długie nauczycielskie urlopy

22.06.09, 20:49
Jestem wściekła na zbyt długie nauczycielskie urlopy. W zeszły piątek
zakończenie roku przedszkolnego, a dziś wydali dzieciom ich rzeczy i już w
przedszkolu będą zasady jak podczas dyżuru. Moje dziecko cierpi ze nie będzie
w swojej sali, albo co gorsza będzie musiał leżakować jeśli trafi do grupy z
młodszymi dziećmi. Nie mam żadnych zarzutów dotyczących konkretnych
nauczycieli z jego przedszkola, ale zasada dwuipółmięsiecznych nauczycielskich
wakacji to przesada. Czasy się zmieniły: dzieci nie biegają z kluczem na szyi,
babcie mają swoje życie, a dla normalnego zatrudnionego 3 tyg urlopu to max
(zmiany zresztą słuszne). Dlaczego nic się nie zmieniło w szkołach i
przedszkolach?! Jeszcze posiadając starsze dziecko można je wysłać na kolonie,
ale przedszkolaka?
    • iwoniaw Dziwnie macie w przedszkolu 22.06.09, 20:53
      U nas, owszem, przedszkole czynne tylko do końca czerwca (potem już tylko
      dyżurne), ale póki co dzieci normalnie są w swoich salach ze swoimi paniami i
      rzeczami, choć wszelkie zajęcia dodatkowe się już skończyły i pożegnanie
      forimalne zerówki było w ub. tygodniu.
      • little_fish Re: Dziwnie macie w przedszkolu 22.06.09, 21:02
        ale przecież żadna z tych pań nie ma 2 i pół m-ca wakacji - każda ma
        urlop 2-3tygodnie, a pozostała część pełni w tym czasie dyżur.
        Dzieci jest mniej, dlatego grupy są łączone. przecież Twoje dziecko
        nie pozostało bez opieki
      • e_r_i_n Re: Dziwnie macie w przedszkolu 22.06.09, 21:04
        Dokładnie - tutaj to problem raczej w przedszkolu, nie systemie. W przedszkolu
        mojego dziecka też do końca czerwca były normalne zajęcia, dotychczasowe grupy itd.
        Wakacje są głownie dla dzieci - moje w czerwcu działało resztką sił.
        Ja bym nauczycielem być nie chciała, nawet mając tak długi urlop. Ale Tobie nikt
        nie broni smile
        Szczerze mówiąc, mnie bardziej wkurzają pojedyncze dni wolne w trakcie roku
        (typu święto szkoły, egzamin szóstych klas), niż ferie i wakacje, które są
        oczywistą oczywistością. Dodatkowo - jednak problemów większych z miejscem w
        dyżurnym przedszkolu nie ma. Z jakimś "Latem w mieście' - sporo większe.
        No i to kolejny argument, żeby przemyśleć wersję, ile dzieci mieć - żeby np.
        mieć kasę na kolonie dla wszystkich.
        • ciociacesia dobrze ze ja mam opcje 23.06.09, 19:25
          na wies do babci. ekonomicznie i ekologicznie smile
      • pan-kabak To jakiś szwindel 02.07.09, 16:05
        Normalnie nauczyciel przedszkola nie ma takich wakacji jak w szkole.
        Jest 35 dni roboczych - nieco więcej niż gdzie indziej, ale do
        szkoły się to nie umywa (tam jest ok. 50 dni roboczych wakacji, 10
        ferii międzysemetralnych, po ok. 5 na Boże Narodzenie i Wielkanoc,
        czyli razem jakieś 70 dni roboczych).
        • stachukwa Re: To jakiś szwindel 02.07.09, 19:55
          To se kochanieńki pójdź do szkoły pracować jak tak zazdrościsz
          nauczycielom. Poużerasz się trochę z dzieciakami, obdarzą Cię nieraz
          epitetami pięknymi, będziesz ciągle walczył o dyscyplinę. Rodzice
          jeszcze nazwą Cię nierobem, że nic nie uczysz ich dzieci.
          Proszę bardzo idź popracować kolego w szkole. Naprawdę nikt Ci nie
          broni. I będziesz miał 2 i pół miesiąca wakacji - jeszcze płatnych,
          Pozdrawiam Cię drogi kolego -
          katecheta
          • radzio66 Re: To jakiś szwindel 02.07.09, 20:51
            Podpis wyjaśnia Twoje problemy.
          • mala79-online Re: To jakiś szwindel 02.07.09, 20:52
            stachukwa napisał:

            > To se kochanieńki pójdź do szkoły pracować jak tak zazdrościsz
            > nauczycielom. Poużerasz się trochę z dzieciakami, obdarzą Cię nieraz
            > epitetami pięknymi, będziesz ciągle walczył o dyscyplinę. Rodzice
            > jeszcze nazwą Cię nierobem, że nic nie uczysz ich dzieci.
            > Proszę bardzo idź popracować kolego w szkole. Naprawdę nikt Ci nie
            > broni. I będziesz miał 2 i pół miesiąca wakacji - jeszcze płatnych,
            > Pozdrawiam Cię drogi kolego -
            > katecheta

            Tak, tylko nauczyciele ciężko pracują a pozostała część społeczeństwa z nikim w pracy się nie użera - tylko leży i pachnie.
    • mynia0 Re: długie nauczycielskie urlopy 22.06.09, 21:05
      ech, nie masz pojęcia o urlopach nauczycielskich. nauczyciel w
      przedszkolu ma 35 dni urlopu w roku, czyli o kilka więcej niż każdy
      pracownik. to tak strasznie dużo?

      ŻADEN nauczyciel nie ma wakacji jak to piszesz przez 2, 5 miesiąca.
      wakacje mają uczniowie. a nauczyciele w szkołach zasuwają na
      konferencjach po końcu roku, dokonują podsumowań, mierzą jakoś
      cpracy, a od 15 sierpnia / w praktyce od 16, bo 15 to święto/ sa do
      dyspozycji dyrektora, w tym czasie robi sie kolejne konferencje,
      poprawki dla uczniów, przygotowuje się plany pracy, rozkłady
      materiału, kryteria oceniania i tysiące innych dokumentów, o których
      rodzice nie mają bladego pojęcia. więc nie pisz mi, że przez 2, 5
      miesiąca nauczyciel patrzy w sufit.

      i nie masz 3 tygodni urlopu, tylko jak sądzę 26 dni roboczych,
      podczas gdy nauczyciel ma ustawowo 6 tygodni liczonych z sobotami i
      niedzielami. wychodzi wiecej niż 26 dni z kodeksu pracy, ale nie
      jest to 2, 5 miesiąca, tylko o 9 dni - tak jak nauczyciele w
      przedszkolu. jak nie wierzysz, sprawdź sobie przepisy, a potem
      narzekaj. jak świat światem tak w przedszkolach i szkołach jest od
      conajmniej 1982 roku, bo wtedy powstała karta nauczyciela, a akurat
      te przepisy nie były nowelizowanew jakiś znaczny sposób.
      • mynia0 Re: długie nauczycielskie urlopy 22.06.09, 21:08
        aha - te pojedyncze dni też mnie wkurzają, bo bardzo dezorganizują
        i rozleniwiają pracę. ale to ustalają nasi ministrowie i rząd, a nie
        nauczyciele. gdybym mogła, to zlikwidowałabym to.
        • e_r_i_n Re: długie nauczycielskie urlopy 22.06.09, 21:15
          mynia0 napisała:

          > ale to ustalają nasi ministrowie i rząd

          Sorry, ale dzień szkoły to nie jest decyzja ministra i rządu.
          • patka_s Re: długie nauczycielskie urlopy 22.06.09, 21:21
            Przecież w dniu święta szkoły budynek nie jest zamknięty tylko
            dzieci biorą udział w uroczystościach, przynajmniej powinny...
            • mynia0 Re: długie nauczycielskie urlopy 22.06.09, 21:29
              > ponoc najgorsza z mozliwych opcja. dlaczego? zaganiaja do
              pracy/traktuja jak
              > uczniów całe zycie? o co wlasciwie chodzi?

              święto szkoły to dzień wolny od zajęc dydaktycznych, ale nie od
              opiekuńczych - czyli lekcji nie ma, a sa jakies zawody, teatrzyki i
              inne takie tam. moja szkoła nie ma święta - i dobrze, bo to kolejna
              bzdura moim zdaniem.
              • e_r_i_n Re: długie nauczycielskie urlopy 22.06.09, 21:30
                Tia. W święto szkoły o ile pamiętam świetlica była 'w szczególnych przypadkach',
                obiadów - brak.
                • mynia0 Re: długie nauczycielskie urlopy 22.06.09, 21:36
                  albo źle pamiętasz, albo miałaś fatalną szkołę, której najłatwiej
                  było zapędzić dzieci w jedno miejsce i przeczekać. teraz jest
                  inaczej. trzeba sie bardzo dużo napracować nad teatrzykami,
                  bajkami, akademiami i zawodami sportowymi. wszystko zalezy od
                  dyrekcji szkoły. u mnie święta nie ma, ale jest piknik z okazji
                  dnia dziecka i dzieci są pod naszą opieką o 8 rano aż do 21, bo
                  wszysctko jest zakończone dyskoteką - tak było w tym roku
                  przynajmniej. mało nie padłam po takim dzionku w szkole uncertain
                  • iwoniaw Re: długie nauczycielskie urlopy 22.06.09, 21:39
                    > albo źle pamiętasz, albo miałaś fatalną szkołę, której najłatwiej
                    > było zapędzić dzieci w jedno miejsce i przeczekać. teraz jest
                    > inaczej.

                    > wszystko zalezy od
                    > dyrekcji szkoły

                    Nie ma jak logiczny wywód...
                    • mynia0 Re: długie nauczycielskie urlopy 22.06.09, 21:41
                      a co jest nielogicznego w mojej wypowiedzi?
                      • iwoniaw Re: długie nauczycielskie urlopy 22.06.09, 21:45
                        "kiedyś to albo szkoła była dobra (a Erin ma sklerozę) albo fatalna, a teraz
                        jest inaczej
                        bo wszystko zależy od tego, jaka jest dyrekcja" -
                        to napisałaś i pytasz, co jest nielogicznego w twej wypowiedzi?
                        • mynia0 Re: długie nauczycielskie urlopy 22.06.09, 21:55
                          każdy czyta to, co chce. Erin napisała w czasie przeszłym, nie
                          sprecyzowała, więc sądziłąm, że chodzi o święta szkoły z jej
                          szkolnych czasów. to po pierwsze. i nigdzie nie napisałam niczego o
                          sklerozie, moja droga Iwono.

                          po drugie. nie widzę nic nielogicznego. miałam na myśli, że od
                          dyrekcji zależy forma zajęć w czasie wolnym, a nie to, czy one w
                          ogóle są . czyli mówiąc juz najprościej - to dyrektor ustala,czy ma
                          byc teatrzyk czy dyskoteka. i w tym sensie jest inaczej niż za
                          dawniejszych czasów. mam nadzieję, że już zrozumiałaś intencję mojej
                          wypowiedzi.
                  • e_r_i_n Re: długie nauczycielskie urlopy 22.06.09, 21:42
                    mynia0 napisała:

                    > albo źle pamiętasz, albo miałaś fatalną szkołę, której najłatwiej
                    > było zapędzić dzieci w jedno miejsce i przeczekać.

                    Nieźle pamiętam, bo święto szkoły było jakieś 3 miesiące temu wink
                    Szkoła jest świetna, poza trójką nauczycieli, z których na szczęście tylko jeden
                    ma do czynienia z moim synem często, nie mam jej nic do zarzucenia.
                    • mynia0 Re: długie nauczycielskie urlopy 22.06.09, 21:48
                      to oznacza, że jednak ogranizacja święta była niezbyt dobra. w
                      każdej szkole są dobrzy i źli nauczyciele, u mnie też - są tacy,
                      któym się wszystko należy, ale na szczęście są i tacy, którym
                      zależy i bawią się w te teatrzyki, zawody i tak dalej. świetność
                      szkoły to także umiejętność ciekawego zagospodarowania dzieciom dni
                      wolnych od lecji, ale nie wolnych od opieki - czyli choćby takiego
                      święta szkoły, dnia dziecka czy też 14 października.
                      • e_r_i_n Re: długie nauczycielskie urlopy 22.06.09, 21:51
                        Dzień dziecka chyba nie jest dniem wolnym od zajęć szkolnych?
                        W tej szkole jest taka, a nie inna wizja - trudno, nie sprawdziłam tego przed
                        zapisaniem dziecka. Zdecydowanie istotniejsze dla mnie jest to, jak opieka nad
                        dzieckiem wygląd na co dzień.
                        • mynia0 Re: długie nauczycielskie urlopy 22.06.09, 21:59
                          > Dzień dziecka chyba nie jest dniem wolnym od zajęć szkolnych?

                          nie, nie jest - ale zarówno w szkołach jak i w przedszkoalch
                          dziecim w tym dniu serwuje sie jakies przyjemności wink u nas właśnie
                          w dniu dziecka / albo w okolicach/ robi się dzieciom piknik / szkoła
                          jest duża i ma ogromne zaplecze /. za to zrezygnowaliśmy z
                          organizacji święta szkoły i 1 dnia wiosny. oczywiście - przymusu
                          nie ma, przychodzi ten, kto chce. a my jesteśmy po to, żeby się
                          zając tymi dziećmi do momentu, kiedy scenariusz przewiduje koniec
                          zabawy .

                          w sumie masz rację, ważniejsze jest to, co sie dzieje codziennie w
                          szkole niz to, co jest podczas święta, ale skoro szkoła jest dobra,
                          to powinna mieć ciekawa ofertę także na te wolne od lekcji dni.
                    • uroda_ziemi1 Re: długie nauczycielskie urlopy 22.06.09, 21:51
                      Proponuję aby wszystkie osoby, które narzekają na oświatę, nauczycieli, szkoły -
                      same zostały nauczycielami.
                      • e_r_i_n Re: długie nauczycielskie urlopy 22.06.09, 21:54
                        To podpięcie pode mną to specjalnie?
                        Fakt jest jeden - dni wolnych w roku szkolnych jest pi razy oko 80? Rodzic ma
                        zazwyczaj dni urlopu 26. Zakładając dwójkę, totalnie rozłącznie - 52, maks. Tak
                        więc każdy wolny dzień w szkole to problem - chcesz czy nie.
                        Na nauczycieli, jak sobie zasłużą, narzekam.
                        Jak na lekarzy, sprzedawców i koleżankę z pracy.
                        Moje prawo.
                        • paskudek1 Re: długie nauczycielskie urlopy 26.06.09, 11:21
                          erin tylko wyobrax sobie, że jak ty potrzebujesz dnia wolnego to go sobie po prostu bierzesz. idzisz do szefa i bierzesz ten dień wolny z urlopu "na żądanie' i szlus. A ja jak chcę, jakie chcę MUSZĘ jechac na badania do innego miasta to musze sie prosic dyrekcji o dizeń bezpłątny bo wypada w normalne zajęcia. Albo o możliwośc odpracowania w inny dizeń. Tak czy tak jest to zamieszanie. Mam wolne wtedy kiedy szkoła ma wolne. I nijek inaczej. Czasem jest to fajne a czasem do dupy.
                          I przyłaczam się do propozycji innych - zrób kurs kwalifikacyjny, studia pedagogiczne czy co tam potrzeba i szukaj pracy w szkole. Sukcesów życzę.
                          • e_r_i_n Re: długie nauczycielskie urlopy 26.06.09, 11:42
                            paskudek1 napisała:

                            > erin tylko wyobrax sobie, że jak ty potrzebujesz dnia wolnego to
                            > go sobie po prostu bierzesz. idzisz do szefa i bierzesz ten dień
                            > wolny z urlopu "na żądanie' i szlus.

                            Teoretycznie - tak, mogę tak zrobić. Praktycznie - nie każdy pewnie chce
                            ryzykować wypowiedzenie. Nie tylko w szkole od obecności jednego pracownika
                            sporo zależy.
                            Ja w pracy pod tym względem mam powiedzmy nieźle - tyle, że to wynik
                            obustronnych ustępstw. Ja nie wypominam nikomu, że - tak jak teraz - w czasie
                            urlopu spędzam minimum 4 godziny dziennie pracując, bo są rzeczy, które nie
                            poczekają. Mi nikt nie robi problemów z wyjściem na zakończenie szkoły
                            dziecka/przyprowadzeniem dziecka do pracy, bo przed Wielkanocą są dwa dni
                            wolnego, kiedy reszta pracuje.

                            > A ja jak chcę, jakie chcę MUSZĘ jechac na badania do innego miasta > to musze
                            sie prosic dyrekcji o dizeń bezpłątny bo wypada w
                            > normalne zajęcia.

                            Jasne, nie możesz wtedy wziąć urlopu, tylko bezpłatny. Czyli rozbija się
                            wszystko nie o Twoją nieobecność (co bym zrozumiała - bo zastępstwa itd), a o
                            formę.
                            Za dużo mam rodziny w oświacie, żeby w to uwierzyć.

                            > I przyłaczam się do propozycji innych - zrób kurs kwalifikacyjny, > studia
                            pedagogiczne czy co tam potrzeba i szukaj pracy w szkole.
                            > Sukcesów życzę.

                            Nie mam zamiaru - wiem, że się do tego nie nadaję i jak już wyżej napisałam,
                            nawet wizja Bóg wie jakich przywilejów mnie nie skłoni do pracy w szkole.
                            Szczególnie, gdy widzę np. mojego ojca ze szkoły uciekającego.
                            Wielokrotnie to napisałam, ale może Ci umknęło, więc powtórzę - szanuję pracę
                            nauczycieli (tych w powołaniem, nie tych, dla których szkoła była jednym
                            wyjściem, bo się gdzie indziej nie nadawali). Fakt jest jednak taki, że dużo
                            wolnego w szkołach = problem dla rodziców. I z tym nie ma co dyskutować. I to
                            się ma nijak do tego, czy się ceni, czy nie, pracę nauczycieli.
                            • titta Re: długie nauczycielskie urlopy 02.07.09, 12:04
                              Erin, ty zamiast marudzic na szkole, troche pomysl: dzieci mialas
                              nie po to, aby szkola ci sie mimi zajmowala albo z toba w pracy
                              siedzialy. Kiedys kobiety nie pracowaly i bylo dobrze. Moze
                              ponarzekasz raczej na idiotyczne czasy w ktorych kobieta nie
                              moze/nie ma mozliwosci/nie chce* sie sama zajac swoja rodzina? Bo
                              raczej o to chodzi a nie o organizacje szkoly. Na dobra sprawe po
                              tych 4-5 godz leksci dzieci powinny isc do domu, a nie kwitnac
                              gdzies do 17.
                              (*wybrac adekwatne)
                              • e_r_i_n Re: długie nauczycielskie urlopy 02.07.09, 12:23
                                titta napisała:

                                > Erin, ty zamiast marudzic na szkole, troche pomysl: dzieci mialas
                                > nie po to, aby szkola ci sie mimi zajmowala albo z toba w pracy
                                > siedzialy. Kiedys kobiety nie pracowaly i bylo dobrze. Moze
                                > ponarzekasz raczej na idiotyczne czasy w ktorych kobieta nie
                                > moze/nie ma mozliwosci/nie chce* sie sama zajac swoja rodzina? Bo
                                > raczej o to chodzi a nie o organizacje szkoly.

                                Kiedyś były takie czasy (kiedy, btw? moja mama pracowała, moja babcia też), co
                                nie znaczy, że to było dobre i wspaniałe.
                                Nie narzekam na szkołę. Stwierdzam prosty fakt - rodzice pracujący muszą
                                kombinować, żeby zapewnić dzieciom opiekę.

                                > Na dobra sprawe po tych 4-5 godz leksci dzieci powinny isc do domu, a nie >
                                kwitnac gdzies do 17.

                                Powinny iść bo? Wg kogo?
                                • kawka74 Re: długie nauczycielskie urlopy 02.07.09, 12:29
                                  > Powinny iść bo? Wg kogo?

                                  Pamiętasz, co pisałam o dzieciach siedzących w szkole po lekcjach? Myślę, że
                                  właśnie to jest to 'bo'.
                                  • e_r_i_n Re: długie nauczycielskie urlopy 02.07.09, 12:38
                                    kawka74 napisała:

                                    > Pamiętasz, co pisałam o dzieciach siedzących w szkole po lekcjach? Myślę, > że
                                    właśnie to jest to 'bo'.

                                    Pisałyśmy o dzieciach przesiadujących po 12 godzin. Nie takich, które w
                                    świetlicy spędzają maks 4.
                                    • kawka74 Re: długie nauczycielskie urlopy 02.07.09, 13:20
                                      Nie, Erin.
                                      Pisałam o dzieciach, które przesiadują w świetlicy max trzy-cztery godziny.
                                      Wcześniej mają zajęcia.
                                      • e_r_i_n Re: długie nauczycielskie urlopy 02.07.09, 13:23
                                        Mówisz o tym?
                                        forum.gazeta.pl/forum/w,567,97144706,97184701,Re_jak_pogodzic_PRACE_i_odbieranie_dzieci_z.html
                                        • kawka74 Re: długie nauczycielskie urlopy 02.07.09, 13:35
                                          Tak.
                                          Źle się tam wyraziłam (paskudny skrót myślowy) - dzieci siedziały w szkole od 7
                                          do 19, od 8 do 15 (czasem godzinę krócej, czasem godzinę dłużej) mając zajęcia
                                          (lekcje plus zajęcia pozalekcyjne). W samej świetlicy spędzały trzy do czterech
                                          godzin plus jedna rano.
                                          • e_r_i_n Re: długie nauczycielskie urlopy 02.07.09, 13:41
                                            No to jednak co innego - ja myślałam o 'typowych' dzieciach, które w klasach
                                            I-III mają 4,5 godziny lekcji maks. Wtedy te 7,5 godziny w świetlicy robi
                                            (negatywne) wrażenie. 3,5, jak w przypadku mojego dziecka, to raczej nie taka
                                            zgroza.
                                            • kawka74 Re: długie nauczycielskie urlopy 02.07.09, 13:47
                                              To już nawet nie chodzi o to, ile czasu dzieci spędzają w świetlicy, tylko o to,
                                              że jedenaście-dwanaście godzin siedzą w szkole, wszystko jedno, jak te godziny
                                              się rozkładają. One i tak to fatalnie znoszą i takie właśnie są skutki, jakie
                                              opisałam w tamtym wątku.
                                              • e_r_i_n Re: długie nauczycielskie urlopy 02.07.09, 14:03
                                                No ok, 12 godzin w szkole to jest hardcore i z tym się zgadzam. Daleko jednak 12
                                                godzinom do średnio 8, jakie spędzać muszą dzieci pracujących rodziców. Nadal
                                                więc nie wiem, kto ustalił, że dziecko powinno po szkole iść do domu.
                                                • bet.66 Re: długie nauczycielskie urlopy 02.07.09, 14:53
                                                  e_r_i_n napisała:

                                                  > Nadal
                                                  > więc nie wiem, kto ustalił, że dziecko powinno po szkole iść do domu.



                                                  Sorry , a gdzie powinno iść ?
                                                  • e_r_i_n Re: długie nauczycielskie urlopy 02.07.09, 15:25
                                                    Do pracy.
                                                  • yoka1 Re: długie nauczycielskie urlopy 12.07.09, 09:58
                                                    a propos siedzenia w świetlicy - pragnę zauważyć, że nauczyciele też dzieci posiadają i też muszą je odebrać z przedszkoli i szkół, wcale niekoniecznie tych, w których sami pracują (zwłaszcza w dużych miastach), i ich dzieci też odsiadują swoje w świetlicach czekając na koniec pracy mamy/taty, więc nie przesadzaj erin - nauczyciel to nie jest niewolnik na usługach takich rozkapryszonych rodziców, jak Ty
                                                  • e_r_i_n Re: długie nauczycielskie urlopy 12.07.09, 11:45
                                                    Na czym KONKRETNIE polega moje rozkapryszenie?
                      • ma-gusia Re: długie nauczycielskie urlopy 24.06.09, 20:51
                        podzielam wypowiedź - zawsze łatwo się mówi, a nikt nikomu nie zabrania skończyć
                        studia pedagogiczne i zostać nauczycielem. nauczyciel nie może wziąć wolnego
                        (urlopu) w trakcie trwania roku szkolnego
                        • ma-gusia Re: długie nauczycielskie urlopy 24.06.09, 20:53
                          ps. wypowiedź uroda_ziemi1
                        • szuwarek75 Re: długie nauczycielskie urlopy 02.07.09, 12:14
                          Ale możesz wziąć 1-roczny urlop zdrowotny bez żadnych konsekwencji.
                          Jeszcze mało? Proszę - możesz zrobić to zdaje się 2 x w ciągu kariery.

                          Te wasze przywileje są po prostu przerażające i nic dziwnego, że
                          wywołują wściekłość innych zawodów
                          • kawka74 Re: długie nauczycielskie urlopy 02.07.09, 12:19
                            > Ale możesz wziąć 1-roczny urlop zdrowotny bez żadnych konsekwencji.
                            > Jeszcze mało? Proszę - możesz zrobić to zdaje się 2 x w ciągu kariery.

                            Ja na przykład nie mogę - chociaż jestem nauczycielem.

                            i nic dziwnego, że
                            > wywołują wściekłość innych zawodów

                            "Żeby se czasem kałamarz nie pospał godzinkę dłużej kapkę od was, skoro zasnął
                            dopiero nad ranem!"
                          • elf1977 Re: długie nauczycielskie urlopy 02.07.09, 13:32
                            Jakoś te urlopy malo kto bierze. bo i lekarze nie są chętni do
                            wydawania opinii i nauczyciele w czasach niżu boją się utraty pracy.
                            Ja bym oddała te półtora miesiąca wakacji w zamian za normalną
                            pensję. A, nie miałabym nic przeciwko temu, żeby 40 godzin
                            tygodniowo spędzać w szkole, pod warunkiem, że połowa z tego to
                            byłyby godziny dydaktyczne, a pozostałe miałabym na dokumentację,
                            przygotowanie do lekcji oraz sprawdzanie (jestem polonistą w dobrej
                            szkole i naprawdę duuużo sprawdzam). Wtedy mojej wściekłości nie
                            budziliby ci, którzy glośno krzyczą, że pracuję 18 godzin
                            tygodniowo, podczas gdy ja w domu dzień w dzień spędzam godziny nad
                            szkolną robotą.
                            Nie mówię już o pięciodniowych wyjazdach, które zaliczam 2 razy w
                            roku w ramach 100 zł. za wychowawstwo o wielu pomniejszych wyjazdach
                            w godzinach popołudniowych, a mawet późnowieczornych.
                            • szuwarek75 Re: długie nauczycielskie urlopy 03.07.09, 07:07
                              Mało kto bierze? Utrata pracy? Niechętni lekarze? Na jakim świecie
                              żyjesz?
                              Bierze się to masowo bez jakichkolwiek komplikacji, choć zdrowie jak
                              dzwon. Wystarczy zaświadczenie od laryngologa i voila!
                              Zwolnienie z pracy? Żartujesz - w gronie nauczycieli nawet pijaka
                              trudno jest zwolnić!

                              I przestańcie już mówić ile to pracujecie w domach. Mam doświadczenie
                              z pracą nauczyciela - pierwsze 2-3 lata to faktycznie przygotowania,
                              konspekty itp, potem już jest z górki. Sprawdzanie klasówek? Odbywa
                              się zwykle na klasówkach w innych klasach.
                              To co mnie wkurza właśnie w tej grupie zawodowej to "profesjonalne
                              wieczne jojczenie" mimo, ze to najbardziej uprzywilejowana grupa
                              zawodowa w tym kraju razem z policją, wojskiem i lekarzami
                              • elf1977 Re: długie nauczycielskie urlopy 03.07.09, 09:50
                                To masz złe doświadczenie. I pozwól, że jednak ja się wypowiem na
                                temat tego, co JA widzę. Sama pracuję już 9 lat, a moi rodzice też
                                byli nauczycielami. Ja akurat pracuję w prywatnej szkole, więc
                                gdybym sprawdzała klasówki w szkole to zwolniono mnie by od ręki,
                                natomiast pracując w publicznej szkole, również byłam pod kontrolą.
                                W moje karierze dwa razy utraciłam pracę, raz po urlopie
                                wychowawczym, a raz, kiedy miałam jeszcze umowę na rok, gdy dyrektor
                                przyjął swojego znajomego. Więc chyba jednak ja wiem lepiej. Przy
                                czy za pierwszym razem pracowałam w Małopolsce, a za drugim w
                                Warszawie. Z regionem więc niewiele ma to wspólnego.
                                Twój ton pogardy i wyższości jest nienośny, z pewnością, dgyby Twoje
                                dziecko miało dobrego nauczyciela, w swoim zaślepieniu nawet byś nie
                                zauważył\a.
                                Nie jojczę, zresztą, pracując w prywatnej szkole nie mam tych
                                przywilejów, o których piszę, bo szkoła prosperuje jako firma, ale
                                staram się być obiektywna.
                              • kawka74 Re: długie nauczycielskie urlopy 03.07.09, 10:47
                                Mam doświadczenie
                                > z pracą nauczyciela -

                                Własne czy cudze?

                                pierwsze 2-3 lata to faktycznie przygotowania,
                                > konspekty itp, potem już jest z górki. Sprawdzanie klasówek? Odbywa
                                > się zwykle na klasówkach w innych klasach.

                                Kiepsko, oj, kiepsko...

                                > To co mnie wkurza właśnie w tej grupie zawodowej to "profesjonalne
                                > wieczne jojczenie"

                                To nie słuchaj. Co Cię to boli?
                      • aeromonas Re: długie nauczycielskie urlopy 02.07.09, 15:35
                        Tak tak. Nauczyciele w ogóle nie zasługują na urlopy i powinno im
                        się płacić o połowę mniej. Przecież pracują tylko 18 godzin w
                        tygodniu.
                        Bardzo lubię takie gadki. Jestem nauczycielem akademickim i wszyscy
                        niezorientowani się dziwią, że moje pensum dydaktyczne to 210 godzin
                        w roku. Wydaje im się, że mam bardzo dużo wolnego czasu, mogę
                        pracować na 3 etatach i chyba jestem bardzo leniwa, skoro tego nie
                        robię. Faktycznie wygląda to jednak zupełnie inaczej. Te 210 godzin
                        to w rzeczywistości co najmniej 2 razy więcej, bo wykłady trzeba
                        przygotować i kazdorazowo uaktualnić, a z magistrantami pracuje się
                        wielokrotnie więcej godzin niż przewiduje pensum, w dodatku
                        praktycznie przez 7 dni w tygodniu, nie mówiąc o zaliczeniach i
                        egzaminach. I to jest dopiero połowa mojej pracy, bo przecież
                        pracuję także naukowo i z jakości tej "produkcji" jestem
                        skrupulatnie rozliczana - pieniądze na dalsze badania dostaję za
                        publikacje - proporcjonalnie do liczby zdobytych punktów. Od punktów
                        zależy tez mój awans.
                        Tak to wygląda "lekka praca nauczyciela".
                        • iweta33 Re: długie nauczycielskie urlopy 02.07.09, 18:04
                          Chyba nie jesteś na właściwym forum. Tu jest mowa o nauczycielach przedszkola,
                          ewentualnie szkół podstawowych, a nie akademickich. Akademiccy to zupełnie inna
                          bajka. A już na pewno mi nie wmówisz, że przygotowujesz sie do KAŻDEGO wykładu.
                          Twoje 210 godzin pensum to średnio 6 godzin na tydzień, licząc 9 miesięcy
                          dydaktyki. "Zwykły" nauczyciel ma trzy razy więcej godzin plus odpowiedzialność
                          za dzieciaki. Dodatkowo, Ty jako np adiunkt zarabiasz średnio dwa razy więcej od
                          nauczyciela... a praca naukowa? Przyznaj z ręką na sercu, ile czasu poświęcasz
                          na pisanie dobrych artykułów, udział w konferencjach czy projektach
                          międzynarodowych. Pewnie minimum, tyle żeby zdobyć te kilka punktów rocznie i
                          mieć spokój. Resztę czasu masz na klepanie dydaktyki na prywatnych uczelniach,
                          wyciągajac drugie tyle co na macierzystej, a w wolnych chwilach wyżalasz się na
                          forum jak to wam źle...
                        • Gość: uniwerek Re: długie nauczycielskie urlopy IP: 150.254.180.* 03.07.09, 13:00
                          210? to chyba starszy wykladowca
                          nie chcialo sie piac w karierze to sie ma 210 godzin pensum
                  • madame_charmante tjaa.. wszyscy nauczyciele kochają te święta.. 02.07.09, 18:34
                    .. miloscią namiętną uncertain .. nie dosć, ze narobic sie trzeba jak
                    durnej , to potem czytasz, ze wolne mialas.. odpad normalnie big_grin
                    nie mowiąc o dzieciach, ktore w takie dni małpiego rozumu
                    dostają ...
                    • elf1977 Re: tjaa.. wszyscy nauczyciele kochają te święta. 03.07.09, 09:55
                      Jsane, nienawidzę dni szkoły, akademii, uroczystości. Nie dość, że
                      człowiek się narobi za "bóg zapłać" to jeszcze musi kombinować, jak
                      to zrobić, żeby próby nie były podczas lekcji, a dzieciaki po
                      lekcjach nie chcą zostawać w szkole. I jeszcze jak coś nie wyjdzie,
                      a impreza z pompą i z zaproszonymi gośćmi...Zazawyczaj już 2
                      tygodnie przed tym "przyjemnym lenistwem" jestem zestresowana i spać
                      nie mogę. A dodajmy, że większość gimnazalistów tego typu imprezy ma
                      w głębokim poważaniu i nie chcą się porządnie przygotować do występu
                      (albo i wcale nie chcę występować).
                      • bet.66 Re: tjaa.. wszyscy nauczyciele kochają te święta. 03.07.09, 10:03
                        Każdy rodzic w cyklu szkolnym 0 - 3 klasa gimnazjum powinien mieć jeden 5 dniowy
                        dyzur w szkole.
                        Zapewne zmieniłby zdanie o "nierobstwie" nauczycieli i ich "niestresujacej " pracy.
      • ada828 Re: długie nauczycielskie urlopy 23.06.09, 09:58
        To że przysługuje mi 26 dni roboczych urlopu nie oznacza że całość mogę wziąć od
        razu. Gdyby było inaczej latem moja firma musiałaby przerwać działalność.Po
        prostu nie mogę mojej koleżance która mnie zastępuje zostawić moich spraw na
        dłużej niż trzy tygodnie.
        • echtom Re: długie nauczycielskie urlopy 24.06.09, 22:14
          Słuchaj, dziewczyno - pracowałam przez 11 lat w szkole i przy pierwszej okazji
          zamieniłam te zajeb.iste 2,5-miesięczne wakacje na normalną pracę 8 godzin
          dziennie i 26 dni urlopu. I nawet perspektywa jeszcze dłuższych wakacji nie
          skłoniłaby mnie do powrotu.
      • joanna.pio Re: długie nauczycielskie urlopy 23.06.09, 21:48
        W mojej szkole (nie jestem nauczycielem!) jakoś nikt zbytnio nie kwapi się do
        pracy od dnia zakończenia roku do 1 września. Jedynie nauczyciele przychodzą na
        godzinę - dwie przez 2-3 dni w ostatnim tygodniu wakacji (egzaminy poprawkowe,
        rada pedagogiczna nt. organizacji nowego roku szkolnego). Nie dam się przekonać,
        bo doskonale widzę, jak to wygląda w praktyce, że nauczyciele pracują w wakacje.
        Podsumowania robi się przed zakończeniem roku (najpóźniej w dniu zakończenia
        roku szkolnego), kryteriów oceniania nie zmienia się co roku, czasem modyfikuje
        (ale w ciągu roku! i są to niewielkie modyfikacje), konferencji nikt w wakacje
        nie organizuje. Plany pracy, rozkłady - to też robota na początek roku szkolnego.
        Pozostają jeszcze te "tysiące innych dokumentów", ale nie bardzo wiem, o czym
        piszesz. A w oświacie pracuję siódmy rok, miałam przez ten czas do czynienia z
        kilkunastoma szkołami i śmiem twierdzić, że dobrze znam ich funkcjonowanie.
        Tak, uważam, że przeciętny nauczyciel przez 2,5 miesiąca patrzy w sufit.

        Co do głównego wątku - w przedszkolu mojego syna również jakiś sezon ogórkowy
        się zaczął - syn jest w maluchach - zakończyli leżakowanie, połączyli grupy,
        większość pań zaczęła urlopy (więc Młody wraca skrajnie zmęczony po 5 godzinach
        przedszkola). Niezbyt mi się podoba, to co się teraz tam dzieje.
        W moim dość dużym mieście od 1 lipca wszystkie przedszkola są zamknięte do końca
        sierpnia. Jak się ma do tego te 35 ustawowych dni urlopu? W lipcu dyżur ma jedno
        przedszkole na całe miasto, w sierpniu tez jedno.
        • madame_charmante a ja uważam , że panie z administracji 02.07.09, 18:58
          przez większosc czasu pracy gadają przez telefon o pie...ch z
          kolezankami lub siedza na gg/ czacie uncertain.. to jest rownie mądre i
          sprawiedliwe zdanie jak twoje.
          a wierz mi - ja tego tez nie wzięlam z sufitu uncertain

          szczerze mówiąc przeraża mnie zawiść tych pan - a i czesto
          nieznajomośc podstawowych realiow pracy nauczyciela uncertain
          • joanna.pio Re: a ja uważam , że panie z administracji 02.07.09, 22:21
            Nie wiem, jak w Twojej szkole, ale w mojej szkole mamy bardzo pracowitego
            sekretarza szkoły, wiecznie zapracowanego - przez te kilka lat pracy w obecnej
            szkole zastałam ją może ze 2 razy na plotach. Każdemu się należą. Kadrowa też
            jest mądrą kobietą, na bieżąco w przepisach, obija się trochę księgowa.
            Ps. Nie pracuję w administracji szkoły. Realia pracy nauczyciela znam bardzo
            dobrze. I dorabianie ideologii, jakoby wakacje były czasem wytężonej pracy, jest
            dla mnie nieco zabawne.
      • asiek281 Re: długie nauczycielskie urlopy 02.07.09, 12:00
        Dziwne to co piszesz bo u nas w szkole nauczyciele maja od 22.06 do
        31.08 wakacja/urlopy dodaj do tego 2 tyg. w ferie i ile to wychodzi!?
    • e.mama.s Re: długie nauczycielskie urlopy 22.06.09, 21:59
      a ja pracowalam i tu i tu tzn w szkole i w firmie. i wyglądalo to
      tak że w firmie w porównniu ze zszkola to było baardzo lightowo,
      nawet nie bralam urlopu przez dwa lata. a nauczycielką zostalam zeby
      spędzać czas z dzieckiem w wakacje wlasniesmile
      • mynia0 Re: długie nauczycielskie urlopy 22.06.09, 22:06
        a ja bym sie chętnie zamieniła na te wakacje - bo musze jeździć z
        dzieckiem z sezonie, płacić choćby za kwatery sporo drożej, podczas
        gdy poza sezonem jest mniej ludzi, a co za tym idzie spokojniej, no
        i te ceny...

        Erin, nie jest prawdą te 80 dni. to już tłumaczyłam wyżej. dobry
        nauczyciel nie patrzy w sufit przez tyle czasu, a to, że nie siedzi
        w szkole nie oznacza, że nie pracuje.

        dobrodziejstwem zawodu jest to, że wiele rzeczy można robić w domu,
        wtedy, kiedy sie ma czas. bo na przykład nie mam przymusu
        sprawdzania klasówek w szkole do godz. 15, a mogę to zrobić jak
        dzieci śpią, czyli o 1 w nocy na przykład.

        kolejna wielką wadą urlopu nauczyciela jest to, że nie ma urlopu na
        żądanie. czyli - jak dziecko na przytkład nagle zachoruje, to
        neistety, nie mam możliwości zwolnienia się z pracy. jedyne co
        można, to błagać na kolanach koleżankę, żeby przyszła zastąpić w
        swoim wolnym czasie. to jest fatalne, nie moge wziąc urlopu w innym
        terminie niz wakacje. w trakcie roku szkolnego musze być w pracy, i
        poza 2 dniami na zdrowe dziecko nie ma szans na jakiekolwiek
        zwolnienie.
        • e_r_i_n Re: długie nauczycielskie urlopy 22.06.09, 22:17
          mynia0 napisała:

          > a ja bym sie chętnie zamieniła na te wakacje - bo musze jeździć z
          > dzieckiem z sezonie, płacić choćby za kwatery sporo drożej,
          > podczas gdy poza sezonem jest mniej ludzi, a co za tym idzie
          > spokojniej, no i te ceny...

          Ja też muszę - nie mogę sobie pozwolić na ekstra urlop poza terminem wolnego
          mojego dziecka, bo średnio chce mi się brać bezpłatny smile

          > Erin, nie jest prawdą te 80 dni.

          Ja piszę o tym, ile wolnego w roku szkolnym mają dzieci - czyli ile jest
          dni, kiedy rodzice muszą wykombinować im opiekę (przynajmniej przez dwa-trzy lata).
          Wiem, z czym się 'je' zawód nauczyciela, bo mam 3/4 rodziny 'w branży'. Wiem, że
          to praca, której za miliony bym nie chciała wykonywać. Ale też nie przeginajmy w
          stronę tego 'przepracowania poza lekcjami'.

          > kolejna wielką wadą urlopu nauczyciela jest to, że nie ma urlopu
          > na żądanie. czyli - jak dziecko na przytkład nagle zachoruje, to
          > neistety, nie mam możliwości zwolnienia się z pracy. jedyne co
          > można, to błagać na kolanach koleżankę, żeby przyszła zastąpić w
          > swoim wolnym czasie. to jest fatalne, nie moge wziąc urlopu w
          > innym terminie niz wakacje. w trakcie roku szkolnego musze być w > pracy, i
          poza 2 dniami na zdrowe dziecko nie ma szans na
          > jakiekolwiek zwolnienie.

          Jasne.
          Ciekaw jakim cudem moje dziecko miało w tym roku dwa razy po tygodniu zastępstw
          z różnymi paniami (w tym z panią z biblioteki, która zadzwoniła do mnie w czasie
          lekcji, że mój syn nie chce napisać literki 'f' i ja mam 'coś' z tym zrobić), bo
          się jego nauczycielka rozchorowała.
          I ciekawe jakim cudem ja pamiętam ze swoich czasów szkolnych zastępstwa, krótsze
          lekcje itd, bo nauczyciel chory/na zwolnieniu.
          • mynia0 Re: długie nauczycielskie urlopy 22.06.09, 22:26
            Erin, ale ja nie pisałam o chorobie nauczyciela / nawiasem mówiąc
            każdy może zachorować wink/ ja pisałam o wypadkach losowych, o
            chorobie dziecka itp. kazdy pracownik ma prawo do 4 dni urlopu na
            żądanie, może wziąć ten urlop kiedy zechce nie podająć przyczyny i
            pracodawca nie może odmówić. nauczyciel tak nie może.

            fakt, dzieci mają wiele wolnego. i powtóze się - nie rozumiem, po
            cholerę wolne w czasie testów, matur i tak dalej. po co wolne po
            Bożym Ciele? za to 2 maja, gdzie stoja wszystkie urzędy, my
            pracujemy - albo odrabiamy w soboty. bez sensu. dni wolnych jest za
            dużo, i przy "dobrym" roku ciężko wyrobić się z materiałem nauczania.

            widzisz, ja nie wiem, jakie masz doświadczenia, ale ja spędzam
            mnóstwo czasu w celu przygotowywania się do zajęć, sprawdzania prac
            i tak dalej. i znowu powtórzę - sa nieroby, którym nic sie nie chce,
            odbębnią swoje 19 godzin i po krzyku. ale nie lubię uogólnień. ja
            nie jestem taka i podobna opinia o wszystkich belfrach jest dla mnie
            krzywdząca.

            a propos zachorowań i zastępstw - nie zawsze jest mozliwe, żeby
            nauczyciela chorego zastąpił kolega z tej samej branży. stąd szkoły
            posiłkują się tymi bibliotekami i tak dalej. ale znowu powtórzę.
            WSZYSTKO zalezy od samego nauczyciela. porządny potrafi dobrze zając
            sie dziećmi nawet na zastępstwie.

            a co do puszczania dzieci szybciej,to jest to dla szkół tańsze, to
            oczywiste. z tym, że każde puszczenie dzieci szybciej akurat w
            mojej szkole jest obwarowane poinformowaniem rodzica o tym, że coś
            takiego będzie miało miejsce. jeśli jest sytuacja nagła, dzieci
            pozostają w szkole, bo szkoła ma OBOWIĄZEK zapewnienia dzieciom
            opieki na czas zajęć przewidzianych w planie lekcji.
            • e_r_i_n Re: długie nauczycielskie urlopy 22.06.09, 22:36
              mynia0 napisała:

              > fakt, dzieci mają wiele wolnego. i powtóze się - nie rozumiem, po
              > cholerę wolne w czasie testów, matur i tak dalej. po co wolne po
              > Bożym Ciele? za to 2 maja, gdzie stoja wszystkie urzędy, my
              > pracujemy - albo odrabiamy w soboty.

              Urzędy też odrabiają te 2 maje itd. Wolne bez odrabiania to tylko ewentualnie w
              prywatnych firmach może być ot tak.

              > widzisz, ja nie wiem, jakie masz doświadczenia, ale ja spędzam
              > mnóstwo czasu w celu przygotowywania się do zajęć, sprawdzania
              > prac i tak dalej. i znowu powtórzę - sa nieroby, którym nic sie
              > nie chce, odbębnią swoje 19 godzin i po krzyku. ale nie lubię
              > uogólnień. ja nie jestem taka i podobna opinia o wszystkich
              > belfrach jest dla mnie krzywdząca.

              A gdzieś napisałam, że generalnie to się odbębnia? Napisałam tylko, że
              przygotowanie się do zajęć to czas, ale nie aż tak gigantyczny - a miałam okazję
              obserwować naprawdę świetnego nauczyciela, który np. jako jedyny używał
              rzutników itd. Ale nie spędzał nad tym kilku godzin codziennie - raczej kilka
              raz na jakiś czas.
              • mynia0 Re: długie nauczycielskie urlopy 22.06.09, 22:57
                nie, urzędy nie odrabiają. żaden urząd nie odrobił tego dnia - i
                albo jest to decyzja władz, albo pracownicy maja wolne w zamian za
                inny dzień świąteczny przypadający w dzień wolny od pracy. i znowu -
                nauczyciel nie ma takich uprawnień, może byc tak, że jakies święto
                przypada w sobotę lub niedzielę, wszyscy mogą taki dzień od
                pracodawcy odebrać, nauczyciel już nie.

                nie będę się licytowac, ile kto czasu poświęca pracy, nie wiem,
                jakiej specjalności jest ten nauczyciel o którym piszesz.ale wiem,
                ile ja sama poświęcam czasu i za to moge odpowiadać. obsługa
                rzutnika nie świadczy o poziomie nauczyciela. wink jestem pewna, że
                ten człowiek spędza masę czasu koncentrując się na czymś zupełnie
                innym, a nie na samym rzutniku i foliach do niego wink
                • e_r_i_n Re: długie nauczycielskie urlopy 22.06.09, 23:04
                  mynia0 napisała:

                  > nie, urzędy nie odrabiają. żaden urząd nie odrobił tego dnia - i
                  > albo jest to decyzja władz, albo pracownicy maja wolne w zamian za
                  > inny dzień świąteczny przypadający w dzień wolny od pracy.

                  Nie ma takiej opcji - jedyne, co faktycznie może mieć miejsce, to dzień wolny w
                  zamian za święto wypadające w sobotę.

                  > nauczyciel nie ma takich uprawnień

                  Ma za to inne.

                  > może byc tak, że jakies święto przypada w sobotę lub niedzielę,
                  > wszyscy mogą taki dzień od pracodawcy odebrać, nauczyciel już nie.

                  W sobotę tylko. To raz. Dwa - myślę, że jednak nie jest to szczególnie
                  niesprawiedliwe wink

                  > nie będę się licytowac, ile kto czasu poświęca pracy, nie wiem,
                  > jakiej specjalności jest ten nauczyciel o którym piszesz.ale
                  > wiem, ile ja sama poświęcam czasu i za to moge odpowiadać.
                  > obsługa rzutnika nie świadczy o poziomie nauczyciela. wink jestem
                  > pewna, że ten człowiek spędza masę czasu koncentrując się na czymś > zupełnie
                  innym, a nie na samym rzutniku i foliach do niego wink

                  Rzutnik był jedynie a propos urozmaicania lekcji, a nie odbębnianiu materiału
                  przygotowanego x czasu temu.
                  Z ciekawości - czego uczysz i co z takim zapałem tyle czasu szykujesz?
                  • mynia0 Re: długie nauczycielskie urlopy 22.06.09, 23:19
                    > nauczyciel nie ma takich uprawnień
                    >
                    > Ma za to inne.

                    a jakie? jedyne, co pozostało z uprawnień to roczny urlop na
                    poratowanie zdrowia. wcześniejsze emerytury to fikcja , bo
                    wyliczenia i przeliczniki sa tak niskie, że ludziom sie nie opłaca i
                    wolą pozostać w pracy. ulg na pociągi nie ma od lat , nie ma innych
                    przywilejów niz urlop. a i tego urlopu dyrektor nie musi udzielić.

                    > może byc tak, że jakies święto przypada w sobotę lub niedzielę,
                    > > wszyscy mogą taki dzień od pracodawcy odebrać, nauczyciel już
                    nie.
                    >
                    > W sobotę tylko. To raz. Dwa - myślę, że jednak nie jest to
                    szczególnie niesprawiedliwe wink

                    a dlaczego nie? jestem takim samym pracownikiem jak każdy, tak samo
                    świętuję i chodze do pracy wtedy, kiedy trzeba.

                    urozmaicić lekcję można bez rzutnika wink

                    zaspokajam ciekawość. smile jestem muzykiem, uczę przedmiotów
                    teoretycznych. a co szykuję ? testy, sprawdziany, nagrywam na
                    keyboardzie dyktanda / muszą byc na każdą lekcję i do każej klasy/,
                    przygotowuję korekty błędów / jest wymóg pisania na komputerze -
                    progam kupiłam sama za jedyne 1600 zł uncertain i setki spraw ściśle
                    zawodowych, które pewnie cieżko będzie zrozumieć osobie nie mającej
                    kontaktu z muzyką. do tego jestem pianistką i akompaniatorką, więc
                    godzinami ćwiczę na instrumencie. i tak już od 28 lat... i za 1600
                    zł na najwyższym stołku awansu. koncertujemy w soboty i niedziele,
                    nie odbieram za to dni wolnych. taki los muzyka. ale nie narzekam,
                    bo lubię tę robotę.

                    i piszę to wszystko po to, żeby złamać stereotyp o nauczycielu
                    nierobie mającego te ileś tam wakacji.


                    jeszcze jeden fakt - owszem, nie zawsze ćwiczę godzinami, czasem
                    wystarczy dużo mniej czasu. ale jak sie zbliżaja egzaminy, siedzę
                    przy instrumenci eniemal non stop, a potem w czasie trwania sesji
                    egzaminacyjnej siedzimy w szkole całymi dniami, żeby przesłuchać
                    bagatelka 600 uczniów. dobrze, że mamy kilka komisji wink pracy jest
                    więcej w okresie obu sesji egzaminacyjnych i na końcu półrocza i
                    roku szkolnego - papierkowej roboty jest masa, mam 3 klasy jako
                    wychowawca społeczny, robię tę samą robotę co inni wychowawcy,
                    piszę sprawozdania, pilnuje dokumentów, piszę świadectwa i tysiące
                    sprawozdzań z byle czego. koniec roku to koszmar każdego
                    wychowawcy. jak dobrze, że jest tylko raz w roku smile

                    są też spokojniejsze okresy, kiedy zamiast siedzieć w papierach po
                    prostu uczymy dzieci wink
                    • e_r_i_n Re: długie nauczycielskie urlopy 22.06.09, 23:26
                      mynia0 napisała:

                      > a jakie? jedyne, co pozostało z uprawnień to roczny urlop na
                      > poratowanie zdrowia. wcześniejsze emerytury to fikcja , bo
                      > wyliczenia i przeliczniki sa tak niskie, że ludziom sie nie opłaca > i wolą
                      pozostać w pracy. ulg na pociągi nie ma od lat , nie ma
                      > innych przywilejów niz urlop. a i tego urlopu dyrektor nie musi
                      > udzielić.

                      Wiesz, generalnie nie widzę powodu, żeby nauczyciele mieli mieć szczególne
                      przywileje - sama w końcu piszesz "jestem takim samym pracownikiem jak każdy,
                      tak samo świętuję i chodze do pracy wtedy, kiedy trzeba". Fakt jest taki, że
                      masz więcej dni wolnych, niż osoba pracująca poza oświatą. I nie ma co rwać szat
                      o te dwa pewnie maks dni w roku (i to nie zawsze).

                      > urozmaicić lekcję można bez rzutnika wink

                      Oczywiście. Ale chyba nie o tym było?

                      > i setki spraw ściśle zawodowych, które pewnie cieżko będzie
                      > zrozumieć osobie nie mającej kontaktu z muzyką.

                      Jestem po szkole muzycznej w klasie fortepianu, jakby co wink
                      A pianistką to chyba jesteś poza nauczaniem? smile

                      Myślę, że jednak Twoja praca jest nieco inna, niż praca przy 'normalnych'
                      przedmiotach. I niestety jest wyjątkiem potwierdzającym regułę.
                      • mynia0 Re: długie nauczycielskie urlopy 22.06.09, 23:40
                        > Wiesz, generalnie nie widzę powodu, żeby nauczyciele mieli mieć
                        szczególne
                        > przywileje

                        ja też nie widze takiej potrzeby. boję sie tylko, że mi sił nie
                        starczy pracować i kłapać dziobem do dzieci będąc w wieku 60 lat i
                        mając prz tym 41 lat stazu pracy przy tablicy wink

                        > Jestem po szkole muzycznej w klasie fortepianu, jakby co wink

                        oo, jak miło smile mało jest osób wykształconych muzycznie wink tym
                        bardziej rozumiesz, co mam na myśli.

                        w kwestii fortepianu i akompaniamentu - uczę dodatkowego jak i
                        akompaniuję, jest to więc moja praca także dydaktyczna, ale nie
                        bezpośrednio " nauczycielska", bo nie kłapie dziobem na
                        akompaniamencie. ale wiadomo, akompaniator, szczególnie w II stopniu
                        ma co grać - i trzeba to wszystko ostro poćwiczyć. wystarczy miec
                        kilku uczniów zaawansowanych w grze i człowiek musi cudeńka im na
                        akompaniamencie wygrywać wink

                        nie mam poczucia, że moja praca jest inna niż innych nauczycieli. i
                        zdaję sobie sprawę z niedoskonałości zarówno nauczycieli jaki całego
                        systemu. ale nie jest to ani moją winą, ani nic z tym nie zrobię.
                        kocham te robotę i staram się wywiązywać z obowiązków najlepiej jak
                        umiem. boleję nad tym, że sa w środowisku nieroby - bo że są to
                        wiem doskonale. dlatego jestem jak najbardziej za likwidacja karty
                        nauczyciela. w pewnym sensie reguły wolnego rynku mogłyby uzdrowic
                        pare spraw, a z drugiej obawiam się, że byłoby tu duże pole do
                        naduzyć. i sama nie wiem, co lepsze.

                        owszem, faktem jest że mam dni wolnych więcej. coś za coś - to
                        prawda. ale diabli mnie biora jak czytam o tej koszmarnie dużej
                        liczbie urlopu. zawsze będę występować przeciw niezrozumieniu
                        tematu, kłamstwom i niedoiformowaniu. nie oczekuję wiecej , niz mam,
                        jest mi w pracy dobrze. pensja jest niska, mówiąc całkiem szczerze
                        cieżko się z tych poborów utrzymać na przyzwoitym poziomie / mąż też
                        belfer wink/ i to chyba jedyne, co chciałabym uzyskać w systemie, bo
                        mentalności ludzkiej zmienić się nie da i byłoby to zwykłą utopią.

                        pracuję z różnymi dziećmi i różnymi rodzicami, jedni są ok., inni
                        maja wywrócone w głowach. ale mam szczęście, że pracując w co by nie
                        mówić szkole elitarnej, nie mam problemów na jakie napotykają
                        nauczyciele gimnazjów na przykład. to, co opowiada czasem mój mąż w
                        głowie się nie mieści sad
                        • e_r_i_n Re: długie nauczycielskie urlopy 22.06.09, 23:47
                          mynia0 napisała:

                          > ja też nie widze takiej potrzeby. boję sie tylko, że mi sił nie
                          > starczy pracować i kłapać dziobem do dzieci będąc w wieku 60 lat

                          Dlatego póki co nie odebrano nauczycielom wcześniejszych emerytur.
                          Lekarze muszą przy stole stać w wieku lat 60 i więcej. Też im ciężko pewnie.

                          Podsumowując - pełna jestem podziwu dla nauczycieli z powołaniem, którym się
                          chce. Ale system oświaty, tak jak i służba zdrowia, są do przeorganizowania.
                          Problem chyba w tym, że nie ma idealnej wersji tegoż.
                          No i faktem jest, że rodzice dzieci młodszych (czyli z początków podstawówki)
                          mają naprawdę spory problem. Ja mam to szczęście, że mam mamę, która ma ochotę
                          na zajęcie się Młody. Oraz mogę wziąć w sumie 4 tyg urlopu. Oraz stać mnie na
                          kolonie.
                          Z drugiej strony - w Warszawie są kilkudziesięcioosobowe kolejki na "Lato w
                          mieście".
                          • mynia0 Re: długie nauczycielskie urlopy 23.06.09, 00:03
                            > Dlatego póki co nie odebrano nauczycielom wcześniejszych emerytur.

                            odebrano. system jest wygasający, ja na przykład się nie załapię.
                            ale może i dobrze, bo nie miałabym za co czynszu zapłacić. mało
                            nauczycieli odchodzi wcześniej z zawodu na emeryturę ze wzgledu na
                            fatalnie niskie przeliczniki. dla przykładu - moja mama nauczycielka
                            ma emeryture na starych zasadach porównywalna do mojej pensji. w
                            neci eznajdziesz symulacje - wg nich moja emerytura będzie w
                            wysokości około 30% ostatniego uposażenia...

                            zgadzam się, system wymaga popraw, żaden idealny nie będzie, ale
                            ożna coś spróbować zmienić. ale o tympisałam niżej wink
                        • ada828 Re: długie nauczycielskie urlopy 23.06.09, 10:23
                          owszem, faktem jest że mam dni wolnych więcej. coś za coś - to
                          > prawda. ale diabli mnie biora jak czytam o tej koszmarnie dużej
                          > liczbie urlopu. zawsze będę występować przeciw niezrozumieniu
                          > tematu, kłamstwom i niedoiformowaniu. nie oczekuję wiecej , niz mam,
                          > jest mi w pracy dobrze. pensja jest niska, mówiąc całkiem szczerze
                          > cieżko się z tych poborów utrzymać na przyzwoitym poziomie / mąż też
                          > belfer wink/ i to chyba jedyne, co chciałabym uzyskać w systemie, bo
                          > mentalności ludzkiej zmienić się nie da i byłoby to zwykłą utopią.

                          Nie rozumiem dlaczego się obrażasz i generalizujesz. Przecież nikt nie napisał
                          że praca nauczyciela jest mniej odpowiedzialna, czy też ciężka niż w innych
                          zawodach. Ja pracuję w zawodzie który również jest obarczony wieloma
                          stereotypami i jeszcze w Urzędzie (czyli moje zajęcie polega na piciu kawy i
                          plotkowaniu). Nigdy jednak nie miałam potrzeby tłumaczenia się, bo uważam że
                          najważniejsza jest moja satysfakcja z pracy, a nawet czasami harówki. A tym
                          którzy krytycznie podchodza do mojego zawodu i miejsaca przcy przyznaję prawo do
                          krytyki bo ludzie są rózni i własnie moze ta osoba miał złe doswiadczenia.
                          Nie zmienia to faktu, iż moje dziecko mimo zapewnionego jedmiesięcznego
                          wakacyjnego dyżuru co rok przeżywa stres (drugi cały miesiąc mu zagospodarowuję,
                          bo do innego dyżurujacego przedszkola nie wypchnęłabym go nawet końmi) bo
                          pozbawiony jest wtedy stałego miejsca i swoich drobiazgów.
                          • mynia0 Re: długie nauczycielskie urlopy 24.06.09, 15:45
                            ja się ani obrażam, ani generalizuję. to raczej generalizacja jest w
                            interlokutorkach, które uważają że mam 2, 5 miesięcy wakacji.

                            i nie uważam, że każdy urzędnik zajmuje się piciem kawy, chociaz są
                            i tacy, których to zajmuje niemal wyłącznie.
                        • paskudek1 Re: długie nauczycielskie urlopy 26.06.09, 11:30
                          na prawdę nie widzisz powodu dla któego nauczyciel miałby miec większe pryzwileje niż inni pracownicy mynia? A twoja odpowiedzialnośc stuprocentowa za te dzieciaki na lekcji??? Powiedz szczerze, któy pacownik firmy jest w jakikolwiek sposób odpowiedzialny za innego pracownika firmy??? No który? Jak sobie kolega z pracy łeb rozbije bo sie debil na stołku bujał to jego problm. Jak sie poślizgnie w toalecie i zwichnie rąckzę, tez jego problem. Ale jak to samo zrobi dziecko.... oo to już lepiej ic do prokuratora i podpisać dobrowolnie ze się samemu to dziecko z krzesła zrzuciło. Nawet za PEŁNOLETNICH uczniów jestem odpowiedialna jak się pobiją. A jednoczesnie nie mogę zrobić NIC żeby ich np. rozdizelić. Ja mówię do ościa "niech się poan nie buja" a on ma to w nosie. CO mu mogę zrobić? Gowno, a jestem za debila odpowiedzialna w świetle przepisów oświatowych.
                    • ib_k Re: długie nauczycielskie urlopy 23.06.09, 11:06
                      mynia0 napisała:

                      > > nauczyciel nie ma takich uprawnień
                      > >
                      > > Ma za to inne.
                      >
                      > a jakie?

                      a no takie
                      -długieeeeeee urlopy
                      -
                      wcześniejsze emerytury to fikcja , bo
                      > wyliczenia i przeliczniki sa tak niskie, że ludziom sie nie opłaca

                      tak masz rację co nie przeszkadza wielu nauczycielom (szczególnie w małych miejscowościach) pobierać emeryturę i pracować dalej

                      - zasiłki na zagospodarowanie
                      -13 pensje
                      - świadczenie urlopowe
                      - nauczyciele w na wsi i małych miastach dostają mieszkanie lub dodatek mieszkaniowy oraz dodatek wiejski
                      - nauczycielki mają dłuższą przerwę na karmienie
                      - płatny urlop na dokształcanie
                      - tzw pomoc zdrowotna (finansowa)
                      - płatne urlpy dla podratowania zdrowia ( łącznie 3 lata na cały okres zatrudnienia)

                      tyle (aż) na raziesmile
                      • mynia0 Re: długie nauczycielskie urlopy 24.06.09, 15:43
                        tak masz rację co nie przeszkadza wielu nauczycielom (szczególnie w
                        małych miej
                        > scowościach) pobierać emeryturę i pracować dalej

                        owszem, i to jest bardzo zły przepis. z tym, że każda osoba będąca
                        na emeryturze może do jakiegoś tam pułapu dorobić - nie tylko
                        nauczyciel.

                        - zasiłki na zagospodarowanie

                        nie dostałam


                        > -13 pensje
                        dostaje cała budżetówka , nie tylko nauczyciele - i to tylko w
                        wypadku, jeśli jest na to zgoda ogranu prowadzącego. górnicy dostają
                        14 pensję, kolejarze deputat węglowy. i ten deputat tez jest ciekawy
                        bardzo.

                        - nauczyciele w na wsi i małych miastach dostają mieszkanie lub
                        dodatek mieszk
                        > aniowy oraz dodatek wiejski

                        mój maż pracuje na wsi i mieszkanie musieliśmy smi kupić - to
                        bzdura z tym mieszkaniem i dodatkiem mieszkaniowym. tak było w prl -
                        u.

                        natomiast dodatek wiejski jest prawdą, ale każdy pracownik
                        zatrudniony poz amiejscem zamieszkania dostaje z tego tytułu
                        profity - albo na dojazd, albo ryczałt, albo rozłąkowe.

                        > - nauczycielki mają dłuższą przerwę na karmienie

                        nauczycielce nie przysługuje przerwa na karmienie!!! nie wiem, skąd
                        to wytrzasnęłaś - każdej pracownicy karmiącej przerwa przysługuje po
                        4 godzinach nieprzerwanej pracy. tymczasem nauczyciel pracuje 45
                        minut na lekcji i potem jest przerwa, więc nie ma sie uprawnień do
                        skorzystania z przerwy na karmienie.

                        - płatny urlop na dokształcanie

                        kolejna bzdura. dokszatłcam się w soboty , a jeśli w tygodniu pracy,
                        dostaje delegację i jestem oddelegowana. z tym, że delegacja
                        przysługuje mi raz w roku, bo na więcej nie ma kasy. nie ma urlopu
                        na dokształcanie. jeśli chcę jechac drugi raz, musze brać bezpłatny.

                        - tzw pomoc zdrowotna (finansowa)
                        jaka? gdzie? podaj mi przepis na ten temat, chętnie skorzystam.


                        > - płatne urlpy dla podratowania zdrowia ( łącznie 3 lata na cały
                        okres zatrudni
                        > enia)

                        o urlopach pisałam wyżej, trzeba było przeczytać.

                        i tak to jest, jak ktoś coś zasłyszy, a obowiązujących przepisów nie
                        zna uncertain

                        • ib_k Re: długie nauczycielskie urlopy 24.06.09, 16:49
                          mynia0 napisała:
                          > i tak to jest, jak ktoś coś zasłyszy, a obowiązujących przepisów
                          nie
                          > zna uncertain

                          dokładnie tak, moja droga ja wiem że KN jest napisana trudnym
                          językiem ale może mimo wszystko coś z tego zrozumiesz, albo zapytaj
                          męża!
                          wszystko co napisałam w swoich postach jest z Karty Nauczyciela (i
                          zgodzę się z tobą że to pogrobowiec PRL!)
                          poczytaj
                          prawo.vulcan.pl/przegdok.asp?qdatprz=akt&qplikid=2
                          • echtom Re: długie nauczycielskie urlopy 24.06.09, 22:20
                            > wszystko co napisałam w swoich postach jest z Karty Nauczyciela

                            Chyba sprzed nowelizacji wink Zasiłek na zagospodarowanie dostaje się tylko po spełnieniu określonych warunków, urlop zdrowotny zależy głównie od dobrej woli lekarza, o opłacaniu dokształcania i pomocy zdrowotnej słyszę po raz pierwszy.
                            • echtom Sprostowanie 24.06.09, 22:24
                              Miałam oczywiście na myśli płatny urlop na dokształcanie smile I jeszcze - wysokość dodatku wiejskiego jest uznaniowa, o dłuższych przerwach na karmienie pierwsze słyszę, a w latach pracy w szkole wykarmiłam dwójkę.
                              • prenatka Re: Sprostowanie 02.07.09, 11:56
                                jestem dokształcającym się nauczycielem(jestem już magistrem jednej specjalnośc,
                                mam podyplomówkę z innej, teraz robię licencjata z filologii angielskiej) i nie
                                mam żadnego dnia, ani jedniusieńkiego na dokształcanie.
                              • madame_charmante jako zywo takiego urlopu nigdy nie mialam 02.07.09, 19:10
                                a robiłam i studia podyplomowe na żądanie dyrekcji, i kursy i
                                szkolenia rozmaite.
                                wiecej - do tego calego interesu slono DOPŁACALAM, bo ani
                                delegacji nie dostawalam, ani nie placono mi za szkolenia uncertain

                                dodatek wiejski dostaję, bo pracuję na wsi. w wysokości 10%
                                podstawy. Akurat tyle, ze zwraca mi się bilet pks, bo mpk do dworca
                                juz nie.

                                dodatek mieszkaniowy także mam .ok. 60 zlotych. jak poodkladam go z
                                90 lat, to moze bedzie mnie stac na kupienie sobie szopki na
                                starośc ? wink)
                            • ib_k Re: długie nauczycielskie urlopy 24.06.09, 23:01
                              echtom napisała:
                              wink Zasiłek na zagospodarowanie dostaje się tylko po sp
                              > ełnieniu określonych warunków,

                              tak, takich

                              Art. 61. 1. Nauczyciel, który uzyskał stopień nauczyciela
                              kontraktowego w ciągu dwóch lat od dnia podjęcia pierwszej pracy
                              zawodowej w życiu w szkole i posiada kwalifikacje wymagane do
                              zajmowania danego stanowiska, otrzymuje w szkole wskazanej jako
                              podstawowe miejsce zatrudnienia na swój wniosek jednorazowy zasiłek
                              na zagospodarowanie w wysokości dwumiesięcznego otrzymywanego
                              wynagrodzenia zasadniczego. Do pierwszej pracy zawodowej w życiu nie
                              zalicza się pracy wykonywanej w okresie studiów lub nauki w
                              zakładzie kształcenia nauczycieli.

                              2. Prawo do złożenia wniosku o wypłacenie zasiłku na
                              zagospodarowanie przysługuje nauczycielowi w okresie roku, licząc od
                              dnia uzyskania stopnia nauczyciela kontraktowego.

                              3. Zasiłek na zagospodarowanie podlega zwrotowi, jeżeli nauczyciel
                              nie przepracuje w szkole trzech lat, licząc od dnia uzyskania
                              stopnia nauczyciela kontraktowego. W szczególnie uzasadnionych
                              przypadkach organ prowadzący szkołę może zwolnić nauczyciela w
                              całości lub w części z obowiązku zwrotu zasiłku

                              >op zdrowotny zależy głównie od dobrej woli le
                              > karza,

                              hmmmm, nie sądzę
                              to tak jakbyś powiedziała że leczenie kataru też zależy od dobrej
                              woli doktora a nie potrzeby chorego



                              >o pomocy zdrowotnej słyszę po raz pierwszy.

                              Art. 72. 1. Niezależnie od przysługującego nauczycielowi i członkom
                              jego rodziny prawa do świadczeń z ubezpieczenia zdrowotnego, organy
                              prowadzące szkoły przeznaczą corocznie w budżetach odpowiednie
                              środki finansowe z przeznaczeniem na pomoc zdrowotną dla nauczycieli
                              korzystających z opieki zdrowotnej oraz określą rodzaje świadczeń
                              przyznawanych w ramach tej pomocy oraz warunki i sposób ich
                              przyznawania.

                              oraz
                              Art. 69.
                              2. W razie gdy czas pracy kobiety karmiącej dziecko wynosi ponad 4
                              godziny ciągłej pracy dziennie, przysługuje jej prawo korzystania z
                              jednej godziny przerwy wliczanej do czasu pracy.

                              dla porównania w KP od 4 do 6 godz 1/2h na karmienie powyżej 6 -1h
                              na karmienie

                              > o opłacaniu dokształcania

                              Art. 68. 1. Nauczycielowi zatrudnionemu w pełnym wymiarze zajęć
                              przysługuje urlop płatny dla dalszego kształcenia się oraz inne ulgi
                              i świadczenia związane z tym kształceniem. Nauczyciel może otrzymać
                              urlop płatny lub bezpłatny dla celów naukowych, artystycznych,
                              oświatowych, a bezpłatny z innych ważnych przyczyn.

                              2. Minister właściwy do spraw oświaty i wychowania określi, w drodze
                              rozporządzenia, szczegółowe zasady udzielania urlopów, ulg i
                              świadczeń, o których mowa w ust. 1, oraz organy uprawnione do ich
                              udzielania, uwzględniając w szczególności:
                              1) płatne urlopy szkoleniowe dla nauczycieli odbywających studia
                              wyższe oraz kształcących się w zakładach kształcenia nauczycieli;
                              2) udzielanie przez organy prowadzące szkoły i dyrektorów szkół
                              pomocy nauczycielom kształcącym się;
                              3) udzielanie nauczycielom kształcącym się poza miejscem
                              zamieszkania świadczeń związanych z przejazdami, zakwaterowaniem i
                              wyżywieniem.

                              Ja oczywiście mam świadomość realiów i zasobów finansowych
                              samorządów ale nie udawajcie że prawo nie gwarantuje wam tych
                              świadczeń.

                              I zapoznajcie się z dokumentem na podstawie którego kształtują się
                              warunki waszego zatrudnieniasmile


                              • echtom Re: długie nauczycielskie urlopy 24.06.09, 23:19
                                Za "moich czasów" inaczej z tym zasiłkiem było, ale przez 16 lat mogło się zmienić.

                                > to tak jakbyś powiedziała że leczenie kataru też zależy od dobrej
                                > woli doktora a nie potrzeby chorego

                                Katar można samemu wyleczyć wink Skierowanie do specjalisty lub na badania zależy już od dobrej woli lekarza pierwszego kontaktu.

                                Nie wiem, z którego roku są przepisy, które przytaczasz, ale nie znałam ludzi, którzy by z nich korzystali.

                                A ostatnie zdanie nie do mnie - już dawno nie pracuję w szkole smile
                                • ib_k echtom napisała: 24.06.09, 23:24
                                  > Nie wiem, z którego roku są przepisy, które przytaczasz, ale nie
                                  znałam ludzi,
                                  > którzy by z nich korzystali.

                                  po raz trzeci wklejam, stan na 23.06
                                  prawo.vulcan.pl/przegdok.asp?qdatprz=akt&qplikid=2
                                  a ja znam, większość kobiet jest już co najmniej po 2 urlopach
                                  z racji zamieszkiwania w mieście nie znam nikogo korzystającego z
                                  przywilejów uczenia na wsi lub mieście do 5000 mieszkańców

                                  >Skierowanie do specjalisty lub na badania zależy
                                  > już od dobrej woli lekarza pierwszego kontaktu.

                                  głupoty wygadujesz

                                  >już dawno nie pracuję w szkole smile

                                  gratulować czy współczuć?
                                  • echtom Re: echtom napisała: 25.06.09, 08:15
                                    Z urlopów zdrowotnych czasem korzystają, z innych przywilejów nie.
                                    Z tym skierowaniem to z doświadczenia, więc nie gadam głupot.
                                    Jestem zadowolona ze zmiany, więc chyba gratulować smile
                      • elf1977 Re: długie nauczycielskie urlopy 02.07.09, 13:53
                        zasiłki na zagospodarowanie
                        -13 pensje
                        - świadczenie urlopowe
                        - nauczyciele w na wsi i małych miastach dostają mieszkanie lub
                        dodatek mieszkaniowy oraz dodatek wiejski
                        - nauczycielki mają dłuższą przerwę na karmienie
                        - płatny urlop na dokształcanie
                        - tzw pomoc zdrowotna (finansowa)
                        - płatne urlpy dla podratowania zdrowia ( łącznie 3 lata na cały
                        okres zatrudnienia)
                        większość nauczycieli nie dostaje zasiłku na zagospodarowanie, odkąg
                        gminy przejęły szkoły (nie dostałam)
                        -większość w sektorze budżetowym dostaje "trzynastki", przy takiej
                        olbrzymiej pensji nie są to wielkie pieniądze
                        -nie znam nikogo, kto otrzymałby mieszkanie z teho tytułu, że jest
                        nauczycielem, kiedyś dawano, żeby zachęcić młodych do pracy w
                        szkole, na wsi nie uczę, więc nie wiem, jak z dodatkami
                        -o przerwie na karmienie (dłuższej) pierwsze słyszę, tego chyba nie
                        ma w karcie nauczyciela? Ja żadnej nie miałam, a po urlopie
                        wychowawczym zmieniono mi umowę ze stałej na roczną
                        cóż to jest ta pomoc zdrowotna?
                        -mało kto bierze roczny urlop, lekarze nie chcą stwierzdać chorób,
                        nawet, jeśli ktoś naprawdę jest chory, w mniejszych miejscowościech
                        kobiety kombinują, żeby w ten sposób "przedłuży" sobie macierzyński,
                        w większych raczej nauczyciele nie korzystają
                        - dokształcam się na kolejnych studiach podyplomowych, ani razu nie
                        dostałam urlopu, jeśli egazminy były w godzinach pracy, musiałam się
                        nakombinować, żeby znaleść kogoś na koleżeńskie zastępstwo
                        To, co wpisane w kartę nauczyciela nie funkcjonuje w całości w
                        praktyce, to tylko papier. Mnie te wymienione przywileje teraz wcale
                        ni tyczą, bo pracuję w prywatnej szkole, gzdzie pracę nauczyciela
                        reguluje po prostu kodeks pracy, ale boli mnie brak obiektywizmu
                        innych, bo wiem również, jak się pracuje w publicznej szkole.
                  • miedzymorze Re: długie nauczycielskie urlopy 22.06.09, 23:20
                    Do etapu szkolnego jeszcze z dziecięciem nie dotarłam, ale w przedszkolu istnieje, powiedzmy, silna tendencja do skłonienia rodziców, żeby nie przyprowadzali dzieci do przedszkola w dni formalnie powszednie, ale wypadające obok świątecznych/wolnych.
                    Przykład pierwszy z brzegu - przedszkole pracuje teoretycznie do 30 czerwca. 29 to poniedziałek, 30 wtorek. I co ? Panie we wszystkich grupach skrupulatnie wypytują, czy aby na pewno dzieci w te dni będą przyprowadzone do przedszkola. Z jakiej racji ? Jak przyjdzie kilkoro, to zorganizują zajęcia dla kilkorga, i tyle.
                    Ułamka opłaty stałej za tak urwane dni nikt oczywiście nie ma zamiaru zwracać ...

                    pozdr,
                    mi
                    • mynia0 Re: długie nauczycielskie urlopy 22.06.09, 23:28
                      zgadza się, w przedszkolu córki jest podobnie. ale ja to rozumiem i
                      nie prowadzę dziecka do przedszkola w wigilię albo w wielki piątek.
                      jestem wtedy w domu, więc nie zawracam głowy naucycielom z
                      przedszkola, chociaż mam świadomość, że gdybym si euparła i
                      przyprowadziła dziecko, to panie mają obowiązek się moim dzieckiem
                      zając.

                      natomiast jak chodzi o wypytywanie ile dzieci przyjdzie, ma to swoje
                      uzasadnienie - nauczycielce nie wolno mieć wiecej dzieci pod opieką
                      niz pisze w przepisach / nie wiem, ile w przedszkolu, ale na
                      przykład na wycieczce jest limit 10 osób na opiekuna/.


                      dzisiaj w przedszkolu córki było około 40 dzieci/ czyli połowa stanu
                      ogólnego/ i wszystkie panie. żadna nie jest na urlopie.
                      • e_r_i_n Re: długie nauczycielskie urlopy 22.06.09, 23:31
                        mynia0 napisała:

                        > ale ja to rozumiem i nie prowadzę dziecka do przedszkola w
                        > wigilię albo w wielki piątek. jestem wtedy w domu

                        Widzisz, a inni mają wtedy normalny, pracujący dzień.
                        • mynia0 Re: długie nauczycielskie urlopy 22.06.09, 23:41
                          wiem, i dlatego nie zawracam głowy przedszkolankom, bo ja mam
                          wolne wink niech sie zajmują dziećmi pracujących rodziców.
                      • miedzymorze Re: długie nauczycielskie urlopy 22.06.09, 23:52
                        > natomiast jak chodzi o wypytywanie ile dzieci przyjdzie, ma to swoje
                        > uzasadnienie - nauczycielce nie wolno mieć wiecej dzieci pod opieką
                        > niz pisze w przepisach / nie wiem, ile w przedszkolu, ale na
                        > przykład na wycieczce jest limit 10 osób na opiekuna/.

                        Ale ja nie mówię o wycieczce, tylko o _normalnym dniu pracy_ .
                        Przedszkole (mam nadzieję wink jest prowadzone zgodnie z przepisami - czyli jeśli nauczycielka w danej grupie może miec pod opieką 25 dzieci, to chyba tym bardziej może mieć 5 ?

                        Wg mnie taka ankietka służy wywarciu presji na rodziców, no bo jak to, inni nie przyprowadzają, a ja wyrodny rodzic przyprowadzę i jeszcze paniom sprawię kłopot.

                        pozdr,
                        mi
                        • e_r_i_n Re: długie nauczycielskie urlopy 22.06.09, 23:54
                          miedzymorze napisała:

                          > Wg mnie taka ankietka służy wywarciu presji na rodziców, no bo jak > to, inni
                          nie przyprowadzają, a ja wyrodny rodzic przyprowadzę i
                          > jeszcze paniom sprawię kłopot.

                          To chyba zależy też od formy przeprowadzania tego 'wywiadu'. W moim przedszkolu
                          też pytano - m.in. w celu określenia wielkości zakupów. Pewnie też po to, żeby
                          ustalić, ile pań musi dyżurować - no ale generalnie nikt nie miał poczucia, że
                          odpowiadając 'tak, będzie' robi komuś kłopot.
                        • mynia0 Re: długie nauczycielskie urlopy 23.06.09, 00:05
                          a u mnie chodziło o ilośc kotletów na obiad smile

                          nie zawsze trzeba szukać drugiego dna wink

                          a w kwestii opieki - zapewne chodzi o to, ile dzieci będzie, żeby
                          pozostałe panie mogły wziąć urlop w tym strategicznym dniu.
        • ib_k Mijasz się z prawdą mynia0 23.06.09, 10:41
          > a ja bym sie chętnie zamieniła na te wakacje - bo musze jeździć z
          > dzieckiem z sezonie, płacić choćby za kwatery sporo drożej, podczas
          > gdy poza sezonem jest mniej ludzi, a co za tym idzie spokojniej, no
          > i te ceny...

          pracownik zatrudniony na podstawie Kodeksu Pracy też nie może wziąć sobie urlopu kiedy chce, plan urlopów ustala zasadniczo pracodawca i to on decyduje kiedy kto pójdzie na urlop, może co najwyżej uwzględnić proźbę pracownika o konkretny termin

          > Erin, nie jest prawdą te 80 dni. to już tłumaczyłam wyżej.

          za Kartą Nauczyciela stan na 16.06

          Art. 64. 1. Nauczycielowi zatrudnionemu w szkole, w której w organizacji pracy przewidziano ferie letnie i zimowe, przysługuje urlop wypoczynkowy w wymiarze odpowiadającym okresowi ferii i w czasie ich trwania.

          2. Nauczyciel, o którym mowa w ust. 1, może być zobowiązany przez dyrektora do wykonywania w czasie tych ferii następujących czynności:
          1) przeprowadzania egzaminów;
          2) prac związanych z zakończeniem roku szkolnego i przygotowaniem nowego roku szkolnego;
          3) opracowywania szkolnego zestawu programów oraz uczestniczenia w doskonaleniu zawodowym w określonej formie.
          Czynności, o których mowa w pkt 1-3, nie mogą łącznie zająć nauczycielowi więcej niż 7 dni.

          a teraz policzmy wolne w tym(zakończonym) roku szkolnym

          zaczęliśmy 1.09
          wolne 23.12-02.01
          wolne np 19.01-30.01
          wolne 19.06 (ew. odliczmy tydzień czyli od 29.06 do 31.08, pełne 9 tyg

          > kolejna wielką wadą urlopu nauczyciela jest to, że nie ma urlopu na żądanie. czyli - jak dziecko na przytkład nagle zachoruje, to
          > neistety, nie mam możliwości zwolnienia się z pracy.

          pracownik ma urlopu na żądanie 4 dni, jak dziecko jest chore to bierze się ZLA, tobie nauczycielko też przysługuje w wymiarze 60 dni w roku, dokładnie tak jak każdemu zatrudnionemu!

          w trakcie roku szkolnego musze być w pracy, i
          > poza 2 dniami na zdrowe dziecko nie ma szans na jakiekolwiek
          > zwolnienie.


          jak już napisałam wyżej kłamiesz, lub nie znasz swoich uprawnień pracowniczych

          reasumując macie zdecydowanie lepiej niż większość zatrudnionych, a dla zainteresowanych do poczytania Karta Nauczyciela, bardzo ciekawa rzecz!
          prawo.vulcan.pl/przegdok.asp?qdatprz=akt&qplikid=2
          • amona13 Re: Mijasz się z prawdą mynia0 23.06.09, 11:13
            wszyscy się burzą o wakacje ale jakoś nikt nie chce zamienić się z
            nauczycielem na pracę w okresie gdy są lekcje smile
          • mynia0 Re: Mijasz się z prawdą mynia0 24.06.09, 15:54
            wiesz, ib_k, podstawowym Twoim proeblemem jest to, że nie rozumiesz
            rzeczy podstawowej - nauczyciel jest zatrudniony na podstawie KARTY
            NAUCYZCIELA a nie KODEKSU PRACY. a to jest różnica. przytaczanie
            praw z kodeksu pracy jest bezsensem, bo kodeks pracy mnie nie
            obowiązuje. znam swoje uprawnienia wynikające z karty nauczyciela.
            z kodeksu pracy nie muszę, bo mnie nie obowiązuje.

            a gdybys tak dokładnie przeczytała kartę, wiedziałabyś, że jest mowa
            o 6 tygodniach urlopu, z czego 4 musi przypadać w wakacje i nie może
            byc przerwane. ale najwygodniej jest wyjąć art 64 z kontekstu i
            przytoczyć, rozszerzając - jak Ty to powidziałaś o mnie? kłamstwa?
            przygarnial kocioł garnkowi uncertain

            > pracownik ma urlopu na żądanie 4 dni, jak dziecko jest
            chore to bierze s
            > ię ZLA, tobie nauczycielko też przysługuje w wymiarze 60 dni w
            roku,
            dok
            > ładnie tak jak każdemu zatrudnionemu!
            >

            i widzisz, żaden beznajdziejny belfer nie nauczył Cie czytać ze
            zrozumieniem uncertain ja nigdzie nie napisałam, że mi nie przysługuje 60
            dniona opieka na dziecko, które zachoruje - napisałam, że żeby pójść
            z dzieckiem do lekarza i DOSTAĆ tę opiekę nie mogę się zwolnić
            formalnie z pracy.
            • ib_k mynia0 napisała: 24.06.09, 16:37
            • ib_k [...] 24.06.09, 16:45
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • nikki30 Re: Mijasz się z prawdą mynia0 24.06.09, 23:13
              mynia0 napisała:

              > wiesz, ib_k, podstawowym Twoim proeblemem jest to, że nie
              rozumiesz
              > rzeczy podstawowej - nauczyciel jest zatrudniony na podstawie
              KARTY
              > NAUCYZCIELA a nie KODEKSU PRACY. a to jest różnica. przytaczanie
              > praw z kodeksu pracy jest bezsensem, bo kodeks pracy mnie nie
              > obowiązuje.

              Kodeks pracy nauczyciela też obowiązuje pod warunkiem że przepisy
              karty nauczyciela nie regulują pewnych kwestii w sposób szczególny!
              Podstawową regulacją jest faktyczne KN.
          • kawka74 Re: Mijasz się z prawdą mynia0 24.06.09, 16:40
            Żeby tak jeszcze wszyscy nauczyciele byli zatrudniani zgodnie z kartą, byłoby super.
          • nikki30 Re: Mijasz się z prawdą mynia0 24.06.09, 23:08
            ib_k napisała:
            > pracownik ma [b]urlopu na żądanie 4 dni.

            Tak ale już nie nauczyciel.Nauczyciel może sobie wykorzystać urlop
            na żadanie tylko wtedy, gdy sam może skorzystać z dni wolnych, czyli
            w okresie wakacjii i ferii.Dzięki takiej regulacji wykorzystywanie
            urlopu na żądanie staje się bezsensownesmile
    • amona13 Re: długie nauczycielskie urlopy 23.06.09, 11:07
      ja właśnie zaczęłam długi urlop , wczoraj byłam w pracy - komisja rekrutacyjna ,
      dzisiaj posiedzę z dzieckiem - też nie mam z nim co zrobić - teoretycznie bo u
      nas świetlica działa jeszcze przez 2 tygodnie - jutro znowu w pracy - tym razem
      wnioski do urzędu trzeba zawieźć a jeszcze przeniesienia uczniów do innych szkół
      dokumenty trzeba przygotować, pod koniec wakacji rusza akcja wyprawka szkolna i
      do roboty tez trzeba przyjść - pokażcie mi urzędnika , który w czasie urlopu
      chodzi do pracy albo siedzi dłużej bo przyszedł spóźniony petent a nauczyciele
      siedzą bo nie powiem rodzicowi , ze właśnie skończyłam pracę gdy on ma problem
      - ale byłam swego czasu urzędnikiem , pracowałam w księgowości i był czas na
      kawę i plotki , w szkole są dzwonki i dyżury tak wiec o kawie można pomarzyć
      ale lubię swoja pracę i o to chyba w życiu chodzi aby robić to co się lubi (
      przepraszam za błędy ale nie mam znaków polskich na klawiaturze i tam gdzie
      wyskoczył błąd to poprawiałam )
      • yoka1 Re: długie nauczycielskie urlopy 23.06.09, 11:37
        a ja myślę, że zamiast wyliczać te dobrodziejstwa i "przywileje" (ja to nazywam specyfiką pracy, i nie wyliczam np. strażakom, że pracują dobę, po czym mają 3 dni wolne, a w czasie tej doby może nie być ani jednego wezwania, więc siedzi i słucha radia i zarabia i po 15 latach może iść na emeryturę jako jeszcze młody chłop), należy się zatrudnić w szkole i korzystać z urlopu, a wtedy problem z ankietą w przedszkolu, czy dzieci przyjdą czy nie, przestanie istnieć.

        Każdy wiele krzyczy w necie, w realu zresztą też i pomstuje na nauczycieli, ale jakoś nikt z tych krzykaczy nie leci z podaniem do szkoły, tylko trzyma się stołka w urzędzie lub prywatnej firmie. Skoro tam tak źle, to czemu sobie nie polepszyć?
        • ib_k Re: długie nauczycielskie urlopy 23.06.09, 11:44
          yoka1 napisała:
          > jakoś nikt z tych krzykaczy nie leci z podaniem do szkoły, tylko trzyma się st
          > ołka w urzędzie lub prywatnej firmie. Skoro tam tak źle, to czemu sobie nie pol
          > epszyć?

          zauważ że nikt nie pisze że ma gorzej niż nauczyciele i jest niezadowolony, jedynie że nie ma tak dobrze jak nauczyciele, którzy wciąż jęczą jak im źle! mało zarabiają (kłamstwo), dużo pracują po godzinach( jak wielu innych w wielu branżach), rodzice są roszczenowi ( a petenci w urzędach, klienci), dzieciaki rozpuszczone i bezczelene (he, he ale nauczycielskie dzieci to wzory w Sevres dobrego wychowania), a minister edukacji to idiota (z tym się zgadzam)

          a tak w ogóle to każdy ma to co chciał i albo niech sobie zmieni albo nie narzekasmile)
          • yoka1 Re: długie nauczycielskie urlopy 23.06.09, 12:05
            ale przecież tego wątku nie założył żaden nauczyciel, tylko kolejny "zawistnik".

            A tak w ogóle to jęczenie to jakiś stereotyp, nie znam nauczyciela, który jęczy - mówię o młodych, ci nie jęczą, tylko zmieniają pracę. A jęczą ci starzy po 50-ce, którzy na forum i tak nie wchodzą i nie czytają tego. Młodzi, którzy nie jęczęli, zostali w zawodzie i dlatego czują się urażeni tymi wątkami.
            • e_r_i_n Re: długie nauczycielskie urlopy 23.06.09, 12:07
              Wątek założyła wkurzona matka, która musi kombinować, co zrobić z dzieckiem
              przez te kolejne tygodnie wakacji.
              Niebardzo wiem, czego można zazdrościć nauczycielom.
              Faktem jest natomiast to, co zostało tu już n razy napisane - wakacje i
              wszystkie inne wolne dni to niezła łamigłówka dla rodziców.
              • echtom Re: długie nauczycielskie urlopy 24.06.09, 22:54
                > Wątek założyła wkurzona matka, która musi kombinować, co zrobić z dzieckiem przez te kolejne tygodnie wakacji.

                Jak wspomniałam, jest na to rada. Każda młoda matka powinna pracować w szkole lub przedszkolu, a po odchowaniu dziecka podjąć bardziej satysfakcjonującą pracę wink
          • ledzeppelin3 Re: długie nauczycielskie urlopy 23.06.09, 13:09
            > ! mało zarabiają (kłamstwo),
            Jak zarzucasz komuś kłamstwo, to albo uzasadnij, albo przyznaj się do ignorancji.
          • kali_pso Re: długie nauczycielskie urlopy 24.06.09, 18:32
            > zauważ że nikt nie pisze że ma gorzej niż nauczyciele i jest
            niezadowolony,
            > jedynie że nie ma tak dobrze jak nauczyciele
            , którzy wciąż
            jęczą jak im źle
            > ! mało zarabiają (kłamstwo), dużo pracują po godzinach( jak wielu
            innych w wiel
            > u branżach), rodzice są roszczenowi ( a petenci w urzędach,
            klienci), dzieciaki
            > rozpuszczone i bezczelene (he, he ale nauczycielskie dzieci to
            wzory w Sevres
            > dobrego wychowania), a minister edukacji to idiota (z tym się
            zgadzam)
            >


            To wszystko wymyśliłaś w czasie siedzenia w biurze w wakacje?;0p
    • izabela1976 apropo dyżurujących przedszkoli 23.06.09, 13:15
      Droga Autorko tego wątku.

      Narzekasz, że nie masz co zrobić z przedszkolakiem w okresie
      wakacji. Są przedszkola dyżurne i jesli chcesz to Twoje dziecko może
      w czasie wakacji chodzić do przedszkola i to przez całe 2 miesiące.

      Jesteś w bardzo komfortowej sytuacji, bo za stosunkowo niewielkie
      pieniądze zapewnioną opiekę dla dziecka.

      Postaw się w mojej sytuacji. Też mam przedszkolaka. Urlopu w wakacje
      mogę wziąć 2 tyg., mąż max tez 2 tyg. Czyli załatwiam w ten sposób
      miesiąc wakacji.

      Tyle, że przedszkole mojego syna nie ma wakacyjnego dyżuru. Nie
      poślę go do innego przedszkola, bo mój syn jest dzieckiem
      niepełnosprawnym i żadne przedszkole go nie przyjmie (syn sam nie
      chodzi, nie je, nosi pampersy itd. czyli wymaga obsługi).

      I jakoś nie narzekam, mimo iż muszę wywalić sporo kasy na opiekunkę
      na okres wakacji (dużo więcej niż do zdrowego dziecka).
      • ada828 Re: apropo dyżurujących przedszkoli 23.06.09, 13:48
        Rzeczywiście masz ciężka sytuację, jednak to ze ktoś ma jeszcze jeszcze gorzej
        nie oznacza że nie można zwrócić uwagi na problem (który oczywiście należy do
        mniejszej wagi niż choroby, nieporozumienia w rodzinie w tym w małżeństwie). Jak
        napisałam wyżej cenię pracę nauczycieli tak jak każdy profesjonalny wysiłek na
        rzecz innych. Mogłam wypomnieć, iż na zakończenie roku przedszkolnego
        nauczycielki i dyrektor przedszkola zachowały się wspaniale wobec mojego syna i
        innych dzieci oczywiście. Tym bardziej oduczyłam wczoraj dysonas, gdy za
        pośrednictwem innego rodzica został mi wręczony wielki worek z rzeczami mojego
        syna. A syn płakał rozpaczliwie (co zdarza się b. rzadko),że będzie w innej sali.
        Docenienie pracy nauczyciela nie oznacza, ze nie mogę mieć krytycznego zdania na
        temat mimo wszystko przywileju jakim jest brak pracy dydaktyczno-wychowawczej na
        półtora tygodnia przez lipcem i przez dwa miesiące wakacji. Umówmy się że dyżur
        jest tylko dyżurem ze wszystkimi tego konsekwencjami.
        Już zamilczę pod wpływem Kongresu Kobiet Polskich. Nauczycielstwo to zawód
        sfemnizowany, a my musimy trzymać się razem. Poradzę sobie - jak zawsze.

      • kosjanka Re: apropo dyżurujących przedszkoli 23.06.09, 20:03
        kwestia przedszkolaka(może nie niepełnosprawnego) jest do załatwienia. Nie wiem
        jak w innych miastach, ale w moim w każdej dzielnicy jest przedszkole
        dyżurujące. W sumie można dzieciakowi opiekę zapewnić przy niewielkich
        utrudnieniach. Natomiast co zrobić z 7,8,9 latkiem przez 2,5 miesiąca? Nagłowić
        się trzeba, zwłaszcza że urlopy na żądanie i opieka zostały wykorzystane na dni:
        piątek po Bożym Ciele, czwartek i piątek przed Wielkanocą, drugi maja,dni między
        B.N,. a Nowym Rokiem itp.
      • nessie-jp Re: apropo dyżurujących przedszkoli 02.07.09, 15:23
        > I jakoś nie narzekam, mimo iż muszę wywalić sporo kasy na opiekunkę
        > na okres wakacji (dużo więcej niż do zdrowego dziecka).

        A dlaczego właściwie nie narzekasz?

        Cóż to za cnota, dawać sobie włazić na głowę i traktować się gorzej, bo się ma
        niepełnosprawne dziecko? Cóż to za cnota pozwalać się robić w konia?

        Ciekawe, co będzie, jak zaczną szpitale zamykać na okres wakacji, no bo
        właściwie czemu nie?

        Nie rozumiem zupełnie, dlaczego przedszkola w ogóle mają wakacje. Każde dziecko
        ma przecież przerwę wakacyjną tylko wtedy, gdy rodzice biorą urlop. To nie
        szkoła. Przedszkolanki powinny pracować tak jak każdy normalny pracownik, biorąc
        urlopy na zmianę, w taki sposób, żeby to nie zakłócało funkcjonowania zakładu.

        Przedszkole to nie jest szkoła. To jest zakład opiekuńczy dla dzieci. Nie ma
        żadnego uzasadnienia, żeby taką placówkę opiekuńczą zamykać i parcelować małe
        dzieci po placówkach dyżurnych.
        • bet.66 Re: apropo dyżurujących przedszkoli 02.07.09, 15:38
          gdyby wychowanie przedszkolne było obowiązkowe i obejmowało wszystkie dzieci, to
          takie rozwiazanie mogło być wprowadzone.
          A co mają powiedzieć rodzice, ktorych dzieci nie zostały przyjęte do publicznego
          przedszkola ?
          • nessie-jp Re: apropo dyżurujących przedszkoli 02.07.09, 15:58
            bet.66 napisała:

            > gdyby wychowanie przedszkolne było obowiązkowe
            > i obejmowało wszystkie dzieci,

            A co to ma do rzeczy, czy przedszkole jest obowiązkowe, czy nie? Szpital też nie
            jest obowiązkowy ani sanatorium, ale nikt nie zamyka szpitali ani sanatoriów na
            wakacje!


            > A co mają powiedzieć rodzice, ktorych dzieci nie zostały
            > przyjęte do publicznego przedszkola ?

            Co to ma do rzeczy? Fakt, że innych dzieci nie przyjęto, nie oznacza, że te,
            które przyjęto, należy wystawiać za drzwi na wakacje.

            Skąd w ogóle ten absurdalny pomysł zamykania przedszkoli w wakacje? Czy chodzi o
            to, że do przedszkola dostają się tylko dzieci nauczycieli?
            • rita75 Re: apropo dyżurujących przedszkoli 02.07.09, 16:05
              > Skąd w ogóle ten absurdalny pomysł zamykania przedszkoli w wakacje?

              Może stad, ze kazdemu się nalezy urlop. Nauczyciel nie jest
              niewolnikiem, ale czlowiekiem takim jak ty.
              • e_r_i_n Re: apropo dyżurujących przedszkoli 02.07.09, 17:32
                Pewnie da się zorganizować pracę przedszkola tak, żeby każdy miał urlop (ze dwa
                tygodnie, jak ludzie zazwyczaj), a przedszkole było otwarte smile
                • rita75 Re: apropo dyżurujących przedszkoli 02.07.09, 17:40
                  > Pewnie da się zorganizować pracę przedszkola tak, żeby każdy miał
                  urlop (ze dwa
                  > tygodnie, jak ludzie zazwyczaj), a przedszkole było otwarte smile

                  Nauczyciel moze wziac urlop tylko w lipcu i sierpniu.
                  Każdy pracownik ma prawo do płatnego corocznego urlopu
                  wypoczynkowego. Nie może się tego prawa zrzec.Minimalny roczny urlop
                  to 20 dni. W ten urlop nie wlicza sie weekendów- wychodzą 4
                  tygodnie, a nie dwa.
            • bet.66 Re: apropo dyżurujących przedszkoli 02.07.09, 16:13
              najgorzej, jak ktoś myli pojecia i podaje nieprzystajace do tezy przykłady.
              Co ma szpital , czy sanatorium do przedszkola?
              Inne cele, inne zadania.
              Sa przeciez dyzurujace w czasie wakacji przedszkola zapewniajace opiekę
              dzieciom przedszkolnym.
              Trzeba sie pochylic nad tymi dziecmi, ktore na mają mozliwości chodzic do
              publicznego przedszkola przez cały rok.
              A w twoim poscie wylewajacy się egoizm - bo przedszkolanki ośmieląja się miec
              prawo do urlopu.

              Zatrudnij sie na czas wakacji , jako przedszkolanka to zaopiekujesz sie swoimi i
              cudzymi dziećmi.
              • nessie-jp Re: apropo dyżurujących przedszkoli 02.07.09, 16:45
                > Co ma szpital , czy sanatorium do przedszkola?
                > Inne cele, inne zadania.

                Inne cele, inne zadania, ale ten sam kodeks pracy.


                > Trzeba sie pochylic nad tymi dziecmi, ktore na mają mozliwości chodzic do
                > publicznego przedszkola przez cały rok.

                Pochylić? Czy wypiąć na rodziców?


                > Zatrudnij sie na czas wakacji , jako przedszkolanka

                Mam dla ciebie propozycję
                • bet.66 Re: apropo dyżurujących przedszkoli 02.07.09, 16:54
                  1. nauczycieli obowiazuje przede wszystkim Karta Nauczyciela !!!!

                  2. Niestety nauczyciele mają urlop tylko w lipcu i sierpniu i tak było zawsze
                  ......jeszcze przed druga wojna swiatowa .

                  3. Odziały w szpitalach tez są zamykane, a opiekę zdrowotną przejmują inne
                  placówki lecznicze.

                  4. jeżeli ktoś żąda, aby wszystkie przedszkola w czasie wakacji funkcjonowały
                  tak jak w ciągu roku to znaczy odmawia pracownikom kucharkom, woźnym,
                  przedszkolankom prawa do urlopu.

                  Tyle i az tyle.
                • rita75 Re: apropo dyżurujących przedszkoli 02.07.09, 16:56
                  To cóż się dziwić, że uczniowie nie umieją czytać, pisać i
                  > rozumować!

                  skoro mają rodziców rownie lotnych umyslowo, jak na zalaczonym
                  obrazku...z g... bicza nie ukrecisz
                • bet.66 Re: apropo dyżurujących przedszkoli 02.07.09, 17:10
                  nessie-jp napisała:

                  > Mam dla ciebie propozycję
        • rita75 Re: apropo dyżurujących przedszkoli 02.07.09, 16:17
          Przedszkolanki powinny pracować tak jak każdy normalny pracownik,
          biorą
          > c
          > urlopy na zmianę,


          A w tych placówkach dyzurnych- kto pracuje? Ufoludki czy
          przedszkolanki?
          • nessie-jp Re: apropo dyżurujących przedszkoli 02.07.09, 16:42
            > A w tych placówkach dyzurnych- kto pracuje? Ufoludki czy
            > przedszkolanki?

            A rozumiesz, kocie ty mój, różnicę między dyżurem a niezakłóconym
            funkcjonowaniem placówki
            ?

            Wyobraź sobie, że twoja przychodnia lekarska jest na wakacje zamykana, ale
            "dyżuruje" inna przychodnia na drugim końcu miasta, jedna na całe miasto.
            Rozumiesz już różnicę między dyżurem a niezakłóconym funkcjonowaniem?
            • rita75 Re: apropo dyżurujących przedszkoli 02.07.09, 16:54
              > A rozumiesz, kocie ty mój, różnicę między dyżurem a
              niezakłóconym
              > funkcjonowaniem placówki
              ?


              to juz pretensje do samorządu, ze zatrudnia zbyt malo personelu, by
              sie panie mogly wymieniac w ramach placowki
        • iweta33 Re: apropo dyżurujących przedszkoli 02.07.09, 18:08
          Zauważ, że autorce nie chodzi o to, że przedszkole w ogóle nie działa. BO
          działa, są właśnie dyżury które proponujesz. Tyle, ze jej dziecko "cierpi" jak
          musi iść do innej grupy. No straszne po prostu. Autorka by pewnie chciała, żeby
          przedszkolanka w ogóle nei miała zadnego uroplu tylko zasuwała przez okrągły
          rok, za g...ne pieniądze.
    • mama_chlopcow ada828 23.06.09, 13:30
      Trzeba było chodzić do szkoły, a nie rzucać na nią kamieniami. Mogłaś
      zostać nauczycielem i też miałabyś 2,5 miesiąca wolnego.
      • e_r_i_n Re: ada828 23.06.09, 13:49
        Hłe, hłe, najlepsi to raczej do pracy w szkole się nie wyrywają (kiedyś było
        inaczej jednak).
      • ada828 Re: ada828 23.06.09, 13:50
        Mamo chłopców. Zastanów się co ma mój tekst na temat tylko i wyłącznie urlopów
        nauczycielskich ma się do rzucania kamieniami na szkołę. Litości
        • echtom Przekaz jest jasny 24.06.09, 22:30
          gdybyś sama została nauczycielką, miałabyś te "2,5 miesiąca wakacji" i odpadłby problem zorganizowania opieki dla dziecka. Proste, prawda?
          • haneczka40tka Nauczyciel nauczycielowi nie jest równy!!! 02.07.09, 15:13
            Nauczyciel nauczycielowi nie jest równy!!!

            Moja szwagierka uczy matematyki, zdecydowanie sie nie przepracowuje.
            Najpóźniej o 14tej jest w domu i ma dużo...wolnego czasu.
            Przygotowanie do lekcji???? Kpina. I dzwoni do mnie zdiwiona po
            południu , że u mnie w domu o 17tej jeszcze nikogo nie ma!!

            Nie ma bo mamy NORMALNĄ pracę.!!!

            Ale z drugiej strony sa i tacy nauczyciele, którzy wiele godzin po
            lekcjach poświęcaja przygotowaniom do lekcji, sprawdziany, popray
            itd....

            Mnie bardziej oburza system a nie zawód nauczyciela.

            W podstawówce mojej córki przez 6 lat z rzędu obowiązywały wiosna
            rekolekcje. Skoro jest to rządowa umowa z kościołem to dlaczego MY
            rodzice musielismy dygać z dziećmi o swicie na rekolekcje.
            Nauczyciele powinni z dziećmi zasuwac do kościoła a nie odpoczywać w
            tym czasie. tak samo w czasie egzaminów itp szkoła powinna zapewnic
            dziciom opieke a nie podsuwać rodzicom pod nos świstek ze zgoda, na
            pozostawienie dziecka w domu.

            Chory kraj
            • bet.66 Re: Nauczyciel nauczycielowi nie jest równy!!! 02.07.09, 15:22
              1. pogratulować wykonywania NORMALNEJ pracy, bo nauczyciele oczywiscie wykonują
              nienormalną pracę ucząc twoje dzieci i ciebie ~!!!
              2. co do rekolekcji takie jest obowiązujace prawo i nauczyciele tego nie
              wymyślili, choć jak widać za winy całego świata są odpowiedzialni .
            • elf1977 Re: Nauczyciel nauczycielowi nie jest równy!!! 03.07.09, 10:18
              Akurat chore to jest to, że w szkole są rekolekcje. Jestem
              niewierząca, a musiałam zasuwać z dziećmi na rekolekcje. Czułam się
              doprawdy dziwnie, wolałabym swoje odrobić i mieć normalne lekcje.
      • ada828 Re: ada828 23.06.09, 14:39
        Ojej sorry. Chyba nie mam poczucia humoru. Jestem mocno przeziębiona.
    • black-cat Re: długie nauczycielskie urlopy 24.06.09, 18:30
      Pracowałam jako nauczyciel i przyznaję, to bardzo przyjemna praca.
      Jeżeli ktoś lubi pracować z dziećmi lub młodzieżą (pracowałam w
      szkole średniej) to nie ma powodu do narzekań. Rzeczywiście jest
      dużo wolnego, 18 godzin pracy tygodniowo to bardzo mało, a mając
      okienka spokojnie można sprawdzać prace klasowe, przygotowywać się
      do zajęć, uzupełniać dokumentację itd. W każdym razie w domu
      pracować już nie musiałam. Gdyby nie to, że otrzymałam bardzo
      atrakcyjną propozycję pracy, pewnie w szkole pracowałabym do
      dzisiaj. I w żadnej innej pracy później już tak lekko nie byłosmile
      Dlatego dziwią mnie narzekania nauczycieli, rozumiem, że zarobki nie
      są oszałamiające, ale też praca nie jest bardzo ciężka. Chyba, że
      ktoś nie lubi pracować z młodzieżą, ale wtedy powinien zastanowić
      się nad zmianą pracy.
      • nangaparbat3 niekompetencja nieuswiadomiona 24.06.09, 18:39
        Owszem, praca zajmuje 18 godzin plus okienka jeśli się ją olewa. Okienek ma sie
        raczej nie wiecej niz 3 w tygodniu, z tego częśc zajeta przez zastepstwa. Chcesz
        powiedziec, że w ciagu trzech dodzin tygodniowo bylaś w stanie sprawdzic prace
        klasowe i przygotowac sie do lekcji? To sie nazywa NIEKOMPETENCJA
        NIEUŚWIADOMIONA - nie masz pojecia, ze nie masz pojecia jak się uczy, jak sie do
        lekcji przygotowuje.
        Natomiast zgadzam sie, ze praca z mlodzieżą jest przyjemna. Nawet bardzo.
        • black-cat Re: niekompetencja nieuswiadomiona 24.06.09, 19:15
          Tak i byłam w stanie jeszcze do tego przygotować prace klasowe i
          zrobić kilka innych rzeczy. Wyjątkowo musiałam zrobić coś w domu.
          I uwierz, mam pojęcie jak się do lekcji przygotować. Zdarzało mi się
          nawet wykładać jak to robićsmile I chyba z dobrym skutkiem skoro po
          latach moi uczniowie uważają, że to dzięki mnie dostali się na
          studia.
          Nie zauważyłam również, aby moje koleżanki - nauczycielki wyjątkowo
          się przemęczały. Natomiast poraża mnie niewiedza co niektórych
          (najczęściej tych co narzekają, że codziennie do północy
          przygotowują się do zajęć i sprawdzają klasówki za marne pieniądze).
          Ostatnio od pewnej polonistki z szanowanego ogólniaka usłyszałam, że
          Stanisław Witkiewicz to Witkacy. I to nie była pomyłkasmile Dla niej
          Stanisław Witkiewicz ojciec i Stanisław Ignacy Witkiewicz to była TA
          SAMA osoba.
          W tej chwili nie uczę już, ale od kilku lat zdarza mi się mieć
          wykłady ze studentami lub prowadzić szkolenia dla nauczycieli. Więc
          chyba nie jest tak źle, skoro mnie zapraszająsmile
          A pracę w szkole wspominam jako bardzo miłą, lekką i przyjemną, ale
          zauważ, że piszę to, porównując pracę nauczyciela do pracy nie w
          edukacji. Nauczycielom (niektórym) wydaje się, że bardzo ciężko
          pracują za bardzo małe pieniądze. I wtedy proponuję poszukać lepiej
          płatnej pracy. A kiedy przez kilka lat nie możesz iść na urlop
          dłuższy niż tydzień, zapieprzasz po minimum 12 godzin dziennie,
          najpierw tobie robią wodę z mózgu, a później ty "trenujesz" inne
          ofiary, masz wierzyć, że pracujesz w najlepszej firmie pod słońcem i
          musisz podejmować "przyjemne" decyzje, kogo zwolnić teraz a kogo w
          przyszłym tygodniu i do tego być zawsze uśmiechnięta, perfekcyjnie
          wyglądać, prowadzić negocjacje z bufonami, którzy machają ci złotymi
          zegarkami przed nosem, żebyś poczuła się gorzej niż się czujesz i
          nie masz kiedy tych zarobionych ciężko pieniędzy wydać to... praca w
          szkole wydaje ci się bajką, a w końcu odchodzisz, zakładasz własną
          firmę i też się stresujesz, tylko inaczej.
          • ib_k Długie nauczycielskie urlopyyyyyyyyyyyyyy 24.06.09, 19:21
            black-cat napisała:
            ....

            amen, i to właściwie wszystko co było do powiedzenia na ten temat
            • nangaparbat3 Re: Długie nauczycielskie urlopyyyyyyyyyyyyyy 24.06.09, 19:58

              Nie, to nie bylo wszystko.
              Polonistka w ogolniaku, ktorej na poprawianie prac i przygotowanie sie do lekcji
              (pensum 18 godzin) wystarcza 1,5 godz tygodniowo, to ponury dowcip.




              > black-cat napisała:
              > ....
              >
              > amen, i to właściwie wszystko co było do powiedzenia na ten temat
              • black-cat nie pracowałam jako polonistka:) 24.06.09, 20:23
                Jak w temacie. Aczkolwiek filologie polską skończyłam równieżsmile
                • black-cat Re: nie pracowałam jako polonistka:) 24.06.09, 20:41
                  I wracając jeszcze do polonistów, przyznaję, pracy mają dużo więcej
                  niż miałam ja.
                  Chociaż ci z kilkunastoletnim stażem, jakby tu delikatnie
                  powiedzieć, niekoniecznie aż tak dużo. Nie znałam nikogo kto
                  przygotowywał się do zajęć.
                  Ale znam też pasjonatów. Takich, którzy w szkole najchętniej by
                  zamieszkali. Świetni nauczyciele, wychowawcy, oprócz swoich zajęc
                  prowadzący kółka zainteresowań, nie narzekający.
                  I takich Waszym dzieciomi i swojemu życzę.
                  • nangaparbat3 Re: nie pracowałam jako polonistka:) 24.06.09, 21:13
                    black-cat napisała:
                    > Chociaż ci z kilkunastoletnim stażem, jakby tu delikatnie
                    > powiedzieć, niekoniecznie aż tak dużo. Nie znałam nikogo kto
                    > przygotowywał się do zajęć.

                    To smutne.
                    Zardzewiali rutyniarze, wspolczuje uczniom.
                  • mm969696 tak czy inaczej urlop jest zbyt długi! 02.07.09, 13:10
                    drodzy nauczyciele, choćby nie wiem co tu napisaliście i tak fakt jest faktem:
                    2 miesiące wolnego + ferie zimowe+ przerwy świąteczne+ wiele innych dodatkowych
                    pojedynczych dni wolnych daje wam niewiarygodnie dużo wolnego czasu od pracy! i
                    nie mówcie mi , że macie ciężką pracę, bo jakoś to do mnie nie przemawia. są
                    dziesiątki zawodów , w których ludzie pracują o wiele ciężej niż wy, a wolnego
                    mają tyle co kązdy przeciętny Polak.
                    i proszę, nie mówcie, że dziś nauczyciel musiał zawieżć wnioski do urzędu a
                    jutro iść na konferencję, bo to są pojedyncze przypadki. ja mam szkołe na
                    przeciwko i widzę, że świeci pustkami. jedynie pod koniec sierpnia widać czasem
                    jakiegoś nauczyciela.

                    a na koniec przypomniało mi się jak moja polonistka w liceum mówiła,że jak
                    chcemy przejść przez życie nie przepracowując się to powinnniśmy zostać
                    nauczycielami po czym zaczęła wymieniać ile i kiedy ma wolne: dzisiaj pracuję 2
                    godziny, jutro 3, a przecież niedługo dwumiesięczne wakacje itd.
                    . to chyba
                    mówi samo za siebie.
                • nangaparbat3 to zdradź tajmnice 24.06.09, 21:12
                  Przy jakim przedmiocie niedoswiadczonej nauczycielce wystarcza 1,5h tygodniowo
                  na przygotowanie sie i poprawianie prac.
              • ib_k [...] 24.06.09, 21:26
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • nangaparbat3 Re: Długie nauczycielskie urlopyyyyyyyyyyyyyy 24.06.09, 21:44
                  1. Jeśli pijesz do mnie, to zauważ, ze nie piszę, ze trzeba bardzo duzo godzin,
                  ale ze 1,5 h to zart.
                  Widzisz roznicę?
                  2.
                  Dosc typowo jak na osobe nie majacą pojecia o pracy w szkole mylisz znajomosc
                  tresci z przygotowaniem sie do lekcji. Przygotowac lekcje to znalexc sposob na
                  to, by uczniowie zrozumieli, zapamietali, przecwiczyli - a jeszcze nie nudzili
                  sie przy tym - to juz oczywiscie max, ale byloby milo, nie?
                  czasem trudniej nauczyc czegoś zupełnie trywialnego dziesieciolatkow niz
                  przygotowac wyklad dla studentow.
                  3. Program zmienia sie teraz co chwilę, trudno tego nie zauwazyc. problemem jest
                  własnie, że te same tresci mozna omawiac na najrózniejsze sposoby, uczyc
                  najrózniejszych umiejetnosci - ale zeby to robic, trzeba sie wasnie solidnie
                  przygotowac. Ty zas proponujesz rutyne lub tumiwisizm, niejako oczekujesz od
                  nauczycieli, ze bedą źle pracowac. I rzeczywiscie, ponieważ podobne jest
                  podejscie decydentów, rzecz przybiera postac samosprawdzajacej sie przepowiedni.
                  Ale kto na tym najwiecej traci? bo przeciez nie nauczyciel.
                  • ib_k Re: Długie nauczycielskie urlopyyyyyyyyyyyyyy 24.06.09, 22:02
                    nangaparbat3 napisała:
                    >mylisz znajomosc tresci z przygotowaniem sie do lekcji. Przygotowac
                    lekcje to znalexc sposob na to, by uczniowie zrozumieli,
                    zapamietali, przecwiczyli - a jeszcze nie nudzili
                    > sie przy tym - to juz oczywiscie max, ale byloby milo, nie?

                    chcesz mi powiedzieć że każdą lekcję analizujesz pod kątem składu
                    klasy? dopasowujesz treść do tego czy to 1a, 1b, czy 1c?

                    nie wierzę!
                    pewnie że byłoby miło, i nauczyciele jak już pisałam zdobywają tą
                    wiedzę w pierwszych latach pracy, niektórzy! część jednak nigdy się
                    do tego nie przykładała, i bazuje na konspektach z okresu praktyk
                    studenckichsad

                    > 3. Program zmienia sie teraz co chwilę, trudno tego nie zauwazyc

                    podstawa programowa się nie zmienia! co najwyżej przesuwa się
                    zagadnienia w latach, moja babka, matka, ja i moja córka uczyłyśmy
                    się o Mickiewiczu i Pitagorasie, i wszystkie byłyśmy mniej więcej w
                    tym samym wieku


                    >Ty zas proponujesz rutyne lub tumiwisizm, niejako oczekujesz od
                    > nauczycieli, ze bedą źle pracowac.

                    Nie, po prostu obserwuję i wyciągam wnioski
                    • e.mama.s Re: Długie nauczycielskie urlopyyyyyyyyyyyyyy 24.06.09, 22:44
                      czytając twoje wypociny napiszę tylko to: nie obrażaj nauczycieli na
                      tym forum bo ci akurat jestem pewna się przykladają do pracy, lepiej
                      strzel sobie piwo i niech emocje opadną.
                  • mm969696 Re: Długie nauczycielskie urlopyyyyyyyyyyyyyy 02.07.09, 13:25
                    błagam cię, nie pisz mi tu o przygotowaniu jakichś superatrakcyjnych lekcji bo w
                    praktyce się to prawie nie zdarza. nauczyciel który 15 rok uczy tego samego nie
                    przygotowuje się jakoś specjalnie do lekcji. moi nauczyciele w liceum, a było to
                    kilka lat temu, mieli zeszyty z notatkami widać było z przed kilku co najmniej
                    lat i mówili dokładnie to co tam było. więc nie wmaiaj mi, że nauczyciele w
                    pocie czołą przygotowują atrakcyjne lekcje.
                • kali_pso Re: Długie nauczycielskie urlopyyyyyyyyyyyyyy 24.06.09, 23:14

                  Prawda jest taka że robi się to w
                  > pierwszych 2, 3 latach pracy a potem to już z górki, lecisz wciąż
                  te
                  > same konspekty,


                  No patrz, jaka z ciebie wróżka. Zdradzisz skąd czerpiesz taką
                  wiedzę? Nauczyciel, który niczego w swoim warsztacie pracy nie
                  zmienia, nie unowocześnia, nie jest dobrym nauczycielem. Zastanów
                  się więc, co piszesz. A na zmiany trzeba mieć czas- szukanie nowych
                  metod, przygotowywanie środków dydaktycznych, indywidualizacja tego
                  wszystkiego- to jest szalenie pracochłonne. Społeczeństwo pragnie,
                  aby ich dzieci traktowane były indywidualnie, ale nauczycielom
                  odbiera się prawo do pozalekcyjnej pracy na rzecz tego, pisząc
                  farmazony o wycieraniu sobie gęby, tak jakby wszystko samo sie
                  robiło, samo przygotowywało. Zdajesz sobie sprawę, że kiedy ja ide
                  na lekcję pracuję czasem na kilku poziomach jednocześnie w gimnazjum
                  i liceum? Muszę tak dostosować materiał, aby i ten najsłabszy i
                  najzdolniejszy coś sensownego z zajęć wyniósł. Tymczasem ty,
                  obrażasz mnie i mnie podobne osoby pisząc o wycieraniu sobie gęby
                  własnym zaangażowaniem, a nie masz zielonego pojęcia, jak wygląda
                  praca dobrego nauczyciela, nauczyciela, któremu zalezy i który chce
                  się ciagle doskonalić. Przykre to, bo widocznie znasz/znałaś tylko
                  tych przeciętnych, wyznawców tumiwisizmu i do nich wszystkich
                  pozostałych zrównujesz.
                  • ib_k Re: Długie nauczycielskie urlopyyyyyyyyyyyyyy 24.06.09, 23:19
                    kali_pso napisała:
                    > No patrz, jaka z ciebie wróżka. Zdradzisz skąd czerpiesz taką
                    > wiedzę?

                    napisałam wyżej, z obserwacji!

                    Znam wielu świetnych nauczycieli, najczęściej są to mężczyźni, ale
                    średnia szkół publicznych w PL wygląda niestety tak jak napisałam,
                    nawet jeżeli znajdzie się jakiś pasjonat to szybko zostanie
                    zadziobany przez kolegów w pokoju nauczycielskim, smutne ale
                    prawdziwesad
                    • kawka74 Re: Długie nauczycielskie urlopyyyyyyyyyyyyyy 25.06.09, 18:46
                      > napisałam wyżej, z obserwacji!
                      >

                      Chodzisz do szkoły?
                    • kub-ma Re: Długie nauczycielskie urlopyyyyyyyyyyyyyy 30.06.09, 13:15
                      A ja znam wiele świetnych nauczycielek. I nie zostały zadziobane w
                      pokoju nauczycielskim. Nauczycieli mamy coraz lepszych.
                    • elf1977 Re: Długie nauczycielskie urlopyyyyyyyyyyyyyy 02.07.09, 14:10
                      To ciekawe, chyba jednak stronnicze, biorąc pod uwagę, że jest sporo
                      dobrych szkół (również publicznych), a one, jak to szkoły, są bardzo
                      sfeminizowane. Wynika z tego, że jednak na dobrą pozycję szkoły
                      pracują głównie kobiety i one są przede wszystkim dobrymi
                      nauczycielami.
                      Ja kurat pracuję w prywatnej szkole (bardzo dobrej, na marginesie,
                      ale takiej, w której wiele się wymaga od nauczyciela z równie marne
                      pienądze jak w publicznej), ale z tymi publicznymi szkołami też nie
                      jest tak beznadziejnie, w ogóle mamy tendencje do demonizowania, w
                      europejskich zestawieniach plasujemy się mniej więcej w połowie
                      stawki, więc nie jest tak tragicznie.
                      Oczywiście, wiele można zrobić, żeby było lepiej, ale to już nie ode
                      mnie zależy: jako nauczycielka pracuję bardzo solidnie, moi
                      uczniowie osiągają bardzo dobre wyniki na egzaminach, ale nic nie
                      poradzę na to, że np. od tego roku wchodzi kolejna reforma
                      zmieniająca podstawę programową, która tak naprawdę ma na
                      celu "uśrednienie" wyników, ciągnięcie za uszy leni i tych mniej
                      zdolnych kosztem najzdolniejszych.
                    • rikol Re: Długie nauczycielskie urlopyyyyyyyyyyyyyy 02.07.09, 15:06
                      No co za bzdury, nie chce mi sie nawet na to odpisywac.
                      • elf1977 Re: Długie nauczycielskie urlopyyyyyyyyyyyyyy 03.07.09, 10:16
                        To znaczy co jest bzdurą? Znasz nową podstawę programową? Jej
                        autorzy nawet nie kryją, że chodzi o wyrównanie poziomu, co w
                        wielu,zwłaszcza słabszych szkołach doprowadzi do obniżenia poziomu.
                        Zresztą, ładnie to brzmi na papierze, ale efekty tej minireformy
                        zobaczymy najwcześniej za 3 lata.
                        Po drugie - statystyki. Znasz je? W międzynarodowych testach, choć
                        zarzucono polskim uczniom, że mają wiedzę encyklopedyczną, a dużo
                        gorzej u nich z umiejętnościami praktycznymi, wypadliśmy mniej
                        więcej w połowie tabeli. Dlaczego to bzdura? Ja posiłkuję się
                        faktami, znam je, bo się tym interesuje.
                        Po trzecie: czy nie ma w Polsce dobrych publicznych szkół? A powiedz
                        w takim razie, dlaczego np. najlepsze warszawskie ogólniaki to
                        publiczne szkoły? A moi uczniowie (w szkole prywatnej), którzy
                        gorzej sobie radzą, nawet do nich nie startują, tylko od razu
                        zapisują się do szkół prywatnych?
                        No co za bzdury, nie chce mi sie nawet na to odpisywac. - tak
                        najłatwiej, ale liczą się jednak argumenty, a nie Twoje uprzedzenia.
                        Ja pracowałam w szkołach kiepskich i dobrych. Wiem jedno, jeśli
                        nauczyciel pracuje z bardzo trudną młodzieżą (np. w kalsach
                        terapeutycznych) i do tego nie ma wsparcia w dyrekcji i rodzicach -
                        dobry odejdzie, a ten zły, bez pomysłu na życie - zostanie. W ten
                        sposób poziom szkoły jeszcze bardziej się obniży, bo najlepsza kadra
                        ucieknie. Ja tak zrobiłam, wiele moich koleżanek tak zrobiło i teraz
                        pracuję z dziećmi wyselekcjonowanymi pod kątem tego, żeby dobrze
                        zdały egzaminy i nie zaniżały szkole średniej. Może to smutne, ale
                        nie muszę się szarpać z terapeutykami, niezadowoloną dyrekcją i
                        patologicznymi rodzinami.
              • nessie-jp Re: Długie nauczycielskie urlopyyyyyyyyyyyyyy 02.07.09, 16:03
                nangaparbat3 napisała:

                >
                > Nie, to nie bylo wszystko.
                > Polonistka w ogolniaku, ktorej na poprawianie prac i przygotowanie sie do lekcj
                > i
                > (pensum 18 godzin) wystarcza 1,5 godz tygodniowo, to ponury dowcip.

                Sądząc po obecnym stanie edukacji młodzieży, to nie ponury dowcip, tylko smutna
                rzeczywistość.

                Pokaż mi tych nauczycieli, którzy sumiennie przygotowują się całym godzinami
                dzień w dzień do lekcji, nie popadając w rutynę. Jaki jest odsetek tych
                nauczycieli? 5%? 3%?

                I na czym właściwie polega to przygotowywanie? Chyba nie na uczeniu się o tym,
                czego będziesz za chwilę uczyć? Chyba nie na uczeniu się konspektów na pamięć?

                Nauczyciel, który doskonale opanował zarówno swój przedmiot, jak i metodykę
                nauczania naprawdę nie potrzebuje 20 godzin tygodniowo, żeby się PRZYGOTOWAC do
                wykonywania swojej pracy.
                • rita75 Re: Długie nauczycielskie urlopyyyyyyyyyyyyyy 02.07.09, 16:09
                  > Sądząc po obecnym stanie edukacji młodzieży, to nie ponury dowcip,
                  tylko smutna
                  > rzeczywistość.

                  Poziom sie dostosowuje do ucznia.
                • nangaparbat3 Re: Długie nauczycielskie urlopyyyyyyyyyyyyyy 02.07.09, 19:33
                  Nauczyciel w klasie to jednoczesnie scenarzysta, rezyser i aktor - z tym tylko
                  ze pozostali aktorzy z reguły trwaja w oporze.
                  Co to znaczy, ze nauczyciel "świetnie zna metodyke"? Stosunkowo niedawno robilam
                  drugie studia, na bardzo szacownym uniwersytecie - cwiczenia z metodyki polegały
                  na tym, ze studenci przygotowywali referaty, ktore odczytywali z kartek
                  usypiajac pozostalych. Pani metodyczka nie reagowała.
                  Kiedy podczas wykladu o aktywnych metodach nauczania zadalam pani profesor
                  jakies pytanie (nie bylo absolutnie moim zamiarem dokuczenie jej czy popisanie
                  sie wlasna wiedzą), pani mnie zrugala za to, ze osmielilam sie jej przerwac.
                  Dosłownie: zrugała.
                  Nauczyciel musi samodzielnie doszukiwac sie metod uczenia, metod pracy z grupą,
                  poradzenia sobie z oporem, jaki stawia trzydziescioro nastolatkow zmuszonych do
                  czytania Wacława Potockiego. Oczywiscie - jesli po raz dziesiaty prowadzisz te
                  sama lekcje, wystarczy, ze przejrzysz notatki. a z czasem moze juz nie musisz do
                  nich zagladac, jeśli wystarcza ci powtarzanie tego samego rok po roku.
                  Wlasnie to jest problemem - ze nauczyciel moze w ogóle sie nie przyotowywac,
                  kłasc lekcje, źle uczyc - i nic z tego nie wynika.
                  To jest problem, zgadzam się. A nie to, ze jego pensum to 18 godzin.
                  Jest problemem, ze nauczyciel "nie ma czasu" na indywidulną rozmowę z uczniem,
                  czasem nawet z jego rodzicami. Że zanikł zwyczaj odwiedzania przez wychowawców
                  domow uczniow - podejrzewam, ze zanikł pod naciskiem ludzi, którzy wlasne domy
                  uwazaja za "dobre" i strzegą jak twierdzy - traca na tym dzieci z rodzin nie
                  radzacych sobie z wychowaniem, a często i z zyciem.
                  I jeszcze jedno - zauważ, jak planuje sie szkoły (budynki). czy w polskiej
                  szkole sa miejsca, w ktorych nauczyciel moze spokojnie w cztery oczy porozmawiac
                  z rodzicami czy z uczniem? Nie ma, tego sie nie przewiduje.
                  Polski nauczyciel nie ma warunków do pracy i nie ma fachowego przygotowania.
                  Często źle pracuje. Moze na tym przygotowaniu i warunkach dobrze by sie bylo
                  skupic? moze to byloby zwyczajnie bardziej skuteczne.

                  I jeszcze jedno: pracowalam kiedys w podstawowce, uwielbialam rę prace. Mialam
                  pensum 24 godziny, tak wyszlo. Ale to nie wiecej niż 5 lekcji dziennie. Po tych
                  pieciu lekcjach wracalam do domu, wylaczałam telefon i szłam spac. Bo to jest
                  strasznie intensywna praca, oczywiscie tym bardziej intensywna, im bardziej ci
                  zalezy, im bardziej sie starasz.
                  Oczywiscie mozna zwiekszyc pensum, niech to bedzie 6-7 lekcji dziennie. Ale kto
                  na tym najbardziej straci? No kto?
                • elf1977 Re: Długie nauczycielskie urlopyyyyyyyyyyyyyy 03.07.09, 10:04
                  Nikt, kto pracuje dłużej w szkole nie przygotowuje konspektów.
                  Opracowuje się (choćby w głowie) metody, formy pracy, tym bardziej,
                  że pracuje się w różnych klasach na różnych podręcznikach.
                  Przygotowuje się pytania, polecenia dla grup i pojedynczych uczniów,
                  materiały, testy itd. Ztesztą, najwięcej czasu poświęcam na
                  sprawdzanie. Jak pisałam wcześniej, mogę zrezygnować od zaraz z
                  miesiąca wakacji, sprawdzać i przygotować się do l;ekcji w szkole,
                  po zajęciach dydaktycznych (wyrobię wtedy przed oczami niedowiarków
                  te 40 godzin, może nawet więcej, jak wliczę zebrania, wycieczki,
                  wypełnianie dokumentacji, proszę jednak o wyższą pensję, bo jeśli
                  mam pracować jak inni, to chcę zarabić jak inni.
          • kawka74 Re: niekompetencja nieuswiadomiona 24.06.09, 19:37
            To może trzeba było wrócić do szkoły?
            Mając pracę lekką, łatwą i przyjemną oraz zapieprzanie 12h dziennie z pewnością wybrałabym to pierwsze.
            • black-cat Re: niekompetencja nieuswiadomiona 24.06.09, 20:26
              Toteż tak jak napisałam, w końcu wybrałam pracę lekką, łatwą i
              przyjemną - własną firmę. Pracuję kiedy chcę i sama sobie jestem
              szefem. A w ramach zainteresowań wykładam, szkolę i pracuję jako
              logopeda. A ponieważ bardzo lubię moje aktualne zajęcia nie narzekam.
              • kawka74 Re: niekompetencja nieuswiadomiona 25.06.09, 10:36
                Pracowałaś w szkole jako logopeda?
                • black-cat Re: do kawki 30.06.09, 12:16
                  Pracowałam jako nauczyciel języka obcego.
              • 1utek Re: niekompetencja nieuswiadomiona 02.07.09, 23:03
                Spotykałem takich nauczycieli jak black-cat i jej znajomi. Niekompetentnych i zadufanych w sobie. Dobrze, że odeszła ze szkoły i już nie krzywdzi dzieci. A urlop nauczycieli (owszem dłuższy niż w wielu innych zawodach) wynika po prostu z organizacji pracy szkoły. Warto także pamiętać, że ustawowe 26 dni (roboczych) to jest przeszło 5 tygodni. Ponadto jeżeli swięto wypada w niedzielę to nauczyciele nie dostają dni wolnych a tak jest w wielu zakładach(państwowych) Prawie w każdym zawodzie są blaski i cienie, wybrałeś inny nie zazdrość bo to paskudna cecha.
                • e_r_i_n Re: niekompetencja nieuswiadomiona 02.07.09, 23:09
                  1utek napisał:

                  > Ponadto jeżeli swięto wypada w niedzielę to nauczyciele nie
                  > dostają dni wolnych a tak jest w wielu zakładach(państwowych)

                  Jedno zdanie, dwa byki.
      • kali_pso Re: długie nauczycielskie urlopy 24.06.09, 18:40
        > Pracowałam jako nauczyciel i przyznaję, to bardzo przyjemna praca.
        > Jeżeli ktoś lubi pracować z dziećmi lub młodzieżą (pracowałam w
        > szkole średniej) to nie ma powodu do narzekań


        Pełna zgoda.

        Rzeczywiście jest
        > dużo wolnego, 18 godzin pracy tygodniowo to bardzo mało, a mając
        > okienka spokojnie można sprawdzać prace klasowe, przygotowywać się
        > do zajęć, uzupełniać dokumentację itd


        Ja pracuję na 1,5 etatu, okienek nie mam. No i co w związku z tym?winkP
        Jak nic zostaje praca w domu.


        rozumiem, że zarobki nie
        > są oszałamiające, ale też praca nie jest bardzo ciężka.

        No wiadomo noszenie worków to to nie jestwinkp
        Praca z młodzieżą to nie tylko praca dydaktyczna. To często o wiele
        bardziej stresująca i wykańczająca praca wychowawcza. I przede
        wszystkim to praca z drugim człowiekiem, który bywa trudny tylko
        dlatego, że ktoś gdzieś stwierdził, że do niczego się nie nadaje-
        pracowałaś z takimi uczniami? Dla mnie właśnie ta częśc pracy, która
        poświęcam na nauczanie i wychowywanie jest o wiele cięższa niż
        papierki, których też mam od groma. Wiadomo, można się nie
        przejmować, iść, odpękać 18 godzin i do domu. Może wtedy jest
        rzeczywiście lajtowo.
        • black-cat Re: długie nauczycielskie urlopy 24.06.09, 20:20
          Praca na 1,5 etatu to Twój wybór. 1,5 etatu to więcej pracy ale też
          wyższa pensja.
          Oczywiście, że to praca z drugim człowiekiem. Trudna, ale bardzo
          satysfakcjonująca. Zresztą, nie powiedziałam, że porzuciłam pracę z
          ludźmi. Moja aktualna praca też polega na współpracy z ludźmi. A
          dodatkowo pracuję jako logopeda z młodzieżą i dziećmi między innymi
          z dysfunkcjami i uszkodzeniami ośrdkowego układu nerwowego, ludźmi z
          chorobą nowotworową (również bardzo młodymi).
          A w co niektórych firmach pracuje się z ludźmi, którzy za wszelką
          cenę Tobie próbują udowodnić, że się do niczego nie nadajeszsmile
          I dalej porównując, w szkole jednak było "lajtowo"smile
      • reteczu Re: długie nauczycielskie urlopy 24.06.09, 18:42
        black-cat napisała:
        ale też praca nie jest bardzo ciężka. Chyba, że
        > ktoś nie lubi pracować z młodzieżą, ale wtedy powinien zastanowić
        > się nad zmianą pracy.


        Albo się nie nadaje do tego zawodu. Wynajmowałam kiedyś z
        dziewczyną, która była nauczycielką polskiego w podstawówce.
        Kobieto! Ileż ona ślęczała, żeby się do jednaj godziny przygotować!
        Mało pojęta była, z dziećmi sobie nie radziła, organizacyjnie leżała
        i kwiczała, ale do zmiany pracy się nie kwapiła, bo powtarzała, że
        do niczego innego się nie nadaje.
      • echtom Re: długie nauczycielskie urlopy 24.06.09, 22:33
        > Pracowałam jako nauczyciel i przyznaję, to bardzo przyjemna praca.
        > Jeżeli ktoś lubi pracować z dziećmi lub młodzieżą (pracowałam w
        > szkole średniej) to nie ma powodu do narzekań.

        Właśnie - trzeba mieć do tego powołanie. "Na sucho" długo się nie ujedzie.
        • martinka74 Re: długie nauczycielskie urlopy 25.06.09, 12:38
          Ja juz dawno doszlam do wniosku, ze wypowiadanie sie na temat
          warunkow pracy, ktorej sami nie wykonujemy nie ma sensu. Nie zna sie
          realiow, mam wrazenie, ze z bliska najczesciej wszystko to wyglada
          gorzej niz nam sie wydaje.
          Pracuje w oswiacie, ale akurat nie w przedszkolu. Jako osoba
          pracujaca w oswiacie wiem, ze te 2 miesiace wakacji dla nauczycieli
          to mit. Ale nawet gdyby tak bylo, ja uwazam, ze paniom pracujacym w
          przedszkolu to sie nalezy. Wiem do jakiego stanu zmeczenia potrafi
          mnie doprowadzic moje wlasne jedyne dziecko. Gdybym miala kazdego
          dnia prowadzic cala grupe takich maluchow, wiem ze dla mojego
          zdrowia psychicznego i dobra dzieci spedzajacych ze mna codziennie
          te kilka godzin, bardzo dlugi urlop bylby niezbednysmile
          • agawa56 Re: długie nauczycielskie urlopy 25.06.09, 13:52
            Tak czytam i włos mi się jeży... Porażają mnie zwłaszcza wypowiedzi, że
            nauczyciel nie musi przygotowywać się do lekcji, pracuje tylko 18 h itp. bzdury.
            Pracuję w szkole 14 lat i jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby nie przygotowywać
            się w domu do lekcji. Nie wyobrażam sobie, jak można na okienku sensownie ułożyć
            sprawdzian, sprawdzić prace i jeszcze załatwić mnóstwo spraw. I nie należę do
            nieudolnych nauczycieli, w zawodzie jestem z powołania i chyba tylko to trzyma
            mnie w szkole - lubię to, co robię. Co do ilości wolnego - z własnego
            doświadczenia: do pensum + okienka dochodzi mi 120 minut dyżuru na przerwach w
            tygodniu (większość przerw), 1 x w m-cu zebranie z rodzicami + 1 x w m-cu
            indywidualne konsultacje dla rodziców, zielona szkoła - praca 24 h przez ok. 10
            dni, przez tydzień po zakończeniu roku szkolnego obowiązkowa praca -
            sprawozdawczość, konferencje, inwentaryzacja, w trakcie wakacji - akcja "Lato w
            mieście" (1 tydzień obowiązkowo), od 15.08 -do dyspozycji dyrekcji, ale
            obowiązkowo w miejscu pracy - plany pracy, przydział opiekunów stażu, spotkania
            zespołów samokształceniowych, przygotowywanie testów w zespołach do diagnozy na
            wejściu, korekty w dokumentach szkolnych. Do tego dochodzą godziny spędzone nad
            poprawą prac w trakcie roku - jedna klasa (przy rzetelnym sprawdzaniu z
            recenzją)to ok. 2 h (wypracowania), testy trochę krócej. Mam cztery klasy, więc
            łatwo wyliczyć czas. Do tego zajęcia dodatkowe - kółka, zajęcia wyrównawcze,
            praca z uczniem zdolnym itp (ok. 3 godz. w tyg), przygotowanie jakiejś akademii
            w moim czasie wolnym, bo lekcji nie wolno zajmować. Mogłabym wymienić jeszcze
            wiele składników tego "wolnego". A na to wszystko nakłada się fakt, że po kilku
            miesiącach pracy z młodzieżą, zwłaszcza z trudną, człowiek fizycznie i
            psychicznie wysiada. Tak więc, mimo że lubię pracę z młodzieżą, pod koniec roku
            szkolnego marzę o chwili wytchnienia.
            • amona13 Re: długie nauczycielskie urlopy 25.06.09, 15:40
              szkoła to instytucja i nie do niej należy opieka nad dziećmi okrągły rok - to
              obowiązek rodzica , decydując sie na dziecko powinien to wiedzieć
    • jusytka Płać i wymagaj! 25.06.09, 20:33
      W przeciwnym razie pozostaje ci tylko narzekanie...
      • n-lgimnazjum Re: Płać i wymagaj! 26.06.09, 01:51
        Obiecałam sobie, że nie wejdę do tego wątku, że nie wdam się w
        pyskówkę pt." ci wstrętni, roszczeniowi n-le vs reszta
        społeczeństwa"...
        Cóz, ja nie wypominam nikomu mundurowego, dotacji do mieszaknia,
        premii itd., wiec dlaczego ciagle sie nas czepiaja? Skoro tak nam
        zazdroscicie, to zapraszam na studia, a potem na kolejne i
        kolejne.Chociaz, nie wiem, czy to nie jest zbyt wielkie wyzwanie...
    • mallard Re: długie nauczycielskie urlopy 30.06.09, 15:24
      ada828 napisała:

      > ale zasada dwuipółmięsiecznych nauczycielskich
      > wakacji to przesada.

      Sorry, w jakim kraju?
      W Polsce nauczyciele przedszkolni mają 1,5 miesiąca...
      • frisky2 Re: długie nauczycielskie urlopy 30.06.09, 15:27
        Fajnie by bylo zostac. Wlasnie ze wzgledu na wakacje i ferie. A i mlodziez
        lubie, wiec nie ma problemu. Tylko ze teraz to nie takie latwe, po ilus tam
        latach od studiow
    • jaszczurzyca Wpiep*** mnie takie gadanie!!! 02.07.09, 01:13
      Jestem nauczycielem od 10 lat
      - na urolpy jeżdżę wtedy, gdy są najdroższe noclegi - czytaj ceny
      rosną razy 2,3 od 24 czerwca
      - o górach jesienią moge pomarzyć
      - nie leniuchuję, obecnie spędzam długie godziny nad diennikiem
      elektronicznym, którego wdrożenie dostałam jako przydział w nowym
      roku szkolnym
      - wyjeżdżam z uczniami na kilkudniowe wycieczki w domu pozostawiając
      niemowlaka
      - przed końcem roku szkolnego śpię po 4h dziennie (wypełnianie
      dokumentacji, świadectwa, dyplomy, laurki, książki, organizowanie
      czau wolnego, rady analityczne)... jest tego sporo...
      - nigdy nie wiesz, czy od września będziesz miała pracę (wszystko
      zależy od frekwencji uczniów w nowym roku szkolnym)
      - średnio dwa razy w miesiącu wypadają zebrania z rodzicami, rozmowy
      indywidualne, co tydzień dyżur dla rodzica, godzina niepłatnego
      kółka zainteresowań, rada pedagogiczna, szkolenie
      - szkolenia to temat rzeka - płacisz za nie z własnej kieszeni -
      ile - studia podylomowe ok. 4000 (jak dyrekcja zwróci połowę to max).

      A jak jeszcze słyszę, że kogoś wpieprza fakt, że mamy wakacje to mu
      odpowiem, że MÓGŁ ZOSTAĆ NAUCZYCIELEM (dla wakacji oczywiście)
      • e_r_i_n Re: Wpiep*** mnie takie gadanie!!! 02.07.09, 08:43
        jaszczurzyca napisała:

        > Jestem nauczycielem od 10 lat
        > - na urolpy jeżdżę wtedy, gdy są najdroższe noclegi - czytaj ceny
        > rosną razy 2,3 od 24 czerwca
        > - o górach jesienią moge pomarzyć

        To tak jak większość rodziców uczniów wink

        > - szkolenia to temat rzeka - płacisz za nie z własnej kieszeni -
        > ile - studia podylomowe ok. 4000 (jak dyrekcja zwróci połowę to max).

        Pretensje do organu prowadzącego.
      • nangaparbat3 Re: Wpiep*** mnie takie gadanie!!! 02.07.09, 09:32
        - o górach jesienią moge pomarzyć

        O to to.
        Zanim zaczęlam pracowac w szkole, co październik jeździłam w Tatry.
        Ale i tak nie zaluje - chyba mało ktory zawód angażuje tak "całosciowo", wymaga
        takiej roznorodnosci reakcji i dzialania, przynosi tyle niespodzianek. A czasem
        nawet ma sie poczucie, ze sie zrobiło coś naprawdę sensownego.
      • mm969696 Re: Wpiep*** mnie takie gadanie!!! 02.07.09, 14:56
        -no, tak bo reszta polski nie jeździ we wakcaje i nie musi tyle płacićuncertain
        -o górach jesienią możesz pomarzyć, ale góry zimą za to są bardzo w zasięgu ręki
        nauczyciela podczas gdy inni rodzice zimą zapierniczają w pracy(ty za to masz
        przerwę świąteczną i ferie dwutygodniowe)
        -ty dostałaś ekstra zadanie na wakcacje(pewnie też ekstra płatne), ale dla
        pozostałej setki nauczycieli z twojej szkoły zapewne niewymyślono takich zadań
        specjalnych
        - z wycieczkami szkolnymi to rzeczywiście ci nie zazdroszczę
        -w dzisiejszych czasach nikt nie jest pewny swojej pracy
        -do szkoły chodziłąm nie tak dawno i pamiętam że rada pedagogiczna był najwyżej
        3 razy w roku, zebrania z rodzicami -przed końcem semestru, a indywidualnie
        rodzice przychodzili na przerwach.

        ludzie z tego forum chodzili do szkoły, i mają dzieci w szkołach, także nie
        warto koloryzować tak bardzo bo wszyscy wiemy jaka jest rzeczywistość.
    • bea19701 Re: długie nauczycielskie urlopy 02.07.09, 11:30
      To idź popracować do szkoły albo przedszkola. Zobaczysz, czy da się pracować w
      tej branży bez długich wakacji. Przepracuj 10 lat i wtedy pogadamy. Takie
      uwagi,jak twoja robią tylko osoby, które nie mają pojęcia o tym, jak ta praca
      wyczerpuje psychicznie.
      A dyżury w przedszkolach są raczej dlatego, że gminy oszczędzają. I tyle.
      • tafasola Re: długie nauczycielskie urlopy 02.07.09, 11:44
        Ile urlopu przysługuje wychowawcy w domu małego dziecka, pracującemu
        w systemie dniówki/nocki, po studiach wyższych, z uprawnieniami
        pedagogicznymi, opiekującymi się dziećmi od 3 lat do ok. 10
        (niestety w Polsce tak wyglada obłożenie w domach małego dziecka),
        pełniącemu wobec dzieci funkcje opiekuńcze, wychowawcze,
        reedukacyjne?
        • margotka28 Re: długie nauczycielskie urlopy 02.07.09, 14:31
          albo w całorocznym ośrodku odwykowym dla młodzieży?
      • echtom Re: długie nauczycielskie urlopy 02.07.09, 12:07
        Ja właśnie wymiękłam po 10 latach wyczerpującej,
        angażującej "całościowo" (jak pisze Nangaparbat), pracy, z której
        wracałam codziennie do trójki własnych dzieci. Nie pracuję w szkole
        już od 5 lat, mam ustawowe 26 dni urlopu, ale słowa na "długie
        nauczycielskie urlopy" nie powiem.
        • mm969696 Re: długie nauczycielskie urlopy 02.07.09, 15:02
          no, tak bo w innych zawodach ludzie się opier... w pracy i spędzają tam czas
          leniwie. kurcze, jak nauczycile mogą stawiać taki argument, że im się należą
          długie wakacje bo ich praca jejst stresująca. a co mają powiedzieć lekarze,
          górnicy, hutnicy, kasjerki i reszta ludzi. ich praca jest mniej stresująca?
    • madami Re: długie nauczycielskie urlopy 02.07.09, 12:31
      Przedszkolaka wysyłasz do przedszkola zastępczego. W czym problem?
      A że będzie w innej sali? Czy to koniec świata? Jak Ty będziesz robić z tego
      problem dziecko też będzie.
    • sralimuchibedziewiosna rozwiązanioe: zostań przedszkolanką 02.07.09, 14:25
      i problem rozwiązany

      że za mało płacą ?

      coś za coś
    • bet.66 Jakie to 02.07.09, 14:32
      szczęście , ze leniwe mamuśki nie mają wpływu na obowiązujące w tym kraju prawo.
      Zaorać na śmierć nauczycieli, dla własnej egoistycznej wygody.
      Jak ci tak zal dziecka to weź urlop na całe wakacje i daj odpocząć ciężko
      pracującym nauczycielom od rozpuszczonych bachorów i ich roszczeniowych rodziców.
      • margotka28 Re: Jakie to 02.07.09, 15:00
        jakaś ty skora obrażać ludzi. No proszę.
        Jeśli się nie orientujesz, to te leniwe mamuśki, o któych z taką
        pogardą się wypowiadasz mają 26 dni urlopu w roku. Nie ma więc
        możliwości, aby zmieścić się z tym czasem w wakacje swojej pociech
        tj: od 19.06 do 1.09.
        Może wypowiesz się jednak merytorycznie co?
        • bet.66 Re: Jakie to 02.07.09, 15:10
          jak ci za mało 26 dni urlopu w roku to rozwiązanie jest proste zmień zawod i
          zostań nauczycielką.
          Taki system nie został wymyślony wczoraj, w takim sytemie ty byłas wychowywana
          przez swoich rodziców , a jak nie odpowiada to:
          1. nie trzeba było miec dzieci
          2. zatrudnij opiekunkę
          3. zaangazuj męza i rodzinę w opiekę
          4. zwolnij się z pracy
          • margotka28 Re: Jakie to 02.07.09, 15:21
            nigdzie nie napisałam, że 26 dni w roku to za mało urlopu dla mnie.
            To ty napisałaś, że leniwe mamuśki mogą wziąć urlop na czas wakacji
            a nie narzekać.
            Owszem kiedy byłam dzieckiem obowiązywał ten sam system wakacyjny co
            teraz, ale moi rodzice mieli podorędzie w postaci babć i dziadków,
            których to ja niestety nie posiadam.
            Męża zaangażowałam w opiekę. Ale z racji tego, że nie jest on
            nauczycielem również ma 26 dni urlopu.
            Opiekunkę zatrudniłam, bo nie miałam wyjścia.
            Nauczycielką chętnie bym została, ale niestety w mieście, w którym
            mieszkam nie jest to proste niestety. Istnieje dość dobrze
            funkcjonujący system nepotyzmu i osoby z rodziny lub po "znajomości"
            mają pierwszeństwo. A ja w rodzinie nauczycieli nie mam, teściowej
            nie liczę, bo to nie rodzina dla mnie.

            I żeby było jasne: ja nie mam pretensji do tzw: przywilejów
            nauczycielskich. Ale argumenty w stylu: leniwe mamuśki, albo
            powoływanie się na ciężką pracę po godzinach i takie tam są dla mnie
            zwyczajnie śmieszne. Niech każdy pilnuje swojego podwórka i już.
            • varroa.jacobsoni Re: Jakie to 02.07.09, 15:33
              nie rozumiem o co tyle kłótni, zazdrości, nienawiści. Wszak każdy
              mógł lub może zostać nauczycielem. Jeśli nie w Twojej miejscowości,
              to w Wa-wie proszą żeby ludzie weszli do tego zawodu i na dodatek
              dają o wiele większe dodatki niż w innych miastach. Trzeba tylko
              spakować majdanek i pojechać. Życzę szerokiej drogi i powodzenia w
              zawodzie. Na drogę krzyżyk i powiedzenie "obyś cudze dzieci uczył"
              • nessie-jp Re: Jakie to 02.07.09, 16:05
                varroa.jacobsoni napisała:

                > nie rozumiem o co tyle kłótni, zazdrości, nienawiści. Wszak każdy
                > mógł lub może zostać nauczycielem.

                Ale nie każdy ma na to ochotę. I mimo to powinien mieć prawo do normalnej pracy
                (bo nauczycielska NIE jest normalna, co sama potwierdzasz
      • margotka28 Re: Jakie to 02.07.09, 15:27
        bet.66 napisała:

        > szczęście , ze leniwe mamuśki nie mają wpływu na obowiązujące w
        tym kraju prawo
        > .


        I tutaj nie masz racji, bo właśnie niektóre z tych "leniwych"
        mamusiek z pewnością wpływ na obowiązujące prawo mają. Jeśli nie
        bezpośredni to pośredni.
        • bet.66 Re: Jakie to 02.07.09, 15:30
          pośrednio, kochana , to możesz sobie co najwyżej ponarzekać na forum....
          • margotka28 Re: Jakie to 02.07.09, 15:37
            szczęście moje jest takie, że ja nie narzekam, a przynajmniej nie
            narzekam na "przywileje", których nie zaznam, no chyba, że do
            warszawy pojadę, bo tam nauczycieli szukają.
            Tak zupełnie OT odniosłam się do pogardy bijącej z twojego postu. I
            tyle. Ale interpretuj sobie jak chcesz.
    • varroa.jacobsoni Re: długie nauczycielskie urlopy 02.07.09, 14:53
      Wybaczcie, nie jestem nauczycielem choć mogłem nim być, ale czytając
      te pretensje "zrozpaczonej i zatroskanej mamy" -śmiać się chce z
      tych głupot. Same bzdety
      • marzeka1 Re: długie nauczycielskie urlopy 02.07.09, 15:07
        A kłóćcie się do woli, a ja mam teraz swoje długie wakacje po ciężkiej pracy
        jako polonistka w liceum i tyle. Moi wszyscy uczniowie maturę zdali, wielu
        dobrze i bardzo dobrze,mam poczucie satysfakcji i teraz czytam, czytam, byczę
        się radośnie...zaraz wyjazd i przede mną - morze wolnego czasu.
        Jak to mówią: psy szczekają, karawana jedzie dalej.
        • n-lgimnazjum Re: długie nauczycielskie urlopy 02.07.09, 15:37
          wink
        • rita75 Re: długie nauczycielskie urlopy 02.07.09, 15:41
          > Jak to mówią: psy szczekają, karawana jedzie dalej.

          i tego nalezy się trzymać...tak to jest, ze o medycynie i
          szkolnictwie najwiecej wiedzą dyletanci.
          • varroa.jacobsoni Re: długie nauczycielskie urlopy 02.07.09, 15:45
            Tyle lat żyłaś w nieświadomości!? No patrzaj! smile))
          • marzeka1 Re: długie nauczycielskie urlopy 02.07.09, 16:08
            ".tak to jest, ze o medycynie i
            szkolnictwie najwiecej wiedzą dyletanci. "- mąż koleżanki jest chirurgiem,
            niezłym, pracuje na kontrakcie, nieźle mu za wiedzę i umiejętności płacą. I
            wymiękłam, jak kiedyś słyszałam dyskusję w ten deseń: " no, pacz,pani kochana,
            za co mu tyle płacą? a co to wielkiego pociąć, a potem zszyć człowieka, i żeby
            tyle, pani kochana płacić, za co?"- dziękuję, więcej pytań nie mam. Przejrzałam
            niektóre głosy na forum w tym wątki i serio- mam w nosie większość opinii.
            Bo jak mogę się przejmować głosami mrożkowych Edków, którzy "swoje wiedzą". I
            niech żyją sobie z tą wiedzą, mnie nic do tego. Ja- mam WAKACJE.
            • mysiam Re: długie nauczycielskie urlopy 02.07.09, 16:42
              amensmile
              udanych wakacjismile
          • emilka_29 Re: długie nauczycielskie urlopy 03.07.09, 10:22
            Słuchajcie, założycielce wątku wcale nie chodzi o brak opieki nad jej dzieckiem. Opieka nadal jest zapewniona, dyżury są. Problem jednak leży gdzie indziej. Cytuję:

            > Moje dziecko cierpi ze nie będzie w swojej sali, albo co gorsza będzie musiał leżakować jeśli trafi do grupy z młodszymi dziećmi<

            > moje dziecko mimo zapewnionego jedmiesięcznego wakacyjnego dyżuru co rok przeżywa stres (drugi cały miesiąc mu zagospodarowuję,bo do innego dyżurujacego przedszkola nie wypchnęłabym go nawet końmi) bo pozbawiony jest wtedy stałego miejsca i swoich drobiazgów.<

            Jaką trzeba być egoistką, żeby winić o to nauczycieli i odmawiać im prawa do urlopu! Rozpuściłaś dzieciaka bo robisz z tego problem - to teraz martw się, co z nim zrobić przez wakacje. Jak to łatwo pluć na nauczycieli siedząc za biurkiem i popijając kawusię.
            • e_r_i_n Re: długie nauczycielskie urlopy 03.07.09, 10:26
              emilka_29 napisała:

              > Rozpuściłaś dzieciaka

              Tia, rozpuściła dzieciaka rodząc go trudno adaptującym się do nowego otoczenia.
              Zgroza.
              • emilka_29 Re: długie nauczycielskie urlopy 03.07.09, 11:59
                NO właśnie, zgroza - że ktoś odmawia prawa do urlopu nauczycielom bo jego
                dziecię trudno się przystosowuje do innej grupy i innej pani. Taaaa, może
                specjalnie dla jej dzieciaka ma zrezygnować z urlopu? Zgroza...
                • echtom Re: długie nauczycielskie urlopy 03.07.09, 12:22
                  > Taaaa, może
                  > specjalnie dla jej dzieciaka ma zrezygnować z urlopu?

                  Po co ma rezygnować? Może w czasie urlopu zajmować się nim prywatnie
                  za friko wink
        • mm969696 w końcu jeden porządny nauczyciel się przyznał! 02.07.09, 19:40
          na taką wypowiedź przepracowanego nauczyciela czekałam! w końcu jeden porządny
          się przyznał - nauczyciele kończą rok szkolny i jak to powiedziałaś "teraz
          tylko morze wolnego czasu przede mną
          ". chyba na tym powinna dyskusja się
          zakończyć. nauczycile to leserzy opieprzający się przez 1/4 roku.
    • dorota_marek_wawa Re: długie nauczycielskie urlopy 02.07.09, 16:38
      Urlop nauczcielski wynosi 6 tygodni. Od 15 sierpnia nauczyciel ma prawo byc wzywany do szkoly. W trakcie urlopu przez 7 dni jest do dyspozycji dyrekcji.
      • ib_k Re: długie nauczycielskie urlopy 02.07.09, 17:04
        dorota_marek_wawa napisała:

        > Urlop nauczcielski wynosi 6 tygodni. Od 15 sierpnia nauczyciel ma prawo byc wzy
        > wany do szkoly. W trakcie urlopu przez 7 dni jest do dyspozycji dyrekcji.


        KŁAMSTWO!

        Z KARTY NAUCZYCIELA
        Art. 64. 1. Nauczycielowi zatrudnionemu w szkole, w której w organizacji pracy przewidziano ferie letnie i zimowe, przysługuje urlop wypoczynkowy w wymiarze odpowiadającym okresowi ferii i w czasie ich trwania.

        2. Nauczyciel, o którym mowa w ust. 1, może być zobowiązany przez dyrektora do wykonywania w czasie tych ferii następujących czynności:
        1) przeprowadzania egzaminów;
        2) prac związanych z zakończeniem roku szkolnego i przygotowaniem nowego roku szkolnego;
        3) opracowywania szkolnego zestawu programów oraz uczestniczenia w doskonaleniu zawodowym w określonej formie.
        Czynności, o których mowa w pkt 1-3, nie mogą łącznie zająć nauczycielowi więcej niż 7 dni.


    • mamula66 Re: długie nauczycielskie urlopy 02.07.09, 17:54
      Pierwsze: Nikt ci nie kazal miec dzieci, Drugie: jak je juz masz to
      twoja wlasna sprawa. Nie ma zadnego powodu aby spoleczenstwo towimi
      dziecmi sie zajmowalo. Tzrecie: Jak nauczycielskie wakacje sa
      takie "dlugie", zostan nauczycielka. Przekonasz sie wtedy ile
      NAPRAWDE nauczyciele maja tych wakacji
      • anaisanais96 Re: długie nauczycielskie urlopy 02.07.09, 23:27
        wow! gratuluje najgłupszej wypowwiedzi na tym wątkuuncertain
    • andrzej28aaa [...] 02.07.09, 18:14
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • obrazek94 Re: długie nauczycielskie urlopy 02.07.09, 19:13
      Może trzeba było zostać nauczycielem. Wtedy można byłoby zabierać głos na temat
      tak niesprawiedliwych przywilejów jak długie urlopy itd.Najgłośniej krzyczą ci,
      którzy nie mają pojęcia o tej pracy. Nauczanie w gimnazjum czy praca z
      trzylatkami w przedszkolu to przecież sama radość,relaks i przyjemność. Ciekawe
      dlaczego nauczyciele są tak znerwicowani. Pewnie z nadmiaru odpoczynku i wolnego
      czasu.
    • artart6 Re: długie nauczycielskie urlopy 02.07.09, 21:12
      Nie widzę problemu - zrób studia pedagogiczne i zostań nauczycielką -
      będziesz miała dwuipółmiesięczne wakacje, może zajmiesz się w tym
      czasie SWOIM dzieckiem, zamiast zwalać wszystkie obowiązki
      wychowawcze na przedszkole
    • iwles Re: długie nauczycielskie urlopy 02.07.09, 23:58

      Rozumiem, że optujesz za tym, aby dzieci w ciągu roku szkolnego
      miały 26 dni wolnych, tak ? Byłyby to wakacje + ferie + przerwy
      okołoświąeczne itp. Fajnie, może w końcu nauczyciele wyrabialiby się
      z realizacją programu.
    • oldbay Re: długie nauczycielskie urlopy 03.07.09, 08:01
      Żaden nauczyciel nie ma 2,5 miesiąca wakacji. Ha ha ha, dobre sobie.
      U mnie połowa rodziny to nauczyciele i zapewniam cię, NIGDY NIKT nie
      miał aż tyle wolnego. To w waszych głowach takie coś funkcjonuje bo
      nie macie pojęcia jak sie sprawy mają. Konferencje, rady, zjazdy,
      matury i egzaminy poprawkowe, przygotowywanie programów nauczania,
      jakieśtam komisje i tym podobne rzeczy. I leczenie głosu po rocznym
      przekrzykiwaniu WASZYCH dzieci.
      -
      oldbay
      • e_r_i_n Re: długie nauczycielskie urlopy 03.07.09, 08:12
        Też mam połowę rodziny nauczycieli. I poza moim ojcem - dyrektorem szkoły, który
        faktycznie miał mało wakacji, cała reszta się w lipcu i sierpniu szczególnie nie
        przemęcza.
        Bez przesady!

        BTW nie ma co się dziwić, że w wątkach, które zakładają zmęczeni/niezadowoleni
        nauczyciele, non stop pojawia się argument 'zmień pracę' - skoro w tym wątku co
        drugi post nauczycieli to 'zacznij pracować w szkole'.
        • bet.66 Re: długie nauczycielskie urlopy 03.07.09, 09:26
          Czy ktoś z NORMALNIE (!!! ) pracujących podczas urlopu wykonuje jakieś
          pracownicze obowiązki ?

          Zapewne nie.

          Nie rozumiem w takim razie tej licytacji ile i jak pracują nauczyciele podczas
          wakacji.

          Mają prawo do wypoczynku?
          Mają !!!

          WYPOCZĘTY NAUCZYCIEL, TO LEPSZY NAUCZYCIEL !!!



          • e_r_i_n Re: długie nauczycielskie urlopy 03.07.09, 09:52
            bet.66 napisała:

            > Czy ktoś z NORMALNIE (!!! ) pracujących podczas urlopu wykonuje jakieś
            > pracownicze obowiązki ?

            Owszem, zdarza się.
            • rita75 Re: długie nauczycielskie urlopy 03.07.09, 10:22
              > Owszem, zdarza się.


              to łamie prawo pracownika do niezakloconego urlopu wypoczynkowego,
              chyba, ze piszesz o uzasadnionych odwolaniach
              • e_r_i_n Re: długie nauczycielskie urlopy 03.07.09, 10:27
                Nie odwołanie z urlopu, tylko wykonanie czynności pracowniczych. Czasami
                instytucji, z którymi się współpracuje, nie interesuje, że ktoś tam na urlopie jest.
                • rita75 Re: długie nauczycielskie urlopy 03.07.09, 10:30
                  > Nie odwołanie z urlopu, tylko wykonanie czynności pracowniczych.
                  Czasami
                  > instytucji, z którymi się współpracuje, nie interesuje, że ktoś
                  tam na urlopie
                  > jest.

                  Wewnątrzzakladowe regulaminy czasami przewidują taką mozliwosc,
                  jezeli o zaakceptowalas, to twoj problem.
                  • e_r_i_n Re: długie nauczycielskie urlopy 03.07.09, 10:36
                    A skąd przypuszczenie, że ja mam z tym problem? Żadnego. Napisałam jedynie, że
                    się zdarza ludziom na urlopie wykonywać jakieś prace. Nie wiem, mówiąc szczerze,
                    czy w regulaminie coś na ten temat jest. I nie ma to znaczenia - mam na
                    szczęście normalne układy z pracodawcą.
          • elf1977 Re: długie nauczycielskie urlopy 03.07.09, 11:42
            Ot to. Pracuję w szkole i to lubię. Jestem dobrą nauczycielką.
            Jednak co roku, w okolicach maaja i czerwca mam tak dość
            gimnazjalistów, że poważnie myślę o zmianie zawodu. I wtedy
            nadchodzą wakacje, które ratują moją psychikę, pozwalają mi się
            zregenerować i wrócić do szkoły z dobrymi chęciami i zapałem.
            Uczę, bo chcę i lubię, ale nerwowo nieraz siadam. Potrzebuję
            wakacji, żeby o pewnych aspektach szkolonej rzeczywistości zapomnieć
            albo wybielć je w mej pamięcismile
            Czy to oznacza, że mam przestać być nauczycielem?
            To trudny zawód, choć może dawać również satysfakcję: trzeba mierzyć
            się z emocjami młodzieźy, która z roku na rok
            jest "trudniejsza",bardziej roszczeniowa. Trzeba się dokształcać,
            myśleć, jak zapobiec w swojej klasie konfliktom, jak zeobić z
            zespolu ludzi jakąś całość. Trzeba myśleć, jak nauczyć, zainspirować
            i jeszcze mieć wyniki na egazminach. Oczywiście, że są nauczyciele,
            którzy uczą byle jak i się nie starają. Równie oczywiste jest, że są
            i tacy, którzy wykonują swój zawód z pasją. To jeden z
            najbardziej "wypalających" zawodów (i to nie moje subiektywne
            odczucie, lecz fakt), dlatego wg mnie należy dbać o to, by
            nauczyciele się nie wypalili, nie zatracili w rutynie i mogli
            odpocząć.
    • akiha 3 tygodnie urlopu 03.07.09, 08:55
      Przecież kazdy (prawie) pracujący ma w roku 26 dni urlopu, to daj e
      5 tygodni, anie 3.
    • kerkoo Re: długie nauczycielskie urlopy 03.07.09, 10:36
      Tak sie sklada ze moja mama jest nauczycielka. Jako dziecko pamietam
      jak sleczala po nocach sprawdzajac prace dzieciakow. Cztery klasy i
      jedno wychowawstwo. Jesli raz w tygodniu zadala prace pisemna do
      napisania to daje w sumie 150!!! zeszytow do sprawdzenia w
      tygodniu!!!Prowadzenie i uzupelnianie dziennika jako wychowawca,
      jakies tam raporty do pisania itd. Poza tym przygotowywanie testow
      sprawdzajacych dla tych 5 klas przynajmniej raz na miesiac to
      kolejne 150 do sprawdzania plus czas potrzebny na przygotowanie 5
      roznych testow, oprocz prac do sprawdzania trzeba wziasc zeszyty
      kolejne 150 do sprawdzenia!!! Nie zdajecie sobie sprawy z tego jak
      wyglada praca nauczycieli pewnych przedmiotow i ile godzin tak
      naprawde pracuja, ja mysle ze na nieplaconych nadgodzinach spokojnie
      sobie na ten urlop zarobili. Miesiac temu przyjechalam na wakacje i
      udalo sie z moja mama spotkac RAZ!!! Bo w sobote sprfawdzanie
      testow, bo przygotowanie jakies papierkowej roboty -kilka dni pracy,
      bo prowadzi jakies zajecia teatralne-ponad 10h w tygodniu-oczywiscie
      nieplacone...Bo po lekcjach ma zajecia z dzieciakami z dysleksja, bo
      w inne dni z dzieciakami ktore maja problemy z nauka, bo wywiadowka
      do 21, bo jakis rodzic dzwoni zeby na niego poczekac po pracy bo
      musi porozmawiac itd itd. Moja mama pracuje mimimum tych 60 h
      tygodniowo, a to jak dobrze pojdzie. Jak urodzilam dziecko za
      granica i mialam ogromne problemy zdrowotne nie byla w stanie wziasc
      urlopu i przyjechac!!! Prowadzenie i uzupelnianie dziennika jako
      wychowawca, jakies tam raporty do pisania itd. Zima jak sie
      przygotowywali do wystepow teatralnych to wracala do domu o 22.00!!!
      No i w nocy do 2 lub 3 rano sprawdzala zaleglosci bo sie nie
      wyrabiala. Nie ma juz dzieci na glowie a i tak brakuje na szystko
      czasu. Co prawda jest nauczycielem z powolania i jej klasy osiagaja
      jedne z najlepszych wynikow ale taka praca nauczyciela byc powinna.
      Jak slysze ludzi nie majacych pojecia o tym za zawodzie to mnie krew
      zalewa. Wiekszosc moich znajomych robi 8 godzin wraca do domu i ma w
      dupie, nauczyciel nigdy nie konczy po pracy, on dopiero zaczyna!!! I
      moja mama nie ma 2.5 miesiaca wakacj letnich. Okolo 4-6 tygodni w
      tym czasie przygotowuje to wszystko o czym ludzie pisali, plany
      nauczania, raporty itd
      • margotka28 Re: długie nauczycielskie urlopy 03.07.09, 10:50
        Jak urodzilam dziecko za
        > granica i mialam ogromne problemy zdrowotne nie byla w stanie
        wziasc
        > urlopu i przyjechac!!!

        no pacz pani, nie była w stanie wziąć urlopu i przyjechać. A
        myślisz, że osoba nie pracująca jako nauczyciel tak nagle z dnia na
        dzień może wziąć urlop i jechać za granicę aby opiekować się córką?
        Uwierz mi, nie jest tak.

        Wiekszosc moich znajomych robi 8 godzin wraca do domu i ma w
        > dupie, nauczyciel nigdy nie konczy po pracy, on dopiero zaczyna!!!

        nie znam osób, które mając dobrą, satysfakcjonującą pracę
        po "odbębnieniu" osmiu godzin ma w dupie. Masz pretensje, że
        wypowiadają się ludzie nie mający pojęcia o pracy nauczyciela. Może
        i tak jest, ale ty również nie masz pojęcia o pracy osób nie
        będących nauczycielem.

        > moja mama nie ma 2.5 miesiaca wakacj letnich. Okolo 4-6 tygodni w
        > tym czasie przygotowuje to wszystko o czym ludzie pisali, plany
        > nauczania, raporty itd

        Czyli wynika z tego wywodu, że twoja mama w ogóle nie ma wakacji. Bo
        przez miesiąc jest do dyspozycji dyrektora a przez drugi miesiąc
        pisze raporty i plany nauczania. Współczuję. Rzeczywiście musi być
        zmęczona.
        • elf1977 Re: długie nauczycielskie urlopy 03.07.09, 11:52
          I po co ta ironia. Wiele osób może wziąć urlop od ręki, ot, choćby
          mój mąż.
          Dziewczyna napisała prawdę o pracy porządnego nauczyciele, przede
          wszystkim polonisty, który ma najwięcej sprawdzania. Co Cię tutaj
          boli.
          Pracuję w prywatnej szkole, płacą mi za godzinę, wliczając w to
          jedynie godziny przeuczone. Nie płacą mi za: wyjazdy (opieka
          całodobowa przez 5 dni w tygodni nad nastolatkami, które w każdy
          możliwy sposób próbują sobie wyrządzić krzywdę, głównie nocą, gdy
          już padam na ryja), dni otwarte, zebrania, przygotowanie
          uroczystości (dodatkowe godziny spędzone w szkole) i pracę w domu,
          czyli głównie sprawdzanie. Czy myślisz, że dobry polonista w dobrej
          szkole nauczy coś dzieci, jeśli nie będzie sprawdzał regularnie ich
          prac?
          Mam wakacje i korzystam z nich pełną piersią, należą mi się, bo
          swoją pracę wykonywałam bardzo dobrze (i tę płatną i tę bezpłatną)
          cały rok szkolny. Na szczęście, rodzice moich uczniów (nie tylko
          moich, oczywiście) są na tyle zadowolenie z efektów naszej pracy, że
          płacą m.in. na nasze pensje (również podczas dłuuugiego urlopu) bez
          zmrużenia okiem.
          • margotka28 Re: długie nauczycielskie urlopy 03.07.09, 12:10
            mnie nic nie boli. Ja nie mam pretensji do nauczycieli o to, że mają
            urlopy czy jakieś tam inne przywileje. Nie oceniam ich pracy przez
            pryzmat tego, jak organizują sobie czas. Nie interesuje mnie to.
            Denerwuje mnie jedynie sposób, w jaki niektórzy nauczyciele próbują
            się tłumaczyć z tego, że popierają kartę nauczyciela. Bo o to tutaj
            tak naprawdę chodzi. Ze swojego podwórka mogę powiedzieć jedynie, że
            nic nie jest czarne lub białe. Takie masło maślane. Ja nie
            wypowiadam się w kwestii nauczycielskich urlopów, nie oceniam ich
            pracy ogónie (interesuje mnie jakość nauczania moich dzieci li i
            jedynie). I nie chcę też, aby ktoś się z pogardą wypowaidał o mojej
            pracy vide: wątkek o leniwych mamuśkach, lub o osobach pracujących w
            innych branżach, jakoby takie osoby po 8 godzinach wychodzą z biura
            i mają w dupie.
            Jak świat szeroki każdy ma swoją prawdę. I niech tak zostanie. Ja
            zupełnie nie rozumiem o co ta cała bezsensowana kłótnia i walka z
            wiatrakami.
        • kerkoo Re: długie nauczycielskie urlopy 11.07.09, 22:58
          No widzisz ja mam pojecie o innej pracy niz nauczyciel bo takowa
          posiadalam. Po osmiu godzinach mialam w dupie-dokladnie tak. Moja
          maz tez po osmiu godzinach ma w dupie. I tak powinno byc. Moj maz
          moze zabrac sobie urlop kiedy chce, ja rowniez z tym nigdy nie
          mialam problemow, moja tesciowa takze. Idz pracowac jako nauczyciel
          a potem wypisuj bzdury na forum bo ja wiem o czym pisze a tobie sie
          tylko wydaje ze wiesz.
Pełna wersja