Strój na obrone. Prezent dla promotora

09.07.09, 18:34
No i udalo mi sie napisać prace, za tydzien w pt mam obrone.
Mam dwie opcje ubioru. Pierwszy to beżowy garnitur w cieniutkie
paseczki czarne- troche schudla w udach i spodnie wisza odrobine,
wiec generalnie odpada. Mam odlozony zestaw w orsay , spodnica
koloru czanego w cieniutkie pionowe paseczki biale, o kroju
ołówkowym, dopasowana rozm. 36 czyli normalny 38.u gory ma cieniutki
paseczek czarny, do tego biala bluzka wpuszczana do srodka. Calosc
nawet niezle sie prezentuje, zważywszy ze piewrszy raz mialam na
sobie taka spodnice.Do tego buty? mam dylemat, przyjaciolka mowi ze
moga byc bezowe bo bedzie kontrast, ja sklaniam sie ku czarnym. Czy
wypada buty miec z odkrytymi palcami i rajstopy.? dzieki za rady.
ps-z dziewczynami chcemy kupic w prezencie flaszke whisky, dla
promotora wypada , oprocz kwiatow?
    • paszczakowna1 Re: Strój na obrone. Prezent dla promotora 09.07.09, 18:49
      Buty wypada, whisky nie. Żadnych butelek ani innych paczek żywnościowych.
    • driadea Re: Strój na obrone. Prezent dla promotora 09.07.09, 18:59
      A co za różnica, jaki to rozmiar, przepraszam?
      Beżowe buty? W mordę jeża... Peep toe ostatecznie, wszak nie masz być
      kwintesencją elegancji, a po prostu nie zalatywać burakiem.
      Co do prezentu - nie mam pojęcia.
    • wieczna-gosia Re: Strój na obrone. Prezent dla promotora 09.07.09, 19:01
      zalezy jakiego sie ma promotora- ale generalnie ta whisky to juz mu do pokoju.
      No i naprawde powinien byc rowniacha smile
      • jklk Re: Strój na obrone. Prezent dla promotora 09.07.09, 19:05
        Co do flaszki - moim zdaniem nie wypada.
        Co do butów - to się nie znam.
        • patssi Re: Strój na obrone. Prezent dla promotora 09.07.09, 19:18
          Byłam w czarnej sukience za kolana,z tyłu wiązana,cienkie
          ramiączka.Pod spodem miałam białą,cienką koszulkę na krótki - było
          chyba ze 35 st.w cieniu.Buty szpilki,małe,srebrne,bez palców.
          Jack Daniels 1.0 litr smile,ukryty w koszyczku owoców big_grin
          • somebody1234 Re: Strój na obrone. Prezent dla promotora 09.07.09, 20:33
            JA byłam w czarnej dopasowanej spódnicy i błękitnej bluzce a'la koszulowej do
            tego czółenka czarne, czyli standard raczej, kwiaty tak flaszka niekoniecznie....
    • green-blue-eye Re: Strój na obrone. Prezent dla promotora 09.07.09, 20:45
      co do stroju nie doradze-kazdy ma swoj gust.co do prezentu u nas cala grupa sie
      skladala na prezent i nie bylo to whisky.potem oczywiscie byl przygotowany
      poczestunek dla promotora i reszty kadry.kwiaty jak najbardziej
    • gagunia Re: Strój na obrone. Prezent dla promotora 09.07.09, 20:51
      Za moich czasów prezenty dla promotora nie mieściły się w głowie nikomu - a
      było to lat temu 10. Z racji tego, że kilkoro znajomych się w czerwcu tego roku
      broniło wiem, że panuje moda na prezenty. Wiele osób dawało whisky. Okazuje się,
      że niektórzy dają nawet biżuterię albo perfumy!. Dla mnie to szok. Ja bym nie
      dała nic, oprócz kwiatów, ale skoro moda taka to decyzja należy do broniących się.

      Co do butów to moim zdaniem czarne. Prążki na ubraniu stanowią wystarczający
      kontrast. Nie założyłabym rajstop do odkrytych palców. W ogóle jestem przeciwna
      odkrytym palcom do tak oficjalnego stroju.
    • gku25 Re: Strój na obrone. Prezent dla promotora 09.07.09, 21:00
      Broniłam się wczoraj. Byłam ubrana w kwiecistą granatową sukienkę i marynarkę.
      Do tego obcasy na koturnach i wysokich obcasach. Stroje innych były
      różne-dominowała biel i czerń, były również zieleń i granat. Kostiumy, suknie,
      spodnie i spódnice. I jedna laska a'la Doda. Jako prezent dla całej komisji
      zakupiliśmy obrazy w ramach stylizowanych na stare.
      • czar_bajry Re: Strój na obrone. Prezent dla promotora 09.07.09, 21:11
        Jak rajstopy to buty całe zakryte. Odkryte palce, pięta = goła stopa ew.
        kabaretki i nie ma inaczejsmile
        • n-lgimnazjum Re: Strój na obrone. Prezent dla promotora 09.07.09, 23:17
          Na pierwszych studiach:garfitowa garsonaka+ biała bluzka+ cieliste
          rajstopy+ czarne czółenka. Dla pani promotor kwiaty + piękna ramka
          ze zdjęciem całej grupy.

          Na drugich studiach: czarny spodium+ biała bluzka+ czarne pełne
          buty. Dla pana promotora kwiaty+ butelka dobrego alkoholu.

          Z alkoholem trzeba uważać, bo raz poszliśmy podziękować pewnemu
          profesorowi za naprawdę fajne zajęcia i - że się tak wyrażę- ludzkie
          traktowanie. Wręczyliśmy Mu butelkę alkoholu, On się krygował, a
          potem dowiedzieliśmy się, że jest trzeźwiejącym alkoholikiem.

          Dobrej nocy.


          • majan2 Re: Strój na obrone. Prezent dla promotora 10.07.09, 15:49
            Uwazam, ze dawanie czegokoliwke poza kwiatami, ewentualnie zdjęc, ajk było
            powiedziane wyzej jest niestosowne. A szczególnie alkohol.
    • na_pustyni Re: Strój na obrone. Prezent dla promotora 10.07.09, 16:34
      Tylko kwiaty.
    • angazetka Re: Strój na obrone. Prezent dla promotora 10.07.09, 16:44
      1. Do butów z odkrytymi palcami nie nosi się rajstop.
      2. Alkoholu dawać nie wypada, kwiaty wystarczą w zupełności.
    • protozoa Re: Strój na obrone. Prezent dla promotora 10.07.09, 20:25
      Buty czarne, jesli palce odkryte to bez rajstop, ale elegantsze są i rajstopy i
      buty zakryte.
      Promotor? Zależy od człowieka, alkohol odradzam, wydawnictwo albumowe raczej
      też, chyba, że np. wiesz, że wybiera się gdzieś i znajdziesz album o tym miejscu.
      Chyba jednak tylko kwiaty, ale eleganckie, dość duże, trwałe ( typu storczyki).
    • atena12345 Re: Strój na obrone. Prezent dla promotora 11.07.09, 10:52
      matko.. to tylko obrona, a nie rewia mody. Wystarczy wygladać
      schludnie. Masz błysnąć wiedzą a nie strojem.
      Broniłam trzy razy i(nie jedną pracę oczywiście smile)) nigdy takich
      rozsterek nie miałam.
    • wierzba_placzaca Re: Strój na obrone. Prezent dla promotora 11.07.09, 13:57
      Tylko kwiaty. Sama pracuję na uczelni i nie wyobrażam sobie innych prezentów
      (poza może czekoladkami,które zawsze zjadamy razem ze studentami, na zasadzie,
      że raz ja przynoszę, raz oni). Są środowiska wybitnie zepsute prezentami (np.
      medyczne), ale kiedyś ten proceder, mam nadzieję, się zakończy. Układy powinny
      być czyste. Strój powinien być raczej skromny, bo to jednak bardziej wydarzenie
      naukowo-profesjonalne niż towarzyskie.
    • to_wlasnie_cala_ja Re: Strój na obrone. Prezent dla promotora 11.07.09, 14:03
      kiedy ja się broniłam to wszystkim z komisji daliśmy kwiaty no i poczęstunek był
      .promotorce kupiliśmy pióro za 4oo stówy ale go nie przyjęła , tak też zresztą
      sądziliśmy dlatego uzgodniliśmy w sklepie najpierw że płacimy bez paragonu zeby
      móc zwrócic ewentualnie. strojem się tak nie zajmowałam zabardzo
      • juisy Re: Strój na obrone. Prezent dla promotora 12.07.09, 19:50
        Broniłam się w ubiegły czwartek. Miałam białą bluzkę i spodnie w kolorze
        stalowym a do tego buty garniturówki (takie podobne do męskich z wyciętymi
        kropko - wzorkami). W nic innego się nie zmieściłam (16 tydzień ciąży). Promotor
        otrzymał butelczynę, ale dopiero na drugi dzień, na osobności w gabinecie. Przy
        okazji można było zamienić kilka miłych zdań. A mojemu promotorowi mam za co
        dziękować smile - cudowny i bardzo mądry człowiek.

        A teraz czuję się źle bez tej uczelni i z tym mgr inż.. Zastanawiam się nad czym
        dodatkowym. Powiedzcie dziewczyny, czy jest sens podejmować się podyplomówki? Od
        stycznia będzie dzieciak... zastanawiam czy dam sobie radę.
    • nangaparbat3 Re: Strój na obrone. Prezent dla promotora 12.07.09, 22:48
      Uwazam, ze alkohol dla promotora to chamstwo.
      Ale ja juz przeterminowana jestem.
    • szyszunia11 Re: Strój na obrone. Prezent dla promotora 12.07.09, 23:04
      własnie w czwartek miałam swoją drugą w zyciu obrone, dumna jestembig_grin ale do rzeczy: po pierwsze uważam, że te szczegóły nie mają aż takiego znaczenia. Naprawde. Ale rozumiem, miło jest wyglądać jak milion dolarów, nawet dla siebie samejwink na Twoim miejscu ubrałabym buty czarne, pełne, tzn. bez odkrytych palców + rajtki. W zyciu bym nie kupiła alkoholu na taka okazję. Ja bym w ogóle dała same kwiaty. U nas była teraz akcja składania się na prezent, promotor i recenzent dostali po jakiejś srebrnej monecie kolekcjonerskiej kupionej w NBP (szok!!!!) a pani w dziekanacioe jakies kawy, serniki, makowce.... normalne jaja jak dla mnie!big_grin z pierwszej obrony nie pamiętam żadnych prezentów. Moge Ci jeszcze napisać jak byłam ubrana: buty na płaskim obcasie, szerokie czarne spodnie, czarna bluzka koszulowa (ale obcisła) z kołnierzem, kamizelka w kolorze marengo, gruby srebrny łańcuch na szyi, włosy w koczek, torba typu aktówka. Bardzo się sobie podobałamwink
      aha - i gratuluje ukończenia pracy!
Pełna wersja