Relacje ojciec-córka

10.07.09, 09:21
Kiedy urodziła się pierwsza córka, mieliśmy z mężem po 24 lata. Dziś wiem, że
to było bardzo wczesne rodzicielstwo, ale byliśmy po ślubie, wcześniej wiele
lat ze sobą i zostaliśmy też rodzicami. Było mi trudno odnaleźć się w roli
matki - po zagrożonej ciąży, przedwczesnym porodzie i komplikacjach
zdrowotnych wcześniaka. Ale byłam szczęśliwa, że w końcu wszystko dobrze się
skończyło. Dobrze sobie radziłam. Z córką zawsze miałam wspaniały kontakt, tak
jest do dziś, a ma obecnie 12 lat. Problem leży w mężu. Jako bardzo młody
mężczyzna jakoś nie potrafił nawiązać silnej więzi z córką. Dziś sam to widzi,
bo kiedy urodziła się druga córka, oboje byliśmy po trzydziestce i jego więź z
małą jest zupełnie inna. Jest wobec niej bardziej czuły. Starszą córkę ciągle
krytykuje, jest wobec niej oschły, a na skutek jego stosunku do niej, ona też
odwzajemnia tym samym. Widzę to nierówne traktowanie dzieci, choć kocha
obydwie bardzo, troszczy się, ale nie okazuje uczuć starszej. Powiedziałam mu
o tym, a on zdaje sobie sprawę, że zaniedbał kontakty ze starszą córką we
wczesnym dzieciństwie. Powiedział mi, że dopiero, gdy urodziła się druga
córka, poczuł, że dojrzał do ojcostwa, że facet powinien zostawać ojcem
dopiero po trzydziestce. Starsza córka jest wierną kopią swego ojca. Tak się
chciałam wygadać.
    • somebody1234 Re: Relacje ojciec-córka 10.07.09, 09:54
      No nie wiem czy sluszne są twoje teoriesmile
      Tzn mój ojciec miał 21 lat jak ja się urodziłam , mama była rok młodsza.
      Z ojcem łączy mnie mega więź, jest najlepszym ojcem na świecie, natomiast moja
      mam przyznała się kiedyś że nie była w swoi wieku dojrzała do macierzyństwa
      stąd różne jej dziwne wybory dotyczące mojej osoby, i niestety średnio mi się z
      mamą dogaduje...
      • lila1974 Re: Relacje ojciec-córka 10.07.09, 10:45
        Kiedyś oglądałam program, w którym psycholodzy wypowiadali się, że "instynkt
        ojcowski" przeważnie przychodzi ok. 30-40 lat. Oczywiście nie jest to reguła
        tylko średnią.


        A co do ojca z wątku. Skoro mąż jest świadom swoich uchybień i zaniedbań, to
        może warto byłoby podsunąć mu lekturę dotyczącą relacji ojciec- córka lub o
        nastolatkach wogóle, żeby się już bardziej od siebie nie oddalali w tym trudnym
        dla dzieciaków i ich rodziców okresie.

        A może nawet pomyslec o warsztatach dla rodziców?
      • lacitadelle Re: Relacje ojciec-córka 10.07.09, 11:48
        > Tzn mój ojciec miał 21 lat jak ja się urodziłam , mama była rok młodsza.
        > Z ojcem łączy mnie mega więź, jest najlepszym ojcem na świecie,

        u mnie sytuacja identyczna i też mam, i zawsze miałam z tatą super-kontakt smile Z
        kolei z moim bratem, który jest ode mnie młodszy tata ma dużo słabsze relacje.
        Nie wydaje mi się, żeby wiek rodzica był tu kwestią zasadniczą, podejrzewam, że
        przyczyny problemu mogą leżeć gdzie indziej.

        Na mój chłopski rozum relacje ojca z córką w wieku nastoletnim raczej trudno
        będzie naprawić, szczególnie, że ona też na pewno widziała, że tata przez tyle
        lat faworyzował jej siostrę.
        • lila1974 Re: Relacje ojciec-córka 10.07.09, 11:50
          > Na mój chłopski rozum relacje ojca z córką w wieku nastoletnim raczej trudno
          > będzie naprawić, szczególnie, że ona też na pewno widziała, że tata przez tyle
          > lat faworyzował jej siostrę.



          To, że może być trudno nie zwalnia ojca z podjęcia wysiłku w tę stronę.
          • lacitadelle Re: Relacje ojciec-córka 10.07.09, 11:59
            > To, że może być trudno nie zwalnia ojca z podjęcia wysiłku w tę stronę.

            nic takiego nie sugerowałam, tylko raczej chciałam powiedzieć, że trzeba się
            przygotować na to, że na początku wysiłki ojca (które przede wszystkim muszą być
            szczere) mogą nie przynosić oczekiwanych rezultatów.

            Swoją drogą ciekawa jestem, ile lat ma młodsza córka i co się nagle takiego
            stało, że problem został dostrzeżony.
    • super-mikunia Re: Relacje ojciec-córka 10.07.09, 12:15
      ipola napisała:

      Powiedział mi, że dopiero, gdy urodziła się druga
      > córka, poczuł, że dojrzał do ojcostwa, że facet powinien zostawać
      ojcem
      > dopiero po trzydziestce.

      aha to wszystko tłumaczy i co mąż już rogrzeszony??

      Starszej na pewno jest z tego powodu przykro tym bardziej, że w
      trudnym wieku...

      Jeżeli tata jej nie zakceptował (a taki komunikat może do niej
      docierać) może mieć później problemy w relacjach z facetami.
      Wybierać takich, którzy będa ją odtrącać...itp. dla niej w końcu to
      norma..

      Trochę to wyolbrzymiłam i zagalopowałam się, ale ważne jest, żeby
      czuła się równie kochana i akcpetowana co Młodsza!!ona tego tak samo
      potrzebuje!!


      Musicie nad tym popracować!!
    • kachna79 Re: Relacje ojciec-córka 10.07.09, 14:48
      Powiedział mi, że dopiero, gdy urodziła się druga
      > córka, poczuł, że dojrzał do ojcostwa, że facet powinien zostawać
      ojcem
      > dopiero po trzydziestce.

      Żałosne to, ale jeśli nawet taką stawia siagnozę to niech zacznie
      coś z tym problemem robić, bo jego zachowanie bardzo krzywdzi córkę.
      Dodam jeszcze, że mój M miał 25 lat jak urodziła sie pierwsza córka
      i nie ma problemów z odnajdywaniem się w ojcostwie.
    • agatracz1978 Re: Relacje ojciec-córka 10.07.09, 14:55
      Bzdura. Znam wielu facetów w tym wieku, którzy są niezwykle dojrzali i wielu
      30-latków zachowujących się jak dzieci. Mój M miał skończone 24 lata kiedy nasza
      Mała się urodziła. Ona ma co prawda dopiero 3 miesiące, ale mój ślubny kocha ją
      najbardziej na świecie. Pomaga mi bardzo i zajmuje się Małą kiedy tylko ma wolną
      chwilę. Okazuje jej uczucia na każdym kroku.
      • ola_motocyklistka Re: Relacje ojciec-córka 10.07.09, 16:56
        Uważam, że klucz do rozwiązania zagadki tkwi między innymi w zdaniu: Starsza
        córka jest wierną kopią swego ojca.
        Bardzo możliwe, że ojciec widzi część siebie w niej, swoje wady w niej. I
        nieświadomie i w nie do końca trafiony sposób próbuje ją tak korygować aby ona
        była doskonalsza od niego. Być może to jest przyczyna.
    • tygodniowka Re: Relacje ojciec-córka 11.07.09, 13:58
      ipola,
      to bardzo dobrze, że w ogóle zauważasz takie rzeczy i rozmawiasz o nich z mężem,
      ale nie pozwól mu odpuścić w tej sprawie! wasza córka ma 12 lat, to moim zdaniem
      ostatni dzwonek, by móc chociaż częściowo naprawić to, co zostało zepsute.

      jestem taką córką, starszą o kilka lat od drugiego dziecka, bardzo podobną do
      ojca i bardzo przez niego... sama nie wiem, co tu wpisać. niekochaną?
      nieakceptowaną? nielubianą? byłoby łatwiej, gdyby mój ojciec okazywał wobec mnie
      jakieś emocje inne od niechęci.

      owszem, zdarza nam się nawiązać jakąś nić porozumienia, wspólnie pogadać o
      polityce, sporcie i obgadać nielubianą ciotkę wink ale różnica w traktowaniu mnie
      i młodszego rodzeństwa jest zbyt wyraźna, trwa zbyt długo i jest zbyt głęboko
      osadzona w naszych relacjach, by coś mogło nasze relacje naprawić.

      kiedyś, jak zarobię kupę forsy to sobie pójdę na terapię i może jakoś się z tym
      uporam. póki co mam dwadzieścia lat, a kiedy myślę o ojcu (nie tacie, ojcu)
      czuję tylko niechęć i głęboki żal. właściwie... do matki też czuję duży żal w
      tej sprawie, że nic nie zrobiła, chociaż mogła.

      jeśli chcesz, napisz do mnie na priv, pokaż mojego posta mężowi; cokolwiek,
      bylebyście tylko nie krzywdzili tej bogu ducha winnej dziewczynki.
    • wieczna-gosia Re: Relacje ojciec-córka 11.07.09, 14:28
      czekaj czekaj- a dlaczego twoj maz foruuje prawde objawiona w oparciu o swoj
      przyklad? Znajomi ojcowie mieli dzieci w pelnym spektrum od 20 do 45 lat i z
      moim obserwacji wynika ze nie ma reguly.
      To ze maz zdaje sobie sprawe to krok w dobrym kiedynku teraz musza pojsc za tym
      czyny.

      Poza tym nie oszukujmy sie- dzieci sa rozne i roznie sie je wychowuje- sa
      odrebnymi charakterami. Z najstarsza dogaduje sie cudownie a z mlodsza o rok-
      dogaduje sie w wielkich bolach i posiadania z nia kontaktu uwazam ze tytaniczny
      wysilek i mobilizacje calej mojej madrosci zyciowej i spora dawke wiedzy
      zewnetrznej smile

      Oczywiscie moze byctez tak ze maz dorosl- pytanie tylko czy bez dziecka
      pierwszego mialby takiego refleksje, ze nalezy byc czuym cierpliwym i okazywac
      uczucia- bo ja stawiam jednak na to, ze wychowywanie pierwszego dziecka to
      poligon totalnie nowych doswiadczen, ktore dostarczaja materialu do przemyslen.
      Oczywiscie- wiek doswiadczenie zyciowe graja role. Chec ogolna ojcowska takze.
      Ale to nie do konca jest tak ze pare lat wszystko zmienia- pare lat z pierwszym
      dzieckiem- zmienia daleko wiecej.
    • wieczna-gosia Re: Relacje ojciec-córka 11.07.09, 14:33
      moj tesc twierdzi podobnie- pierwsze dziecko mial w wieku 21 lat. Ostatnie pod
      40. Ja osobiscie uwazam ze moj tesc ma rownie gowniany stosunek do wszystkich
      swoich dzieci- roznica polega na tym ze pierwsze mial takze z dupna zona.
      Nastepne takze mial z dupna ale dzieci braki emocjonalne zaczely wypelniac sobie
      nawzajem, a ostatnie mialo juz inna matke kobiete wielkiej milosci. I faktycznie
      jesgo pierwsza corka jest wyraznie niedokochana i nieszczesliwa a moj maz
      ostatni- z domu wyniosl taki ladunek milosci i pewnosci siebie ze w morde jeza
      smile ale bynajmniej nie dlatego ze tatus wyraznie sie zmodyfikowal.

      Ja mam przyrodniego brata starszego o 20 lat- moj ojciec schrzanil nasze
      wychowanie dokladnie w tym samym stopniu, tyle ze moj prat ma inny charalkter
      oraz inna matke. Poza tym w wieku 16 lat nie spieprzyl z domu za maz i nie
      znalazl sobie fajnego tego wspolmalzonka smile
      • ipola Re: Relacje ojciec-córka 13.07.09, 08:28
        W odpowiedzi na wasze posty: starsza córka ma 12 lat, młodsza 3. Problem
        widziałam już wcześniej, mówiłam o tym mężowi. Niby próbował bardziej okazywać
        swoje uczucia, ale córka niestety przyjęła stanowisko "jeża". I wcale mnie to
        nie zdziwiło, bo to jest długotrwała praca, a nie incydentalne zachowania.
        Sprawa pozostała jak wcześniej. Zdaję sobie sprawę, że jeśli teraz nie odbudują
        więzi, to za chwilę będzie to niemożliwe. Mówiłam mężowi,że to, że został ojcem
        jako młody mężczyzna, nie usprawiedliwia go. Przecież ja też byłam młoda, a
        jesteśmy z córką jak przyjaciółki. Mam czasem wrażenie, że on nie myśli, że jego
        zachowanie może być tak odbierane przez córkę. W jego rodzinie panuje opinia, że
        dzieci wychowują się same. Miał bardzo kiepskie relacje z ojcem, który był
        alkoholikiem, więzi z matką tak samo powierzchowne. Sama mam ojca, z którym
        miałam bardzo chłodne stosunki, który był bardzo wymagający i krytyczny.
        Dopiero, gdy miałam 18 lat i byłam na wielkim zakręcie życiowym, stanął po mojej
        stronie i wtedy pierwszy raz usłyszałam "kocham cię". Chciałabym oszczędzić tego
        córce.
        • zuzanna56 Re: Relacje ojciec-córka 13.07.09, 09:22
          Mieliśmy dzieci w trochę późniejszym wieku ale wtedy gdy mieliśmy
          pierwsze (ma 12 lat) wiele osób miało dzieci w wieku 22-25 lat.
Pełna wersja