bianka_bianko
26.07.09, 20:07
Hej ponownie!
Ja tak jeszcze w sprawie jednego. Czesto spotykalam sie z
wypowiedziami,ze pierwszy roczek dziecka to najpiekniejszy czas w
zyciu matki. Uwazam to za stek bzdur gdyz nie widze nic pieknego w
ciagle placzacym dziecku, kolkach wiecznych nocnych pobudkach,
zabkowaniu, zatwardzeniach, przeziebieniach i najwazniejsze braku
komunikacji i zrozumienia drugiej osoby. No bo przepraszam bardzo
intuicja intuicja, ale przeciez nie zrozumiesz w pelni takiego
maluch i tak caly czas krok po kroku zgadujesz. Wiec jezeli ktos mi
mowi, ze to jest najpiekniejszy czas w zyciu matki to mnie to
conajmniej smieszy i wiem, ze nie jest do konca prawda, tylko mowi
sie tak bo tak wypada. Uwazam, ze wtedy mozna zrobic najwieksza
kzywde maluchowi gdy sie go nie zrozumie. Dlatego ja
zniecierpliwoscia wyczekiwalam pierwszych gestow komunikacji i slow.
A bez pomocy niani i meza,byloby baaaaaaaardzo trudno. Oczywistym
jest przeciez fakt, ze i ja chcialam miec czas dla siebie (jak
wczesniej pisalam) i maz tez chcial normalnie funkcjonowac. Co
innego teraz gdy chlopiec ma 1,5 roczku - komunikacja jest znacznie
lepsza, wiele rozumie, duzo sie uczy, zrobil pierwsze kroczki itp. i
ten czas moge uznac za piekny. Ale nie pierwszy roczek - badzmy
realistami, bazowanie tylko na intuicji jest trudne i poniekad
niebezpieczne (jesli ktos napisze, znowu, ze jestem zla, wyrodna,
niedorosla.....itd. itp. matka to o.k - prostowanie glupoty przez
forum mnie nie bawi)