azile.oli
02.07.09, 18:08
Mam przyjaciółkę, która ma taki oto problem - zostawił ją mąż,
mieszka z inną panią. Z małżeństwa jest 13- letnia córka. Teraz
toczy się sprawa o alimenty i chodzi o to, że córka mieszka z matką,
więc wkład tejże w wychowanie i opiekę jest większy, a w zasadzie
wyłączny. Tatuś jest gotów do sprawowania tejże opieki, ale
wiązałoby się to z kontaktami z jego przyjaciólką. Dziecko tych
kontaktów nie chce. Wizyty ojca u dziecka są sporadyczne, natomiast
deklaruje on zabieranie małej co drugi dzień po szkole do siebie. A
właściwie do wspólnego mieszkania jego i nowej partnerki, która
budzi w dziewczynce negatywne emocje (rozbiła rodzinę, skrzywdziła
mamę itd).
W jaki sposób sąd może się do tego ustosunkować, tzn , że ojciec
chce, ale na swoich warunkach. (pomijam fakt, że wiadomoo, że matka
gotuje, pierze , sprząta, opiekuje się w chorobie, ale np ojciec
deklaruje, że małą odwiezie do szkoły. Dziecko odmawia, bo w
samochodzie siedzi ''pani'', którą tatuś podwozi do pracy). Wiem
oczywiście, że ojciec może spotykać się z córką na neutralnym
gruncie, może to zadeklarować, ale co wtedy , spotkania pod nadzorem?
I co w sytuacji, jeśli dziecko odmówi spotkań z ojcem?
Dodam, że mała nie jest buntowana przez matkę, która stara się
raczej łagodzić traumę.