dzieci i dom, jest matką polką, a inna już nie? Zaintrygowałam sie do tego stopnia, że chciałam coś wyguglać na temat, ale okazuje się, ze generalnie określenie jest chwiejne i śliskie dla wszystkich. Jeden pisze: "Taka, która dba o to, by najmniejszy kącik w domu nie był brudny, by zawsze był cieplutki obiad, dzieci oprane, czyste, zdrowe, odpowiednio żywione, taka, która dzień w dzień dźwiga zakupy niezbędne do prawidłowego funkcjonowania rodziny, domu, życia. Bywa też, że ta sama Matka Polka również pracuje zawodowo, a wszystkie te obowiązki domowe, rodzinne małżeńskie wykonuje po godzinach pracy. Popołudniami znajdzie czas na zabawę, spacer lub lekcje z dziećmi, wieczorami pierze, sprząta, prasuje, późniejszą nocą jeszcze obiad ugotuje na dzień kolejny, rano odprowadzi dzieci, ucałuje i zasuwa do roboty. I tak dzień w dzień, z nasileniem obowiązków w weekendy, bo przecież wtedy i mąż cały dzień w domu, więc o niego wypada też zadbać dodatkowo" A wersja druga: "Matka Polka - kobieta żyjąca w kościelnym i cywilnym związku małżeńskim, wychowująca co najmniej czwórkę dzieci i (obowiązkowo!) niepracująca. Matka Polka poświęca życie swoje (pracując 23 godziny na dobę w domu - pozostałą godzinę zajmuje jej modlitwa) i swoich dzieci w służbie ojczyźnie (posyłając je na kolejne powstania/wojny światowe/misje stabilizacyjne). Po odchowaniu wszystkich dzieci i osiągnięciu odpowiedniego wieku, Matki Polki przeistaczają się w Moherowe berety" No i? Jak to w końcu jest? Odpowiedz Link Zgłoś
zlotarybka_1 Re: matka Polka, albo matka polka... 05.06.09, 10:58 bo wyobrażeń o matce polce jest wiele, tyle ile nas tu dyskutuje. Ja jednak widzę wyraźnie wspólny mianownik: matka polka ma w głowie tylko i wyłącznie sprawy dzieci i męża, gdzieś w troszczeniu się o innych zgubiła siebie. Matka polka to cecha raczej mentalna niż zewnętrzna. Odpowiedz Link Zgłoś
ankak0 Re: matka Polka, albo matka polka... 05.06.09, 11:04 HiHi... to istota kosmiczna. Wszyscy o niej mówią, a nikt takiej nie widział. Łączy wszystkie negatywne i pozytywne stereotypy na temat macierzyństwa. Dla jednych pomnik dla innych dno i wodorosty. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotarybka_1 Re: matka Polka, albo matka polka... 05.06.09, 11:11 a dlaczego nie widział? Ja mam taką w pracy. Pomnika bym jej nie postawiła, za dno też nie uważam. Ale wnerwia mnie, nie ukrywam, głównie skupianiem uwagi na sprawach swojej rodziny i absorbowaniem wszystkich tymi sprawami. I całkowitą niemożnością skupienia się na pracy przez 8 godzin. Odpowiedz Link Zgłoś
rodriga Re: matka Polka, albo matka polka... 05.06.09, 12:13 Matka Polka to kobieta - tło: wyższej sprawy, rodziny, mężczyzny. Poświęcanie się, które nigdy nie zostanie docenione, bo siłą rzeczy nie może, jeśli jest tłem, a nie clou. Odpowiedz Link Zgłoś
truscaveczka Re: matka Polka, albo matka polka... 13.06.09, 08:09 Matka Polka wiecznie bucha wyrzutami sumienia, ze niedostatecznie się poświęca, a jak już pójdzie z koleżanką na cappuccino to ma wyrzuty przez parę miesięcy. Matka Polka wszystkim dookoła udowadnia, że sobie radzi, jest dzielna, bohaterska i z miłą grzywką. Matka Polka ma idealnie wysprzątaną chałupę, bo jeszcze okazałoby sie, że nie jest doskonała w sprzątaniu. Dałoby sie jeszcze długo. Ja tam się nie poczuwam. Moim życiowym powołaniem nie jest uszczęśliwianie innych za wszelką cenę. Odpowiedz Link Zgłoś
denea Re: matka Polka, albo matka polka... 13.06.09, 09:53 free.art.pl/artmix/archiw_7/matkapolka.html Ciekawy artykuł. Matka Polka to westalka ogniska domowego, dbająca o rodzinę, dogadzająca mężowi i dzieciom, wyrażająca w tym siebie i sens swojego życia. Tak jak dziewczyny napisały wyżej. Mnie brakuje tu jeszcze jednego aspektu: matkopolizm jest wpisany w sferę prywatną, domową. Matka Polka nie realizuje się w sferze publicznej, w społeczeństwie obywatelskim, w polityce, nie wyraża poglądów. Jeśli pracuje to właściwie po to, żeby się bardziej umęczyć i piec ciasta po nocy ;P W świadomości narodowej jest obecna jako mit, którego można wygodnie użyć jako argumentu w jednym rzędzie z pojęciami Ojczyzna, Tradycja, Historia. Wygodna jest cholernie. Poświęca się gdzieś między kuchnią a łazienką, nie domaga się niczego, szerzej jest właściwie nieobecna. Zatem zawsze można stwierdzić, że dokładnie w ten sposób żyjąc jest najszczęśliwsza i widzi w tym swoje przeznaczenie. Dla mnie to upiór wykorzystywany przez środowiska prawicowe do prób narzucania innym swoich chorych wizji. I to mnie wkurza. Wydaje mi się, że o ile świat nam się zrobił jednak różnorodny, kobiety w polityce czy biznesie nikogo nie dziwią a wizerunek kobiety świadomej, zadbanej i lubiącej siebe trzyma się mocno, to jest jedna sfera, która nadal głęboko tkwi w micie matkopolizmu: polskie położnictwo. Zakłada się niestety jeszcze gdzieniegdzie, że rodząca Polka zniesie wszystko, albowiem zaczyna się dla niej szlak pełnego poświęceń macierzyństwa, więc 48-godzinne bóle na korytarzu spędzi roztkliwiona nad bliskim spotkaniem dzieciątka. Nie potrzebuje znieczulenia, może nie pić, można ją naciąć i wykąpać w oksytocynie, bo ona jest tylko narzędziem, bramą dla nowego Polaka. Takie miewam wrażenie. Odpowiedz Link Zgłoś
beliska Re: matka Polka, albo matka polka... 13.06.09, 22:45 Dla mnie matka Polka to taka, której zmęczenie widac na twarzy, osłoniętej włosami, które z fryzjerem dawno nie miały możności spotkać się. Narzekająca, że ma dośc, że już nie moze, że zmęczona. Taka, która, gdy jej powiem, by codziennie starała się znaleźc chwilę tylko dla siebie i zrobiła coś co lubi, pyta, a co miałabym robić? Kobieta, która przez x lat, 24h na dobę potrafi być tylko matką kilkogra dzieci i zoną, nikim więcej. Przerażające i smutne. Odpowiedz Link Zgłoś