Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram:(

    • karamancza Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 28.07.09, 17:02
      lili.2 napisała:

      > No bo jak jedziemy do rodzinki to wujki nie moga
      > sie oderwać od moich piersi czy dlatego mam je zakrywać?

      No jak wujki nie moga oderwać się od Twoich piersi (znaczy mocno są
      do niech przytwierdzeni)to ja się mężowi nie dziwię smile)
    • tytanya Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 28.07.09, 17:06
      Nie, mój mąż zdecydowanie tak nie ma.
    • czak22 Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 28.07.09, 17:14
      ... podobasz się mężczyznom. Oblepiają cię wzrokiem, kiedy idziesz ulicą w tych swoich krótkich, prowokujących spódniczkach. Całują po szyi, proszą do tańca, szepcą do ucha sprośne rzeczy. I odchodzisz z innym..
      • tomelanka Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 29.07.09, 09:31
        ty s... tongue_out
        nie moge ciagle wychodzic od pana pijana ;-(

        he he big_grin
    • vontomke Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 28.07.09, 19:00
      Lepiej posłuchaj męża co mówi zamiast teorie wysnuwać że jakoby "jest
      zazdrosny". Po prostu delikatnie mówi że wolałby żebyś ubierała się
      skromniej, czyli tłumacząc tak żebyś zrozumiała - po dziecku, 32kg w
      tą i z powrotem, w ciuszkach z okresu narzeczeństwa wyglądasz
      prawdopodobnie jak rosyjska prostytutka. "wujki nie mogą się oderwać
      od piersi..." i zdanie potem świadczy dobitnie o twoim charakterze.
      Sam lubię jak dziewczyna chodzi wyzywająco ubrana, ale granica między
      "wyzywająco" a "dziwkarsko" przekroczyć jest łatwo, i wtedy
      partner/mąż, może delikatnie zasugerować "ubiór skromniejszy..."
      • fryderyk2009 Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 28.07.09, 22:07
        Czy ciebie czlowieku zupelnie porabalo? Na podstawie paru slow wyciagasz
        bezsensowne i obrazliwe wnioski na temat charakteru tej pani? Matka nie nauczyla
        ze trzeba pomyslec zanim palnie sie cos glupiego?
        • lili.2 Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 28.07.09, 22:12
          Dzięki widze ,ze zrozumiałeś i nie krytykujesz bezsensownie i nie na
          temat jak co po niektórzy - dziekismile
    • soczysta_malina Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 28.07.09, 20:34
      A ja myślę,że chcesz nam się zwyczajnie pochwalić jaka to Ty nie jesteś sexy,bo
      przecież wróciłaś do rozmiarów z okresu narzeczeństwa.Wow tongue_out Nie o cycki chodzi
      a o zagranie na nosie kobietom,które nie mogą zrzucić kilogramów po ciąży.Napisz
      jeszcze,że wyglądasz na jakieś 10 lat mniej niż masz rzeczywiście,a faceci na
      ulicy pytają kiedy wreszcie sama wyjdziesz na spacer,a nie tylko z siostrą,bo
      chętnie by się z Tobą umówili.
      • lili.2 Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 28.07.09, 22:05
        Nie nie malina nawet mi do głowy nie przyszlo to co napisalaś ,że
        chce sie pochwalić przed innymi laskami bo sama walczyłam długo z
        kilogramami .Poprostu prosto pytam czy mam się już ubierać jak ktoś
        napisał przysłowiowa ,,Matka Polka,,? Nie nosze i nie nosiłam nigdy
        zbyt wyzywających ubrań to ,że są raczej bym to ujeła dopasowane to
        nie znaczy ,że musze z nich rezygnować co? M mi poprostu zaczyna
        dyktować to mozesz a tego ci nie wolno ubierac, ale jak chce wyżucić
        z szafy to nie bo fajna to tez ,ale jak mam ubrać to broń Boże bo
        jsteś już meżatką- crying To tyle w tym temacie .Żegnam
        • li_lah Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 28.07.09, 22:09
          masz jakiegoś popieprzonego męża, jeśli z reką na sercu przyznasz, że te ubrania
          są gustowne, wysmakowane i jednoczesnie seksowne to szczerze Ci przyznam, ze to
          mąż ma problem a nie Ty.
    • li_lah Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 28.07.09, 22:00
      ja nie muszę wystawiać biustu na wierzch, zeby dziadkowie i "wujki" nie mogli
      się od nich odczepic, nie muszę dniem i nocą biegać w kusych spódniczkach..
      mężczyźni i tak mi się przyglądają, często też słyszę komplementy nt urody czy
      ladnego stroju. uwierz mi nie trzeba się rozbierać, żeby się podobać..
      • lili.2 Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 28.07.09, 22:10
        Ale czy ja pisze ,że ciągle tak chodze teraz gorąco 35 w cieniu co
        mam założyć bluzeczke i spódniczke lub spodenki ,a spódniczka wcale
        kusa nie jest wogule tu chodzi o to czy maz tylko mój sie tak
        zaczyna zachowywać czy inni też są tacy-i już dostałam odpowiedz ,że
        to nie tylko mój M jest taki zaborczy w tej sprawie wiec mam co
        chcialam i co nie.Dobranocsmile
    • ledydi5 Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 29.07.09, 00:04
      no widzisz twój zazdrosny, a mój ostatnio nie zauważa tego, co mam na sobie i
      muszę jeszcze upominać się by zauważył.
    • ledydi5 Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 29.07.09, 00:18
      czasem nie trza zakładać bluzki z wlk dekoltem "wujki" gapić się na piersi i
      tak będą
    • wkkr widziały gały co brały 29.07.09, 07:35
      mogł sobie skromniejsza dziewczynę na żonę wybrać, a nie taką
      latawicę jak ty.
    • lucius777 Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 29.07.09, 08:04
      Witaj. Nie chodzi już o kwestię, czy jest to dobre, czy złe. Mężatka to już nie
      PANNA - złożona przysięga itd. Na zdrowy rozum (nie krocze)przyzwoitości trochę
      chciałbym zobaczyć u kobiet, zwłaszcza mężatek. Raz widząc jakąś szanowną
      kobietę w ciąży, ubraną skąpo, no przepraszam, obrzydziło mnie trochę. Sama
      powinnaś chyba już załapać- że większość "facetów" myśli kategoriami "jak dupa
      dobra - na ruchadło" - nie ma co się oszukiwać, nie ma w tym żadnego
      estetycznego czy dającego kobiecie pochwałę punku widzenia. Nawet w upał drogie
      Panie można wdziać coś odpowiedniego i stylowego siebie.
      Jak zwykle komentarze Pań się pojawiają zauważcie, z przesłaniem- "to przecież
      nie twoja wina, ale wina własnie faceta.." etc. Wasza pokrętna, prorodzinna
      naprawdę logika. Nie polecam Ci LILI takich koleżanek. Pozdrawiam serdecznie
      Ciebie i rodzinkę
      • cillian1 Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 29.07.09, 08:17
        ty kolego lucius777, masz problemy ze współżyciem, współżyciem z drugim
        człowiekiem. sad Skończyły się czasy, fo których tak bardo tęsknisz.

