a ja bym chciała już zostać babcią

01.07.09, 10:38
Mam takie stare dziecko (25 lat) i tak sądzę, że im dłużej będzie
zwlekała z zajściem w ciążę, tym będzie jej potem trudniej. No i tak
sobie marzę o tym wnusiu?wnusi.... Ja mam 45, więc nie staruszka smile
w sam raz na bycie młodą babcią smile Co prawda pracuję i pewnie
dzieckiem bym się jako niania nie zajmowała, ale sama mając wcześnie
dziecko, teraz martwię się, że moja córka tak długo go nie ma... Ale
może jestem starożytna smile
    • wieczna-gosia Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 10:40
      tylko jej przypadkiem tego ie mow smile
    • karolcia86 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 10:55
      A to dziecko ma chociaż kandydata na ojca?
    • chloe30 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 10:57
      default napisała:

      > ale sama mając wcześnie
      > dziecko, teraz martwię się, że moja córka tak długo go nie ma...

      jezusie.......
      dobrze że moja mama się nie martwi.. no ale ona tez mnie późno miała.
    • moofka Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 11:02
      jeszcze mozesz swoje urodzic, jak masz cisnienie na bebito
      • echtom Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 11:04
        Teoretycznie tak, ale w praktyce niewskazane wink
        • frisky2 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 11:10
          A dlaczego niewskazane? Jesli ktos jest zdrowy, to nie widze zbytnich
          przeciwskazan. Chyba, ze strach przed wczesna smiercia i osieroceniem dziecka.
    • echtom Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 11:03
      Jak bym miała takie stare dziecko jak Twoje, też bym chciała zostać
      młodą babcią smile Ale moje kozy dopiero w liceum, więc muszę
      przytłumić babciny instynkt wink Jedno mnie bawi - 10 lat temu pukałam
      się w czoło, kiedy rodzice dorosłych dzieci wzdychali do wnuków,
      zamiast cieszyć się wolnością, teraz, kiedy dzieci powoli odchodzą z
      domu, zaczynam to rozumieć.
      • default Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 11:09
        echtom napisała:

        > teraz, kiedy dzieci powoli odchodzą z
        > domu, zaczynam to rozumieć.

        No właśnie moje już ponad 5 lat ze mną nie mieszka, więc tak mnie
        jakoś na wnuki wzięło smile
        • deodyma Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 13:18

          już ponad 5 lat ze mną nie mieszka, więc tak mnie
          > jakoś na wnuki wzięło smile


          moja mame wzielo na wnuki, gdy mialam 20 lat.
          gdy mi to powiedziala, ryknelam wtedy smiechem i wiecej do tego
          tematu nie wracalabig_grin
          za maz wyszlam w wieku 30 lat, urodzilam w wieku 32 lat, bedac z
          mezem na swoim.
          corka ma dopiero 25 lat i nie ma sie do czego spieszyc.
      • default Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 11:15
        echtom napisała:
        teraz, kiedy dzieci powoli odchodzą z
        > domu, zaczynam to rozumieć.
        >
        No więc ja już 7 lat nie mieszkam z moim dzieciątkiem, ona ma swoje
        życie, a my z mężem swoje - chociaż kontakty są na bieżąco, ale
        jednak myśli mi się o tym potomku smile

    • broceliande Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 11:05
      Ona wcale nie ma długo dziecka, to Ty bardzo wcześnie miałaś.
      • girasole01 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 11:10
        No co Ty, 20 lat temu 25-latka bez meza i dziecka to byla stara
        panna wink
        • broceliande Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 11:14
          No chyba córa autorki wątku jakiegoś partnera ma, bo się mama o
          zięcia nie martwi, tylko wniuka.
          No fakt, czasy się zmieniają.
    • angazetka Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 11:25
      > Mam takie stare dziecko (25 lat) (...)
      > sama mając wcześnie
      > dziecko, teraz martwię się, że moja córka tak długo go nie ma...
      Ale może jestem starożytna smile

      Jesteś. A Twój post czytałam z pomieszaniem grozy i rozbawienia.
      • default Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 11:29
        Czemu grozy ?
        • angazetka Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 11:32
          Bo uważasz, że 25-latka bez dziecka jest wybrakowaną starą panną.
          • echtom Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 12:26
            A to już Twoja twórcza interpretacja smile Kobieta po prostu zaczyna
            się niepokoić, czy jej córka nie pójdzie za trendem "bezdzietności z
            wyboru" i tyle.
            • angazetka Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 12:37
              Z moich licznych koleżanek i znajomych ŻADNA nie miała dziecka w
              wieku 25 lat. Jedna urodziła je teraz, rok później. Reszta nawet o
              tym nie myśli: niedawno skończyły studia, chcą trochę popracować,
              pojeździć po świecie, dzieci planują za kilka lat (mówię o tych,
              które mają mężów, spora część nie ma). Dlaczego martwienie się, czy
              taka młoda dziewczyna będzie "bezdzietna z wyboru" i pisanie, że
              jest stara - jest dla mnie niepojęte.
              • echtom Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 12:47
                Niepokój, jak sądzę, wynika z obserwacji rzeczywistości. Btw. te,
                które planują "za kilka lat", mogą się wtedy zdziwić, że to nie
                takie proste. W pokoleniu moim i autorki wątku zakładanie rodziny w
                wieku 25 lat było normą, a wskaźnik niepłodności wynosił 5 %, nie 20.
                • kawka74 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 15:34
                  W tej chwili straszenie wiekiem ("bierz się do roboty, bo, za pięć lat nie
                  będziesz mogła") zaczyna być trochę przechodzone, bo kłopoty ma wiele kobiet i
                  mężczyzn jeszcze sporo przed trzydziestką. Nie wspomnę o tym, że jest to po
                  prostu wredne.
              • babcia47 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 14:15
                hmm moja synowa w tym wieku urodziła wnuka..i nie była "pierwsza"
                wsród swoich koleżanek i znajomych..o tym, ze chcą miec dziecko
                zdecydowali pół roku wczesniej, gdy zaczynała ostatni rok studiów,
                małżeństwem byli od 2 lat
            • kawka74 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 15:31
              czy jej córka nie pójdzie za trendem "bezdzietności z
              > wyboru" i tyle.

              A jeśli pójdzie?
              To dopiero będzie jazda. Przy takim ciśnieniu na wnuczęta dziewczyna będzie
              chyba musiała zwiać na drugi koniec świata.
              • echtom Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 17:32
                Niekoniecznie. Można, właściwie trzeba zaakceptować każdy wybór dorosłego dziecka, choć niekoniecznie musi zachwycać. IMHO cykl życia polega na tym, że to, co dostaliśmy od rodziców, podajemy dalej własnym dzieciom. Wymiganie się od tego jest swego rodzaju nieuczciwością.
                • kawka74 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 17:47
                  Wymiganie się od tego
                  > jest swego rodzaju nieuczciwością.

                  Nie bardzo rozumiem, kto się miga i od czego.
                  Nieuczciwość? Kolejny podły argument?
                  • echtom Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 18:28
                    Zgodnie ze społeczną umową dostajesz - podajesz dalej. Jeśli zostawiasz dla siebie - postępujesz nie fair.
                    • kawka74 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 19:21
                      Wydawało mi się, że rodzicielstwo to coś więcej, niż matematyka.
                      Trzeba mieć nieźle narąbane pod powałą, żeby dziecko traktować jak spłatę długu.
                      • babcia47 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 19:38
                        tam zaraz spłata długu..ale to jedyna, możliwa do zobaczenia i
                        namacalna "nieśmiertelność"..jak się widzi takiego malucha, to
                        człowiek wie, że jego życie, istnienie naprawdę miało sens smile)
                        • echtom Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 20:03
                          smile
                        • kawka74 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 20:05
                          Spłatę długu nie ja wymyśliłam smile
                          Wszystko to ładnie pięknie, ale zapewniać sobie nieśmiertelność kosztem własnych dzieci, które być może mają inne plany, niż dostarczanie satysfakcji matce? I nie skończy się na wnukach, które dorosną, i znów trzeba będzie szukać sensu istnienia namawiając tym razem wnuki do rozmnażania?? Gdzie sens, gdzie logika?
                          Niepokojące jest to, że satysfakcji dostarcza nie własne życie, a cudze.
                          • echtom Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 21:29
                            > Niepokojące jest to, że satysfakcji dostarcza nie własne życie, a cudze.

                            Ani własne, ani cudze, tylko właśnie życie samo w sobie.
                            • myga Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 21:32
                              echtom napisała:

                              > Ani własne, ani cudze, tylko właśnie życie samo w sobie.
                              _____________
                              Jezeli zycie samo w sobie, niech pani idzie do lasu i podziwia robaczki i
                              listeczki,m anie kaze corce rodzic i szukac niani.
                            • kawka74 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 07:59
                              Ani własne, ani cudze, tylko właśnie życie samo w sobie.
                              >

                              To proponuję wycieczkę do ZOO albo zatrudnienie się w przedszkolu.
                        • myga Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 21:00
                          babcia47 napisała:

                          > tam zaraz spłata długu..ale to jedyna, możliwa do zobaczenia i
                          > namacalna "nieśmiertelność"..jak się widzi takiego malucha, to
                          > człowiek wie, że jego życie, istnienie naprawdę miało sens smile)
                          • echtom Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 21:20
                            > Nie, no zalosne troche to odnajdowanie swojego sensu zycia zmuszajac corke do prokreacji, nie sadzisz?

                            Nie bardziej żałosne niż stwierdzenie, że prokreacja jest "przymusem", a nie naturalną potrzebą człowieka. smile Ale zrozumienie prostych prawd na ogół przychodzi z doświadczeniem wink
                            • myga Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 21:26
                              echtom napisała:


                              > Nie bardziej żałosne niż stwierdzenie, że prokreacja jest "przymusem", a nie na
                              > turalną potrzebą człowieka. smile Ale zrozumienie prostych prawd na ogół przychodz
                              > i z doświadczeniem wink
                              ________
                              Racja. Z doswiadczeniem przychodzi. Szczegolnie jezeli chodzi o wlasna
                              prokreacje, a nie corki. Ale widac, ze tutaj doswiadczenie jakos w parze z
                              iwekiem nie idzie. Niech by pani sama sie rozmnozyla wielokrotnie, moze by dzis
                              nie miala parcia na rozmnozenie sie corki. Wnioskuje, ze sama ma tylko ja jedna.
                              • echtom Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 21:31
                                > Wnioskuje, ze sama ma tylko ja jedna.

                                Być może. Ja mam trzy i podobne marzenia. Dzieci i wnuki to zupełnie co innego.
                                • myga Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 21:35
                                  echtom napisała:

                                  > Być może. Ja mam trzy i podobne marzenia. Dzieci i wnuki to zupełnie co innego.
                                  ______
                                  Masz trzy na zamowienie mamusi? Bo miala parcie na wnuki?
                                  • babcia47 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 21:56
                                    ma trzy dziecki od których spodziewa się wnukówtongue_out..
                                    ja mam w zapasie jeszcze jedno..chyba jeszcze do "tacieżynstwa" nie
                                    dojrzało (25 lat,pracuje po studiach, dziewczyna 23), a raczej nie
                                    ma warunków, bo druga synowa ma jeszcze rok do obrony..ale za rok
                                    kto wie? bo widzę, że bardzo podniecają się synkiem starszego a nie
                                    mają parcia na "wyszalenie się", raczej "dryfują" w kierunku
                                    stabilizacji
                          • babcia47 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 21:40
                            jakoś nie odczytałam w wpisie autorki wątku, żeby wymuszała na córce
                            prokreację, jeżeli wspomina o tym, że jest w najlepszym do tego
                            wieku, to akurat z nią się zgodzę, zreszta pewnie zgodziłby sie ze
                            mna tez każdy lekarz..a impresja dotyczaca "niesmiertelnosci" jest
                            moja osobista..poznając wnuka uznałam, że moje życie naprawdę miało
                            sens, jezeli doprowadziło do powstania takiego "cudu"
                      • echtom Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 21:27
                        Nie wiedziałam, że matematyka to branie i podawanie dalej - człowiek całe życie się uczy wink
                        • kawka74 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 07:55
                          Czy mam jakoś przetłumaczyć metaforę?
                          Faktycznie, poucz się jeszcze trochę, warto.
            • lisbeth25 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 17:29
              A co w tym złego?
          • default Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 13:07
            angazetka napisała:

            > Bo uważasz, że 25-latka bez dziecka jest wybrakowaną starą panną.

            Nie uważam, ale po prostu myślę, że w życiu jest odpowiedni czas na
            wszystko, także na zakładanie rodziny i rodzenie dzieci (z naciskiem
            na rodzenie dzieci, bo za mąż to można wyjść w każdym wieku, z
            rodzeniem dzieci już gorzej) więc po prostu spodziewam się - czekam -
            mam nadzieję - że tą babcią zostanę w najbliższym czasie.
            • chloe30 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 13:14
              To że ojcem dzieci nie musi byc mąż to ok, ale czy ktos odpowiedni
              W OGÓLE jest przy córce?
              Bo ja uważam że lepiej juz za dupka za mąż wyjść, są rozwody, a
              dziecko wiąże do końca życia.
    • koza_w_rajtuzach Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 12:26
      A masz więcej dzieci czy tylko tą jedną córkę?
      Rozumiem Cię. Moje dzieci co prawda są jeszcze bardzo małe, ale też chcę zostać
      kiedyś babcią. Żeby zwiększyć na to szansę postarałam się jeszcze o drugie
      dziecko... no dobra, może nie dlatego się o nie postarałam, ale miałam na
      względzie ten fakt big_grin.
    • deodyma Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 13:13
      a ja sie dziewczynie nie dziwie.
      ja sama w wieku 25 lat nie wyobrazalam siebie w roli mezatki a co
      dopiero matkibig_grin
      maz mojej kolezanki dwa lata temu marudzil, ze jego corki majace
      wtedy po 21-24 lata, powinny juz myslec o zajsciu w ciaze itd...
      no i zaszly niemal jednoczesnie, tylko teraz z mezami i dziecmi
      siedza na glowie rodzicow w dwupokojowym mieszkaniu, gdzie jeden
      pokoj zajmuje jego chora matka...
    • orissa Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 13:22
      A jesteś pewna, że Twoja córka chce mieć dzieci?
    • minkapinka Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 13:22
      a ja nie chciałabym zostać babcią w wieku 45 lat. Chciałabym mieć
      odchowane dziecko i cieszyć się życiem.
      • e_r_i_n Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 18:29
        Ale dziecko to rodzice mają, nie babcia. Więc nadal mogą się cieszyć życiem.
    • mamamira Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 14:01
      Corka ma dopiero 25 lat ma jeszcze czas.Moja wnuczka ma dopiero siedem tygodni a
      córką urodziła mając 34 lata .To nasze córki muszą same podjąć decyzje kiedy
      maja zostać mamusiami a nie my
      • sarah_black38 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 14:12
        Dwie moje rówieśnice ( koleżanka i kuzynka) zostały babciami w wieku 40 lat. A moja młodsza córka miała w tym czasie dwa latka.Czułam się przy nich jak nastolatka wink
        • babcia47 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 14:21
          a cóż to ma do rzeczy? sądzisz, ze "babciostwo" z marszu postarza,
          kobieta wiąże kok, wciska sie w bezkształtne ciuchy i przerzuca na
          buty bez obcasów? Mnie biorą za mamę wnuka, moje słowa do wnuka,
          że "bacia pokaże, da..itp" budzi zawsze zdziwienie..tongue_out
          • echtom Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 17:26
            > Mnie biorą za mamę wnuka,

            Mnie teraz też by brali - za 10 lat ten numer nie przejdzie tongue_out
            • babcia47 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 17:55
              noo ja właśnie jestem o prawie 10 lat starsza od forumki która
              wypowiedziała się powyżej smile)..i nie przeszkadza to mi czasem czuć
              się jak nastolatka, nawet kiedy pcham wózek z wnuczkiem tongue_out
              • echtom Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 18:33
                > Żartujesz - 47 to chyba Twój wiek, nie rok urodzenia wink To rok urodzenia mojej teściowej big_grin
                • babcia47 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 18:51
                  wiek..ale z letka już nieaktualny..dużo bliżej "siątki" smile
          • sarah_black38 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 21:43
            Nie twierdzę,że ,,babciostwo" postarza. Na końcu zdania zrobiłam ,,oczko". Ale
            wybacz mi ,nie chciałabym , aby moja prawie osiemnastoletnia córka była już
            matką. Bo córki moich znajomych właśnie zostały matkami w tym wieku.
            • babcia47 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 22:05
              zauważyłam, dlatego pokazałam Ci jęzorsmile nie twierdzę, ze 18-tka to
              wiek na maciezyństwo..ale też nie widzę powodów by czekać z tym do
              wieku 35 lat, miedzy innymi dlatego, że z wiekiem wzrasta możliwość
              problemów z zajściem, sporej ilosci kobiet się udaje, jednak wraz z
              wiekiem ryzyko rośnie w przypadku pierwszej ciązy, czy to sie komus
              podoba, czy nie.. a zegar tyka nieubłaganie
              • myga Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 22:14
                babcia47 napisała:
                >nie widzę powodów by czekać z tym do
                > wieku 35 lat, miedzy innymi dlatego, że z wiekiem wzrasta możliwość
                > problemów z zajściem, sporej ilosci kobiet się udaje, jednak wraz z
                > wiekiem ryzyko rośnie w przypadku pierwszej ciązy, czy to sie komus
                > podoba, czy nie.. a zegar tyka nieubłaganie
                _________
                Wzruszajace, kiedy takie stare baby sie zbiora, ciotki, matki, tesciowe itd i
                zaczynaja swoimi madrosciami straszyc mlode kobiety. I wciaz pytac, kiedy
                dziecko itd. Wiele zreszta na tym forum watkow oburzonych emam o takich wlasnie
                bezczelnych zagadywaniach. Naprawde nie smialabym wlazic z butami w intymne
                sprawy swoich dzieci.
                • babcia47 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 22:34
                  za "strą babę", mimo Twoich sugestii sie nie uwazam, dzieci nigdy
                  nie stymulowałam do rozrodu, choć pytana przez nie, zgodnie ze swoją
                  wiedzą odpowiadałam, że z przyczyn "medycznych", najlepszy wiek dla
                  kobiety i dziecka to przedział miedzy 20-28 rokiem życia matki, na
                  pierwszy poród.. nie wiem czy to miało jakies znaczenie (raczej
                  wątpię) ale młode mi się rozmnożyły..za moich czasów wiek
                  pierwiastki powyzej 30 lat był wskazaniem do wykonania badań
                  prenatalnych z powodu większego zagrożenia uszkodzenia genetycznego
                  płodu..i zgadzam się z Echtom, ze wraz z wiekiem wzrasta ryzyko
                  niepłodności oraz możliwośc skorygowania jakiś wad powstałych na
                  skutek zakażeń..gdy zaczyna sie starania o dziecko w wieku np. 25
                  lat i nic nie wychodzi jest czas na wykonanie badań a zabieg może
                  sie ograniczyć do praktycznie kosmetycznego..duzo młodsza kolezanka
                  miała laparoskopowo udrażniane jajowody po ich zapaleniu (o czym nie
                  wiedziała nawet), zaczeła sie starac z małzem o dziecko w wieku 25
                  lat ale bez efektów, zabieg wykonano po badaniach gdy miała 27 lat..
                  po roku urodziła synka, lekarze stwierdzili, że był to dla
                  niej "ostatni dzwonek", bo po kolejnym roku nie było by to już
                  możliwe..moze czasem to gadanie "starych bab" nie jest takie znowu
                  bezsensowne, bezczelne itd.?
                  • a.k.77 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 13:40

                    patrząc tą kategorią trzeba by się starać o dziecia jak tylko będzie
                    to biologicznie możliwe (jako nastolatka...) bo gdyby np nastolatce
                    przyplatał sie rak macicy w trzeba by ją usunąć... brak widoków na
                    dziecko... bez przesady: nie wiek a przede wszystkim stan zdrowia i
                    tryb życia decydują o powodzeniu co do posiadania potomkasmile
              • lisbeth25 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 22:17
                Ty możesz nie widzieć powodów, ale to nie Ty będziesz zachodzić w ciążę
                i Twoje zdanie nie jest ważne, że tak powiem.
                • babcia47 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 22:39
                  > i Twoje zdanie nie jest ważne, że tak powiem.
                  a gdzie napisałam, że jest ważne..ale moze czasem warto wysłuchać
                  innej oponii, niezaleznie od wieku osoby ją wypowiadającej.. i
                  zastanowić się?..że tak powiem, myślenie nie boli..szczególnie
                  myślenie trochę dalej niż koniec własnego noska
                  • lisbeth25 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 23:32
                    Posłuchać warto oczywiście, ale wydaje mi się, że decyzja o posiadaniu
                    dziecka jest zbyt ważna by kierować się namowami rodziców czy teściów.
                    • babcia47 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 00:01
                      > Posłuchać warto oczywiście, ale wydaje mi się, że decyzja o
                      posiadaniu
                      > dziecka jest zbyt ważna by kierować się namowami rodziców czy
                      teściów.
                      ..myślisz, ze w czasach, gdy asertywność jest w modzie, ktokolwiek
                      miałby złudzenia, ze namowy skłonią dzieci do takiej do
                      decyzji??? wink..no dobra, trafiają się pewnie i takie wyjątki..ale te
                      potwierdzają regułę..jeżeli "rodzic" nie zauważył, ze mu dziecię
                      dorosło, to bedzie się wcinał i tak we wszelkie dziedziny jego
                      życia..nawt w kwestii tego gdzie postawić szafe w domu dziecka a
                      gdzie łóżko..i jakiego koloru ściereczki do kuchni kupić..jeżeli nie
                      ma takich zapędów..to moze tez nie próbowac nadinterpretować jego
                      intencji, gdy nie ma do tego przesłanek? Autorka wacika sobie
                      marzy..ja też sobie marzyłam, bez nalegania czy sugerowania..moje
                      marzenie sie spełniło, i zycze autorce tego samego, bo wiem jakie to
                      szczęście..nawiasem mówiąc synowa podziela moje zdanie..że to
                      największe szczęście jakie ją dotychczas w życiu spotkało..(wnuk
                      prawie 1,5 roku, pracuje, właśnie obroniła się na podyplomówce)
                      • moofka Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 08:32
                        Autorka wacika sobie
                        > marzy..ja też sobie marzyłam, bez nalegania czy sugerowania..moje
                        > marzenie sie spełniło, i zycze autorce tego samego, bo wiem jakie to
                        > szczęście..nawiasem mówiąc synowa podziela moje zdanie..że to
                        > największe szczęście jakie ją dotychczas w życiu spotkało..(wnuk
                        > prawie 1,5 roku, pracuje, właśnie obroniła się na podyplomówce)

                        ja w pierwsza ciaze tez zaszlam jako 25 latka
                        i mezata bylam i pracowalam i studia zdazylam skonczyc i podyplomowke
                        o ile sobie dobrze przypominam zadne instynkta mnie wtedy nie cisnely, bylam tez najmlodsza matka wsrod moich kolezanek
                        szczerze nie mialabym nic przeciwko gdyby ten moj cud zycia i najwieksze szczescie spotkal mnie nieco pozniej wink
                        ani on ani ja nic bysmy pewnie nie stracili
                        a termin stara pierwiastka jest juz dawno nie funkcjonuje w odniesieniu do trzydziestek
                        to teraz szeroka norma
                        • babcia47 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 13:42
                          > szczerze nie mialabym nic przeciwko gdyby ten moj cud zycia i
                          najwieksze szczes
                          > cie spotkal mnie nieco pozniej wink
                          lazdy ma swoje podejscie ..o swoje doswiadczenia..ja mając 24 lata
                          miałam na świecie wszystkie dzieci..po nastepnych dwóch mogłam
                          spokojnie zając się karierą..a gdy miałam 30-tkę spokojnie prowadzić
                          zycie towarzyskie, wszędzie wyjeżdżac z dużymi juz dziecmi..druga
                          młodośc..z tym, ze zanim wyszłam za mąż i zaciązyłam zdązyłam
                          się "wyszumieć" jak to ktos tu podnosił, do woli, po dziurki w nosie
                          bo młodzież nie była jeszcze traktowana jak bezwolne dziecko..wiec
                          stabilizacja była dla mnie naturalną i zaplanowaną koleją rzeczy. W
                          przypadku moich starszych było podobnie..razem sa od 9 lat, od 7-iu
                          mieszkali razem, 5 lat temu wzieli ślub..i uznali, ze czas na
                          dziecko..skończyli studia, syn od 2 lat prowadził firmę..o tym, ze
                          chciałabym zostac babcia rozmawiałysmy z synową ale na zasadzie
                          pogaduszek i żartów..bardzo sie cieszyłą, z mojej radosci, wsparcia
                          i zainteresowania ciążą gdy juz mi przekazali ta wiadomość
                          (pierwszej, nawet jej rodzice dowiedzieli się później)..nigdy w
                          czasie wcześniejszych rozmów nie posadziła mnie o jakiekolwiek
                          naleganie czy nakłanianie, tym bardziej, że nie miałam takich
                          intencji..sama uważa, ze był to dla niej najodpowiedniejszy moment
                          • myga Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 13:50
                            o tym, ze
                            > chciałabym zostac babcia rozmawiałysmy z synową ale na zasadzie
                            > pogaduszek i żartów..bardzo sie cieszyłą, z mojej radosci, wsparcia
                            > i zainteresowania ciążą gdy juz mi przekazali ta wiadomość
                            > (pierwszej, nawet jej rodzice dowiedzieli się później)..nigdy w
                            > czasie wcześniejszych rozmów nie posadziła mnie o jakiekolwiek
                            > naleganie czy nakłanianie, tym bardziej, że nie miałam takich
                            > intencji..sama uważa, ze był to dla niej najodpowiedniejszy moment
                            ____________
                            Cudownie. Ale chcialabym, aby to napisala wlasnie synowa. Ciekawe, czemu to ona
                            na tym foro sie nie udziela? A moze sie udziela, tylko ma inne zdanie i pisze w
                            watkach o wscibskich wszystkowiedzacych tesciowych, co to uwazaja, ze dopiero
                            przy nich dziecko zaczyna intelektualnie sie rozwijac (kiedys takie newsy pisalas)?
                            • babcia47 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 14:03
                              niestety nie udziela się ale podczytuje, więc pisząc nie koloryzuję
                              ani nie zamieszczam niczego, co mogłaby odczytać jako obrazę lub
                              przytyk..co do nagłego rozwoju wnuka to solidarnie zauważyła i ona
                              (zdawała relacje nieobecnemu synowi przez tel), i cała jej dość
                              liczna rodzina, więc mogę sobie spokojnie przypisać tą
                              zasługę..nawiasem mówiąc, gdy u niej byłam sama
                              składała "zamówienia" na to co przydało by się małego "poduczyć"
                              korzystajac z tego, że mam czas wyłącznie dla niego, dobre relacje z
                              młodym i "wyniki" tongue_out
                              • myga Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 14:09
                                > niestety nie udziela się ale podczytuje
                                ________
                                Uwazniej czytaj watki o wrednych tesciowych. Zapewne tam sie udziela. Teraz
                                jestem na 100% przekonana. Ale dalej zaklinaj rzeczywistosc, klamstwo powtorzone
                                kilka razy staje sie (dla klamczucha rzecz jasna) pradwa.
                                • babcia47 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 14:15
                                  za to kazdy frustrat zinterpretuje wszelkie wypowiedzi wg własnych
                                  wyobrażeń, doświadczeń lub fobii..ja dla odmiany serdecznie
                                  współczuje Twojej mamie i teściowej..ale najbardziej tobie samej,
                                  chyba cięzko żyć z takim bagażem i wszędzie węszyć spiski dziejowe?
                                  • myga Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 14:19
                                    hahahaha
                                    a co tak zabolalo? Ze taki cudowny image, ktory tutaj sobie stworzylas, cud
                                    mama, babcia, tesciowa, prezes zarzadu i wogole och i ach, a tu qrna no nikt
                                    oprocz ciebie nie wierzy, bo falsz wyczuwa sie na sto kilometrow.
                          • myga Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 14:00
                            zauwazyłam jak mój wnuk "podganiał" z rozwojem, kiedy
                            > sie nim zajmowałam..dziecko, które traktuje sie jak bezrozumnego
                            > pluszaka niewiele sie nauczy..a trzeba je uczyć "swiata" dla ich
                            > dobra i bezpieczeństwa
                            ___________
                            rozumiem, ze to synowa traktuje dziecko jak pluszaka, a ty, cudowna babcio
                            rozwijasz go intelektualnie.
                            Naprawde, parafrazujac emaglowe porzekadlo, WSPULCZUJE TWOJA SYNOWA
                            • babcia47 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 14:12
                              wrtóć do całego tamtego watku to może się doczytasz, ze okreslenie:
                              traktuje sie jak bezrozumnego
                              > > pluszaka
                              uzyłam w kontekscie wcześniejszych wypowiedzi innych
                              forumek..dlaczego po moim przyjeździe wnuk "podgonił", napisałam w
                              kolejnym poście, nie było tam ani grama wytykania czegokolwiek
                              synowej, raczej zrozumienie dla sytuacji w jakiej się znalazła w
                              danej chwili.
                          • dynema Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 14:18
                            Nie ma mowy o czyms takim jak 'druga mlodosc' jak sie ma dzieci bo:

                            1) Nie spakujesz walizek i nie zrobisz sobie 'gap year' z podroza
                            dookola swiata.( bo szkola, bo choroby zakazne, bo strefa zagrozenia
                            wojna).
                            2) 2 osoby o srednich zarobkach maja najczesciej duzo wyzszy
                            standard zycia (komfort finansowy = komfort psychiczny) niz wtedy
                            kiedy ten jeden (czy nawet dwa) dochody dzielone sa na 4,5,6.....
                            3) Nie przeprowadzisz sie tak latwo do nowego kraju, i nie zmienisz
                            kraju zamieszkania po 3 miesiacach bo dostales oferte z wymarzonej
                            Francji.... a pozniej z Wloch... a poniej z Japonii.
                            4) Nie rzucisz ot tak pracy i stwierdzisz ze teraz bedziesz kilka
                            lat instruktorem surfingu w Jeffry's Bay.

                            I wiele, wiele innych rzeczy ktore mozna z wielu przyczyn zrobic
                            tylko miedzy zakonczeniem edukacji a zalozeniem rodziny.

                            'Wyszalec sie' te 30 lat temu oznaczalo raczej wycieczke po Europie,
                            Jarocin i domowki z alkoholem. Teraz szczesliwie co raz wiecej ludzi
                            stac aby WYSZALEC sie i niech z tego korzystaja. Dlatego pewnie jest
                            taka dziura w zrozumieniu miedzy pokoleniami w sprawie zakladania
                            rodziny.

                            Jak ktos wtwierdzi ze jego zycie jest rownie szalone i spontaniczne
                            z dziecmi jak i bez , to albo ma smutne zycie albo zbyt malo
                            wyobrazni. Ja mialam dziecko na studiach, i teraz na wakacje bedzie
                            to raczej Tajlandia niz Laos, raczej Brazylia niz Kolumbia i nie
                            przeprowadze sie za granice w czasie trwania roku szkolnego. Wiec
                            prosze tutaj kitow nie wciskac jakie to zycie jest takie same wink.
                            Bo dzieci po ukonczeniu lat 3 nie rozplywaja sie w powietrzu, a
                            wiecej- ze wzgledu na edukacje wiaza bardziej z okreslona strefa
                            jezykowa niz dzieci do lat trzech.
                            • babcia47 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 16:37
                              tak, tak..już widzę te nieprzebrane hordy młodych, pętających się po
                              całym swiecie miedzy skonczeniem studiów a załozeniem rodziny w
                              ramach "wyszalenia się", aż dziw, że nie mam korków na przejściu
                              granicznym pod moim domem a wszystkie lotniska nie są zapchane po
                              dach, skoro wiekszość kobiet, jak sadzisz, które obecnie odkładają
                              macieżyństwo by sie "wyszaleć" własnie w ten sposób się realizuja w
                              miedzyczasie..otrzeźwiej nieco dziewczyno
                              • echtom Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 16:49
                                > tak, tak..już widzę te nieprzebrane hordy młodych, pętających się po
                                > całym swiecie miedzy skonczeniem studiów a załozeniem rodziny w
                                > ramach "wyszalenia się",

                                Chyba łatwiej ich spotkać w Rossmannie i McDonaldsie wink
                              • dynema Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 17:35
                                hmmm... odnoszac to do Polski: uwazasz ze lotniska wygladaja tak
                                samo jak 20 lat temu? Chyba czas sie juz obudzic. Wlasnie ze sa
                                zapchane po sam dach.

                                Moze nie ograniczajmy proby statystycznej do malej miejscowosci przy
                                granicy, jednak co tu ukrywac, dosc biednego kraju ( ale i tak skok
                                w ciagu 20 lat jest olbrzymi, nie tylko w kwestiach posiadania
                                pieniedzy ale tez jak je ciekawie wydac). To nie te czasy co sie na
                                granicy czekalo aby 'swiat' zobaczyc. Ci co nie wyjezdzaja, nie
                                robia tego bo brakuje im fantazji/odwagi/pieniedzy, czyli posrednio
                                tam dzieci sa 'robione' z braku pomyslu na ciekawe zycie, badzmy
                                realistami.

                                Tu gdzie pracuje nie znam ani jednej osoby ktora by nie studiowala/
                                mieszkala za granica czy tez podrozowala przez co najmniej kilka
                                miesiecy po ukonczeniu studiow. Wiekszosc robila takze zagraniczne
                                MBA. I tak, ja widze dookola hordy takich ludzi. W krajach nie-
                                europejskich podrozujacy z plecakiem maja najczesciej miedzy 23 - 30
                                lat ( moja wlasna obserwacja na przestrzeni kilku lat), tylko ze jak
                                ja siedze w kraju relatywnie bezpiecznym, to oni wlasnie maja w tym
                                bezpiecznym kraju przystanek przed wyprawa w nieznane. Jak nie masz
                                dzieci to mozesz wynajac domek w dzungli za dolara dziennie i
                                przezyc tak 3 miesiace. Z dzieckiem europejskim tego nie zrobisz i
                                tyle, bo nie zdecydujesz sie byc 3 dni drogi lodzia od szpitala)


                                Trend wyjazdow krotszych i 'gap year' bedzie w Polsce rosl z prostej
                                przyczyny, juz teraz za Polska minimalna mozna na wiekszym obszarze
                                swiata przezyc dobrze 2-3 miesiace.
                                • babcia47 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 17:54
                                  najpierw ludzie muszą mieć masowe parcie na taki sposób spedzania
                                  czasu, Ty przypisujesz ogółowi swoje własne upodobania..stąd moja
                                  prośba o otrzeźwienie, nie dla każdego taki tryb zycia jest
                                  atrakcyjny..po szkole młodzi szukaja pracy, gdy po jakims czasie
                                  przestaje im odpowiadać rozgladaja się za nastepna,zakładaja swoje
                                  firmy, robia kariere lub próbują wpasowac się w jakis sposób w
                                  dorosłe zycie z myślą o przyszłosci i nie tak rzadko własnie o
                                  własnej rodzinie..owszem też znam rodzeństwo, które podrózuje po
                                  świecie, jeżdżąc z uczelni lub na własny rachunek, za grosze wręcz,
                                  bo przy 5-ciorgu rodzenstwa raczej nie moga liczyc na sponsorowanie
                                  przez rodziców, jest to klasyczne poznawanie świata a nie wyjazd za
                                  praca, bo ten rodzaj turystyki u nas raczej panuje..ale jest to
                                  wyjątek (potwierdzający regułę?) i ciekawostka a nie masowy "trynd"
                                  • dynema Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 18:14
                                    Zalozmy ze pada propozycja dla 23-25 latka po studiach, ktory wygral
                                    na loterii:

                                    " Przez rok mozesz robic co tylko zaopragniesz, wszystko zostanie
                                    oplacone, rob co chcesz". Ilu ludzi by :

                                    a) pracowalo
                                    b) zrobilo swiadomie dziecko
                                    c) ani a) ani b)

                                    Uwazasz ze dla ilu tryb zycia c) nie bylby atrakcyjny? Ci ktorzy by
                                    wybrali a lub b byliby wlasnie ciekawostka.
                                    • echtom Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 18:49
                                      Znaczy jestem ciekawostką, bo wybrałam b) zamiast propozycji współpracy z zagraniczną uczelnią. Ale ja lubię być niebanalna wink
                                    • babcia47 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 19:26
                                      > Zalozmy ze pada propozycja dla 23-25 latka po studiach, ktory
                                      wygral
                                      > na loterii:
                                      jest jeden mały mankament w Twoim rozumowaniu..jednak mało który 23-
                                      25 latek wygrywa na loterii..wygrana na loterii jest dobra praca,
                                      możliwośc awansu i rozwoju zawodowego, zapewnienie sobie stabilnego
                                      niezaleznego bytu.. przynajmniej z moich obserwacji tej grupy
                                      wiekowej
                                      • dynema Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 19:42
                                        Chodzi o motywacje ludzi, Ty twierdzisz ze ludzie po studiach chca
                                        masowo miec dzieci, ja mowie ze wynika z z biedy/nudy/ braku pomyslu
                                        na zycie.
                                        • babcia47 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 19:53
                                          ja mowie ze wynika z z biedy/nudy/ braku pomyslu
                                          > na zycie.
                                          i całkowicie odrzucasz możliwośc, ze moga się kierować innymi
                                          motywami..takimi jak np. chęć maciezyństwa, posiadania dzieci?
                                          Młodsza siostra mojej synowej, od roku męzatka, własnie kupuje z
                                          małżem mieszkanie..i z tego co wiem sa tak zauroczeni moim wnukiem,
                                          że planują powiekszenie rodziny..nikt ich do tego nie namawiał, nie
                                          zmuszał..jakby sie uprzec to na dziecko sie tyle wydaje, ze
                                          faktycznie mozna spokojnie te srodki inaczej wykorzystać..owszem
                                          jakieś tam obce kraje troszke pozwiedzali ale widac nie jest to dla
                                          nich na tyle interesujące by tym zastąpic chęc posiadania własnego
                                          potomka..o zgrozo, siostra ma 25 lat, jej mąż 23..to ony głównie
                                          zarabia na niezłym etacie, choc ona tez pracuje, włąsnie skonczyła
                                          studia.. wiec bez problemu utrzyma żone i dziecko..a przecież mogli
                                          by sobie popływac na Karaibach (ony też zeglarz)..normalnie
                                          patologia, bieda, brak pomysłu i nuda
                                          • dynema Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 20:28
                                            A kto pisze o jakimkolwiek zastepowaniu? Ja caly czas mowie o kilku
                                            latach ktore sa miedzy koncem studiow a posiadaniem dzieci.

                                            • babcia47 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 20:45
                                              Ja caly czas mowie o kilku
                                              > latach ktore sa miedzy koncem studiow a posiadaniem dzieci.
                                              ja również..starsi utrzymuja kontakty z znajomumi ze studiów, maja
                                              sporo znajomych w tym samym wieku..i wnuk ma sie z kim bawić..nie
                                              dla każdego wojaże to spełnienie marzeń..dla niektórych spełnieniem
                                              marzeń moze byc równie dobrze posiadanie dziecka..to tez może byc
                                              fajna przygoda, szczególnie gdy ma sie pomoc ze sttrony rodziny a
                                              rodzice moga sie czasem urwac bez potomka we dwoje, co moi np.
                                              praktykuja za błogosławieństwem obu babć..tyle, ze ja raczej jestem
                                              na "przyjezdne", gdy mnie potrzebuja na dłużej, ale tez sama ich
                                              wypychałam na weeckend nad morze, na imprezę, koncert czy co tam
                                              akurat było..jaka radocha pobawić sie znów w piasku pod pretekstem
                                              opieki nad małym..syn tez odkrył że to fajne smile
                                              • echtom Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 20:50
                                                > jaka radocha pobawić sie znów w piasku pod pretekstem
                                                > opieki nad małym..

                                                I poszaleć na sankach, i pójść na film Disneya wink
                                                • babcia47 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 20:54
                                                  ..a jakie fajne są teraz mobile, klocki i kolejki..
                                        • echtom Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 20:02
                                          Prostuję: dyskusja zaczęła się od stwierdzenia, że 20-30 lat temu ludzie chcieli mieć dzieci po studiach z biedy/nudy/ braku pomysłu
                                          > na życie, tymczasem osoby, które właśnie wtedy miały dzieci, twierdzą, że to nieprawda, i chyba jako praktycy mają w tej sprawie więcej do powiedzenia wink
                                          • babcia47 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 20:37
                                            echtom napisała:
                                            > Prostuję:
                                            ..no i jeszcze był odkrywczy watek pt, ze kobieta wtedy "nic nie
                                            mogła"..życie było jak papier toaletowy, "długie szare i do doopy",
                                            zero mozliwości obcowania z kultura, nie było ksiązek, nikt nigdzie
                                            nie wyjeżdżał a już w szczególności za granice..praca nieciekawa bez
                                            perspektyw i wogóle..no ja zaczełam na powaznie w '86, bo w
                                            poprzedniej pracy byłam nbie długo przed porodami i
                                            wychowawczymi..ale po pięciu latach to ja miałam wyższe zarobki w
                                            rodzinie (mniej wiecej na poczatku lat 90', czyli 20 lat temu)..a
                                            potem już poooszło, awansowałam itd..młode jeździły wszedzie z nami
                                            i były mało absorbujące..w połowie lat 90-tych odechciało om się z
                                            nami jeździć..znaczy zaczęły dorastać i "wapniaki" nie były dobrym
                                            towarzystwem, więc jeździli na obozy..a my gdzie nas poniosło.. i
                                            gdzie lubiliśmy
                                            • babcia47 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 21:00
                                              a wogóle to dyskusja się zaczęła od tego, że druga młodość w okolicy
                                              trzydziestki, gdy dzieci juz są podrośnięte, kariera zaczyna się
                                              dobrze toczyć, bo kobieta nie jest postrzegana jako potencjalna
                                              matka lub matka małego, chorującego dziecka, jest całkowicie
                                              niemożliwa..
                                              • moofka Re: a ja bym chciała już zostać babcią 03.07.09, 08:02
                                                babcia47 napisała:

                                                > a wogóle to dyskusja się zaczęła od tego, że druga młodość w okolicy
                                                > trzydziestki, gdy dzieci juz są podrośnięte, kariera zaczyna się
                                                > dobrze toczyć, bo kobieta nie jest postrzegana jako potencjalna
                                                > matka lub matka małego, chorującego dziecka, jest całkowicie
                                                > niemożliwa..

                                                babciu, jak cie czytam, to normalnie jakbym po jakims skansenie chodzila
                                                oczywiscie my wiemy, ze u ciebie wszystko och i ach i twoj model jest
                                                obowiazujacy dla wszystkich
                                                ale umknal ci drobny fakt, ze od czasu twoich pieluch minelo lat prawie 30
                                                i czasy sie zmienily i ustroj i rynek pracy i polityka rodzinna
                                                ja bardzo bym chciala zobaczyc te kariere trzydziestki, ktora zaraz po studiach
                                                dzieci chowala i tam sensu zycia upatrywala
                                                bardzo
                                                bo teraz niestety na rynek pracy trzeba wkroczyc szybko, dynamicznie i z
                                                rozmachem, przez pewien czas poswiecajac sie glownie temu
                                                jesli chce sie miec kariere pare lat pozniej i swiety spokoj dla wychowywania
                                                potomstwa
                                                moj brat i jego dziewczyna sa niewiele mlodsi niz twoje dzieci i rodzice twojego
                                                wnuka
                                                studiuja dziennie na wymagajacych elitarnych kierunkach w warszawie bez taryfy
                                                ulgowej
                                                i pracuja od trzech, czterech lat?
                                                sa tak zarobieni, ze dziewczyna z tygodniowym wyprzedzeniem w kalendarzu planuje
                                                wypad na zakupy
                                                i tez sa zauroczeni moimi dziecmi (co to ma do rzeczy w ogole?)
                                                ale w ich zyciu jeszcze miejsca na dziecko nie ma
                                                bedzie za pare lat, kiedy sie wyszkola, kupia mieszkanie (z tego tez mam
                                                nadzieje zdajesz sobie sprawe, ze sa nieco drozsze niz dwadziescia lat temu) i
                                                zdobeda takie doswiadczenie ze beda spokojni o to, ze teraz moga zapewnic
                                                dziecku i srodki i siebie ile trzeba
                                                zwyczajnie bede mogli odcinac kupony od swojego wysilku teraz
                                                bo dziecko wymaga poluzowania w innych kwestiach i poswiecenia sie mu
                                                jesli czlowiek chce byc w porzadku wobec dziecka i rodzicielstwem sie cieszyc, a
                                                nie w biegu i stresie

                                                ja niestety rodzac dziecko w wieku lat 25 karyjer porobic nie zadzylam,
                                                i po nim tez juz nie
                                                bo szukalam spokojnej posadki 8-16, zeby moc jak czlowiek do dziecka wracac,
                                                inne priorytety juz mialam zwyczajnie
                                                a mieszkanie kupowalam i remontowalam z dzieckiem na reku

                                                zaoczna podyplomowka twojej synowej to nie jest ten poziom samorealizacji, ktory
                                                zaspokoi kazda mloda kobiete, bo jak slusznie zauwaza dynema, sa takie ktore
                                                chca wiecej i teraz moga wiecej
                                                a z powodzeniem mozna rodzic dzieci nawet do czterdziestki
                                                wiec i ja podpisuje sie obiema rekami pod teza, ze pospiech tu wskazany nie jest

                                                no chyba, ze faktycznie to kwestia miec teraz lub nie miec wcale w przypadku
                                                klopotow zdrowotnych
                                                ale o tym default w pierwszych postach nie pisala
                                                a sprawe postawila totalnie na glowie
                                                stad taki, a nie inny odzew przypuszczam

                                                • echtom Re: a ja bym chciała już zostać babcią 03.07.09, 08:16
                                                  > ja niestety rodzac dziecko w wieku lat 25 karyjer porobic nie
                                                  zadzylam, i po nim tez juz nie bo szukalam spokojnej posadki 8-16,
                                                  zeby moc jak czlowiek do dziecka wracac, inne priorytety juz mialam
                                                  zwyczajnie

                                                  Jeżeli zgodnie z priorytetami, to dlaczego "niestety"?

                                                  > a z powodzeniem mozna rodzic dzieci nawet do czterdziestki

                                                  Jeżeli to takie proste, to skąd to całe larum o in vitro?
                                                  • moofka Re: a ja bym chciała już zostać babcią 03.07.09, 08:32
                                                    echtom napisała:


                                                    > Jeżeli zgodnie z priorytetami, to dlaczego "niestety"?

                                                    tak bedziemy dyskutowac, ze bedzies zmnie za slowka lapac?
                                                    niestety w odniesieniu do huraoptymistycznych prognoz o karierze w wieku lat
                                                    30-tu zaraz po powrocie do pracy po dzieciach
                                                    wiem jak trudno jest wrocic po dziecku nawet mamie aktywnej zawodowo przed
                                                    dzieckiem a coz dopiero wkraczajacej na rynek pracy trzydziestce obciazonej
                                                    przedszkolakami
                                                    to jest bajka zwyczajnie
                                                    w moim otoczeniu ja i tak jestem uznawana za wielka szczesciare
                                                    bo mam prace w ludzkich godzinach, wynagrodzenie nienajnizsze i czekaja na mnie
                                                    po wychowawczym
                                                    bo to nie jest standard obecnie
                                                    i tu znow niestety


                                                    >
                                                    > > a z powodzeniem mozna rodzic dzieci nawet do czterdziestki
                                                    >
                                                    > Jeżeli to takie proste, to skąd to całe larum o in vitro?
                                                    >

                                                    cywilizacja i w zwiazku z nia masa czynnikow
                                                    uwazasz ze jedynie opoznianie macierzynstwa jest winne nieplodnosci?
                                                    nieslusznie
                                                    i wasko dosc
                                                    bo problem jest szerszy
                                                    moze wprowadzajac do programu liceow rok dla dzidzi dla kazdej uczennicy - niech
                                                    bedzie sponsorowany przez podatnika rozwiazemy za jednym zamachem problem
                                                    nieplodnosci, nizu demograficznego i konsumpcyjnych postaw i mlodych kobiet
                                                    i kazda bedzie miala od razu cel i radosc zycia, co dobrze zrobi ogolnym
                                                    nastrojom spolecznym

                                                  • echtom Re: a ja bym chciała już zostać babcią 03.07.09, 08:48
                                                    > w moim otoczeniu ja i tak jestem uznawana za wielka szczesciare
                                                    > bo mam prace w ludzkich godzinach, wynagrodzenie nienajnizsze i
                                                    czekaja na mnie po wychowawczym bo to nie jest standard obecnie
                                                    > i tu znow niestety

                                                    To dobry komentarz do postów, jak kiedyś było ..ujowo, a jak teraz
                                                    jest fantastycznie.

                                                    > uwazasz ze jedynie opoznianie macierzynstwa jest winne
                                                    nieplodnosci?

                                                    Nie jedynie, ale to główne źródło problemów. Proste wyliczenie:
                                                    jeżeli kobieta rozpocznie starania o dziecko w wieku 25 lat i
                                                    stwierdzi, że ma z tym problem, zostaje jej kilkanaście lat, by go
                                                    zdiagnozować i leczyć. Jeżeli dokona tego odkrycia w wieku lat 35,
                                                    zostaje jej dramatycznie mało czasu.
                                                    A owa mityczna "cywilizacja" to przede wszystkim wieloletnie
                                                    przyjmowanie hormonów blokujących naturalny cykl i powodujących z
                                                    czasem zmiany w centralnym układzie nerwowym. Biologii nie oszukasz:
                                                    nieużywany narząd zanika, funkcja też.
                                                  • moofka Re: a ja bym chciała już zostać babcią 03.07.09, 09:11
                                                    echtom napisała:

                                                    > > w moim otoczeniu ja i tak jestem uznawana za wielka szczesciare
                                                    > > bo mam prace w ludzkich godzinach, wynagrodzenie nienajnizsze i
                                                    > czekaja na mnie po wychowawczym bo to nie jest standard obecnie
                                                    > > i tu znow niestety
                                                    >
                                                    > To dobry komentarz do postów, jak kiedyś było ..ujowo, a jak teraz
                                                    > jest fantastycznie.


                                                    ja w ogole nie wiem, skad w takim temacie wspomnienia z czlonkowstwa w pzpr sie
                                                    wziely
                                                    i lekcje jogi w latach 70
                                                    i angielski

                                                    bo ja tez jestem dziecko prl
                                                    i nie pamietam nic a nic z cudownosci o ktorych babcia pisze
                                                    a mieszkalam w duzym miescie i tatko tez byl inzynierem
                                                    jezdzilo sie owszem, ale do zsrru, ddru i czechoslowacji jak kto chcial, to byla
                                                    jedyna okazja zeby sobie przywiezc wymarzone biale cwiczki - hit podworek
                                                    ja wolalam nad morze

                                                    za to nie bylo problemu ze zlobkami, przedszkolami, szkola
                                                    i wakacje i podreczniki byly dla kazdego dziecka jakby norma, a nie wyrwa w budzecie
                                                    a matek sie nie zwalnialo z pracy
                                                    byly tez paczki na swieta i mikolaje w zakladach pracy smile

                                                    poza tym bylo przasnie i paskudnie

                                                    watek jest o tym, ze rozsadne ambitne kobiety macierzynstwo opozniaja
                                                    bo takie sa czasy, ktore nie sprzyjaja posiadaniu dzieci i to jest fakt
                                                    nie fanaberia rozpuszczonych panienek
                                                    uwicie gniazdka pod jajeczko, zeby moglo w puchu rosnac zajmuje obecnie wiecej
                                                    czasu niz kiedys
                                                    za to sa wieksze mozliwosci, i tym bardziej warto poczekac, bo dziecko czesto
                                                    koliduje z aspiracjami
                                                    ja nie mowie ze tak jest dobrze
                                                    po prostu tak jest
                                                    i glupkiem trzeba byc zeby nie widziec jak trudno miec dziecko we wspolczesnej
                                                    polsce
                                                    bo to, ze babcia robila kariere w zarzadzie banku po wychowawczym (ciekawostka,
                                                    czy one nie panstwowe jeszcze naonczas byly?)
                                                    malo wnosi do tematu,
                                                    powiedzcie czy wiecie jakie sa szanse na zapisanie dziecka do zlobka na
                                                    przyklad, o ile juz ta praca dla matki sie znajdzie


                                                    > > uwazasz ze jedynie opoznianie macierzynstwa jest winne
                                                    > nieplodnosci?
                                                    >
                                                    > Nie jedynie, ale to główne źródło problemów. Proste wyliczenie:
                                                    > jeżeli kobieta rozpocznie starania o dziecko w wieku 25 lat i
                                                    > stwierdzi, że ma z tym problem, zostaje jej kilkanaście lat, by go
                                                    > zdiagnozować i leczyć. Jeżeli dokona tego odkrycia w wieku lat 35,
                                                    > zostaje jej dramatycznie mało czasu.
                                                    > A owa mityczna "cywilizacja" to przede wszystkim wieloletnie
                                                    > przyjmowanie hormonów blokujących naturalny cykl i powodujących z
                                                    > czasem zmiany w centralnym układzie nerwowym. Biologii nie oszukasz:
                                                    > nieużywany narząd zanika, funkcja też.
                                                    >

                                                    to mi przypomina glosny list biskupow w sprawie in vitro, szeroko obsmiany zreszta
                                                    biologia ma swoje prawa, ale poki co daje nam dosc szeroki margines
                                                    mozna rodzic i w wieku lat 18 i 28 i 38
                                                    a hormonalna antykoncepcja w kazdym wieku szkodzi
                                                    kto wie czy w pozniejszym nie bardziej

                                                  • echtom Re: a ja bym chciała już zostać babcią 03.07.09, 09:23
                                                    > watek jest o tym, ze rozsadne ambitne kobiety macierzynstwo
                                                    opozniaja bo takie sa czasy, ktore nie sprzyjaja posiadaniu dzieci

                                                    I to jest uczciwe postawienie sprawy zamiast peanów na cześć złotej
                                                    ery wolnego wyboru. Kobiety nie mają wolnego wyboru, tylko stoją pod
                                                    ścianą: albo praca, albo dziecko.
                                                    Co do drugiej sprawy: biskupi nie są dla mnie autorytetem w kwestii
                                                    in vitro i nawet nie czytam takich tekstów, żeby się nie denerwować.
                                                    Postnatalna antykoncepcja hormonalna owszem, szkodzi, ale
                                                    przynajmniej nie grozi niepłodnością wink
                                                  • moofka Re: a ja bym chciała już zostać babcią 03.07.09, 09:34
                                                    > I to jest uczciwe postawienie sprawy zamiast peanów na cześć złotej
                                                    > ery wolnego wyboru. Kobiety nie mają wolnego wyboru, tylko stoją pod
                                                    > ścianą: albo praca, albo dziecko.

                                                    jest tez opcja trzecia
                                                    przy rozsadnym planowaniu mozna wszystko pogodzic
                                                    i akurat z dzieckiem spieszyc sie nie trzeba
                                                    bo porzadnej edukacji nie odbierzesz jako trzydziestka
                                                    doswiadczenie zawodowe tez lepiej nabyc szybciej
                                                    o dlugie nieskrepowane wyprawy na koniec swiata tez trudno jak sie jest
                                                    zwiazanym dzieckiem czy etatem
                                                    a macierzynstwo po trzydziestce na przyklad to calkiem fajna sprawa

                                                    > Co do drugiej sprawy: biskupi nie są dla mnie autorytetem w kwestii
                                                    > in vitro i nawet nie czytam takich tekstów, żeby się nie denerwować.
                                                    > Postnatalna antykoncepcja hormonalna owszem, szkodzi, ale
                                                    > przynajmniej nie grozi niepłodnością wink

                                                    to dyskusja o tym, czy nalezy zawsze i kazdemu przepisywac prochy na niemanie
                                                    dzieci - bo ja uwazam ze nie
                                                    jest masa innych srodkow
                                                    dlaczego nie grzmisz o tym, ze szkodza rowniez na krazenie i watrobe?
                                                    one sa dluzej czlowiekowi potrzebne niz plodnosc
                                                  • echtom Re: a ja bym chciała już zostać babcią 03.07.09, 09:48
                                                    > a macierzynstwo po trzydziestce na przyklad to calkiem fajna
                                                    sprawa

                                                    Jak dla kogo, ale nikomu nie bronię, jeśli lubi smile

                                                    > to dyskusja o tym, czy nalezy zawsze i kazdemu przepisywac prochy
                                                    na niemanie dzieci - bo ja uwazam ze nie jest masa innych srodkow

                                                    Ja też, ale lobby lekarsko-farmaceutyczne nie podziela naszych
                                                    zapatrywań. Na moich oczach ginka z marszu i bez wywiadu zapisała 17-
                                                    latce tabletki hormonalne. Mało z krzesła nie spadłam.

                                                    > dlaczego nie grzmisz o tym, ze szkodza rowniez na krazenie i
                                                    watrobe?

                                                    Bo nie o tym jest ten związek.

                                                    Jeszcze PS do Twojego poprzedniego postu: dyskusja o PZPR, jodze i
                                                    angielskim w latach 70-tych wzięła się ze stwierdzenia, że 20-30 lat
                                                    temu kobiety musiały rodzić dzieci, bo nie miały nic innego do
                                                    roboty.
                                                  • moofka Re: a ja bym chciała już zostać babcią 03.07.09, 10:11
                                                    echtom napisała:

                                                    > > a macierzynstwo po trzydziestce na przyklad to calkiem fajna
                                                    > sprawa
                                                    >
                                                    > Jak dla kogo, ale nikomu nie bronię, jeśli lubi smile

                                                    w sensie masz porownanie?
                                                    bo ja jakos kojarze ze masz jedno dziecko szybko urodzone i nie wiesz, jak
                                                    fajnie jest miec dzieci w nieco starszym wieku


                                                    >

                                                    > Jeszcze PS do Twojego poprzedniego postu: dyskusja o PZPR, jodze i
                                                    > angielskim w latach 70-tych wzięła się ze stwierdzenia, że 20-30 lat
                                                    > temu kobiety musiały rodzić dzieci, bo nie miały nic innego do
                                                    > roboty.


                                                    no trudno sie nie zgodzic
                                                    mialy duzo mniejsze mozliwosci niz teraz
                                                    i wiecej do stracenia
                                                    swiat jest tak atrakcyjny dla dwudziestoparolatki, ze macierzynstwo z calym
                                                    swoim niezaprzeczalnym urokiem i szczesciem moze spokojnie poczekac
                                                    za to spelniona na innych polach, szczesliwa kobieta
                                                    potrafi sie nim cieszyc bardziej niz sfrustrowana mlodka, ktora czuje ze dziecko
                                                    kosztowalo ja jakies kompromisy i jakies poswiecenia
                                                    a to wszystko z korzyscia dla siebie, dziecka i globalnie spoleczenstwa wink
                                                  • echtom Re: a ja bym chciała już zostać babcią 03.07.09, 10:31
                                                    > bo ja jakos kojarze ze masz jedno dziecko szybko urodzone

                                                    Źle kojarzysz smile Mam troje dzieci urodzonych w wieku 26, 28 i 30
                                                    lat. Przy ostatnim czułam się już dość staro wink A po 35. roku życia
                                                    to już w ogóle sobie nie wyobrażałam, jak można rodzić i zajmować
                                                    się niemowlęciem i podziwiałam koleżanki, które to robiły.

                                                    > swiat jest tak atrakcyjny dla dwudziestoparolatki,

                                                    Dwadzieścia parę lat temu też był i dobrze to wykorzystałam w czasie
                                                    studiów, a znam ludzi, którzy w tym okresie użyli jeszcze więcej
                                                    życia. Ale w końcu ile można imprezować? wink
                                                  • moofka Re: a ja bym chciała już zostać babcią 03.07.09, 10:38
                                                    echtom napisała:

                                                    > > bo ja jakos kojarze ze masz jedno dziecko szybko urodzone
                                                    >
                                                    > Źle kojarzysz smile Mam troje dzieci urodzonych w wieku 26, 28 i 30
                                                    > lat. Przy ostatnim czułam się już dość staro wink

                                                    widocznie pomylilam nick

                                                    A po 35. roku życia
                                                    > to już w ogóle sobie nie wyobrażałam, jak można rodzić i zajmować
                                                    > się niemowlęciem i podziwiałam koleżanki, które to robiły.
                                                    >

                                                    no wiec wlasnie
                                                    ty sobie nie wyobrazasz
                                                    bo nie masz takich doswiadczen
                                                    za to skutecznie cie zniechecilo takie natezenie drobiazgu w tak krotkim czasie,
                                                    co jest w sumie zrozumiale


                                                    > > swiat jest tak atrakcyjny dla dwudziestoparolatki,
                                                    >
                                                    > Dwadzieścia parę lat temu też był i dobrze to wykorzystałam w czasie
                                                    > studiów, a znam ludzi, którzy w tym okresie użyli jeszcze więcej
                                                    > życia. Ale w końcu ile można imprezować? wink
                                                    >
                                                  • myga Re: a ja bym chciała już zostać babcią 03.07.09, 10:48
                                                    echtom napisała:

                                                    Mam troje dzieci urodzonych w wieku 26, 28 i 30
                                                    > lat. Przy ostatnim czułam się już dość staro
                                                    ___________
                                                    Cyba nie czulas sie staro, tylko czulas sie zmeczona i wykonczona. Nie dziwie
                                                    sie. Ja pierwsze urodzilam w wieku 22 lat, drugie 31, ostatnie 37.
                                                    I cieszylam sie kazdym niemowlaczkiem. I cudowne jest macierzynstwo wlasnie po
                                                    trzydziestce, na luzie. Najtrudniejsze ( w tym zdrowotnie) bylo to pierwsze,
                                                    urodzone na studiach. Pamietam natomiast, kiedy rodzilam drugie dziecko, ze mna
                                                    na sali byla dziewczyna w wieku ok 23 lat, rodzila swoje czwarte dziecko, rok po
                                                    roku. Ona byla tak wykonczona i psychicznie i fizycznie (zylaki na nogach
                                                    tochyba moja babcia miala mniejsze), ze nam wszystkim na sali bylo jej bardzo
                                                    szkoda. I tez sie czula potwornie staro, mimo iz byla z nas na sali ok 10
                                                    osobowej (stare dobre szpitale,pozdrawiam janowiec katowice) najmlodsza.
                                                  • kawka74 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 03.07.09, 10:42
                                                    Proste wyliczenie:
                                                    > jeżeli kobieta rozpocznie starania o dziecko w wieku 25 lat i
                                                    > stwierdzi, że ma z tym problem, zostaje jej kilkanaście lat, by go
                                                    > zdiagnozować i leczyć. Jeżeli dokona tego odkrycia w wieku lat 35,
                                                    > zostaje jej dramatycznie mało czasu.

                                                    Gdyby to było takie proste, byłoby naprawdę cudownie. Wczesna diagnoza - szybkie leczenie - dzidziuś albo i dwa.
                                                    PCOs, azoospermia, niepłodność idiopatyczna (popularnie zwana idiotyczną) - JAK to leczyć? I dziesięć lat nie wystarczy, bo na niektóre problemy z płodnością NIE MA lekarstwa i można się tylko modlić albo skorzystać (póki czas) z dobrodziejstw medycyny takich, jak IUI czy IVF.
                                                  • echtom Re: a ja bym chciała już zostać babcią 03.07.09, 10:48
                                                    > Gdyby to było takie proste, byłoby naprawdę cudownie. Wczesna
                                                    diagnoza - szybkie leczenie - dzidziuś albo i dwa.

                                                    Nie jest proste, ale zwiększa szanse. In vitro też wymaga zwykle
                                                    kilku prób, a czas ucieka.

                                                    I dziesięć lat nie wystarczy, bo na niektóre problemy z płodnością
                                                    > NIE MA lekarstwa

                                                    Problemy z płodnością zdarzały się zawsze - już Stary Testament je
                                                    opisuje. Współczesnym fenomenem jest nasilenie tych problemów do
                                                    rozmiarów epidemii.
                                                  • kawka74 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 03.07.09, 10:50
                                                    > Nie jest proste, ale zwiększa szanse

                                                    W wielu przypadkach NIE ZWIĘKSZA. Bo nie ma jak.

                                                    > Problemy z płodnością zdarzały się zawsze - już Stary Testament je
                                                    > opisuje. Współczesnym fenomenem jest nasilenie tych problemów do
                                                    > rozmiarów epidemii.

                                                    No i?
                                                  • echtom Re: a ja bym chciała już zostać babcią 03.07.09, 11:13
                                                    Powtórzę post z 8.48:

                                                    "A owa mityczna "cywilizacja" to przede wszystkim wieloletnie
                                                    przyjmowanie hormonów blokujących naturalny cykl i powodujących z
                                                    czasem zmiany w centralnym układzie nerwowym. Biologii nie oszukasz:
                                                    nieużywany narząd zanika, funkcja też."
                                                  • kawka74 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 03.07.09, 11:29
                                                    Rozumiem, że niepłodność, łącznie z męską, jest skutkiem zażywania hormonów?
                                                    Przekomiczne, doprawdy.
                                                  • crises Re: a ja bym chciała już zostać babcią 03.07.09, 17:17
                                                    "No jak nie jak tak?"

                                                    To ani chybi tak działa: pewna antykoncepcja -> seks na okrągło ->
                                                    pan się wypstrykuje i produkcja nie nadąża.
                                                  • kawka74 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 03.07.09, 17:22
                                                    Aaaaaaaa...
                                                    No, o tym nie pomyślałam, kurczę.
                                                    Nelli Rokita by się takiej teorii nie powstydziła wink
                                        • echtom Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 20:06
                                          Ty twierdzisz ze ludzie po studiach chca
                                          > masowo miec dzieci

                                          T e r a z nie chcą. Wynika to ze strachu lub złudzenia, że sensem życia jest konsumpcja.
                                          • dynema Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 20:33
                                            Wynika to ogolnie z wiekszych mozliwosci we wszystkich sferach
                                            zycia, plus wiecej rozwagi, plus lepsza antykoncepcja.

                                            • echtom Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 20:47
                                              > plus lepsza antykoncepcja.

                                              Z tym się zgodzę - czasem z gwarancją do końca życia wink
                                            • babcia47 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 20:49
                                              > Wynika to ogolnie z wiekszych mozliwosci we wszystkich sferach
                                              > zycia, plus wiecej rozwagi, plus lepsza antykoncepcja.
                                              zgadzam sie, dlatego swiadome i odpowiedzialne zrezygnowanie z
                                              antykoncepcji na rzecz urodzenia potomka raczej potwierdza, ze
                                              najczęściej są to wybory swiadome, moi są razem od 9 lat, mieszkają
                                              razem od 7-miu, mają teraz 27 lat, mieli dośc czasu by
                                              się "wyszaleć" na zasadach jakie uznali za interesujace dla nich
    • lisbeth25 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 16:34
      Chcieć to sobie zawsze możeszsmile
    • myga Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 21:04
      Radze ci zajac sie wlasnym zyciem i nie ingerowac w intymne sprawy corki. Tym
      bardziej, ze nie deklarujesz pomocy, tylko masz egoistyczne parcie na bebito.
      Daruj sobie, corka jest dorosla i sama wie, kiedy bedzie chciala sie rozmnazac.
      • echtom Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 21:22
        Ta pogróżka to do autorki wątku? Marzenia nie są równoznaczne z ingerencją.
    • gku25 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 21:44
      Daj się dziecku wyszumieć.
    • rubia88 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 22:34
      stare dziecko? ładnie to tak córkę obgadywać? ciekawa jestem, czy byś swojej
      córce w twarz powiedziała że jest stara?
      czasy się zmieniły, drogie panie
      wy rodziłyście tak wcześnie, my nie musimy
      i bardzo się z tego cieszę
      • echtom Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 23:36
        Ale my też nie musiałyśmy smile
        • rubia88 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 01.07.09, 23:52
          chodzi mi o możliwości - co mogła robić młoda kobieta 30 czy 20 lat temu? nie
          oszukujmy się, niewiele
          a teraz? 25 lat, toż to dopiero koniec studiów - dorosłe życie dopiero się
          rozpoczyna!
          życie jest zbyt piękne żeby już w wieku 25 lat pakować się w pieluchywink
          • echtom Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 00:02
            > chodzi mi o możliwości - co mogła robić młoda kobieta 30 czy 20 lat temu? nie
            > oszukujmy się, niewiele

            A czego Twoim zdaniem nie mogła?

            > 25 lat, toż to dopiero koniec studiów - dorosłe życie dopiero się
            > rozpoczyna!

            Wtedy też to był koniec studiów. A dorosłe życie to praca i rodzina.
            • crises Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 15:56
              Niczego nie mogła. Ciekawa i pasjonująca praca była dla bardzo,
              bardzo nielicznych, większość odwalała jakąś bezsensowną urawniłowkę
              w ramach gospodarki centralnie sterowanej. Podróżować po świecie się
              nie dało, ze względów formalno-organizacyjnych (niepamiętający
              komuny niech zapytają mamusię, jak to było, jak paszporty odbierało
              się na milicji), albo finansowych. Dostęp do światowych dóbr kultury
              był prawie żaden. Ba, do krajowych też z problemami, co lepsze
              książki się na giełdzie u handlarzy kupowało. Jeżeli chodzi o różne
              hobbies, to wybór był mocno ograniczony.

              Ponadto pozwolę sobie także przypomnieć, że wtedy sporo zasobów
              wyżerała po prostu walka o byt, czyli stanie w kolejkach za papierem
              toaletowym i byle jakim ścierwem tudzież spędzanie sporo czasu na
              przetwarzanie rzeczonego ścierwa na jakiś posiłek dla rodziny i
              ogólnie rozmaite próby robienia czegoś z niczego.

              Tak więc za komuny rodzina była właściwie jedyną opcją, jako azyl,
              schronienie, bąbel własnego wszeświata wśród wszechobecnej ch...ozy.
              Dzisiaj na szczęście wachlarz wyborów jest nieco szerszy i jak ktoś
              chce jechać do rok do Nepalu uczyć małych Tybetańczyków
              angielskiego, to po prostu to robi.
              • echtom Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 16:34
                Teraz większość odwala jakąś bezsensowną urawniłowkę w ramach systemu korporacyjnego. A podróżować się dało, bo sama podróżowałam i moi znajomi też.
                • crises Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 16:52
                  Wielu ludzi pracuje w korporacjach i sobie chwali. A jak komuś nie
                  pasuje - ma mnóstwo innych możliwości. Budżetówkę, małe firmy,
                  własną działalność, wyjazd za pracą do innego kraju. WYBÓR,
                  rozumiesz, WYBÓR. Którego wtedy nie było.

                  Podróżowanie w tych czasach - whoa, na wyżebranym paszporcie do
                  Grecji małym fiatem z bagażnikiem paprykarza szczecińskiego. Też mi
                  frajda.
                  • babcia47 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 17:24
                    > Podróżowanie w tych czasach - whoa, na wyżebranym paszporcie do
                    > Grecji małym fiatem z bagażnikiem paprykarza szczecińskiego. Też
                    mi
                    > frajda.
                    moi teściowie co roku byli na południu Europy, fiacika nigdy nie
                    mieli,jeździli fordem i zastawą.. o paszport nie zebrali, dostawali
                    co roku..musze ich zapytac czy we Włoszech, Jugosławii i
                    Grecji "szły" paprykarze
                    • dynema Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 17:36
                      Z doswiadczen wlasnych mowie ze paprykarze 'szly' na poludniu europy
                      jeszcze 12 lat temu.
                    • crises Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 23:42
                      Tak, i na pewno zatrzymywali się w Ritzu i stołowali w restauracjach z
                      przewodnika Michelina. W latach 70., z pensji, powiedzmy, inżyniera elektryka i
                      kadrowej.
                      • babcia47 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 03.07.09, 00:40
                        w Ritzu nie nocowali, ale pod gołym niebem tez nie..teść inzynier,
                        owszem ale mechanik, kierował warsztatami szkolnymi w technikum,
                        tesciowa laborantka w Sanepidzie..a Ty zapewne teraz zatrzymujesz
                        się jedynie w hotelach kilkugwiazdkowych jak rozumiem?
                        • crises Re: a ja bym chciała już zostać babcią 03.07.09, 17:23
                          Tak.

                          I widzę wyraźny skok jakości między tym, na co mnie stać TERAZ
                          (samolot i 5 gwiazdek w Kenii) a stać mnie było WTEDY (jazda
                          polonezem pod namiot do Bułgarii).
                          • echtom Re: a ja bym chciała już zostać babcią 04.07.09, 00:02
                            Gdyby nie upadła komuna, gdyby nie było Cię stać na te 5 gwiazdek w Kenii - nigdy nie byłabyś szczęśliwa?
              • babcia47 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 16:40
                crises napisała:

                > Niczego nie mogła.
                piszesz z własnego doswiadczenia czy z tego co sobie wyobraziłaś z
                cudzych opowieści?
                • crises Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 16:49
                  Z obserwacji. Pamiętam czasy komuny, niestety.
                  • echtom Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 16:52
                    To chyba brakuje Ci inwencji, skoro nic nie mogłaś wtedy robić. Ja miałam zajęcie 24x7.
                    • crises Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 16:56
                      Inwencji to mi nie brakowało, gorzej było ze środkami i
                      możliwościami.

                      Pochwal się, miałaś mamusię w partii czy tatusia w ZOMO?
                      • babcia47 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 17:21
                        nie trzeba było miec mamusi w ZOMO..wystarczyło chodzic do szkoły i
                        uczęszczać na darmowe zajęcia pozalekcyjne..ja trenowałam sport,
                        byłam w pewnym okresie członkiem grupy tanecznej, nalezałam do
                        chóru, były tez kółka tematyczne: historyczne, plastyczne,
                        podróznicze, fotograficzne, jezykowe..szkoła organizowała rajdy
                        turystyczne, istniało harcerstwo..do końca lat 70-tych z grubsza
                        normalne..potem zaczeto prób indoktrynacji, wiec dałam sobie
                        spokój..w ramach hufca jeździło się na biwaki, rajdy, obozy..i to za
                        niewielka opłatą..dla wielu osób dostepne były w duzym stopniu
                        sponsorowane przez zakład pracy kolonie i obozy dla dzieci (trwające
                        3,5 tygodnia)..owszem trudniej sie było dostac na jakieś
                        specjalistyczne "wypasione" np. żeglarski, wędrowny lub
                        hippiczny..ale też się dało..dla młodzieży licealnej moja szkoła
                        organizowała obozy tzw. OHP..jechało sie za darmo, za darmo jadło,
                        mieszkało w namiotach..my pracowaliśmy przy pielegnacji szkółek w
                        lesie, wycinaliśmy trawę 6 godzin dziennie..reszta to był czas dla
                        nas..i jeszcze nam za to płacili!! tak zarobiła na pierwsze
                        dziny..ww kolejnym roku na dwutygodniowy wyjazd nad morze pod namioty
                        • crises Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 23:44
                          Na większości panowała dość ostra indoktrynacja - u mnie np. do wyboru był chór,
                          na którym ćwiczyło się pieśni na akademie i mocno ideologiczne harcerstwo. Za to
                          prywatne lekcje angielskiego przypominały tajne komplety.
                          • echtom Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 23:59
                            O, nie wiedziałam, że jeszcze czasy stalinowskie pamiętasz wink A tak poważnie - rzeczywiście Ci współczuję, że wychowałaś się w takim beznadziejnym miejscu i miałaś takich zgorzkniałych rodziców. Moi mieli czuja, że miasto z wiatrem od morza i przyszłą kolebkę Solidarności sobie na miejsce zamieszkania wybrali smile
                            • crises Re: a ja bym chciała już zostać babcią 03.07.09, 17:20
                              O, Stalin umarł w latach 80-tych? Czego to się człowiek na forach
                              nie dowie.

                              Pokaż jeszcze palcem, gdzie napisałam, że sypialiśmy w pudełku po
                              butach, nakrywaliśmy się gazetą i jadaliśmy obierki z ziemniaków.
                          • babcia47 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 03.07.09, 00:37
                            chór,
                            > na którym ćwiczyło się pieśni na akademie
                            a mnie uczono pieśni polskich jak "hej, sokoły" choć pewnie nie taki
                            ma tytuł
                            Za to
                            > prywatne lekcje angielskiego przypominały tajne komplety.
                            ja miałam angielski i niemiecki w ramach zajęć nadprogramowych, w
                            szkole, po lekcjach, za friko (w latach 70-tych)..jako że byłam
                            zawsze mała i drobna to po okresowwych badaniach u lekarza szkolnego
                            (tak, tak byli tacy, dentysta też) w pierwszych latach podstawówki
                            zostałam wytypowana do zajęć "wyrównawczych", dwa razy w tygodniu po
                            2 godziny gdzie cwiczono z nami ogólnorozwojówke, cwiczenia z jogi,
                            profilaktyczne przeciw skoliozie, rozciągające, gry i zabawy
                            zespołowe..w póxnieszych klasach już po przeprowadzce do miasta
                            gdzie do dziś mieszkam, mogłam bez problemu wybierać jaki sport chcę
                            uprawiać w ramach zajęć pozaszkolnych, SKS-u lub w jednym z
                            miejskich klubów sportowych.
                            i mocno ideologiczne harcerstwo
                            harcerstwo "spsuło sie" w połowie lat 70-tych, zrezygnowałam
                      • echtom Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 18:33
                        Jeśli to do mnie - dwa razy pudło smile
                  • babcia47 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 17:08
                    to pomijajac inne wymienione przez Ciebie "rewelacje" powinnaś
                    wiedzieć, ze z rozwijaniem róznych hobby było łatwiej niz teraz,
                    nawet w niewielkich miejscowościach..i do tego za friko, jezeli
                    praca nie odpowiadała z jakis powodów mozna było w dwie godziny
                    znaleźć lepszą, awanse od końca lat 80-tych (dwadziescia lat temu)
                    bez problemu, w ramach hobby mozna było zwiedzić kawał świata i tez
                    za frajer.. bez tzw. "wyjazdów" zorganizowanych również..w tym
                    okresie (w latach 70 i 80-tych) w niektórych krajach, gdzie Polacy
                    szczególnie lubili "handlować" nawet tubylcy mówili po polsku smile).
                    Spora ilośc osób juz wówczas zwiedziła cała Europę i niekoniecznie
                    tylko w ramach wypoczynku lub wyjazdów "handlowych"..Książki w
                    latach 80-tych mozna było dostać za duzo nizsze ceny niz obecnie, bo
                    paskudne komuszkowate państwo dotowało ich druk, fakt, ze za
                    nowosciami trzeba sie było nachodzic lub zapisac do biblioteki..po
                    roku '89 odpadł i ten problem (przypominam rok '89 był dwadziescia
                    lat temu)..co do "kultury", która niby miała byc w Polsce mało
                    dostepna w tamtych czasach..hmm ja pamiętam, ze była wręcz bardziej
                    dostepna niz teraz..teatry wielkomiejskie organizowały
                    przedstawienia wyjazdowe, często odbywały się koncerty w moim
                    miasteczku i to zespołów z szczytu list przebojów..och przyjazd
                    sponsorowały duze zakłady przemysłowe, swoim pracownikom rozdając
                    bolety za darmo lub za drobna opłata..do opery, tetru, operetki,
                    cyrku nie nachodziłam sie przez całe póxniejsze zycie..bilety dla
                    młodziezy uczacej się były tanie, wiec mozna było zwiedzić całą
                    Polske wzdłuz i wszeż jezeli ktos miał taką ochotę, zwiedzić
                    zabytki, muzea, galerie..do tych ostatnich bilety tez były za
                    symboliczna opłatą, a nie jak np. obecnie, w pobliskim pałacyku po
                    60,- od osoby..i zwiedzaj tu w 6 osób..
                    • dynema Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 17:47
                      Oh tak, kumono wroc wink

                      Tylko dlaczego skoro bylo tak super to jak ktos mowil ze byl w USA
                      na wakacje a nie do pracy to patrzono na niego dziwnie? Ilu Polakow
                      mieszkalo w hotelach i pensjonatach , a nie pod namiotem, i jadlo w
                      lokalnych knajpach? Ile osob byl stac aby studiowac chociaz semestr
                      za granica i nie pracowac (vide Erasmus) nie bedac TW czy inna
                      szuja?

                      Ehhh...ten syndrom zielenszej trawy po drugiej stronie plotu...
                      • babcia47 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 18:02
                        a kto mówi, ze było zamożnie? że nie istniały ograniczenia
                        wynikające z panującego ustroju? z drugiej strony opowiadanie, że
                        nie było nic, kobieta nic nie mogła (30-20 lat temu, czyli w latach
                        osiemdziesiątych i dziewięćdziesiatych!!) i nie miała jak sie
                        realizowac to równiez spore nadużycie i przekręcanie faktów..a tak
                        nawiasem mówiąc mimo, ze mnie stać..to ja stanowczo wolę wyjazd pod
                        namioty lub rejs pod żaglami po naszych jeziorach na Mazurach lub w
                        lubuskiem niż tzw wypoczynek w osrodkach, hotelach, stołowanie się w
                        lokalach i nie imponuje mi to, nie jest wyznacznikiem luksusu..ale w
                        sprawach gustu się nie dyskutuje
                        • dynema Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 18:17
                          A w jakim egzotycznym miejscu bylas na zaglach tak dla porownania?

                          • echtom Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 18:44
                            Miałam na studiach kolegę - zapalonego żeglarza. W połowie lat 80-tych popłynął w rejs dookoła Europy. Uznałyśmy, że to fantastyczna sprawa i nie mogłyśmy się doczekać jego relacji z podróży. Wrócił w październiku jakiś zgaszony i tu zacytuję dość dokładnie, co powiedział:
                            "Wiecie co, ja w czasie tego rejsu doszedłem do wniosku, że czynnik ludzki jest najważniejszy. Ja bym wolał z przyjaciółmi popływać na Mazurach, niż w takim beznadziejnym towarzystwie po Europie."
                            • dynema Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 18:46
                              A co przeszkadza ze znajomymi poplywac po Europie?
                              Czy naprawde jest to az takie 'out of the box'?
                              • echtom Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 18:50
                                Nie zrozumiałaś.
                                • dynema Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 19:13
                                  Zrozumialam. I nadal uwazam ze ze znajomymi na Karaibach na
                                  zaglowcu, wiekszosc bedzie sie lepiej bawic niz z tymi samymi
                                  znajomymi w zagrzybionej lodeczce, kiedy 4 dzien leje biorac
                                  najdroszy prysznic zycia wink.

                                  • babcia47 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 19:41
                                    > Zrozumialam. I nadal uwazam
                                    ale to jest obkigatoryjne by uważac tak jak Ty? ja mam na ten temat
                                    odmienne zdanie z wielu powodów, pozatym mam sentyment do
                                    niekttórych miejsc i czuję sie w nich dobrze..to, ze sa bliżej niz
                                    na Karaibach nie wyklucza przeżycia przygody lub że nie da mi
                                    komfortu, ale inaczej postrzeganego niż w Twoim wydaniu i
                                    przyjemnego odpoczynku
                            • babcia47 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 19:32
                              podobna relacje zdał mi syn smile) stwierdził, ze zeglowanie po duzych
                              akwenach to nuuuda a juz nie daj boze gdy sie trafi na paskudne
                              towarzystwo, wtedy to masakra, ja tam wolę nasze jeziorka,
                              egzotyczne jakoś nie wzbudzają we mnie entuzjazmu, choc małż miał
                              mozliwość płynąć i mnie zabrać..na Marurach panuje specyficzna
                              atmosfera, ludzie trzymają pewien fason i standardy (choc bywaja
                              wyjatki, które zachowują sie jak na własnym trawniku, nie rusz, nie
                              dotykaj, nawet gdy ktoś potrzebuje pomocy)..ale to temat na inny
                              wacik
                            • crises Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 23:39
                              Uwaga, będę się powtarzać: znowu WYBÓR, WYBÓR, WYBÓR. Teraz można sobie wybrać
                              między pływaniem po Mazurach a włóczeniem się od jednej greckiej wyspy do
                              drugiej. I to jest piękne.

                              (Na bycie pyerdołą i nieumiejętność dobrania sobie towarzystwa na rejs żadne
                              zmiany ustrojowe nie pomogą.)
                              • babcia47 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 03.07.09, 00:25
                                > (Na bycie pyerdołą i nieumiejętność dobrania sobie towarzystwa na
                                rejs żadne
                                > zmiany ustrojowe nie pomogą.)
                                nie zawsze, szczególnie gdy rejs jest m.in. w celu wypływania
                                obowiazkowych mil morskich do uzyskania patentu
                                Teraz można sobie wybrać
                                > między pływaniem po Mazurach a włóczeniem się od jednej greckiej
                                wyspy do
                                > drugiej. I to jest piękne.
                                jeszcze w czasach zgniłej komuny mielismy z małżem mozliwość
                                popłyniecia na wyspy greckie z naszej sekcji..WYBRALIŚMY
                                Mazury..pacz pani jacy byliśmy durnowaci
                      • echtom Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 18:39
                        Ile osob byl stac aby studiowac chociaz semestr
                        > za granica i nie pracowac (vide Erasmus) nie bedac TW czy inna
                        > szuja?

                        Każdego, kto studiował filologię obcą - semestr na zagranicznej uczelni był w programie studiów, niektórzy sobie przedłużali.
                        • dynema Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 18:41
                          W porownaniu z obecnymi czasami to wrecz szalenstwo...
                        • crises Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 23:27
                          P'dolenie kotka za pomocą młotka.

                          Ani chybi na jakiejś dziwnej filologii obcej studiowałam - z mojego roku, 120
                          osób na pierwszym roku, w pozostałych latach średnio 80 osób na roku, na
                          zagraniczne stypendium wyjechały 3, słownie trzy osoby, a w USA, w miejscu ich
                          pobytu, lokalna prasa pisała "It's a miracle these kids are here."

                          Ciekawe pojęcie "każdego", no ale nieznajomość matematyki to już w tym wątku
                          deklarowałaś.
                      • echtom Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 18:56
                        > Oh tak, kumono wroc wink

                        Nie musi wracać - teraz też jest fajnie smile Posty Babci i moje wskazują tylko, że dostęp do luksusu i egzotyki nie dla każdego człowieka jest miernikiem jakości życia. Śmieszą mnie insynuacje, że każdy, kto potrafił ciekawie spędzać czas, na pewno był ZOMO lub TW. Chyba że przyjmiemy radykalną opcję młodej gniewnej prawicy, że każdy, kto w ogóle miał czelność ż y ć w tamtych czasach, z definicji był TW wink
                        • dynema Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 19:05
                          Odsetek TW i innych meneli byl wsrod wspieranych stypendiami
                          panstwowymi wyzszy niz 'przyzwoitosc przewiduje'. To sa fakty
                          historyczne.
                        • babcia47 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 19:37
                          kto w ogóle miał czelność ż y ć w tamtych czasach, z defin
                          > icji był TW wink
                          a jeżeli jeszcze ma, nie daj boże, jakieś pozytywne wspomnienia,
                          zaprzeczające wizji szaro-siermiężnej to juz był napewno TW, a wśród
                          przodków siedem pokoleń wstecz miał samych komuchów i funkcjonariuszy
                        • crises Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 23:31
                          > Śmieszą mnie insynuacje, że każdy, kto potrafił ciekawie spędzać
                          > czas, na pewno był ZOMO lub TW.

                          Bo przeważnie ludzi, którzy to robili, rzeczywiście byli. Szary obywatel raczej
                          ani nie dostał paszportu, ani go nie było na to stać.

                          (Tak, podróżowanie po różnych dziwnych miejscach jest dla mnie ważnym
                          wyznacznikiem jakości życia.)
                          • babcia47 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 03.07.09, 00:50
                            > Bo przeważnie ludzi, którzy to robili, rzeczywiście byli. Szary
                            obywatel raczej
                            > ani nie dostał paszportu, ani go nie było na to stać.
                            kurcze muszę mieszkac w jakimś "agencyjnym" miescie...nie znam osób,
                            przynajmniej w wieku moich rodziców, którzy nie byli od połowy lat
                            70-tych do '89 za granica..ale może u nas w biurze paszportowym
                            siedział Św. Mikołaj zamiast SB-ka? i nie mam tu na mysli
                            najblizszej zagranicy, bo do "sasiadów" za mostem chodziło się na
                            dowód (ja tymczasowy lub wczesniej na któregos z rodziców+
                            legitymacja szkolna), jako mieszkańcy strefy przygranicznej,
                            podobnie jeździło się do Czechosłowacji
          • echtom PS 02.07.09, 00:05
            Zawsze najbardziej zdumiewała mnie teoria, że ludzie mają dzieci z braku innych pomysłów na życie.
            • crises Re: PS 02.07.09, 15:39
              Bo to druga z najczęściej spotykanych przyczyn. Zaraz po wpadce.
              • echtom Re: PS 02.07.09, 16:37
                Może dla Ciebie wink Normalni ludzie mają dzieci, bo rodzicielstwo jest wartością, nie jakimś tam substytutem "prawdziwego życia".
                • crises Re: PS 02.07.09, 16:54
                  Ale dopuszczasz mozliwość, że inni mogą preferować inne wartości
                  stawiając je ponad rodzicielstwem?
                  • echtom Re: PS 02.07.09, 18:46
                    Jak najbardziej.
                    • crises Re: PS 02.07.09, 23:32
                      Udowodnij.
                      • echtom Re: PS 02.07.09, 23:53
                        Ale co mam Ci udowodnić? Że mnie nie obchodzi, czy będziesz mieć dzieci czy zwiedzać ciekawe miejsca? Tylko nie życzę sobie, żeby ktoś wmawiał m i jakieś zmyślone i bzdurne motywacje.
                        A właściwie co mi tam smile Nigdy nie byłaś w Tajlandii ani na Hawajach i nigdy nie będzie Cię na to stać. Nie masz dziecka, bo nie masz faceta, z którym mogłabyś je mieć, a nawet gdybyś go znalazła, za bardzo się boisz odpowiedzialności i utraty pracy. Widzisz, ile wiem o Twoim życiu wink
          • babcia47 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 00:07
            co mogła robić młoda kobieta 30 czy 20 lat temu? nie
            > oszukujmy się, niewiele
            mając 30 lat(20 lat temu) i dwoje małych dzieci byłam członkiem
            zarządu banku z szerokimi uprawnieniami..
          • wieczna-gosia Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 09:36
            rubia moja mama urodzila mnie majac 38 lat nie oszukujmy sie jak ktos chcial
            miec co robic to mial co robic.

            O swojej 17 tez mowie per stare dziecko smile
            • echtom Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 09:50
              Wiesz, Wieczna, niektórzy młodzi myślą, że przed epoką internetu
              ludzie mieszkali w jaskiniach i kamień łupali wink
      • mondovi Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 11:33
        rany julek. kobieta napisała tylko, ze chciałaby być babcią. nie napisała, że
        naciska na córkę, że się wtrąca, tylko, ze chciałaby mieć wnuka. i tyle. a tu
        całe korowody zarzutów. a co do wczesnego rodzenia: teraz tez dwudziestolatki
        rodzą dzieci, wcale nie dlatego, że MUSZĄ. wtedy też nie musiały.
    • mika_p Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 00:18
      Chyba ci zazdroszczę.
      Ja mam duże dziecko (11 lat) i BOJĘ SIĘ, że za kilka lat zostanę babcią. Przed
      czterdziestką !!!!
    • anmoko Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 00:20
      Cha cha! Tylko dobrze sie zastanow co mowisz: moja mama tez
      dopytywala mnie i mojego brata o wnuki, do znudzenia. Ale przestala,
      kiedy w przeciagu DWOCH lat urodzilo sie jej CZWORO big_grin (ja mam
      corke, brat 3 synowsmile
      • echtom Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 00:29
        big_grin
        I co, zaspokoiła babciny instynkt z nawiązką? wink
    • default Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 08:27
      Odpowiadam hurtem na wszystkie zarzuty, jakie mi tu postawiono: nie
      zmuszam ani nie namawiam córki do prokreacji. Oczywiście jak
      najbardziej uznaję, że to wyłącznie jej decyzja i mnie nic do tego.
      Ale ponieważ wiem, że tak w ogóle to chce mieć dziecko, a ma
      problemy ginekologiczne, to wolałabym, żeby stało się to teraz niż
      żeby potem miała się męczyć z leczeniem bezpłodności. Nawet lekarz
      jej to powiedział - im później tym będzie trudniej. Ja nie mam
      parcia na dziecko w sensie że jestem jakoś niewyżyta macierzyńsko,
      po prostu biorąc pod uwagę fakt, że córka jest zagrożona
      bezpłodnością, a dziecko chce mieć, to lepiej zrobić teraz niż
      czekać.
      I tyle smile
      • premeda Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 08:47
        A gdzie w tym wszystkim jest przyszły ojciec dziecka? Niejeden wątek
        już był, że pan pod presją: dziecko teraz albo nigdy, nie spełniał
        oczekiwań partnerek.
        • default Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 09:26
          Jest narzeczony - taki "na poważnie" i ma podobne podejście jak ja
          do tematu.
          • kawka74 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 09:31
            A jakie podejście ma główna zainteresowana?
            Na razie piszesz o swoich potrzebach i marzeniach, i o podejściu narzeczonego.
            Córki w tym nie widzę.
      • nenia1 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 09:36
        he, he, default, mam jaja kobieto, nie dość, że po czterdziestce masz czelność mieć jakieś marzenia, to jeszcze ośmielasz się o tym pisać, na tym nieco schizofrenicznym forum, gdzie kobieta, 38-letnia na swoje obawy dotyczące zachodzenia w tym wieku w ciąże, usłyszy, że życie jest przed nią i wiele innych kobiet rodzi jeszcze później, a parę lat starsza, kobieta 45 letnia usłyszy, że jest zacofaną, starą babą, niewiele wiedzącą o współczesnym świecie.
        • myga Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 10:07
          nenia1 napisała:

          > na tym nieco schizofrenicznym forum,
          • nenia1 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 10:26
            A to akurat dało się już zauważyć w twoich wcześniejszych
            postach w tym wątku, że nie łapiesz sensu cudzych wypowiedzi.
            Dobrze jednak, że sama zdajesz sobie z tego sprawę, to pierwszy
            krok do sukcesusmile
            • myga Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 10:39
              nenia1 napisała:
              ??????????????
        • moofka Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 10:39
          dzie kobieta, 38-letnia na swoje obawy dotyczące zachodzenia
          > w tym wieku w ciąże, usłyszy, że życie jest przed nią i wiele innych kobiet ro
          > dzi jeszcze później, a parę lat starsza, kobieta 45 letnia usłyszy, że jest zac
          > ofaną, starą babą, niewiele wiedzącą o współczesnym świecie.

          ale co ma jedno z drugim wspolnego??
          • echtom Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 10:47
            > ale co ma jedno z drugim wspolnego??

            Że zależnie od uznania forumek kobieta w wieku 40+ może być młódką
            mającą przed sobą życie i prokreację albo reliktem starego
            systemu? wink
            • moofka Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 10:52

              > Że zależnie od uznania forumek kobieta w wieku 40+ może być młódką
              > mającą przed sobą życie i prokreację albo reliktem starego
              > systemu? wink

              a nie jest tak?
              znam "mlode mamy" maluchow czterdziesci plus
              i w tym samym wieku albo i mlodsze "ciotki" ktore siedza na kanapie i maja za zle
              matronie, ktora by mi w wieku 25 lat gderala rodzic rodzic bo ci zegar bije
              zakawalifikowalabym jako te druga niezaleznie od wieku
              to mnie bardziej dziwi niz dojrzale macierzynstwo
              • default Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 11:02
                moofka napisała:

                > > matronie, ktora by mi w wieku 25 lat gderala rodzic rodzic bo ci
                zegar bije

                Dla ścisłości - ja absolutnie nic nie gderam, ani do niczego córki
                nie nakłaniam. Po prostu rozmawiając o jej problemach
                ginekologicznych rozważałyśmy - wspólnie! - czy nie byłoby lepiej
                aby zdecydowała się na dziecko już teraz. I tak po tej rozmowie
                zaczęłam dojrzewać do bycia babcią - aczkolwiek córka zrobi jak
                uważa. Ale ona sama przyznaje że dziecko w ogóle w życiu chciałaby
                mieć, nie deklaruje absolutnie bezdzietności.
                • moofka Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 11:06
                  ja nie twierdze ze ty gderasz wink
                  ale w tym watku juz kilka gderniec w rodzaju lepiej szybko niz pozno bo zegar
                  tyka ci juz sie pojawilo
                  i ja sie z tym nie zgadzam
                  bo jedno mialam wczesnie, a drugie po trzydziestce
                  i roznice widze
                  ale raczej na korzysc tego drugiego
                  • default Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 11:17
                    Moofko, ale te "gdernięcia" to tylko i wyłącznie z powodów
                    zdrowotnych - skoro lekarka powiedziała jej że z uwagi na
                    policystyczne jajniki może mieć trudności z zajściem w ciążę i że
                    lepiej żeby zdecydowała się w ciągu najbliższych 2-3 lat, bo potem
                    to już nie wiadomo jak będzie - a skoro dziecko tak czy owak chce
                    mieć, no to zrozum....
                    • kawka74 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 12:10
                      Z uwagi na policystyczne jajniki może mieć problem już w tej chwili, a może nie
                      mieć go nigdy. Jest to schorzenie nieuleczalne, można próbować załagodzić jego
                      skutki, ale poganianie córki, nawet w dobrej wierze, może niczego nie zmienić.
                      BTW Twoja córka jest - niestety - dowodem na to, że 'im później, tym gorzej' to
                      nieprawda.
            • myga Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 11:08
              echtom napisała:

              > Że zależnie od uznania forumek kobieta w wieku 40+ może być młódką
              > mającą przed sobą życie i prokreację albo reliktem starego
              > systemu? wink
            • nenia1 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 11:30
              Bingo echtom!

              I właśnie o to mi chodzi, każdy widzi co chce, a to co widzi i co sobie dopowiada do czyjejś wypowiedzi, często więcej mówi o nim samym, niż o wypowiadającym się.
              Przez część osób default zostało odebrana jako stara, wtrącająca
              się i ingerująca w zycie swojej córki baba, która powinna urodzić sobie więcej dzieci, bo sama jest niewyżyta macierzyńsko.

              A przecież tą samą wypowiedź default moża odebrać jako troskę matki
              o dorosłą córkę mającą problemy zdrowotne, przez które może mieć problemy z zajściem w ciąże i chyba dość logiczny płynący z tego wniosek, że im później córka zacznie starania o ciąże tym trudniej może jej być w nią zajść.

              Pomimo całej waleczności o własną autonomię i zabranianiu komukolwiek prawa do własnego zdania na temat własnego dorosłego dziecka, nie wiem czy warto tracić z oczu zdrowy rozsądek w imię wywalczenia sobie prawa do samostanowieniu bez słuchania kogokolwiek.

              Przykre to jest, że marzenia i rozmowy matki z córką, nie kojarzą się pozytywnie, jako wymiana informacji, doświadczeń, uczuć, myśli,
              jako wyraz wzajemnej troski i informacji o własnych pragnieniach
              i emocjach, które przecież nie muszą być zawsze takie same
              i jednakowe, bo są to dwie odrębne istoty, ale odbierane są jak ingerencja, nacisk, zrzędzenie i atak starej baby na młodą.
              Przykre tym bardziej, że taka interpretacja wynika zazwyczaj
              z własnych, życiowych, jak widać, niezbyt dobrych doświadczeń.

              • moofka Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 11:36
                > Pomimo całej waleczności o własną autonomię i zabranianiu komukolwiek prawa do
                > własnego zdania na temat własnego dorosłego dziecka, nie wiem czy warto tracić
                > z oczu zdrowy rozsądek w imię wywalczenia sobie prawa do samostanowieniu bez sł
                > uchania kogokolwiek.

                a kogo nalezy sluchac w kwestii dzietnosci wlasnej?
                ja zawsze myslalam, ze to temat do omowienia z ewentualnym ojcem
                a nie z mama, babcia i tesciowa
                dziewczyna lat 25 to dorosla kobieta i chyba ma swiadomosc swojego stanu zdrowia
                i sama potrafi wybrac to co dla niej najlepsze

                autonomia, dorosle dzieci
                ale mamusi sluchac trzeba
                bo starsza jest i zycie zna

                znowu w jednym poscie zawierasz dwie kompletnie sprzeczne mysli
                a potem bedziesz miala pretensje, ze nikt nie zaczail o co ci chodzi


                • nenia1 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 12:36
                  Mamusi nie trzeba słuchać, ale można z nią rozmawiać.

                  Nie żeby mama powiedziła co ma dorosła córka robić, ale
                  by podzielić się z bliską osobą emocjami, problemami.
                  To chyba dobrze, że default rozmawia ze swoją córką,
                  martwi się o nią, to świadczy o zaangażowaniu, o tym, że
                  jej córka nie jest jej obojętna.
                  Matka słuchająca i rozmawiająca, ale akceptująca wybory
                  własnego dorosłego dziecka, to nie agresor.
                  Skąd to przekonanie, że jeśli matka ma swoje zdanie
                  na jakiś temat i je wyraża, to oznacza od razu, że dziecko
                  musi matkę bezwzględnie słuchac, że to od razu atak i zmuszanie do
                  czegoś.
                  To tylko inne spojrzenie na problem, powodowane troską,
                  a nie chęciu wymuszenia ciąży na córce, bo matka nie ma
                  co w życiu robić.

                  > znowu w jednym poscie zawierasz dwie kompletnie sprzeczne mysli
                  > a potem bedziesz miala pretensje, ze nikt nie zaczail o co ci chodzi

                  to ty widzisz sprzeczne mysli w moich postach, bo tak je interpretujesz.
                  I jakoś nie widzę, moich pretensji, że NIKT nie zaczaił
                  o co mi chodzi. Z tego co widzę, nie zaczaiły dwie osoby,
                  a co najmniej dwie inne zaczaiły.
                  • echtom Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 12:40
                    > Skąd to przekonanie, że jeśli matka ma swoje zdanie
                    > na jakiś temat i je wyraża, to oznacza od razu, że dziecko
                    > musi matkę bezwzględnie słuchac, że to od razu atak i zmuszanie do
                    > czegoś.

                    Z neurotycznej obrony własnej "autonomii", taka dorosła
                    interpretacja postawy "na złość mamie niech mi uszy zmarzną" wink
                    • moofka Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 13:34
                      echtom napisała:

                      >
                      > Z neurotycznej obrony własnej "autonomii", taka dorosła
                      > interpretacja postawy "na złość mamie niech mi uszy zmarzną" wink
                      >

                      nijak to sie ma do opisywanego przypadku
                      • echtom Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 13:55
                        > nijak to sie ma do opisywanego przypadku

                        Nie miałam na myśli córki autorki wątku, tylko nerwowe reakcje
                        forumowiczek, którym na post taki jak Default od razu zapala się
                        czerwona lampka, że matka, jej poglądy, rady itp. to największe zło,
                        które trzeba bezwzględnie wykarczować ze swojego życia tongue_out
              • default Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 11:55
                Nenia - dzięki za ten post, dokładnie odebrałaś to co chciałam
                przekazać - pozdrówka smile
                Ja mam z córką super przyjacielskie układy, raptem 20 lat różnicy
                wieku między nami, więc dogadujemy się świetnie, ja jej nigdy do
                niczego nie zmuszałam, a troska o ewentualne przyszłe potomstwo
                wynika z naszych wspólnych przemyśleń i rozmów. Skoro przychodzi z
                taką, a nie inną diagnozą lekarską, to naturalne jest, że najpierw
                pytam - chcesz w ogóle mieć dzieci? - a potem, skoro twierdzi, że
                tak to doradzam jej żeby decydowała się od razu. Aczkolwiek
                ostateczną decyzję pozostawiam tylko i wyłącznie jej i jej
                przyszłemu mężowi. Ja się nie wtrącam Moofko, ja udzielam rady na
                żądanie mojej córki, która zawsze się do mnie o pomoc zwraca. Bo
                jesteśmy przyjaciółkami smile
              • echtom Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 12:21
                > I właśnie o to mi chodzi, każdy widzi co chce, a to co widzi i co
                sobie dopowiada do czyjejś wypowiedzi, często więcej mówi o nim
                samym, niż o wypowiadającym się.

                wink
                Sama to przerabiałam 2 lata temu, kiedy napadło na mnie parę bab, że
                chcę 17-latkę bogato wydać za mąż big_grin
    • panirogalik Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 18:51
      pewnie że fajnie jest być babcią. Ekstra jest być w takiej sytuacji, ze
      przychodzisz, odwiedzasz brzdąca, pobawisz się, pobaciujesz, rozpieszczasz a jak
      pojawią się kłopoty, ulatniasz się bo rodzice są od wychowywania. Fajno jest się
      pochwalić zdjęciami w pracy małego brzdąca gdy cie nie dotyczą problemy z pracą
      młodej matki. Też bym chciała być kiedyś babcią.
      • echtom Re: a ja bym chciała już zostać babcią 02.07.09, 18:58
        > Fajno jest się pochwalić zdjęciami w pracy małego brzdąca gdy cie nie dotyczą problemy z pracą młodej matki.

        No pacz pani, a w tej strasznej komunie młodych matek z pracy nie wyrzucali.
        • crises Re: a ja bym chciała już zostać babcią 03.07.09, 17:15
          Bezpośrednia pochodna przyczyny tego, dlaczego było tak ch..owo jak
          było - nikt niczego sensownego nie wytwarzał, to i bez znaczenia
          było, czy ktoś pracuje, nie pracuje, pracuje z przerwami, płaca szła
          z jednego wielkiego państwowego wora, a związek między tym, co się
          robiło, a otrzymywanym wynagrodzeniem był luźnawy.
          • babcia47 Re: a ja bym chciała już zostać babcią 04.07.09, 11:33
            ja cym bardzo prosiła i poważne zastanowienie się i rozdzielenie
            tego co działo się w latach 70-tych (gierkowskich), 80-tych czyli 30
            lat temu a 90-tych czyli 20 lat temu..to były praktycznie inne epoki
            z innymi warunkami zycia, uzależnienia id ówczesnego systemu..od '89
            zreszta uniezaleznienia juz i transformacji, wybuchu
            przedsiebiorczosci, powstawania wielu prywatnych firm lub
            prywatyzowania dotychczas państwowych..w 70-tych faktycznie sfera
            zawodowa to dla wiekszości było to co trzeba odbębnić bymiec za co
            żyć..ale wbrew pozorom wieksze były mozliwości realizowania się poza
            pracą, oczywiscie jeżeli ktoś miał taka ochotę..w mojej okolicy
            działo sie tyle ciekawych "spraw" w dziedzinie kultury, na bazie
            lokalnych osrodków kultury ale mających zasięg ogólnopolskich, ze
            młodziez zamiast podniecać się jak teraz jakimś"pudelkiem" latała na
            spotkania teatrów jednego aktora lub warsztaty poetyckie..w knajpie
            spieraliśmy sie o pryncypia, literature, dyskutowalismy własnie o
            tym co nas tłumi..i stad m.in. doszło do zmian na poczatku lat 80-
            tych, masowych i z duzym zaangazowaniem młodzieży i to nie tylko
            starszej..w latach 80-tych zaczeło sie juz troche inaczej dziać w na
            rynku pracy..w czasie kryzysu firmy zaczynały redukowac koszty,
            trudniej było o bezpieczne zatrudnienie, choć jeszcze mozna było bez
            wiekszego problemu znaleźć prace..z drugiej strony na wet młody
            człowiek mógł zająć powazne stanowisko, za niezła płacę,
            awansować..i niekoniecznie musiał należeć do jedynie słusznej
            partii..z której zreszta sporo członków wystapiła w roku '81, na
            członków w/w, szczególnie tzw aktywistóww patrzyło sie juz jak na
            wyrzutków, pojawiły sie tez juz w tym okresie firmy z kapitałem
            mieszanym, polsko-zagranicznym, torujące drogę do prywatyzacji,
            pozatym ludzie zaczynali budowac kapitał, co prawda w sposób, który
            teraz traktuje sie z pogarda..jak np. ten prywatny eksport polskich
            produktów, np. handel jajkami na dworcu w Berlinie lub jak u nas
            handel na targowiskach towarami z Turcji, ale Ci ludzie potem
            zakłądali prywatne firmy, gdy tylko pojawiła sie taka
            możliwość..po '89 powstało dużo firm prywatnych, pojawiły się firmy
            zagraniczne..to juz była inna jakość inny świat..przypominam!! to
            było 20 lat temu!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja