bierzecie do siebie na wakacje dzieci krewnych?

31.07.09, 09:47
pracuje w szkolnictwie wiec mam teraz wakacje. dalam sie namowic na
to, by tydzien spedzil u nas bratanek meza. w koncu siedze w domu
wiec czemu nie? problem w tym, ze chyba inaczej to sobie
wyobrazalam. mlody ma 11 lat, jakis to chyba glupkowaty wiek jest.
nie wie dokladnie co chce robic, najchetniej siedzialby caly dzien
przed kompem, na rower mu sie nie chce isc, na dwor idzie z laska i
po pol godzinie boli go glowa. ciagle cos mu wymyslam, ale jakos
nic go nie interesuje. dzis mielismy jechac na mala wycieczke
rowerowa, ale lezy w lozku bo cos niby zle sie czuje... ozywia sie
dopiero po poludniu i najchetniej siedzialby do nocy. specjalnie
dalam corke do przedszkola na caly dzien by moc spedzic z
mlodziencem troche czasu...
    • moofka Re: bierzecie do siebie na wakacje dzieci krewnyc 31.07.09, 09:51
      a co on ma chciec robic/ przeciez nie jest u siebie, nie ma swoich znajomych,
      swoich rzeczy, nic
      to chyba nie dzieci wymyslalaja plan dnia i atrakcji
    • marzeka1 Re: bierzecie do siebie na wakacje dzieci krewnyc 31.07.09, 09:53
      No ale u siebie w domu to ty decydujesz, czy dzieciak spędzi cały dzień przed
      kompem, prawda?Mam syna w tym wieku, wulkan energii, rower, piłka,
      pływanie,czytanie, owszem kompa też kocha, ale ma wyznaczone limity siedzenia i
      tyle. Właśnie po to,by nie stał się jak opisywany przez ciebie chłopiec:
      apatyczny, bierny, uzależniony od kompa (tylko wtedy się ożywia).Pewnie w domu
      pozwalają mu na siedzenie do oporu (mają dzieciaka z głowy), więc takie ma
      nawyki. Może bardziej zdecydowanie zadziałaj: po prostu mówisz: idziemy na
      rowery, na spacer, do lasu itp.A jak nie- cóż, rodziców małpa, ich cyrk.
      • e-milia1 Re: no i wyciagam go 31.07.09, 09:57
        ale dzis lezy jeszcze w wyrku i chyba udaje, ze spi. wiem, ze w
        domu siedzi caly czas przed laptopem, to fakt. chyba sie
        przeliczylam i myslalam, ze jakos bardziej sie do opieki nad
        mlodziencem nadaje. tesciowa chciala bysmy wzieli go na dwa
        tygodnie, dobrze, ze maz zgodzil sie tylko na tydzien smile mam mala
        corke, z chlopakami w tym wieku nie mam wogole doswiadczenia....
    • xxe-lka Re: bierzecie do siebie na wakacje dzieci krewnyc 31.07.09, 09:55
      To chyba nie kwestia wieku tylko temperamentu, wychowania i nawyków.
      A może nie miał ochoty na takie wakacje i rodzice go wypchneli? a
      może tęskni za domem?
      U mnie były na tydzień dzieci z rodziny - panna 16 lat i jej 8-letni
      brat. Było świetnie. Jak będe chcieli zrobić powtórkę w przyszłym
      roku to mają otwarte zaproszenie.
      Mieszkam w regionie stricte turytycznym i często mam rodzinno-
      znajomych gości latem, ale my to lubimy bardzo.
    • czar_bajry Re: bierzecie do siebie na wakacje dzieci krewnyc 31.07.09, 09:56
      Jak jadę na działkę to zabieram jakąś koleżankę dla córki ale nie ma z nią
      kłopotu jest już w pełni samodzielna i dziewczyny zajmują się sobą ale maja już
      16-cie latsmile
      • e-milia1 Re: chyba brak mu towarzystwa w swoim wieku 31.07.09, 09:59
        w zeszlym roku byl tez u nas, ale ze swoimi dziadkami wiec jakos
        bardziej lajtowo to wtedy odebralam. moze dlatego, ze to oni
        przejechli wtedy piecze nad nim, my bylismy tylko do towarzystwa...
    • kate_8 Re: bierzecie do siebie na wakacje dzieci krewnyc 31.07.09, 10:01
      Do nas też przyjeżdża 11-letnia bratanica, która kocha kompa ale
      takich problemów nie mamy. Zwiedzamy miasto, jeździmy za miasto,
      chodzimy na place zabaw itd itp. Fakt czasem trzeba sprawę postawic
      jasno bo przeleżałaby cały czas na kanapie ale czasem też pozwalamy
      jej na to, bo przecież ma wakacje i też musi sobie odpocząc a jeśli
      chocby jeden dzień totalnego leniwca pozwoli jej naładowac
      akumulatory to czemu nie....kota też można zagłaskac na śmierc smile
      pozdrawiam
      • elske Re: bierzecie do siebie na wakacje dzieci krewnyc 31.07.09, 10:08
        W wakacje zabierałam do siebie siostrzenca.Pierwszy raz byl u mnie na 2 tyg.On
        miał 4 lata,a ja byłam w 12tc.I było naprawde fajnie (pomimo upałow i mojego
        zmęczenia).Teraz chciałam go zabrac do siebie na miesiac ,ale powiedział ze boi
        się lecieć samolotem.I został w domu.W przyszłym roku moze da sie skusić.Wtedy
        zabiore siostrzeńca i chrześniaczkę moja.
    • echtom Re: bierzecie do siebie na wakacje dzieci krewnyc 31.07.09, 10:40
      Hehe, mój bratanek był taki w tym wieku. 3miasto, kupa atrakcji, a
      on nudził się jak mops i tylko kioski z pamiątkami go interesowały
      (internetu wtedy nie było). smile W końcu mój ojciec, a jego dziadek
      wkurzył się i przestał go zapraszać. Po kilku latach, po maturze,
      wpadł w odwiedziny z kolegą, a ja oczy przecierałam ze zdumienia,
      jaki fajny facet z mnóstwem zainteresowań się z niego zrobił.
      Ja zapraszałam na wakacje koleżanki z poprzedniej szkoły moich córek
      (etap podstawówki), ale wtedy sama jeździłam z nimi na plażę i po
      mieście. Zresztą w rówieśniczym towarzystwie nie miały jak się
      nudzić, więc trochę inny układ. Co do Twojego gościa - jakie
      oczekiwania wobec tego wyjazdu mieli jego rodzice? Jeżeli nie
      przeszkadza im, że przesiedzi u Ciebie cały czas przed kompem,
      wyluzuj i zajmij się swoimi sprawami wink
    • deodyma Re: bierzecie do siebie na wakacje dzieci krewnyc 31.07.09, 10:50
      dziwne sa jakies teraz te dzieci...
      ja w tym wieku non stop po podworku ganialam, do domu ciezko bylo
      mnie zagonic i musialam cuda wyrabiac, zeby chociaz godzine dluzej
      pozwolili mi na dworzu pobyc.
      nie wspomne tu juz o regularnym psuciu zegarkow i cofaniu o godzine
      zegarow w domubig_grin
      • deodyma Re: bierzecie do siebie na wakacje dzieci krewnyc 31.07.09, 10:51
        zapomnialam dodac, ze robilam to samo, gdy pojechalam na wies do
        rodzinkibig_grin
        • lola211 Re: bierzecie do siebie na wakacje dzieci krewnyc 31.07.09, 15:52
          Jak 11 latek, ktory nikogo zapewne nie zna, ma tak po prostu pojsc i
          spedzac czas z rowniesnikami?
    • nihiru Re: bierzecie do siebie na wakacje dzieci krewnyc 31.07.09, 10:53
      myśmy jeździli do kuzynów na wakacje i sami teraz zapraszamy.

      jak dzieci na tyle młode, że samych do miasta puścić nie można, to najlepiej
      żeby miały jakieś towarzystwo w swoim (mniej więcej) wieku, bo tak ze starszą
      ciotką ciągle czas spędzać to faktycznie nudne może byćsmile.
    • lola211 Re: bierzecie do siebie na wakacje dzieci krewnyc 31.07.09, 10:55
      Bo najlepiej jesli to dziecko jest rowiesnikiem naszego, wowczas
      razem moga spedzac czas zamiast sie nudzic.
    • volta2 Re: bierzecie do siebie na wakacje dzieci krewnyc 31.07.09, 12:13
      ja rokrocznie brałam do siebie (wawa) chrześnicę - tak od jej 11 do
      15 r.ż.
      starałam się o jakieś atrakcje, ale średnio mi to wychodziło(basen,
      starówka, łazienki)
      w zeszłym roku zaprosiłam jej równieśnicę, z tej samej szkoły tylko
      równoległej klasy, wiedziałam że się znają, ale nie kumplują się.

      w sumie mi było łatwiej, bo mogłam je wysłać same do arkadii i
      złotych tarasów - dziewczyny są z małych wiosek i to im bardzo
      pasowało. potem wieczorem każda z nich dostawała osobny dostęp do
      internetu, jedna na kompie a druga z laptopa - siedziały nawet do 3
      w nocysmile

      nie wiem, czy się nudziły czy nie - ale z 2 dzieci na karku własnych
      nie miałam siły nic im szczególnego wymyślać. ale de facto ja
      decydowałam o której godzinie wychodzą z domu i jakiego dnia co
      robią. i nie pytałam co chcą robić, tylko mówiłam, o tej i o tej
      możecie iść do kina - film taki czy taki? nie pytałam
      natomiast "dziewczyny, co chcecie robić" - bo pewnie by długo
      myślały czym można się zająć?

      młodzież w tym wieku potrafi być apatyczna, bo nauczona jest
      komputera i tv. my spędzałyśmy czas bardziej aktywnie, albo z fajną
      książką w ręku.
      a - i raz wzięłam kuzynkę na tydzień do chorwacji - ale był jedne
      warunek: zabiera ze sobą dowolną książkę i ma ją tam przeczytać. i
      warunek został spełniony, w ramach dodatkowych obowiązków miała
      czytać raz dziennie bajki moim dzieciakom przez 20 minut dzienniesmile
      kuzynka miała wtedy 14 lat.

      moja mama zabirała na wakacje moje siostry cioteczne - dużo młodsze
      i jej atrakcje to było kupowania im na maksa ilości czipsów, lodów i
      innych słodyczy.
      • frisky2 Re: bierzecie do siebie na wakacje dzieci krewnyc 31.07.09, 12:32
        Wez go na basen. Do KFC, itp Powinno go to rozruszac
    • kosmitka06 Re: bierzecie do siebie na wakacje dzieci krewnyc 31.07.09, 14:01
      My braliśmy kiedyś siostrę cioteczną mojego męża. Była ona 6
      dzieckiem z rzędu no ichcielismy jakoś odciążyc ciotkę.
      Mała miała wtedy 8 lat. Ale do momentu kiedy zniknął mi pierścionek,
      mężowi zegarek i 20zł.
      Za rękę jej złapac nie złapaliśmy... Pozniej po kilku miesiacach
      byliśmy u ciotki na imieninach no i... mówię do męża że bart tej
      małej właściwie najstarszy 16lat ma Twój zegarek, a że było
      zarysowanie na nim- więc mąż mówi do niego aby mu pokazał ten fajny
      zegarek. W ten sposób się wydało! Powiedzieliśmy o całym zajsciu
      ale... mała powiedziała że już tego nie ma bo zgubiła.
      Od tej pory nie zabieram nikogo do siebie, mamy uraz po tej sytuacji-
      nawet gdy przyjdzie ktos zanjomy z dzieckiem to mam odruch chowania
      wszystkiego sad
      Pozdrawiam
      • bweiher Re: bierzecie do siebie na wakacje dzieci krewnyc 31.07.09, 20:17
        mój syn ma 6 lat i chętnie wszędzie zostaje na noc.Najchętniej to u
        mojej siostry która ma 4 dzieci. w tym roku będę pierwszy raz kogoś
        do siebie brała i padło na najstarszą córkę owej mojej
        siostry.Panna ma 15 lat i jest naprawdę super.Pomocna we
        wszystkim,temu ja zaprosiłam smile a przyda mi się pomoc przy
        bliźniakach he,he.
        Umowa jest taka że ja jej pokazuję morze,plażę,3miasto,jarmark
        Dominikańsk...a w zamian ona zostanie przy dzieciach a my z męzem
        wieczorami mozemy gdzieś wyskoczyć smile
        Nie ma nic za darmo w tych czasach....
        • kawka74 Re: bierzecie do siebie na wakacje dzieci krewnyc 31.07.09, 21:02
          Zgodziła się?
          • grzalka Re: bierzecie do siebie na wakacje dzieci krewnyc 05.08.09, 22:25
            biorę na max tydzień moją 13-letnią kuzynkę, po tygodniu zwykle mam jej kompletnie dość, bo panna z tych, co to najchętniej siedzą i jajka wysiadują- pływać nie, rower nie, rolki nie, spacer nie, porażka

            ale zawsze twierdzi, że bawiła się świetnie i za rok znów prosi, żeby ją zabrać- no to zaciskam zęby i zabieram, bo wiem, że i tak nigdzie nie pojedzie i będzie się gapić w tv, to chociaż sobie tydzień odwyku zrobi
Inne wątki na temat:
Pełna wersja