Przejechałam na czerwonym świetle

10.06.09, 23:10
Jak w tytule. Piszę pod jednorazowym nickiem, bo mi wstyd strasznie sad
Mam 3-miesięcznego chłopczyka i 7-letnią córeczkę i notorycznie
niedosypiam. Dziś, po 3 gozinach snu, musiałam jechać ze sobą i straszą
córką na badania (pobranie krwi). Głupio zrobiłam, trzeba było brac
taksówkę, no ale odległośc głupia, jakieś 2 kilometry, ani to z małą
przejść (rano, zimno i marudzi), ani autobusem przejechać (przystanek
kilometr od domu, czeka się 10 minut, tak więc te dwa kilometry pokonuję
autobusem 30 minut), taksówkarzy mi szkoda targać na te dwa kilometry...
Ulice świetnie mi znane, to feralne skrzyżowanie też. Gadałam z córką i
po prostu nie zuważyłam czerwonego swiatła. Jeżdzę 4 lata, bardzo
ostrożnie, a tu coś takiego... nikomu na szczęście nic sie nie stało,
piesi dopiero ruszali z chodnika, na szczęście nic w poprzek akurat nie
jechało... Stasznie mnie to zdołowało... nie darowałabym sobie, gdybym
komuś coś zrobiła... Mam nie jeździc samochodem? A może głupieję od
siedzenia w domu i braku snu...?
    • eli81 Re: Przejechałam na czerwonym świetle 11.06.09, 08:31
      Dobrze że nic się nie stało, nie załamuj się, takie sytuacje się zdarzają
      najlepszym kierowcom, wystarczy np. za mało snu jak u Ciebie. Nie rezygnuj z
      jeżdżenia, poza tym na pewno teraz będziesz bardziej uważać, poczekaj, ochłoń i
      jeździj sobie dalej smile
      • elzbieta_1983 Re: Przejechałam na czerwonym świetle 11.06.09, 09:08
        zdarza się, zdarza. Nie panikuj, bo nie ma po co. szczęście że nic nikomu nie
        jest, teraz trochę rozważniej pojeździszsmile aa.. odstawianie się od jeżdżenia nie
        ma sensu wielkiego jeśli to tylko powód tego przejazdu. pozdrawiam i nie
        przejeżdżaj już czerwonychsmile
    • embeel Re: Przejechałam na czerwonym świetle 11.06.09, 10:44
      czyżbyś mieszkała w Marsylii wink. to tak dla rozładowania... oszczędzę
      przykładów, bo włos się czasem jeży...
    • beliska Re: Przejechałam na czerwonym świetle 11.06.09, 10:49
      Rzeczywiście przejełas skoro aż nick zmieniłaś.
      Każdemu się może zdarzyc, nawet niekoniecznie zmęczonemu.
      O zmęczeniu cos wiem, zakręcona jestem na maxa teraz często.
      Jak czujesz gorszy dzień, to nie jedź jak nie musisz
      albo sprobuj się 'obudzic' i skupić. Czasem takie akcje sa dobre, bo pomagają ustrzec się rutyny za kierownica, która bywa zabójcza.
      Miałam juz takie momenty, że nie byłam w stanie wziąć na ręce wlasnego dziecka, bo czułam, ze je upuszczę.
      Taksówkarzami się nie przejmuj-sami wybrali sobie zawod, rachunek wystawią i tak, więc jaki problem.
    • do_kitu_z_tym Re: Przejechałam na czerwonym świetle 11.06.09, 21:23
      Dzięki, kochane jesteście, bo spodziewałam sie linczu. Trochę mnie
      pocieszyłyście, ale i tak kilka.kilkanaście dni odpocznę od jazdy,
      to pewne. Uświadomiło mi to, jak bardzo trzeba uważać, kierowca
      nigdy nie powinien spocząć na laurach. Ja nawet bez radia jeżdzę,
      żeby mnie nie rozpraszało... Dzięki jeszcze raz...
Pełna wersja