triss_merigold6
12.06.09, 18:33
Tak się zastanawiam nad rozmnożeniem i rozważam różne za i przeciw.
Biologia mnie ciśnie i dostaję świra ale z drugiej strony nie
chciałabym zrobić gorzej potomkowi. Potomek jest dzieckiem raczej
bezproblemowym, otwartym, kontaktowym i lubi inne dzieci, młodsze
mogłoby być zupełnie inne. W literaturze mocno sprzeczne informacje,
w realu też. Syn regularny i częsty kontakt z ojcem ma, ex w
wychowaniu, opiece i podejmowaniu decyzji okołodziecięcych
uczestniczy. I jeszcze zawsze istnieje ryzyko, że aktualnemu szajba
by odbiła na punkcie własnego biologicznego i niewłasne traktowałby
gorzej i wtedy musiałabym się go pozbyć.