mąż kazał mi rozliczyć się za wakacje

    • danz Porządek musi być 16.06.09, 23:11
      To Ty za jego pieniądze jedziesz na wakacje i nie oddajesz?
      Ja bym Cię wyrzucił z domu!
      Jedzie na krzywy ryj, opala się gratis, zdjęcia za free, a jak oddać pieniądze
      to trzeba 10 miesięcy czekać.
      Skandal!
      • foczka_z_ochoty Re: Porządek musi być 16.06.09, 23:39
        U nas jest tak: albo mamy WSZYSTKO - oczywiście razem - wspólne dobra, wspólne
        konta, wspólne tajemnice - albo GOODBYE.

        Nie po to mówiłam 'nie opuszczę aż do śmierci' żeby się godzić na cokolwiek poza
        mną i tym co ja potrafię dać (miłość, ciepło, troska, poczucie bycia
        Najważniejszym i Najmądrzejszym itd.), i w drugą stronę tak samo to działa.
        Tylko razem jesteśmy piękną całością.

        To mój świadomy wybór, wiem co mam, i wiem że nigdzie poza Nim nie miałabym nic
        więcej, i w druga stronę tez chyba tak to działasmile))

        Żal mi tych, co się pogubili i choćby myślą o szukaniu jakiegoś 'oderwania' od
        bycia razem...
    • handzia55 Re: mąż kazał mi rozliczyć się za wakacje 16.06.09, 23:45
      Tacy idioci byli, są i będą. Sama to przerabiałam. Kiedy gdzieś
      chciałam pojechać domagaał się pieniędzy za benzynę. Nigdy nie
      zapomnę,chociaż to już 20 lat minęło, tych zagrywek. Córka wyrosła z
      bucików, ja mówię, że trzeba dziecku buty kupić a on na to, że
      przecież można wyciąć buciki na palcach i jeszcze trochę pochodzi.
      10 lat wytrwałam w tym "cudownym" związku, aż wreszcie zmądrzałam i
      wywaliłam dziada z domu. Miałam o tyle dobrze, że mieszkaliśmy w
      domu stanowiącym własność moich rodziców(rodzice mieszkali w innym
      mieście).O sądowych bataliach powieść można by napisać.
      Walczył jak lew o jak najniższe alimenty na córke, mnie wytoczył
      dziesiątki spraw sądowych. Tak się złożyło, że zarabiałam lepiej niż
      on, więc wytoczył mi sprawe sądową o alimenty na s i e b i e !!!!
      Ladna pogodo od Ciebie tylko zależy co z tym fantem zrobisz, czy się
      dasz wziąc pod nogę, czy przejrzysz na oczy i zrobisz z tym
      porządek. Zyczę sukcesów.
    • grogreg Nie bardzo rozumiem. 17.06.09, 00:13
      Komu masz oddać te pieniądze? Sobie?
      Przecież jako małżeństwo macie wspólnotę majątkową.
    • djbbx Re: mąż kazał mi rozliczyć się za wakacje 17.06.09, 00:49
      Zmień chłopa, bo ten ma jakieś schizy egzystencjalne wink
    • orr79 nie byliście na wakacjach zanim został Twoim mężem 17.06.09, 01:49
      ??? smile
    • pinocchio Troll - stary chwyt, nie pierwszy taki nie ostatni 17.06.09, 02:44
    • basia555 Re: mąż kazał mi rozliczyć się za wakacje 17.06.09, 07:10
      Ja bym się z nim rozwiodła.....
    • jaziun Re: mąż kazał mi rozliczyć się za wakacje 17.06.09, 07:43
      Co to za mąż? Ja na razie biegam za dziewczyną od kilku lat. Gdy to ja mam
      więcej pieniędzy ja płacę i jestem z tego szczęśliwy, gdy sytuacja jest odwrotna
      Pysia pamięta i robi to samo..
      Kupicie samochód to w dowodzie rejestracyjny będzie 80% maż 20% żona, OC 100% mąż?
    • nikt_inny wystaw mu rachunek za... 17.06.09, 09:27
      Co za idiotyzm - jeśli nie możesz zmienić męża (nie chcesz)
      to policz ile razy się kochaliście i każ mu za to zapłacić! wink
      z pewnością wyjdziesz jeszcze na plus wink
    • atena12345 dobre 17.06.09, 09:38
      tez mam znajomych, którzy z wszystkiego się rozliczają. Dochodzi do
      sytuacji, że w sklepie kupując dziecku buty czy cos tam, kłócą się
      czyja kolej zapłacić smile
      jakby mnie mąż zaczął rozliczać, zmieniłabym męża - poważnie.
      • ladna-pogoda Re: dobre 17.06.09, 11:20
        ha ha, skąd ja to znam

        on jest identyczny

        ciągle za coś ode mnie chce pieniądze

        kiedyś wystawił mi rachunek na pismie, że za każdy rok z nim mam mu
        iles tam zapłacic

        mam ten rachunek do tej pory smile
        • ladna-pogoda Re: dobre 17.06.09, 11:24
          a w ogóle to dlaczego ten watek jest na stronie głównej gazety bez
          mojej zgody?

          to jest zgodne z regulaminem?

          przecież on może to przeczytać, bo po samym tytule wątku domyśli
          się, że moze chodzić o niego
          • deodyma Re: dobre 17.06.09, 11:35
            a jak przeczyta , to co sie stanie?
            wytoczy Ci sprawe w sadzie za to?
            oboje jestescie powaleni.
            • ladna-pogoda Re: dobre 17.06.09, 12:02
              a nic się nie stanie, powścieka się i tyle
              • deodyma Re: dobre 17.06.09, 17:30
                wiec czym sie przejmujesz?
    • ideefiks żartujesz, prawda? 17.06.09, 09:53
      bo jeśli nie to masz poważny problem...
    • ottima Re: mąż kazał mi rozliczyć się za wakacje 17.06.09, 10:18
      Mąż????? I Ty go jeszcze nazywasz mężem???? Dostałby ode mnie walizkę, może być ta z wakacji, niech się spakuje i spada.
      • nitka09 Re: mąż kazał mi rozliczyć się za wakacje 17.06.09, 10:57
        wyobraźcie sobie taką sytuację: 50 rocznica ślubu teściów, zbiorczy
        prezent od 4 dzieci, dodatkowy od mojego TZ(medaliki złote) i w
        ostatniej chwili dodaje kopertę z kasą. pytam ile tam włozyłeś. odp:
        nie twoja sprawa, to z MOICH pieniędzy. dla wyjaśnienia - byliśmy
        już ze sobą 14 lat i mieliśmy 2 dzieci.
        • bevin000 Re: mąż kazał mi rozliczyć się za wakacje 17.06.09, 20:55
          Nieżle. Ale ja też mam się czym pochwalić. Mój były mąż jeszcze przed
          rozwodem uparł się, że odbierze mnie z obozu sportowego na którym
          byłam w wakacje i który sama sobie finansowałam oczywiście. Przy
          okazji zabrał moją koleżankę i przyjechali. Ja planowałam powrót
          pociągiem w 1 klasie co miało kosztować ok. 120 zł w jedną stronę
          oczywiście. Ale w tej sytuacji zwróciłam bilet. A szanowny małżonek
          zwrócił się do mnie, że mam oddać mu pieniądze za bilet na podróż
          moją jego samochodem! Dodam, że od mojej koleżanki w obydwie strony
          zainkasował 50 zł. Nieżle??? a mogłam dojechać wygodnie pociągiem ...
          niedługo po tym się z nim rozwiodłam, ale ciągle nie rozumiem
          dlaczego wracałam z nimi tym jego samochodem. Jakieś klapki miałam
          nie wiem. Sama tego nie rozumiem.
    • gronostaj8 jak to rozliczyć? 17.06.09, 11:09
      po co w sumie braliście ślub jeśli rozliczacie się oddzielnie, żyjecie każde niezależnie finansowo?

