czy wasi mezowie spedzaja sami urlop?

05.07.09, 19:10
maja jakies hobby , ktore powoduje, ze wyjezdzaja sami na co najmniej 1-2-3
tygodnie?

chodzi mi o urlop samotny( bez rodziny) jako drugi bo z rodzina albo juz
wczesniej spedzony ale chwile po swoim.


moj maz lata samolotami od wielu, wielu lat. ja nie podzielam jego pasji wiec
lata sam. wlsnie szykuje sie do wyjazdu. razem bylismy i jeszcze pojedziemy na
urlop ale coroczne wyjazdy na 2 tygodnie zaczynaja mi nie odowiadac. nie
chodzi o mozliwe zdradywink chodzi mi o to, ze nikt normalny tak nie robi. i
moj maz chyba nie jest normalny? co myslicie?

    • kropkacom Re: czy wasi mezowie spedzaja sami urlop? 05.07.09, 19:17
      Nie. Nawet na zjazd samochodów klubu do którego należy pojechaliśmy razem. Ale
      to bardzo rodzinny klub smile
      • lilka69 kropkacom 05.07.09, 19:20
        ale jak dlugo trwal ten zjazd samochodow? 1-2-3 tygodnie czy weekend? a lubisz
        tez to?

        moj maz owszem chce abym z nim jechala ale co ja mam niby robic na
        lotnisku????!!! nudzic sie?
        • lilka69 Re: kropkacom 05.07.09, 19:23
          i w dodatku z 3-latkiem?

          moim zdaniem jak ktos ma rodzine to sobie darowuje pewne czasochlonne( ze juz
          nie wspomne o tym, ze kosztowne) hobby.

          no coz- niby widzialy galy co braly...
          dlatego uwazam, ze slub nalezy brac nie przed 30 jak juz czlowiek ma
          uksztaltowany charakter.
    • 18_lipcowa1 Re: czy wasi mezowie spedzaja sami urlop? 05.07.09, 19:22
      nie, urlop spedza sie rodzina raczej
    • nutka07 Re: czy wasi mezowie spedzaja sami urlop? 05.07.09, 19:27
      Nie.
    • ik_ecc Re: czy wasi mezowie spedzaja sami urlop? 05.07.09, 19:36
      Nie, nie ma az takich zainteresowan. Konferencje czy zloty tak, ale nie
      na 2-3 tygodnie tylko ze 2-3 dni.

    • ollele Re: czy wasi mezowie spedzaja sami urlop? 05.07.09, 19:39
      nie chciałabym być złośliwa, ale rzeczywiście tego typu hobby normalne nie jest
      na dłuższy dystans. może on ma tam towarzystwo płci pięknej? nie zrozum mnie źle
      jednak czasem super mężowie ukrywają drugą rodzinę przez wiele wiele lat. znam
      taki przypadek z dość bliskiej rodziny, facet ukrywał dziecko przez 6 lat,
      nikomu nawet przez myśl nie przeszło że może mieć na boku kobietę, a tu nawet i
      dziecko było.
      • lilka69 mozesz byc zlosliwa ollele:-) 05.07.09, 19:46
        (a niech ma jak potrafi sobie znalezc, hi, hi).

        to jest hobby kontynuowane przez lata- co najmniej 10-15 jak szybko licze i
        jeszcze przezd slubem- przez wlasnie tak jak napisalam 1-2-3 tygodnie w roku.
        najczesciej jednorazowo dluzej lub dwurazowo krocej.

        • princess_yoyo Re: mozesz byc zlosliwa ollele:-) 05.07.09, 22:46
          moze jakby jezdzil troche czesciej np 3 razy do roku ale na 3-4 dni
          a nie cale tygodnie byloby ci latwiej?
          moze znajdzcie sobie wspolne hobby? wiem ze to moze trudne ale moze
          sie uda?
          • lilka69 princess yoyo- dziekuje za alternatywe, 06.07.09, 12:52
            ktora podalas jako mozliwosc ale mysle, ze to wlasnie niemozliwosc.


            ja po prostu wyjezdzam z domu gdy on tez na urlop choc samotny z
            dzieckiem i de facto nikt nie jest poszkodowany. jednak mysle, ze to
            glupie hobby mojego meza( jest pilotem jak juz wspomnialam).
      • drinkit Re: czy wasi mezowie spedzaja sami urlop? 06.07.09, 10:08
        ollele napisała:

        ie zrozum mnie źl
        > e
        > jednak czasem super mężowie ukrywają drugą rodzinę przez wiele wiele lat. znam
        > taki przypadek z dość bliskiej rodziny, facet ukrywał dziecko przez 6 lat,
        > nikomu nawet przez myśl nie przeszło że może mieć na boku kobietę, a tu nawet i
        > dziecko było.


        Masz mentalność wiejskiej baby
      • chicarica Re: czy wasi mezowie spedzaja sami urlop? 06.07.09, 16:45
        Oczywiście, ale wiesz, można też szybciutko posunąć sąsiadeczkę podczas
        przycinania żywopłotu, gdy żona odbywa sobotnią drzemkę popołudniową wink Śmieszna
        jesteś, wiesz?
        • nutka07 Re: czy wasi mezowie spedzaja sami urlop? 06.07.09, 19:49
          Schicarico zycie nas caly czas zaskakuje. Wbrew pozorom niektore zachowania nie
          sa tak trudne jak sie wydaja.

          Sytuacja, ktora opisalas jak najbardziej moze zaistniec i pewnie nie raz juz
          zaistniala.
          • chicarica Re: czy wasi mezowie spedzaja sami urlop? 07.07.09, 14:22
            Bogu dzięki, że nie mam żywopłotu wink
    • zebra12 No ja 05.07.09, 19:48
      Ja zawsze jeździłam nie z mężem, a z moim tatą. Świetnie się dogadywaliśmy.
      Dlatego mój mąz nie jest już moim męzem, a mój tata zajmuje się wraz ze mną
      moimi dziećmi.
      W tym roku na wakacje jedzie ze mną koleżanka, która na ten czas zostawia męża w
      domu, bo ma go dość.
    • wrobelek0403 Re: czy wasi mezowie spedzaja sami urlop? 05.07.09, 19:55
      hmmmm, nie wydaje mi się to dziwne.

      moj jezdzi co roku na "meską wyprawe" najcześciej do krajów byłego ZSRR na 2-3
      tygodnie, zwykle w jakies wysokie góry. Wraca wypoczety i szczesliwy.
      Nie zgodziłam się tylko na wyjazd do Iranu, ale nie byłam jedyna, bo wtedy
      wszystkie żony zgłosiły zdecydowany sprzeciw.

    • insomnia0 Re: czy wasi mezowie spedzaja sami urlop? 05.07.09, 19:59
      Nie i szczerze mowiąc nigdy bym nie zgodziła sie. Co innego weekend..ale wyjazd
      na 2- 3 tyg...nie.
      Maż ma takie hobby ze faktycznie pewnie mogłby chcieć wyjechac z osobami których
      pasjonuje to samo.. ale sam mi powiedział, ze nie widzi takiej potrzeby.
      Takze ciesze sie ze nie musze miec takiego dylematu..nie mniej uwazam ze to nie
      słuzy związkowi...

      https://tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20722;109/st/20091016/k/0486/preg.png
      [/url]
    • ada828 Re: czy wasi mezowie spedzaja sami urlop? 05.07.09, 20:07
      Mój mąż był z kolegami dwukrotnie (ok. 1,5 tyg. każdy) w ciągu 5 lat na rejsie
      żaglowcem. Nie miałabym nic przeciwko gdyby wybrał się jeszcze raz gdzieś z
      przyjaciółmi na żagle. Ale wtedy na pewno sama wybrałabym się do spa. Na co
      dzień poza pracą (bez systematycznych szkoleń i konferencji)nawet rzadko
      wychodzi sam z domu (2x do roku).
      • ada828 Re: czy wasi mezowie spedzaja sami urlop? 05.07.09, 20:23
        Tylko dodam, że jeśli hobby jest ważne dla drugiej strony, pod warunkiem że nie
        wpływa niszcząco na związek, to jest OK i na pewno nie jest niczym
        nienormalnym. Jednak pewna autonomia w związku jest konieczna, a myślę że Twój
        partner to docenia.
    • franczii Re: czy wasi mezowie spedzaja sami urlop? 05.07.09, 20:24
      moj takiego czasochlonnego hobby nie ma ale nawet gdyby mial to skad tyle urlopu
      wziac zeby czesc spedzic rodzinnie i zeby jeszcze ze 2 tygodnie zostalo na
      samotny wyjazd? my spedzamy razem 3 tygodnie latem i ze 2 tygodnie zima i cos
      jeszcze zostanie na jakies okazje, dlugie weekendy. nie ma mowy o samotnych
      wyjazdach chyba ze odbywalyby sie kosztem rodziny.
    • karra-mia Re: czy wasi mezowie spedzaja sami urlop? 05.07.09, 21:03
      nie
    • szyszunia11 Re: czy wasi mezowie spedzaja sami urlop? 05.07.09, 21:05
      nie, nie ma takiego hobby, ale tez chyba by mu to do głowy nie przysżło, bo wolne kojarzy nam się raczej ze spędzaniem czasu z najbliższymi. natomiast zjawisko jest mi znane. Mój były chłopak taki był - dla niego same wyjazdy były wazniejsze od naszego bycia razem. Tzn. u niego to była propozycja wyjazdu dla mnie (np. w Pireneje na 3 tygodnie pod namiot) a jesli odmówiłam, nie mogłam z jakichs powodów, chciałam zaczekać z tym do ślubu - to ok, ale on jedzie sam, lub w innym towarzystwie. To samo z weekendowymi wyjazdami w Tatry. Pytałam co będzie, ejśli np. bedziemy mieć małe dziecko, a on - potrzebę wyjazdu np. w rumuńskie góry. On na to, że przecież są nosidła, że można... no cóż. Faktycznie wiele można, ale trzeba się do tego odpowiednio dobrać.
      • chicarica Re: czy wasi mezowie spedzaja sami urlop? 06.07.09, 16:47
        Ano można. Jako ktoś, kto w łonie matki jeździł na nartach i latał szybowcem, a
        dzieciństwo spędził na lotnisku, mogę powiedzieć że można. I jest to fajne.
        Przynajmniej dziecka się nie wychowa na ciepłe kluchy, a może uda się zaszczepić
        pasję i ciekawe spędzanie wolnego czasu.
        Ja też nie lubię siedzieć w kapciach przed tv.
        • szyszunia11 Re: czy wasi mezowie spedzaja sami urlop? 06.07.09, 21:40
          tak, ale miedzy ciepłymi kluchami bez pasji siedzacymi w kapciach przed tv a wyjazdach pod namiot w góry na 3 tyg. do obcego panstwa z niemowlakiem jes duuuzo mozliwosci posrednich. i uwazam, ze jak sie kogos kocha, to co do wyjazdu mozna isc na taki kompromis, zeby wszyscy byli zadowoleni, a nie rezygnowac ze wspólnych wakacji.
          • chicarica Re: czy wasi mezowie spedzaja sami urlop? 07.07.09, 14:26
            Nie wiem jak jest z górami, ale co do latania - jaki kompromis proponujesz? Mąż
            ma latać nisko i blisko, i utrzymywać kontakt wzrokowy z żoną?
            Z lataniem jest tak, że albo się lata dużo, albo wcale. To tak jak z jazdą
            samochodem, kto lata mało i rzadko, nie będzie dobrym pilotem. Tylko w
            samochodzie co najwyżej Ci silnik zgaśnie i zatrzymasz się na środku
            skrzyżowania, w samolocie jest z tym trochę gorzej. A jak ktoś lata mało, to
            robi się to cholernie niebezpieczna zabawa.
    • ib_k Re: czy wasi mezowie spedzaja sami urlop? 05.07.09, 21:27
      najlepiej przywiąż go za nogę do swojej ręki, bożeszzz biedny facetsad
    • laminja Re: czy wasi mezowie spedzaja sami urlop? 05.07.09, 21:42
      Mnie to nie dziwi, w naszym "towarzystwie" co roku panowie jada na
      tydzien w rejs albo na inny wyjazd, ale to samo robia dziewczyny.
      Posiadanie rodziny zobowiazuje, ake nie powinno czlowieka calkowicie
      ograniczac. Gdyby moj maz chcial pojechac z kolegami na rejs, albo
      pochodzic po gorach bylabym za. Jesli zapragbe sie wybrac z kumpelami
      do spa oczekuje, ze nie vedzie mi stawal na drodze. Czasem, dla zdriwia
      psychicznego trzeba sie oderwac od domu i rodziny, zwlasza jesli to
      jest zwiazane z hobby. Dyskusyjna pozostaje dlugosc takich wyjazdow.
    • mietka_mietka Re: czy wasi mezowie spedzaja sami urlop? 05.07.09, 22:37
      tak
      • czar_bajry Re: czy wasi mezowie spedzaja sami urlop? 05.07.09, 23:56
        nie
    • joanna_poz Re: czy wasi mezowie spedzaja sami urlop? 06.07.09, 10:05
      tak.
      wyjeżdza na tydzień na narty zimą.
      ja na nartach nie jeżdzę, synek też póki co był za mały na naukę,
      żeby jechać z ojcem.
    • braktalentu Re: czy wasi mezowie spedzaja sami urlop? 06.07.09, 10:18
      Owszem. Oboje czujemy potrzebę spędzenia jakiegoś czasu osobno i oboje dajemy
      sobie taką możliwość. Nie uważam, żeby to było nienormalne, nawet jeżeli odbiega
      od "normy". Jedyna różnica to ta, że zarówno mnie jak i mężowi, a także naszym
      dzieciom taka sytuacja bardzo odpowiada. Gdyby przestała, natychmiast
      szukalibyśmy innego rozwiązania.

      A mój trzylatek dałby się pokroić za trzy tygodnie na lotnisku-smile)), nie mówiąc
      o lataniu z tatą-smile)).
    • gloria2 Re: czy wasi mezowie spedzaja sami urlop? 06.07.09, 10:21
      Tak, mój mąż ma takie samo hobby - lotnictwo. Nie spędzamy wspólnie
      w ogóle urlopów. Ja na urlop wyjeżdżam sama z dzieckiem. Wcześniej
      jak dziecka nie było, to jeździłam ze znajomymi. Praktycznie jak
      tylko zacznie się sezon, to M. każdy weekend spędza na lotnisku. Ja
      się przyzwyczaiłam, bo tak było od chwili, kiedy się poznaliśmy. Ja
      nie lubię klimatów aeroklubowych, nie interesuję się lataniem, i nie
      jest dla mnie atrakcją spędzanie czasu na lotnisku. Potrafię
      zorganizować sobie czas sama.
    • angazetka Re: czy wasi mezowie spedzaja sami urlop? 06.07.09, 10:27
      Znam parę sytuacji, kiedy jedna strona związku wyjeżdża sama na
      tydzień czy dwa (np. w rejs). Uważam, że raz na rok to nie jest
      wcale dziwne czy nienormalne, a wręcz przeciwnie - to rezygnacja z
      części siebie byłaby nienormalna.
    • aagness30 Re: czy wasi mezowie spedzaja sami urlop? 06.07.09, 13:22
      razem spędzamy ale my młode małżeńśwosmile chcemy się sobą nacieszyć.
    • super-mikunia Re: czy wasi mezowie spedzaja sami urlop? 06.07.09, 16:13
      Nie ma opcji. Musiałby się zdarzyć cud, żebym go puściła samego -
      staramy się jednka robić większość rzeczy razem - lubimy to,
      (chodzimy na kompromisy - częściej On wink )

      Znam małżeństwa, które widują się jedynie przez m-c, a później 3 m-
      ce NIE, albo m-c i m-c przerwy (ze względu na system pracy).

      Wszystko jest do zaakceptowania, jeżeli nam tak wygodnie.
    • embeel Re: czy wasi mezowie spedzaja sami urlop? 06.07.09, 16:26
      mój był sam raz - na kursie sternika. Nie chciałam jechać, bo nie było dostępu
      do bazy dla ludzi 'z zewnątrz', a poza tym miałam już dość duże brzuszysko ( 6
      miesiąc ciąży) i nie bardzo uśmiechała mi się długa jazda samochodem a potem
      włóczenie się samej cały dzień na miejscu (z poważnym ryzykiem paskudnej pogody)
      mając w perspektywie 'widzenie' z mężem maksymalnie 2 h dziennie.
      Wrócił, powiedział, że było wspaniale ale, że więcej sam nie pojedzie...
    • koza_w_rajtuzach Re: czy wasi mezowie spedzaja sami urlop? 06.07.09, 16:36
      My z mężem przeważnie jeździmy sami na urlopy. Nie ma to związku z jakimś hobby,
      tylko mąż jest zdania, że urlop jest po części też po to, żeby od siebie
      odpocząć. On jeździ przeważnie z kolegą, a ja z siostrą i córką. Teraz jak mam
      niemowlaka to raczej będę musiała odpuścić sobie w tym roku wakacje,
      szczególnie, że nie mam z kim na nie jechać. Mąż chyba też się nigdzie nie
      wybiera. Chyba pojedziemy razem do Hansaparku, ale to na krótko.
    • chicarica Re: czy wasi mezowie spedzaja sami urlop? 06.07.09, 16:43
      Pochodzę z "lotniczej" rodziny, ale znam faceta, któremu żona zabroniła latać,
      niby się bała że się zabije, ale tak naprawdę to chyba chodziło o to, że jej
      przeszkadzało że on się fajnie przy tym bawi, że coś robi - ona sama to
      zgryźliwa rura, taka klasyczna kanapowa ciotka-klotka plotkująca i zrzędząca. No
      i oczywiście trochę babeczek fajnych na lotnisku zawsze też się kręci, a wspólne
      pasje łączą, wiadomo, zwłaszcza że żona w domu to nudna kwoka. Facet jest już po
      50-tce, zamiast latania zajmuje się trochę modelarstwem, ale widać że to nie to
      i że nie czuje się spełniony.
      Latanie to niestety pasja, która wymaga wsparcia ze strony tego drugiego,
      "naziemnego" współmałżonka. Trzeba mieć sporo zrozumienia np. dla faktu, że w
      sobotni poranek druga połówka znienacka pakuje się i jedzie na lotnisko, bo
      pogoda dobra do latania. Ja bym się nie odważyła "uziemić" męża, sama też
      zamierzam zacząć latać (na szybowcach) i mam nadzieję, że mój mnie nie uziemi,
      tylko wykaże się wsparciem.
      • mamamonika Re: czy wasi mezowie spedzaja sami urlop? 06.07.09, 17:45
        Moje marzenie...
        Niestety mam wadę wzroku dość dużą (noszę soczewki i "działam" na
        codzień normalnie zupełnie), no i pewnie nadal taka okoliczność
        dyskwalifikuje sad
        • chicarica Re: czy wasi mezowie spedzaja sami urlop? 06.07.09, 18:39
          Nie dyskwalifikuje.
          Tzn. byłby problem, gdybyś chciała robić samolotową licencję zawodową lub
          liniową. Przy licencji turystycznej albo szybowcowej - nie ma problemu, o ile
          wada jest skorygowana soczewkami (okularowymi lub kontaktowymi).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja