Komentarz na blogu - moje rozterki duchowe:)

23.07.09, 10:07
Od jakiegoś czasu piszemy z moją siostrą cioteczną bloga szafiarskiego. I tak
sobie wczoraj chodziłam po notkach i patrzyłam na komentarze i nagle szok. Pod
pierwszą notką jakiś ANONIM napisał:
JESTEŚ GŁUPIA I PUSTA.
Najpierw chciałam go usunąć, a potem tak pomyślałam sobie, że kurcze...
żałosna taka osoba, co o 3 w nocy pisze mi coś takiego. To znaczy, że gnębi ją
moja osoba... że myśli... że przeładowany jest negatywnymi myślami.. i
centralnie (moje ulubione, po mega słówko) żal mi się tej osoby zrobiło i
postanowiłam komentarz pozostawićsmile
To taki wakacyjno przemyśleniowy wątek.

    • joanna35 Re: Komentarz na blogu - moje rozterki duchowe:) 23.07.09, 10:11
      > To taki wakacyjno przemyśleniowy wątek.
      >
      Chyba nie rozumiem. Gdzie te przemyślenia?
      • shellerka Re: Komentarz na blogu - moje rozterki duchowe:) 23.07.09, 10:20
        może bardziej o taką refleksję mi chodziło nad stanem ducha tego ANONIMAsmile
        • moofka Re: Komentarz na blogu - moje rozterki duchowe:) 23.07.09, 10:26
          anonim pewnie wyszedl z zalozenia, ze jak ktos gada o ciuchach, to jest
          przyziemny i pusty i na wyzszych rzeczach sie nie zna smile
          ja tam se o ciuchach pogadac lubie
    • umasumak Re: Komentarz na blogu - moje rozterki duchowe:) 23.07.09, 10:13
      A możesz zalinkować tego bloga? Nie w kwestii związanej z tematem wątku, tylko
      dlatego, że chętnie poczytam/pooglądam smile.
      • shellerka Re: Komentarz na blogu - moje rozterki duchowe:) 23.07.09, 10:19
        dobra, ale biada jak mi bedziecie potem dogadywac i rozprzestrzeniac moj wizeruneksmile
        www.shellyandally.blogspot.com/
        • moofka Re: Komentarz na blogu - moje rozterki duchowe:) 23.07.09, 10:24
          fajny, naprawde swietnie wygladasz w ciazy smile
          • shellerka Re: Komentarz na blogu - moje rozterki duchowe:) 23.07.09, 10:28
            dzieki, wiecie ja juz 11 kilo przytyłam i coraz mi ciężej przychodzi dbać o
            siebie - co widac po fryzurze chociażsmile, ale za każdym razem kiedy mam ochote
            odpuscic to przypominam sobie moj poczatowy watek na tym forum o mamach w
            piaskownicywink i to mnie dopingujewink
            • deodyma Re: Komentarz na blogu - moje rozterki duchowe:) 23.07.09, 11:19
              a coz to jest 11 kilo.
              ja w ciazy przybralam 17 i malo kto wiedzial, ze ide rodzic.
              a przez cala ciaze czulam sie swietnie.
              • shellerka Re: Komentarz na blogu - moje rozterki duchowe:) 23.07.09, 11:29
                deodyma - w poprzedniej calej przytylam 12uncertain a to dopiero połowa 7 m-ca, ale
                pocieszam się ze wtedy wage wyjsciowa mialam wieksza.
                ostatnio tez widzialam moja przyjaciolke ze studiow - w ciazy przytyla 25
                kilogramow, a teraz rok po urodzeniu wyglada jak z oświęcimiasmile

                a poczytaj sobie fora CiP i w oczekiwaniu i licytację która mniej przybrała...

                ja zawsze marzyłam, ze w ciąży będę mogła ćwiczyć, chodzić na dalekie spacery i
                wogóle bede taką fit mamuśjką. A w pierwszej dwa miechy musiałam przeleżeć
                plackiem, a teraz też zakaz wysiłku. Jedynym wysiłkiem są powolne spacerki.
                Obcasy w sumie też raczej tylko do samochodu i z powrotem - błogosławię baleriny
                i japonki.
                Jak trochę bardziej się poruszam, to mnie tak spojenie napieprza, że resztę dnia
                spędzam na leżąco - z wamiwink
                I najbardziej mi przykro, że mojego dziubaska mogę tylko na kolanach posadzić i
                poprzytulać, a on często tak prosi żeby go wziąźć na ręcesad

                Chyba przechodzę kryzys końcowkiuncertain
                • deodyma Re: Komentarz na blogu - moje rozterki duchowe:) 23.07.09, 11:37
                  forum CiP czytuje i widze te rozpaczliwe watki na temat, ktora ile w
                  ciazy przybralabig_grin
                  zreszta w realu tez znam babki, ktire maja obsesje na punkcie wagi w
                  ciazy i jak dla mnie, to jest chore.
                  wiadomo, ze kazda ciaza inna.
                  zaszlam w ciaze w wieku 32 lat i czulam sie zajebiscie.
                  ale od polowy 8 msc zaczynalo robic sie coraz ciezej, chociaz wielka
                  nie bylam i pamietam, jak ubolewalam na tym, ze ja, osoba aktywna
                  ruchowo, zasuwajaca, jakby miala motor w tylku, musi zwolnic tempo.
                  a teraz?
                  przed ciaza bylam szczupla a teraz jestem jeszcze chudsza, niz
                  bylamsmile
                  pojechalam do swojego rodzinnego miasta Olsztyna na wesele siostry
                  ciotecznej na poczatku lipca, to ci, co mnie nie widzieli przez
                  ostatnie 2 lata, byli w szokubig_grin
        • umasumak Re: Komentarz na blogu - moje rozterki duchowe:) 23.07.09, 10:30
          Super, mówię całkiem szczerze. Nie do końca mój styl (chociaż niektóre ciuszki
          bardzo mi przypadły do gustu), ale ogólnie bardzo mi się podoba.
        • demonii.larua Re: Komentarz na blogu - moje rozterki duchowe:) 23.07.09, 10:32
          Porobiłabym Ci foty smile
          Podoba mi się ten zestaw fioletowa tunika i kurteczka ze skóry smile
        • epistilbit Re: Komentarz na blogu - moje rozterki duchowe:) 23.07.09, 10:55
          Bardzo fajnie wyglądasz, super w tej białej bluzie.
          Ciąża ci służy.
          Myślę, że byłabyś bardzo fajną osobą, gdyby nie te poglądy 42=kaszalot
          ale smile
          • shellerka Re: Komentarz na blogu - moje rozterki duchowe:) 23.07.09, 11:03
            przeciez to nie ja napisalam o kaszalotach!big_grin
            tak wogóle, to zaraz po pierwszej ciąży nosiłam 40 /42smile

            i gdzie Ty tam białą bluzę widziałaś?!

            i juz mi ciiiichooooowink
            • epistilbit Re: Komentarz na blogu - moje rozterki duchowe:) 23.07.09, 11:18
              Ekm, nie bluza. Tshit biały w czarne wzory, czy co to jest big_grin
    • demonii.larua Re: Komentarz na blogu - moje rozterki duchowe:) 23.07.09, 10:13
      Na moim wszelkie komenty są moderowane, zanim staną się widoczne dla wszystkich
      muszę je zatwierdzić i nie mam w związku z tym przemyśleń :F
    • moofka Re: Komentarz na blogu - moje rozterki duchowe:) 23.07.09, 10:15
      tak, tak, ja tez jako i uma uwielbiam czytac szafiarskie blogi, poprosze o linka wink
    • joanna35 Re: Komentarz na blogu - moje rozterki duchowe:) 23.07.09, 11:09
      Gratulacje za odwagęsmileLubię oglądać zdjęcia forumek, choć tracą
      wtedy swoją anonimowość, ale mnie osobiście stają się przez to
      bliższe. I naprawdę świetnie wyglądasz( nie miałam czasu jeszcze
      poczytać).
    • kawka74 Re: Komentarz na blogu - moje rozterki duchowe:) 23.07.09, 11:38
      Podejrzewam, że to nie ostatni taki komentarz.
      Internet jest pełen świrów, także wyluzuj i przygotuj się na kolejne kwiatki.
      • shellerka Re: Komentarz na blogu - moje rozterki duchowe:) 23.07.09, 17:42
        długo nie trzeba było czekaćsmile
        • wespuczi Re: Komentarz na blogu - moje rozterki duchowe:) 23.07.09, 17:50
          przejmujesz sie?

          mnie np srednio interesuje co ktokolwiek ma w szafie ciuchy etc,
          moda dla mnie nie istnieje big_grin

          natomiast bardzo szanuje ludzi kreatywnych ktorzy umieja o sobie ciekawie opowiadac,
          a wszystkie zlosliwe komentarze to z zazdrosci
        • kawka74 Re: Komentarz na blogu - moje rozterki duchowe:) 23.07.09, 19:18
          No ba.
          Niech sobie piszą na zdrowie, a Ty rób swoje smile
    • kannama Re: Komentarz na blogu - moje rozterki duchowe:) 23.07.09, 17:59
      Może po prostu to jej sprawia przyjemność. Mnie też temat średnio
      interesuje, ale jeśli ktoś lubi czemu nie.
      • anulka.p Re: Komentarz na blogu - moje rozterki duchowe:) 23.07.09, 18:19
        Blogi szafiarek mają to do siebie, że są bardzo nierówne. Ten
        akurat, rzekłabym, należy do tych mniej rownychwink
        Zaglądam na kilka, bo całą reszta zlewa się w jedną masę. Mój
        ulubiony to blog słynnej już Ryfki, ktora ma lekko pióro, jest
        zabawna, ma dystans do siebie i do sprawy, no i - to co w tym
        wypadku chyba najważniejsze - ma fajne zdjęcia (czyt: nie robione
        komórką w lustrze) i bardzo ciekawe i oryginalne zestawienia
        ciuchów, o których na dodatek potrafi frapujaco napisać.
        Sorki, ale zestawy - tak jak tutaj - typu legginsy z H@M i buty z
        CCC, to ja codziennie widzę setki na ulicy i naprawdę nie za bardzo
        widzę sens, żeby uwieczniać je na blogu. No ale jeśli ktoś lubi, to
        cóżwink
        A co do meritum - czyli komentarzy, to nie ma czym się przejmować
        naprawdę. Jak na możliwosci tzw. anonimow internautów to i tak
        lajtowosmile

        • shellerka Re: Komentarz na blogu - moje rozterki duchowe:) 23.07.09, 18:43
          oj nawet nie wiesz jak zazdroszcze dziewczynom ich fotografówsmile niestety, moim
          fotografem może być najwyżej samowyzwalaczsmile niedługo Ally wpadnie do Poznania i
          już zaplanowałyśmy sesyjkesmile.
          Mąż ogranicza się do tolerowania mojego hobby - na zasadzie - rób to jak mnie
          nie ma w domusmile więc na jego talent fotograficzny liczyć nie mogę.
          Większość szafiarek to studentki, młode dziewczyny - chociaż zdarzają się wyjątki.
          Fotki powstają kiedy młody śpi.
          Dla mnie też nie sztuką jest się ubrać od góry do dołu w sieciówkowe ciuchy. Ale
          już połączyć drogie z tanim, markowe z no namem - nowe z vintage - to mnie kręcismile
          Tak naprawdę to większość szafiarek klonuje swoje pomysły i stara się udziwniać
          swój styl, żeby pokazać swoją inność. Ja i Ally pokazujemy nasz styl. Nie
          wymyślne kreacje, ale takie nasze. Dopasowane do naszych osobowości i pokazujące
          to jakie jesteśmy.
          Często zastanawiam się, czy wszytkie szafiarki są na tyle odważne, żeby pokazać
          się w swoich kreacjach na ulicy i czasami odnoszę wrażenie, że są to tylko ich
          przebrania...
          Aczkolwiek lubię oglądać i takie.
          Dzięki dziewczyny za konstruktywną krytykę.
          • suazi1 Re: Komentarz na blogu - moje rozterki duchowe:) 23.07.09, 22:59
            "Ja i Ally pokazujemy nasz styl." Padnę ze śmiechu! Jakoś tego stylu
            nie mogę się dopatrzyć!
            • avvg Re: Komentarz na blogu - moje rozterki duchowe:) 24.07.09, 00:26
              Ja również nie bardzo...
              Oprócz tego, że masz świetną figurę w ciąży i pewnie
              nie tylko i tego Ci zazdroszczę, to naprawdę
              oryginalnego stylu ciężko się tu doszukać. Na ulicy
              nie zwróciłabym na Ciebie uwagi - ot, jedna z wielu w
              ciuchach z sieciówek i tyle.
              Wolę swoje nadprogramowe kilosy jednakowoż, mniej
              wypakowaną szafę, za to więcej kombinacji. Ale nie
              pakuję tego do działu "rozterki duchowe".
              • shellerka Re: Komentarz na blogu - moje rozterki duchowe:) 24.07.09, 00:37
                a czy styl musi być zawsze szokująco, zaskakująco orginalny?
                czy, naprawdę żeby fajnie wyglądać trzeba obcinać włosy na zapałkę i nosić
                szokujące, udziwnione zestawy?

                to jest MÓJ i Ally styl. nie piszemy na blogu, że jesteśmy posłanniczkami Anny
                Vintoursmile (której zresztą styl też trudno nazwac orginalnymsmile )
                nie wykrzywiamy nóg do zdjęć i nie stajemy w dziwnych pozach, bo nie jesteśmy
                dziwne.
                Za to jesteśmy prawdziwesmile i nikogo nie udajemy.

                • anulka.p Re: Komentarz na blogu - moje rozterki duchowe:) 24.07.09, 10:21
                  Hmm, ba blogach szafiarskirskich na które wchodzę, nie ma łysych
                  dziewczn i szokujących ciuchow, nikt nog nie wykrzywia (?!) - są za
                  to ładne zdjęcia, pomyslowe i inpirujące zestawienia ubrań, świeżość
                  i oryginalnośc, i brak banału.
                  > nie piszemy na blogu, że jesteśmy posłanniczkami Anny
                  > Vintoursmile

                  Anna Vintour, która prędzej by umarła iż wlożyla cokolwiek z H&M, a
                  ubiera się wyłacznie w najbardziej drogie i słynne marki, trudno
                  uznać za guru szafiarek, bo jakby w tym w światku szafiarskim chodzi
                  o coś zupełnie innego.
                  • shellerka Re: Komentarz na blogu - moje rozterki duchowe:) 24.07.09, 10:40
                    no dobrze, ale nie rozumiem trochę... dlaczego mam być taka jak reszta
                    szafiarek? a co do wykręcania nóg i dziwnych póz... jesteś przekonana że to
                    rzadkie zjawisko?smile

                    z moich obserwacji blogów wynika, że jak już jakaś dziewczyna znajdzie swój
                    styl, to się w kółko ubiera tak samo. Foty różnią się detalami no i tłemsmile
                    Fajnie by było móc pójść w plener i nastrzelać sobie artystycznych zdjęć, ale na
                    to nie mamy z Alutką czasu i możliwości.
                    Ale przyjemność z pokazywania naszych outfitów mamy nawet jeśli są to zwykłe
                    foty strzelane samowyzwalaczem.
                    poza tym jest jeszcze drugie dno.. ona mieszka w londynie, ja tutaj i zamiast
                    przesyłać sobie maile (co i tak robimy) z naszymi zakupami postanowiłyśmy w ten
                    sposób urozmaicić nasz kontakt.
                    • ciociacesia nie chrzan 24.07.09, 10:48
                      i tak wiadomo ze sława kusi smile i jakiz sprytny sposób aby sie zareklamowac na
                      forum. nie zeby to było godne potepienia czy nienormalne. pisz na zdrowie smile
                      • shellerka Re: nie chrzan 24.07.09, 10:56
                        ciociacesia - sława to może mniej - czasem bywa zgubnawink bardziej jakaś płatna
                        reklama na blogubig_grin
                    • anulka.p Re: Komentarz na blogu - moje rozterki duchowe:) 24.07.09, 10:55
                      shellerka napisała:

                      > no dobrze, ale nie rozumiem trochę... dlaczego mam być taka jak
                      reszta
                      > szafiarek?

                      Nie masz być taka jak reszta szafiarek, bo jak napisałam wcześniej
                      masa blogów szafiarskich jest nudna i słaba. Ja trafilam na kilka
                      fajnych, może jest więcej, ale trzeba bardziej w tym siedzieć i
                      mieć czas.
                      > z moich obserwacji blogów wynika, że jak już jakaś dziewczyna
                      znajdzie swój
                      > styl, to się w kółko ubiera tak samo. Foty różnią się detalami no
                      i tłemsmile
                      Słowo klucz - stylsmile. Ale akurat te blogi, na które zaglądam
                      prowadzą dziewczyny, które właśnie zręcznie mieszają różne style i
                      to jest właśnie fajne i zaskakujące.
    • lady.deidre Re: Komentarz na blogu - moje rozterki duchowe:) 23.07.09, 18:32
      Jeszcze jej wyznacz godziny, w których może odwiedzać toaletę. Jeżeli ty 24h na dobę albo pracujesz albo zajmujesz się dzieckiem/domem albo śpisz, to to dopiero jest przykre.
    • setia Re: Komentarz na blogu - moje rozterki duchowe:) 23.07.09, 18:34
      bylinka napisała:
      > Idz na basen z dzieckiem, albo porobic placki z blota, albo wez go
      > na dlugi spacer polaczony z piknikiem.

      widzę, że zaplanowałaś jej dzień dokładnie. a jak u Ciebie; placki już zrobione? wink
      blog sympatyczny; bardzo podoba mi się Ally w stylizacji rockowej i Twoje
      zdjęcia: mama wychodzi (fajnie wyglądasz z tak spiętymi włosami).
    • mdro Re: Komentarz na blogu - moje rozterki duchowe:) 24.07.09, 09:33
      Blog (obojętnie jaki) jest formą twórczości (no chyba że jest to
      blog czysto informacyjny, w rodzaju oficjalnych blogów firmowych).
      Zwykłe życie można opisać tak, że czytelnik będzie śledził wpisy z
      zapartym tchem, a zagramaniczne podróże i rauty w ambasadach w taki
      sposób, że zdechnie z nudów. U Was, wybacz, ani treść, ani forma nie
      zachęca do ponownych odwiedzin.

      A do tego typu komentarzy musisz przywyknąć - anonimowość Internetu
      sprzyja zachowaniom, które w świecie realnym są blokowane. Może to
      jakiś Twój znajomy, który od dawna chciał Ci coś takiego
      powiedzieć? big_grin Albo jakiś przypadkowy internauta, który zobaczył w
      Tobie, pardonnez le mot, starą gropę wygłupiającą się niczym
      nastolatka. Nie miej "rozterek duchowych" big_grin, tylko takie komentarze
      wycinaj i już.
      • shellerka Re: Komentarz na blogu - moje rozterki duchowe:) 24.07.09, 10:18
        ja to rozumiemsmile

        tylko nigdy nie pojmę jaki poziom reprezentuje sobą osoba, której komentarz czy
        krytyka nie jest ani grama konstruktywna, ba... nawet nie związana z tematemsmile
        (bo na blogu nie piszę o moim IQ, więc pewnie bardziej zabolałby mnie tekst -
        "masz grubą dupę"),

        można "dogryźć", czy naprawdę skrytykować, tak żeby ta krytyka miała sens, a
        można wyrzucić z siebie złość pisząc bez ładu i składu: jesteś głupia i pusta!

        ta pierwsza krytyka bardziej doskwiera, niż takie dziecinne przysrywkismile

        ps. mdro.. mam nadzieję, ze w końcu nabierzemy wprawy i będzie się nas miło
        oglądało i czytałowink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja