wyjazd wakacyjny a dziecko..

01.07.09, 19:03
mam trochę mieszane uczucia:stwierdzilismy z mężem ze nie bedziemy
brali naszego 6 latka na daleki wyjazd zagraniczny.. znając naszego
synka podróż by go wymęczyła..no i zwiedzanie danego kraju to dla
niego mało atrakcyjne chyba ze od czasu do czasu by się i jemu
jakos pobyt uatrakcyjniło w postaci parku rozrywki czy cos w danym
kraju .. ale ogóle zamiast wypoczac ja bym się stresowała ..zawsze
mocno sie przejmuje swoim dzieckiem i jego potrzebami..a co dopiero
wyjazd zagraniczny i spanie na kempingu..Po Polsce nie ma problemu
synka zabieramy zawsze .. ale za granice i bardzo daleka wyprawe ja
mam mieszane uczucia..wiem ze dziadkowie byli by zachwyceni
gdybysmuy im wuczka zostawili na te 2 tygodnie ..a moja sister (nie
majaca wlasnych dzieci)zmieszala mnie z blotem ze nibb jak tak
mozna własne dziecko zostawiac a samemu jechac na wakacje??!
Że "egoistycznie"A przecież my z synkiem tez gdzieś pojedziemy
tyle ze w Polske ..i mam mieszane uczucia czy dobrze robie
zostawiajac go dziadkom bo My z mezem chcemy jechac gdzies daleko,
odpoczac, pozwiedzac...ciekawa jestem jaie Wy macie zdanie?
    • gryzelda71 Re: wyjazd wakacyjny a dziecko.. 01.07.09, 19:05
      Ze tak napisze bawcie się dobrze.
    • 18_lipcowa1 Re: wyjazd wakacyjny a dziecko.. 01.07.09, 19:05
      jako dziecko spedzalam u dziadkow czasem 2 tyg i bylam wniebowzieta
      • moofka Re: wyjazd wakacyjny a dziecko.. 01.07.09, 19:12
        18_lipcowa1 napisała:

        > jako dziecko spedzalam u dziadkow czasem 2 tyg i bylam wniebowzieta

        a starzy byli w robocie czy nad cieplym morzem?
        bo to IMO istotna roznica


        ja wlasnie wrocilam z chorwacji, dropga jakies 1000 km i szczerze nie rozumiem
        problemu
        bylam tam z szesciolatkiem wlasnie i z roczniakiem
        i starszy mial mase atrakcji
        i zwiedzal i plazowal i statkiem plywal
        a jest juz tak duzy, ze na pewno to zapamieta
        dziecku tez naleza sie porzadne wakacje
        i jesli funduja je sobie starzy a dziecko odstawiaja do dziadkow uwazam ze to
        mocno nie w porzadku
        jakis tam romantyczny weekend w spa polaczony z calonocnymi "randkami" dla
        podtrzymania ognia w zwiazku
        ok
        ale nie wakacje
        dla mnie to fantastyczny czas do spedzenia wspolnie z cala rodzina
        • 18_lipcowa1 Re: wyjazd wakacyjny a dziecko.. 01.07.09, 19:28

          > a starzy byli w robocie czy nad cieplym morzem?
          > bo to IMO istotna roznica


          Bo bylam U DZIADKOW.


          > i jesli funduja je sobie starzy a dziecko odstawiaja do dziadkow
          uwazam ze to
          > mocno nie w porzadku


          Pani napisala ze dziecko zle znosi takie podroze i wycieczki.
          To co? Na sile ciagnac?
          • moofka Re: wyjazd wakacyjny a dziecko.. 01.07.09, 19:33
            > Pani napisala ze dziecko zle znosi takie podroze i wycieczki.
            > To co? Na sile ciagnac?

            przecietne zdrowe dziecko jest w stanie zniesc podroz cywilizowanym srodkiem
            lokomocji
            mowimy o dziecku w wieku prawie szkolnym

            nic mu nie bedzie jak sie zmeczy i zasnie w aucie
            z cala pewnoscia atrakcje egzotycznego kraju mu to zrekompensuja
            wiekszy problem widze w wychowywaniu delikatesa pod kloszem
            co to na wywczas nie jezdzi "bo mu to szkodzi"

            i jeszcze w tym, ze to jest tylko pretekst
        • iwoniaw Moofka zgadzam się w zupełności! 01.07.09, 19:51
          > dziecku tez naleza sie porzadne wakacje
          > i jesli funduja je sobie starzy a dziecko odstawiaja do dziadkow uwazam ze to
          > mocno nie w porzadku
          > jakis tam romantyczny weekend w spa polaczony z calonocnymi "randkami" dla
          > podtrzymania ognia w zwiazku
          > ok
          > ale nie wakacje

          Dokładnie. A tu jeszcze mowa o 6-latku, dziecku w wieku szkolnym. Ciekawe, czy
          nie interesuje go nic dlatego, że nic nie widział, gdyż matce za ciężko go
          zabrać gdziekolwiek poza przydomową piaskownicę, ew. z wizytą do babci?
    • e_r_i_n Re: wyjazd wakacyjny a dziecko.. 01.07.09, 19:10
      Nie jestem przeciwniczką samodzielnych wyjazdów rodziców i 'podrzucania' dziecka
      dziadkom.
      Z drugiej strony jednak doszłam do momentu, kiedy żal mi nie brać młodego w
      ciekawe miejsca. Miałabym pewnie dylemat.
      • gryzelda71 Re: wyjazd wakacyjny a dziecko.. 01.07.09, 19:19
        Ale ciekawe bo ty tak oceniasz,czy wiesz,ze dziecku też przypadną do gustu?
        • e_r_i_n Re: wyjazd wakacyjny a dziecko.. 01.07.09, 19:23
          Ciekawe uniwersalnie wink
          Oczywiście, że wybieramy miejsca ciekawe dla nas - w sensie ogólny kierunek.
          Szczegóły ustalamy wspólnie z Młodym.
        • wieczna-gosia Re: wyjazd wakacyjny a dziecko.. 01.07.09, 19:27
          a co ona wrozka?
          • gryzelda71 Re: wyjazd wakacyjny a dziecko.. 01.07.09, 19:29
            No ja nie wróżka,ale wiem co dzieci z większą chęcią zobaczą,a co nie.Wszak
            wakacje to nie jedyny czas poznawania ich preferencji.
            • e_r_i_n Re: wyjazd wakacyjny a dziecko.. 01.07.09, 19:35
              Czyli pewnie jak większość rodziców, w tym ja. Skąd więc takie pytanie? smile
              • gryzelda71 Re: wyjazd wakacyjny a dziecko.. 01.07.09, 19:39
                Bo ciekawe miejsce dla mnie nie zawsze jest ciekawym dla dziecka,stąd pytanie.
                • e_r_i_n Re: wyjazd wakacyjny a dziecko.. 01.07.09, 19:40
                  Ale oczywistym chyba jest, że się planuje coś, co będzie ciekawe dla wszystkich.
                • moofka Re: wyjazd wakacyjny a dziecko.. 01.07.09, 19:41
                  gryzelda71 napisała:

                  > Bo ciekawe miejsce dla mnie nie zawsze jest ciekawym dla dziecka,stąd pytanie.

                  a ja zaryzykuje odwazna teze ze kazde smile
                  gdzie jest na wakacjach z wyluzowanymi rodzicami
                  i wszyscy maja czas dla siebie
                  • e_r_i_n Re: wyjazd wakacyjny a dziecko.. 01.07.09, 19:47
                    Tyż prawda.
                    Moje dziecko stawia tylko kilka warunków, czyli nie może być:
                    - trzęsień ziemi
                    - huraganów
                    - tsunami
                    - rekinów

                    Parę ciekawych miejsc odpada.

                    wink
                    • moofka Re: wyjazd wakacyjny a dziecko.. 01.07.09, 19:49
                      a Wy musicie sie go tak sluchac akurat wink
                      • e_r_i_n Re: wyjazd wakacyjny a dziecko.. 01.07.09, 19:50
                        Wiesz, kiepsko się może skończyć niesłuchanie go wink

                        Ostatnio lekko się skonsternował, jak mu powiedziałam, że na Mazurach nie tak
                        dawno temu było trzęsienie ziemi.
                        • moofka Re: wyjazd wakacyjny a dziecko.. 01.07.09, 19:55
                          i huragany tez byly z tego co pamietam
                          po naszych lasach swojego czasu grasowal krokodyl
                          nie zdziwie sie wiec, jak sie na mazurach i rekiny pojawia
                          smile
                          musicie chyba troche skrocic liste ograniczen wink
                    • gryzelda71 Re: wyjazd wakacyjny a dziecko.. 01.07.09, 19:51
                      A moje dałoby się poszatkować za plażę z rekinamismile
                      Fajnie,że macie takie same zainteresowania i wszystko wam się podoba.
                      • e_r_i_n Re: wyjazd wakacyjny a dziecko.. 01.07.09, 19:56
                        Wiesz, to chyba jest też trochę tak, że rodzice biorąc dziecko w miejsca, które
                        im się podobają, co sprawia, że dziecku też zaczynają smile
                        • gryzelda71 Re: wyjazd wakacyjny a dziecko.. 01.07.09, 20:04
                          Owszem,bardzo często tak jest.Ja mam inny przypadek w domusmileNie żałuję jednak
                          nic a nic.
    • wieczna-gosia Re: wyjazd wakacyjny a dziecko.. 01.07.09, 19:20
      moze czas przestac sie stresowac dzieckiem i jego potrzebami? Nie pomyslalas ze
      spanie na kempingu to dla takiego dziecka atrakcja sama w sobie?I odktywanie
      terenu i plac zabaw a kempingi zachodnie zazwyczaj sa swietnie wyposazone.

      Ja bym brala. tym bardziej ze tzw. rozrywki dla dziecka to i dla was moze byc
      swietna sprawa- park miniatur jakies muzeum gdzie wszystkiego mozna dotykac,
      delfinarium czy ZOO itd itp. Ja w ogole lubie jezdzic z dziecmi i uwazam ze
      dzieci jako takie maja dosc niewygorowane potrzeby spanie w namiocie super,
      pociag super przydrozny parking rewelacja i tak przez 20 godzin smile a pomiedzy
      wyjsciami bajki na laptopie, piosenki, spiewanie itd. Ale 5-6 lat to dla mnie
      fantastyczny wiek na pokazywanie nowych doswadczen- dzieci sa spontaniczne, zywo
      reaguja, latwiej przelamuje sie lody z tubylcami a i kelnerzy w hotelu jakos
      czesciej sie smieja smile i co z tego ze dziecko nie zapamieta wszystkiego- 5 latek
      na ogol sama podroz zapamieta a co najwaznejsze- JA zapamietam smile
      • e_r_i_n Re: wyjazd wakacyjny a dziecko.. 01.07.09, 19:24
        Dokładnie. Moje dziecko, przypuszczam, ma mniejsze wymagania, niż ja wink
        • moofka Re: wyjazd wakacyjny a dziecko.. 01.07.09, 19:27

          e_r_i_n napisała:

          > Dokładnie. Moje dziecko, przypuszczam, ma mniejsze wymagania, niż ja wink

          z doswiadczenia wiem, ze jak jest do wyboru namiot i cywilizowane lozko
          to dzieciaki zawsze wybiora namiot
          a perspektywa niemycia sie wieczorem tylko mamom wydaje sie klopotliwa wink
    • wieczna-gosia Re: wyjazd wakacyjny a dziecko.. 01.07.09, 19:22
      z drugiej strony- nie potepam rodzicow ktorzy jada na trekking w Himalaje
      proponujac dziecku wakacje u babci. Czasmi jest tak ze trzeba wybrac i albo
      Himalaje albo wspolnie ale nad Baltyk.
    • marzeka1 Re: wyjazd wakacyjny a dziecko.. 01.07.09, 19:22
      Gdybyś mówiła o 2-3-latku, to zrozumiałabym twoje obiekcje i zostawienie dziecka
      z dziadkami (tym bardziej, że dziadkowie są chętni), byłoby OK. Jednak moi
      synowie w tym wieku właśnie robili się fajni na wyjazdy, zwyczajnie nie
      chciałabym pozbawić dziecka atrakcji, które czekałyby go.
      • kropkacom Re: wyjazd wakacyjny a dziecko.. 01.07.09, 19:51
        Ja moje sześciolatki na taki jedyny w roku wyjazd i na tak długo bym wzięła. Ale
        to ja smile
      • bi_scotti Re: wyjazd wakacyjny a dziecko.. 01.07.09, 19:54
        Wybacz ale wydaje mi sie, ze jestes troche nieszczera w tych
        argumentach odnoszacych sie do niecheci dziecka itd. Dlaczego nie
        powiesz sama sobie uczciwie, ze macie ochote z mezem na 2 tygodnie
        tylko we dwoje? I to jest zdrowe, i jak najbardziej naturalne! Synek
        bedzie u dziadkow zachwyconych 2 tygodniami z wnukiem, krzywda Mu
        sie nie stanie a Wy sobie we dwoje poromansujecie gdzies w
        egzotycznej krainie. I fajnie - zero wyrzutow sumienia! Tylko nie
        nalezy tego przedstawiac pod haslem "dla dobra dziecka nie zabieram
        Go z nami na wakacje", bo glowny powod jest taki, ze Wam sie chce
        byc tylko we dwoje a nie w troje. Nie ma sie czego wstydzic.
        Korzystajcie z tego, ze dziadkowie sa chetni i bawcie sie dobrze!
        To, ze z dzieckiem wlasciwie w kazdym wieku mozna spedzic fajne
        wakacje to jedna prawda, ale druga jest taka, ze czasem chce sie bez
        dzieci i w tym chceniu nie ma nic zlego. Bawcie sie jak najlepiej!
        • kropkacom Re: wyjazd wakacyjny a dziecko.. 01.07.09, 20:00
          > Wybacz ale wydaje mi sie, ze jestes troche nieszczera w tych
          > argumentach

          Dokładnie. Nie tłumaczcie że zawsze dziecko woli wakacje u babci a z wami na
          wyjeździe było by mu kiepsko. Po prostu woleliście jechać sami. I tyle.
    • anet81 Re: wyjazd wakacyjny a dziecko.. 01.07.09, 20:01
      Ja mam sześciolatka i na pewno nigdy nie pozbawiłabym go zagranicznych wakacji
      dla swojej wygody. Bo pewnie, że bez dziecka łatwiej i przyjemniej. Ale skoro
      już o dziecko mamy - to i jemu trzeba zapewnić wypoczynek tak samo fajny jak
      samym sobie. Do babci zdąży pojechać w innym terminie - wszak wakacje trwają 2
      miesiące.
      Moim zdaniem to jest oszukiwanie dziecka - przecież ono ma już 6 lat, dla niego
      taka podróż to atrakcja 5 razy większa niż dla Was.
      • bi_scotti Re: wyjazd wakacyjny a dziecko.. 01.07.09, 20:06
        Przesadzasz Anet. Rodzice tez ludzie - maja prawo do samodzielnych
        wypraw niezaleznie od statusu rodzicielstwa wink Chodzi tylko o to
        zeby miec swiadomosc tego, co sie robi i dlaczego a nie udawac przed
        soba, ze ma sie jakies inne motywy.
        Ja bym wrecz powiedziala, ze to dobrze swiadczy o malzenstwie, ze ma
        ochote na 2 tygodnie tylko we dwoje gdzies w dalekiej krainie i
        dobrze swiadczy o calej rodzinie, ze dziadkowie sa chetni, rodzice
        maja do Nich zaufanie a dziecko chce u dziadkow byc. To mile, ze
        ludzie moga sie dogadac i pomoc sobie wzajemnie ulozyc dobrze czas
        dla 3 pokolen smile
    • ewcia1980 Re: wyjazd wakacyjny a dziecko.. 01.07.09, 20:23
      ja nie uznaje wyjazdów wakacyjnych bez dzieci.
      dla jasności - nie mam nic pzreciwko temu zeby rodzice podrzucili
      dziecko dziadkom na 2-3 dni i w tym czasie pobyli ze soba czy
      wyjechali razem na weekend.
      ale jezeli jest kwestia wyjazdu wakacyjnego i to 2-tygodniowego w
      atrakcyjne miejsce i zapewne nad ciepłe morze to zotawianie dziecka
      u dziadków ... bez komentarza.

      ja do dzis pamietam niesamowite, zagraniczne wakacje z moimi
      rodzicami.
      co roku, na 2 tygodnie jezdziliśmy do jakiegos cieplego kraju.
      wtedy nie tak czesto korzystało sie z udogodnien typu podróż
      samolotem czy hotel 5*
      jezdzilismy samochodem (duzym fiatem wink - podróż sama domyslasz sie
      ile trwała
      spalismy w namiocie na kempingach
      jedzenie w wiekszosci było robione na polu namiotowym
      i ..... były to cudowne wakacje
      głównie dlatego, ze z rodzicami
      i w fajnym miejscu (nie porównujmy tego do wakacji nad naszym morzem)

      pewnie - zrobisz jak zechcesz
      ale jesli pytasz o zdanie - to ja jechałabym z dziecmi
      • everyl Re: wyjazd wakacyjny a dziecko.. 01.07.09, 21:16
        Dziękuję za liczne odpowiedzi .. smile

        My i tak bardzo pozno w tym roku wyskoczylismy z tymi planami
        wakacyjnymi ..i troche za pozno ..i wszystko tak na ostatnią chwile
        raczej i w dodatku na "dziko"i bardzo aktywnie zamirzemamy spedzić
        ten urlop.. Synek nie przepada za spaniem w namiocie bo miał to juz
        sa sobą.. i on nie z tych strachliwych .. jako 4-latek chodził z
        nami po gorach przez 7 godzin przez cały tydzień i nie był
        praktycznie noszony tylko wyłacznie gdy bylo bardzo ciezko pod gore
        i błoto itp.. poradził sobie świetnie ..nawet nagrode za to dostał
        na koniec pobytu(to był wyjazd zorganizowany)..

        Ten wyjazd to nie bedzie zdecydowanie ot tak wypoczynkowy .. uncertain
        znajac mojego męża i podrozowanie z nin.. bedzie ciężko ale
        ciekawie .. i dlatego wole synka zostawic dziadkom co nie znaczy ze
        z nim nigdzie nie pojedziemy .. bo pojedziemy ..smile
        • moofka Re: wyjazd wakacyjny a dziecko.. 02.07.09, 08:43
          everyl napisała:


          > Ten wyjazd to nie bedzie zdecydowanie ot tak wypoczynkowy .. uncertain
          > znajac mojego męża i podrozowanie z nin.. bedzie ciężko ale
          > ciekawie .. i dlatego wole synka zostawic dziadkom co nie znaczy ze
          > z nim nigdzie nie pojedziemy .. bo pojedziemy ..smile

          jeszcze 5-6 lat i twoje dziecko samo nie bedzie chcialo z wami nigdzie jechac,
          wystarczy mu wtedy zapewnic atrakcyjny oboz i sam bedzie wniebowziety
          naprawde trudno jeszcze przez tych kilka sezonow planowac urlop uwzgledniajac
          potrzeby malego turysty?
          on teraz jeszcze przez chwilke chce byc z wami i bardzo tego potrzebuje
          a tu widze monsz na sile wymysla program "nie dla dzieci"
          btw czy ja dobrze pamietam z innych watkow ze maz nie jest ojcem twojego synka?
    • inguszetia_2006 Re: wyjazd wakacyjny a dziecko.. 01.07.09, 21:39
      Witam,
      Gdyby moi rodzice mogli wziąć dziecko na dwa tygodnie i się nim
      zaopiekować, to chętnie bym skoczyła na wakacje bez dziecka.
      I to wcale nie z moim M, tylko raczej z kumpelką. Pogadać, połazić,
      pozwiedzać, chodzić spać nad ranem, wstawać na obiad, to moje
      wakacyjne marzenie na dziś;-D
      Brakuje mi takiego luzu. Takiego oderwania się od rutyny.
      Bardzo lubię przebywać w swoim towarzystwie, więc mogłabym nawet
      jechać sama;-D
      Pzdr.
      Inguszetia
    • mamkaantka Re: wyjazd wakacyjny a dziecko.. 01.07.09, 21:50
      Uważam, że odpoczynek i wakacyjne atrakcje należą sie całej
      rodzinie, osobiscie współczuję dzieciom, których rodzice tak
      egoistycznie podrzuacają dziadkom. Nawet najlepsza babcia nie
      zastąpi dziecku wakacji z rodzicami!
    • marripossa Re: wyjazd wakacyjny a dziecko.. 01.07.09, 21:57
      Czasem brałam, czasem nie. Mniej więcej tak pół na pół mi wychodziło. Ja sobie
      też chciałam odpocząć od dzieciaka, a on ode mnie smile
      Teraz ma 13.5 lat i pytam się czy chce jechać czy woli zostać u dziadków. I
      znowu jest pół na pół. Zależy jaki ma humor.
      • hanna26 Re: wyjazd wakacyjny a dziecko.. 01.07.09, 22:54
        Ale fajnie, że moi rodzice nie byli podobni do autorki wątku! smile smile smile
        Bardzo się cieszę, bo dzięki temu mam tyle fajnych wspomnień z okresu przedszkolno-szkolnego. To były trochę inne czasy, może mniej wygodne, nie raz się spało na rozłożonych siedzeniach syrenki, obiady z wystanych w kolejakch puszek i słoików (w ramach oszczędności, bo złotówka wiadomo jak wtedy stała...wink) - a ja do dziś pamiętam te rodzinne wypady.
        Wczasy u babci też pamiętam, a jakże. Bardzo lubiłam tam jeździć, nie powiem, że nie. Ale wczasy u babci były wtedy, kiedy rodzice pracowali. A gdy obydwoje mieli wolne - wtedy jechało się w świat!
        Ech, miałam szczęście trafić na takich rodziców.
        • siasiunia1 Re: wyjazd wakacyjny a dziecko.. 02.07.09, 22:24
          tyle że jeśli syn autorki wątku nie lubi tego typu przygód jakie planują jego rodzice to za 20 lat napisze:
          "zostaw syna u babci. ja pamiętam jak kiedyś mama zapytała sie na forum co ma ze mną zrobić jak oni chca pod namiot. wiedzieli że nie cierpię spania w namiocie ale i tak mnie wzieli bo tak jej poradzily babki z forum. takie maskaryczne wakacje były że nadal mi się śnią koszmarami po nocach. a mogłem wtedy zostać u babci" ...
    • franczii Re: wyjazd wakacyjny a dziecko.. 02.07.09, 08:19
      Ja bym dziecko zostawila ale pod warukiem, ze:
      1. Dziadkowie wyjezdzaja na wczasy i je zabieraja ze soba
      2. Po powrocie z doroslych wczasow jedziemy gdzies cala rodzina, wspomnienia
      wspolnie spedzanych wakacji naleza do najfajniejszych z calego dziecinstwa a
      6latek juz takie wakacje pamieta.
      Nam tych warunkow nigdy nie udalo sie spelnic i jezdzimy wszedzie z dziecmi
      chociaz jeszcze sa male 3latek i 7miesieczniak.
      • des4 kto to jest tam "moja sister" 02.07.09, 08:22
        piszczymy z zachwytu bo znasz angielski...cel osiągnięty...
    • mama303 Re: wyjazd wakacyjny a dziecko.. 02.07.09, 08:33
      Ponieważ mam wciąż zbyt mało czasu dla córki wiec kazdy dzień moich
      wakacji spędzamy razem. To dla 6 latka jest bardzo ważne. Niedługo
      młody powie Ci że nie chce już z Wami jeździć. Narazie mnie by było
      szkoda wspólnych chwil.
    • ewa_mama_jasia Re: wyjazd wakacyjny a dziecko.. 02.07.09, 09:46
      Jeśli dziadkom i młodemu taka opcja odpowiada, to zostaw ich razem.
      A Ty jedź z mężem i bawcie się dobrze. Dzieci w tym wieku mają już
      swoje preferencje i nie każdemu dziecku musi odpowiadać to, co
      rodzicom. Nie czarujmy się, np. całodniowe lub całonocne zwiedzanie
      zamków, muzeów czy czegokolwiek innego może być średnio ciekawe dla
      6 latka. Wycieczka objazdowa z noclegami w autokarze też. I średnio
      ciekawa, i średnio wygodna.
      Podam przykład z własnego wyjazdu: byliśmy w pensjonacie nad morzem
      i zaprezentowano nam ofertę jedno lub dwudniowych wycieczek
      autokarem i promem do sąsiadów: Dania, Szwecja ze zwiedzaniem
      zamków, muzeów itp. Wyjazd - w środku nocy, powrót - następnego dnia
      w południe. Nie ukrywam, chętnie pojechałabym na taką wycieczkę, mąż
      też. Ale swojego trzylatka nie wyobrazam sobie w takiej sytuacji. I
      nie pojechaliśmy, czego w sumie żałuję. Gdybyśmy byli sami, bez
      dziecka, skorzystalibyśmy.
      • kajak75 Re: wyjazd wakacyjny a dziecko.. 02.07.09, 10:24
        Jak mialam 7 lat pojechalam po raz pierwszy sama na kolonie zuchowa na 2
        tygodnie, wiec nie widze problemu z zostawieniem 6 latka na 2 tyg z dziadkami.
        nawet troche zazdroszcze, bo moja mama juz nie ma takiej kondycji i stresuje
        sie, jesli musze zostawic corke na dni.

        Wakacje z dzieckiem sa fajne, ale wykluczaja sporo rozrywek. Nei wyobrazam sobie
        np. ciagania 6 latka do 2-3 nad ranem w Lizbonie czy Barcelonie.

        Wybralabym wyjazd bez dziecka - aktywnie i intensywnie, a nastepnie wypad nad
        morze czy Mazury na poleniuchowaniesmile
    • mamaady Re: wyjazd wakacyjny a dziecko.. 02.07.09, 10:49
      Jedźcie sami, bawcie sie dobrze. Zapewniam z własnego doświadczenia,
      że dziecko rozłąke zniesie o niebo lepiej niz mama smile)) Więc
      samopoczuciem dziecka nie ma sie czym martwić, jeżeli bedzie z
      ukochanymi dziadkami smile Tylko pamiętaj, że po powrocie obiecałaś
      dziecku wspólne wakacje, więc musisz słowa dotrzymać smile
      Zazdroszczę ci dwóch wyjazdów na wakacje, ja nie wiem jeszcze czy
      uda mi sie osiągnąć jeden krótki.
    • laminja Re: wyjazd wakacyjny a dziecko.. 02.07.09, 11:24
      nasz niespełna 6 letni syn bardzo lubi podróże. Zachwycił go Londyn, potem
      Paryż, bardzo mu się podoba Barcelona. Teraz nas pyta kiedy pojedziemy do Chin
      :p Oczywiście zwiedzanie z takim dzieckiem jest podporządkowane jego potrzebom i
      możliwościom. Ale to nie oznacza konieczności spędzania całego czasu w parkach
      rozrywki. Są muzea, które zainteresują dziecko w tym wieku. Miasta, same w sobie
      będą dla niego ciekawe, a podróże niesamowicie takie dzieci rozwijają. Rozumiem
      gdyby to było dziecko 2 letnie, które ma inne potrzeby i wymagania, ale 6
      latek?! Jeśli do tego będzie morze lub basen, przy którym będzie można odpocząć
      między dniami poświęconymi na zwiedzanie to ja bym się nie zastanawiała.

      Jeśli jednak Was ma to męczyć i stresować, to go zostawcie u dziadków, bo w
      ciągłym napięciu nie odpoczniecie ani Wy ani on.
      • everyl Re: wyjazd wakacyjny a dziecko.. 02.07.09, 11:31
        Zmiana planówsmile najpierw jedziemy gdzieś z synkiem i córką mojego
        męża z pierwszego małżeństwa i wyjazd jak najbardziej ukierunkowany
        na ich potzreby atrakcyjnego spedzania gdzies wspólnie
        czasu..pózniej jedziemy sami z mężem w podóż poslubną której nie
        mieliśmy wcześniej z braku funduszy..a wyprawe zycia przekładamy na
        nastepny rok i jedziemy już z synkiem jako 7 latkiem i jesli się
        uda to i corką męża 1 4latka (ale to niestety wielka niewiadoma
        choc bardzo byśmy chcieli ..)eech zycie..Pozdrowienia i dziekuję
        za wszytskie komentarzesmile
    • ewcia1976 Re: wyjazd wakacyjny a dziecko.. 02.07.09, 11:42
      Ja jestemm z tych co znoszą źle podróze (choć więcej niz 6 lat mam).
      Dlatego nigdzie daleko nie jeżdżę chyba , że pociągiem.
      To co fajne dla doroslych wcale nie musi być fajne dla dziecka.
      Jedźcie, odpocznijcie oczywiście jeżeli dziecko jest zachwycone
      pobytem z dziadkami.
      • verdana Re: wyjazd wakacyjny a dziecko.. 02.07.09, 16:15
        Nie bardzo rozumiem przeswiadczenie, ze skoro się ma dziecko, to
        trzeba mu wszystko podporzakować. I że rodzice nie mają rpawa pobyć
        troche razem na wymarzonych wakacjach i odpocząć - także od dziecka
        i jego potrzeb. Nie jestem też przekonana, ze dla szesciolatka
        wazniejsze jest zwiedzania Londynu czy Paryża od pobytu u
        ukochanych, rozpuszczających go dziadkow. Paryz i Londyn będa
        istanialy jeszcze za pięć,dziesiec lat, a wakacji spędzonych z
        dziadkami - dla wielu dzieci jednych z najmilszych wspomnin
        dziecinstwa nie da się przelożyc na "kiedyś".
        Dla dziecka najwazniejsze jest, aby rodzice byli dobrym, zgodnym
        związkiem. Nie wiem, czy po wielu latach, gdy kazdą chwile spędzaja
        z dzieckiem, zwiazek będzie jeszcze nadal dobry, czy będa umieli być
        z sobą sami, bez tego "spoiwa:.
        Ja wyjeżdżałam teochę z dziećmi i męzem, a na częśc czasu
        oddawalismy dzieci dziadkom i albo jechalismy na wlasne wakacje (nie
        wszedzie można dziecko zabrać i samemu dobrze się bawić), albo
        odpoczywaliśmy w domu. I jeszcze jedno - minęło wiele lat, mam
        trzeciego nastolatka. I wszystkie owszem, chetnie jeździly na obozy,
        ale jakoś jeszcze chetniej - z nami. Może to nie przypadek, ze
        rodzice im sie nie znudzili.
        • kropkacom Re: wyjazd wakacyjny a dziecko.. 02.07.09, 16:26
          > Nie bardzo rozumiem przeswiadczenie, ze skoro się ma dziecko, to
          > trzeba mu wszystko podporzakować.

          Skoro się ma dziecko to trzeba mu też część wakacji poświęcić. Zwłaszcza jak
          oboje rodzice pracują. Dziadek i babcia są super (do czasu) ale wyjazd z
          rodzicami to całkowicie inna kategoria. Mój mąż który wywożony był regularnie co
          lato do babci marzył tylko o tym żeby przyjechał ojciec i go zabrał.
          • verdana Re: wyjazd wakacyjny a dziecko.. 02.07.09, 18:50
            To też autorka postu deklaruje, ze część wakacj spedzi z dzieckiem,
            tyle że w Polsce.
            Trzeba czytac uwaznie...
            I wiesz co? Ja też czasem marzylam, aby rodzice zabrali mnie z
            wakacji z babcią. Ale i wtedy i teraz rozumiem, ze chcieli miec
            troche czasu dla siebie. Życie rodzinne nie polega na tym, ze zawsze
            potrzeby dziecka są jedyne i najwazniejsze, a potrzeby rodzicow się
            nie liczą.
            • kropkacom Re: wyjazd wakacyjny a dziecko.. 02.07.09, 22:08
              > Trzeba czytac uwaznie...

              Akurat tu czytałam uważnie smile Uwaga była z tych bardziej ogólnych.

              > I wiesz co? Ja też czasem marzylam, aby rodzice zabrali mnie z
              > wakacji z babcią. Ale i wtedy i teraz rozumiem, ze chcieli miec
              > troche czasu dla siebie.

              Z perspektywy rozumie się wiele rzeczy. Będąc dzieckiem nie zawsze. Czasami
              chciało by się pobyć z rodzicami a nie z dziadkami. Zwłaszcza jak się ma
              świadomość że mama i tata na wycieczce a ja kolejne lato u dziadków.
              Absolutnie nie neguje że chce się odpocząć od przychówku bo sama mam taką
              potrzebę. Tylko że będąc jednak rodzicem trzeba te potrzeby wypośrodkować.
            • mama303 Re: wyjazd wakacyjny a dziecko.. 02.07.09, 22:16
              verdana napisała:
              > Ale i wtedy i teraz rozumiem, ze chcieli miec
              > troche czasu dla siebie.

              Śmiem twierdzić że sześciolatek jeszcze ma pełne prawo tego nie
              rozumieć.
    • daga_j Re: wyjazd wakacyjny a dziecko.. 02.07.09, 16:14
      Macie już duże dziecko i spokojnie możecie go zostawić u dziadków - w końcu
      wynagrodzicie mu to, bo potem razem gdzieś wyjedziecie prawda. Myślę, że nie w
      porządku byłoby rokroczne zostawianie dziecka pod opieką dziadków a wojażowanie
      tylko z mężem, ale sama tak też mówisz. Natomiast dziwnie piszesz, że masz
      stresa wyjeżdżając z dzieckiem - że spanie na kempingu itp. No 6 latek to już
      nie maluch, po pierwsze może jeść wszystko, nie musi mieć specjalnych rzeczy
      pielęgnacyjnych (jak pieluchy, chusteczki nawilżane, nosidełko itp.), normalnie
      rozmawia być może nawet trochę w innym języku, potrafi sam skorzystać z toalety,
      no z takim dzieckiem wszędzie można wyjechać bez kłopotu, raczej Ci nie
      ucieknie, nie zgubi się, bo duży chłopak rozumie, że trzeba się pilnować
      rodziców w obcym miejscu. W razie czego jakby go jakaś choroba złapała to powie
      Ci jakie ma objawy, może wziąć całą gamę leków (a nie jak powiedzmy noworodek,
      który nie bardzo co nie).
      No myślę, że często rodzice jedynaka mają predyspozycje do bycia nadwrażliwym,
      że "ich małe dziecko nie może", a ich małe dziecko jest już dużym chłopakiem!
      • everyl Re: wyjazd wakacyjny a dziecko..-zmiana planów:)) 02.07.09, 16:46
        Zmiana planów: najpierw jedziemy gdzieś z synkiem i córką mojego
        męża z pierwszego małżeństwa i wyjazd jak najbardziej ukierunkowany
        na ich potzreby atrakcyjnego spedzania gdzies wspólnie
        czasu..pózniej jedziemy sami z mężem w podóż poslubną której nie
        mieliśmy wcześniej z braku funduszy..a wyprawe zycia przekładamy na
        nastepny rok i jedziemy już z synkiem jako 7 latkiem i jesli się
        uda to i corką męża 1 4latka (ale to niestety wielka niewiadoma
        choc bardzo byśmy chcieli ..)eech zycie..Pozdrowienia i dziekuję
        za wszytskie komentarze
    • ollele Re: wyjazd wakacyjny a dziecko.. 02.07.09, 21:42
      nie widzę w tym nic złego. jeśli dziecko jest energiczne i wiesz że nudziło by
      mu się podczas oglądania kolejnego zabytku to nawet lepiej jak zostanie z
      dziadkami. jeśli lubi być z dziadkami to nawet lepiej. odpoczniecie od siebie
      wszyscy a dziadkowie będą mieli okazję pobyć z wnukiem sam na sam bez czujnego
      oka rodziców wink
    • mdro Re: wyjazd wakacyjny a dziecko.. 02.07.09, 22:03
      A jha jestemm ciekawa, ile by było wpisów potępiających chęć wyjazdu
      bez dziecka, gdyby celem tej "podróży życia" z nocowaniem w namiocie
      miałaby być Syberia, Tybet albo choćby Brazylia big_grin.
Pełna wersja