zazdrosna szwagierka już nie daję rady

21.07.09, 09:57
CZeść dziewczyny,
ja już czaswem nie mam siły, nie daję rady. Mieszkamy z mężem z
jego rodzicami, mamy osobne mieszkanie ale podwórko wspólne. Kilka
kroków dalej mieszka jego siostra. Od kiedy pamiętam była o wszystko
zazdrosna-jak kupiłam sobieb żółte buty, to mogłam być pewna że za
dwa dni będzie nosić identyczne. Właściwie to nie byłoby rzeczy o
którą nie byłaby zazdrosna. Jak do tej pory jakoś to olewałam.
Sytuacja zmieniła się na gorsze, gdy zaszłam w ciążę. Nie muszę
chyba pisać, że gdy tylko się o tym dowiedziała, natychmiast też
zaszła... No a jak urodziłam w nocy, rano odeszły jej wody, choć do
terminu miała jeszcze 3 tygodnie... wink)) no tego akurat chyba nie
mogła zaplanować chociaż któż to wie... no i się zaczęła jazda. jest
tak zazdrosna o małego, że aż skóra cierpnie. tesciowie traktuja
wnuki jednakowo, co ją jeszcze bardzie wpienia, robi im wyrzuty,
oskarża o nierówne traktowanie wnuków... po prostu chce być w
centrum nieustannej uwagi i jasno daje mi do zrozumienia, gdzie
najchętniej widziałaby mnie i małego. Oczywiście codziennie
przychodzi do nas i przesiaduje godzinami. A między dziećmi to jest
tak jakby wyścig szczurów: nie daj Boże że nasz mały coś więcej umie
niż jej. Ja już wysiadam psychicznie, teściowa widzi co się dzieje
ale każdy jej numer tłumaczy i nie da sobie słowa złego powiedzieć.
A ja już mam dosyc robienia dobrej miny do złej gry i po prostu chce
mi się rzygać. Na szczęscie mąż daje rady i wspiera mnie jak może,
ale faceci inaczej to widzą. Oczywiście bez żadnych oporów korzysta
z rzeczy naszego synka, ale z domu od siebie nic nie przynosi. Ja
już mam dosyć, nie wiem co będzie dalej, boję się o swoje dziecko,
bo mimo tego że się uśmiecha do małego, to w oczach ma taką
nienawiść że masakra. Przepraszam za tak długi post, ale trochę
lepiej mi na duszy.
    • zlotarybka_1 Re: zazdrosna szwagierka już nie daję rady 21.07.09, 10:07
      a nie ma żadnych szans na przeprowadzkę?
    • asiek_k Re: zazdrosna szwagierka już nie daję rady 21.07.09, 10:08
      A musisz być dla niej miła? Bo skoro przesiaduje codziennie to znaczy , że jest
      jej u ciebie dobrze. Może skrytykuj ją , albo dziecko ze dwa razy i skonczy sie
      przychodzenie.
    • umasumak Re: zazdrosna szwagierka już nie daję rady 21.07.09, 10:18
      Hahaha, opowiedz coś jeszcze smile
      • asiaiwona_1 Re: zazdrosna szwagierka już nie daję rady 21.07.09, 10:26
        A nie możesz tak "po męsku" porozmawiać ze szwagierką? Z tego co
        piszesz wasze stosunki nie są najlepsze to chyba nie będzie ci żal
        jak będą jeszcze bardziej chłodne... Skoro ona przesiaduj u ciebie
        całymi dniami to wychodź z domu z dzieckiem. Jak jej dziecko
        "wyjada" zapasy twojego to też do niej wpadaj z wizytą beż żadnego
        picia czy jedzenia dla swojego i proś o poczęstowanie...
        Nie masz języka żeby to ukrócić? To tylko szwagierka...
    • na_pustyni Re: zazdrosna szwagierka już nie daję rady 21.07.09, 10:43
      Póki co to ja w Tobie widzę masę złośliwości i niechęci. Po kiego grzyba się
      nakręcasz takimi pierdołami? To wykańczające - zarówno dla Ciebie, syna, męża,
      jak i teściowej. Szkoda zdrowia, energii i czasu, trzym się.
    • dido_dido Re: zazdrosna szwagierka już nie daję rady 21.07.09, 11:33
      A weź dziewczyno i zabij ją śmiechem.
      Nie ma skuteczniejszego sposobu. Ty wyluzujesz a jej może się
      odechce jak zobaczy, że się nią nie przejmujesz.
    • chloe30 Re: zazdrosna szwagierka już nie daję rady 21.07.09, 11:33
      aaagggaaa16 napisała:

      > CZeść dziewczyny,
      > była o wszystko
      > zazdrosna-jak kupiłam sobieb żółte buty, to mogłam być pewna że za
      > dwa dni będzie nosić identyczne.

      . Nie muszę
      > chyba pisać, że gdy tylko się o tym dowiedziała, natychmiast też
      > zaszła...

      była zazdrosna o żółte buty tak samo jak o dziecko - miodzio big_grinbig_grinbig_grin

      no tego akurat chyba nie
      > mogła zaplanować chociaż któż to wie...

      Mogła, mogła, prawdopodobnie od kiedy cię zobaczyła ćwiczyła
      odchodzenie wód na gwizdek, uwierz mi, takie są te szwagierki.

      ROTFL big_grinbig_grinbig_grin
      • lady_nina Re: zazdrosna szwagierka już nie daję rady 21.07.09, 12:12
        cwiczenie odchodzenia wod - rzeczywiscie niezle big_grin

        ale mnie zaintrygowal ten fragment:
        "Sytuacja zmieniła się na gorsze, gdy zaszłam w ciążę. Nie muszę
        chyba pisać, że gdy tylko się o tym dowiedziała, natychmiast też
        zaszła... No a jak urodziłam w nocy, rano odeszły jej wody, choć do
        terminu miała jeszcze 3 tygodnie... "

        zaszla w ciaze ca 3 tyg po Tobie - polecialas jej powiedziec, ze
        zaszlas, tydzien po zaplodnieniu?? a ona akurat pech chcial miala
        owolucje tongue_out
        • chloe30 Re: zazdrosna szwagierka już nie daję rady 21.07.09, 12:19
          lady_nina napisała:
          > zaszla w ciaze ca 3 tyg po Tobie - polecialas jej powiedziec, ze
          > zaszlas, tydzien po zaplodnieniu?? a ona akurat pech chcial miala
          > owolucje tongue_out

          Ale wredna, nie, żeby nawet owulacje tak na zamówienie, to wszystko
          z tej zazdrości Pani kochana big_grin
          wink
          • lady_nina Re: zazdrosna szwagierka już nie daję rady 21.07.09, 12:35
            Nie dosc tego, Pani kochana - to jeszcze z tej zazdrosci od 1-szego
            strzalu zaciazyla tongue_out

            a ja z tego przejecia to normalnie az sie z owulacja
            przejezyczylam big_grin
            • chloe30 Re: zazdrosna szwagierka już nie daję rady 21.07.09, 12:39
              lady_nina napisała:

              > Nie dosc tego, Pani kochana - to jeszcze z tej zazdrosci od 1-
              szego
              > strzalu zaciazyla tongue_out
              >
              Podłośc ludzka nie zna granic!!!!

              smile
              • gacusia1 Ale wy jestescie,kumy... 21.07.09, 16:02
                Biedulka ma problem,wykancza sie psychicznie a Wy takie... ,-P
                No ale faktycznie,ta zazdrosc...to trzeba uwazac,bo to jeszcze oczy
                wydlubie!
    • deodyma Re: zazdrosna szwagierka już nie daję rady 21.07.09, 11:38
      a mnie dziwi, ze az tak sie ta idiotka przejmujeszsmile
      widac, ze z babka jest cos nie teges.
      warto psuc sobie nerwy kims takim???
      mnie np bawia takie osoby.
      smiechem bym ja zabilabig_grin
    • alabama8 Re: zazdrosna szwagierka już nie daję rady 21.07.09, 12:28
      Trolizna,
      ale mnie rozbawiła do łez.
      Te żółte buty, i to zachodzenie na pstryknięcie palcami i ta
      nienawiść w oczach.
      Aż mi skóra cierpnie, wyobraźcie sobie że ta biedna, nic nie
      podejrzewająca szwagierka - odwiedza codziennie autorkę wątku nie
      zdając sobie zupełnie sprawy z tego co autorka o niej myśli.
      Przyjmuje z uśmiechem stawiając kawę na stole (a w głębi duszy
      myśli - co za zazdrosna klempa, zrobiła sobie takie tipsy jak ja),
      albo Jasio stawia pierwszy kroczek, a zazdrosna szwagierka
      natychmiast kupuje swojemu chodzik i szczudła. he he he
      • penna Re: zazdrosna szwagierka już nie daję rady 21.07.09, 14:11
        A ja mysle, ze unikac takiej szwagierki, gdy ona przychodzi, to ty
        wychodzisz akurat. Ciagle gdzies wychodz, postaraj sie, nie byc w
        domu w ciagu dnia, spacery , zakupy... niech zobaczy, ze nie ma cie
        w domu i ciagle sie spiesz, niby to ciagle masz cos do zalatwienia.
        Nie masz czasu - ona nie moze przychodzic do ciebie, bo zaraz
        wychodzisz.
    • hexe28 Re: zazdrosna szwagierka już nie daję rady 21.07.09, 14:36
      Skoro ona do Ciebie przychodzi codziennie, to ty nie bądź jej dłużna.
      Skoro oko otworzysz i nakarmisz maleństwo, zamiast gotować obiadek, idź
      do szwagierki. Niech i ona poczuje co znaczy taki natrętny gość.
      Poza tym możesz zawsze powiedzieć jej prosto z mostu co myślisz, i albo
      się opamięta, albo będziecie spotykać się tylko przy świętach
      • aaagggaaa16 Re: zazdrosna szwagierka już nie daję rady 21.07.09, 15:37
        oj dziewczyny, ale mi się oberwało... przecież piszę: osobne
        mieszkanie. przychodzi nie do mnie, tylkko do mamy, na mnie tylko
        czai kiedy wyjdę aby móc ,mnie zabijać wzrokiem. mam siedzieć w domu
        codziennie od 17 do 20? fajnie, szczególnie jak w domu sauna. no
        cóż, z dzieckiem to było tak, że wspominałam mamie o staraniach,
        więc pewnie ona wspomniała też jej i poszło. a z zajściem... no cóż,
        u mnie od postanowienia o dziecku do zajścia w ciążę minęło
        dokładnie 9 dni. takie szczęście, ot co. no może z tym rzeczywiście
        przesadziłam. a kawki z nią??? nie, nie, już miałam kiedyś rzeczy
        przeszperane jak zostawiłam mieszkanie otwarte i wyskoczyłam do
        sklepu. póki co chyba rzeczywiście przesadzam, ale czasami... no
        cóż. łatwo nie jest.
        • kawka74 Re: zazdrosna szwagierka już nie daję rady 21.07.09, 15:54
          Naprawdę myślisz, że ona nic innego nie robi, tylko żyje Twoim życiem, kolorem butów, rodzicielstwem i czajeniem się z morderczym wzrokiem?
          • aaagggaaa16 Re: zazdrosna szwagierka już nie daję rady 21.07.09, 20:21
            przykro mi bardzo że wkurzyłam wielmożne Panie, odsyłam do wątku
            gdzie można się wyrzyć, a z tego co rozumiem to e-mama służy do
            pośmiania i wyżalenia a nie do nabijania i krytyki, radzę zmienić
            forum i serdeczne dzięki za rady
            • kawka74 Re: zazdrosna szwagierka już nie daję rady 21.07.09, 20:31
              E tam, wkurzyłaś. Mnie to bardziej rozśmieszyło, a skoro forum służy do pośmiania, to chyba spełniam stosowne kryteria...?
            • sandra1301 aaagggaaa16 21.07.09, 21:51
              Przytulam cię, nie słuchaj tych docinek ze strony niektórych emam.
              Gdzieś już się pojawił wątek, że kobieta najgorszym wrogiem kobiety.
              Faceci nigdy się tak nie zachowują, solidarność pleników psia mać.

              Mam wrażenie, że twoja szwagierka żyje twoim życiem, małpuje je b o
              nie ma pomysłu na własne. Może źródło tkwi w relacjach twój mąż -
              ona z dzieciństwa, może porozmawiaj z twoją teściową, nie wiem.
              A może warto wyłożyć kawę na ławę - powiedz jej że odczuwasz na
              plecach jej oddech.A może naprawdę, warto pomyśleć o przeprowadzce?
              Póki co, masz moje wsparcie!!!!!
        • lady_nina Re: zazdrosna szwagierka już nie daję rady 21.07.09, 17:00
          aaagggaaa16 napisała:

          na mnie tylko
          > czai kiedy wyjdę aby móc ,mnie zabijać wzrokiem.

          wiem, ze Ci sie to nie spodoba. Ale to Ty masz obsesje na ptk
          szwagierki, albo obie jakies zaburzenia osobowosci.
          Zabijanie wzrokiem - litosci!!
    • pieskuba Re: zazdrosna szwagierka już nie daję rady 21.07.09, 15:46
      Śmigam po żółte buty. Nie mogę być gorsza od Ciebie i szwagierki.
      • ggmadzik Re: zazdrosna szwagierka już nie daję rady 21.07.09, 21:27
        !!HA!!

        Ja już ma ŻÓŁTE buty !!

        wink
        wink
        wink
    • lena_madzia Re: zazdrosna szwagierka już nie daję rady 21.07.09, 19:08
      A ja troche cię rozumiem. Miałam kiedyś taka koleżankę-cień która
      wszystko ode mnie kopiowała-ubranie kosmetyki itd. jak ja coś
      kupiłam ona też zaraz to miała.
      Wierzcie albo nie ale-po jakimś czasie zrobiło sie to irytujące.
      Jakby nie miała pomysłu na siebie, na swoje zycie???
      Może czuła sie ode nie gorsza i za wszelka cenę chciała mi dorównać?

      Jeśli masz juz dość bratowej to skorzystaj z rad forumek i pogadaj z
      nią. Albo coś sie zmieni albo bedziesz miała ją z głowy.
    • bea.bea Re: zazdrosna szwagierka już nie daję rady 21.07.09, 20:40
      ...o widzę, ze kupiłas sobie takąsama bluzke..
      wiedziałam , ze spodobają ci sie moje buty, bo masz takie same..
      a nauczyłaś juz swoje dziecko alfabetu morseya, bo mój ma w małym palcu..\
      w przyszłym tygodniu odbieram nowy telewizor, zacznij oszczedzac, bo możesz mieć
      problem z kupnem..smile
      itd itd

      a poza tym olewam,
      albo, oj chyba skocze do domu ubrać nmój nowy płaszcz, bo widzę, że sobie taki
      sam kupiłas...też ubierasz sie w lumpeksie...smile
      • ola_motocyklistka Re: zazdrosna szwagierka już nie daję rady 21.07.09, 22:00
        Codziennie między 17-20 możesz zamknąć swoje oddzielne mieszkanie na klucz i iść
        na spacer, albo na zakupy, albo gdzieś tam. Po co siedzieć i się nakręcać?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja