Dziecko i ustępowanie miejsca w tramwaju

22.06.09, 15:00
Widziałam sytuację z przystanku, więc może czegoś nie skumałam, ale... Wsiadała do tramwaju kobieta o kulach, chciała usiąść na wolnym miejscu, ale rzuciła się przed nią i zajęła je kilkuletnia dziewczynka. Na szczęście jakiś facet ustąpił. Mała rozsiadła się na zdobycznym miejscu, uśmiechnięta mama stanęła obok z torbą z zakupami. Dziwnie się poczułam.
    • kropkacom Re: Dziecko i ustępowanie miejsca w tramwaju 22.06.09, 15:06
      A to ja często widzę wyścigi o miejsce pań w średnim wieku i nastolatków akurat
      smile U nas są specjalne miejsca dla ludzi nazwijmy to chorych a nie ma za to dla
      dzieci.
      • czar_bajry Re: Dziecko i ustępowanie miejsca w tramwaju 22.06.09, 21:12
        W autobusach i tramwajach są specjalnie oznaczone miejsca dla inwalidów oraz
        matek z dziećmi.
    • gryzelda71 Re: Dziecko i ustępowanie miejsca w tramwaju 22.06.09, 15:30
      Może,gdyby pani o kulach nikt nie ustąpił miejsca matka zwróciłaby dziecku
      uwagę.Kto wie....
      • corneliss Re: Dziecko i ustępowanie miejsca w tramwaju 22.06.09, 15:37
        nie zadaniem kobiety o kulach bylo zareagowac, ale owej tryumfujacej matki, to
        jej dziecko;
        niestety nie zwrocenie uwagi kreuje przyszle pokolenie bez braku kultury i
        niezdolne do empatii, ciekawe czy ta mala ustapila by miejsca swojej steranej
        zakupami mamusi z siatami
        • echtom Re: Dziecko i ustępowanie miejsca w tramwaju 22.06.09, 15:41
          No w sumie mama stała obok z tą siatą.
          • gryzelda71 Re: Dziecko i ustępowanie miejsca w tramwaju 22.06.09, 15:44
            Ale kobieta z kulami siedziała tak?
          • kropkacom Re: Dziecko i ustępowanie miejsca w tramwaju 22.06.09, 15:45
            Ja też często nie siadam zwłaszcza z siatami smile Wole żeby to dziec się posadził
            (umie jednak ustąpić miejsca jak trzeba).
            • kropkacom Re: Dziecko i ustępowanie miejsca w tramwaju 22.06.09, 15:46
              I żeby nie było, nie siadam dla własnej wygody.
              • lidia341 Re: Dziecko i ustępowanie miejsca w tramwaju 22.06.09, 17:12
                Ja kiedyś jechałam autobusem od lekarza z synem (lat wtedy miał 6). Dziecko
                miało nie dawno zabieg chirurgiczny, więc mimo tłoku siedział. Ponieważ nie miał
                na "czole napisane dziecko po zabiegu chirurgicznym" (w przeciągu dwóch miesięcy
                miał dwa w pachwinach-przepuchlina, wodniak, i wędrujące jądra). Też mi się
                oberwało że nie ustąpił miejsca starszej kobiecie. Dopiero jak powiedziałam, że
                jest po zabiegach i nie chcę by sie wywrócił i gdzieś się uderzył, to baby
                zamknęły usta.
      • ola_motocyklistka Re: Dziecko i ustępowanie miejsca w tramwaju 22.06.09, 15:44
        Ja jako matka odpowiedzialna za przyszły poziom kultury i empatii mojej córki
        uwrażliwiałabym ją szczególnie na osoby ewidentnie i widocznie chore, typu
        właśnie kule, babcie i dziadziusiowie.....nawet młode osoby chore i o gorszej
        sprawności niż ogólnie przyjęta. To jest temat rzeka, bo możemy zacząć
        dyskutować o tym jak ktoś bardzo jest chory na pierwszy rzut oka, a dla każdego
        z nas to inne kryteria. Czasami może być tak że ja mam mnóstwo siat, dzieciak
        może mieć bardzo ciężki plecak ze szkoły, i usiądziemy, ale to na jednym
        siedzeniu w miarę możliwości, a nie dziecko siedzi matka z siatami stoi i
        jeszcze zadowolona, że jej dziecko takie sprytne.....ale cóż to wszystko
        podejście indywidualne.

        Inny przykład. Ostatnio na zajęciach adaptacyjnych u mojej córki w przedszkolu,
        przysiadłam się do małżeństwa na ławeczce. Moja córa biega lata, i przychodzi i
        mówi że chce do piaskownicy. Mówię jej idź dziecko, tylko pamiętaj tam też się
        bawią inne dzieci i proszę cię żebyś nie sypała piaskiem, bo może jakiemuś
        dziecku wpaść do oka a to bardzo boli. "Dobze", i poleciała. Pan siedzący obok
        mnie zwrócił mi uwagę, dlaczego musztruję i stresuję swoje dziecko-niech robi co
        chce...Odparłam, że nie stresuję, tylko zwracam uwagę córki na to że nie jest
        sama, i uczę ją w miarę możliwości zasad życia w grupie. Facet uśmiechnął się
        ironicznie....i stwierdził że od tego są panie w przedszkolu, a dzieci niech
        robią co chcą [czytaj: póki krzywda nie dzieje się JEGO córce...]

        Mi osobiście ręce opadły
        • echtom Re: Dziecko i ustępowanie miejsca w tramwaju 22.06.09, 15:54
          .i stwierdził że od tego są panie w przedszkolu, a dzieci niech
          > robią co chcą

          A jeśli pani zwróci uwagę JEGO córce, tata obsztorcuje panią?
          • ola_motocyklistka Re: Dziecko i ustępowanie miejsca w tramwaju 22.06.09, 15:57
            Może od września będę świadkiem takiej sceny, to się podzielę wrażeniamismile

            Zapewne tak, ale panie mam nadzieję, że sprawnie sobie poradzą z takim tatusiemsmile
    • iwoniaw I doskonale, że facet ustąpił 22.06.09, 17:01
      W czym zatem problem? Uważasz, że lepiej, żeby kilkulatka stała niż zdrowy,
      dorosły facet?
      • echtom Re: I doskonale, że facet ustąpił 22.06.09, 19:09
        Nie, dobrze, że facet ustąpił. Zauważ tylko, że dziecko nie siedziało. Dziecko
        szczupakiem rzuciło się na wolne miejsce przed nosem tej kobiety i to był dość
        nieprzyjemny widok.
        • kropkacom Re: I doskonale, że facet ustąpił 22.06.09, 19:13
          > szczupakiem rzuciło się na wolne miejsce przed nosem tej kobiety i to był dość
          > nieprzyjemny widok.

          Ile miała lat? Nieprzyjemny widok to jest jak nastolatek się rzuca na wolny
          fotel albo zdrowy dorosły. Kilkulatkowi jeszcze wybaczam albo ewentualnie
          zwracam uwagę. No, nie rób z niej potwora.
          • kropkacom Re: I doskonale, że facet ustąpił 22.06.09, 19:15
            Matka to widziała? Ja bym kazała dziecku ustąpić jeśli by samo tego nie zrobiło.
            • echtom Re: I doskonale, że facet ustąpił 22.06.09, 19:21
              Sądzę, że widziała. A potem sama stała pokornie obok młodej z siatą, więc co
              miała kazać obcej osobie ustępować?
              • kropkacom Re: I doskonale, że facet ustąpił 22.06.09, 19:25
                Wypraszam sobie, ja też przy dzieciach często stoję i zwróciłabym uwagę o ile
                dziecko by nie podniosło się samo.
                • kropkacom Re: I doskonale, że facet ustąpił 22.06.09, 19:26
                  A matka mogła nie widzieć skoro nie wiesz na pewno.
              • iwoniaw Akurat to, że matka stała obok siedzącego dziecka 22.06.09, 20:12
                specjalnie mnie nie dziwi. Trzymać kilkulatka na kolanach w tramwaju to żadna
                wygoda, a pozwolić mu stać to ryzyko, że zęby wybije na pierwszym zakręcie, o
                ile wcześniej go nie zadepczą.
                Co nie zmienia faktu, że dziecię się nie powinno na miejsce rzucać przed
                niepełnosprawną osobą, ale nie wiemy, czy matka to widziała i jak szybko miejsce
                się znalazło dzięki facetowi, który ustąpił.
                • kropkacom Re: Akurat to, że matka stała obok siedzącego dzi 22.06.09, 20:43
                  > Co nie zmienia faktu, że dziecię się nie powinno na miejsce rzucać przed
                  > niepełnosprawną osobą,

                  Dzieciaki robią rożne głupoty i zawsze można na taką okazje dodatkowo pouczyć i
                  zdjąć z miejsca. A co jak takie rzeczy robi dorosły? To już jest masakra sad
        • agazagie Re: I doskonale, że facet ustąpił 22.06.09, 19:47
          Ja za to kiedyś byłam świadkiem jak "biedna, schorowana staruszka" wtargnęła do
          tramwaju i wcisnęła się na siadającą właśnie panią. Ta pani spojrzała tylko na
          nią i pokręciła głową - siadła dalej bo były miejsca. A owa staruszka wysiadła
          na następnym przystanku.
          No przecież to udusić można. Jakoś nie mam wyrozumiałości do starych babsztyli
          (gwoli wyjaśnienia babsztylami są właśnie takie "schorowane" ale do wolnego
          miejsca to jak gazele mkną torpedując po drodze wszystko i wszystkich).
          A propos tematu: w środkach komunikacji miejskiej są przecież oznaczone miejsca
          - zarówno PCK jak i dla matek z dziećmi na kolanach. Nigdy na nich nie siadam
          (chociaż nawet jak siedzę na "zwykłym" to i tak ustępuję... teraz przede
          wszystkim kobietom w ciąży bo wiem jak to jest stać w zatłoczonym autobusie z
          bebzonem do kolan) ale gdybym była z dzieckiem a zobaczyłabym na takim miejscu
          kogoś "nieuprawnionego" to poprosiłabym o ustąpienie. No bo kurdę...
          • nangaparbat3 Re: I doskonale, że facet ustąpił 22.06.09, 22:29
            Kiedys sie dowiesz, jak to jest stac z chorymi
            stawami/kręgosłupem/najróżniejszymi przypadlosciami, ktore ludzi dopadają na
            starosc (i nie tylko).
    • kali_pso Re: Dziecko i ustępowanie miejsca w tramwaju 22.06.09, 17:06

      Dobrze, że ustąpił.
      W zasadzie nic takiego się nie stało. Zupełnie inna powinna być
      reakcja matki, gdyby nikt nie ustępował, wtedy możnabyłoby się nad
      nią poznęcać na forumwinkp Chociaż ja nigdy nie sadzam/sadzałam syna
      dopóki nie rozejrzałam się, czy ktoś nie jest bardziej w potrzebie
      niż my.
    • wieczna-gosia Re: Dziecko i ustępowanie miejsca w tramwaju 22.06.09, 17:24
      echton jak to juz tutaj bylo powiedziane bycie matka nie uszlachetnia. Jak ktos
      byl chamem to pozostal.
    • deodyma Re: Dziecko i ustępowanie miejsca w tramwaju 22.06.09, 20:17
      no to pieknie...
      mamusia powinna zwrocic uwage swojej coreczce a nie stoi i
      debilowato sie usmiecha.
      • kropkacom Re: Dziecko i ustępowanie miejsca w tramwaju 22.06.09, 20:45
        Jak nie zajarzyła co się stało to co miała zrobić?
        • nangaparbat3 Re: Dziecko i ustępowanie miejsca w tramwaju 22.06.09, 21:26
          Dziewczynka mogła byla nie zauważyc pani o kulach.
          Dobrze, ze pan ustąpil.
          Natmiast matka powinna usiasc, postawic na ziemi cięzkie siatki i wziac dziecko
          na kolana.
          W żadnym razie nie powinna stac z siatkami obok siedzącej corki.
          • iwoniaw "w żadnym razie" bo ty tak uważasz? 22.06.09, 21:35
            > Natmiast matka powinna usiasc, postawic na ziemi cięzkie siatki i wziac dziecko
            > na kolana.
            > W żadnym razie nie powinna stac z siatkami obok siedzącej corki.

            No to przyjmij do wiadomości, że niektórym wygodniej posadzić dziecko na
            siedzeniu niż na własnych kolanach, a niektóre siatki mają to do siebie, że
            położone luzem stać nie będą, za to ich zawartość będzie się przetaczać po całym
            wagonie.
            • nangaparbat3 Re: "w żadnym razie" bo ty tak uważasz? 22.06.09, 21:51
              Tak - bo JA tak uważam.
              Bo:
              1. Małe dziecko w autobusie lub tramwaju powinno byc jakos przytrzymywane przez
              doroslego - zdecydowanie lepiej, by w razie gwaltowniejszego hamowania po
              pojeździe turlala sie siatka niz corka.
              2. Dziecko powinno wiedziec, że matka troszczy sie o nie - ale też o siebie
              samą. Że mame tez bolą nogi czy plecy, ze ciężko jej stac z cięzkimi siatkami.
              Jeśli rzeczywiscie nie moze usiasc, powinna chociaż polozyc siatki obok dziecka
              - zrobic cos takze dla siebie, dla wlasnej wygody.
              3. Oczywiscie matka moze stac z cięzkimi siatkami obok siedzącej corki. Nie ma
              prawa, które by jej tego zabroniło. Ale potem niech sie nie dziwi, ze corka (i
              oczywiscie rownie dobrze syn) nie widzi najmniejszego pwodu, by dzielic jej
              obowiazki, troszczyc sie o nią (czy o kogokolwiek innego), pomyslec, ze ktos
              poza nia może byc zmeczony.
              • e_r_i_n Re: "w żadnym razie" bo ty tak uważasz? 22.06.09, 22:06
                Jakie to wszystko proste i zawsze z takimi samymi konsekwencjami.
                Kiedyś mnie jakaś pani w metrze próbowała na Twoją modłę przekonać, jakież to ja
                mam niewychowane dziecko, bo je posadziłam (i ono siedzi), a ja stoję. Po prostu
                diabła wychowuję.
                • nangaparbat3 Re: "w żadnym razie" bo ty tak uważasz? 22.06.09, 22:11
                  Byłyżbysmy w metrze?
                  • e_r_i_n Re: "w żadnym razie" bo ty tak uważasz? 22.06.09, 22:12
                    Nie wiem, czy byłyżbyśmy wink
          • echtom Re: Dziecko i ustępowanie miejsca w tramwaju 22.06.09, 21:58
            Ja też wyznaje szkołę brania dziecka na kolana. Kiedyś była na ten temat długa i zażarta dyskusja na forum Społeczeństwo. Sama praktykowałam wersję ekstremalną - kiedy jeździłam z 3 maluchami tramwajem na plażę, najstarszą sadzałam obok, a po jednej młodszej brałam na każde kolano. smile
            • nangaparbat3 Re: Dziecko i ustępowanie miejsca w tramwaju 22.06.09, 22:00
              aż żaluje, że Was wtedy nie spotkalam i nie zrobiłam zdjecia smile
              • echtom Re: Dziecko i ustępowanie miejsca w tramwaju 22.06.09, 22:05
                Żałuj smile
            • kropkacom Re: Dziecko i ustępowanie miejsca w tramwaju 22.06.09, 22:06
              Staram się nie brać dziecka a zwłaszcza dwójki na kolana a bo mi niewygodnie.
              Jestem niska i nogi mi odpadają normalnie. O niebo wygodniej mi stać obok.
              Dzieci mam mądre i z ustępowaniem miejsca nie mam kłopotu. Czy to tak trudno pojąć?
              • echtom Re: Dziecko i ustępowanie miejsca w tramwaju 22.06.09, 22:09
                Zawsze są dwie szkoły - falenicka i otwocka wink
                • kropkacom Re: Dziecko i ustępowanie miejsca w tramwaju 22.06.09, 22:11
                  To żadna szkoła. Moje warunki fizyczne są nie do przejścia smileMało jest autobusów
                  z niskimi siedzeniami żeby moje nogi dotykały ziemi. A nie będę się męczyła żeby
                  ktoś coś sobie tam tłumaczył.
              • kropkacom Re: Dziecko i ustępowanie miejsca w tramwaju 22.06.09, 22:09
                A poza tym dzieci też maja prawo siedzieć w autobusie czy tramwaju. Czy się mylę?
                • mynia0 Re: Dziecko i ustępowanie miejsca w tramwaju 22.06.09, 22:13
                  dziecku się nie dziwię, ale rolą matki jest tłumaczyć i uwrażliwiać
                  na ludzi starszych i chorych. mnie nieraz, choćby jak byłam w ciazy
                  ustępowano miejsca i zwykle robiły to osoby starsze, bardzo głupio
                  się z tym czułam. ale moja starsza córka widząc takie zachowania
                  czegoś się przy okazji nauczyła.

                  szacunku do starszych trzeba uczyć - w końcu my tez kiedy się
                  zestarzejemy i będziemy oczekiwac od dzieci i wnuków tegoż właśnie
                  szacunku. a wtedy na naukę jakby za późno, czyż nie?
                • nangaparbat3 Re: Dziecko i ustępowanie miejsca w tramwaju 22.06.09, 22:26
                  kropkacom napisała:

                  > A poza tym dzieci też maja prawo siedzieć w autobusie czy tramwaju. Czy się myl
                  > ę?

                  Oczywiscie ze maja prawo, a nawet POWINNY siedziec - męczą się latwiej, są
                  niziutkie, wiec w tloku sie podduszają, w ogóle z prawem dziecka do siedzenia
                  nie chce polemizowac. Na odwrot, matkom z malymi dziecmi sama ustepuję miejsca.
                  Jednocześnie jednak uważam, ze powinny siedziec obok rodzicow - a jeśli brak
                  miejsca, na kolanach. Poza wszystkim, jak już mialam zaszczyt powyzej, balabym
                  się, ze male dziecko w razie hamowania poleci jak pilka - a trudno je
                  przytrzymywac stojac.
              • nangaparbat3 Re: Dziecko i ustępowanie miejsca w tramwaju 22.06.09, 22:16
                Wiesz, trudno.
                Ja jestem kinestetyczką i to, jak ludzie "umieszczaja" siebie w przestrzeni i
                względem innych, wydaje mi sie niezmiernie istotne, ważniejsze od słów, pouczeń
                etc.
                Na Twoim miejscu, skoro Ci niewygodnie, oddawalabym im do potrzymania torbę,
                nawet lekką, czy cokolwiek innego. Symbolicznie, choc bez komentarza -
                niepotrzebny by zrozumiały, ze dbamy o wszystkich.
                • kropkacom Re: Dziecko i ustępowanie miejsca w tramwaju 22.06.09, 22:27
                  forum.gazeta.pl/forum/w,575,74461369,74461369,Dumna_z_syna_.html
                  • nangaparbat3 Re: Dziecko i ustępowanie miejsca w tramwaju 22.06.09, 22:32
                    To gratuluje smile
                    Ale tez sie pochwalę: moja corka wlasnie jako pieciolatka po prostu przestala
                    siadac w środkach lokomocji - odmawiala i juz.
                    • kropkacom Re: Dziecko i ustępowanie miejsca w tramwaju 22.06.09, 22:39
                      To ja jednak wolę wersję z ustępowaniem niż z nie siadaniem. smile
                      • nangaparbat3 Re: Dziecko i ustępowanie miejsca w tramwaju 22.06.09, 22:40
                        Ja też - ale ona wybrala inaczej.
                        • kropkacom Re: Dziecko i ustępowanie miejsca w tramwaju 22.06.09, 22:42
                          smile Altruistka.
                          • nangaparbat3 Re: Dziecko i ustępowanie miejsca w tramwaju 22.06.09, 22:55
                            Raczej podejrzewam, ze zostala wcześniej ochrzaniona przez kogos obcego za
                            nieustąpienie miejsca (przy mnie nie mialo to miejsca, ale czasem jeździla z
                            nianią) i od tamtej chwili na wszelki wypadek wolala nie siadac.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja