rasizm wsrod dzieci ?

05.07.09, 20:46
Czy myslicie, ze istnieje? Chodzi mi nie tylko o kolor skory ale i o
pozycje rodzicow, statut materialny itp. ? Ja czesto sie z tym
spotykam nie tylko w USA, ale i Polsce. Z drugiej strony
rzezcywiscie wole aby moje dziecko przebywalo z dziecmi, ktorych
selekcji ja dokonam. Wiaze sie to z kultura i ich wychowaniem, co
przeklada sie na zachowanie dzieci, a ze przewaznie lepiej wychowane
i zadbane ( w sensie nietylko wizualnym ale i intelektualnym) sa
dzieci z tzw. ,,dobrych domow" to juz inna sprawa. Oczywiscie nie
chce generalizowac, ale tak perspektywicznie patrzac to wolalabym,
aby moj syn w przszlosci, tez zwiazal sie z osoba na swoim poziomie.
    • slonko1335 Re: rasizm wsrod dzieci ? 05.07.09, 21:03
      > Czy myślicie, ze istnieje? Chodzi mi nie tylko o kolor skory ale i o pozycje
      rodziców, statut materialny itp. ?

      Moim zdaniem nie istnieje. Chociaż może moja za mała, w jakim wieku na myśli
      masz te dzieci?
    • ada828 Re: rasizm wsrod dzieci ? 05.07.09, 21:13
      Czy to temat w ramach konkursu na najbardziej burzliwy wątek? Nie ma rasizmu
      wśród dzieci. Dzieci co najwyżej przejmują poglądy dorosłych do czasu, kiedy nie
      staną się nastolatkami.

      Poza tym moja poglądy w tej sprawie są poprawne politycznie, bo nie chcę żeby
      ktoś mnie traktował z góry tylko dla tego że jestem kobietą albo katoliczką (w
      USA nadal istnieje wiele negatywnych stereotypów dotyczących katolików), a co
      gorsza Słowianką z Nie - Zachodniej Europy. Mam szukać dalej? Pod tym względem
      jestem nieodrodną córą PRL i jedynaczką z "dobrego domu", która gościła i była
      goszczona w domu koleżanek ze szkoły, których rodziny mogłabyś uznać jedynie za
      nie na Twoim poziomie. Nie studzą Twoich zapałów Polish jokes?
      • echtom Re: rasizm wsrod dzieci ? 05.07.09, 21:24
        > Nie ma rasizmu wśród dzieci. Dzieci co najwyżej przejmują poglądy dorosłych do czasu, kiedy nie staną się nastolatkami.

        Myślę, że to działa już wcześniej, na etapie podstawówki. W Polsce rzadko dotyczy koloru skóry, bo i "kolorowych" niewielu, bardziej statusu materialnego.
        I jedna uwaga: dzieci nie zawsze przejmują poglądy swoich rodziców. Miałam ten problem ze swoimi, kiedy nie chciały jeść obiadów w szkolnej stołówce, w której jadały praktycznie tylko dzieci dożywiane z opieki społecznej. JA ich w żaden sposób przeciw nim nie nastawiałam, nastawiali je rówieśnicy, które przejęły te poglądy prawdopodobnie od swoich rodziców.
        • ada828 Re: rasizm wsrod dzieci ? 05.07.09, 22:45
          Myślę, że Twoje dzieci nie wiedziały, że te inne są z opieki społecznej. Po
          prostu się (czasami w niewytłumaczalny dla dzieci sposób) różniły. Mój syn
          (niestety) też powiedział o czarnym, który promował towary w supermarkecie że
          jest brudny (pierwszy czarny Afrykanin jakiego 4 latek widział na oczy) i,
          którego przepraszałam, a którego nie byłam w stanie przeprosić (co widziałam po
          jego minie). Co nie oznacza, że wyrażam takie poglądy i że moje dzieci będą tak
          uważały. Myślę, że infekowanie dzieci stereotypami (z którymi i tak się potkają
          w swoim pozadomowym środowisku) jest szkodliwe dla dzieci bo je ogranicza. A
          partnerów życiowych wybiorą albo podobnych do siebie (tak jak, czasami niestety,
          ja) albo na skutek buntu (na złość wiki).
          • echtom Re: rasizm wsrod dzieci ? 05.07.09, 22:52
            > Myślę, że Twoje dzieci nie wiedziały, że te inne są z opieki społecznej.

            Wiedziały - miały wtedy 9 i 11 lat. Koleżanki z klasy dały im do zrozumienia, że to obciach jeść z "takimi" dziećmi. Pamiętam zresztą z własnej podstawówki, że dzieci z "dobrych domów" unikały tych z "menelskich" rodzin.
            • kropkacom echtom ... 05.07.09, 23:05
              > Wiedziały - miały wtedy 9 i 11 lat. Koleżanki z klasy

              Skomentowałaś to jakoś? Czy tak zostawiłaś?
              • echtom Re: echtom ... 05.07.09, 23:08
                Próbowałam przekonywać, ale w końcu i tak przestały tam chodzić.
              • kropkacom Re: echtom ... 05.07.09, 23:10
                Przypomniała mi się reklama społeczna sprzed jakiegoś czasu właśnie o tym jak
                uczymy naszych dzieci stereotypów i "odzywek" typu czarnuch czy pedał.
                Pamiętacie jak to raziło w ustach dzieci?
                • echtom Re: echtom ... 05.07.09, 23:46
                  Jasne, ale tak z ręką na sercu - bratasz się z "żulami" i jadasz z nimi przy jednym stole?
                  • kropkacom Re: echtom ... 05.07.09, 23:49
                    Szkolna stołówka (bo o tym chyba mowa) z żulerią mi się nie kojarzy.
                    • echtom Re: echtom ... 05.07.09, 23:53
                      Ale to były dzieci głównie z takich rodzin. Źle się z tym czułam, bo przecież miałam świadomość, że nie ponoszą winy za to, jak żyją rodzice.
                      • kropkacom Re: echtom ... 06.07.09, 00:01
                        > Ale to były dzieci głównie z takich rodzin.

                        Czyli jakich? Biednych? Czy wszyscy jak jeden to melina? W Czechach stołówka
                        jest bardzo popularna.

                        Też źle bym się czuła a nawet uznała bym to za własną porażkę chyba.
                  • anettajan Re: echtom ... 07.07.09, 05:40
                    nie mam nic przeciwko...
                    moje dzieci też nie będą miały smilei nie jest istotne czego dowiedzą
                    się od innych dzieci.Istotne jest, co wyniosą z domu smile
                    Staram się wpajać im wartości, że każdy człowiek jest człowiekiem i
                    nie należy nazywac go żulem, mętem itp.Jesteśmy równi, bez względu
                    na kolor skóry, czy przynależność społeczną.
                • neptunka kampania społeczna 07.07.09, 13:49
                  www.youtube.com/watch?v=7WW8vWeP-Vo
          • franczii Re: rasizm wsrod dzieci ? 06.07.09, 00:24
            ojejku, juz oczami wyobrazni widze mojego 3latka w podobnej scenie. czesto
            slyszy, ze taki umorusany, ze az czarny wiec nie zdziwi mnie jesli bedzie
            szukal takiego wylumaczenia dla odmiennego koloru skory. kiedy mial 2 lata na
            basenie wykrzyknal zdumiony: "o ten chlopczyk jest caly czarny!" ale nie urazil
            bo dzieci jakos naturalniej reaguja na takie sytuacje. a moze tego Afrykanina
            bardziej urazilo twoje usilne przepraszanie niz niewinne i spontaniczne odkrycie
            malego dziecka.
          • mkamio Re: rasizm wsrod dzieci ? 06.07.09, 23:26
            Moze po prostu pomyslal ze skoro jest czarny to sie nie umyl, a ty pomyslalas ze to brudny czarnuch? Nic dziwnego, ze trudno bylo przeprosic skoro sama dobitnie pokazalas jak zainfekowana jestes stereotypami... w zasadzie to im bardziej przepraszalas tym bardziej pogarszalas sprawe tongue_out
      • majenkir Ada828 06.07.09, 13:40

        ada828 napisała:
        w USA nadal istnieje wiele negatywnych stereotypów dotyczących
        katolików

        Och Ty biedna przesladowana katoliczko..... A gdzie dokladnie tak
        trzeba cierpiec za wiare??

        • ada828 Re: Ada828 06.07.09, 15:09
          Nie napisałam, ze cierpiałam za wiarę. Podczas rozmowy w Stanach ze studentem
          wywiązała się rozmowa nt. religii. Powiedziałam że jestem katoliczką (bo nie
          jestem protestantką czy też muzułmanką). Stwierdził, że na pewno mam głębokie
          poczucie winy, w które wpędza mnie sposób rozumienie grzechu w kościele
          katolickim. Przyznam zamarłam. Niestety nie byłam w stanie wykazać, że nie mam
          poczucia winy z tego powodu.
          • majenkir Re: Ada828 06.07.09, 17:43
            I na podstawie JEDNEJ rozmowy z JEDNYM czlowiekiem wyciagnelas
            wnioski, ze (cytuje) "w USA nadal istnieje wiele negatywnych
            stereotypów dotyczących katolików"

            LOL!
    • kropkacom Re: rasizm wsrod dzieci ? 05.07.09, 21:23
      Dzieci nie są same z siebie rasistami. Owszem starsze mogą już głosić jakieś
      poglądy ale to zwyczajnie kalki poglądów rodziców. Dla mnie to okropne i
      nieprzyjemnie się tego słucha z ust na przykład ośmiolatka.
    • 18_lipcowa1 Re: rasizm wsrod dzieci ? 05.07.09, 21:31
      w-i-k-i napisała:

      > Czy myslicie, ze istnieje? Chodzi mi nie tylko o kolor skory ale i
      o
      > pozycje rodzicow, statut materialny itp. ?


      Nie, mysle ze wszystko pochodzi od rodzicow.
      • carriegirl Re: rasizm wsrod dzieci ? 05.07.09, 21:43
        Ja uważam, że znaczną część przekonań, przynajmniej do pewnego wieku
        dziatwa "dziedziczy" po rodzicach. Niektórym zostaje to do
        starości wink
    • gacusia1 Re: rasizm wsrod dzieci ? 05.07.09, 21:58
      Haha...nad tym sie ostatnio zastanawialam,ale wlasnie w kwestii
      koloru skory. Nie wiem czemu,bo nie rozmawiamy przy synku na takie
      tematy,mlody od dluzszego czasu preferuje "biel". Nie chodzi jeszcze
      do szkoly,ani do przedszkola.Czas spedza glownie ze mna.Mam kilkoro
      dalszych znajomych o kolorze skory "niebialym".W sklepach,na ulicy
      widujemy ludzi roznych narodowosci.Murzynow akurat w moim miescie
      jest niewielu. No i do rzeczy-mlody potrafi mnie zapytac,czy "Pani
      weterynarz jest biala czy ciemna"?(pani miala przyjsc zaszczepic
      kocieta. Za kazdym razem,jak mamy gdzies pojsc i on nie zna osoby to
      zawsze pyta czy ten ktos jest "ciemny czy bialy"? Nawet wczoraj,gdy
      szlam z synem odwiedzic w szpitalu kolezanke(Polke),ktora urodzila
      dziecko,zapytal "Czy baby jest ciemne czy jasne"? No i teraz nie
      wiem...skad on to ma? Czy to naturalny podzial kolorystyczny,czy
      jakies uprzedzenia? Jesu,az strach-rasista mi rosnie(ma niecale 4
      lata).
      • echtom Re: rasizm wsrod dzieci ? 05.07.09, 22:08
        > Czy to naturalny podzial kolorystyczny,czy jakies uprzedzenia? Jesu,az strach-rasista mi rosnie(ma niecale 4 lata).

        Raczej fascynacja odmiennością. Ja np. na inny kolor skóry jestem niewrażliwa, bo wychowałam się z synem kuzynki - Mulatem, co w "tamtych czasach" w Polsce było już w ogóle ewenementem. Pamiętam, że kiedy go poznawałam ze swoimi koleżankami, z początku czuły się nieswojo.
        • gacusia1 Re: rasizm wsrod dzieci ? 05.07.09, 22:26
          Ja najbardziej nieswojo czuje sie w 40 stopniowy upal w towarzystwie
          kobiet owinietych od stop do glow w kulturowe stroje,chusty .-P
    • mietka_mietka Re: rasizm wsrod dzieci ? 05.07.09, 22:35
      zależy o jakie dzieci chodzi - wśród maluchów na pewno nie, ale już
      10-latki i starsze to różnie na to patrzą
    • szyszunia11 Re: rasizm wsrod dzieci ? 06.07.09, 01:10
      a'propos Twojego pytanie niedawno w telewizji oglądałam film z Halle Berry "Dwie matki" - on porusza własnie ten problem. Była tam ciekawa scena, kiedy czarne dziecko wychowywane w białej rodzinie zostaje przez białego zapytane: czym twoja dłoń rózni się od mojej? a dziecko odpowiedziało tylko "jest większa" tak jakby róznicy koloru skóry wcale nie dostrzegało. Pewnie to tylko film, tym niemniej symptomatyczne...
      • osmanthus Re: rasizm wsrod dzieci ? 06.07.09, 03:12
        szyszunia11 napisała:

        > a'propos Twojego pytanie niedawno w telewizji oglądałam film z
        Halle Berry "Dwi
        > e matki" - on porusza własnie ten problem. Była tam ciekawa scena,
        kiedy czarne
        > dziecko wychowywane w białej rodzinie zostaje przez białego
        zapytane: czym two
        > ja dłoń rózni się od mojej? a dziecko odpowiedziało tylko "jest
        większa" tak ja
        > kby róznicy koloru skóry wcale nie dostrzegało. Pewnie to tylko
        film, tym niemn
        > iej symptomatyczne...

        Nie, szyszunia, to nie tylko film, tak rowniez moze byc w zyciu.
        I jest. Przynajmniej w naszym. Moje dziecko od urodzenia wychowywane
        bylo w wielojezycznosci i w wielokulturowosci.
        Zlobek, przedszkole a od 5 roku zycia szkola, w ktorej
        reprezentowanych jest ponad 70 nacji. Zapewniam cie, ze ani dla
        mojej 13-latki ani dla jej kolegow nie ma absolutnie zadnego
        znaczenia czy ktos jest
        -bialy
        -czarny
        -czekoladowy
        -koloru kawy z mlekiem
        -skosnooki
        -rudy
        -piegowaty
        itd.
        Who cares, ze Olivier jest z Mauritiusa, ze Rosie jestm pol-
        Japonka, pol-Australijka, ze Fabrizio jest z Chile, Hiba i Ismail z
        Maroka, ze Charlotte ma mame Francuzke a tate Malgasza, ze Sarah
        jest Wietnamka a May Chinka, Iulia Rumunka, Liza Rosjanka, ze Sami
        pochodzi z Bangladeszu a mama Lany jest Hinduska z Pondicherry.
        Dla tych dzieci nie ma znaczenia czy nauczyciel jest Afganczykiem,
        Hinduska w sari z Fidzi czy Hinduska w salvar kamiz ze Sri Lanki,
        urodzona w Oz Rosjanka, ogromnym jak szafa trzydwiowa z lustrem i
        czarnym jak wegiel Francuzem z Martyniki czy francuskim metysem z La
        Reunion
        Liczy sie czlowiek. I tylko czlowiek.


        • alyeska Re: rasizm wsrod dzieci ? 06.07.09, 11:03
          Zgadzam sie z toba w 100 %. Moj synek ( 6lat) jest rowniez
          wychowywany w roznych krajach i roznych grupach etnicznych .
          Ostatnio mial w przedszkolu lekcje na temat rasizmu i moje dziecko
          kompletnie nie rozumialo o co chodzi!!! Potrafil zrozumiec innosc
          ale nie byl w stanie ogarnac dlaczego to prowadzi do dyskryminacji.
        • dzoaann Re: rasizm wsrod dzieci ? 10.07.09, 13:34
          tak, to duzy plus wychowania w zróznicowanym otoczeniu. Pamiętam, że kiedys moi
          chlopcy przyszli z podwórka i sduzo opowiadali o nowej koleżance. Tego że była
          Murzynką nie poruszyli w ole jaky dla nich niczym sie nie różniła.
    • figrut Re: rasizm wsrod dzieci ? 06.07.09, 01:15
      Istnieje, ale nie są temu winne dzieci, a ich opiekunowie nadający im konkretny
      kierunek myślenia. Moją córkę wychowałam na bardzo tolerancyjną osobę. Mam
      nadzieję, że synów uda mi się choć po części wychować tak, jak córkę, choć w tym
      wypadku będzie bardzo ciężko (inne środowisko i zdania dwóch rodziców, nie
      jednego). Na mnie zawsze Matka Teresa mówili, bo nigdy nie rozgraniczałam ludzi
      według ich statusu społecznego, orientacji seksualnej, koloru skóry. Mogę jeść
      przy jednym stoliku z "menelem", mogę się przespać u kogoś na wiekowej kanapie i
      myć się w misce z wodą grzaną w czajniku, mogę wyskoczyć na ryby z recydywistą i
      wpaść do niego na grilla. Nie ma dla mnie ludzi równych i równiejszych. Staram
      się to samo przekazać moim dzieciom.
      • szyszunia11 firgut 06.07.09, 01:21
        podziwiam. ja menela i recydywiste toleruje moja najlepiej rozumiana tolerancjasmile co nie znaczy ze chodziłabym z nimi na ryby...
        • figrut Re: firgut 06.07.09, 01:45
          Szyszunia, ja w realu nie mam wrogów. No, może jedyna, która za mojego wroga się
          uważa, to moja niedoszła teściowa (biologiczna babcia mojej córki). Nie mam ich
          pewnie dlatego, że nigdy nikogo nie traktowałam i nie traktuję z góry. Wczoraj
          np. były dni "mojego" miasteczka i zjechało się trochę punków (autentycznych
          big_grin). Wielka masa ludzi odsunęła się od nich tak, że śmiesznie to wyglądało, bo
          ludzie stłoczeni, wolna przestrzeń i grupa punków w kraciastych spodniach, z
          czubami na głowie i piwami w dłoniach. Poszłam sobie na koncert Akurat, bo lubię
          ich bardzo, choć mnie do metalu bliżej. Widząc luz między masą ludzką a grupą
          punków, kupiłam sobie pifffko i wlazłam między kraciaste spodnie mimo protestów
          znajomych z ulicy, bo "tam jest niebezpiecznie, oni to nieobliczalni są" big_grin
          Wlazłam, pogadałam choć w sandałkach, bojówkach i zielonej bluzeczce z jebitnym,
          różowym napisem byłam, a nie w kraciastych spodniach, glanach i czarnej
          koszulce. Nawet mój pasemkowy fryz wyróżniał się strasznie wśród czerwonych
          czubów. W połowie koncertu życzliwa dusza z czubem wręczyła mi puszkowe piffko z
          Biedronki z napisem VIP. W czasie oczekiwania pogadałam z ludźmi, powspominałam
          moje czasy młodzieńcze, kiedy to fascynował mnie Scorpions (jakże daleki od ich
          muzyki) i Metallica. Na koniec ładnie się pożegnałam, wymieniłam numerami
          telefonów i na przyszłość zaprosiłam do mojego ogrodu z własnymi namiotami,
          gdyby nie mieli gdzie się zaczepić na nockę w oczekiwaniu na inny koncert. Nie
          boję się. Podchodzę do każdego jak do człowieka, a nie jak do jakiejś grupy,
          która z założenia musi być "zła".
          • gacusia1 Re: firgut 06.07.09, 04:42
            Wiesz co,Figrut,przerazasz mnie. Nie wiem czy jestes az tak
            wyluzowana,czy az tak nierozsadna(delikatnie ujmujac). Twoje
            zycie,robisz z nim co chcesz. Ja nie jestem taki chojrak.Kiedys
            bylam ale to bylo jakies 14 lat temu. Moze zbyt wiele zlego ze
            strony innych mnie spotkalo,zeby teraz tak ufnie i naiwnie patrzec
            na ludzi.
            • cherry.coke Re: firgut 06.07.09, 12:05
              A co jest niebezpiecznego w pogadaniu z grupka punkow?? Oni zasadniczo nie
              gryza. Metale tez nie.
              • figrut Re: firgut 06.07.09, 12:57
                Gacusia, dożyłam do prawie 38 lat i jak do tej pory nie spotkało mnie nic złego
                ze strony "meneli", recydywistów, ludzi z różnych subkultur itp. Nie jestem
                typem panienki "och, ach", a raczej dość twardą babą, która dostosowuje do
                sytuacji w której się znajduje. Nie pojechałabym na ryby z mordercą psychopatą
                (jeśli to Cię uspokoi wink ) , ale tacy siedzą w więzieniu do końca lub późnej
                starości.
                Co do różnych subkultur to sama byłam w jednej z nich i wiem, że nie są to
                zgromadzenia "złych ludzi". Nie rozumiem tego strachu przed punkami, metalami itp.
                • gacusia1 Re: firgut 07.07.09, 18:02
                  Moze nie o Punkow czy innych mi chodzi lecz o recydywistow np. Ja
                  mam ogromny dystans do ludzi popelniajacych przestepstwa karalne.
    • attiya Re: rasizm wsrod dzieci ? 06.07.09, 07:28
      jeśli to tak można nazwać to "rasizm" religijny - czyli teoretycznie jesteśmy
      tolerancyjni ale pod warunkiem, że jest się wyznawca takiego to a takiego
      wyznania....
      w sumie moze nie było az tak źle - ale w dzieciństwie nie raz i nie dwa słyszało
      się w szkole określenie "kacap"
      a dziś jest jeszcze gorzej - nei oszukujmy się
      • angazetka Re: rasizm wsrod dzieci ? 06.07.09, 10:07
        > a dziś jest jeszcze gorzej - nei oszukujmy się

        Dlaczego uważasz, że jest gorzej?
        I przyznam, że jako dziecko nigdy nie słyszałam, by kogoś
        nazywano "kacapem". Strasze pokolenie - owszem, czasem używało tego
        słowa, ale nigdy dzieci.
      • azile.oli Re: rasizm wsrod dzieci ? 06.07.09, 10:11
        Małe dzieci nie są rasistami same z siebie, aczkolwiek nie znaczy,
        że nie odróżnią kogoś o innym kolorze skóry, dziwacznie ubranego czy
        też menela właśnie. zazwyczaj osoby te z niczym złym się nie
        kojrzą, wystarczą wyjaśnienia rodziców 9pod warunkiem, że jakaś
        babci czy sąsiadka noie robi ''kreciej '' roboty). Natomiast w
        przypadku dzieci starszych wpływ ma nie tylko atmosfera domowa i
        wychowanie, ale także środowisko rówieśnicze. I tu się może zdarzyć,
        że dziecko pewne osoby odrzuca, mogą być to osoby agresywne,
        przeklinające, ''lalki barbie''itp. Moje dzieci są tolerancyjne, ale
        nawet ta tolerancja ma swoje granice. Zresztą zależy, co trzeba
        tolerować - naturalne jest, że kolor skóry, włosów, wyznanie,
        upośledzenia itd. Natomiast co do tych meneli...Żadne dziecko w
        klasie nie chciało usiąść z pewnym chłopcem z tzw marginesu, bo od
        niego zwyczajnie śmierdziało. Podobny przypadek pamiętam ze swojego
        dzieciństwa, gdzie chodziło o dziewczynkę, która w dodatku miała
        wszy. No choćbym chciała, to trudno byłoby mi namówić mojego syna,
        żeby z własnej woli usiadł przy tym koledze, bo dosłownie zbierało
        się na wymioty.
        Żadnym problemem nie było dziecko biedniejsze, gorzej ubrane, ale
        jeśli dzięki braku wychowania nieźle i chamsko rozrabiało, to raczej
        wolałam, aby moje dzieci trzymały się z daleka. Oczywiście
        tłumaczyłam, że to dziecko nie jest samo winne, mówiłam o roli
        rodziców itp. Natomiast absolutnie rozumiałam, że moje dziecko
        czegoś w tym zachowaniu nie akceptuje i stroni od takiej osoby.
        • echtom Re: rasizm wsrod dzieci ? 06.07.09, 10:22
          > Żadne dziecko w klasie nie chciało usiąść z pewnym chłopcem z tzw
          marginesu, bo od niego zwyczajnie śmierdziało. Podobny przypadek
          pamiętam ze swojego dzieciństwa, gdzie chodziło o dziewczynkę, która
          w dodatku miała wszy.

          Otóż to. I jak się ma do tego kwestia tolerancji?
          • angazetka Re: rasizm wsrod dzieci ? 06.07.09, 10:29
            Czy w takim przypadku słowo "tolerancja" w ogóle byłoby użyte
            sensownie? Tolerancja wobec osoby, która się nie myje? Hm.
            • echtom Re: rasizm wsrod dzieci ? 06.07.09, 10:40
              Ale to dyskryminacja, że nikt nie chce usiąść koło dziecka, któremu
              rodzice nie stworzyli warunków do mycia.
              • angazetka Re: rasizm wsrod dzieci ? 06.07.09, 10:59
                A Ty, mając wybór, usiądziesz w autobusie koło żula, który mył się
                ostatnio dwa tygodnie wcześniej?
                • echtom Re: rasizm wsrod dzieci ? 06.07.09, 11:27
                  Oczywiście, że nie, ale w tym momencie bierze w łeb przekaz dla
                  dziecka, że wszyscy ludzie są równie wartościowi i zasługują na
                  szacunek. Inny kolor skóry, wyznanie, orientacja seksualna,
                  niepełnosprawność są ok, ale bezdomność i nędza już nie.
                  • angazetka Re: rasizm wsrod dzieci ? 06.07.09, 11:42
                    Nie chodzi o nędzę, tylko o to, że nikt nie lubi, gdy mu pod nosem
                    śmierdzi. Brutalna prawda.
                • cherry.coke Re: rasizm wsrod dzieci ? 06.07.09, 12:09
                  Raczej nie, ale dorosly zul jest brudny i smierdzacy na wylacznie wlasna
                  odpowiedzialnosc. Dziecko sie nie myje bo:
                  1. nie ma jak
                  2. rodzice tez sie nie myja i taka jest u nich norma
                  Moze nauczyciele moga mu stworzyc takie mozliwosci, a dzieciom mozna
                  wytlumaczyc, ze kolega nie ma w domu lazienki i musi myc sie w szkole?
    • nangaparbat3 Re: rasizm wsrod dzieci ? 06.07.09, 10:27
      Przeciez Ty sama masz skłonnosci do dyskryminowania (jasno to widac w Twoim
      poscie, piszesz wprost), wiec jakim cudem Twoje dzieci mialyby nie dyskryminowac?
      Co do "dobrych rodzin" - na forum "rozwod i co dalej" była ostatnio wymiana zdań
      o wyksztalconych, na stanowiskach, uroczych panach, ktorzy tłuką swoje zony.
      Najgorzej tym, ktorych mezowie sa do tego prawnikami.
      I tyle o "dobrych domach", naiwna kobieto.
    • broceliande Re: rasizm wsrod dzieci ? 06.07.09, 11:01
      W tym roku byliśmy we Francji i mały nawet trochę się bawił z
      kolorowymi dziećmi. Nic nie zauważył.
      Ma pięć lat.

      Kiedy przyszła do mnie prośba o wysłanie pieniędzy do Misji
      Medycznej, ze zdjęciami dzieci z Afryki, też nie widział różnicy.
      Nie widzi, że jego siostra cioteczna nie ma dłoni.
      Raz naprawdę się gapił. Na mężczyznę bez nóg, na wózku.
    • ira_07 Re: rasizm wsrod dzieci ? 06.07.09, 11:22
      Nie istnieje. Dzieci po prostu nie lubią jak się ktoś wyróżnia. Nieważne, czy to
      będzie czarny wśród białych, czy rudy wśród szatynów.
      • nangaparbat3 Re: rasizm wsrod dzieci ? 06.07.09, 11:33
        ira_07 napisała:

        > Dzieci po prostu nie lubią jak się ktoś wyróżnia. Nieważne, czy to będzie
        czarny wśród białych, czy rudy wśród szatynów.

        Takiego argumentu uzywaja wszyscy dorosli o rasistowskich pogladach.

        Z obserwacji dzieci wiem, ze dzieci same z siebie nie zauwazaja roznic. Widac
        dla nich jakies inne kategorie sa wazniejsze.
    • 4v rasizm? 06.07.09, 11:41
      jaki znowu rasizm? rasizm to ideologia, trzeba ją wymyślić lub przyswoić.

      dzieci mają co innego w sobie. skrajny konformizm. bo widzisz, to jest tak.
      człowiek dojrzewa społecznie. instynkt "stadny", z oczywistych względów jest
      silniejszy u dzieci. po to właśnie, by być podatnym na wychowanie. po to też, by
      np nie zgubić się gdzieś, tylko trzymać rodziców.

      ma to swoje ujemne strony. to co opisujesz, to jedna z nich. dzieci są
      bezczelnie szczere w osądach innych, a zarazem wszystko dopasowują do tego co
      widzą w swojej rodzinie. jak zauważają że ktoś jest "gorszy" (np mniej zamożny),
      lub po prostu inny (wzrost, kolor skóry i inne cechy psychofizyczne) to raczej
      nie darzy takiej osoby sympatią (delikatnie mówiąc).

      wszystko oczywiście zależy od wieku. w pewnym - te przeciwieństwa zaczynają
      ciekawić i przyciągać. tak więc uważaj.
    • dr_jakub_burski Re: rasizm wsrod dzieci ? 06.07.09, 12:33
      Widzę, że muszę was uświadomić. Dzięki mechanizmom ewolucji w człowieku
      ukształtowała się naturalna skłonność do rywalizacji. Człowiek jest tak
      skonstruowany (właściwie to większość ludzi), że musi mieć świadomość bycia
      lepszym od innych, w czymkolwiek. Dotyczy to również dzieci.

      Gdy spełnione zostają pewne uwarunkowania, ta skłonność odkłada się w formie
      dyskryminacji - w dowolnym aspekcie, od koloru skóry, włosów aż do statusu
      materialnego i typu noszonych majtek.

      Zjawisko dyskryminacji jest naturalnym efektem ludzkiej natury i dotyczy również
      dzieci. Możecie sobie gdzieś wsadzić lewicowe, poprawnie polityczne bajki, że
      wszyscy mogą żyć w zgodzie i pokoju.

      Zamiast selekcji kolegów dla dziecka, radzę uczyć i tłumaczyć mechanizmy
      rządzące światem. Wtedy syn wyrośnie na inteligentnego osobnika.
      • nangaparbat3 dottore 06.07.09, 12:43
        > Zamiast selekcji kolegów dla dziecka, radzę uczyć i tłumaczyć mechanizmy
        > rządzące światem. Wtedy syn wyrośnie na inteligentnego osobnika.

        Wychowuj własne dzieci na osobników.
        Ja swoje wychowałam na człowieka.
        • dr_jakub_burski Re: dottore 06.07.09, 13:16
          Ależ mądrze mi dogryzłaś.
          • nangaparbat3 Re: dottore 06.07.09, 13:39
            dr_jakub_burski napisał:

            > Ależ mądrze mi dogryzłaś.

            Dziękuję.
      • kropkacom Re: rasizm wsrod dzieci ? 06.07.09, 12:44
        > skonstruowany (właściwie to większość ludzi), że musi mieć świadomość bycia
        > lepszym od innych, w czymkolwiek.

        To ja chyba nie jestem człowiekiem bo nie mam takiej potrzeby. A przynajmniej
        nie ona rządzi moim życiem. I wolę te swoje "lewicowe, poprawnie polityczne
        bajki" niż prawicowe nacjonalizmy.
        • dr_jakub_burski Re: rasizm wsrod dzieci ? 06.07.09, 13:12
          Napisałem, że większość, nie wszyscy. Możesz żyć utopijnymi bajkami,
          rzeczywistość jak zwykle wszystko zweryfikuje.
          • kropkacom Re: rasizm wsrod dzieci ? 06.07.09, 13:14
            Jak na razie nie zweryfikowała a nastolatką już dawno nie jestem smile
            • echtom Re: rasizm wsrod dzieci ? 06.07.09, 13:16
              Ale nie odpowiedziałaś na moje wczorajsze pytanie. smile
              • kropkacom Re: rasizm wsrod dzieci ? 06.07.09, 13:24
                Odpowiedziałam ale chyba nie zauważyłaś. Stołówka szkolna to nie żuleria. Tak,
                zdarzało mi być wśród rożnych ludzi stety/niestety.
                • echtom Re: rasizm wsrod dzieci ? 06.07.09, 13:43
                  Odpowiedziałaś wymijająco. To oczywiste, że zdarza się nam być wśród
                  różnych ludzi, ale nie wszystkich równie chętnie sobie wybieramy.
                  Rozumiem, że powiedziałabyś swemu dziecku, by usiadło obok kolegi,
                  który brzydko pachnie, bo to na pewno bardzo fajny człowiek.
                  • kropkacom Re: rasizm wsrod dzieci ? 06.07.09, 13:49
                    Pisałaś że córki nie chcą chodzić do stołówki, tak? Wszystkie dzieci tam
                    śmierdzą? Ja rozumiem że jak kolega śmierdzi to dzieciak nie che być obok ale
                    mam wrażenie że tym dzieciom może i biednym reszta przypięła po prostu łatkę
                    śmierdzieli. Smutne.
                    • kropkacom Re: rasizm wsrod dzieci ? 06.07.09, 13:50
                      Oczywiście pamiętam że szkoła to układy i układziki. Że jest elita i motłoch.
                      Ale jako rodzic nie zamierzam akceptować wszystkiego bo to TYLKO dzieci i TYLKO
                      szkoła.
                    • echtom Re: rasizm wsrod dzieci ? 06.07.09, 13:57
                      Ta stołówka to epizod sprzed lat, ale przypomniał mi się w związku z
                      tematem wątku. Wydaje mi się po prostu, że nie trzeba się okopywać w
                      prawicowo-nacjonalistycznej twierdzy, by odczuwać jakiekolwiek
                      granice tolerancji. Kochać myślą, słowem i uczynkiem wszystkich
                      ludzi bez różnicy i wyboru potrafią tylko prawdziwi święci.
                      • kropkacom Re: rasizm wsrod dzieci ? 06.07.09, 14:02
                        Tu nie chodzi o kochanie ale o tolerancje i umiejętność życia obok tych rożnych
                        ludzi.

                        > prawicowo-nacjonalistycznej twierdzy

                        Ty mam wrażenie się już okopałaś. Bez urazy smile
                        • echtom Re: rasizm wsrod dzieci ? 06.07.09, 15:42
                          > Ty mam wrażenie się już okopałaś.

                          Złe wrażenie. Po prostu jestem bardziej szczera i mówię, co nie jest dla mnie problemem, a co jest nie do przejścia. "Inność" sama w sobie problemem dla mnie nie jest, wręcz przeciwnie, cenię różnorodność, problemem są co najwyżej niektóre jej odmiany.
                          A na czym niby ma polegać "umiejętność życia obok"? Nie biję i nie wyzywam tego żula, chętnie mu kupię bułkę czy obiad w barze, ale zaprosić na obiad do domu i przenocować niespecjalnie miałabym ochotę.
                          • kropkacom Re: rasizm wsrod dzieci ? 06.07.09, 18:00
                            > A na czym niby ma polegać "umiejętność życia obok"?

                            Chociażby na bezproblemowym zjedzeniu obiadu w stołówce szkolnej (przepraszam że
                            czepiam się tego przykładu).
                            • echtom Re: rasizm wsrod dzieci ? 06.07.09, 18:14
                              Chyba niepotrzebnie z tym przykładem wyjechałam, bo teraz wyszło na to, żem rasistka i nacjonalistka i tylko czekać, aż moje dziewczyny zaczną bezdomnych w altankach mordować. Ok, nie są święte i nie chciały być utożsamiane z dziećmi z "marginesu". I nie chodzi tu tylko o status materialny, bo ten przy doborze koleżanek nie odgrywał żadnej roli. Dodam na wszelki wypadek, że nigdy nie selekcjonowałam ich znajomych. Młoda w szóstej klasie podstawówki zakumplowała się z chłopcem z lekko patologicznej rodziny i do dziś utrzymuje z nim kontakt. Niedawno rozpoznał ją bezdomny, z którym pół roku temu podzieliła się zapiekanką (już "domny" i znalazł pracę). Jeszcze się zdziwisz, jak social worker zostanie wink
                              • kropkacom Re: rasizm wsrod dzieci ? 06.07.09, 18:23
                                Ja się tym nieszczęsnym przykładem posłużyłam bo dla mnie doskonale oddaje o co
                                chodzi w tolerancji. Nie musisz kochać, zapraszać nawet do domu ale bez zgrzytu
                                zjeść obiad w miejscu publicznym w szerszym różnym towarzystwie już tak.
            • dr_jakub_burski Re: rasizm wsrod dzieci ? 06.07.09, 13:18
              Na razie.
              I nie wiem po co dodawałaś wzmiankę o nastolatce?
              • kropkacom Re: rasizm wsrod dzieci ? 06.07.09, 13:21
                Żebyś zrozumiał że to i owo już przeżyłam a nie jak nastolatek mam ideały.
                • 4v Re: rasizm wsrod dzieci ? 06.07.09, 13:26
                  kropkacom napisała:

                  > Żebyś zrozumiał że to i owo już przeżyłam a nie jak nastolatek mam ideały.

                  Dzisiaj nastolatki nie mają ideałów. "carpe diem" święci tryumfy na nowo big_grin i z
                  tych nastolatków, po paru latach, robią się żule niesamowici (sam to obserwuję
                  od jakichś 5 lat). no ale może mieszkam w złej (szeroko pojętej, w skali
                  województwa) okolicy....


                • dr_jakub_burski Re: rasizm wsrod dzieci ? 06.07.09, 13:29
                  I tak nie wiesz co to świat.
                  • kropkacom Re: rasizm wsrod dzieci ? 06.07.09, 13:29
                    Phi... smile A to niby czemu?
      • majenkir dr_jakub_burski napisał: 06.07.09, 13:52
        Nie sposob sie z tym nie zgodzic. Nawet psy sa rasistami.... wink
    • smerfetka8801 Re: rasizm wsrod dzieci ? 06.07.09, 12:48
      rasizmu i dyskryminacji uczą dzieci tacy ludzie jak ty i od takich trezba separować
    • deodyma Re: rasizm wsrod dzieci ? 06.07.09, 14:02
      rasizm to jest wsrod doroslych, ale nie dzieci.
      jak rodzice glupi, to dziwne, zeby dzieci nie powielaly pod tym
      wzg\ledem ich durnowatych zachowan.
    • przylga Re: rasizm wsrod dzieci ? 06.07.09, 15:49
      Jak na ten przykład nie zadaję z tymi co jeżdżą BMW i nie zarabiają
      min, 4000 netto. Reszta to wiocha, fleje itp gady. Jestem lekarzem.
    • cegielka612 Re: rasizm wsrod dzieci ? 06.07.09, 21:20
      Moim zdaniem rasizm w sensie dyskryminacji ze względu na religię czy kolor skóry
      nie występuje u dzieci o ile ktoś ich tego nie nauczy. Natomiast status
      materialny rodziców ma o tyle znaczenie, że np. można się umówić na pizze czy do
      kina, albo wypad na basen - nie mówię tu oczywiście o 3-latkach - biedne rodziny
      na takie rzeczy nie stać. Często też dzieci z ubogich rodzin nie jeżdżą na
      wycieczki i nie korzystają z innych płatnych atrakcji szkolnych - więc o tyle
      dzieci zauważają inność. Na takich wycieczkach rozwijają się przyjaźnie. My jako
      dorośli też raczej przyjaźnimy się z ludźmi o podobnym statusie materialnym - no
      bo niby o czym ja mam rozmawiać z koleżanką, która żyje z odsetek, nie pracuje a
      jej problemem jest wybór kolejnego kraju na wycieczkę? Albo taką która ma 2
      opiekunki do dzieci plus panią sprzątająco-gotującą i też nie musi pracować, a
      biadoli jaka to jest zmęczona?
      Z tzw. patologią też się nie przyjaźnię, bo również tak jak z ludźmi bardzo
      zamożnymi nie mamy wspólnych tematów. Wolałabym żeby moje dziecko miało grupę
      rówieśniczą, których rodzice prezentują zbliżony do mojego pogląd na życie i
      zbliżony status materialny. Dlaczego? Bo jak ktoś napisał poglądy dzieci są do
      pewnego wieku kalką poglądów rodziców, a ja nie chce żeby moje dziecko w wieku
      11 lat paliło ukradkiem papierosy, uważało że nauka to strata czasu a kradzież
      to najlepszy sposób na wejście w posiadanie. Nie chce też patrzyć na to jak
      mojemu dziecku jest przykro bo nie ma butów za 600 zł a nas nie stać na wakacje
      na Dominikanie, czy szkołę językową w usa. Presja środowiska jest w końcu
      ogromna, jeśli moje dziecko byłoby jedne inne to pewnie starałoby się dopasować.
      • echtom Re: rasizm wsrod dzieci ? 06.07.09, 23:34
        > Wolałabym żeby moje dziecko miało grupę rówieśniczą, których rodzice prezentują zbliżony do mojego pogląd na życie i zbliżony status materialny

        Niby tak, ale nie warto przesadnie ingerować w przyjaźnie dzieci, bo po wczesnych eksperymentach z "egzotyką" w późniejszym wieku i tak zwycięża dobór naturalny. Parę lat temu sama miałam trochę ciężkich przejść, kiedy moje dzieci poznały środowisko nowobogackich, ale na szczęście szybko im przeszła fascynacja tym, jak super żyją inni i że na wszystko ich stać. Zaowocowało to nawet kreatywnymi wnioskami typu: "Nie sztuka fajnie się ubrać, kiedy ma się dużo kasy, sztuka fajnie się ubrać, kiedy ma się jej mało" i teraz przerabiają sobie z fantazją ciuchy z lumpeksów i wyprzedaży wink
    • franczii Re: rasizm wsrod dzieci ? 07.07.09, 08:05
      a ja u siebie, z racji tego, ze u nas jest mnostwo ludzi innych narodowosci w
      tym rodzin z malymi dziecmi, z perpektywy matki towarzyskiego 3latka zauwazylam,
      ze o ile mnie wcale nie przeszkadza, ze moj syn bawi sie z dzieckiem
      muzulmanskiej lub hinduskiej mamy, to niektorym z nich owszem, a przynajmniej
      tak to wyglada. nie wszystkie ale wiekszosc tych, ktore ja spotkalam w parku
      przywoluja dzieciaki, probuja przerwac zabawe i zabrac dzieci. czasami zdarzaja
      sie otwarci rodzice i reguja sympatia na zabawe mimo, ze nasze dzieci nie mowia
      tym samym jezykiem i my miedzy soba tez raczej nie pogadamy ale czuje sie ze nie
      maja zdnych uprzedzen i nie przekazuja ich dzieciom.
      • nangaparbat3 Re: rasizm wsrod dzieci ? 07.07.09, 08:32
        Moze maja przekonanie, ze nie nalezy zadawac sie z białasami.
        A moze, majac wczesniej jakies złe doswiadczenia, chcą uprzedzic Twój
        ewwentualny ruch, wola nie ryzykowac.
        • gryzelda71 Re: rasizm wsrod dzieci ? 07.07.09, 09:26
          Albo są rasistami.
        • franczii Re: rasizm wsrod dzieci ? 07.07.09, 09:41
          wiem, ze tak moze byc. Sama jestem tu 'obca' wiec mialam okazje sie spotkac,choc
          naprawde rzadko z roznymi uprzedzeniami i stereotypami na temat Polakow a
          zwlaszcza Polek zaliczanych do duzej kategorii 'kobieta z Europy Wschodniej' ,
          ktora w wiadomym celu przyjechala ale ktorej sie udalo upolowac meza Wlocha
          odbierajac tym samym mozliwosc zalozenia rodziny porzadnym miejscowym
          dziwczynom. ale to sie zdarza naprawde rzadko, ze 2 razy moze sie z czyms takim
          zetknelam i w dodatku ze strony osob niezbyt lubianych w ich wlasnym otoczeniu.
          dlatego kiedy jestem w parku z dziecmi to zawsze pierwsza sie usmiechne i
          przywitam lub jakos zasygnalizuje, ze mam wylacznie przyjazne zamiary. nie
          czuje urazy jesli mimo to dzieci zostana zabrane choc jest mi przykro, ale
          mojemu synowi nigdy nie mowie, ze tamci nie moga sie z nim bawic.
      • majenkir Re: rasizm wsrod dzieci ? 07.07.09, 14:01

        franczii napisała:
        > mnie wcale nie przeszkadza, ze moj syn bawi sie z dzieckiem
        > muzulmanskiej lub hinduskiej mamy,


        Mnie tez nie. W szkole u moich dzieci jest jeden muzulmanin, Ola
        byla z nim w jednej klasie w zeszlym roku. Z okazji Ramadanu dawal
        dzieciom jakies drobiazgi, bransoletki czy cos.... Ogolnie - mily
        dzieciak. Ale niedoczekanie jego, jakby za pare lat chcial sie
        umowic z moja cora wink.
        • franczii Re: rasizm wsrod dzieci ? 07.07.09, 14:43
          moj znajomy spotyka sie z Muzulmaka, ktora poznal u siebie w pracy. Nie maja
          szans na ulozenie sobie razem przyzlosci wlasnie ze wzgledu na jej rodzine. jego
          rodzice pewnie tez nie byliby zachyceni ale pewnie by sie pogodzili gdyby w
          koncu 35letni syn sie ustatkowal, zalozyl rodzine i byl szczesliwy. za to jej
          rodzina i jej samej przekonanie, ze nie moga razem sa nie do przeskoczenia.
          kilka razy sie juz rozstawali z rozsadku, zeby po jakims czasie znow do siebie
          wrocic. tragiczna milosc jak z melodramatu. ta dziewcyna jest rozwiedziona, ma
          syna z tamtego zwiazku, pracuje i nie wydaje sie zniewolona a jednak przesady
          kieruja jej zyciem.
    • lacitadelle pytanie 07.07.09, 15:05
      Spotkałam się jakiś czas temu z dziwną sytuacją, siedzieliśmy sobie w parku na
      trawce z synkiem 11miesięcznym, obok na kocu była rodzina z nieco mniejszym
      dzieckiem, para kolorowo-mieszana, dziecko takie pośrodku. No i mój młody
      podpełzał do nich regularnie, więc zagaduję, że on tak zawsze do dzieci ciągnie,
      a na to do mnie dziewczyna mówi takim tonem zupełnie zwyczajnym, że wg niej mój
      syn się gapi na jej faceta, bo pewnie nigdy czarnego człowieka nie widział...

      zgłupiałam totalnie, nie miałam pojęcia, co jej odpowiedzieć, bąknęłam coś, że
      raczej widział (tak mi się zdaje, szczerze mówiąc sama na to nie zwracam uwagi)
      i że ja obstawiam, że jednak ciągnie go do dziecka, no i jakoś próba nawiązanie
      kontaktu się rypła.

      Do tej pory nie wiem, co o tej sytuacji myśleć. Jak byście na moim miejscu
      zareagowały?
      • jasmina_tdi Re: pytanie 07.07.09, 17:20
        Wszyscy, którzy twierdzą, że wśród dzieci nie ma rasizmu
        (niekoniecznie prowokowanego zachowaniami dorosłych) lezeli chyba w
        śpiączce przez pierwszych 10 lat życia. Nie ma gorszych potworkow,
        niz male dzieci. I lepszych radarków, niz male dzieci. Schemat jest
        zachowan dosyć prosty, a przynajmniej ja to pamietam jeszcze z
        poczatkow szkolnej edukacji: dzieci z domow bogatszych trzymaly sie
        razem: mialy podobne zabawki, ktore powodowaly podobne dyskusje,
        byly bardziej douczone, podnosily rączkę, czasem dawały zrzynać z
        zeszytu. Dzieci sytuowane gorzej mialy mniej gadzetow, celowaly w
        niszczeniu mienia dzieci lepszych, nie odrabialy lekcji, wywolane do
        odpowiedzi na ogol milczaly. Jak sądzicie, ile trzeba czasu, aby
        towarzystwo podzielilo sie na grupki? Nikt nie pokazywal palcem, kto
        jest cacy, a kto be. Teraz to dziala juz chyba od piaskownicy:
        kilkulatek ma quada, wiec daje pojezdzic glownie tym, ktore maja o
        tym jako takie pojecie (czytaj: maja podobne zabawki), bo inaczej
        mamusia czy tatus zarąbią go zdalnie sterowną siekierką, jeśli
        wjedzie w krzaki, reszta grzebie w brudnym piasku, bo nie bardzo
        jest o czym gadać.
        • kropkacom Re: pytanie 07.07.09, 17:31
          > Teraz to dziala juz chyba od piaskownicy

          Nie widzę tego wśród naszych przedszkolaków. W szkole dzieci są już bardzo
          podatne na grupę i zazwyczaj całkowicie ukształtowane przez rodziców. Ileś lat
          indoktrynacji w rodzinie zaczyna działać i dawać efekty smile
          • echtom Re: pytanie 07.07.09, 17:42
            > W szkole dzieci są już bardzo
            > podatne na grupę i zazwyczaj całkowicie ukształtowane przez rodziców

            Trochę to niekonsekwentne. 10-latek ukształtowany tolerancyjnie przez rodziców spotyka w klasie samych rasistów i co?
    • leeloo2002 Re: rasizm wsrod dzieci ? 09.07.09, 00:23
      Z tym "rasizmem" to kluczowe znaczenie ma:
      a) zachowanie rodziców
      b) zachowanie grupy rówieśników
      A dziecko przyjmuje ich poglady jak swoje.
      Jeśli pytasz czy Twoje dzieco jest / będzie "rasistą" to odpowiedz brzmi TAK bo
      to tkwi w Tobie
    • camel_3d kiedys bylo lepiej.... 10.07.09, 09:10
      woskurde..tak si ezastanawiam...
      w podstawowce do mojej klasy chodzily dzieci z roznych klas spolecznych..byly
      biedne i bogate, dzieci robotnicze i inteligenckie... kurde..i nie mialo to
      najmniejszego znaczenia. Lubilo sie kogos bo go sie lubilo..a innej osoby sie
      nie lubilo bo nie.. i nie mialo to zwiazku ze tatusem spolecznym tylko z
      osobobowoscia konkretnego dziecka...


      • franczii Re: kiedys bylo lepiej.... 10.07.09, 09:27
        u mnie w podstawowce byly podzialy i to jakie, ale przede wszystkim grupa
        uprzywilejowana to byli faworyci wychowawczyni, potem motloch o roznym statusie
        materialnym i roznycm poziomie checi zdobywania wiedzy i daleko w tyle margines
        spisany na straty. naucyciele bardzo gruntowali ten podzial. w liceum juz tego
        nie bylo, nikt nie byl wyrzucony poza margines chyba ze sam chcial , grupy byly
        ale nie hermtycnie zamkniete
        • echtom Re: kiedys bylo lepiej.... 10.07.09, 09:50
          W której grupie byłaś Ty?
          • franczii Re: kiedys bylo lepiej.... 10.07.09, 10:58
            ja bylam w motlochusmile takie ni to ni siosmile ani prymuska olimpijka, ani sasiadka
            pani wychowawczyni, ani corka kolezanki, rodzice zupelnie niewplywowi i na
            dodatek zupelnie pozbawiona uroku osobistego czyt. umiejetnosci przypodobania
            sie pani
            • echtom Re: kiedys bylo lepiej.... 10.07.09, 11:24
              A przyjaźniłaś się z "marginesem"?
              • franczii Re: kiedys bylo lepiej.... 10.07.09, 12:09
                nie, przyznaje sie bez bicia, ze bylam zbyt tchorzliwa na to
      • majenkir Re: kiedys bylo lepiej.... 10.07.09, 13:51
        Lepiej? no nie wiem... Moj tato byl jedynym rodzicem w klasie z
        wyzszym wyksztalceniem, u mnie w domu byly ksiazki i muzyka
        klasyczna, a ja bardzo sie tego wszystkiego wstydzilam big_grin. Poza tym,
        nie mialam, jak inne dziewczyny w podstawowce, trwalej ani chlopaka,
        ani paczki papierosow w kieszeni, wiec bylam totalnym loserem....
        Ciesze sie, ze moje dzieci sa miedzy "swoimi" i nie beda "rownac w
        dol".
    • triss_merigold6 Re: rasizm wsrod dzieci ? 10.07.09, 10:04
      Wrodzonego rasizmu w ideologicznym tego słowa znaczeniu nie ma,
      istnieje za to skłonność do otaczania się ludźmi w jakiś sposób
      podobnymi sobie. A dzieci częściowo powielają wzorce rodziców.
      Jeśli nie mam znajomych wśród mieszkanców lokali socjalnych ani
      właścicieli nowych willi w Konstancinie to mało prawdopodobne aby
      mój przedszkolak miał takie towarzystwo. Przynajmniej na etapie
      przedszkola. Na selekcję towarzystwa dziecka będę miała wpływ do
      wczesnej podstawówki, potem szczerze wątpię.
    • agat-ka33 Re: rasizm wsrod dzieci ? 10.07.09, 11:04
      Istnieje taki rasizm pod wzgledem pochodzenia - przewaznie jak
      jestes z wioski to jestes gorsze. Ale to doroslych tez dotyczy.
      Zadnej solidarnosci w tym kraju.sad
Inne wątki na temat:
Pełna wersja