bianka_bianko
24.07.09, 16:27
Hej,
Ostatnio przeczytalam wiele postow dotyczacych urlopow,wyjazdow na
wakacje - krotko mowiac odpoczynku, po czym pojawily sie pytania o
dzueci w kwestii takiego wyjazdu. Najbardziej rozsmieszyl mnie post
w ktorym pada pytanie czy np. roczne dziecko moge zostawic z babcia,
a na koncu stwierdzenie, ze jednak i babcia i dziecko pojechali z
nami. Niesamowite!!! Mnie nurtuje pytanie jak mozna brac dziecko w
jakimkolwiek wieku na swoj wlasny wypoczynek? Jest tyle sposobow by
moc dziecku zapewnic w tym czasie doskonala opieke i wiele atrakcji -
niezaleznie od wieku dziecka. Ja sobie NIE WYOBRAZAM, bym mogla
zabrac mojego syna (1,5 roku)ze soba i doskonale wypoczac. Co innego
jezeli z gory planujemy typowo rodzinny wyjaz, ale na moj wypoczynek
z mezem czy bez nigdy w zyciu nie wzielabym dziecka. Poza tym tez
nie do konca rozumiem takie wspolne wyjazdy, ja doskonale sie bawie
i odpczywam w gronie moich kolezanek - wykupujemy dwutygodniowe
wczasy na Bali i jade oderwac sie od codziennosci i naladowac
baterie. Podobnie z mezem wyjezdza czasami z kolegami na
jakis ,,raucik" do Wloch i tez odpoczywa, a jak chcemy to jedziemy
razem, lub co jakis czas wyskakujemy na jakies mile weekendy. Czy
ludzie musza byc ze soba ,,doslownie" zespawani - matka do dziecka,
maz do zony , zona do meza. Smieszne i zalosne zarazem.