Opiekunka na wieczor/noc?

16.06.09, 11:53
Moja cora ma 4 miesiace i juz od dlugiego czasu jak zasypia
wieczorem to budzi sie dopiero 7-8 rano. Mamy wiec czasem ochote z
mezem gdzies sobie wyjsc wieczorem, jak juz mala spi - czy to kino,
czy restauracja, czy tez impreza, ale wiadomo, ze nie zawsze ktos z
rodziny jest chetny do zostania z mala, zwlaszcza jesli chcielibysmy
wrocic troche pozniej (2-3 w nocy).
I tu moje pytanie - zatrudnilyscie kiedys opiekunke tak na jeden
raz, zeby gdzies wieczorem wyjsc? Bo w sumie sobie tego nie
wyobrazam, zeby zostawic dziecko zupelnie obcej osobie, ktora
pierwszy raz widze... Niby dziecko spi, wiec tak naprawde zajmowac
sie nia nie trzeba, ale przeciez nigdy nie ma gwarancji, ze akurat
tego wieczoru sie nie obudzi. Czy moze macie jakas zaufana
opiekunke, z ktora wczesniej sie "poznaliscie" i jestescie z nia
umowieni na taki wieczor co jakis czas? Moze mozecie mi cos polecic
jak moge znalezc taka osobe?
    • bsl Re: Opiekunka na wieczor/noc? 16.06.09, 11:57
      ja mialam taka opiekunkę , usypiałam młodego , dziewczynki juz byly
      w łozkach
      a ja spokojnie moglam wieczorem wyjsc odetchnąc i spotkac sie z
      ludzmi
      w moim przypadku byla to dorosła córka pani pracującej w przedszkolu
      dziewczynek
      • ja1ja1 Re: Opiekunka na wieczor/noc? 16.06.09, 15:19
        skąd jestes? Ja czasem po pracy albo w weekendy opiekuje się 3
        miesięczna dzidzią.
        • girasole01 Re: Opiekunka na wieczor/noc? 16.06.09, 15:28
          Z Warszawy, a dokladniej Saska Kepa.
    • bri Re: Opiekunka na wieczor/noc? 16.06.09, 15:25
      Córeczka moja urodziła się przed terminem. Mieliśmy kupione drogie
      bilety na koncert, który miał wypadać na miesiąc przed jej
      urodzinami, a wypadł w końcu niecały miesiąc po jej urodzinach.
      Została z nią moja siostra, ale mimo, że z nią nie było żadnych
      problemów to my nie wytrzymaliśmy do końca i wyszliśmy z koncertu
      przed bisami.
    • wieczna-gosia Re: Opiekunka na wieczor/noc? 16.06.09, 16:56
      mialam taka przeestowana do starszych. Do mlodszych tez. Do najmlodszego mam
      starsze corki, strasznie drogo licza smile
    • aluc Re: Opiekunka na wieczor/noc? 16.06.09, 17:05
      zostawiałam "nowej" opiekunce, ale starsze dzieci, poza tym zawsze
      była z polecenia - popytaj znajomych, może mają opiekunkę "dzienną",
      która od czasu do czasu mogłaby przychodzić do ciebie wieczorem
    • lilka69 Re: Opiekunka na wieczor/noc? 16.06.09, 20:02
      od kiedy moj syn skonczyl 4 miesiace to zostawal 2-3 godziny kilka razy w
      tygodniu z niania( polecona i wspaniala!)ku mojej uciesze i odpoczynkowi( bylam
      na wychowawczym). teraz zdarza sie to bardzo sporadycznie.
      • myelegans Re: Opiekunka na wieczor/noc? 16.06.09, 20:14
        Kiedy syn byl niemowlakiem byla to babcia, kiedy przyjezdzala do nas
        raz na miesiac wyganiala nas na randke. Pozniej byla niania. Odkad
        skonczyl 3 lata mamy corke kolezanki, licealistke, przychodzi ok. 18-
        19, maly jest juz w pizamie po kolacji, albo nie i sie bawia,
        pozniej ona go kladzie, a sama oglada TV, siedzi na necie, czyta.
        Dziewczyna troche zarobi, a nie jest tak droga jak "zawodowa"
        niania. Maz ja pozniej odwozi do domu.
        • 83kimi Re: Opiekunka na wieczor/noc? 16.06.09, 22:37
          Ja od czasu do czasu zostaję wieczorem z małą dziewczynką (zaczęłam, gdy miała 4
          miesiące). Za pierwszym razem przez 2 h byłam w domu z jej mamą, która mi
          wszystko pokazała i zobaczyła, czy umiem się zająć dzieckiem, potem zostawałam
          już sama.
          • rzukers1 Re: Opiekunka na wieczor/noc? 17.06.09, 09:12
            Ja mam tylko taką. Odkąd młody przestał się budzić w nocy uspypiemy
            go mężem w każdy weekend przychodzi dziewcze a my idziemy w miasto.
            Najpierw mieliśmy sąsiadkę potem kiedy ona już nie mogła to poleciła
            nam koleżankę. Nie musi mieć ona wielkich kompetencji wystarczy, że
            jest ogólnie rozgarnięta i uczciwa. Młody prawie nigdy się nie budzi
            a jeśli się obudzi i przez dłuższy czas nie może zasnąć ma poprostu
            do nas zadzwonić. Nie wyobrażam sobie spędzania weekendów w domu.
            Póki młody regularnie się budził w nocy wychodziliśmy z mężem
            spotkać się z przyjaciółmi na zmianę inaczej chyba bym zwariowała w
            domusmile))
        • ib_k Re: Opiekunka na wieczor/noc? 17.06.09, 09:15
          myelegans napisała:
          Maz ja pozniej odwozi do domu.

          he, he ja nie kasandra... ale filmów hamerykańskich nie oglądałaś? nie wiesz czym się może skończyć takie, hmmmm... odwożenie licealistki?smile)
          • wieczna-gosia Re: Opiekunka na wieczor/noc? 17.06.09, 09:26
            wypadkiem samochodowym? (swiat wg. Garpa smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja