Dodaj do ulubionych

jak pogodzic PRACE i odbieranie dzieci z

26.06.09, 13:20
przedszkola czy szkoly....
tak sie zasatanawiam jak bedzie kiedys w niedalekiej przyszlosci...

powiedzmy ze pracujecie od 9-17 tej.
dzieci w przedszkolach panstwowych w sumie odbierame sa wczesniej
(moze nie zawsze i wszedzie ale te matki ktore nie pracuja odbieraja
wczesnije 0- przynajmniej wsrod moich znajomych). W orywatnych
zazwyczaj mozna odebrac dzieci kolo 17.30 - 18.00 tu jeszcze jestem
w stanie zdazyc.
ale wczesniej NIE.

a jak odebrac dziecko ze szkoly? przeciez zajecie nie koncza sie o
17.30.....tylko wczesniej.

to albo
- wynajac kogos do odbierania - macie tak?
- albo miec Babcie na miejscu
- albo nie pracowac....

jak Wy to godzicie?
Obserwuj wątek
    • mamaemmy Re: jak pogodzic PRACE i odbieranie dzieci z 26.06.09, 13:28
      ja teraz pracuje do 15 wiec problemu nie ma.
      Był za to rok temu,bo pracowałam do 18 a mąż niby do 16,ale u nich nadgodziny to
      norma.
      Wiec babcia odbierała Emkę,albo moja koleżanka-razem ją odbierala i swojego
      synka.Albo któres z nas-na zmiane-zwalniało sie z pracy..
      Tak to wygladalo..

      Wg mnie przedszkola powinny byc np do 19,ale wtedy te biedne dzieciaki
      siedziałyby tam od 6 do 19 uncertain
    • wieczna-gosia Re: jak pogodzic PRACE i odbieranie dzieci z 26.06.09, 13:29
      albo- zajecia pozalekcyjne. Kocham swietlice moich dzieci smile
    • kocianna Re: jak pogodzic PRACE i odbieranie dzieci z 26.06.09, 13:29
      Kiedy moje dziecko było odbierane sporo wczesniej z przedszkola (przez około pół
      roku) miałam nianię (tę samą, która opiekowała się Młodą zanim poszła do
      placówki edukacyjnej). Niania zajmowała się też Młodą w przypadku choroby.
      Później starałam się zdążyć na 17, a jeśli nie mogłam, to była zaprzyjaźniona
      upoważniona mama-sąsiadka, która odbierała o tej samej porze swoje dzieciaki i moją.
      Jak pójdzie do szkoły to chyba będzie świetlica...
    • joanna_poz Re: jak pogodzic PRACE i odbieranie dzieci z 26.06.09, 13:31
      z przedszkola (prywatnego) odbieram między 16:30 a 17:00 (jest
      otwarte do 17) - ale jest to możliwe dlatego, że pracuję na 7/8
      etatu.

      w kwestii szkoły jeszcze nie wiem co wymyślę - babci na podorędziu
      nie mamy.
      • kubek0802 Re: jak pogodzic PRACE i odbieranie dzieci z 26.06.09, 13:40
        Na szczęście mam chętną babcię która odbierała dzielnie młodego
        przez 4 lata i jeszcze nam obiad zrobiła. W szkole jest swietlica
        ale myślę że też będziemy korzystać z pomocy babci. A i jeszcze
        wszystlkie przedszkola w mieście są czynne od 6 do 18.
    • filipianka Re: jak pogodzic PRACE i odbieranie dzieci z 26.06.09, 13:39
      zapytaj może członków z komisji do spraw polityki prorodzinnej w tym kraju?

      ze żłobka i 1 rok przedszkola odbierałam o 16 bo pracowałam na 3/4 etatu
      teraz jestem na wychowawczym więc też się tym nie martwię

      raczej będę szukać pracy nie na pełen etat, bo na pełen etat to może pracować
      chyba tylko nauczyciel i odbierać sobie spokojnie dzieci z przedszkola czy szkoły
      • wieczna-gosia Re: jak pogodzic PRACE i odbieranie dzieci z 26.06.09, 13:47
        Moj maz pracuje na pelen etat i moze odbierac dzieci. Gdy nie moze to jest w
        delegacji, czyli po prostu nie ma go w miescie. Ale nie przypominam sobie zeby
        zostawal gdziekolwiek i kiedykolwiek po godzinach.
      • e_r_i_n Re: jak pogodzic PRACE i odbieranie dzieci z 26.06.09, 17:05
        filipianka napisała:

        > raczej będę szukać pracy nie na pełen etat, bo na pełen etat to
        > może pracować chyba tylko nauczyciel i odbierać sobie spokojnie
        > dzieci z przedszkola czy szkoły

        Pracuję na cały etat, nie jestem nauczycielem. Ale godziny pracy 8-16 był jednym
        z głównych czynników przy wyborze pracy.
    • bazylea1 Re: jak pogodzic PRACE i odbieranie dzieci z 26.06.09, 14:07
      można:
      -pracowac z mężem na "zakładkę"
      -pracować (albo mąż) na zmniejszony etat
      - wynegocjowac z pracodawcą inne godziny pracy (obecnie taka zmiana
      jest planowana do kodeksu pracy ze pracodawca musiałby sie zgodzic
      ale na razie pozostaje dogadanie się)
      - zatrudnic do odbierania rodzinę
      -zatrudnic do odbierania opiekunkę

      w szkole - świetlica
      • lidia341 Re: jak pogodzic PRACE i odbieranie dzieci z 26.06.09, 20:38
        no nie bardzo świetlica, bo w świetlica w szkołach do 16 ewentualnie 16.30. Więc
        nie jest rewelacyjnie.
        • e_r_i_n Re: jak pogodzic PRACE i odbieranie dzieci z 26.06.09, 20:39
          Zależy - w mojej szkole do 17.
          • bazylea1 Re: jak pogodzic PRACE i odbieranie dzieci z 27.06.09, 09:14
            w naszej ma byc do 18
        • lolinka2 Re: jak pogodzic PRACE i odbieranie dzieci z 27.06.09, 09:43
          u mnie świetlica do 18...
          przedszkole sąsiadujące ze szkołą do 17.30, a jeszcze jedno pobliskie
          przedszkole do 20.00...
    • franczii Re: jak pogodzic PRACE i odbieranie dzieci z 26.06.09, 14:07
      U mnie przedszkole do 17. Praca na pelen etat tez do 17, moj maz do 18 lub
      dluzej jesli cos wypadnie. Ja przeszlam na 3/4 etatu. Zreszta teraz i tak estem
      na wychowawczym.
    • kawka74 Re: jak pogodzic PRACE i odbieranie dzieci z 26.06.09, 14:19
      W szkole, w której pracuję, jest tak:
      rodzice
      -wynajmują opiekunki,
      -upoważniają innych rodziców, dziadków innych dzieci lub ich opiekunki do odbioru swojego potomstwa,
      -zwalniają się z pracy na godzinę, żeby odebrać dziecko i zawieźć do dziadków (to raczej w sytuacjach podbramkowych),
      -angażują dziadków,
      -przychodzą godzinę po zamknięciu świetlicy (czyli około 19), kiedy dziecko zdąży już kilka razy zalać się łzami, pani wychowawczyni klnie w duchu, bo jest uziemiona, a kontaktu z rodzicem nie ma, bo nie odbiera telefonu.
      Jednym słowem radzą sobie.
    • inguszetia_2006 Re: jak pogodzic PRACE i odbieranie dzieci z 26.06.09, 15:46
      Witam,
      Świetlica jest czynna do 17.
      Mam samochód, więc zdążam. Bez samochodu, szkoda gadać.
      Pzdr.
      Inguszetia
      • tolka11 Re: jak pogodzic PRACE i odbieranie dzieci z 26.06.09, 16:58
        Przedszkole czynne do 16.00
        Chętnie przedłuży czas pracy do 18/19. Miasto postawiło warunek,
        będzie płaciło za dłuższy czas pracy, ale musi byc 20 dzieci, które
        zostaną dłużej. zgłosiło się 4 rodziców chętnych na taką opcję.
        Pozostaje opiekunka/babcia/sąsiadka/starsze rodzeństwo.
        • slonko1335 Re: jak pogodzic PRACE i odbieranie dzieci z 26.06.09, 20:43
          Alki przedszkole do 16.30, zwykle ok. 16 dzieci już nie ma albo zostaje kilkoro.
          Póki co do końca roku jestem w domu a potem będę szukać pracy do 15.30 albo
          babcia będzie odbierać.
    • monique76 Re: jak pogodzic PRACE i odbieranie dzieci z 26.06.09, 20:45
      I ja i maz pracujemy od 8:30 do 16:30. Dogadalismy sie z
      pracodawcami ze w niektore dni pracujemy od 8 do 16. I jedno
      odprowadza corke do przedszkole (i wtedy jest w pracy na 8:30), a
      drugie odbiera (i wychodzi z pracy o 16stej). Przedszkole ammy
      czynne do 17:30, ale staramy sie zeby dziecko nie siedzialo w
      przedszkolu dluzej niz do 16:30 - 16:45, bo to i tak ponad 8 godzin
      w permanentnym halasie..
      W szkole bedzie swietlica - czynna do 17:30 chyba..
    • renkag Re: jak pogodzic PRACE i odbieranie dzieci z 27.06.09, 00:03
      Ze szkołą jest gorzej. Ja też się dogadałam codo godzin pracy i z
      przedszkola odbieram o 16.30-45. Ale w szkole lekcje najdłużej 5
      godzin, moja ma lekcje 3 x od 11.50 do 16. Wtedy dziecko musi
      siedzieć i rano i po południu na świetlicy. JAk ma na 8, to kończy
      11-12. 5 godzin na świetlicy to już trochę niefajnie, więc ja się
      zdecydowałam n aopiekunkę u której corka jest rano jak idzie na
      popołudnie i po południu jak idzie na rano i wcześnie kończy.
      • agunia241082 a co z zaprowadzaniem??? 27.06.09, 11:25
        mała od wrzesnia idzie do przedszkola (3lata) i tez bedziemy mieli
        problem ,bo mąż pracuje od 4rano a ja od 7rano!!Przedszkole otwarte
        od 7 rano a ja na 7 mam byc w pracy!!Jeszcze większy problem iż
        przedszkole jest dość daleko, samochodem to jakieś 15min jazdy bez
        korków,także niewiem co my zrobimy.Jedna babcia pracuje tez od 6
        rano a druga mieszka 10kilom.od nas!!Narazie nie mam pomysłusadsad
    • zebra12 Dziwię się... 27.06.09, 13:09
      A ja się dziwię, że jeszcze nikt złośliwy nie napisał w tym wątku, że jak nie
      macie, co zrobić z dziećmi i nie stać Was na siedzenie w nimi w domu, to PO CO
      je macie?
      wink
      • maniolka05 no baaaa!!! 27.06.09, 13:23
        a ja pracuje do 17.30 lub do 21 ;D dobrze że mam meża z pracą do 16,
        koleżanki i od września babcia ma się zajać młodszą ;D bo o powrocie
        do pracy mogłabym tylko pomarzyć ;D
      • e_r_i_n Re: Dziwię się... 27.06.09, 15:29
        zebra12 napisała:

        > nie stać Was na siedzenie w nimi w domu

        Zebra, naprawdę - nie wszyscy pracuję tylko dlatego, że muszą.
    • xxe-lka Re: jak pogodzic PRACE i odbieranie dzieci z 27.06.09, 13:49
      ja bez złośliwości wyraże swoje zdaniesmilew mojej wizji macierzyństwa
      i życia w ogóle nie mieści sie kompletnie siedzenie dziecka w
      świetlicy szkolnej przez 5 godzin albo w przedszkolu od 8 do 18
      Datego nie wyobrażam sobie pracy na etacie w godzinach od do. Po
      prostu lubie spędzac czas z dziećmi więcej niż 2 godziny dziennie.
      Na szczęście mam taki zawód, który nie musza mnie do etatu i
      dodatkowo własną działalność gospodarczą gdzie jestem sobie żaglem i
      sterem i to ja ustalam godziny pracy
      Młody chodzi od przedszkola ale odbieram go najpóźniej o 15. Mała
      jest z nianią do 14 i i tak mam poczucie, że to długo
      • kawka74 Re: jak pogodzic PRACE i odbieranie dzieci z 27.06.09, 14:58
        Wiesz, ilu rodzicom się mieści?
        W świetlicy szkolnej siedziała w tym roku całkiem ładna gromadka - od 7 (od otwarcia świetlicy szkolnej) do 18-19. Nauczyciele tego nie wytrzymują, a co dopiero mówić o sześcio- siedmiolatkach. Nie wątpię, że są ku temu ważkie powody, ale nie zmienia to faktu, że tych dzieci zwyczajnie mi żal.
        • e_r_i_n Re: jak pogodzic PRACE i odbieranie dzieci z 27.06.09, 15:44
          Pobyt jednego dziecka w świetlicy od 7 do 19 to jest moim zdaniem przegięcie. I
          rodzice po prostu powinni zrobić wszystko, żeby swoją pracę ułożyć tak, aby
          dziecko spędzało w świetlicy zdecydowanie mniej czasu.
          • kawka74 Re: jak pogodzic PRACE i odbieranie dzieci z 27.06.09, 15:51
            Gdyby to były pojedyncze przypadki, raz na jakiś czas, można to zrozumieć. Ale to były wciąż te same dzieci, wciąż ta sama grupka zerówkowiczów i pierwszaków. Większość z tych rodziców stać było na wynajęcie opiekunki, która odbierałaby dziecko o ludzkiej porze, ale - nie wiem, dlaczego - nie praktykowali tego rozwiązania. Szkoda było tych dzieci, umęczonych, bo już im się nawet bawić nie chciało, a co dopiero lekcje odrabiać. Było także dziecko, które przejawiało zachowania charakterystyczne dla choroby sierocej. Straszne.
            • e_r_i_n Re: jak pogodzic PRACE i odbieranie dzieci z 27.06.09, 15:52
              Hardcore
    • mamausi Re: jak pogodzic PRACE i odbieranie dzieci z 29.06.09, 18:52
      u nas przedszkole czynne jest do 17-tej, ja oraz mąż mamy prace zmianowe, wiec
      staramy sie ustawiac sobie grafik by nasze zmany sie nie pokrywały, niestety
      konsekwencją jest fakt iż mijamy sie w drzwiach, bo ja pedze z pracy do domu, bo
      mąż wychodzi do swojej...czasami odbiera małą moja koleżanka, lub
      sąsiadka,często tez zmuszona jestem zwalniać sie z pracy troszke szybciej.
      i cóż odpowiedzieć na ciągłe pytania dziadków:"...a kiedy drugie dziecko..."
      • kosjanka Re: jak pogodzic PRACE i odbieranie dzieci z 29.06.09, 20:29
        Mogę odebrać chłopaków lekko tylko wywieszając język na brodę. Ja pracuję do
        15.30 w okolicach szkoły jestem o 16 (świetlica do 16.30), potem biegiem do
        przedszkola - niedaleko (czynne do 17)i już mam obu synów przy sobie. Ponieważ w
        pierwszej klasie przesiadywanie w szkole straszaka czasem od 7 do 16 źle na
        niego wpływało, przyłożyłam nóż do gardła babci i odbiera młodego zaraz po
        lekcjach, przy okazji też czasem przedszkolaka. Na początku miałam wyrzut
        sumienia co do babci, teraz widząc zmianę w zachowaniu dziecka uważam że
        przyczyniła się dla jego dobra.
        • penelopa40 Re: jak pogodzic PRACE i odbieranie dzieci z 30.06.09, 10:38
          jednej osobie ciężko jest przy 8-godzinnej pracy zaprowadzać i
          odbierać dziecko, chyba ze ma niedaleko do pracy - na ogół wiec
          zaprowadzacz i przyprowadzacz to nie ta sama osoba...
          w starszych rocznikach przedszkola zawoziłam dziecko na 8.30 a
          odbierałam 17.15-25 (praca 9-17, dojazd 15-20 minut), dziecko
          uwielbiało przedszkole i jak wpadałam przed zamknięciem to wcale nie
          chciało wychodzić, w młodszych przedszkolakach ktoś odbierał ok 16.00
          w szkole zawożę na 8.00, potem jadę do pracy, jeśli ja odbieram to
          ok 16.50-17.00, bo praca 8.30-16.30, dziecko czeka w świetlicy, ale
          nie lubi tak długo czekać (w 1 klasie miało wieeeeelki kryzys
          świuetlicowy) wiec często odbierają go wcześniej inne osoby, z
          rodziny lub spoza rodziny (matka koleżanki, wynajęta pani) ...
          świetlica szkolna jest czynna do 18.00, ale świetlica to nie
          przedszkole i w dodatku w starszych klasach to "obciach", i w
          przyszłym roku dziecko chce wracać do domu samo... zobaczymy jak to
          będzie ...
          • carmita80 Re: jak pogodzic PRACE i odbieranie dzieci z 30.06.09, 11:25
            Mieszkam za granica, rodzice (mama na emeryturze, tata pracuje), tesciowie
            (emerytura) mieszkaja w PL, ja pracuje 30 godzin tygodniowo, maz caly etat. Mamy
            dwoje dzieci, corka 6 lat konczy pierwsza klase, synek 23 m-ce chodzi do
            przedszkola. Nie mamy tutaj zadnej rodziny, mamy znajomych, ale kazdy ma swoje
            zycie, niektorzy pracuja, niektore kobiety wychowuja dzieci, ale nikt nie kwapi
            sie zbytnio do pomocy, a ja z tych co to ''licz na siebie''. Dzieci chodza do
            szkoly na 9 i koncza o 15 kazdego dnia, ale jest fajna instutycja
            ''childminder'' czyli opiekunki do dziecka, i to ona odbiera mala ze szkoly
            corka jest u niej az tata ja odbierze. Moglaby tez zaprowadzac do szkoly ale
            akurat mam czas aby to zrobic. Zajmuje sie nia takze podczas wakacji wiec nie
            musimy brac urlopow ani upychac malej po znajomych itp. Kiedy opiekunka ma urlop
            np. tydzien w sierpniu to w tym czasie corka bedzie w przedszkolu synka w
            specjalnej grupie dla szkolnych dzieci. Fajna sprawa zwlaszcza ze opiekunki maja
            licencje czyli przeszly specjalne kursy itd. sa tez zarejestrowane wiec i
            czesciowy zwrot pieniedzy nam przysluguje. Widze jednak ze niewiele Polek z tego
            korzysta gdyz sporo schorowanych babc odprowadza polskie dzieci do szkoly
            pchajac wozek z mlodszym rodzenstwem, a na wakacje masowo do PL. Mieszkam za
            granica i nie taki diabel straszny...
    • jdylag75 Re: jak pogodzic PRACE i odbieranie dzieci z 30.06.09, 11:18
      U mnie w firmie można rozpoczynać pracę o której sie chce więc ja zaczynam o
      7.30, spokojnie jestem w stanie dojechać po dziecię do przedszkola nawet jeśli
      mnie coś zatrzyma na chwilę w pracy, mąż go zawozi, wynegocjował późniejsze
      godziny u siebie. Teraz będziemy zawozić i odbierać dwójkę, zobaczymy jak to
      będzie działało, w zanadrzu mam zmniejszenie wymiaru etatu, zamianę części
      godzin w biurze na prace zdalną, ostatecznie zatrudnienie opiekunki. U mnie
      szefostwo dzieciate więc wyrozumiałe.
    • libra.alicja Re: jak pogodzic PRACE i odbieranie dzieci z 30.06.09, 11:34
      Zatrudniłam młodą emerytkę na 3 godziny dziennie (od 15 do 18),
      która odbierała dzieci ze szkoły i przedszkola i czekała z nimi do
      naszego powrotu z pracy. I szkoła, i przedszkole znajduje się w
      okolicy domu, więc to tylko mały spacer.
    • mim288 Re: jak pogodzic PRACE i odbieranie dzieci z 01.07.09, 15:11
      zatrudniam nianię, która odbiera dzieci. W moim zwodzie praca do 16
      r równa się małe zarobki i żadne poszukiwania "z priorytetem" nic tu
      nie zmienią (zarobkowo inne godziny pracy to "inne bajki") a mąż ma
      ruchome godziny pracy.
    • molly_5 Re: jak pogodzic PRACE i odbieranie dzieci z 01.07.09, 17:16
      Cóż, u mnie jest opiekunka która odbiera dzieci i zajmuje się nimi
      zanim nie wrócę z pracy.
      • mwiktorianka Re: jak pogodzic PRACE i odbieranie dzieci z 01.07.09, 19:09
        Witam!Ja na razie daję radę ,ponieważ pracuję od 8 do 16,a na
        dodatek w przedszkolu, do którego zapisałam moje dziecko,jest wiec w
        przedszkolu tyle godzin co ja i na dodatek mam mozliwość zajrzeć co
        u niej słychac choc robię to sporadycznie.Gorzej będzie jak mała
        pójdzie do szkoły wolałabym,aby nie siedziała większośc dnia na
        swietlicy,ale obawiam sie,że nie bedzie innego wyjścia bo nie mamy
        żadnej babci czy cioci do pomocy.Musze wam jednak powiedzieć,że
        jestem naprawdę zdumiona jak wiele rodziców robi wszystko aby tylko
        pozbyc sie dzieci z zasięgu wzroku i aby ktoś inny zamiast nich
        zajął się nimi jak tylko się da najdłużej.Nie mówie tu o rodzicach
        pracujacych bo wiadomo,że praca +dojazdy to często pobyt dziecka w
        placówce ok 10h.Ale jest sporo niepracujących(głównie mamuś,bo mąż
        pracuje na rodzinę),które przyprowadzają dzieci ok.8,a odbierają
        przed 17(o 17 przedszkole jest zamykane).Po odprowadzeniu dziecka
        stoją często nawet godzinę przed budynkiem i rozmawiają to samo po
        południu przychodza wcześniej jak się nagadają to dopiero odbieraja
        dzieci i tak prawie co dzień.Jedna z nich twierdzi,że nie może iść
        do pracy bo dziecko za małe(mała ma 4 lata),ale na to,żeby spędzać
        ok.9h dziennie w przedszkolu nie jest za mała.Nie chcę nikogo
        oceniać,ale normalnie ręce mi opadaja jak na coś takiego patrzę.Nie
        chodzi mia oto,żeby cały dzień spędzały z dziećmi bo przedszkole
        jest dziecku potrzebne,ale czy muszą je zostawiac na tyle
        godzin,choć nie ma takiej konieczności?Sama mam troje dzieci,jak
        starsze były w wieku przedszkolnym zawsze prosto z pracy gnałam do
        przedszkola, będąc na wychowawczym na młodszego syna,też posyłałam
        starszego do przedszkola(zerówka),ale zapisałam go na podstawy
        (5h),uważam,że tyle czasu dziecku w zupełności wysterczy na naukę i
        zabawe jeśli nie ma konieczności aby siedział dłużej,potem zawsze
        szliśmy na spacer.Jestem mamą pracującą,byłam przez jakis czas
        (wychowawcze)niepracującą.Uważam,że kazdy ma prawo wyboru jedna
        kobieta źle sie czuje tylko w czterech ścianach i po macierzyńskim
        wraca do pracy,inna woli pozostać w domu.Zawsze myślałam,że kobiety
        które deklarują,że chcą pozostać z dziećmi w domu i poświęcić im
        więcej czasu niż gdyby pracowały rzeczywiście to robią okazuje
        się,że jest inaczej,często są ze swoimi dziećmi tyle samo czasu ile
        kobiety pracujace.Nie mówię tu oczywiscie o wszystkich
        niepracujących mamach tylko o niektórych przypadkach.Rzecz jasna
        wśród pracujacych rodziców też są tacy,którzy wolą pracowac niż
        zajmowac się dziećmi i praca staje sie doskonałą wymowką z powodu
        braku czasu dla dzieci.To bardzo przykre i smutne.Trochę odbiegłam
        od tematu,ale musiałam to napisać bo mi nie daje spokoju.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka