Nałogowe zakupy

17.07.09, 09:45
Nie wiem jak sobie z tym poradzić... Mam przymus wewnętrzny robienia zakupów.
Dzień bez wizyty w centrum handlowym to dzień stracony - zwłaszcza teraz jak
są wyprzedaże. Pieniądze wydaję bez sensu - bo coś mi się podoba, ale wiem, że
w życiu tego nie założę. Tu wydam 100 zł, tam 50 - i z takich drobiazgów robi
się konkretna suma. Nie pamiętam co mam w szafie.. i kupuję rzeczy dokładnie
takie same. Pieniądze się rozchodzą, na szczęście kontroluję się na tyle, że
mam na świadczenia, nie mam długów ani karty kredytowej. Nowe ciuchy upycham w
szafie żeby mąż nie widział... Pomóżcie, poradźcie, proszę...
    • gku25 Re: Nałogowe zakupy 17.07.09, 09:48
      Psycholog.
    • marzeka1 Re: Nałogowe zakupy 17.07.09, 09:51
      To się leczy, tak jak alkoholizm, seksoholizm itp. Jak każde uzależnienie, ma
      ten sam mechanizm, ale różne przyczyny. Jeśli możesz, obejrzyj na ZoneClub
      program "zakupoholicy"- pokazuje,na czym naprawdę polega problem i jak,
      nieleczony, może wpędzić w prawdziwe tarapaty. Można wypróbować polecane przez
      psychologa sposoby, jak NIE WYDAWAĆ bez sensu kasy, o jesli nie wiesz, co masz w
      szafie, a na to wydałaś kasę, to masz problem.
      • tramwaj_pelen_pawianow Re: Nałogowe zakupy 17.07.09, 09:54
        marzeka1 napisała:

        o jesli nie wiesz, co masz
        > w
        > szafie, a na to wydałaś kasę, to masz problem.

        To jest tak - przykladowo: widzę, że zniszczyły mi się japonki, takie "domowe" -
        myślę: muszę kupić nowe. Dopiero po jakimś czasie przypomina mi się, że nowe
        kupiłam miesiąc temu
        • marzeka1 Re: Nałogowe zakupy 17.07.09, 10:00
          Wiesz ratuje cię to, że nie masz długów, ani kart kredytowych, bo wtedy byłby
          prawdziwy problem, No i zdajesz sobie sprawę, że masz problem. Może zacznij
          zapisywać wszystkie swoje wydatki, to czasem otrzeźwia (mnie kiedyś otrzeźwiło,
          gdy zbyt lekką ręką przepuszczałam kasę, był to na tyle zimny prysznic,że
          wyleczyło mnie to raz na zawsze z kupowania kompulsywnego).
        • bri Re: Nałogowe zakupy 17.07.09, 11:51
          Rób zdjęcia wszystkim nowym zakupom i noś przy sobie książeczkę, z
          tymi zdjęciami. Możesz drukować sobie na zwykłej drukarce. Przed
          każdym podejściem do kasy zmuś się do przeglądnięcia tego zeszyciku.

          Po drugie zastanów się, co sobie tymi zakupami rekompensujesz -
          nudna praca, nieszczęśliwy związek, poczucie niższości wynikające z
          problemów w dzieciństwie.

          Pooglądaj Zakupoholików na Zone Club, może Ci przyjdzie coś do głowy.
          • tramwaj_pelen_pawianow Re: Nałogowe zakupy 17.07.09, 15:19
            Niestety nie mam zone club. Nie wiem co mogę sobie rekompensować, pracę mam
            fajną, rodzinę też. W dzieciństwie niczego mi nie brakowało... Może problem w
            tym, że zaczęłam przyzwoicie zarabiać - ale zamiast kupić jedną rzecz (np. za
            500 zł) - szkoda mi wydawać jednorazowo tyle pieniędzy nawet na coś porządnego i
            rozdrabniam te zakupy??? Nie wiem, chyba faktycznie muszę się nad sobą zastanowić.
    • rybka.marcowa Re: Nałogowe zakupy 17.07.09, 09:52
      To prawdopodobnie już uzależnienie i musisz się leczyć.
    • mustardseed Re: Nałogowe zakupy 17.07.09, 11:56
      tramwaj,
      Mam tak samo, ale nie przeszło mi przez mysl, żeby się na to leczyć,
      że to jakiś goromny problem jest. Mi tam w każdym razie z tym źle
      nie jest.
      • tramwaj_pelen_pawianow Re: Nałogowe zakupy 17.07.09, 15:15
        Dziękuję bardzo za wszystkie odpowiedzi i poważne potraktowanie mojego
        problemu... Bo dla mnie to jest ogromny problem. Myślę, że po prostu powinnam
        coś ze sobą zrobić. Za tydzień wyjeżdżam w miejsce, gdzie sklepów nie będzie,
        jadę na 2 tygodnie. Jeżeli do połowy września nie poradzę sobie sama - pójdę do
        psychologa. Przeczytałam w TS raport na temat zakupoholiczek... Pomysły ze
        spisywaniem wydatków i robieniem zdjęć - super, na pewno skorzystam. Postawiłam
        sobie też cel: zamiast wydawać na pierdoły, zaoszczędzę te pieniądze na nowe narty.
        Jeszcze raz dziękuję.
    • mrs.solis Re: Nałogowe zakupy 17.07.09, 15:51
      Bylam kiedys w domu u zakupoholiczki. Samochody parkowala przed
      domem ,bo podwojny garaz byl zawalony pojemnikami z rzeczami. Cala
      sypialnia pokoj dzienny i goscinny tak samo. W pokoju goscinnym na
      lozku sterta ubran z metkami,na ktorych lezaly dwa psy. Po domu
      walaly sie nowe zlote kolczyki z perlami,sterty zabawek w
      opakowaniach i wiele innych rzeczy. Takie cos trzeba chyba leczyc.
      Opanuj sie,bo jak ci zabraknie miejsca w szafie to gdzie bedziesz
      upychac te ciuchy? Lepiej faktycznie wydaj kupe kasy na dobra ladna
      rzecz. Pozytek bedzie taki,ze bedziesz w tym chodzic i kasy na
      drobne zakupy juz nie bedzie. Zrob porzadek w szafie pozbieraj
      cichy,w ktorych nie chodzisz i nie bedziesz chodzic i sprobuj je
      odsprzedac,pewnie wiele z nich ma jeszcze metki.
    • szyszunia11 Re: Nałogowe zakupy 17.07.09, 20:05
      psycholog prawdopodobnie pomoże Ci zdiagnozowac jaką potrzebe zaspakajsz sobie tymi zakupami? a może juz potrafiłabyś ją nazwać?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja