mama_stefana
15.12.03, 14:18
Pojedziemy do teściów.
Teściowie są super, będzie tam jednak szwagierka.
Jeszcze w ubiegłym roku było wszystko ok. Niestety, odkąd moja ciąża zrobiła
sie widoczna, a potem odkad urodził sie nasz synek stała się nieznośna i jest
po prostu bardzo złośliwa. Nie reaguję, bo wiem ze straciła swoje dzieciatko
w 8 tygodniu - wczesną wiosną, i współczuję jej bardzo. Sama nie wiem jak bym
sie zachowywała i jak bym to przeżyła

Ale mam juz dosyć.
Kiedy byłam w ciąży słyszałam, ze kobiety po 30 czesciej rodza upośledzone
dzieci, pytała czy robiłam jakies tam badana, a potem z troską i szczegółowo
opowiadała jakie to moga byc komplikacje. O straszeniu uszkodzeniami
okołoporodowymi nie wspomnę. A teraz ile razy sie spotykamy - na szczescie
rzadko, okazuje sie ze mój syn jest albo za drobny, albo niedożywiony, albo
mu za zimno, albo zbyt pobudzony..a jej kolezanek dzieci to....
Ostatnio usłyszelismy ze rozpuszczamy nasze dziecko - bo nosimy go na rekach

i bedzie sie zle zachowywał ...Rozpieszczamy synka, dziecko ponad
półroczne jest źle wychowane...ręce mi opadają...nie wiem za bardzo jak sie
zachować normalnie bym coś odpowiedziała tak zeby jej w piety poszło...a tu
nie mogę, wiem ze ona po prostu cierpi..
pomózcie co robić..