w-i-k-i Re: Skoro bylo juz tak szczerze... to moze jeszcz 29.06.09, 15:49 Widzisz, przeczytaj jeszcze raz uwaznie odpowiedzi na Twoj post, to bedziesz miala odpowiedz na swoje pytnie ( tak swoja droga, to my z mezem i przyjaciolmi tez sie nad tym zastanawialismy). Moja rada : przytyj, zaposc odrosty (albo w ogole zetnij wlosy, bedziesz odrazu wygladala jak facet, mniej lub bardziej zapasony), nie chodz do SPA (matkom nie wypada), zwolnij nianie - Matki Polki wychowujadzieci same, w ramach manifestu ,,zadbanej" mamy powyrzucaj wszystkie buty, ktorych obcas mierzy wiecej niz 5 cm, no i oczywiscie kosmetyki - oszczednie prosze, tak tylko zeby nie mowili ze o siebie nie dbam i zeby ladnie wygladaly na polce w lazience, a z ciuchami - idz i pozycz cos od babci OTO MAMY WLASNIE !!!! (ale chociazby na swoim przykladzie widzisz, ze zdarzaja sie wyjatki lecz nieliczne moja droga, uwierz mi nieliczne) Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Skoro bylo juz tak szczerze... to moze jeszcz 29.06.09, 15:52 > (ale chociazby na swoim przykladzie widzisz, ze zdarzaja sie > wyjatki lecz nieliczne moja droga, uwierz mi nieliczne) Myślę,ze wcale nie nieliczne.Ale tylko 3 osoby zaprzątaja sobie tym głowę Odpowiedz Link Zgłoś
mondovi Re: Skoro bylo juz tak szczerze... to moze jeszcz 29.06.09, 16:01 jesli myslisz, że przez to,że sflaczejesz (a sflaczejesz na pewno prędzej czy później), zostawi Cię mąż, to serdecznie współczuję Ci tego związku. a jeśli na pierwszy rzut oka po figurze rozróżniasz matki od niematek, to gratuluję szóstego, jesli nie siódmego zmysłu. Odpowiedz Link Zgłoś
mniemanologia ILEŻ MOŻNA! 29.06.09, 16:12 A szczerze - wstawania do półtoraroczniaka te co najmniej trzy razy w nocy i widoku sporego chłopca ze smoczkiem w dziobie - to ja Ci współczuję. Odpowiedz Link Zgłoś
vienetta a ja już wiem! 29.06.09, 18:13 Ty jesteś mareczek! Te same obsesje, te same niezwykłe doświadczenia życiowe i ta sama wiara we własną doskonałość Odpowiedz Link Zgłoś
grazyna.szc3 Re: Skoro bylo juz tak szczerze... to moze jeszcz 29.06.09, 23:24 Do bianka_bianko: Ja waże mniej niż przed ciążą,i dbam o siebie co widać po reakcji męża. Ja powiem szczerze że nie widziałam jeszcze ani razu zaniedbanych mam jak mówisz. Na spacerach widzę ładnie ubrane kobiety z wózkami. A ty bedąc mama jak masz czas na te wszystkie zabiegi. Trochę seksu z mężem i nie będziesz musiała chodzić na fitness i basen. Jakaś gorycz przez ciebie przemawia. Według mnie przydałaby ci się wizyta u psychologa. Jesteś poprostu pustą zadufaną w sobie lalka!!!!!!!!! Współczucia Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielle76 Re: Skoro bylo juz tak szczerze... to moze jeszcz 30.06.09, 12:04 tak uwazam ze wygladam świetnie, mam 3 dzieci i wazę 44 kg i tez jakos nie widzę tych zaniedbanych mam, zdarzaja sie oczywiscie ale nie tak czesto Odpowiedz Link Zgłoś
rybka.marcowa A z nami to 29.06.09, 23:30 nie roztyłyślmy sie,dbamy o siebie. Mój brzuszek po trójce: img199.imageshack.us/img199/5295/86469141.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
agatracz1978 Re: Skoro bylo juz tak szczerze... to moze jeszcz 30.06.09, 13:40 Kurcze, żeby Ci tylko przyjaciel GEJ męża nie poderwał. Odpowiedz Link Zgłoś
adsa_21 Re: Skoro bylo juz tak szczerze... to moze jeszcz 30.06.09, 14:29 Ja tez po ciazy waze wiecej o jakies 10 kg i wygladam zupelnie inaczej min z powodu calkowitej zmiany koloru wlosow, fryzury, stylu ubierania sie. Czuje sie swietnie. Przed ciaza bylam dzieciakiem teraz jestem mloda,pewna siebie kobieta Odpowiedz Link Zgłoś
count_zero Re: Skoro bylo juz tak szczerze... to moze jeszcz 30.06.09, 14:40 Buuu, poczułam się jak kocmołuch... Nie mam niani i przyjaciela geja! Nic, tylko własną pięścią się zabić... Ale za to moje dziecię śpi całą noc ciurkiem, odkąd skończyło 3 miechy ;P Odpowiedz Link Zgłoś
bianka_bianko Re: Skoro bylo juz tak szczerze... to moze jeszcz 30.06.09, 15:39 No to mam juz zdanie w tym temacie i tak jak sie spodziewalam ,,prawdziwe z was matki". Oj poszerzylyscie moj swiatopoglad jak nic, teraz juz wiem, ze mozna poprostu chciec wygladac jak Wy, mozna chciec wtgladac jak zapasnik sumo, mozna chciec miec odrosty, mozna chciec, nosic (jak ktos tu bystrze zauwazyl) ciuchy babci, itd. itd. , a wy poprostu nie chcecie, ale wiem wiem w kazdej chwili mozecie np. schudnac Ja nie mowie, ze jestem kobieta -cud, ale duma napawaja mnie efekty pracy wlozonej w moje cialo i wyglad. A o moje dziecko nie musicie sie martwic ono ma i zawsze bedzie miec wszystko co tam sobie wymarzy. Skoro juz mam to konto to moze jeszcze kiedys poprosze was o poszerzenie mojego swiatopogladu w innych sprawach, bo wy takie ,,inteligientne" jestescie - mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Skoro bylo juz tak szczerze... to moze jeszcz 30.06.09, 16:24 Tyle osób sie wypowiedziło,a ty swoje. Nie znajdziesz zrozumienie na forum.Jakie to szczeście,że znajdziesz ja u męża i przyjaciela geja Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: Skoro bylo juz tak szczerze... to moze jeszcz 30.06.09, 17:35 Oj, tam. Pani żyje w serialu - zwłaszcza przyjaciel gej na to wskazuje. Tam ludzie chodzą w butach po mieszkaniu, bo kapcie są nieestetyczne, i kąpią się w pełnym makijażu. Inny świat, po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
shellerka będę nieskromna... 30.06.09, 16:29 ... ale mój wątek na ten temat był o wieeeele ciekawszy prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: będę nieskromna... 30.06.09, 16:32 Co z tego,jak z obu płyni wniosek,ze wśród matek ,zwłaszcza piaskownicowych tylko trzy laski zadbane Odpowiedz Link Zgłoś
shellerka Re: będę nieskromna... 30.06.09, 16:39 gryzelda - otoz ja zrozumialam przez to walkowanie tego tematu tutaj, ze przypuszczalnie wiekszosc z was to te zadbane mamy tylko sie wnerwilyscie na mnie i tak specjalnie zanegowalyscie potrzebe pindrzenia sie a we mnie diabel wstapil i potrzeba pindrzenia stala sie nagle priorytetem zyciowym. prawda jak zwykle (i nasz prawdziwy obraz) lezy pewnie gdzies posrodku co nie znaczy ze sobie odpuszczam w sensie dbania o wyglad - wczoraj w sephorze nabylam pierwszy przeciwzmarszczkowy krem a pani byla tak mila ze odradzila mi liftingujacy podklad uznajac ze nie jest mi on jeszcze potrzebny w kazdym razie temat wygladu tutaj juz mi sie znudzil i przez te pare dni czy tygodni z wami chyba przestalam czuc misje nawracania Odpowiedz Link Zgłoś
beataj1 oto przykład zaniedbanej matki co 01.07.09, 11:34 ja za chwile mąż rzuci bo wyglada flejowato. i.dailymail.co.uk/i/pix/2009/01/04/article-0-02F102EA000005DC-326_468x450.jpg Moze niech ktos powie tej biednej Jessice Albie ze własnie niszczy swoje małżeństwo i polska ematka uważa że o siebie nie dba. Niech dziewczyna ma świadomośc co oznacza ten dres Przecież ma na sobie... polarach czy czyms ciuchopodobnym, w rozczlapanym czyms butopodobnym > i w czuprynie fryzuropodobnej - okropnosc. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: oto przykład zaniedbanej matki co 01.07.09, 12:31 Przynajmniej okulary i kolczyki ma seksowne - może to chłopu wystarczy Odpowiedz Link Zgłoś
shellerka Re: oto przykład zaniedbanej matki co 01.07.09, 19:41 Bez przesady. Wyglada bardzo fajnie! Ma czysciutkie tenisowki, czysty dresik, uczesana jest, ma fajne okulary i w dodatku zalozyla kolczyki! To wlasnie mialam na mysli zadbana kobieta, a nie różowe szpilki Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: oto przykład zaniedbanej matki co 01.07.09, 19:48 Ma czysciutkie tenisowki, czysty dresik, > uczesana jest, ma fajne okulary i w dodatku zalozyla kolczyki! > To wlasnie mialam na mysli zadbana kobieta, Serio takich nie widujesz?NIE WIERZĘ. Odpowiedz Link Zgłoś
shellerka Re: oto przykład zaniedbanej matki co 02.07.09, 09:20 oczywiscie ze widuje cale multum! rzekłabym nawet ze wiekszosc. ja w tamtym "kontrowersyjnym" watku o piaskownicy pisałam o JEDNEJ piaskownicy i paru mijanych gdzies na ulicach paniach... Chciałam wkleic fotke mam o ktorych pisalam, ale pod chasłem "ślumpera", czy zaniedbana mama w googlach wcale mi sie niepokazuja takie okazy moze sprobuje pod "fleja" Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: oto przykład zaniedbanej matki co 02.07.09, 09:25 shellerka napisała: > oczywiscie ze widuje cale multum! rzekłabym nawet ze wiekszosc. ja w tamtym > "kontrowersyjnym" watku o piaskownicy pisałam o JEDNEJ piaskownicy i paru > mijanych gdzies na ulicach paniach... W tamtym wątku napisałaś: natomiast naokolo widze mamy w nieokreslonym wieku. naprawde. nie o kre slo nym. ubrane jak moja mama (a mam lat 29 wiec do najmlodszych sie nie zaliczam) niby szczuple (wiekszosc) ale takie niekobiece, takie mamidla. Dlaczego???? Więc zdecyduj się. Odpowiedz Link Zgłoś
shellerka Re: oto przykład zaniedbanej matki co 02.07.09, 10:16 bo takie widze widze takie i takie. watek dotyczyl tych mamideł.. co w tym dziwnego widzisz? nie mam pojęcia. Te zaniedbane rzucają mi się w oczy bardziej niż zadbane - tyle. Poza tym w piaskownicy do ktorej chodziłam z dzieckiem były same takie rozmemłane, wiec wyładowałam swoja irytację na forum. A większość oczywiscie uznała ze przesadzam i pod pojeciem zaniedbana mama mieszczę poprostu ubraną na sportowo kobietę..., której to przeciwienstwem stala sie tutaj pani na szpileczkach, natapirowana, w pelnym makijazu i rozowymi tipsami Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: oto przykład zaniedbanej matki co 02.07.09, 10:21 Oj nie wiem,czy serio nie rozumiesz,czy haj tonący tej brzytwy się łapiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
sanna.i Re: Skoro bylo juz tak szczerze... to moze jeszcz 01.07.09, 12:53 Słuchajcie, ja nie wiem, czy żyję w jakiejś innej rzeczywistości, czy też mam może mniej krytyczne podejście do świata,ale ja wokół widzę prawie same atrakcyjne mamuśki! Będąc w ciąży długo leżałam w szpitalu, widziałam mnóstwo ciężarnych - one naprawdę wyglądały super.Nie wiem, czy trafiły się ze dwie, trzy grubsze (ale niekoniecznie zaniedbane). Mam cztery dobre koleżanki, które są mamami. Tylko jedna miała kłopoty z wagą po porodzie, ale poradziła sobie. Mnie z ciąży nie został ani jeden dodatkowy kilogram (nad czym ubolewam), żadne rozstępy. Ostatnio będąc u gastrologa, który "palcyma" badał mi brzuch, usłyszałam, że mam napięty płaski brzuch, jakbym nigdy nie rodziła. Widzę wiele młodych matek - na placach zabaw, na zajęciach dla dzieci. Wyglądają w większości rewelacyjnie! Kompletnie nie widzę problemu, myślę, ze przesadzasz. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 a ja widzę problem 02.07.09, 09:42 Bo zdarzało mi się parokrotnie zwrocic uwage na jakas szarosc i smutek mlodych matek, cos jak brak zycia, energii. I zupelnie nie chodzi mi o to, czy maja pare kilo wiecej, czy w dresie, to sa szczegoły całkowicie nieistotne. Ale jakoś malo radosci - no, nie prowadzilam jakichs szczegolnych obserwacji, wiec moze to przypadek, ze na takie akurat parę razy sie natknęlam, ale jednak. I jeszcze coś: czasem zdarza mi sie - w sklepie, w parku, w autobusie, ostatnio w kolejce u gina - natknac na matke, która z dzieckiem prowadzi swego rodzaju dialog, cos sie miedzy nia a niemowleciem czy bardzo małym dzieckiem dzieje dobrego, cieplego, to sie moze wyrazac w spojrzeniach, usmiechu, jakimś od niechcenia poglaskaniu dziecka, przytrzymaniu dłoni na jego ciele, troche bezwiednym. Zauwazylam, ze dzieci matek utrzymujacych taki kontakt (ktory wcale nie oznacza stalej koncentracji matki na dziecku, wprost przeciwnie, ona moze byc pochlonieta czym innym) są pogodne i chetnie nawiazuja kontakt, nie boja sie. Ale na oko takich matek jest stosunkowo mało (powtarzam: na oko, moge sie mylic). Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: a ja widzę problem 02.07.09, 09:53 > Bo zdarzało mi się parokrotnie zwrocic uwage na jakas szarosc i smutek mlodych matek, coś jak brak życia, energii. Ja bym pomyślała, że to ze zmęczenia i niewyspania. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: a ja widzę problem 02.07.09, 10:03 Tez tak myślę. Ale to jednak jest problem. Mnie sie zdaje, ze kobietom-matkom zupełnie nie słuzy model rodziny nuklearnej, kiedy wszystko spada na jedną osobę. Wciąż mi sie przypomina watek dziewczyny, ktora powinna byc szczęśliwa, a nie jest - z dzieckiem w domu na wsi, mąż w pracy. Przeciez to niemal więzienie, w dodatku w pojedynczej celi. Spedzanie całych dni z małym dzieckiem (takim powyzej roku) sam na sam to koszmar i kompletne zniewolenie. Pamietam jednak takie wakacje - dom na wsi i my trzy - mlode matki z małymi dziecmi - to były moze najmilsze wakacje w moim zyciu, nic mnie nie denerwowalo, wszystko było jakies proste i naturalne, zwykłe domowe czynnosci, za ktorymi nie przepadam okazaly sie nagle calkiem przyjemne, cieszylam się, ze jestem, ze zyję. To samo miejsce i ja z dzieckiem 1 na 1 - tragedia. Podobno ludzie najlepiej funkcjonuja w 6-8 osobowych grupach. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: a ja widzę problem 02.07.09, 10:11 > Mnie sie zdaje, ze kobietom-matkom zupełnie nie słuzy model rodziny nuklearnej, kiedy wszystko spada na jedną osobę. Masz rację - zwłaszcza, gdy się przeprowadza w nowe miejsce i nawet znajomych tam nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś