Coś mi tu śmierdzi

09.06.09, 13:13
www.tvn24.pl/-1,1604273,0,1,nazwali-mnie-sprzedajna-dziwka-pis_u,wiadomosc.html



Nie uważacie, że coś tu nie gra? Poprzedniego dnia (czyli w poniedziałek) aktorka z uśmiechem udziela wywiadu nawet się nie zająknąwszy o pobiciu (z soboty bodajże), a następnego dnia łka do słuchawki w tvn24. Policja nie przyjmuje zgłoszenia.. "sprzedajna dziwka pisu"... jakieś to wszystko grubymi nićmi szyte i ciut zbyt dramatyczne. I za bardzo przypomina mi sprawę płaczącej posłanki z ostatnich wyborów..
    • e_r_i_n Re: Coś mi tu śmierdzi 09.06.09, 13:20
      Tia, wszyscy się przeciw niej sprzysięgli - policja, lekarze, adwokaci.
      Ściema.
    • chicarica Re: Coś mi tu śmierdzi 09.06.09, 13:24
      Na kilometr. Zdechłą, nieświeżą kurą. A konkretnie Kurczakiem. Takim jeszcze
      sprzed wyborów.
    • mamamonika Re: Coś mi tu śmierdzi 09.06.09, 13:26
      Jak to nic nie gra? Pańcia gra, bo taki ma zawód i chyba jej dobrze
      płacą...

      Za dwa dni pewnie się okaże, że nie pobili tylko pobiła, nie ją,
      tylko ona rekord oglądalności w TV tongue_out
    • babcia47 Re: Coś mi tu śmierdzi 09.06.09, 13:45
      jak dla mnie to wszystko grubymi nićmi szyte a "poszkodowana" placze
      się w zeznaniach..policji kilka godzin po zdarzeniu zameldowała, ze
      została kopnieta w pośladki przez jednego mężczyznę..teraz juz
      opowiada, ze napadło ja trzech, dotkliwie pobiło..choć wczoraj
      Sianeckiemu udzielała wywiadu na stojaco, z usmiechem na ustach,
      była tez w SS gdzie nie wygladała na zmaltretowaną ani zszokowaną,
      jak przed chwila zasugerował JarKacz..bidusia po karetkę musiała
      zadzwonic, bo zaden lekarz prywatnie nie chciał jej opatrzyć, "nawet
      za pieniądze" (smile))..i do dziś nie ma obdukcji, nie złożyła wniosku
      o ściganie
      • babcia47 Re: Coś mi tu śmierdzi 09.06.09, 13:47
        ..a najciekawsze, ze nie zadzwoniła do "przyjaciół", którzy na pewno
        by tą sprawę mogli nagłośnić i wykorzystać bez naruszania ciszy
        wyborczej..
    • ladylu Re: Coś mi tu śmierdzi 09.06.09, 13:52
      generalnie cała akcja z serii żałosne.
    • kotbehemot6 Re: Coś mi tu śmierdzi 09.06.09, 14:04
      Ma kobietka swoje 5 minut. Za tydzien nikt o niej nie bedzie pamietac. Do
      następnych wyborów-czyja wtedy stanie sie twarzą???
    • zlotarybka_1 Re: Coś mi tu śmierdzi 09.06.09, 18:14
      teraz już się okazuje, że w stronę Białorusi zmierzamy, represje
      niczym u Łukaszenki.
      A słyszeliście dlaczego pani zgłosiła ten fakt dopiero kilka dni po
      zdarzeniu? - Bo w szoku była. No teraz ja w szoku jestem.
    • demonii.larua Re: Coś mi tu śmierdzi 09.06.09, 18:53
      No, takim zbukiem śmierdzi big_grin
    • deodyma Re: Coś mi tu śmierdzi 09.06.09, 20:21
      mowili, ze na NK babka konto ma i ludzie pisza pod jej adresem obelzywe komantarze.
      znalazlam jej konto, sprawdzalam i faktycznie tak jest.
      to sie teraz komenty na jej profilu posypiasmile
      szczerze mowiac mnie tez cos tutaj nie gra.
      • kim5 Re: Coś mi tu śmierdzi 09.06.09, 21:21
        Pani dzwoniła kilkukrotnie na 997 z komórki. Ponoć zgłaszała się
        poczta głosowa.
        A nie powinna się dodzwonić, bo z komórki dzwoni się na 112...
    • lineczkaa Re: Coś mi tu śmierdzi 09.06.09, 21:30
      "z twarzy wyglądajacych na wykształconych".

      Buahahahahahahahahahahahahahaha rech rech rech, nie powedziała "z
      kieszeni wystawały im legitymacje PO"?? dziwne big_grin
      no nie mogę, co za baba.
      • mazia Re: Coś mi tu śmierdzi 09.06.09, 21:38
        W dodatku była w takim szoku, że aż sobie z tego szoku poszła do fryzjera. Zamiast na policję. I obdukcję.
    • emigrantka34 Re: Coś mi tu śmierdzi 09.06.09, 23:02
      Pewnie, ze smierdzi, i to na kilometr. Jaki kraj, taka polityka.
      Przestalam sie interesowac pare miesiecy temu i nie zastanawiam sie juz
      co i jak, choc przyznaje, ze swego czasu bylam namietna ogladaczka
      TVN24.
    • marghe_72 Re: Coś mi tu śmierdzi 10.06.09, 00:08
      "Śmierdzi" to delikatnie powiedziane
    • wespuczi Re: Coś mi tu śmierdzi 10.06.09, 00:41
      wez
      tez mam takie przeczucie,
      ja na ten cyrk juz nie zwracam
      uwagi big_grin
    • owianka Re: Coś mi tu śmierdzi 10.06.09, 09:54
      No cóż, jak twierdzi JK, "w chamstwie, w agresji, w knajactwie, nie mamy z tymi
      panami szans". CBDU.
    • kali_pso Re: Coś mi tu śmierdzi 10.06.09, 10:00


      .....no i to drugą Jarucką- mitomankąwinkp
      • trautlusia Re: Coś mi tu śmierdzi 10.06.09, 10:45
        TIA, a jak Sawicka płakała bo ją "przystojniak" z CBA uwiódł a ona z
        tej całej "miłośći" tak zgłupiała że niby dała się wmanewować w
        łapówe to było dobrze tak?! PO pierwsze pomstowało że to skandal, że
        jak można bidulke do takiego stanu doprowadzić ... hipokryci jedni
        warci drugich
        • morgen_stern Re: Coś mi tu śmierdzi 10.06.09, 11:38
          Wiedziałam, że trautlusia zaraz z Sawicką wyjedzie wink zwróć jednakże uwagę, że w
          przeciwieństwie do afery "pobicia", wkręcenie Sawickiej wydarzyło się NAPRAWDĘ.
          Ale rozumiem, że w tej sytuacji trochę ciężko PiS wybronić tongue_out
          • trautlusia Re: Coś mi tu śmierdzi 10.06.09, 13:19
            morgen_stern napisała:

            przeciwieństwie do afery "pobicia", wkręcenie Sawickiej wydarzyło
            się NAPRAWDĘ.

            a Ty byłaś na miejscu i na własne oczeta widziałaś że Pani szła i
            nik i nic jej nie zaczepiał itp? Własnie jest u niej policja i
            składa wyjasnienia więc z ferowaniem wyroków i kpinami poczekała bym
            do wyjaśnienia sprawy.
            Te siniki na nogach to Kaczyński jej naibił wink
            • morgen_stern Re: Coś mi tu śmierdzi 10.06.09, 13:22
              Czy jesteś aż tak zaślepiona miłością do panów K., żeby nie widzieć, że ta cała
              historia się kupy nie trzyma?
              Mieli coś spin-doktorzy słabego nosa, bo znaleźli sobie kobietę z problemami
              emocjonalnymi i im się wszystko sypie smile
              • trautlusia Re: Coś mi tu śmierdzi 10.06.09, 13:35
                morgen_stern napisała:

                > Czy jesteś aż tak zaślepiona miłością do panów K., żeby nie
                widzieć, że ta cała
                > historia się kupy nie trzyma?

                ja zaślepiona ależ skąd, w przeciwieństwie do zwolenników PO i ich
                ślepiej miłości do Pana Premiera

                Natomist wolę poczekać aż sprawę wyjaśni policja i dopiero potem
                ewentualnie nabijać sie z kiepskiego przedstawienia.
                Zbyt wiele było spraw w których opinia publiczna wydala wyrok na
                podstawie doniesień prasowych a dopiero po dochodzeniu policji
                okazywało się że było inaczej.
                • morgen_stern Re: Coś mi tu śmierdzi 10.06.09, 15:49
                  > ja zaślepiona ależ skąd