      Ślub to głównie łączenie finansów. Od wieków tak było, jest i będzie.
      • nitka09 Re: jak to rozliczyć? 17.06.09, 11:19
        ślubu nigdy nie braliśmy, rok temu wyprowadził się, teraz sponsoruje
        panienkę o 24 lata młodszą, nasze dzieci są już prawnie dorosłe. a
        podczas trwania naszego związku, każdy miał swoje "obowiązki
        finansowe", ja mając zarobki 3 - 3.5 razy mniejsze. gdy brakowało mi
        np. na dentystę lub na drogie zastrzyki w kolana - pożyczała lub
        dawała mi moja mama. śmieszne, no nie? ale czego to się nie robi w
        imię pełnej rodziny dla dzieci. smile
    • ktosco Re: mąż kazał mi rozliczyć się za wakacje 17.06.09, 12:49
      Ja z innej beczki smileJa znam sytuacje zupelnie odwrotna.To zona
      zarabia wielka kase.Maz ma duzo mniej a ona wymaga zeby on za
      wszystko placil.On nic nie pomaga w domu, bo ciagle sie uczy zeby
      miec lepsza prace(tak mowi maz)Maja 3 dzieci i dzieci bardziej wola
      ojca niz matke.Jeszcze w zyciu nie spotkalam takiej kobitki co ma
      kupe kasy a dzieci nie maja sie w co ubrac.Ona robi kariere w BXL
      ona spi w jednym pokoju a maz z dziecmi w drugim.Co byscie poradzili
      w takiej sytuacji?Ona mowi ze ciagnie to malzenstwo tylko dla dzieci
      bo beda nieszczesliwe jak tatka nie bedzie w pokoju obok.Ale czy te
      dzieci teraz sa szczesliwe jak ich rodzice zyja jak pies z kotem?A
      jeszcze jedno to taki typ matki co dzieci podrzuca na 2m(wakacje) do
      dziadkow a pozniej opowiada jakie to dzieci mialy super wakacje.Same
      z 70 latkami bo tam gdzie dziadki mieszkaja nie ma dzieci czasami
      zdaza sie ze przyjada inne dzieci na kilka dni.
      • bardzo-chce Re: mąż kazał mi rozliczyć się za wakacje 17.06.09, 14:37
        ja takiemu draniowi najpierw wystawiłabym rachunek za wszystkie lata za sex,
        sprzątanie, pranie i gotowanie a następnie zaproponowała rozwód ... i podział
        majątku. w końcu należy ci się połowa jeśli nie macie intercyzy.

        a tak na marginesie to zwykły cham, poszukaj sobie innego.
        • czarna9610 Re: to przestań z nim jeździć 17.06.09, 15:53
          wyślij samego z dziećmi, niech przez dwa tygodnie się z nimi
          pomęczy, ty w tym czasie odpoczniesz trochę od dzieci i od niego.
        • reniatoja Re: mąż kazał mi rozliczyć się za wakacje 17.06.09, 16:18
          Dlaczego to ty mialabys wystawiac mu rachunek za seks? A moze wlasnie on tobie? Co to za zalozenie, ze na seksie korzystal mąż, a nie ty? No, chyba że tak właśnie jest, to nalezy się współczucie. I szkoda, że kobiety jedyne, za co potrafia wymysleć rachunek, to seks. I jeszcze sprzatanie i gotowanie. Żenada. A facet żąda zwrotu za urlop, a nie za jakis tam seks czy inne USŁUGI. Spojrz sama na jakiej pozycji się stawiasz pisząc coś takiego,.
          • maadga Re: mąż kazał mi rozliczyć się za wakacje 18.06.09, 13:12
            Może jeszcze wystawić rachunek za urodzenie dzieci, karmienie
            piersią, zmienianie pieluch, oraz odszkodowanie za to że przez
            9mieisęcy nie mogła np pić alkoholu przecież to jawna
            niesprawiedliwość smile
            A poza tym jeśli każde z nich płaci za siebie to niech sam sobie
            kupi proszek do prania jedzenie itd... niech sam posprząta i
            upierze. A na dzieci po połowie koszty.
            Jak mu to nie pasuje to podanie o rozwód, alimenty na dzieci i żonę
            (bo zmieni jej się sytuacja materialna) a dobra materialne po
            połowie dom, samochód itd....
    • reniatoja Re: mąż kazał mi rozliczyć się za wakacje 17.06.09, 16:10
      ladna-pogoda napisała:

      > jak w tytule, mąż wczoraj kazał mi oddać mu pieniądze za wakacje, na
      > których byliśmy 10 miesięcy temu
      >
      > miał pretensje, że jeszcze do tej pory nie rozliczyłam się z nim

      W pozniejszym poscie piszesz tez, ze zarabiasz mniej niz mąż i nie byłoby Cie stac na sfinansowanie polowy tych wakacji. W tej sytuacji mam dwa pytania: dlaczego tak długo zwlekałaś z rozliczeniem się, przecież już kolejne wakacje za pasem, a ty przetrzymujesz należnosc jeszcze za poprzednie. Mam nadzieję, że spłacisz stosowne odsetki, w końcu maż mógł je uzyskać, gdybyś w terminie oddała mu kasę i by sobie wpłacił na jakąś lokatę. A tak to ma zero zysków.

      Drugie pytanie jest takie: Dlaczego, skoro Cię nie stać na takie wakacje, zdecydowałas się na korzystanie z dóbr na kredyt, z kieszeni męża. Uwazasz, że to w porządku? Nie masz wstydu czy co?

      Sądzę, że nalezy zaciągnąć kredyt gotówkowy i jak najszybciej rozliczyć się z małżonkiem. Podziękować za mile spędzony urlop i przeprosić za zwłokę.





      I wyciągnąć wnioski na przyszłość..... uncertain


      • sonic84 Re: mąż kazał mi rozliczyć się za wakacje 17.06.09, 18:21
        [i]W pozniejszym poscie piszesz tez, ze zarabiasz mniej niz mąż i nie byłoby Cie
        stac na sfinansowanie polowy tych wakacji. W tej sytuacji mam dwa pytania:
        dlaczego tak długo zwlekałaś z rozliczeniem się, przecież już kolejne wakacje za
        pasem, a ty przetrzymujesz należnosc jeszcze za poprzednie. Mam nadzieję, że
        spłacisz stosowne odsetki, w końcu maż mógł je uzyskać, gdybyś w terminie oddała
        mu kasę i by sobie wpłacił na jakąś lokatę. A tak to ma zero zysków.

        Drugie pytanie jest takie: Dlaczego, skoro Cię nie stać na takie wakacje,
        zdecydowałas się na korzystanie z dóbr na kredyt, z kieszeni męża. Uwazasz, że
        to w porządku? Nie masz wstydu czy co?

        Sądzę, że nalezy zaciągnąć kredyt gotówkowy i jak najszybciej rozliczyć się z
        małżonkiem. Podziękować za mile spędzony urlop i przeprosić za zwłokę.


        Masz niezłe poczucie humoru.
        Nie rozumiem w takim razie dlaczego zawarliście związek małżeński skoro twój mąż
        chce aby każde z was było finansowo niezależne.Skoro żąda zwrotu pieniędzy za
        wakacje,co jest w tej sytuacji nie tyle posunięciem bezczelnym i chamskim co
        absurdalnym,zaproponuj mu całkowity podział finansów i wszelkich dóbr
        domowych.Oddzielna półka w lodówce,oddzielne kosmetyki(mydło),papier
        toaletowy,płyn do zmywania naczyń czy kostki do zmywarki big_grin.Wyliczaj mu godziny
        spędzone przed telewizorem,ilość rozmów telefonicznych i odpowiednio dziel
        opłaty za rachunki.Ah i nie ma mowy o praniu czy prasowaniu jego rzeczy,no chyba
        że zgodzisz się to robić odpłatnie.Podobnie z gotowaniem.Ciekawe,jak "mężuś"
        zareaguje.
        • reniatoja Re: mąż kazał mi rozliczyć się za wakacje 19.06.09, 22:20
          > Masz niezłe poczucie humoru.


          Dla mnie przestawiony w tym wątku problem rozliczania się z meżem za wakacje jest jakiś tak absurdalny, że tylko absurdalna odpowiedź mogła mi przyjsć do głowy.

          > Nie rozumiem w takim razie dlaczego zawarliście związek małżeński skoro twój mą
          > ż
          > chce aby każde z was było finansowo niezależne.Skoro żąda zwrotu pieniędzy za
          > wakacje,co jest w tej sytuacji nie tyle posunięciem bezczelnym i chamskim co
          > absurdalnym,zaproponuj mu całkowity podział finansów i wszelkich dóbr
          > domowych.Oddzielna półka w lodówce,oddzielne kosmetyki(mydło),papier
          > toaletowy,płyn do zmywania naczyń czy kostki do zmywarki big_grin.Wyliczaj mu godziny
          > spędzone przed telewizorem,ilość rozmów telefonicznych i odpowiednio dziel
          > opłaty za rachunki.Ah i nie ma mowy o praniu czy prasowaniu jego rzeczy,no chyb
          > a
          > że zgodzisz się to robić odpłatnie.Podobnie z gotowaniem.Ciekawe,jak "mężuś"
          > zareaguje.

          Wszystko pięknie ładnie, tylko jedna dla mnie kompletna niewiadoma: PO CO W TAKIM RAZIE SIEDZIEC W TAKIM MAŁZEŃSTWIE? Mieszkac pod jednym dachem z człowiekiem obcym, ja się nawet tak nie rozliczam ze wspólniczką w biznesie, ale nie wyobrazam sobie czegos takiego w malzenstwie, w rodzinie, z czlowiekiem, ktoremu oddalabym wlasne serce i obie rogówki, gdyby trzeba było i mozna było. Dla mnie takie systemy finansowe są zaprzeczeniem małzeństwa.

          I dlatego pod humorystyczną odpowiedzią napisałam też ostatnie zdanie - całkiem serio. Trzeba z tej sytuacji (i pewnie wielu innych, których tu nie wyniesiono na forum publiczne) wyciągnać wnioski......
    • wakacyjna_iguana Re: mąż kazał mi rozliczyć się za wakacje 17.06.09, 19:12
      Dla mnie brzmi idiotycznie al nie wiem jakie wy macie od początku małżeństwa
      ustalenia finansowe (bo chyba jakies macie no nie???).
      Moim zdaniem w małżeństwie nie ma mowy o rozliczaniu, bo i tak cała kasa jest
      WSPÓLNA. Skoro wy się tak rozliczacie to CO SIĘ DZIEJE Z WASZYM MAŁŻEŃSTWEM???
      U nas zaraz po ślubie ustaliliśmy wszystko i jest jasno i klarownie - trzymamy
      się tego już 4 lata. Konto mamy wspólne, bo tak jest wygodniej (wcześniej
      mieliśmy 2 osobne i było to denerwujące, bo łatwiej dojść do ładu z 1 kontem.
      Nie rozumiem Was.
      • wakacyjna_iguana Re: mąż kazał mi rozliczyć się za wakacje 17.06.09, 19:20
        Dodam jeszcze, że 1,5 roku temu poszłam na urlop wychowawczy i też zajmuję się
        domem i dzieckiem (wkrótce dwójka będzie). Podgląd konta mamy oboje w każdej
        chwili na internecie. Zarabia teraz tylko mąż i jeszcze nigdy mi nie wypomniał
        że z naszego wspólnego konta wydaję pieniądze na to czy na tamto, czy że
        zrobiłam przelew na Allegro za swoje zakupy - ciuchy czy coś.

        Podtrzymuję, że w małżeństwie nie ma mowy o zwracaniu sobie kasy - bo jak można
        zwracać sobie ze WSPÓLNEGO budżetu???? Paranoja jakaś!!!!

        Dziwię się też Tobie - skoro macie osobne konta, to Ty nie masz pojęcia na co
        Twój mąż wydaje kasę i ile tak naprawdę zarabia, i za co zrobił przelew itp. Jak
        dla mnie to chore wszystko jest, bo w małżeństwie wszystko powinno byc jasne a
        kasa wspólna.
    • montezuma-revenge Re: mąż kazał mi rozliczyć się za wakacje 17.06.09, 20:03
      Tak tak, oczywiście.
      • nitka09 Re: mąż kazał mi rozliczyć się za wakacje 18.06.09, 13:30
        Z rozmów z koleżankami wynika, że głownie wtedy mają wspólne konto
        gdy to ona więcej zarabia.
    • 40cztery Re: mąż kazał mi rozliczyć się za wakacje 19.06.09, 10:21
      ladna-pogoda napisała:
      > mąż wczoraj kazał mi oddać mu pieniądze za wakacje, na
      > których byliśmy 10 miesięcy temu ... miał pretensje

      znajdź sobie kochanka. zapłaci za wakacje i na pewno będzie z tego zadowolony

      40cztery
    • motylkowapanna Re: mąż kazał mi rozliczyć się za wakacje 19.06.09, 14:55
      To nienormalne!!! Moj ojciec tez wyliczal kase na nas mojej mamie -
      choc ona pracowala i zarabiala lepiej od niego przez dlugi czas -
      wszystko dawala na dom a on kupowal sobie drogie ciuchy , kosmetyki
      (!) , jezdzil na zagraniczne wycieczki itp. Nam cale zycie mowil ze
      nie mamy pieniedzy i trzeba oszczedzac . Bardzo zaluje i zalowalam
      juz od dziecka ze moja mama nie rozwiodla sie z tym typem . Okazalo
      sie ze jak u nas na chleb nie bylo - bo niby splacalismy mieszkanie -
      on kupil dwa inne za gotowke !!! Uciekaj kobieto poki mozesz ,
      niech placi alimenty - wowczas bedzie uzasadnione rozliczanie sie z
      wakacji! To sa Wasze wspolne dzieci i Wasze wakacje - a
      Normalnyfacet po prostu cieszylby sie ze moze zonie i dzieciom
      zafundowac fajne wakacje !!!!Moj maz jest caly zadowolony jak
      dzieciaki sa usmiechniete i ja szczesliwa i mowie dziciom - tatus
      zabiera nas nad cieple morze - to mlode szaleja ze szczescia a ON Z
      NIMIsmileI jest dumny ze moze to zapewnic - bo dlugo nie bylo nas na to
      stac , ja zarabiam mniej ale to nie ma zadnego znaczenia bo jestesmy
      RODZINA smile
      • krupniok_pl Ale z odsetkami, czy bez ? 19.06.09, 15:28
        Bo na drugi raz może bardziej Ci się opłaci użyć karty kredytowej?
    • monikaa13 fajny żarcik :D:D:D 19.06.09, 18:54
      Podpucha!
      • bevin000 Re: fajny żarcik :D:D:D 19.06.09, 22:45
        Możliwe, ale temat ciekawy i niestety bardzo życiowy. Forumowicze
        przekazali wiele dobrych rad i spostrzeżeń, z niektórymi można
        dyskutować, ale generalnie niejedna dziewczyna powinna wziąć sobie je
        do serca.
    • martusia-4 Re: mąż kazał mi rozliczyć się za wakacje 19.06.09, 23:41
      no chyba nie od dzis wiesz, ze jest sknera jakich malo?!
    • barnabela Re: mąż kazał mi rozliczyć się za wakacje 20.06.09, 14:25
      Kobiety, przecież ten wątek na kilometr śmierdzi dziennikarską podpuchą!!! Wpisy autorki wątku są kompletnie "plastikowe", nie widzicie tego?? To nie jest osoba ani sytuacja z krwi i kości, nie ma tu za grosz autentyzmu. Nie dawajcie się nabierać, szkoda waszego czasu na wpisy, które służą tylko redakcji GW do podniesienia statystyki forum...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja