Matka która siedzi w naszym portwelu

05.07.09, 16:44
Na moje nieszczęście mam bardzo wscibską matke,ktorej zainteresowanie zyciem
dorosłych dzieci staje sie lekko chore to typ który przychodzac z wizytą
zagląda do lodówki,obcesowo przepytuje ile mam na co wydaje i rozprawia o tym
z przypadkowymi ludzmi , potrafi np. wydzwaniac do mojej tesciowej i
przerabiac z nia temat naszych zarobkow wydatkow i innch kwestii, po prostu
beznadzieja. My jako samodzieli dorosli ludzie ( oboje pracujemy , maz ma
dodatkowa prace ,nikt nas nie utrzymuje a pomoc rodzicow konczy sie na kupnie
co jakis czas drobiazgu wnukowi czy zrobienie gołąbkow )nie mamy ochoty by
matki siedziały w naszym portwelu ,wiec przepytywanie konczy sie wymijającymi
odpowiedziami ,czego moja nie moze zdzierzyc i nie daje za wygrana, paranoja.
Ostatnio wplacilismy zaliczke na nowy samochod ( mamy jakies oszczednosci ,
maz był w zeszłym roku za granica -czesc na kredyt )w zwiazku z tym moja matka
nie daje mi zyc , wciaz mnie gnebi ze jak moglismy kupic nowy samochod ,
potrafi gledzic ze nas na niego nie stac ( nie wiedziec skad ma takie
informacje) za wszelka cene chce wiedziec ile mamy pieniedzy , ile kosztował
ile kredytu , chce znac szczegóły, nie spi po nocach wiec postanowiła
wyczarowac oszczednosci i dac nam teraz kilka tys. To jest chore ,nie wiadomo
jak postepowac z tego typu osobom, poradzcie.Ona zachwouje sie tak jakby nas
utrzymywała albo bylibysmy na garnuszku opieki społecznej wciaz nam sugeruje
ze nas na nic nie stac, a my mamy normalne zajecia w panstwowych firmach i
choc trudno jej sobie to wyobrazic mam na nogach buty za 700 zł tyle ze o tym
nie mowie, bo nie ma o czym i po co.Trudno wytrzymac takie zachowanie, co robic?
    • marzeka1 Re: Matka która siedzi w naszym portwelu 05.07.09, 16:52
      A dlaczego nie powiesz raz, na zawsze i dobitnie, że na temat finansów, waszych
      finansów, nie będziesz z nią dyskutować??? Też mam w rodzinie osoby, które
      ciągle gadają o pieniądzach, zarobkach itp., co z tego, nigdy z mężem nie mówimy
      ani o naszych wydatkach, ani o zarobkach, to nasza sprawa.
      • gyba Re: Matka która siedzi w naszym portwelu 05.07.09, 17:02
        > A dlaczego nie powiesz raz, na zawsze i dobitnie, że na temat
        finansów, waszych
        > finansów, nie będziesz z nią dyskutować???

        mam wrazenie,ze dla autorki watku takie rozwiazanie byloby zbyt
        trudne do zrealizowania.
        • alanis11 Re: Matka która siedzi w naszym portwelu 05.07.09, 17:07
          Ale ja mowie cyklicznie,głosno stanowczo a efekt jest taki ze strzela focha po
          czym uderza przepytywac mojego meza ( ten zazwyczaj mowi w miare
          dyplomatycznie ze nie wie jak stoimy z finansami bo zajmuje sie ta kwestia ja)
          wraca i jest to samo. To taki typ , widze tu lekka obsesje ale nie mam pojecia
          skad sie bierze.
          • marzeka1 Re: Matka która siedzi w naszym portwelu 05.07.09, 17:14
            Widać, nie dość wyraźnie, mówisz: mamo, nie chcę, byś pytała mnie o pieniądze,
            nie wypytuj też mojego męża, radzimy sobie, oboje pracujemy, głód nam nie grozi.
            Nie będę o tym z tobą rozmawiała. Strzeli focha, to niech sobie strzeli, jeśli
            konsekwentnie,metodą zdartej płyty ty i mąż przyjmiecie taką taktykę, w końcu
            zrozumie, że wasz portfel, wasze pieniądze.
          • kawka74 Re: Matka która siedzi w naszym portwelu 05.07.09, 17:27
            > czym uderza przepytywac mojego meza ( ten zazwyczaj mowi w miare
            > dyplomatycznie ze nie wie jak stoimy z finansami bo zajmuje sie ta kwestia ja)

            Mąż i Ty musicie stanowić jeden front; póki małżonek stosuje spychologię, nie wróżę akcji powodzenia.
          • q_fla Re: A może by tak przewrotnie 05.07.09, 19:02
            walnąć: mamo zarabiamy na dzisiejsze realia kupę forsy, stać nas na
            spłacanie nie tylko tego samochodu, ale myślimy także o drugim
            jeszcze droższym! Mało tego, planujemy budowę domu o powierzchni
            minimum 400m2 w drogiej dzielnicy i wakacje na Hawajach. No coś
            mocnego, tak żeby mamusia rybkę zrobiła, nie dając sobie przerwać, a
            jak przerwie, to dalej "bajkę" opowiadać.
    • majenkir A co to jest portwel? n/t 05.07.09, 16:59

    • alanis11 Re: Matka która siedzi w naszym portwelu 05.07.09, 17:01
      oj za duzo czasu spedzam na forach internetowych , co widac patrząc na pisownię,
      w czasach szkolnych byłam stałym uczestnikiem konkursów ortograficznych ha ! a
      teraz jest zasmiecony internet.
      • marzeka1 Re: Matka która siedzi w naszym portwelu 05.07.09, 17:06
        Ty lepiej odpowiedz, dlaczego nie powiesz matce wprost (skoro tak ci to
        przeszkadza), że jesteś dorosła i nie będziesz z nią o finansach rozmawiała.I -
        trzymaj się tego konsekwentnie.
    • kawka74 Re: Matka która siedzi w naszym portwelu 05.07.09, 17:07
      > Trudno wytrzymac takie zachowanie, co robic
      > ?

      Albo wyrazić swój brak akceptacji głośno i wyraźnie, albo przygotować się na znoszenie tego typu zachowania przez najbliższe pięćdziesiąt lat.
    • anet81 Re: Matka która siedzi w naszym portwelu 05.07.09, 17:40
      kurczę, a ja nie do końca rozumiem.
      A zaspokój choć raz jej ciekawość. Własnej matce nie możesz powiedzieć ile
      zarabiacie? ja bym powiedziała, nawet bym zawyżyła, żeby zaczęła sypiać po
      nocach i przestała się martwić, że żyjemy ponad stan.
      Może jak jej powiesz, to skończą się pytania?
      • chicarica Re: Matka która siedzi w naszym portwelu 05.07.09, 20:12
        To pewnie taki typ, co jak się dowie że córka jest w dobrej sytuacji finansowej,
        to zacznie się po ludziach przechwalać, a to z kolei spowoduje lawinę próśb o
        pożyczki itp. Albo sama zrobi listę życzeń i będzie oczekiwać finansowania.
        Nie widzę powodu, dla którego miałabym kogokolwiek informować o stanie moich
        finansów.
    • 18_lipcowa1 Re: Matka która siedzi w naszym portwelu 05.07.09, 18:45
      badz konsekwentna i nic jej zwyczajnie nie mow mowiac ze to
      sprawa ''twoja i twojego meza''
      na moja to zaczyna dzialac
    • na_pustyni Re: Matka która siedzi w naszym portwelu 05.07.09, 18:50
      Przychylam się do rady, żeby matce powiedzieć, ile zarabiacie. Może to niespanie
      po nocach to ze zmartwienia, że zatajacie niskie zarobki, żeby jej nie martwić wink
    • anmoko Re: Matka która siedzi w naszym portwelu 05.07.09, 20:15
      Mhm, Twoja mama martwi sie, bo mysli, ze nie macie pieniedzy, nie
      umiecie nimi gospodarowac itd. dlatego chce pomoc, zebyscie nie
      wpakowali sie w klopoty finansowe. Musisz jej wyraznie powiedziec,
      ze jestescie rozsadnymi ludzmi, radzicie sobie i NAPRAWDE nie
      potrzebujecie pomocy.Ja bym dokladnych kwot nie podawala. Jak
      wiadomo, punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja