lola211
23.06.09, 22:08
Dzis odbylam galeriowy maraton w poszukiwaniu kiecki na wazna
okolicznosc.Sukienek w zasadzie nie nosze, wole spodnie badz zestaw
ze spodnica.No ale ma byc elegancko- czyli sukienka najbardziej by
sie tu przydała.
Mina mi rzedła z kazda minuta, mnie sie po prostu nic nie podoba.A
jak juz nawet z wielkim trudem spodoba, to zle na mnie lezy.
Moj facet odkryl jedna taka kiecke- klasyczna, dobry material,dobry
styl.No ale ja sie w takiej po prostu nie widze- dla mnie jest..
nudna.W dodatku w długosci, ktorej nie lubie- przed kolano.Wole tuz
za.
W ktoryms ze sklepow w koncu natknelam sie na sukienke, w ktorej
prezentuje sie IMO swietnie- krój bombki, fajny material, w odwaznym
stylu, oryginalna rzecz.No ale z kolei nie podoba sie mojemu
facetowi, milosnikowi klasyki.
Co robicie w takich sytuacjach- kupujecie to, co wam sie podoba, bez
ogladania sie na faceta, czy ulegacie jego wyborowi, zeby jemu sie
podobac?