                  Ależ skąd hehehe
        • babcia47 Re: Coś mi tu śmierdzi 10.06.09, 15:32
          Protesty dotyczyły tego, ze "słuzby" wybierają sobie człowieka do
          prowokacji..i kuszą, sprawdzają jaki jest jego próg uczciwości,
          kiedy i na co się połasi (to moja wersja tłumaczenia na
          zasadzie "jak dziad krowie na rowie") za Sawicka personalnie nikt
          się nie ujmował, bo zasłuzyła sobie na to co robiła, z marszu
          została wywalona z partii i skreślona z list wyborczych
    • morgen_stern Re: Coś mi tu śmierdzi 10.06.09, 11:36
      Nie sądzicie, że pierwotnie miała to być bomba wyborcza (pobicie niby było w
      sobotę), ale pisowcy wyczuli, że panna deczko niezrównoważona psychicznie i
      pomysł zarzucono? Sprawa w końcu wypłynęła, ale już chyba nie jest PiS-owi na rękę..
      • paszczakowna1 Re: Coś mi tu śmierdzi 10.06.09, 12:14
        Nie sądzę, bo jako 'bomba wyborcza' to się nie nadaje. Natomiast nadaje się na
        po wyborach, by odwrócić uwagę od porażki (niech gadają co chcą, taki wynik dla
        PIS to ogromne rozczarowanie) i trochę pojęczeć. Moim zdaniem faktycznie coś się
        wydarzyło (choć może nie pobicie) i doją to jak mogą. Stary jak świat numer
        partii opozycyjnych po przegranych wyborach. Jakby policjant zatrzymał kandydata
        PIS za jazdę po alkoholu, ukradziono któremuś samochód, albo szybę wybito,
        jęczeliby na ten temat.

        Ale co zastanawia, to błyskawiczny (i niemal w 100% nieprawdziwy) artykuł w
        Rzeczpospolitej. Ten tajemniczy 'znajomy' to pewnie Kurski we własnej osobie.
        • morgen_stern Re: Coś mi tu śmierdzi 10.06.09, 12:42
          Że Rzepa jest propisowska to wiadomo nie od dziś..
          • paszczakowna1 Re: Coś mi tu śmierdzi 10.06.09, 15:42
            > Że Rzepa jest propisowska to wiadomo nie od dziś..

            Ale do poziomu totalnego brukowca zjechała stosunkowo niedawno. Tu się nic nie
            zgadza - ktoś musiał tę notkę bardzo pośpiesznie pisać.

            www.rp.pl/artykul/2,317325_Pobito_aktorke_ze_spotow_PiS.html
            Tak czy inaczej, sprawa jest kompletnie duperelna, nawet jeśli był incydent z
            jakimiś żulami, a zajmowanie się nią czołowych polityków żałosne.

            Nieźle się jednak stało, że na PIS nie zagłosowałam...
        • babcia47 Re: Coś mi tu śmierdzi 10.06.09, 15:36
          Gras powiadał, ze było sporo telefonów do róznych gazet i nie
          tylko..ale chyba nikt się nie pokusił na wywleczenie tego tematu w
          czasie ciszy wyborczej, tym bardziej, ze nie było oficjalnego
          zgłoszenia na policje, obdukcji itd. Teraz to faktycznie niezły
          sposób na odwrócenie uwagi od wyników PiS (porażki lub sukcesu,
          niepotrzebne skreslić) no i JarKacz ma okazje znów grzmieć
          • morgen_stern Re: Coś mi tu śmierdzi 10.06.09, 15:49
            Być może tez chodzi o odwrócenie uwagi od gorszących połajanek Kaczyński -
            Ziobro wink Przecież partia jednością stoi!
            • anik0987 Re: Coś mi tu śmierdzi 10.06.09, 20:26
              Dzisiaj Kurski się produkował, jak to producent czy reżyser spotów pisu był
              szykanowany, a następnie został zamknięty (to nic, że był ścigany listem
              gończymsmile. Teraz owa pani, która twierdzi, że nie mogła się dodzwonić na
              policję, w końcu odebrała jakaś pani. Policja ma nagrania, że dodzwoniła się od
              razu, odebrał pansmile Najpierw twierdziła, że pobił ją jeden, lekko uderzając
              gdzieś tam. Potem zmieniła wersję, że było kilku i pobili ją mocno. Ktoś się tu
              mocno ośmiesza.
              ps. jakby nie chciała komentarzy na NK to mogłaby je zablokować (jak również
              ukryć profil). Widocznie to lubi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja