moje dziecko jest brzydkie, jest mi wstyd :(

    • figrut Re: moje dziecko jest brzydkie, jest mi wstyd :( 07.06.09, 23:24
      Mój najmłodszy był strasznie brzydki kiedy się urodził. Był tak brzydki, że
      popłakałam się nad jego brzydotą kiedy położyli mi go po porodzie na brzuchu tym
      bardziej, że między nim a starszym bratem (prześlicznym jako noworodek) pamięć
      nie zdążyła się jeszcze zatrzeć, bo minęły niecałe dwa lata. Przy starszym synu
      położne zachwycały się jego urodą i przyprowadzały koleżanki po fachu, żeby
      pokazać niezwykle ładnego noworodka. Przy młodszym ograniczyły się do "duży
      chłopak". Wiele miesięcy nie schodziła mu opuchlizna z twarzy i poduszki pod
      oczami. Buzię miał jak księżyc w pełni i do tego dziwnie podpuchniętą i taką,
      jak gdyby wciąż była poobcierana. Kiedy wróciłam do domu, nikt nie powiedział
      wprost, że mały jest brzydki, ale słowami "jak będzie rósł, to wypięknieje" i
      tak mówili to wyjątkowo dobitnie. Zmieniał się dwa lata z "brzydkiego kaczątka"
      w ładne dziecko. To ten w środku:
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1838870.html
      Nikt by dziś nie powiedział, że to dziecko było strasznie brzydkie, więc nie
      masz co rozpaczać, bo dzieci naprawdę bardzo się zmieniają smile
      • ik_ecc Re: moje dziecko jest brzydkie, jest mi wstyd :( 08.06.09, 00:13
        Figrut - sliczny on jest! Wszyscy sliczni, tylko ten po lewej bardzo
        srogi. wink
        • figrut Re: moje dziecko jest brzydkie, jest mi wstyd :( 08.06.09, 00:19
          Dzięki smile Ten po lewej to mój bratanek z moimi dwoma. Ten po prawej był śliczny
          kiedy się urodził, ale ten w środku był naprawdę brzydki, bardzo brzydki. Tylko
          moja Mama na pocieszenie mawiała "ależ on jest śliczny" choć nie był. Jak się
          dokopię do zdjęcia z porodówki, to dam do porównania stan dawny i obecny (nie
          obrażę się na stwierdzenie - ładny nie był tongue_out). Kiedy młodszy się urodził,
          pierwsza myśl jaka przyszła mi do głowy to " czy to możliwe, abym w jakiś sposób
          zapłodniła się przez kontakt wzrokowy" big_grinbig_grin Podobny był do wuja mojego faceta,
          który jest chyba najbrzydszym facetem w jego rodzinie uncertain
    • fabryka.lodow.napatyku Re: moje dziecko jest brzydkie, jest mi wstyd :( 08.06.09, 06:23
      jesli zaszczepisz w niej silne poczucie wlasnej wartosci to se w zyciu poradzi i
      bez urody
      ale jak Ty juz teraz rece rozkladasz to sobie wyobrazam, co mozesz jej zafundowac
      be careful, bo sama ja mozesz bardzo skrzywdzic
    • nangaparbat3 Realna Matko 08.06.09, 09:16
      Obudziłam sie z myślami o Tobie i Twojej coreczce.
      Nie będę robic unikow ani owijac w bawelnę: masz jakis problem, naprawdę
      poważny, z samą sobą. Dowiedz sie o dobrego terapeutę i idź jak najprędzej,
      zanim bedzie za późno. Szkoda dziecka, szkoda Ciebie.
      A na forum internetowe to za poważna sprawa.
      • realna.matka :( 08.06.09, 10:14
        napisałam tutaj, bo właśnie nie chcę o tym z nikim rozmawiać, myślę że jakbym
        powiedziała to wszystko na głos to poczułabym się jeszcze gorzej, jakbym ją
        jakoś zdradziła sad jestem jej matką i kocham ją nad życie, wiem że mam problem
        inaczej bym tu nie pisała... i jest mi przykro jak ktoś mnie ocenia, że jestem
        okropna i najlepiej żebym oddała ją do adopcji, to naprawdę boli crying
        • franczii Re: :( 08.06.09, 13:18
          posluchaj rady nangaparbat. Masz problem i nie potrafisz sobie poradzic, sama
          piszesz, ze nie potrafisz przytulic coreczki i sie jej wstydzisz. Poczucie winy
          nic ci nie pomoze, jesli nie radzisz sobie sama to popros o pomoc bo to nic
          zlego. Zycze ci, zebys przytulajac coreczke poczula sie najszczesliwszym
          czlkowiekiem na ziemi. Twoje uczucia sa bardzo wazne dla ciebie i dla twojej
          coreczki. Mozliwe, ze twoje dziecko wyrosnie na pieknosc tak jak niektore osoby
          pocieszaja a moze nie wyrosnie. A swiat zewnetrzny wcale nie jest przyjazny dla
          tych co znacznie odbiegaja od przyjetych kanonow i daje to bezliwosnie odczuc
          juz we wczesnych latach zycia ale ty mozesz sprawic, ze nikt twojego dziecka nie
          bedzie w stanie zranic z powodu jego wygladu i dzieki tobie moze wyrosnac na
          osobe pewna siebie i czuc sie pelnowartosciowym i czerpiacym radosc z zycia
          czlowiekiem.
        • lila1974 Re: :( 08.06.09, 13:47
          Rozumiem Twoje obawy ... ale wbrew pozorom, może takie powiedzenie tego na głos
          do lekarza coś w tobie zmieni?

          Ja bardzo krzyczałam na swoje córki ... raczej jak nikt mnie nie słyszał, ale
          czułam, że coś jest nie tak i zgłosiłam się do psychiatry. Nie było łatwo
          przyznać się jakiejś zupełnie obcej kobiecie jaką wredną suką potrafię być ... a
          jednak jak już wyplułam z siebie prawdę, to poczułam, że zrobiłam dobrze.

          Pomijając fakt, że psychiatra profesjonalnie się mną zajęła i pomogła, to równie
          pomocne było to "oczyszczenie" w postaci publicznego zdradzenia swojej tajemnicy.
      • czuia Re: Realna Matko 08.06.09, 10:22
        Popieram. Tu nie chodzi o brak urody Twojej córeczki. Są na świecie
        jeszcze "brzydsze" niemowlęta i jakoś matki potrafią je czule
        przytulać. Ty masz problem ze sobą. Wybacz, że bawię się
        w "niedzielnego psychologa", ale ani razu w swoim poście nie
        napisałaś, że ją kochasz - co czujesz do swojej córeczki? Mówisz, że
        nie potrafisz jej przytulić po matczynemu - bo Cie obrzydza? Nie
        krytykuje Cie, dobrze, że chociaż zdajesz sobie sprawę, że masz
        problem. Ale forum Ci w tym nie pomoże, musisz poszukać pomocy u
        specjalisty.
        • czuia Re: Realna Matko 08.06.09, 10:24
          Przepraszam, dopiero zauważyłam Twój post powyżej - cofam zdanie o
          braku kochania.
    • big__mama Re: moje dziecko jest brzydkie, jest mi wstyd :( 08.06.09, 10:28
      Nie zawracaj sobie d... takimi bzdetamia. Ładny nie zawsze równa się
      szczęśliwy. To po pierwsze. A po drugie często jest tak, że ładne
      dzieci robią sie brzydkie w trakcie dojrzewania, a te bnrzydsze
      wyrastają na piękności. Na razie więc olej sikiem prostym jej wygląd
      i nie przejmuj się komentarzami, że z Twoją głową coś nie tak. Ot,
      znak czasów w których żyjemy. Wszystko jest w mediach ładne,
      ponaciągane, bez zmarszczek i przebarwień, szczupłe itp. a potem
      zwykłe kobiety łąpią kompleksy. Olej to sikiem prostym.
    • kra123snal Re: moje dziecko jest brzydkie, jest mi wstyd :( 08.06.09, 10:51
      Nie martw się. W końcu to dziewczynka, więc zawsze makijażem będzie
      mogła się poprawić. Rozumiem, że dziecko może Ci się nie podobać,
      ale to od Ciebie zależy samoocena dziecka. Włosy jeszcze urosną,
      może z brzydkiego kaczątka powstanie łabędź.
    • atra1 wyluzuj 08.06.09, 11:00
      moj starszy syn zaczął ładnieć ok 6 mca życia, do tego czasu był małym gnomkiem, młodszy idzie dokładnie jak starszy - ma trzy miesiące i jest gnomem okrutnymsmile

      Natomiast kobito puknij się w łepetynę, bo nie jest to powód do zmartwień. Obstawiam, że ejsteś ofiarą mitu, ze wszystkie dzieci zawsze są ładne. Dzieci bywają brzydkie i najczęściej wyrastają z tego.

      A w ogóle Twoja niechęć do matkowania malej może nie wynikac z jej wątpilwej urody, a z rozczarowania byciem matką, lub innym głębszym odczuciem.
      • atra1 Re: wyluzuj 08.06.09, 11:08
        a, nie jest w moim poście jasne - absolutnie nie odsądzam od czci i wiary tylko jak najbardziej zachęcam do wizyty u specjalisty, zanim te uczucia się pogłębią i zrobisz dziecku realną krzywdę psychiczną. Bo myśleniem, ze jest brzydkie nie robisz, brakiem kontaktu fizycznego i zaangażowania emocjonalnego tak.

        Wracając do urody - mam dwie znajome z rozszczepem wargi i podniebienia. Jedna - lwica salonowa, która zawsze miała absztyfikantów i łowiła męskie spojrzenia, obecnie pod 60 i nadal bryluje w towarzystwie, a druga wiecznie informowana o tym, że jest słabsza, chora, inna znalazla faceta grubo po trzydziestce dopiero.
    • lejla81 Re: moje dziecko jest brzydkie, jest mi wstyd :( 08.06.09, 11:04
      Słuchaj, 4-miesięczne dziecko jest jeszcze bardzo małe i z pewnością
      się jeszcze zmieni. Mój synek też nie był za piękny, kiedy się
      urodził, może paskudą nie był, ale miał całe czoło owłosione,
      zupełnie jak neandertalczyk jakiś. Teraz jest naprawdę ładym
      chłopcem, co też jeszcze o niczym nie świadczy, bo może wyrosnąc na
      brzydala. Tak było z moim przyrodnim rodzeństwem - byli słodcy jako
      dzieci, a teraz, prawdę powiedziawszy, (ku satysfakcji mojej
      mamy wink) nic specjalnego. Nie przejmuj się zbytnio wyglądem
      córeczki. Może Twój problem jest inny, może jesteś zbyt zmęczona,
      żeby cieszyc się macierzyństwem.
    • mamusiarobusia24 :-)))) 08.06.09, 11:04
      Powiem Ci tak,sa ludzie i ludziska i niestety na tym forum jest
      wiecej tych drugich! To jest normalne ze zaczna Ci pisac jakies
      glupie teksty ale zwyczajnie to olej. Moge Cie tylko pocieszyc bo
      bardzo czesto z tych najbrzydszych wyrastaja najpiekniejsi. Sama
      znam przyklad mojej sasiadki-dziecko do szesciu latek wygladalo
      okropnie,wszyscy sie z niej smiali a teraz jest to najpiekniejsza
      dziewczyna w Liceum i zeszloroczna Miss. Zobacz zdjecia najwiekszych
      gwiazd jak byly male-to dopiero ubaw a dzisiaj sa na pierwszych
      stronach gazet. Wiec głowa do gory i ciesz sie z dzieciaczka jaki
      jest-jeszcze bedziesz z Niego DUMNA!! Pozdrawiam cieplutko
    • aandzia43 Re: moje dziecko jest brzydkie, jest mi wstyd :( 08.06.09, 13:25
      ale to
      > właśnie mnie jeszcze bardziej przeraża, dlaczego w takim razie nie
      potrafię
      > się przemóc i tak naprawdę jej przytulić jak matka sad czuję sie z
      tym
      > paskudnie, nie mam prawa tak myśleć a nic na to nie moge poradzić..

      Może to depresja poprodowa? Ja w swojej depresji poporodowej miałam
      różne dziwaczne odczucia i dzikie pomysły. Przeszło, ale co krwi
      napsuło. Zastanów się nad wizytą u specjalisty.
    • daga_j Re: moje dziecko jest brzydkie, jest mi wstyd :( 08.06.09, 14:09
      Może można u Ciebie zdiagnozować depresję poporodową? Głównymi przesłankami nie jest uroda Twojego dziecka a Twoje podejście do dziecka - inaczej je sobie wyobrażałaś, nie przytulasz po matczynemu, nie jesteś zadowolona ze swoich uczuć do dziecka - to wszystko jest do obgadania u psychologa czy psychiatry i naprawdę nikogo nie zdradzisz jak się tam udasz - pomożesz i sobie i dziecku. Jak wyjdziesz z tej depresji poporodowej to inaczej spojrzysz na córkę. Ja nie wierzę, że są brzydkie dzieci, każe ma w sobie coś pięknego, czasem są takie cudne aniołeczki, wiadomo, ale czasem dziecko nie jest tak regularne a ma fantastyczne kręcone włoski, albo błyszczące oczka, coś jednego a niepowtarzalnego, cudnego. Ja Ci powiem, że prawdziwa miłość matki nie patrzy tak jak Ty - jak się kocha swoje dziecko normalną matczyną miłością to w urodzonym kosmicie widzi się najcudniejsze dziecko. Jak urodziłam synka to pierwsze co mówiłam nawet zanim mi go podali na ręce" mój synek, mój śliczny synek", patrzyłam na niego oczami miłości i choć był spuchnięty, pomarszczony i w przeróżnych kolorach to mnie się podobał najbardziej ze wszystkich dzieci w szpitalu! (i na świecie, to wiadomo). Oboje moje dzieci w wieku 4 mies. nie miały włosków praktycznie, ale były dla mnie śliczne. Dlatego uważam, że nieważne jak wygląda Twoja córka, ważne jak Ty na nią patrzysz i musisz to w sobie zmienić, bo ona jest w porządku, naprawdę!
    • kotbehemot6 Re: i dobrze,wstydź sie 08.06.09, 14:16
      Wiesz co dla mnie moje dzieci wogole sa piekne. Wszystkie.,a moje w
      szczególności. Ale moze jeteś wyjątkowa realistką. Nie czepiam sie

      ALE, TEN TEKST MNIE ROZWALIŁ

      w takim razie nie potrafię
      > się przemóc i tak naprawdę jej przytulić jak matka

      Jedno co Cie usparwiedliwia,ze czujesz sie ztym paskudnie, bo faktycznie
      powinnaś. dzieci sie kocha bezwarunkowo, bez względu na urode, stan zdrowia i
      charakter, Inna postawa jest dla mnie mocno nienormalna. Kłade na karb
      babybluesa-moze do psychologa sie udaj....albo masz depresję albo jestes
      totalnym pustakiem dla krórego ważna jest tylko uroda.
    • koralik12 Re: moje dziecko jest brzydkie, jest mi wstyd :( 08.06.09, 14:24
      Moje też było brzydkie tylko tego nie widziałam. Niedawno szwagrowi urodziło się
      dziecko i strasznie brzydkie mi się wydaje, wyciągnęłam sobie zdjęcia swojego
      jak był taki malutki jak szwagrowy i niespodzianka: wyglądał identycznie, aż
      szok przeżyłam że moje tez takie brzydkie było a ja tego nie widziałam big_grin Ale
      jak widzę po zdjęciach to bardzo wyładniał jak miał koło 7 miesięcy.
    • wierzba_placzaca Re: moje dziecko jest brzydkie, jest mi wstyd :( 08.06.09, 15:35
      Ja urodzilam sie lysa, dluga, chuda i podobno zielona. Za to teraz, nie chwalac
      sie, duuzo powyzej przecietnej. Wiec sie nie przejmuj, bo jeszcze moze Ci
      pieknosc w domu wyrosnac. Mi osobiscie nie podobaja sie tylko otyle niemowleta,
      ale nie uzylabym slowa "brzydkie". No i wole (nie tylko ja) glowki lyse jak
      zarowki, a nie owlosione. Te lyse wygladaj wg mnie jak prawdziwe niemowlaczki.
      Pozdrawiam
      • raczek47 Re: moje dziecko jest brzydkie, jest mi wstyd :( 08.06.09, 16:30
        ale jak widzisz z całego watku, kazdy znał/widział albo sam miał
        brzydkie dziecko.Kilkumiesięczny niemowla kmoże w ciągu 2-3
        następnych miesiecy całkowicie się zmienić.Pamiętam córkę mojej
        kolezanki-łysa, cała w plamkach, szerokie usta, wyglądała jak żabi
        król, naprawdę byłą okropna,a gdy w wieku pół roku zaraziła się ospą
        i cała była wysmarowana fioletem, to naprawdę jej brzydota osiagnęła
        apogeum-mimo szczerych chęci nie potrafiłam powiedzieć NIC
        pozytywnego ojej wyglądzie.Łysa była do roku, potem zaczęła ładnieć
        i dzisiaj jest śliczną czteroletnia pannicą z ciemnymi lokami i
        super uśmiechem( właśnie te usta ,które przy małej buźce wydawały
        się takie szerokie.
        Jestem przekonana,ze Twoja córcia z miesiaca na miesiąc zacznie
        pięknieć.
    • realna.matka chyba nie wszyscy mnie zrozumieli... 08.06.09, 16:54
      pisałam, że jest mi wstyd za siebie, a nie za niąsad
      wstydzę się tego co czuje, co myślę, szczególnie że to przyczepiło się do mnie
      jak rzep i nie mogę tak po prostu powiedzieć, słuchajcie przeszło, uważam że
      moja córeczka jest piękna
      napisałam że ją kocham, ale chciałam też podzielić się czymś, co mi do tej pory
      nie przeszło przez gardło a co mnie strasznie męczy, ja wiem że nie powinno być
      we mnie takich uczuć, ale chyba nie jest tak, że wszyscy ludzie są święci i
      nigdy nie pomyśleli czegoś czego by się wstydzili? a przez duszenie w sobie to
      można naprawdę fizia dostać sad
      • nangaparbat3 Re: chyba nie wszyscy mnie zrozumieli... 08.06.09, 18:34
        Bardzo dobrze zrobiłaś, że o tym napisalaś. Kiedy ukrywasz swoje uczucia i
        wstydzisz się ich, jest zdecydowanie gorzej. I nie ma Twojej winy w tym co się
        dzieje - ale to nie znaczy, że wszystko jest OK i nie ma sie czym przejmować.
        Jeśli jest tak jak napisałaś w pierwszym poście, naprawdę masz jakiś wielki
        problem. Pamiętam własną córkę jako noworodka - był zagłodzona, na buzi miała
        pełno czerwonych plamek, przypominała ET - a ja nie mogłam oderwać od niej
        wzroku. Nie pamiętam, co mówiła - czego nie mówiła - rodzina, pamiętam tylko, że
        przyjechała po paru miesiącach moja ciocia i powiedziała: no całkiem ładne,
        brewki ma jeszcze wyżej niż jej mama - i wtedy sobie pomyślałam, że cos z tą
        urodą nie tak. Ale to nie miało znaczenia.
        Jeśli dla Ciebie ma tak duże, że się z tym męczysz, jeśli masz problem ze
        spontanicznym przytuleniem córeczki - coś się dzieje. Może masz depresję
        poporodową, moze jakiś inny problem - nie ma w tym najmniejszej Twojej winy, ale
        jest problem, z którym musisz się uporać, żeby Twoje dziecko mogło sie dobrze
        rozwijać, czując sie kochane i akceptowane bez zastrzeżen. Już zrobiłaś wiele
        pisząc o tym - ale my Ci nie pomożemy, to zbyt ważny, zbyt trudny problem.
        Proszę Cię, nie czekaj i pozwól, by ktoś mądry i kompetentny Ci pomógł.
      • denea Re: chyba nie wszyscy mnie zrozumieli... 08.06.09, 21:39
        Dobrze, że napisałaś. Mam nadzieję, że jakoś Ci ulży, bo trzymanie w
        sobie przeważnie w niczym nie pomaga. A skoro nie chciałaś z nikim
        porozmawiać w realu, to to forum jest chyba świetnym miejscem.
        Wiesz, myślałam o Tobie i mam wrażenie, że wcale nie uroda Twojej
        córeczki (czy raczej Twoje nastawienie do tej urody) jest problemem.
        Nie masz wrażenia, że coś się kłębi gdzieś głębiej ?
        Dołączę do chóru zachęcającego do skorzystania z pomocy specjalisty.
        4 miesiące po porodzie to niedużo, hormony wciąż dają czadu -
        szkoda, żebyś wpadała w poczucie winy i czarne myśli, jeśli masz
        coś, co da się leczyć.
        Pozdrawiam ciepło i trzymaj się.
    • black-cat Re: moje dziecko jest brzydkie, jest mi wstyd :( 08.06.09, 17:12
      Najgorsze, że uwierzyłaś w to, że masz brzydkie dziecko. Chcesz czy
      nie przekażesz jej własną wizję jej urody. I za lat kilkanaście
      dziewczyna będzie pełna kompleksów. Dla rodziców dzieci mają być
      najpiękniejsze, najmądrzejsze i naj naj naj. Co nie znaczy, że wszem
      i wobec mają rozgłaszać, że ich pociechy są właśnie naj - bo nie ma
      nic nudniejszego niż słuchanie tekstów pt. "A moja Wandzia to...).
      Piszę o Tobie. Nie doszukuj się w dziecku brzydoty. Uważasz, że
      Twoja córka jest brzydka więc podejrzewasz Bogu ducha winnych ludzi,
      że też tak uważają, bo nie mówią, że piękna. Łysa jest bo młoda
      jeszcze jest. Dużo małych dzieci jest łysych. Białoczerwone plamki
      jej zejdą, będzie prawdopodobnie w przyszlości dumną właścicielką
      delikatnej, porcelanowej skóry. Krzywy nosek pewnie jest w Twojej
      wyobraźni, chyba, że jej złamałaś. Jeżeli ona będzie wierzyć, że
      jest piękna, nawet jeżeli ten nos będzie wyjątkowo krzywy nie da go
      sobie zoperować, twierdząc, że dodaje jej pazura. I inni tez będą w
      to wierzyć. Obejrzyj zdjęcia swoje i męża z dzieciństwa i wtedy
      okaże się, że takie same były z was "brzydale".
      • eliszka25 Re: moje dziecko jest brzydkie, jest mi wstyd :( 08.06.09, 17:55
        po pierwsze wiekszosc dzieci po urodzeniu nie grzeszy uroda, bo porod, to wbrew
        pozorom ciezkie przezycie dla takiego maluszka. glowka musi wcisnac sie w kanal
        rodny, przez co czesto zostaje zdeformowana. maluch ma opuchnieta twarz, nos
        boksera, plamy na skorze itp. i to jest NORMALNE!!!! czaszka takiego maluszka
        jest jeszcze miekka i ksztalt glowy, wyglad buzi zmienia sie czesto bardzo w
        ciagu kilku pierwszych miesiecy po porodzie. niektore niemowlaki "dochodza do
        siebie" juz w kilka miesiecy po porodzie, a niektore dopiero ok. roku zaczynaja
        "wygladac jak ludzie".

        niepokojace sa za to twoje odczucia, bo wlasne dziecko kocha sie bez wzgledu na
        to, jak wyglada. dla rodzicow ich dziecko zawsze bedzie najpiekniejsze. z twoich
        wypowiedzi wynika m.in., ze dla ciebie wyglad coreczki, to duzy problem. ja
        stawialabym na depresje poporodowa (nie jestem lekarzem, wiem tak tylko sobie
        wroze). to, co piszesz jest niepokojace i podobnie jak juz kilka dziewczyn
        wczesniej, radzilabym ci wybrac sie do jakiegos psychologa czy psychiatry.
    • zebra12 To ja mam dla Ciebie propozycję 08.06.09, 18:58
      Prześlij mi na priv zdjęcie Twojej córki. Bo mnie się nie chce
      wierzyć w to, co mówisz. Jestem z Krakowa, jeśli jesteś z innego
      miasta to na bank się nie znamy. A i Kraków jest duży, a ja znam
      ludzi niewielu... smile
      Mój adres: zebra12@poczta.onet.pl
      Dodam, że moja córka też wg mnie urodziwa nie jest, a innym się
      podoba. Średnia była wstrętnym noworodkiem, ale kochałam ją całą
      sobą.
      • gryzelda71 Re: To ja mam dla Ciebie propozycję 08.06.09, 19:58
        Zebra ,kiedys widziałam fotkĘ twoich dziewczyn.
        I starsznie im współczuje,że własna mataka takie bzdury na ich temat pisze.
      • big.debora Re: To ja mam dla Ciebie propozycję 08.06.09, 21:39
        wstrętny noworodek????????????!!!!!!!!!!!!!!
    • koza_w_rajtuzach Re: moje dziecko jest brzydkie, jest mi wstyd :( 08.06.09, 21:01
      Głowa do góry.
      Nie wiem czy rzeczywiście Twoja córka jest brzydka, tak jak mówisz, ale na pewno
      wyrobi się z wiekiem. Przecież to jeszcze maleństwo.
      • ola_motocyklistka Re: moje dziecko jest brzydkie, jest mi wstyd :( 08.06.09, 21:32
        Moja córka miała być piękną brunetką ( po mężu). Urodziło się to to łyse, 3
        włosy na krzyż, rude, plamy na całej buzi, niebieskie oczy i wielkie odstające
        uszy-to po mężu; Teraz ma kilka lat, włosy jeszcze jej nie urosły, ma tam coś na
        głowie rudego, plamy zeszły, choć jeszcze trochę widać, uszy się trochę we
        włosach schowały. Od początku sama w duchu nabijałam się z niej że
        brzydka....ale ją kocham nad życie. Wszystkich rozbraja jej przepiękny uśmiech i
        piękne bielutkie ząbki bez żadnej dziurki. Od razu robi się pięknasmile
        Jeżeli teraz ci jest trudno, to być może przyjdzie z czasem. A dziecko masz nie
        po to by cię chwalili znajomi, ale bo to by było sensem i radością życia.
        Trzymam kciuki
    • delecta Re: moje dziecko jest brzydkie, jest mi wstyd :( 09.06.09, 00:13
      Pytanie najmniej chyba istotne w tej sytuacji - ale bardzo mnie
      ciekawi, czy tata Malutkiej też uważa ją za nieładną i czy też ma
      opory przed bliskością z dzieckiem?

      Do końca Cię nie zrozumiem - moje dzieci zawsze i od początku bardzo
      mi się podobały, a jeszcze bardziej, jak zaczęły być 'kumate',
      stroić minki, zaskakiwać nabywanymi umiejętnościami i okazywać
      prawdziwą radość na mój widok. I Twoje takie będzie, tylko zauważ to.
      Jak dziewczyny wcześniej wspomniały: masz depresję i sama z niej nie
      wyjdziesz.Idź do dobrego lekarza i wiesz, może znajdź sobie więcej
      zajęć? Zmęcz się, to nie starczy Ci sił na myślenie i swoim
      nieszczęściu.
      A z noskiem warto iść do laryngologa - na początek.

      Pozdrawiam Cię serdecznie, a Twojego Dzieciaczka jezcze bardziej.
      • ania_kr Re: moje dziecko jest brzydkie, jest mi wstyd :( 09.06.09, 09:05
        Ja swojemu synkowi próbuję poprawić wygląd czapkami, mam na ich
        punkcie bzika, wiem w jakim kroju czapeczki wygląda najlepiej i
        takie mu dobieram. Staram się też ubierać w twarzowe kolorki, żeby
        nie wyglądał blado. To oczywiście jak chce się pochwalić.
        Mi też się wydaje że to może być poważniejszy problem, bo wiele
        matek zdaje sobie sprawe, że nie ma najpiękniejszego dziecka świata,
        ale nie rzutuje to na ich poczucie bliskości z dzieckiem.
        • phantomka Re: moje dziecko jest brzydkie, jest mi wstyd :( 09.06.09, 09:30
          Mojej siostry kolezanka miala takie brzydkie dziecko. Mi osobiscie
          podoba sie wiekszosc niemowlat, ale na tamtego malca po prostu nie
          moglam patrzec, mial rysy twarzy starca, okropna mine. Byl po prostu
          wielkim brzydactwem. Widac bylo, ze mama to przezywa. Teraz chlopiec
          ma 8 lat. Nie mozna powiedziec, ze ma klasyczne piekno na twarzy,
          hehe, ale ma w sobie cos niezwykle intrygujacego, co powoduje, ze az
          milo sie na niego patrzy.
          Mozna odwrocic w druga strone. Widzisz piekna osobe, ale ona nie
          zachwyca, nie ma tego pazura, tego czegos w urodzie, co powoduje, ze
          jest niepowtarzalna. Takze prosty wniosek, same ladne rysy twarzy
          nie powoduja, ze ktos jest atrakcyjny. Na to sklada sie caly szereg
          dodatkow, o ktore ty musisz sie zatroszczyc, tzn. zaszczepiac w niej
          przekonanie o niepowtarzalnosci.
        • robin2510 Re: nic się nie przejmuj 09.06.09, 09:31
          mam kumpelę w pracy , która sama powiedziała że jak byla malutka to była tak
          brzydka ze jej mama nie wychodziła z nią na dwór bardzo długo bo się strasznie
          jej wstydziła. Nawet sama jej to powiedziała. Koleżanka jakoś psychicznie z tego
          powodu nie ucierpiała, ma dziś 31 lat i chociaż do miss nie należy to całkiem
          fajna z niej babka jest. Wcale nie jest jakaś okropna , jak to się mówi wyrosła
          i wyrobiła się z czasem. Teraz założy jakiś fajny ciuch, paznokcie pomaluje,
          lekki makijaż i w życiu warszawy bym nie powiedziała że ona była bardzo brzydka
          będąc dzieckiem. A do tego ma super charakter i nikt nie zwraca jakoś
          szczególnie uwagi na jej wygląd zewnętrzny , który seryjnie do najgorszych nie
          należy.
    • mamut.ka Re: moje dziecko jest brzydkie, jest mi wstyd :( 09.06.09, 23:05
      Eeeee,Ty tak poważnie? Mała ma dopiero 4 miesiące. Mnóstwo razy się
      zmieni, raz będzie podobna do Ciebie, raz do taty, albo do któregoś
      z dziadków, albo nie wiadomo do kogo. A potem wyrośnie na piękną
      kobietę.
      Jedno co mnie zastanawia ,to co to są te biało czerwone plamki.
      I czy nie masz czasem depresji poporodowej??
      • lopez32 Re: realna matko 10.06.09, 12:26
        napisz do mnie na j1016172@tlen.pl, proszę
    • krzysztof-lis Re: moje dziecko jest brzydkie, jest mi wstyd :( 10.06.09, 17:30
      > wiem że matka nie ma prawa powiedzieć tak o swoim maleństwie, ale
      > jest mi tak strasznie przykro...

      Bzdura
    • jktasp Re: moje dziecko jest brzydkie, jest mi wstyd :( 10.06.09, 17:42
      Nie martw się, mój młody tez był "brzydki", przez półtora roku łysy,
      odstające uszka, zadarty nosek, nieładne rysy buźki. Teraz ma 5 lat
      jest śliczny, ma kręcone włoski, duże oczy , dłuuugie rzęsy słodki
      usmiech. Kochaj ją bardzo, bo te chwile już nie wrócą. Niech Ci
      takie drobiazgi nie przeszkadzają. Poza tym nie ma malucha , który
      nie miałby czegoś slicznego.Pozdr
    • lilabe1 Do realnej_matki ! 11.06.09, 01:10
      Czerwone plamki to naczyniaki . Znikają opornie ale znikną tylko
      czasami jak będzie płakać albo pod wpływem innych emocji się trochę
      zaczerwienią.Dzieci brzydkie ładnieją. A ty udaj się do specjalisty !
      Obdarzaj dziecko uczuciem matczynym bo zrobisz mu krzywdę , na którą
      nie zasłużył.
      • koala500 Re: Do realnej_matki ! 11.06.09, 02:59
        o ten krzywy nosek zapytaj pediatrę
    • asia_i_p Re: moje dziecko jest brzydkie, jest mi wstyd :( 11.06.09, 22:07
      Czteromiesięczne niemowlęta rzadko są ładne. Są rozczulające,
      urocze, sympatyczne, ale co do urody, to nie przesadzajmy. Pamiętam,
      że mnie moja siostra w tym wieku zachwycała, a jak potem spojrzałam
      na zdjęcia. . .
      Tak, że te zachwyty to przeważnie sprawa hormonów, a obiektywnie
      rzecz biorąc, niemowlaki są raczej niepiękne.
      Jak dla mnie, to mniejszym problemem jest to, że widzisz córkę jako
      brzydką, a większym to, że się tym tak strasznie przejmujesz i aż
      uważasz, że to źle świadczy o tobie jako matce. Ona wyładnieje, a ty
      pokochasz (nie dlatego, że wyładniała, tylko po prostu). Daj sobie
      czas, wrzuć na luz. Poczytaj o depresji poporodowej, sprawdź, czy to
      na pewno nie to, a jeśli nie to, to się nie przejmuj. Nie ma
      obowiązku zachwycania się swoim szkrabem właśnie z powodu urody,
      znajdziesz inne powody do zachwytu.
    • eva_mendez Re: moje dziecko jest brzydkie, jest mi wstyd :( 12.06.09, 15:02
      ooo siet! Masz duży problem z akceptacją. Naoglądałaś się chyba za dużo reklam w
      tv i gazetach. NIe wszystkie dzieci są śliczne i nie dla każdego. Ale dla
      rodziców ich dziecko zawsze ale to zawsze jest najpiękniejsze na świecie.
      Dlaczego nie jest tak w Twoim przypadku? Hmm ciężko stwierdzić, może masz
      problemy przede wszystkim z akceptacją samej siebie? Dzieci mogą być brzydkie
      jako dzieci a potem rosną takie przystojniaki i takie laski, że szok! I na
      odwrót, dzieci ładne w niemowlęctwie wyrastają na brzydkie kaczątka smile
      Twoje dziecko z pewnością jest śliczne tylko przesadzasz a to, że ma czerwone
      plamki to żaden problem, na pewno zejdą.
      KOchaj ją najmocniej na świecie, zasługuje na to. smile
      • zefirekk Re: moje dziecko jest brzydkie, jest mi wstyd :( 12.06.09, 15:34
        moje dziecko też piękne nie jest. Przez opadające mocno powieki - zoperują mu to niedługo, ale i tak nie będzie miał wielkich orzechowych oczu - no malunie oczka. Starsze panie non stop mi każą go spać pokładać jak go widzą "bo dziecko zmęczone". Mimo, że piękny nie jest to i tak najukochańszy, radosny, ciekawy świata itp. itd. można wiele wymieniać. Skoro ktoś poleciał na mojego M. ( czyli ja hhehe, bo jakoś nie jego oczy zwróciły moją uwagę) to Obywatel też znajdzie babę tongue_out
Inne wątki na temat:
Pełna wersja