        Co do tych staników D, B. C - nie mogę zakumać o co chodzi, nie macie jakiś
        fotek, czy coś? smile)))))))

        Oczywiście żartuję wink
        Ubieraj się dziewczyno jak lubisz, oczywiście z klasą, i nie patrz na
        pojękiwania męża, minie wink
        • epistilbit Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 29.07.09, 08:26
          > Co do tych staników D, B. C - nie mogę zakumać o co chodzi, nie macie jakiś
          > fotek, czy coś? smile)))))))

          O to chodzi, że nie ma uniwersalnych miseczek przyszywanych do pasków.
          Wielkość miseczki jest inna w stanikach o różnych obwodach. Zatem nie ma małej
          3, dużego c, małego b. Są tylko źle dobrane staniki.


          Tu fotka:
          https://www.pinezka.pl/images/stories/2008-05-06/mc_staniki_miseczki.jpg

          to napisała epi, rozmiar 32JJ ( co daje chyba 70M polskie).

          A do autorki i jej męża: to czytając ten wątek i poprzednie ma się wrażenie, że
          dwoje gófniarzy w dom się bawi.
          • cillian1 Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 29.07.09, 08:53
            Dzięki za fotki, duuuuuuużo mi to wyjaśniło. ech....

            > wrażenie, że dwoje gófniarzy w dom się bawi.

            Czy mi się zdaje, czy ty nie masz/miałaś podobnych problemów. Może innego typu,
            ale nie rozumiem, dlaczego tak "mocno" akcentujesz swoją dojrzałość.
    • tata-kubusia Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 29.07.09, 09:22
      Najlepiej ubieraj burkę, wtedy nie będzie problemu. smile

      Tak serio to po pierwsze - na forum nie rozwiążesz małżeńskich problemów; po
      drugie - zacznij używać interpunkcji i dziel zdania.
    • purple.pain Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 29.07.09, 11:30
      a moj maz wogole nie jest o mnie zazdrosny. jestesmy ze soba 2 lata, 3 miesiace po slubie, i przez ten caly czas on ani razu nie okazal zazdrosci o mnie. chcialabym zeby czasem chociaz udal, ze mu sie nie podoba, ze jakis facet mnie zagaduje, czy cos takiego sad
      • ballerinapl Do autorki wątku 29.07.09, 11:52
        Biedne dziecko,

        Przede wszystkim chciałam powiedzieć, że współczuję Ci szczerze, że
        postanowiłaś napisać o tym właśnie na tym forum. Rozumiem, że
        chciałaś znaleźć oparcie i zrozumienie i się nacięłaś. Stereotypowo
        przyjęłaś, że emamy to ciepłe, do-rany-przyłóż matki Polki, które
        na pewno Ci pomogą, a okazało się, że to kobiety, które nie dość że
        Ci dietę wypomną, to i cycki.
        Z mojej strony mogę powiedzieć Tobie - i pozostałym - tyle.
        Jeżeli uważacie, że pokazywanie biustu jest możliwe tylko wtedy,
        kiedy się na niego prawie nic nie założy - to chyba niewiele wiecie
        o asortymencie dostępnym w sklepach lub nie zdążyłyście jeszcze
        zauważyć, że jeżeli kobieta ma duży biust, to choćby się ubrała w
        worek, to ten biust zawsze będzie widać.
        Płeć niepiękna została jakoś tak dziwnie stworzona, że gapią się,
        nie wiedzieć czemu, na cycki. I te w worku, i w te bikini. Ergo,
        czego byś nie zrobiła, a wujkowie/krewni/sąsiedzi/przypadkowo
        spotkani samcy na biust będą Ci się gapić, jeżeli nie zostali
        dostatecznie dobrze wychowani, aby chociaż przy rodzinnym stole
        powstrzymać swoje atawistyczne pociągi. Przykre tylko, że Twój mąż
        trzyma ich stronę. Może jak jest taki władczy i męski, powinien
        zwrócić uwagę wujkom, a nie Tobie.
        Naiwnie zaproponowałabym porozmawianie z mężem o tej sprawie, ale
        cokolwiek by z tej rozmowy nie wyszło, pamiętaj, że obojętnie, czy
        ubierasz się jak wywłoka, czy jak zakonnica, to TY się ubierasz, a
        nie Twój mąż. I nikomu nic do tego.
        No chyba że żyjesz w Afganistanie lub Arabii Saudyjskiej. Słyszałam,
        że tam mężczyzna ma faktycznie dużo do powiedzenia. smile
    • easy321 Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 29.07.09, 16:24
      He he jak czytam to wszystko to mam ja Wy smile
      Tez jestem zgrabniutka i szczuplutka i ubieram sie tak jak lubie
      czyli krotkie spodniczki, dekoldy,gorsety itp.Jak maz sie pyta czy
      tak ide to pracy to niezmiennie mu odpowiadam ze nie, mialam zamiar
      te ciuchy zrzucic w przedpokoju big_grin
      I nie przejmuje sie jego gadaniem ze tak nie moge wyjsc na ulice
      albo do pracy (he he zazdrosnik) tylko robie swoje smile
      I czuje sie dobrze, bo lubie tak chodzic ubrana i lubie jak ogladaja
      sie za mna faceci smile
      A to ze mam meza nie oznacza ze bede chodzial w worku pokutnym albo
      worku na ziemniaki.Mam obraczke na palcu-to wystarczy.
      • komorowa Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 29.07.09, 19:20
        Czy to znaczy, ze garderoba dzieli sie na dwie czesci? Styl
        wyzywajacy, czyli mini (mini albo mini), koronki, gorsety (w
        gorsetach do pracy? ), albo worek na ziemniaki, tak? Otoz jest cala
        masa fajnych ubran, z klasa, dobrych jakosciowo, w ktorych tez mozna
        wygladac seksownie, np. bluzka koszulowa.
        • easy321 Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 30.07.09, 14:28
          Wiesz co komorowa pod kazdym wpisem sie czepiasz, krytykujesz,ale
          wiesz, ja rozumiem ze Ty jakas inna jestes, pewnie tlusta niezgraba
          ktora zazdrosi mi, autorce watku czy innym, siedzisz przed kompem,
          zresz popcorn i piszesz bzdury.
          Tak, sluchaj garderba dzieli sie sie na dwie czesci jak dla mnie-na
          dres, bluzy, jeansy i na mini,bluzeczki z dekoldami, gorseciki
          itp.Nie napisalam ze chodze tylko w jednym, ale Ciebie i tak widze
          krew zalewa bo myslisz ze wygladam jak Elle Woods z legalnej
          Blondynki big_grin
          Nie zakaldam bluzek koszulowych, bo nie lubie, nie sadze by mozna
          bylo w tym wygladac seksowanie, no chyba ze ma dekold smile

          • stinefraexeter Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 31.07.09, 15:13
            Ale po jakiego grzyba wyglądać wszedzie i zawsze "seksownie"?

            Kobieco, ładnie - jak najbardziej. Ale seksownie?
            Często elegancka kobieta wygląda bardziej pociągająco niż odziana w mini
            spódniczki i obcisłe bluzeczki z mega dekoltem.

            A wzrok facetów wbity w nas równie dobrze świadczyć może o tym, że stanowimy
            wesoły obrazek niczym tirówka po godzinach.
    • stinefraexeter Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 29.07.09, 17:33
      Nie sposób rozsądzić, czy to mąż chciałby cię widzieć w burce, czy to ty
      ubierasz się niestosownie.

      Powiem jedno. Jeśli powodem do dumy jest fakt, że mężczyźni się za tobą
      oglądają, to świadczy to tylko o twojej bezbrzeżnej naiwności. Widzę wiele
      kobiet i dziewczyn z wielkimi dekoltami, w krótkich spódniczkach, itp. Jasne,
      zwracają na siebie uwagę, ale wierz mi, to nie zawsze jest uwaga pozytywna.
      Niektóre panie naprawdę stawiają znak równości między wzrokiem wbitym w ich
      piersi i własną atrakcyjnością, ale to wcale nie idzie ze sobą w parze.

      Można sobie powtarzać slogany o wolności osobistej, itp., ale nie zapominajmy,
      że nasze zachowanie rzutuje również na partnera. Co jeśli, hipotetycznie, mężowi
      jest wstyd za twój wygląd? Zignorujesz jego uwagi i prośby, bo to "zamach na
      ciebie i to ty decydujesz"? Możesz się z nim nie zgadzać, ale wysłuchać drugiej
      strony naprawdę warto. No i należałoby jednak wziąć przynajmniej jego uczucia
      pod rozwagę.

      Czemu nie stonujesz trochę stroju choćby na te imprezy rodzinne? Zawsze i
      wszędzie musisz wyglądać na 100% "seksownie i kobieco"? Stosowny do okazji strój
      doda ci znacznie więcej uroku niż ten znienawidzony już przeze mnie styl "sexy".

      • lesialesia Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 29.07.09, 17:46
        moim zdaniem ubierasz się niestosownie i tyle. i nie chodzi mi o to że kobiety
        się powinny ubierać w wór pokutny, ale powiedzmy szczerze: krótka spódniczka,
        krótkiej spódniczce nierówna. dziewczyna w t-shircie i jeansowej jednobarwnej
        miniówce, będzie wyglądać lepiej niż panna w obcisłej koronkowej bluzce a do
        tego falbaniasta mini.
        większość facetów woli żony z klasą niż niepoważne 'niunie'- może więc problem
        tkwi nie w Twojej figurze, którą chcesz i powinnaś podkreślić- tylko w tym JAK i
        CZYM to robisz? bez względu na to jak extra się ma figurę odkrywanie naraz
        dekoltu i nóg jest przesadą.

        p.s. a tak swoją drogą jak bym chyba umarła z obrzydzenia i wstydu gdyby
        'wujkowie' gapili sie na moje cycki uncertain taki darmowy dodatek do kotleta uncertain
        • komorowa Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 29.07.09, 19:07
          Po pierwsze autorka topiku powinna zaczac stosowac przecinki, po
          drugie maz ma racje. Mysle, ze nie chodzi o to, ze jest zazdrosny,
          ale po prostu zniesmaczony. Swoja droga, jak mozna paradowac z
          dekoltem i w mini na rodzinnej imprezie? Nie ma do tego
          stosowniejszych miejsc? Po trzecie pisze sie wujkowie a nie wujki,
          a po czwarte to gdyby mi sie jakis wujk (???) gapil w dekolt, to
          umarlabym z obrzydzenia...Dziwie sie, ze znajdujesz w tym radosc.
          • labadine komorowa..to chore co piszesz 29.07.09, 19:50
            kazdy ma prawo ubierac sie jak chce i pisac rowniez,
            fajna mezatka u boku jest bizuteria rodziny ale niestety
            nie wszystkie chlopy to widza
            • komorowa Re: komorowa..to chore co piszesz 29.07.09, 19:55
              Przepraszam, ale nie zrozumialam Twojej wypowiedzi.
              Oczywiscie, ze kazdy ma prawo ubierac sie jak chce, podobnie jak
              kazdy ma prawo pisac jak chce, ale jednak ladnie jest jak kazdy
              ubierze sie stosownie do okazji, a pisze sie z uzyciem interpunkcji.
            • przeciwcialo Re: komorowa..to chore co piszesz 30.07.09, 18:35
              Oczywiście że każdy może się ubierać jak chce, ale inaczej ubieramy
              się na dyskoteke, inaczej do kościoła, inaczej na rodzinne
              spotkanie, jeszcze inaczej na plaże.
              Proste.
    • kred-ka Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 29.07.09, 20:02
      Mój mi tylko nie pozwala ubierać bluzek z wielkimi dekoltami i zawsze dogaduję
      jak to robię a nie wychodzę akurat z nim. Poza tym nigdy się nie czepia do
      mojego ubioru. No , może jest jeden tekst który słyszę notorycznie : " dlaczego
      ty się zawsze ubierasz na czarno? " .
      Nie dyskutuję z nim wtedy, bo jak takiemu wmówić, że czarny wyszczupla! wink
      • rachela25 Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 30.07.09, 11:55
        <<<Przecież zawsze chodze z
        dzieckiem to chyba wiadomo że meżatka itd. >>>


        A tu cię zaskocze: nie każda dzieciata jest mężatką !!! Ba zdarzają
        sie takie co nawet samotne są . Uwierzyłabyś ?
    • doroszka Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 30.07.09, 18:02
      Hehehe wink uncertain na następne urodziny kupi ci burkę w prezencie
      pewnie... wink

      Ja bym się na twoim miejscu nie przejmowała, tylko ubierała się
      dalej tak jak mi się podoba. Tym bardziej, jeśli wyglądasz w tym
      ładnie, a nie obciachowo smile

      Ja mam na szczęście odwrotnie - mój mąz jest cały szczęśliwy, gdy ze
      mną idzie, a faceci się za mną oglądają :o)
    • six_a Re: Mąż jest zazdrosny:)(...o to jak sie ubieram: 02.08.09, 22:01
      ojtam odstawisz wujków od piersi chyba jakoś?
      czy nie da rady?
      jak nie, to biceps by czeba ćwiczyć?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja