do_kitu_z_tym
10.06.09, 23:10
Jak w tytule. Piszę pod jednorazowym nickiem, bo mi wstyd strasznie
Mam 3-miesięcznego chłopczyka i 7-letnią córeczkę i notorycznie
niedosypiam. Dziś, po 3 gozinach snu, musiałam jechać ze sobą i straszą
córką na badania (pobranie krwi). Głupio zrobiłam, trzeba było brac
taksówkę, no ale odległośc głupia, jakieś 2 kilometry, ani to z małą
przejść (rano, zimno i marudzi), ani autobusem przejechać (przystanek
kilometr od domu, czeka się 10 minut, tak więc te dwa kilometry pokonuję
autobusem 30 minut), taksówkarzy mi szkoda targać na te dwa kilometry...
Ulice świetnie mi znane, to feralne skrzyżowanie też. Gadałam z córką i
po prostu nie zuważyłam czerwonego swiatła. Jeżdzę 4 lata, bardzo
ostrożnie, a tu coś takiego... nikomu na szczęście nic sie nie stało,
piesi dopiero ruszali z chodnika, na szczęście nic w poprzek akurat nie
jechało... Stasznie mnie to zdołowało... nie darowałabym sobie, gdybym
komuś coś zrobiła... Mam nie jeździc samochodem? A może głupieję od
siedzenia w domu i braku snu...?