skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame...

16.07.09, 18:23
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,6826714,Zmarla_najstarsza_matka_swiata__Osierocila_blizniaki.html
i wlasnie dlatego nie powinno sie wykonywac invitro u starych kobiet, babka
ktora juz przeszla menopauze dzieci miec nie powinna i kropka.
pobawila sie babcia w dom a po dwoch latach dzieci zostaly sierotami, smutny
koniec "rodziny"
    • lola211 Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 16.07.09, 19:02
      To logiczne.
      No ale z drugiej strony faceci do poznych lat moga zostac ojcami, a
      ze obecnie panuje taki ogolny trend równoupawnienia, to i kobiety
      widac nie chca byc gorsze.
      A sierotami zostaja takze dzieci mlodych rodzicow.
      • myelegans Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 16.07.09, 19:12
        > A sierotami zostaja takze dzieci mlodych rodzicow.

        o to, to, zwlaszcza, ze srednia dlugosc zycia kobiet wydluzyla sie
        do ok 80 lat. Z drugiej strony tam chyba nie bylo tatusia i kobieta
        zdecydowala sie na smotne macierzystwo. Przy tym sie zadluzyla zeby
        wykonac zabieg, wiec jakiegos zabezpieczenia finansowego dla dzieci
        tez nie ma. To juz bezmyslnosc zwazywszy ryzyko.
        • przeciwcialo Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 16.07.09, 21:03
          Tylko ze natura na cos wwymysliła menopauzę.
          Ciut późno sobie przypomniała o instynktach macierzyńskich.
          • lola211 Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 17.07.09, 11:50
            Natura wymyslila takze naturalne poronienia oraz bezpłodnosc, a
            ludzkosc z tym przeciez walczy,zamiast zaakceptowac.
        • sanna.i Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 17.07.09, 11:11
          W dodatku zachorowała na raka PRZED zajściem w ciążę. Jak dla mnie totalny egoizm.
          • lola211 Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 17.07.09, 11:50
            Jak np. Agata Mróz, prawda?
            • isa1001 Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 17.07.09, 12:07
              Dla mnie Pani Agata Mróz była równie wielką egoistką jak ta
              Hiszpanka. Wiedziała, że jest ciężko chora a w czasie ciąży będzie
              musiała zrezygnować z kuracji i opóźni się przeszczep. No ale
              przecież ona musiała mieć dziecko! I to już, teraz, natychmiast!
              Zignorowała więc opinię lekarzy i zaszła w ciążę. Dla mnie
              gloryfikowanie Pani Agaty Mróz to po prostu żenada. Na podziw wielki
              to zasługuje kobieta, która zachodzi w ciąże i wtedy dowiaduje się,
              że ma np. raka, ale nie usuwa, rodzi dziecko i niestety umiera. A
              nie ktoś kto będąc ciężko chorym beztrosko funduje sobie dziecko i z
              automatu skazuje je na sieroctwo albo półsieroctwo. To głupota, a
              nie żaden powód do dumy i "wynoszenia na ołtarze".
              • bri Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 17.07.09, 12:18
                Nie śledziłam sprawy Agaty Mróz, ale ja będąc ciężko chora nie
                zdecydowałabym się świadomie na ciążę.
                • isa1001 Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 17.07.09, 12:25
                  bri napisała:

                  > Nie śledziłam sprawy Agaty Mróz, ale ja będąc ciężko chora nie
                  > zdecydowałabym się świadomie na ciążę.


                  A tak właśnie zrobiła Pani Mróz! Więc za co ją podziwiać i
                  gloryfikować? Jej przykład to kolejny dowód na to, że media potrafią
                  wykreować na bohatera każdego. Gdyby ta Hiszpanka miała taki PR jak
                  nasza sportsmenka to dzisiaj papież zastanawiałby się, czy jej nie
                  beatyfikować.
                  • bri Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 17.07.09, 12:27
                    Może za to, że była świetną sportsmenką? Nawet jeśli ta decyzja nie
                    była mądra nie umniejsza to przecież pozostałych jej zalet.
                    • isa1001 Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 17.07.09, 12:32
                      Nie przeczę. Mogę ją za to podziwiać. Ale wkurza mnie, jak każą mi
                      się zachwycać (nawet na tym forum i w tym wątku), że taka
                      dzielna,wspaniała, bo dziecko urodziła i umarła. Wiem, że to
                      okrutne, co teraz napiszę, ale umarła niejako na własne życzenie.
                      • lola211 Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 17.07.09, 12:35
                        Z tego co pamietam,to Agata Mróz nie planowala tej ciazy, tylko po
                        prostu wpadla jak tysiace innych Polek.
                        • bri Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 17.07.09, 12:41
                          No właśnie. To zmienia postać rzeczy.
                          • isa1001 Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 17.07.09, 12:48
                            bri napisała:

                            > No właśnie. To zmienia postać rzeczy.


                            To nie była wpadka. To fragment wywiadu z Agatą Mróz:

                            - Lekarze ci to odradzali. Ta ciąża była zaplanowana?

                            - To nie była wpadka, ale o tym, że jestem w ciąży dowiedzieliśmy
                            się z Jackiem na trzy dni przed kwalifikacją do przeszczepu.

                            • bri Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 17.07.09, 12:49
                              I teraz zgaduj, co miała na myśli.
                              • isa1001 Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 17.07.09, 12:51
                                bri napisała:

                                > I teraz zgaduj, co miała na myśli.


                                Zgaduję. "Uprawialiśmy seks bez zabezpieczenia, ale nie
                                przypuszczaliśmy, że będzie z tego dziecko. A teraz jesteśmy ciężko
                                zdziwieni, skąd nam się to wzięło". Na forach jest pełno
                                takich "ciężko zdziwionych".
                              • e_r_i_n Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 19.07.09, 16:07
                                Biorąc pod uwagę chorobę + metody jej leczenia, miała minimalne szanse na ciąże
                                (też z jakiegoś wywiadu z nią). Byli zaskoczeni tym, że w ogóle w ciążę zaszła,
                                bo z medycznego punktu widzenia praktycznie nie miała prawa.
                      • przeciwcialo Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 17.07.09, 20:38
                        Z całej sprawy Agaty Mróz, z wywiadu z jej mężem wywnioskowałam że w
                        ciaże zaszła nie planując jej a potem podjeła decyzję że urodzi.
                        Hiszpanka poddała się sztucznemu zapłodnieniu, wczesniej pewnie
                        poteznej stymulacji hormonalnej.
                        Dla mnie to dwa rózne przypadki.
                        Ciąża u młodej kobiety nie jest dziwna, ciąża u kobiety po 60 raczej
                        tak.
                  • asia_i_p Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 17.07.09, 19:26
                    Moment, a ona przypadkiem nie zdecydowała się na ciążę, kiedy nowotwór był w
                    fazie remisji? Z tego, co wiem, to równie, jak nie bardziej ryzykowną decyzją
                    był powrót do sportu. I nam chyba trochę łatwo mówić - mogła zaczekać. Życie to
                    nie hollywoodzki film, mogłoby się okazać, że czeka na próżno, nie robiąc nic, a
                    przedwczesna śmierć i tak przychodzi.
                    Tej Hiszpanki też mi żal, uwierzyła w siłę genów - jej matka żyła 101 lat. Była
                    pewna, że zdąży. To nie było rozsądne, ale można by jej już dać spokój.
              • lola211 Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 17.07.09, 12:33
                Nie wiesz, co czuje osoba smiertelnie chora, wiec moze nie badz taka
                stanowcza.Dziecku dala to co najwazniejsze- zycie.
                Codziennie miliony matek ryzykuje osierocenia wlasnego dziecka-
                wsiadajac na poklad samolotu czy zwyczajnie -do samochodu.
                • isa1001 Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 17.07.09, 12:45
                  lola211 napisała:

                  > Nie wiesz, co czuje osoba smiertelnie chora, wiec moze nie badz
                  taka
                  > stanowcza.Dziecku dala to co najwazniejsze- zycie.
                  > Codziennie miliony matek ryzykuje osierocenia wlasnego dziecka-
                  > wsiadajac na poklad samolotu czy zwyczajnie -do samochodu.

                  Dziecko mogła urodzić po przeszczepie, bo są kobiety, którym udało
                  się po przeszczepie zajść w ciążę. Mogła też adoptować. Nawet
                  śmietelna choroba nie upoważnia nikogo do zachowań głupich i
                  egoistycznych. Dla ścisłości - mało mnie obchodzi Pani Agata Mróz.
                  Mnie tylko do szału doprowadza robienie z niej świętej.
                  • lola211 Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 17.07.09, 15:26
                    .> Dziecko mogła urodzić po przeszczepie, bo są kobiety, którym
                    udało
                    > się po przeszczepie zajść w ciążę.

                    A sa takie, ktorym sie nie udalo.Moze bala sie, ze jesli nie teraz,
                    to nigdy.
                • bri Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 17.07.09, 12:48
                  Nie wiem co czuje osoba śmiertelnie chora, ale jeśli sama będą w
                  takiej sytuacji nie zdecyduje się na dziecko. Na 100%. Niezależnie
                  od tego, co będę czuła.

                  >Dziecku dala to co najwazniejsze- zycie.
                  Możesz rozwinąć? Czy to samo stwierdznie stosuje się do ludzi,
                  którzy dzieci poczynają przypadkiem, których dzieci rodzą się potem
                  z FAS, albo uzależnione od ciężki narkotyków i od urodzenia są
                  skazane na opiekę państwa? Dostały to co najważniejsze?



                  • lola211 Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 17.07.09, 15:24
                    Niezależnie
                    > od tego, co będę czuła.

                    TO ty.A ludzie sa rozni i kazdy ma prawo postepowac według swoich
                    zasad i potrzeb.

                    >Dostały to co najważniejsze?

                    Nie widze analogii.A.M. chyba raczej dbala o ciaze i nie narazala
                    dziecka jak alkoholiczki np.

                    Mysle, ze miala nadzieje, ze przezyje i pewnie bardzo wiele
                    watpliwosci.No ale co miala zrobic? Usunac?
                    • bri Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 17.07.09, 15:32
                      > TO ty.A ludzie sa rozni i kazdy ma prawo postepowac według swoich
                      > zasad i potrzeb.

                      Czy gdzieś piszę, że jest inaczej? uncertain

                      > Nie widze analogii.A.M. chyba raczej dbala o ciaze i nie narazala
                      > dziecka jak alkoholiczki np.

                      Po prostu nie lubię tego typu banałów i ogólników.

                      > Mysle, ze miala nadzieje, ze przezyje i pewnie bardzo wiele
                      > watpliwosci.No ale co miala zrobic? Usunac?

                      Jeśli to była wpadka absolutnie ją rozumiem. Jeśli specjalnie zaszła
                      w ciąże, żeby zdążyć urodzić zanim ewentualnie choroba ją zabije -
                      napisałam tylko, że ja bym tego nie zrobiła.

                      • lola211 Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 17.07.09, 18:00
                        > Po prostu nie lubię tego typu banałów i ogólników

                        Ale ten banał jest prawdziwy- w wielu przypadkach urodzenie dziecka
                        jest wbrew rozsadkowi, ale to dziecko dostaje to co najwazniejsze-
                        zycie.I nie chodzi mi tu o zadne gornolotne stwierdzenia, tylko
                        czysty fakt.
                        • bri Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 17.07.09, 19:02
                          Przyjmując za oczywistą oczywistość Twoje twórcze stwierdzenie, że
                          matka daje życie i to jest najważniejsze, nadal możemy chyba
                          dyskutować o rzeczach mniej ważnych, nie? Czym sam fakt, że matka
                          życia dała oznacza, że zabronione jest formułowanie wszelkich ocen
                          dotyczących jakości tego życia, które swoim dzieciom zafundowała?
                          • lola211 Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 17.07.09, 19:07
                            że zabronione jest formułowanie wszelkich ocen
                            > dotyczących jakości tego życia, które swoim dzieciom zafundowała?

                            Nie, zabronione nie jest, tylko jest po prostu nieuprawnione.Co
                            jakas tam ematka moze wiedziec na temat jakosci zycia dzieci starej
                            matki czy Agaty Mróz? Nie znajac calej sytuacji, nie znajac tych
                            dzieci? Moze lepiej zajac sie wlasnym potomstwem, zamiast litowac
                            sie nad tymi, ktorzy tej litosci nie potrzebuja?
                            • bri Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 17.07.09, 19:20
                              Np. to że te dzieci chowają się bez matki oraz że lepiej matkę mieć
                              niż jej nie mieć.

                              • lola211 Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 18.07.09, 21:00
                                oraz że lepiej matkę mieć
                                > niż jej nie mieć.

                                A najlepiej to w ogole byc pieknym, slawnym i bogatym.

                                Ile z dzieci e-matek czeka taka swietlana przyszlosc?
                                • bri Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 19.07.09, 11:57
                                  IMHO lepiej być szczęśliwym. Dzieciom, które utraciły jednego z
                                  rodziców we wczesnym dzieciństwie przychodzi to znacznie trudniej.
                                  Co dopiero powiedzieć o dzieciach, które straciły jedynego rodzica,
                                  którego miały.
                                  • lola211 Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 19.07.09, 14:51
                                    Sama posiadanie rodzicow, to zadna gwarancja szczescia, czasem
                                    lepiej jak ich nie ma w poblizu.

                                    • bri Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 19.07.09, 15:38
                                      Natomiast utrata rodziców we wczesnym dzieciństwie to niemalże
                                      gwarancja dzieciństwa nieszczęśliwego. W przytłaczającej większości
                                      przypadków lepiej, jeśli rodzice jednak są "w pobliżu", jak to
                                      określiłaś.
      • elza78 Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 16.07.09, 20:14
        dziecko bardziej zawsze emocjonalnie zwiazane jest z matka i natura tak to
        zrobila ze ta matka wlasnie opiekuje sie nim w pierwszych latach zycia, jest w
        zasadzie niezbedna opjciec wiadomo moze dziecka w ogole nie znac, ale kiedy nie
        ma matki jest dramat jest sie sierota... stad mysle tak to jest ze kobiety maja
        deadline jesli chodzi o rozrod ustawiony gdzies w okolicach 50 to im pozwala
        wzglednie odchowac potomstwo bedac w miare sprawnymi
        to o czym czytam w dzisiejszym artykule to skrajne chamstwo i egoizm... patrze
        na moja dwulatke i nikt mi nie powie ze taki dzieciak nei potrzebuje mamy...
        • angazetka Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 17.07.09, 10:28
          > opjciec wiadomo moze dziecka w ogole nie znac, ale kiedy nie
          > ma matki jest dramat jest sie sierota...

          A jak się nie ma ojca, to pełnia szczęścia i nie jest się sierotą?
    • rita75 punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia 16.07.09, 21:15
      kazdy ma prawo miec dzieci- to jest nasza niesmiertelnosc.
      • elza78 Re: punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia 16.07.09, 21:49
        dwulatki maja prawo miec rodzicow, to tez jest naturalne prawo, stad natura
        dobiera starym babom mozliwosc przekazywania genow...
        co sie stalo ze ta pani nie mogla zrobic sobie dziecka w wieku reprodukcyjnym?
        okrutny kaprys starego babska...
        • lillika Re: punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia 16.07.09, 22:23
          elza78 napisała:

          > co sie stalo ze ta pani nie mogla zrobic sobie dziecka w wieku
          reprodukcyjnym?
          > okrutny kaprys starego babska...
          okrutna to ty jesteś.
          Gdzieś czytałam, że przez cały czas zajmowała się swoją chorą matką
          (żyła chyba 101 lat) marząc tylko o dzieciach.
          • lillika Re: punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia 16.07.09, 22:26
            Aaaa, zapomniałam jeszcze, że liczyła że będzie żyć równie długo jak
            jej matka i że doczeka się wnuków.
          • elza78 Re: punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia 16.07.09, 22:27
            czy to ze inni nas skrzywdzili daje nam prawo do krzywdzenia?
            chora matka nie zmienia postaci rzeczy, dwojka dzieci byla kaprysem starej baby,
            teraz zostaly bez mamy, na bank nie beda sie musialy nikim opiekowac na starosc,
            moze zajda w ciaze wtedy kiedy jest na to czas tongue_out
            • lillika Re: punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia 16.07.09, 22:30
              Jakie krzywdzenie innych?? Chcesz nam wmówić że przewidziała że
              umrze wcześniej? To równie dobrze można nazwać egoistką A.Mróz.

              p.s.
              Dopiero teraz otworzył mi się poprawnie link z tekstem. Jeszcze do
              końca nie doczytałam, ale rzuciło mi sie w oczy 101.
              • premeda Re: punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia 17.07.09, 07:37
                No właśnie jak ktoś nazwie A. Mróz egoistką, to zaraz internauci
                dorabiaja do jej wyboru całą pozytywną ideologię. Jak dla mnie to
                ona postapiła na maksa egoistycznie i miała do tego poklask. Ja
                patrzę inaczej, bo moja 32-letnia ciocia osierociła dwoje dzieci, z
                którymi po jej śmierci mam super kontkat i widzę jak brakuje im
                prawdziwej matki. Mają macochę ale ona nawet własnym dzieckiem się
                nie zajmuje, do tego czepia się na każdym kroku kuzynki, bo ta jest
                podobna do matki. Ciocia zmarła po operacji wycięcia wyrostka.
        • czar_bajry Re: punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia 16.07.09, 23:05
          Chyba troszkę przesadzasz w swojej zajadłości, co Tobie do tego ile miała lat
          jak urodziła- jej sprawa.
          Zawsze szkoda osieroconych dzieci ale to może spotkać rodziców w każdym wieku.
          Patrząc na to ten sposób to w ogóle nie powinno się mieć dzieci.
        • przeciwcialo Re: punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia 17.07.09, 15:42
          Inkubator z siebie zrobiła dla jajeczek dawczyni i plemników dawcy.
    • jopowa Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 16.07.09, 22:25
      to rzeczywiscie jest problem i trzeba sie powaznie zastanowic jak go
      rozwiazac zeby potem nie zalowac ze sie postapilo pohopnie.Dobrze ze
      pytasz innych i szukasz dorbych rad,to znak ze zalezy ci na madrym
      rozwiazaniu tej sprawy.Powodzenia!
      • elza78 Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 16.07.09, 22:28
        jopowa powrocila smile
        wesolych swiat big_grin
        • aurita Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 17.07.09, 09:03
          Moja corka poczela sie dzieki metodzie IVF ale uwazam ze limit wiekowy powinien
          byc dla tej metody leczenia (np. menopauza).
          Chcialabym miec jeszcze jedno dziecko ale nie podejde do IVF drugi raz bo uwazam
          ze jestem juz za stara (mam 40 lat i nie czuje sie na silach).

          Ta kobieta sklamala mowiac ze jest mlodsza aby sie poddac IVF.
          • nangaparbat3 Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 17.07.09, 09:17
            Ta pani przewidywala, ze bedzie zyla rownie dlugo i w takiej formie jak jej
            matka - czyli jeszcze ze trzydziesci lat. Pewnie w to wierzyla, bo i miala podstawy.
            Agata Mroz na pewno tez wierzyla, ze wygra z chorobą. I tez miala podstawy, by
            tak wierzyc.
            Obie sie pomylily, jedną sie wynosi pod niebiosa, drugiej wymysla od najgorszych.
            Dlaczego?
            • aurita Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 17.07.09, 09:37
              nangaparbat3 napisała:
              > Obie sie pomylily, jedną sie wynosi pod niebiosa, drugiej wymysla od
              najgorszych. Dlaczego?

              bo sie pomylily? a ich pomylka ma wplyw na zycie innych?
              Dziecko Agaty ma przynajmniej ojca...

              Nie podchodzilas zapewne do IVF, to bardzo obciazajaca fizycznie i psychicznie
              procedura. Ciaza w tym wieku to tez wielkie obciazenie dla organizmu kobiety. To
              nie byla madra decyzja.


    • ally Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 17.07.09, 09:22
      czekam z niecierpliwością, aż info o rozmnażających się starych mężczyznach
      wywoła taką wrzawę
      • driadea Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 17.07.09, 09:32
        Zaraz Kamila Łapicka bedzie w ciąży, spokojnie.
        • ally Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 17.07.09, 10:09
          no i ciekawe, kto będzie bardziej krytykowany - ona czy jej mąż. stawiam, że
          jednak ona.
          • aurita Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 17.07.09, 10:24
            myslicie ze Lapicki jeszcze moze ten tego????
      • ira_07 Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 17.07.09, 12:00
        Czy mężczyzna, czy kobieta- bez różnicy. Płodząc/rodząc dziecko za późno
        bardziej naraża się je na sieroctwo. Oczywiście, 30 letnia matka też może
        umrzeć, ale bardziej prawdopodobne, ze rodząc w wieku 30 lat dożyje się
        wyfrunięcia dziecka z domu, jego ślubu, wnuków...
        Poza tym z mężczyznami jest trochę inaczej- ciąża i poród ich nie dotyczą.
        Dzieciństwo bez ojca nie jest tak smutne jak dzieciństwo bez matki.
        • bi_scotti Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 17.07.09, 15:54
          ira_07 napisała:

          > Dzieciństwo bez ojca nie jest tak smutne jak dzieciństwo bez
          matki.

          To jest tylko i wylacznie TWOJA opinia - duzym naduzyciem jest
          pisanie takich rzeczy jakby byly aksjomatem!
          Kazde z nas mialo/ma inne zwiazki z rodzicami i w rozny sposob
          przezywalo/przezywa Ich brak/odejscie! To, co napisalas, zupelnie
          niespodziewanie bardzo mnie zabolalo choc staram sie podchodzic do
          Forum z duzym dystansem!
    • umasumak ... 17.07.09, 09:42
      Założę się, że owe dzieci nigdy nie będą miały za złe matce, że przyszły na świat.
      • azile.oli Re: ... 17.07.09, 11:08
        Ja już pomijam fakt, że ta kobieta osierociła dzieci. Zdarza się,
        aczkolwiek przeważnie te dzieci mają jeszcze ojca. Ale przede
        wszystkim dla mnie jest mega egoistyczne rodzenie dzieci w wieku 64
        lat. To zbyt duża różnica pokoleniowa. Ona miałaby 74 lata, gdy te
        dzieci byłyby 10-latkami, byłaby w wieku mojej teściowej. Moja matka
        ma dopiero 60 lat, a nie wyobrażam sobie jej jako matki małego
        dziecka. To jest po prostu chore i tyle. Dziecko, to nie zabawka dla
        kaprysu i realizowania macierzyńskich pragnień. Nie bez przyczyny
        natura tak to ukształtowała, że kobieta jest płodna do pewnego wieku.
        W tym przypadku nie chodzi tylko i jedynie o to, że dzieciom
        zabrakło matki. Te dzieci już na starcie były skazane na brak pełnej
        rodziny. Oczywiście, że sa dzieci, wychowujące się bez ojca, ale to
        przypadki losowe. Czy te dzieci będą wdzięczne za to, że zostały
        powołane do życia? Może i tak. Ale in vitro to nie zabawka do
        zaspakajania kaprysów. To sposób na macierzyństwo i ojcostwo dla
        osób, które nie mają innego wyjścia.
        Sytuacja Agaty Mróz była zgoła inna i nie ma tu czego porównywać.
        • umasumak Re: ... 17.07.09, 13:43
          Nie nazwałabym podjęcia trudu macierzyństwa kaprysem. Ta pani bardzo pragnęła
          mieć dzieci i je wychować.
          Jeśli chodzi o wiek, to moja mama ma 64 lata, jest tak energiczna i ma tyle sił
          witalnych, że mogłaby tego jej pozazdrościć niejedna nastolatka. Gdyby mnie
          zabrakło, nie mam żadnych wątpliwości, gdzie moje dzieci znalazłyby dom.
          • przeciwcialo Re: ... 17.07.09, 15:40
            A co ona robiła jakies 40 lat wczesniej?
            Dla mnie ciąża in vitro w woieku 64 lat to zachcianka starej baby.
            • rita75 Re: ... 17.07.09, 17:05
              > Dla mnie ciąża in vitro w woieku 64 lat to zachcianka starej baby.

              oki, masz takie zdanie- ale dlaczego tyle masz pogardy odnosnie tej
              pani- młoda- w przyszłości zgryźliwa i też stara babo?
            • umasumak Re: ... 17.07.09, 21:04
              A dla mnie takie teksty to szczyt chamstwa.
              • przeciwcialo Re: ... 17.07.09, 21:08
                A jak zareagowałabyś gdyby twoja mama teraz w wieku 64 lat fundneła
                sobie in vitro?
                • umasumak Re: ... 17.07.09, 22:10
                  przeciwcialo napisała:

                  > A jak zareagowałabyś gdyby twoja mama teraz w wieku 64 lat fundneła
                  > sobie in vitro?

                  Z pewnością nie z taką pogardą jak Ty.
                  • przeciwcialo Re: ... 17.07.09, 22:17
                    64 lata to zaawansowany wiek jeśli chodzi o rozrodczośc..
                    nazywaj jak chcesz kobietę w tym wieku.
                    Stara to adekwatne do wieku okreslenie nie tylko w naszej szerokości
                    geograficznej.
                    • rita75 Re: ... 17.07.09, 22:22
                      > Stara to adekwatne do wieku okreslenie nie tylko w naszej
                      szerokości
                      > geograficznej.

                      chyba w twojej "szerokości"- w mojej wiek sedziwy (starosc) zaczyna
                      sie po 75 roku zycia
                      • przeciwcialo Re: ... 18.07.09, 06:41
                        60-65 lat to dolny próg starości.
    • mim288 Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 17.07.09, 10:50
      Młoda mama też może osierocić dzieci - ludzie (rówież młodzi)
      umierają na raka i inne choroby, giną w różnych wypadkach, nie
      wiadomo co komu pisane, wiec nie ma co tak łatwo wyrokować
      o "egoizmie".
      • bri Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 17.07.09, 12:03
        Jednak prawdopodobieństwo, że ta właśnie kobieta osieroci malutkie
        dzieci było znacznie większe niż w przypadku młodej kobiety,
        przyznaj to. Ciekawe jak będzie w przyszłości ze zdrowiem tych
        dzieci...

        Każdy przypadek jest indywidualny i wszystkich w czambuł bym nie
        potępiała, o tej pani też niewiele wiem ale mimo, że rozumiem, iż
        pragnienie posiadania dziecka może być bardzo silne, nie jestem w
        stanie wykrzesać z siebie zrozumienia dla niej. Tak samo zresztą
        myślę o mężczyznach, którzy na starość postanowili założyć rodziny i
        dorobić się potomstwa.

        Zresztą to o czym piszesz czyli świadomość, że śmierć może przyjść w
        każdym momencie powinna raczej skłaniać ku temu, (o ile się tego w
        ogóle chce), a nie odkładać na później. Bo w każdej chwili może się
        okazać, że będzie za późno.
        • bi_scotti Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 17.07.09, 15:58
          Co Wy z tym "egoizmem"? To normalne, ze dzieci sie ma z jak
          najbardziej egoistycznych pobudek - ZAWSZE. Jesli ktoras miala z
          innych to zwyczajnie oszukuje sama siebie.
          A ta starsza pani juz nie zyje wiec cala ta zolc tu wylewana jest
          bez sensu. Miliony ludzi na calym swiecie nie powinno byc rodzicami
          z calej masy roznych wzgledow. A jednak rodzicami zostaja, dzieci
          dorastaja i swiat toczy sie dalej. Jak napisala Umasumak - te akurat
          dzieci tez pewnie nigdy nie beda mialy zalu, ze sie urodzily. I to
          jest najwazniejszy element w tym wszystkim.
          • bri Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 17.07.09, 16:03
            Nie zawsze. Niektórzy mają dzieci przypadkiem. Zresztą możliwe jest
            również "niemanie" dzieci z egoistycznych pobudek?

            te akurat
            > dzieci tez pewnie nigdy nie beda mialy zalu, ze sie urodzily.

            Hm...W ogóle rzadko się to zapewne zdarza, ale jakoś nie zauważyłam,
            żeby na tym forum oznaczało to pobłażliwość wobec którejkolwiek z
            matek. Dlaczego akurat ta ma być wyjątkiem?
    • szyszunia11 Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 17.07.09, 20:11
      Nie jestem zwolenniczką in vitro, nie uważam też, że każdy człowiek "ma prawo" mieć dzieci za wszelką cenę. ale nie potępiam tej pani, myślę, że żadna z nas nie ma prawa tego robić.
      oczywiście, jak tu ktoś napisła, dzieci rodzimy własnie z egoistycznych pobudek, ale dojrzałość polega na tym, by w razie konieczności umieć swój egoizm poskromić. Ta pani powinna była adoptowac nastolatka moim zdaniem.
      • andaba Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 17.07.09, 20:52
        Też uważam takie eksperymenty za idiotyzm, ale z drugiej strony... Statystyka statystyką, a wiele młodych kobiet umiera.
    • lisbeth25 Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 17.07.09, 20:57
      A co Cię to obchodzi?
      • szyszunia11 Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 17.07.09, 21:02
        a co Ciebie obchodzi co to ją obchodzi??wink
        • umasumak Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 17.07.09, 21:05
          A Ciebie co obchodzi, że ją obchodzi, co tamtą obchodzi? wink
          • szyszunia11 Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 17.07.09, 21:08
            a mnie akurat obchodzi, ale ja się nie czepiam, ze kogos coś obchodzi, więc i mnie ma prawo obchodzić! wink
            • szyszunia11 Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 17.07.09, 21:09
              a tak w ogóle to mnie duzym łukiem obchodzi i Wam radze to samowink
        • lisbeth25 Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 17.07.09, 21:05
          wink
          Swoją drogą, nikt nie pieje przeciwko, gdy się czyta o 50,60,70
          letnich ojcach.
          • przeciwcialo Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 17.07.09, 21:09
            Tacy panowie maja z reguły duzo młodsze zony .
            • lisbeth25 Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 17.07.09, 21:11
              No a co to ma do rzeczy?
    • fajka7 Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 18.07.09, 00:24
      Wy naprawde wierzycie, ze posiadanie matki na codzien gwarantuje
      szczescie w zyciu, a jej brak je wyklucza?
      Niesamowite smile
      • bi_scotti Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 18.07.09, 00:30
        fajka7 napisała:

        > Wy naprawde wierzycie, ze posiadanie matki na codzien gwarantuje
        > szczescie w zyciu, a jej brak je wyklucza?
        > Niesamowite smile

        Nie wierzycie!!! Wrecz znacie przypadki dowodzace, ze dopiero BRAK
        matki dal niejednemu/niejednej owa gwarancje szczescia wink
        Zycie jest szaro-bure, hmmm smile
        • fajka7 Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 18.07.09, 00:38
          No co smile
          Ja po prostu uwielbiam watki, w ktorych moge przeczytac z taka moca,
          z takim bezwzglednym przekonaniem az para bucha, z takim az zgrzytem
          zębatek z bezradnosci, ze sie nie da zakazac, wypowiedzi osob, ktore
          na 100% wiedza, co jest dla innych lepsze i to w najdrobniejszych
          szczegolach. Dla mnie bomba wink
      • elza78 Re: skutki zabawy egoistycznej emerytki w mame... 18.07.09, 22:54
        nie no w zasadzie mozna dzieci zaraz po urodzneiu do zloba oddawac niech je
        panstwo wychowuje a mamuski w pologu do roboty...
        naprawde uwazasz ze mama jest zupelnie zbednym wrecz przeszkadzajacym w rozwoju
        dodatkiem do aktu urodzenia??
Inne wątki na temat:
Pełna wersja