Nie lubię elegancko się ubierać.

11.07.09, 12:27
Często czytam w wątkach na emamie, że ponieważ o siebie dbacie, to lubicie się ładnie (czytaj: elegancko) ubrać. Ja się muszę przyznać, że nie cierpię być elegancko ubrana. Po pierwsze dlatego, że mam wrażenie, że bardziej rzucam się w oczy niż zwykle. Jestem dość atrakcyjna i zazwyczaj mężczyźni patrzą się na mnie i zaczeopiają nawet gdy idę z dzieckiemtongue_out Dlatego też nie chcę dodatkowo prowokować i np. nosić spódnic, zbyt wydekoldowanych bluzek itd. Każde przyjęcie, takie jak wesele, wiąże się dla mnie ze stresem, że znowu muszę się ładnie, elegancko ubrać, no bo przecież w dżinsach nie wypada iść. Nie mam zazdrosnego męża, dbam o siebie, ale mam jakąś blokadę dotyczącą zbytniego rzucania się w oczy na ulicy. Pewnie niektóre z Was pomyślą że to chore. Ale może jest ktoś, kto ma podobnie? Czy kobieta powinna mieś wszczepioną potrzebę paradowania w eleganckich ciuchach, tylko dlatego, że jest kobietą?
    • zurawina100 Re: Nie lubię elegancko się ubierać. 11.07.09, 12:30
      Mam to samo, każde chrzciny, wesela itp. to dla mnie katorga. Nie cierpię
      eleganckich ciuchów.
      • szyszunia11 Re: Nie lubię elegancko się ubierać. 11.07.09, 12:40
        dodam jeszcze, że nie trzeba być "wypindrzonym" ni "wyfiokowanym" żeby byc eleganckim. dla mnie np. dżinsy + biała (lub czarna) bluzka z żabotem lub sztywnym kołnierzem + delikatna kolia na szyi to wyrafinowana elegancja.
    • szyszunia11 Re: Nie lubię elegancko się ubierać. 11.07.09, 12:37
      to wszystko zalezy jak kto pojmuje elegancje. dla mnie nie jest to pojecie równoznaczne ze spódniczkami i prowokujacymi dekoldami. strój wyzywajacy jest antyteza elegancji. nie wyobrażam sobie, żeby zaczepiali mnie panowie na ulicy kiedy ide ubrana naprawde elegancko, bo ten styl ubierania podoba się raczej mężczyznom bardzij subtelnym, niż ci co pogwizdują za panienkami "na mieście".
    • na_pustyni Re: Nie lubię elegancko się ubierać. 11.07.09, 12:41
      elegancko to niekoniecznie z dekoltem wink
      • ameerie Re: Nie lubię elegancko się ubierać. 11.07.09, 12:46
        To był przykładsmile Ale nie ulega wątpliwości, że jeśli mamy przed sobą idące chodnikiem dwie osoby i jedna z nich ma dżinsy i jakąś tam zwykłą bluzkę (nawet z dekoltem), a druga białą bluzkę i ołówkową spódnicę, to zwrócimy uwagę na tę drugą bardziej prawda? O to mi chodzi.
        • ameerie Re: Nie lubię elegancko się ubierać. 11.07.09, 12:48
          Mnie to właśnie krępuje, te wszystkie szpilki, eleganckie spódnice czy spodnie, te sukienki zakładane na wesele. Czuje się kobietą, a z drugiej strony nie mam potrzeby paradowania w takich ubraniach, jest to dla mnie męczarnia.
          • echtom Re: Nie lubię elegancko się ubierać. 11.07.09, 13:01
            Nie cierpię eleganckiego ubioru, bo jest zwyczajnie niewygodny: szpilki, wąskie spódnice, żakiety, białe bluzki, na które trzeba uważać, by ze spódnicy nie wylazły - masakra. Dla mnie podstawa to nie myśleć o tym, co się ma na sobie, że coś się ubrudzi, pogniecie itp. Spodnie, bawełniana bluzka i mokasyny lub sportowe sandały to dla mnie właśnie taki ideał wygodnego stroju.
    • lolinka2 Re: Nie lubię elegancko się ubierać. 11.07.09, 12:46
      ostatnio lubię smile wiem, że dobrze wyglądam w wersji eleganckiej,
      dodatkowo widzę jak działa mój strój na innych (mężczyzn i kobiety).
      tyle, że elegancja w moim wydaniu jest spokojna... nie mam kompleksu
      "znikania w tłumie", który musiałabym koniecznie maskować krzykliwym
      strojem, makijażem czy fryzurą...
    • wierzba_placzaca Re: Nie lubię elegancko się ubierać. 11.07.09, 12:47
      Ja lubię się ubrać elegancko - czasami (tzn. na imprezę). Na co dzień chodzę
      raczej skromnie ubrana, z reguły: spodnie + bluzka, co wiąże się też z dość
      sportowym stylem życia. Na chrzcinach i weselach nie bywam, na chrzcinach - bo
      nie mam okazji, a wesel unikam, bo nie lubię tych klimatów. Jest coś takiego,
      jak strój odpowiedni do okazji. Dla mnie "picowanie się" przed spacerem albo
      pójściem na zakupy jest śmieszne. Rozumiem, że nie lubisz się wyróżniać na
      ulicy, ale na weselu to wyróżnisz się raczej przychodząc w dżinsach. Możliwe
      też, że zostałaś nieco "stłumiona" w dzieciństwie, tzn. wychowana w taki sposób,
      że się teraz wstydzisz.
      • ameerie Re: Było troszkę odwrotnie... 11.07.09, 12:51
        ...mama stroiła mnie w kiczowate sukienusie, wpinała kilogramy spinek we wlosy, często spałam w papilotach czy wałkach na głowie, żeby następnego dnia pójść do kościoła z mamą i być "najpiękniejszym"dzieckiem. Jako nastolatka zaczęłam ubierać się zwyczajnie i zawsze byłam krytykowana za strój, że wyglądam jak "siódme dziecko stróża". Być może teraz ciesząc się samodecydowaniem o sobie wybrałam taki styl właśnie.
        • wierzba_placzaca Re: Było troszkę odwrotnie... 11.07.09, 12:57
          Tego się trzymaj. Wkładaj to, w czym dobrze się czujesz. Powinnaś się pozbyć
          uczucia winy, że Twojej mamie nie podoba się Twój styl, bo chyba o to chodzi.
          • gabrielle76 Re: Było troszkę odwrotnie... 11.07.09, 12:59
            ja codziennie latam w jeansach lub spódniczkach, do tego jakas bluzeczka i jest
            ok smile nie wyobrazam sobie ubierać sie codziennie elegancko, no chyba ze np
            tylko do pracy wink
            • gabrielle76 Re: Było troszkę odwrotnie... 11.07.09, 13:01
              dodam jeszcze na chrzciny, ślub itp lubie się elegancko ubrac smile
              • carmelax Re: Było troszkę odwrotnie... 11.07.09, 15:37
                A ja dla odmiany jestem chyba za elegancka, tak sie wbiłam w
                eleganckie ciuchy że nawet po pracy czy na urlopie nie umiem ubrac
                podkoszulka, a jak juz dzinsy to tylko w okreslonym porzadnym wydaniu (
                żadne tam przetarcia czy vintage)nawet na zakupy mam ochote załozyc
                garnitur lub chocby marynarke to chyba smieszne ale ciezko mi inaczej.
    • zebra12 Też nie lubię 11.07.09, 17:14
      Cierpię w galowym stroju... A czasem trzeba!
    • ktos333.1 Re: Nie lubię elegancko się ubierać. 11.07.09, 17:44
      >Dlatego też nie chcę dodatkowo prowokować i np. nosić spódnic, zbyt
      >wydekoldowanych bluzek itd.

      Od kiedy "elegancko" jest synonimem "wyzywająco"? Elegancja to nie dekolty i
      spódniczki, to całokształt.
    • karro80 Re: Nie lubię elegancko się ubierać. 11.07.09, 18:16
      A ja uważam, że jak mam wygodne acz chyba w miarę eleganckie baletki
      (no takie czarne, skórzane z minimalnym obcasem), dżinsy, ładną
      bluzkę(tj bluzkę z dzininy bawełnianej - nie koszulową) i np. czarną
      marynarkę ze sztruksu to jest elegancko i baardzo komfortowo.
      Czasem do tego jakiś fajny szal i bombasmile

      W wersji bardziej luzacko- sportowej też nie czuję się(i nie
      wyglądam - zapewniam) jak obdartus.

      Biżuteria zawsze - dobrana do strojusmile - bo lubię.

      I też nie lubię(wręcz wkurza mnie) jak mi chłopy zaglądają w dekolty
      czy gapią się na tyłek czy nogi. Więć eksponuję takowe "walory"
      tylko tam gdzie wszyscy tj na plaży czy basenie. I nie z powodu
      kompleksówwink

      A bez wątpienia kobitą jezdemsmile
    • ik_ecc Re: Nie lubię elegancko się ubierać. 11.07.09, 19:18
      Tez nie lubie, wiec sie nie ubieram. Na imprezy tez sie specjalnie nie
      odstawiam.
    • x-inska Re: Nie lubię elegancko się ubierać. 12.07.09, 10:29
      ja do pracy bardziej eleganco, po pracy bardziej sportowo.
      lubię siebie w takiej i takiej wersji.
    • gryzelda71 Re: Nie lubię elegancko się ubierać. 12.07.09, 11:17
      mam jakąś blokadę dotyczącą zbytniego rzucania się w oczy n
      > a ulicy

      Myślę,że troszke wyolbrzymiasz to rzucanie sie w oczy na ulicy.Nie sądze,ze jak
      przechodzisz,to ruch na kilka sekund zamiera,a niemal tak to wygląda z twojego
      opisu.
      I nikt żadnej kobiecie nie każe zawsze być elegancką.Choc większośc chce tak
      wyglądac i nijak nie kojarzy tego z wyzywającym wyglądem,bo jednak taki
      najczesciej zwraca na siebie uwagę.
    • kicia031 Re: Nie lubię elegancko się ubierać. 12.07.09, 19:00
      Trudno mi soebie wyobrazic elegancka bluzka z b. duzym dekoltem ( no chyba ze to
      stroj wieczorowy.

      Elegancja to stroj stosowny do okolicznosci.
    • moofka Re: Nie lubię elegancko się ubierać. 12.07.09, 19:53
      elegancji w stylu biurowego mundurka tez nie lubie
      i na szczescie nie musze
      uwielbiam za to krotkie spodnice, wysokie obcasy i wielgachne dekolty
      i kolczyki
      duuuze i dlugie wink
    • jopowa Re: Nie lubię elegancko się ubierać. 12.07.09, 20:38

      uwazam ze obowiazkiem kazdej kobiety jest elegancko wygladac.
      Niezawsze, w domu mozna wyluzowac. Ale niewyobrazam sobei takiego
      zaniedbywania siebie o jakim Ty piszesz
      • ameerie Re: Nie lubię elegancko się ubierać. 12.07.09, 20:59
        Hmmm, to mi dałaś do myślenia... Muszę pomyśleć teraz nad swoim zaniedbaniem.
        • jopowa Re: Nie lubię elegancko się ubierać. 13.07.09, 09:36
          to dobrze ze sie troche nad soba zastanowisz.Ja tez kiedys nie
          myslalam o tym az tak,niewiedzialam ze to ma takie znaczeeni.A jak
          zadbasz o siebie bardziej to zobaczysz,ze maz spojrzy na ciebie z
          wieksza miloscia a koleznki z zazdroscia.Zycze ci tego!
      • doral2 Re: Nie lubię elegancko się ubierać. 12.07.09, 21:04
        och, jopowa wróciła!!!! wesołych świąt!! smile

        no cóż, nie każdy nadaje się do noszenia eleganckiej odzieży.
        • jopowa Re: Nie lubię elegancko się ubierać. 13.07.09, 09:37
          czesc, doral,chyba cie troche pamietam ale nie wiem czy z kims cie
          nie myle.wita!
          niezgadzam sie,ze nie kazdy sie nadaje do noszenia eleganckiej
          odziezy.wlasnie takie myslenie jest pzryzyna nienoszenia takiej
          odziezy a to sa bzdury i pzresady
      • zebra12 Rozumowanie na opak 13.07.09, 08:36
        Stary, brzydki, odrapany samochód wylakierujesz, nie? Płot, nadgryziony zębem
        czasu też odmalujesz. Ale po co malować ściany nowego domu, gdy są ładne?
        Ładna kobieta nie musi się upiększać, bo ma to coś, bez eleganckich strojów czy
        makijażu. A brzydka niestety musi zatuszować to czy owo. No i tłumaczy, ze tak
        trzeba, ze każda kobieta musi... Otóż nie musi! Często jak widzę taką
        wytapetowaną kobitkę w stroju, jakby z egzaminu wracała, to wyobrażam sobie, jak
        by wyglądała łysa, bez tego wszystkiego na sobie. Czy byłaby ładna? Wychodzi mi,
        ze część byłaby ładna, a część, no niestety!
        Jest też grupa osób, które lubią siebie naturalnych. I ja się do nich zaliczam.
        Czy to, ze nie mam wykolorowanych pazurków i ubieram podkoszulek i dżinsy,
        znaczy, że jestem zaniedbana? Nie, jestem sobą. Natomiast sobą nie czuję się w
        eleganckim stroju. Marzę tylko, by go zrzucić i wskoczyć w swoje adidasy.
        A jeśli nawet TY uważasz, że kobiety mojego pokroju są zaniedbane (nie wiem na
        jakiej podstawie), to i tak nie zmieni mojego podejścia do sposobu ubierania się
        i dbania o urodę. Ogólnie nie przejmuję się tym, co mówią o mnie inni. Dla mnie
        ważniejsze jest być sobą, a nie wyglądać dla innych. Nie potrzebuję takiego
        dowartościowywania się.
        Nie wspominając już, że to nie strój zdobi człowieka...
        Niestety, bywa, ze poza strojem ktoś nie ma już nic do zaprezentowania. Cóż,
        wtedy zostaje mu tylko ten ciuch, tylko te makijaże i tipsiki. I szczerze
        powiem, że nawet rozumiem takie osoby w ich zabieganiu o image. Cóż im innego
        zostaje? To się nazywa przerost formy nad treścią. Przykra sytuacja.
        • moofka Re: Rozumowanie na opak 13.07.09, 08:44
          zebra12 napisała:

          > Stary, brzydki, odrapany samochód wylakierujesz, nie? Płot, nadgryziony zębem
          > czasu też odmalujesz. Ale po co malować ściany nowego domu, gdy są ładne?
          > Ładna kobieta nie musi się upiększać, bo ma to coś, bez eleganckich strojów czy
          > makijażu. A brzydka niestety musi zatuszować to czy owo. No i tłumaczy, ze tak
          > trzeba, ze każda kobieta musi...


          taaaa
          dlaczego kobiety maluja sie i perfumuja? bo sa brzydkie i smierdza

          sory nie przekonuje mnie takie rozumowanie
          ja nie musze bo jestem pijekna
          a ta bardziej zrobiona to musi po plostu bo nie jest taka pijekna jak ja


          Otóż nie musi! Często jak widzę taką
          > wytapetowaną kobitkę w stroju, jakby z egzaminu wracała, to wyobrażam sobie, ja
          > k
          > by wyglądała łysa, bez tego wszystkiego na sobie. Czy byłaby ładna? Wychodzi mi
          > ,
          > ze część byłaby ładna, a część, no niestety!
          > Jest też grupa osób, które lubią siebie naturalnych. I ja się do nich zaliczam.
          > Czy to, ze nie mam wykolorowanych pazurków i ubieram podkoszulek i dżinsy,
          > znaczy, że jestem zaniedbana? Nie, jestem sobą. Natomiast sobą nie czuję się w
          > eleganckim stroju. Marzę tylko, by go zrzucić i wskoczyć w swoje adidasy.
          > A jeśli nawet TY uważasz, że kobiety mojego pokroju są zaniedbane (nie wiem na
          > jakiej podstawie), to i tak nie zmieni mojego podejścia do sposobu ubierania si
          > ę
          > i dbania o urodę. Ogólnie nie przejmuję się tym, co mówią o mnie inni. Dla mnie
          > ważniejsze jest być sobą, a nie wyglądać dla innych. Nie potrzebuję takiego
          > dowartościowywania się.
          > Nie wspominając już, że to nie strój zdobi człowieka...
          > Niestety, bywa, ze poza strojem ktoś nie ma już nic do zaprezentowania. Cóż,
          > wtedy zostaje mu tylko ten ciuch, tylko te makijaże i tipsiki. I szczerze
          > powiem, że nawet rozumiem takie osoby w ich zabieganiu o image. Cóż im innego
          > zostaje? To się nazywa przerost formy nad treścią. Przykra sytuacja.
        • gryzelda71 Re: Rozumowanie na opak 13.07.09, 08:47
          Jak ja lubie gadki,że nie szata zdobi człowiek.I na pewno wyelegantowana pani ma
          pustkę pod fryzurą,a te wszystkie "będące soba" to wielkiego seraca i czego tam
          jeszcze panie.LITOSCI.
        • jopowa Re: Rozumowanie na opak 13.07.09, 09:39
          zebra,ty sie mylisz.moze uwazasz ze jestes ladna,ja tego niewiem bo
          cie nieznam.moze tak ci sie tylko wydaje,a moze to jest prawda.ale
          czy urodziwy ktos jest czy nie to elegancja w pewnych sytuacjach
          jest konieczna.Ale uroda czesto idzie w parze z glupoita wiec byc
          moze taka osoba nie zauwaza,ze do teatru powinna sie ubrac elegancko
          tylko idzie w tych dzinsach i nogach bosych.
      • mniemanologia Re: Nie lubię elegancko się ubierać. 13.07.09, 14:48
        Ufff, cieszę się, że nie mam takiego poglądu jak Ty smile
    • panirogalik Re: Nie lubię elegancko się ubierać. 12.07.09, 21:37
      Elegancja to nie głębokie dekolty i nie krótkie spódniczki. Może być seksi ale w
      sposób nienachalny. Może być to podkreślona szczupła talia, zgrabny tyłek, biust
      odpowiednim krojem ale to musi być takie niby nic a jednak, taki smaczek. Moją
      idolką elegancji jest Karolina z Niani Frani.
      Kobieta nie musi mieć wszczepionej potrzeby paradowania w eleganckich ciuchach.
      Nie powinna też wyglądać jak fleja.
    • solejrolia Re: Nie lubię elegancko się ubierać. 12.07.09, 22:01
      Do pracy muszę przede wszystkim wygodnie, a dopiero potem elegancko. Na
      szczęście jak dobrze pokombinuje się, to można te dwie rzeczy pogodzić, np.
      dobre dżinsy, bluzeczka typu tunika, buty ładne, choć na płaskim obcasie, plus
      ułożone włosy, delikatny makijaż, paznokcie zrobione i starczy. biżuterii nie
      lubię.
      A poza pracą wyłącznie wygodnie: fajne bojówki lub wygodne, poprzecierane
      dżinsy, podkoszulki czy bluzy (niekoniecznie sportowe) i sandały.

      ja tak sobie myślę, że masz problem z mamą. musisz pomyśleć w czym się dobrze
      czujesz, jakie lubisz kolory, w czym Ci do twarzy. i tego się trzymaj. nie miej
      poczucia winy, bo nie musisz już zdawać się na gust mamy.
      ja także wiele razy słyszałam: jak ty wyglądasz?! wielokrotnie mnie krytykowano
      i mama, na spółkę z siostrą, nadal próbują wpłynąć na mój strój. NIC Z TEGO. one
      chodzą inaczej ubrane, a ja inaczej- dla nich ważniejsze, czy coś jest modne i
      na czasie, a dla mnie liczy się przede wszystkim moja wygoda i moje samopoczucie
      w danym stroju. ja wybieram kolory stonowane, raczej ciemne niż jasne, one
      lubią ostre kolory. jak dla mnie to chore, ze mam się dostosować do nich. mam
      swój gust, i tyle w temacie.
    • franczii Re: Nie lubię elegancko się ubierać. 13.07.09, 09:53
      chyba elegancje mylisz ze zmyslowoscia
      dla mnie elegancja to dostosowanie stroju do okazji, aparycji i osobowosci. To
      dobra jakosc, idealny kroj, prostota i umiar, dobrze dobrane dodatki. Elegancja
      to niekoniecznie tylko sukienka, mini, dekolt i wysoki obcas, choc ja akurat te
      preferuje. Jest elegancja biurowa, elegancja sportowa na luzne okazje, nawet
      jest elegancja fitnes. I zestawy moga byc rozne w zaleznosci od upodoban, dla
      tych co lubia podkreslac walory fizyczne sa mini i dekolty a dla tych co nie
      lubia pokazywac ciala sa spodnice do kolan, spodnie i koszule np. Jesli ktoras
      sie zle czuje w mini lub na szpilkach to elegancka za nic nie bedzie.



      • franczii Re: Nie lubię elegancko się ubierać. 13.07.09, 10:01
        oczywiscie mi chodzilo o to ze, nie bedzie elegancka w mini i na szpilkach jesli
        sie w nich zle czuje
        • ipola Re: Nie lubię elegancko się ubierać. 13.07.09, 14:58
          A ja nie lubię np. dresów i adidasów. Mój luźny strój to dżinsy, koszulka,
          balerinki lub sandałki. Lubię zestaw np. dżinsy plus biała koszula, buty na
          obcasach, marynarka. Często ubieram się tak do pracy. Lubię też eleganckie
          sukienki, co znaczy proste, dobrze skrojone, z dobrego materiału.
    • alexandra74 Re: Nie lubię elegancko się ubierać. 13.07.09, 15:10
      mam jakąś blokadę dotyczącą zbytniego rzucania się w oczy na ulicy.


      Podobno prawdziwa elegancja nie rzuca się w oczy.
    • elza78 Re: Nie lubię elegancko się ubierać. 13.07.09, 15:58
      podajmy sobie rece...
      • jopowa Re: Nie lubię elegancko się ubierać. 13.07.09, 18:24
        ,eliza
        witaj
Inne wątki na temat:
Pełna wersja