mona.m
13.12.03, 23:57
Mam ponad 6 miesięcznego synka, który czasami jest wręcz nieznośny. Najgorsze
są noce. Damianek mimo, że jest kąpany ok.8 to przed zaśnięciem broni się do
ok.23.Karmie go piersią i zanim zaśnie jeszcze parę razy mnie musi podgryść
ale to jeszcze jest do przejścia.Najbardziej denerwują mnie jego pobudki co
1.5 godziny aby troche possać mleka i gdyby zasypiał od razu ale nie on
jeszcze musi w nocy porozrabiać przed zaśnięcie.Po kilku tzkich nocach jestem
na niego wściekła i na niego krzycze.Wiem że nie powinnam ale już czasami mam
tego dość.W dzięń synek nie śpi za dużo więc nie wiem czemu w nocy przeżywamy
oboje koszmar ja z niewyspania a on bo na niego krzycze.Czy te nieprzespane
noce kiedyś się skończą?Niestety nie ma mnie kto wyręczyć choć na jedną
noc.Mam straszne wyrzuty sumienia że na niego krzycze alw nie potrafię się
opanować.Mam nadzieję że kiedy nastepnym razem kiedy będęmiała już
wszystkiego dość zacisne zęby i się nie zdenerwuje ale nie mam pewności.Nie
chce być niedobrą matką ale czasem wydaje mi się że jestem.