kto miał rację?

06.07.09, 22:47
mam młodą kuzynkę(15 lat), która mieszka razem z babcią i swoim ojcem.
ojciec(brat mojego taty)-szkoda gadać, były alkoholik, nie ma żadnej stałej
pracy tylko jakieś dorywcze zajęcia, od iluś lat nie ma praw wychowawczych do
młodej. babcia ma już 73 lata i jakoś się trzyma, chociaż wiek robi swoje i
coraz trudniej jej zajmować się domem.ostatnio miała zabieg na oczy i
generalnie parę dni po zabiegu miała się oszczędzać i nie brać za żadne domowe
obowiązki.no i tu się rozpętała awantura... nikomu nie chciało się odtykać
kibla, więc babcia zabrała się za to sama, no i wiadomo-zaczęła się źle
czuć... mój ojciec jak się o tym dowiedział, zadzwonił do nich i op*erdolił
młodą, tak że aż się popłakała. w sumie szkoda mi młodej, bo ma 15 lat i
wiadomo jest trochę bardziej obciążona obowiązkami od swoich koleżanek. no bo
wiadomo- 15-latka najchętniej siedzi przed komputerem, albo biega gdzieś z
koleżankami, ma szkołę,a zmywanie, robienie zakupów, to pewnie ostatnia
rzecz, o której myśli. nie wiem kto ma rację, bo moim zdaniem młodej oberwało
się niesłusznie,a jej 40-letni tatuś-pasożyt nie oberwał w ogóle, chociaż
chyba bardziej zasłużył. kto miał rację?
    • 4v Re: kto miał rację? 06.07.09, 22:52
      jeśli dziewczę mieszka z ojcem-alkoholikiem i babcią, to, zapewniam Cię, ma, lub
      będzie mieć znacznie gorsze problemy niż ten jednostkowy, nic nie znaczący....

      aż się boję wyobrażać sobie jakiekolwiek scenariusze przyszłości tej biednej
      dziewczyny.

      sorry, że offtop. i że nie pomogłem.
      • nolus Re: kto miał rację? 06.07.09, 23:00
        4v napisał:


        > aż się boję wyobrażać sobie jakiekolwiek scenariusze przyszłości tej biednej
        > dziewczyny.
        >
        > sorry, że offtop. i że nie pomogłem.
        >

        ja też się boję wyobrażać- mając ojca pasożyta oraz matkę alkoholiczkę i
        złodziejkę po 2 aborcjach( genialny miks), która poszła w długą parę lat temu,
        ciężko widzę jej przyszłość. na razie jest średnia, nie ma z nią żadnych
        większych problemów wychowawczych, uczy się jako tako(po prostu średniak), ale
        nigdy nie wiadomo czy charakterek mamusi/tatusia się kiedyś nie odezwie...
        • majenkir Re: kto miał rację? 06.07.09, 23:03
          nolus napisała:
          > po 2 aborcjach

          No to dzieki Bogu, bo biedna babcia musialaby jeszcze dzieciaki
          dogladac...
          • nolus Re: kto miał rację? 06.07.09, 23:04
            majenkir napisała:

            > nolus napisała:
            > > po 2 aborcjach
            >
            > No to dzieki Bogu, bo biedna babcia musialaby jeszcze dzieciaki
            > dogladac...

            całkiem prawdopodobne, że miałaby wtedy domowe przedszkole...
            • mamamira Re: kto miał rację? 06.07.09, 23:49
              Szkoda dziewczyny,płaci za cudze błędy to ojciec powinien dostać opi....l
            • echtom Nolus, a kto jest opiekunem prawnym tej dziewczyny 07.07.09, 18:23
              skoro mama poszła w długą, a tata jest pozbawiony praw rodzicielskich?
          • alesio23 Re: kto miał rację? 07.07.09, 08:33
            Faktycznie to, że matka jest po 2 aborcjach to skandal...
        • czar_bajry Re: kto miał rację? 07.07.09, 00:15
          te dwie aborcje przekreślają wszystko
          alkoholizm i złodziejstwo to przy nich mały pikuśtongue_out
          Tylko co to ma do rzeczy w opisanej sytuacji?
          Opieprz powinien dostać tatuś a nie nastolatka, tej pewnie nawet nie przyszło do
          głowy że babcia nie może wykonywać pewnych prac, nawet jeśli wcześniej o tym
          słyszała to i tak dla niej czysta abstrakcja.
          Ale babcia dorosła kobieta to powinna stosować się do zaleceń lekarzy a nie
          łapać za robotę, w końcu ktoś ten kibel by odetkał jak wiadomo jest wręcz
          niezbędny w życiutongue_out
          • balbinka01 Re: kto miał rację? 07.07.09, 08:48
            nie przesadzajmy - 15latka to już duża nastolatka, która powinna mieć
            swoje obowiązki w domu... Poza tym za babcię odpowiedzialni sa wszyscy -
            zarówno syn alkoholik jak i jego brat... też powinien się włączyć w
            opiekę nad starszą kobietą. ja z siotrą chodziłyśmy do dziadków w
            czasach podstawówki - sprzątałyśmym, robiłyśmy zakupy itd... nie
            wspominam tego, jako coś, co odebrało mi młodośćwink))) Sytuacja bardzo
            cieżka, ale z drugiej strony - ojca dziewczyny pewnie nie da się
            już "nawrócić", dziewczynę tak.. więc może nie opie...jej sie
            należał, ale zwrócenie uwagi, ze nie pomogła starszej babci i owszem...
            Czasem tak to jest, ze inni musza pomóc w wychowaniu, skoro rodzice
            sobie nie radzą. uważam więc, że twój ojciec w sumie dobrze zrobił,
            aczkolwiek pewnie zbyt ostro... Z bratem pewnie nie raz gadał... i nie
            raz jeszcze pogada.....
          • sir.vimes racja 07.07.09, 09:30
            > Ale babcia dorosła kobieta to powinna stosować się do zaleceń lekarzy a nie
            > łapać za robotę,

            też prawda. Nie rozumiem takiego udowadniania, ze się może i zrobi, i że
            koniecznie natychmiast. Babcia gdyby była rozsądna nie brałaby się za to.
    • sir.vimes ty masz rację 07.07.09, 09:29
      ojciec nierób powinien ten kibel przetkać i tyle. Ani babcia ani dziewczynka nie
      powinna się tego tykać.
    • driadea Re: kto miał rację? 07.07.09, 09:41
      I pomyśleć, że jak ja miałam 15 lat (a to wcale nie było aż tak dawno temu,
      naprawdę...), to prowadzenie domu było czymś tak normalnym i oczywistym, że nie
      było w ogóle tematu.
      Ale dzisiejsze dzieci są jakieś zniedołężniałe życiowo, teraz piętnastolatka
      nawet ziemniaka obrać nie potrafi, kibla nie umyje i jeszcze się porycvzy, że
      babci nie pomogła.
      Ech.
      • azile.oli Re: kto miał rację? 07.07.09, 10:00
        Dajcie spokój. Moim zdaniem rację ma założycielka wątku. opierdziel
        powinien dostać tatuś, bo nie dość, że chla, to jeszcze nic nie
        robi, za to najpewniej najwięcej syfi. oczywiście , że 15- latka
        może przejąć pewne obowiązki domowe, ale przwede wszystkim jej
        obowiazkiem jesyt się uczyć, bo raczej nie ma co liczyć na rodziców.
        dziewczyna powinna wyprać swoje ciuchy, pozmywać po sobie , ale po
        tatusiu to już przesada. Warto by było, aby zapytała babci , czy
        jej w czymś nie pomóc i zrobić to w miarę możliwości, ale jeśli
        problem dotyka babci. Jak ta chce sprzątać syf po synalku mimo
        choroby, to trudno.
        I do driadea - jak ja miałam 15 lat, to prowadzeniem domu zajmowałam
        się w wakacje, a w czasie roku szkolnego się uczyłam. Niby dlaczego
        ciężar prowadzenia domu ma spadać na 15- latkę?
        I bez przesady, że dzieci zniedołężniałe życiowo. Moja 15- latka
        kibel umyje i nawet okna, ziemniaki też obierze, ale to nie znaczy,
        że ma nagle w tym wieku zachowywać się jak dorosła kobieta.
        • driadea Re: kto miał rację? 07.07.09, 10:05
          I do driadea - jak ja miałam 15 lat, to prowadzeniem domu zajmowałam
          > się w wakacje, a w czasie roku szkolnego się uczyłam.

          Fajnie. I to oznacz, że tak ma być wszędzie?

          > Niby dlaczego
          > ciężar prowadzenia domu ma spadać na 15- latkę?

          A dlaczego nie? Lepiej chyba na zdrową, w pełni sił 15-latkę, niż chorą, świeżo
          operowaną 73-latkę.
          Poza tym, nie oszukujmy się, nie chodzi o prowadzenie domu, tylko zrobienie
          prania (czyli nic ponad wrzucenie brudów do pralki i wsypanie proszku - straszne
          obciążenie, doprawdy!), umycie naczyń czy kibla. Och, rzeczywiście, masakra...
          • sir.vimes gdyby mieszkały we dwie to tak 07.07.09, 12:31
            ale nie mieszkają więc nie ma o czym tu dywagować.

            > A dlaczego nie? Lepiej chyba na zdrową, w pełni sił 15-latkę, niż chorą, świeżo
            > operowaną 73-latkę.

            I nie chodziło o mycie kibla tylko przepchanie - troszkę inna sprawa jednak.
      • echtom Re: kto miał rację? 07.07.09, 10:35
        To nie tak - ta 15-latka nie mieszka tylko z babcią, w domu jest
        jeszcze zdrowy, niepracujący 40-latek i w tej sytuacji jego należy
        rozliczać z odpowiedzialności za rodzinę, nie dziecko.
        • driadea Re: kto miał rację? 07.07.09, 11:02
          > To nie tak - ta 15-latka nie mieszka tylko z babcią, w domu jest
          > jeszcze zdrowy, niepracujący 40-latek

          Tak? Sądziłam, to chodzi o alkoholika nieroba.

          > w tej sytuacji jego należy
          > rozliczać z odpowiedzialności za rodzinę, nie dziecko.

          Rozliczać tak, pewnie. Ale żeby taka dziewucha sama kibla nie odetkała, tylko
          schorowanej babci na to "pozwoliła", to jednak przegięcie. Niezależnie od tego,
          czy jakiś ojciec gdzieś tam jest, czy nie i że to on powinien się tym zająć. Się
          nie zajął, tak bywa.
          • echtom Re: kto miał rację? 07.07.09, 11:49
            > Tak? Sądziłam, to chodzi o alkoholika nieroba.

            Ach, zapomniałam, że alkoholik to przecież chory i 15-letnia córka
            powinna się jeszcze nim opiekować.

            > Się nie zajął, tak bywa.

            Fajnie, że go usprawiedliwiasz i zwalasz całą winę na "dziewuchę".
            Znaczy w Twoim świecie "dziewuchy" są do roboty, a facetowi
            wystarczy być?
            • driadea Re: kto miał rację? 07.07.09, 12:21
              Alkoholizm to choroba, tak. Ale nie usprawiedliwiam tego typa - wszyscy są
              siebie warci.
              Nie, dziewuchy nie są do roboty, ale czasem warto ruszyć dupę, by pomóc babci,
              zamiast wykręcać się tym, że w domu jest facet. I tylko o to mi chodzi.
              • sir.vimes Re: kto miał rację? 07.07.09, 12:34
                > Nie, dziewuchy nie są do roboty, ale czasem warto ruszyć dupę, by pomóc babci,
                > zamiast wykręcać się tym, że w domu jest facet.

                Chrzanisz. To nie jest obowiązek dzieciaka tylko dorosłego. Babcia się wyrywać
                do tego nie powinna a chłop sam z siebie powinien zrobić, bez proszenia itp.
                Dziwne, że się ze wstydu nie spalił.

                Mieć w domu chorą matkę i dzieciaka - nie pracować, nie pomóc, najprostszych
                rzeczy w domu nie zrobić. Wstyd do sześcianu.
                • driadea Re: kto miał rację? 07.07.09, 12:39
                  Dziewczyno, przeczytaj raz jeszcze to, co napisałam, to może dostrzeżesz, że ja
                  wcale nie twierdzę, że to dziecko ma obowiązek przetykać kible, tylko, że pomóc
                  chorej babci to żaden wstyd.
                  Nawet, jak w domu jest jeden leń śmierdzący, to nie oznacza (a może jednak
                  oznacza, co?), że należy iść w jego ślady. W dodatku w imię, ekhm, zasad (?)
                  • sir.vimes Re: kto miał rację? 07.07.09, 12:48
                    Dziewczyno, przeczytaj jeszcze raz, co napisałam. Nie uważam, ze młódka powinna
                    leżeć, pachnieć i wcierać balsamy jak dzień długi. Tylko, że ochrzaniać
                    dzieciaka za NIEPRZETKANIE KIBLA gdy w domu jest zdrowy chłop to przesada.
          • sir.vimes Re: kto miał rację? 07.07.09, 12:32
            Się nie zajęła, tak bywa. To już się w głowie nie mieści, tak?

            Ale żeby taka dziewucha sama kibla nie odetkała, tylko
            > schorowanej babci na to "pozwoliła", to jednak przegięcie. Niezależnie od tego,
            > czy jakiś ojciec gdzieś tam jest, czy nie i że to on powinien się tym zająć. Si
            > ę
            > nie zajął, tak bywa.
            • driadea Re: kto miał rację? 07.07.09, 12:34
              Się mieści się. Tylko nie wiem, co tak najeżdżacie na tatusia nieroba, a na
              dziewczynę nieroba już nie. Co więcej, użalata się nad nią. Takie ma wzorce.
              Mnie to nie dziwi. A nawet mam to gdzieś smile
              • sir.vimes Re: kto miał rację? 07.07.09, 12:37
                A czemu mam najeżdżać na dziewczynę , która nie dość, ze sama z babcią nie
                mieszka to i jej ojciec ma więcej czasu niż przeciętni ojcowie;P? A jakoś
                pracujący cieżko zawodowo rodzice raczej nie spychają na dzieci dorosłych
                obowiązków dla kaprysu.

                Co innego - pomóc w domu, coś ugotować, upiec, pomóc babci w obsłudze (ubrać,
                przebrać, pomóc przy myciu itp ) a co innego robić wszystko bo tata musi chlać i
                ani na pracę, ani na dom nie ma czasu.
              • azile.oli Re: kto miał rację? 07.07.09, 12:42
                A niby dlaczego dziewczyna nierób ? Bo kibla nie przetkała ? To nie
                jest zajęcie dla nastolatki i tyle. A babcia mogła synusia ochoczo
                nie wyręczać.
              • echtom Re: kto miał rację? 07.07.09, 12:55
                > Co więcej, użalata się nad nią.

                Tak, użalam się nad 15-latką, która wychowuje się w patologii, bez
                matki, bez żadnego wsparcia ze strony rodziny i jeszcze obrywa za
                to, że starzy dali doopy.
                • driadea Re: kto miał rację? 07.07.09, 13:07
                  To bardzo szlachetne, ale weź poprawkę na to, że pomiędzy obowiązkiem a zwykłą
                  przyzwoitością jest różnica - obowiązku przetykania kibla to dziewczę, owszem,
                  nie ma, ale z czystej przyzwoitości, niezależnie od sytuacji
                  życiowej/domowej/lokalowej, wartałoby babci pomóc, przetykając ten kibel (w
                  końcu sama też pewnie do niego sra, nie oszukujmy się).
                  Ja wiem, że teraz mi powiesz, że takie samo poczucie przyzwoitości powinien mieć
                  ten fagas. No powinien. Tyle, że jak on nie ma, to jest zły. A jak tego samego
                  poczucia nie ma ta dziewczyna, to jest biedna, bo żyje w patologii.
                  • echtom Re: kto miał rację? 07.07.09, 13:28
                    > Tyle, że jak on nie ma, to jest zły. A jak tego samego
                    > poczucia nie ma ta dziewczyna, to jest biedna, bo żyje w patologii.

                    Bardzo dobrze to ujęłaś. O d p o w i e d z i a l n o ś ć spoczywa
                    na dorosłych. Dzieci mają tylko pomagać.
                    • driadea Re: kto miał rację? 07.07.09, 14:16
                      > Dzieci mają tylko pomagać.

                      No właśnie. Na przykład wyręczając schorowaną babcię...
                      • echtom Re: kto miał rację? 07.07.09, 17:35
                        > Na przykład wyręczając schorowaną babcię...

                        Schorowaną babcię, nie 40-letniego byka. Chyba miałaś trudne dzieciństwo, że tak się wyżywasz na 15-latce. Po co ma mieć lepiej, no nie? Albo po prostu dobrze się bawisz, trollując "zdaniem odrębnym" w sprawie tak oczywistej.
                        • driadea Re: kto miał rację? 07.07.09, 18:22
                          No pewnie, jak ktoś ma inne zdanie, niż ty (czyli inne niż jedyne słuszne,
                          nieprawdaż>wink, to musiał mieć albo trudne dzieciństwo albo być trollem.
                          Dzieciństwo miałam wspaniałe, życie dorosłe (jak dotąd) również. I nie trolluję.
                          I też nie wyżywam się na nikim, a już na pewno nie na tym dzieciaku. Po prostu
                          widzę to inaczej niż ty. Po prostu. No, ale nie każdy potrafi popatrzeć na coś z
                          różnych perspektyw...
                          I daj już spokój, teraz, zanim zaczniesz szperać w mojej głowie w poszukiwaniu
                          potwierdzenia twojej diagnozy. Nie warto.
                          Pozdrawiam.
                          • echtom Re: kto miał rację? 07.07.09, 18:27
                            To nie jest m o j e zdanie, tylko takie wspólne w tym wątku. Zdroworozsądkowe i chyba zgodne z prawem. Pokaż mi ustawę, która nakłada na nieletniego obowiązek opieki nad osobami pełnoletnimi.
                            • driadea Re: kto miał rację? 07.07.09, 18:33
                              Rany, kobieto, a pokaż, gdzie ja powiedziałam, że to dziecko ma obowiązek
                              opiekowania się kimkolwiek?
                              Nigdzie. A nawet napisałam, że tego obowiązku nie ma. No.
                              Pozdrawiam.
                              • echtom Re: kto miał rację? 07.07.09, 18:40
                                Dziękuję za pozdrowienia smile Czegoś nie rozumiem - czyli została zasadnie opr... za niedopełnienie obowiązku, którego nie miała?
                                • driadea Re: kto miał rację? 07.07.09, 18:49
                                  Rzeczywiście nie rozumiesz.
            • ciociacesia znam ja ci te babcie 07.07.09, 12:36
              co wystarczy sekunda nieuwagi i juz zmywa talerze i podłogi, bo brudne
              zostawiłaś, a potem umierajaca. oczy miec trzeba dookoła głowy i reagowac z
              szybkoscia kobry
              • karro80 Re: znam ja ci te babcie 07.07.09, 12:59
                O to, to, to. Ja znam dwie takiebig_grin - ale one poza kontrolą bo same
                mieszkają.

    • 18_lipcowa1 Re: kto miał rację? 07.07.09, 09:53
      obojgu sie nalezalo, moze pijakowi bardziej, bo ta 15 latka to sie
      chociaz UCZYC POWINNA
      • mal_art Re: kto miał rację? 07.07.09, 10:39
        Są wakacje, czego niby ma się uczyć???
        Moim zdaniem 15-latka spokojnie mogłaby sobie poradzić z odciążeniem babci w
        kwestii zakupów, przygotowania posiłku, posprzątania - i jeszcze zostałoby jej
        sporo czasu na latanie z koleżankami. Zatkanym kiblem powinien zająć się tatuś,
        bo to raczej nie dla nastolatki robota. Opieprz należał się całej trójce.
        • 18_lipcowa1 Re: kto miał rację? 07.07.09, 18:28
          mal_art napisał:

          > Są wakacje, czego niby ma się uczyć???

          a fakt, nie zauwazylam wink
          no ale tak ogolnie nawet w ciagu roku to powinna sie uczyc natomiast
          stary nic nie robi
    • angazetka Re: kto miał rację? 07.07.09, 10:25
      Opierdziel, oczywiście, przede wszystkim nalezał się ojcu
      dziewczyny. Nie tylko za kibel, ale za całe życie. Mówiąc szczerze,
      opierdzielić mozna także babcię, która chyba wiedziała, że jej nie
      wolno takich rzeczy robić, a jednak robiła. Chcącemu nie dzieje się
      krzywda podobno. Opierdzilić dziewczynę też można, aczkolwiek myślę,
      że jej życie i tak w kość dało. Odtykanie zapchanego kibla nie
      uważam za stosowną robotę dla 15-latki.
    • moofka Re: kto miał rację? 07.07.09, 10:26
      wszyscy siebie warci
    • malina-pl Re: kto miał rację? 07.07.09, 11:59
      Generalnie Ty masz rację, a co z resztą rodziny? Skoro babcia była po zabiegu i wiadomo było że nie moze się przemęczać, a na syna alkoholika nie może liczyc, to nie mozna było zorganizować jakiejś pomocy? Tylko jak coś się stało to Twój ojciec zadzwonił i op... dziewczynę, a nie mógł przyjechać i sam odetkać kibel?
      • sir.vimes o, tez dobre pytanie 07.07.09, 12:38
        Tylko jak coś się stało to Twój
        > ojciec zadzwonił i op... dziewczynę, a nie mógł przyjechać i sam odetkać kibel
      • nenia1 Re: kto miał rację? 07.07.09, 13:28
        malina-pl napisała:

        >Tylko jak coś się stało to Twój
        > ojciec zadzwonił i op... dziewczynę, a nie mógł przyjechać i sam odetkać kibel
        > ?

        No cóż, o wiele łatwiej i prościej, do tego bezpieczniej jest opieprzyć 15-latkę, która się rozbeczy, niż samemu organizować
        opiekę nad babcią czy opieprzać alkoholika.
        A noż widelec alkoholik się odszczeknie, jakaś agresja mu się uleje, a z 15-latką pójdzie o wiele łatwiej.
        Pomoc babci też wymaga wysiłku i czasu, chocby sam dojazd,
        to o wiele więcej niż opieprzanie przez telefon młodej dziewczyny.
        Przecież i tak nikt w jej obronie nie wystąpi, bo praktycznie nie ma ani ojca, ani matki, to sobie można na niej bezpiecznie poużywać, załamać ręce nad dzisiejszą młodzieżą, pokiwać głową nad jej charakterkiem po tatusiu i mamusi, i dodatkowo poczuć się jak bohater, który walczy w słusznej sprawie i broni zdrowia starej babci.
        • echtom Re: kto miał rację? 07.07.09, 13:32
          Dokładnie. Najlepiej byłoby, żeby dziewczyna jak najszybciej
          wyprowadziła się z tego syfu, a opiekę nad babcią przejął drugi
          kochający syn.
    • lisbeth25 Re: kto miał rację? 07.07.09, 12:56
      Twój ojciec jest patriarchalnie rąbnięty.
    • pade Re: kto miał rację? 07.07.09, 13:41
      Sorry autorko ale to Twój tatuś jest nieźle szurnięty. Alkoholika
      powinien już dawno z domu babci wyrzucić skoro dochodów nie ma i do
      gospodarstwa się nie dokłada, to raz. A dwa, przecież ta babcia to
      jego matka, czemu sam jej nie pomoże?
      Ja się nie dziwię dziewczynie, ze kibla nie przetkała, sama bym tego
      też nie zrobiła. MYję co drugi dzień, ale nie przetkam, o niesmile
    • mamand Re: kto miał rację? 07.07.09, 14:03
      wiesz, ja po takim telefonie od dobrego wujka pewnie spakowałabym
      tobołek i przeprowadziła się do domu dziecka sad

      mógłby się wujek trochę bardziej postarać - wywalić brata pijaka,
      albo zabrać mamę do siebie, no ale to wymaga większego wysiłku niż
      telefon do młodej indifferent
      • nolus Re: kto miał rację? 07.07.09, 14:59
        ojciec zawoził babcię na zabiegi( w sumie 2) i konsultacje, także nie było tak
        że nic nie robił.
        z moim wujkiem nie rozmawia w ogóle, bo od jakiegoś roku są w konflikcie i
        omijają się szerokim łukiem(poszło o to nieróbstwo właśnie).ojciec wiele razy
        próbował przekonać babcię, żeby wreszcie pozbyła się faceta z domu.
        moim zdaniem młoda nie jest winna w ogóle, to jej ojciec powinien się tym zająć,
        tym bardziej, że faktycznie nic nie robi, a zostawia największy burdel w domu. a
        babcia swoją drogą - nawet jak wie, że nie może czegoś robić,to i tak zabiera
        się za robotę uncertain
        • verdana Re: kto miał rację? 07.07.09, 15:11
          No tak - oczywiscie 15-latka jest winna. Nie tylko nie przetkala
          kibla, ale nie dopilnowała babci, nie obeszla o swicie calego
          mieszkania, zeby przewidziec wszystkie zagrożenia, ktore moga grozic
          babci po operacji (babcia mogla przeciez zacząć pastowac, albo mys
          okna, bo brudne...0. Słowem - dziewczyna nie dość, ze leń, ale
          nieodpowiedzilna, nie pilnuje starech schorowanej babki, nie pilnuje
          chorego ojca. Moze jeszcze na spacer wyszla i nie zauwazyła, ze
          babcia sie męczy.
          Na serio - jesli dziewczyna byla w domu, widziała , ze babcia
          przetyka kibel, jesli wiedziała, ze babci tego nie wolno, jesli
          babcia była sklonna dopuscic ją do tej pracy, jesli dziewczyna
          UMIAŁA sama przetkać kibel (ja nie umiem) - to nalezy jej się
          ochrzan. Ale podejrzewam,z e babcia nie robila tego demonstracyjnie
          i na oczach wnuczki, ze nawet nie poprosila o pomoc - tylko uznaje
          się, ze dziewczyna ma prowadzić dom, jako jedyna odpowiedzialna.
        • stinefraexeter Re: kto miał rację? 07.07.09, 15:28
          Nie obraź się, ale twój ojciec trochę siebie usprawiedliwia.
          Wszyscy wiedzą, jaki ten facet jest. Usprawiedliwiać go nie mam zamiaru, bo na
          to nie zasługuje, ale, kurczę, nie możecie spodziewać się po takim człowieku
          kompleksowej opieki nad babcią. Takie podejście świadczy albo o waszej naiwności
          albo o lenistwie, do któego nie chcecie się przyznać. Pewnie, że to on powinien
          przepchać ten kibel, podobnie jak powinien zrobić wiele innych rzeczy, ale jest
          alkoholikiem pozbawionym praw do dziecka (jak zrozumiałam) i wszyscy wokół
          doskonale o tym wiedzą.

          Zasłaniasz swojego ojca tym, że woził babcię do lekarza. To się chwali, ale w
          danej sytuacji to nie wystarcza, chyba musicie to widzieć! Starsza niedołężna
          kobieta, dorastająca dziewczyna i alkoholik - jak mogło przyjść wam do głowy, że
          w takiej sytuacji babcia będzie miała zapewnioną opiekę??

          Odpowiadając na twoje pytanie: zgadzam się z tobą, że najmniej winna jest
          dziewczyna, chociaż mogła zrobić więcej (jeśli wiedziała o poczynaniach babci):
          pomóc jej, próbować powstrzymać, zadzwonić do twojego taty z prośbą o pomoc....
          Natomiast zdecydowanie winą za całą sytuację nie można obarczać tylko tego
          nieudanego wuja. Nie wiem, czy mieszkasz na tyle blisko, by móc babci pomagać,
          więc powiem ogólnie, że "wasza rodzina" również jest współwinna.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja