Ojciec kąpiący córkę

27.07.09, 15:33
Do jakiego wieku (dziecka oczywiście) wasi mezowie kapali swoje corki? Moj
jest odpowiedzialny za kapiel od poczatku, bardzo to lubia oboje. Jednak dzis
moja matka stwierdzila, ze jej zdaniem czas aby przestal bo corcia jest juz za
duza (ma 2 lata) Do glowy mi to nie przyszlo. A ona dalej i jeszcze mi
sugeruje ze powinnam uwazac, ze nigdy nic nie wiadomo, ze pupy to juz w ogole
dotykac nie powinien...Mniejsza o to, ze przykro mi jak cholera, bo jak ona
moze takie rzeczy insynuowac! Ale jestem ciekawa, czy moze cos jest w tym jej
gadaniu i tylko ja jestem taka naiwna? Jak to jest u Was?
    • super-mikunia Re: Ojciec kąpiący córkę 27.07.09, 15:38
      Mój kuzyn kąpie do tej pory Młoda ma 5 lat, a kąpiel polega na tym,
      że nalewa jej wodę Młoda wskakuje, myje się sama, albo przy pomocy
      mamy, tata tylko dogląda czy wszystko OK, podaje ręcznik i wypuszcza
      wodę wink
    • deodyma Re: Ojciec kąpiący córkę 27.07.09, 15:39

      Jednak dzis
      > moja matka stwierdzila, ze jej zdaniem czas aby przestal bo corcia
      jest juz za
      > duza (ma 2 lata) Do glowy mi to nie przyszlo. A ona dalej i
      jeszcze mi
      > sugeruje ze powinnam uwazac, ze nigdy nic nie wiadomo, ze pupy to
      juz w ogole
      > > dotykac nie powinien...Mniejsza o to, ze przykro mi jak cholera,


      gdyby mnie cos takiego powiedziala moja wlasna matka, bym ja po
      prostu wysmialabig_grin
      idac jej tokiem rozumowania, matki nie powinny kapac swoich synowsmile
      przeciez bedac matka dotykam jego posladkow i sprawdzajac, czy ma
      jadra na miejscu z zalecenia lekarza, dotykam jego ptaka, a to juz
      samo w sobie jest przeciez nieprzyzwoite i traci molestowaniembig_grin
      alez ludzie maja pomyslybig_grin
      • chicoria Re: Ojciec kąpiący córkę 27.07.09, 15:45
        Widzisz, ja tez uwazam ze to chore co ona mowi (dlatego tez tak mi przykro,
        szczegolnie ze za moim mezem nie przepada, ale nie sadzilam ze az do tego
        stopnia zeby insynuowac takie rzeczy) Chcialam uslyszec Wasze zdanie chyba
        glownie w formie wsparcia, bo zupelnie nie mam z kim o tym pogadac.
      • bweiher Re: Ojciec kąpiący córkę 27.07.09, 15:47
        mi by nawet coś takiego do głowy nie przyszło! Nie dziwię się
        Twojemu zaszokowaniu.Córka ma 1,5 roku i jak narazie tatuś kąpię ją
        tak samo jak i ja.Do tego kremuje pośladki kremem.
        Myślę ze będzie ją kąpał tak długo jak długo trzeba będzie jej
        pomagać.Syn ma 6 lat,od 3 kąpie się sam z małą pomocą moją lub
        taty.Np przy myciu głowy.
      • yoggi87 Re: Ojciec kąpiący córkę 27.07.09, 23:48
        Moj maz kapie nadal nasza 2,5 letnia corke, na dniach bede rodzic, wiec
        ostatnio zupelnie przejal to zadanie i napewno dlugo po porodzie tez
        bedzie kapal mala, czesto do wanny wchodza razem. Oboje zupelnie na
        golasa.
        Do glowy by mi nie przyszlo podejrzewanie meza o to, ze kapie sie z
        corka, zeby sobie popatrzec czy podotykac.
    • morgen_stern Re: Ojciec kąpiący córkę 27.07.09, 15:44
      Innymi słowy, twoja matka zasugerowała, iż masz nie panującego nad swoimi
      samczymi odruchami męża ze skłonnościami pedofilskimi i lepiej, żeby nie dotykał
      już córki, bo jeszcze się zapomni i na nią rzuci. LOL
      Milusio smile
      • chicoria Re: Ojciec kąpiący córkę 27.07.09, 15:46
        No wlasniesadsadsad I jak ja mam z nia rozmawiac normalnie teraz?...
        • morgen_stern Re: Ojciec kąpiący córkę 27.07.09, 15:47
          Może jej to powiedz po prostu, że to krzywdzące dla męża i za kogo ona go w
          ogóle uważa? itd w ten deseń.
    • figrut Re: Ojciec kąpiący córkę 27.07.09, 15:48
      Mnie żaden facet nie kąpał, a moją córkę wychowywałam bez ojca. Nie miałabym
      jednak nic przeciwko (zakładając, że miałabym córkę z ojcem tongue_out), aby kąpał ją
      ojciec do wieku, kiedy to sama nie potrafiłaby się wykąpać. Mój pięciolatek i
      siedmiolatek kąpią się sami. Sami się myją gąbką, a ja myję im tylko włosy, a
      więc ewentualna córka też miałaby pewnie w tym wieku myte zaledwie włosy przez
      ojca. Nie widzę niczego złego w nagości i tego, że rodzice widzą swoje małe
      dzieci nago do podstawówki np.
      • atena12345 Re: Ojciec kąpiący córkę 27.07.09, 18:46
        figrut napisała:


        . Nie widzę niczego złego w nagości i tego, że rodzice widzą
        swoje małe
        > dzieci nago do podstawówki np.


        A powyżej tego wieku to juz dewiacja jakaś?

        Do autorki wątku:
        Mój mąż kąpał moja córkę jak była mała, a teraz też czasem jej
        pomaga (ma 6 lat, więc kąpie się już sama)
        Podejście, że od jakiegoś tam wieku nie powinno sie oglądać dzieci
        nago jest dla mnie niezrozumiałe.
        Jeśli Twoja matka ma takie myśli, to jest zboczona - wybacz
        dosadność, ale o swojej też bym tak powiedziała.
        Głowa do góry! masz NORMALNĄ rozdzinę, a fobie mogą to tylko popsuć
        • figrut Re: Ojciec kąpiący córkę 28.07.09, 02:59
          > A powyżej tego wieku to juz dewiacja jakaś?
          Nie, powyżej to nie dewiacja, ale sama jako chodząca z gołym tyłkiem do pewnego
          wieku podstawówkowego, w pewnym momencie swoją nagość zaczęłam traktować
          bardziej intymnie, a więc po wstaniu z łóżka zakładałam jednak coś na goły tyłek
          (spałam w za dużych koszulkach bawełnianych). Moja córa też gdzieś w połowie
          podstawówki przestała chodzić półnago po mieszkaniu, choć nikt jej uwagi nie
          zwracał, a więc myślę, że średnio w takim mniej więcej wieku dzieci same
          zaczynają swoje ciało postrzegać bardziej intymnie i wtedy to jest właśnie czas,
          kiedy tą intymność należy uszanować również w łazience.
          Byłam kiedyś w domu, gdzie 14 letni chłopcy byli kąpani przez mamę lub babcię i
          to było dla mnie dziwne. W tym wieku moi bracia zamykali się w łazience, żeby
          przypadkiem ktoś im w czasie kąpieli nie wlazł, a tam mama nacierała chłopaków
          gąbką z mydłem bo uważała, że sami dokładnie się nie umyją (przy lekko
          uchylonych drzwiach mimo gościa w domu). O ile umycie pleców chłopakom
          uważałabym za jak najbardziej normalne, o tyle namydlanie im genitaliów już nie.
          Co jeszcze dziwniejsze, był to dom w którym nagość postrzegana była jako coś
          grzesznego. Wszystko ma swój czas i swoje miejsce. O ile nie widzę niczego złego
          w przejściu nago z łazienki do pokoju aby się ubrać, o tyle np. myć sromu swoim
          dzieciom bym nie pozwoliła (Ty pewnie też nie). Po mieszkaniu zupełnie nago jako
          "strój codzienny" też nie biegam mimo upałów, a zakładam lekką, płócienną tunikę
          i majtki.
          • atena12345 Re: Ojciec kąpiący córkę 28.07.09, 10:16
            oki smile
            ja mysle, że nie ma nic złego w nagości jako takiej - niezależnie od
            wieku. U nas w domu jest to naturalne. Oczywiście nikt nie epatuje
            nagością, ale przebieramy sie nie zamykając drzwi, nikt nie zamyka
            sie w łazience ani ubikacji (jak przychodzą goście, to ostrezgam by
            sie zamkli, bo dzieć może wejśc chcac coś waznego powiedzieć)
            Jeśli dziecko samo nabiera wstydu, to oki. Jestem natomiast
            przeciwniczka zawstydzania dzieci. Moja córka jak jej goraco chce
            czasem sie rozebrać przed blokiem, wiec odpowiadam, ze tak sie po
            prostu nie robi.
            Ps. mycie 14 latków przez matkę też uważam za dziwne - samo wejście
            do łazienki "pocośtam" - nie
    • anik0987 Re: Ojciec kąpiący córkę 27.07.09, 15:49
      Mój kąpie młodą nadal (młoda ma 3,5 roku) i nie widzę w tym nic złego. Nie
      trzeba szukać dziury w całym. Gdyby coś było nie tak, zauważyłabym. Te matki,
      które tego nie widzą, nie chcą widzieć i tyle. A gdybym coś takiego usłyszała od
      mojej matki, powiedziałabym jej, co o tym myślę. No ale ja z moją nie mam
      najlepszych relacji...
      • chicoria Re: Ojciec kąpiący córkę 27.07.09, 15:52
        Moja nie lubi mojego meza i on w jej oczach jest zawsze pierwszym winnym i
        podejrzanym o wszystko. Nawet jak juz przez jakis czas zachowuje sie poprawnie w
        stosunku do niego, to potem wyskakuje znow z czyms takim. Powiedzialam jej co o
        tym mysle - tzn ze przegiela i to ostro i ze mam nadzieje,ze to kiepski zart.
        • asia_i_p Re: Ojciec kąpiący córkę 27.07.09, 17:56
          Akurat to konkretne oskarżenie nie musi wynikać ze szczególnej niechęci do
          twojego męża, tylko z programowej nieufności wobec mężczyzn jako, powiedzmy,
          gatunku. Niektóre kobiety tak mają i podejrzewam, że z podobną nieufnością mogła
          się odnosić nawet do twojego ojca.
    • bri Re: Ojciec kąpiący córkę 27.07.09, 15:50
      Moja córka ma 4,5 roku. Tata nadal ją kąpie - tzn. nalewa jej wody
      do wanny, ewentualnie polewa ją prysznicem, bo od dłuższego czasu
      córka potrafi się umyć sama. Myślę, że lada moment zacznie się
      wstydzić i potrzebować intymności w łazience i wtedy będzie chciała
      w łazience być sama, i oczywiście uszanujemy to.
    • jowita771 Re: Ojciec kąpiący córkę 27.07.09, 15:50
      Jak mnie wkurza takie głupie gadanie. Niektórym się wydaje, że pedofil czai się
      na każdym kroku i że każdy pedofil to mężczyzna.
      Przykre to musi być dla faceta, który wychowuje dziecko sam i nie ma możliwości
      ominąć takich obowiązków.
      • ola_motocyklistka Re: Ojciec kąpiący córkę 27.07.09, 16:07
        W niektórych krajach ojciec nie może podmywać córeczki gołą ręką. Ja nie mam nic
        przeciwko, ale mój mąż uczestniczył przy kąpaniu do ok. 9 mca. Teraz z racji
        braku czasu i sezonu naszej działalności o godzinie kąpieli to mó ma tłum
        klientow, i kąpanie małej jest fizycznie niemożliwe. W zimie, w martwym sezonie
        robi to częściej. Nie widzę nic w tym złego. Rozumiem, że ojciec nie będzie
        doglądał 16-latki, ale 2 letni maluch?
    • lolinka2 Re: Ojciec kąpiący córkę 27.07.09, 17:34
      gdyby mi moja matka taki zarzut wpuściła, uslyszałaby niemal
      natychmiast że to doprawdy szczęście, że nie mam syna, bo przecież
      gdyby ona się miała do niego dotknąć... - toż to zgroza!
      Ale ja i matce (i teściowej dopóki żyła) wydrapuję (wydrapywałam) oczy
      za krytykowanie mojego małża.
    • iwoniaw Ochrzaniłabym z góry na dół 27.07.09, 17:40
      Gdyby moja matka wpadła na tak chory pomysł, żeby insynuować, iż mąż jest
      zboczeńcem - pedofilem, który lada moment zgwałci własne dziecko w wieku
      przedprzedszkolnym, to ułyszałaby dobitnie, co sądze o tego typu pomówieniach.
      Wcale się nie dziwię, że Ci przykro, ja bym była wściekła.

      Swoją drogą, nie mam córki, mam synów. "Dużego" prawie 2-latka nie tylko kąpię,
      ale i zmieniam mu pieluchy. Nie wyobrażam sobie, żeby teściowie sugerowali tu
      molestowanie...
    • nutka07 Re: Ojciec kąpiący córkę 27.07.09, 17:51
      Moja ma 2,5 roku nie zaobserwowalam problemow smile

      Dzisiaj nawet myslalam, o tym kiedy mala bedzie miala potrzebe intymnosci.
      Mysle, ze sama nam to pokaze. Chyba, ze ktores z nas szybciej dojdzie do takiego
      wniosku.
      • atena12345 Re: Ojciec kąpiący córkę 27.07.09, 19:02
        nutka07 napisała:

        > Moja ma 2,5 roku nie zaobserwowalam problemow smile
        >
        > Dzisiaj nawet myslalam, o tym kiedy mala bedzie miala potrzebe
        intymnosci.
        > Mysle, ze sama nam to pokaze. Chyba, ze ktores z nas szybciej
        dojdzie do takieg
        > o
        > wniosku.
        >

        róznie to bywa, moja ma 6,5 roku i zadnej potrzeby intymnosci w
        domu smile
        wstydzi sie za to przebrac w szatni przedszkola - bo takie
        zachowanie zaobserwowała u innych dzieci
        • nutka07 Re: Ojciec kąpiący córkę 27.07.09, 21:31
          Spoleczenstwo narzuca 'normy' wink

          15letnia corka mojego bylego, nie miala problemu przebiec w stringach zakrywajac
          rekoma piersi. Ja bylam zaskoczona bo w jej wieku wstydzilam sie przed ojcem.
          Przed mama nigdy nie mialam zadnych oporow ani ona przede mna.

          Pamietam ze jak mialam 7 lat to gdzies sie kapalam razem z ojcem, on byl w
          majtkach, no ja oczywiscie mylam sie sama (bo juz duza bylam wink ). Wtedy
          poczulam, ze sie wstydze byc nago przy ojcu. To byl ten moment.
    • umasumak Nasza mlodsza ma 6 lat skończone 27.07.09, 18:27
      i maż kąpie ją do tej pory. Mnie mój Tatuś kąpał do czasu, kiedy sama nie
      zaczęłam się go wstydzić, czyli gdzieś do początku podstawówki. Twoja mama
      przesadza
    • kosmitka06 Re: Ojciec kąpiący córkę 27.07.09, 21:05
      Ciekawe skąd te podejrzenia Twojej mamy???
      Moja mała ma 3 latka i raz kąpie ją ja a raz mąż. Tylko główkę
      myjemy razem smile Podobnie jak z czytaniem bajek- jak chce aby czytał
      jej tata to jej czyta (jak nie jest na wyjezdzie) a jak nie chce to
      ja jej czytam.

      Gdyby moja tak się odezwała- to zapytałabym się jej skąd te
      przypuszczenia? Raczej nie zareagowałabym zbyt nerwowo- zaciekawiło
      by mnie to... Pozniej w swoim czasie dostała by szkołę ;P
      Pozdrawiam
    • anorektycznazdzira Re: Ojciec kąpiący córkę 27.07.09, 21:43
      Nie kapał, bo mu się nie chciało, więc problem nie wyniknął. Syna też
      nie kąpie, ja to robię, syn ma już 3,5 więc w klasyfikacji Twojej matki
      powinnam mieć już jakiś wyrok tongue_out
      Przesada i w ogóle.
      • verdana Re: Ojciec kąpiący córkę 27.07.09, 22:10
        Bzdura. Przy takich podejrzeniach nalezaloby natychmisdt rozwieść
        się, a męża przekazać prokuraturze. Mąż moze kąpac corke tak dlugo,
        jak matka syna.
        • patssi Re: Ojciec kąpiący córkę 27.07.09, 22:23
          Cyrk,a w nim małpy czytające "Poradnik domowy"
    • gacusia1 Re: Ojciec kąpiący córkę 27.07.09, 22:46
      O matko,ale masz matke...wspolczuje ,-D
      Tak na serio to mysle,ze dziecko samo da znac albo nawet powie
      wprost,ze od dzis to "ja siama albo mama".
      • szymama Re: Ojciec kąpiący córkę 27.07.09, 23:18
        moj kapie 1,5 roczna corke i 7 letniego syna. Mlodemu pomaga jak
        potrzeba, bo on umie sie juz umyc sam. Moje dzieci uwielbiaja byc
        gole i po kaieli prawie codziennie lataja gole po domu. Nie widze w
        tym nic zdroznego, lubia niech chodza. Moj maz tez w tym nic
        zdroznego nie widzi. Myl synkowi i teraz myje corci dupsko z kupy,
        odmywa, zmienia/l pieluchy jak normalny ojciec. Matka powinna sie w
        leb stuknac!
    • marghe_72 Re: Ojciec kąpiący córkę 27.07.09, 22:53
      Moja ma lat 9 a lubi mieć czasmi ojca przy sobie podczas kąpieli..
    • kitka20061 Re: Ojciec kąpiący córkę 28.07.09, 00:34
      Nasza córcia ma 3,5 roku i jest kąpana przez tatę i nie widzę w tym nic złego. Czasem przed kąpielą lata golutka i jak akurat podleci przytulić się do męża, to jej nie odgania, bo niby czemu? Jak zrobi kupę, to tata podciera jej pupę, bo sama robi to jeszcze niezbyt dokładnie i trzeba poprawić. Chyba znasz swojego męża na tyle, że wiesz czy możesz mu zaufać czy nie. Ja na Twoim miejscu nie przejmowałabym się gadaniem mamy.
      Natomiast córka wie, że nikt obcy nie ma prawa dotykać jej miejsc intymnych.
    • cathy1976 Re: Ojciec kąpiący córkę 28.07.09, 07:43
      fuj..
      obrzydliwe jest to, że są ludzie, którzy wszędzie widzą brud..
      Nagość dziecka jest czymś tak naturalnym i aseksualnym, że prędzej
      podejrzewałabym jakieś skrzywienie u osoby, która sugeruje, że
      kąpanie dwulatki jest niemoralne.
      • truscaveczka Re: Ojciec kąpiący córkę 28.07.09, 10:24
        Ototo, dokładnie takie miałam skojarzenie - to tak jak najgorszym homofobem jest
        gej utajony, albo człowiek niepewny swojej orientacji uncertain
        • lucyferuslimitowany Taaa 28.07.09, 13:04
          A najwięksi pedofile to ci, co chcą wieszać każdego pedofila, albo
          przynajmniej obcinać mu jądra. Dużo takich pedofilek jest na tym
          forum. Tyle samo wyrodnych matek, które się oburzały, że można
          znęcać się nad własnym małym dzieckiem - te co są takie oburzone,
          same na pewno się znęcają. Było tutaj parę takich wątków, to wiem.
          Straszne.
    • alba27 Re: Ojciec kąpiący córkę 28.07.09, 08:24
      Wczoraj mój mąż wykąpał naszą 4 latkę!!!! To my to już chyba
      patologiasmile
      A tak na marginesie Młoda już myje się sama, ale teraz latem jest
      cała poobijana, potłuczone kolana itp i nie chce się myć bo mówi, że
      ją boli, dlatego myjemy ją my.
      Kapanie 2 latki przez ojca uważam za nomalną rzecz, dla kążdego
      normalnego ojca jego córka nie jest przecież obiektem seksualnym.
      Rodzice powini kąpać swoje dzieci do wieku kiedy maluchy są w stanie
      sami to robić.
    • intuicja77 Re: Ojciec kąpiący córkę 28.07.09, 08:38
      myślę ,że do momentu gdy córka da Wam znać ,że potrzebuje intymności , albo ,gdy
      zażyczy sobie żebyś tylko Ty była przy kąpieli.
      • llidkaa Re: Ojciec kąpiący córkę 28.07.09, 08:49
        Czy 6 latka kąpana przez tatusia to coś złego? Ja myślałam że to normalne
        jeszcze, ale muszę się nad tym dogłębnie zastanowić.
    • bea.bea Re: Ojciec kąpiący córkę 28.07.09, 09:39
      nie wiem jak długo ojciec powinien kąpac córke, ale wydaje mi sie, ze przy
      zdrowych relacjach, to niech sie kapia do kiedy maja na to oboje ochote, mam
      syna lat 6 i kąpiemy sie razem bez stresów...
    • a_gurk Re: Ojciec kąpiący córkę 28.07.09, 22:37
      Moze nie chodzilo Twojej mamie o Twojego meza tylko potencjalna
      reakcje kogos obcego a nadgorliwego? Swego czasu w UK byla glosna
      sprawa ojca posadzonego o molestowanie seksualne corki
      (kilkuletniej), ktora po prostu myl. Jakis nad(lub nie-)oczytany
      sasiad dojrzal scene przez uchylone okno i wszczal awanture. Sprawa
      sie wyjasnila, ale dziecko spedzilo kilka miesiecy u rodziny
      zastepczej... .
      • umasumak Re: Ojciec kąpiący córkę 28.07.09, 22:59
        a_gurk napisała:

        Jakis nad(lub nie-)oczytany
        > sasiad dojrzal scene przez uchylone okno i wszczal awanture. Sprawa
        > sie wyjasnila, ale dziecko spedzilo kilka miesiecy u rodziny
        > zastepczej... .

        A ja czytałam w detektywie o jeszcze bardziej drastycznym przypadku, ponoć
        autentycznym, gdzie ojciec został skazany na wiele lat więzienia, ponieważ jakiś
        sąsiad podkablował, że kąpie swoją kilkutygodniową córeczkę, co w tamtym rejonie
        (któryś stan Ameryki, ale nie pomnę który) jest równoznaczne z molestowaniem, co
        z kolei jest tam bardzo surowo karane. Ów ojciec nie był tubylcem, mieszkał tam
        ze swoją rodziną bardzo krótko i nawet nie przypuszczał, że panuje tam tak
        absurdalne prawo.
    • umasumak A tak sie zastanawiam 28.07.09, 23:04
      Czy ojciec może kąpać syna? A matka córkę? Przecież teoretycznie też może to
      nasuwać pewne podejrzenia.
      • zona_mi Re: A tak sie zastanawiam 28.07.09, 23:06
        A czy ojciec może kąpać matkę? I nawzajem? To też nasuwa skojarzenia.
        wink
        • umasumak Re: A tak sie zastanawiam 28.07.09, 23:14
          zona_mi napisała:

          > A czy ojciec może kąpać matkę? I nawzajem? To też nasuwa skojarzenia.
          > wink

          monsz żonę w sĘsie?
        • tafasola Re: A tak sie zastanawiam 29.07.09, 14:32
          Tak ale wyłącznie taką odpisującą na e-maile
          • umasumak Re: A tak sie zastanawiam 29.07.09, 15:36
            wink
      • atena12345 Re: A tak sie zastanawiam 29.07.09, 13:26

        umasumak napisała:

        > Czy ojciec może kąpać syna? A matka córkę? Przecież teoretycznie
        też może to
        > nasuwać pewne podejrzenia.

        wlasnie! może niech dzieci same się kąpią od urodzenia.
    • mamuska-to-ja Re: Ojciec kąpiący córkę 29.07.09, 12:57
      Twoja matka (bez urazy) chyba ma jakies kłopoty z mózgiem...
      Jak mozna tak traktowac kochajacego ojca dziecka?
      Nastepnym razem zasugeruje że czas na rozwód bo dziecko ma juz 7 lat i nigdy nic nie wiadomo jak sie ma w domu mężczyzne-zwierzaka......
      Masakra.
      Gdyby moja matka walnela taki tekst to nie wiem co bym jej zrobila......Powaga.
    • ywwy Re: Ojciec kąpiący córkę 29.07.09, 13:50
      rozumiem, że twój ojciec miał z tobą ograniczony kontakt?
      Oczywiście, że większość z nas z kąpielą dzieci nie ma problemu,
      potem dzieci zaczynają się już wstydzić, potrzebują intymności.

      Ale twojej mamie się tutaj dostało...Myślę, że tak jej się na
      starość porobiło... miej do niej cierpliwość i bądź wyrozumiała,
      przecież babcia po prostu po swojemu kocha wnuczkę!
      Pewnie babcią kierują jakieś zabobony i przesądy!
      • thaures Re: Ojciec kąpiący córkę 29.07.09, 17:26
        No to ja juz uprawiam czysta patologie-moj, prawie 10-letni syn, w ogole nie zna
        czegos takiego jak wstyd przed nami. Czesto go myje, bo on sie tylko opryska
        woda z mydlem i uwaza, ze to wystarczy. Zanim sie ubierze to lata na golasa po
        calym domu np w poszukiwaniu rzuconej gdzies rano pizamy. Starszy w tym wieku
        juz dawno tego nie robil.
Pełna wersja