Poradzcie, mam wnerw!

03.08.09, 17:36
Zadzwonilam dzis do mamy w Polsce i zonk...ale od poczatku.
Dokladnie 14 miesiecy temu urodzilam dziecko. Moi rodzice oszaleli
na jej punkcie, ciagle domagali sie zdjec, (oni w Polsce, ja w
Stanach), plakali mi przez sluchawke ze tak bardzo by chcieli poznac
jedyna wnuczke. Ja jako ze mam problemy z papierami, ktore dopiero
porzadkuje(paszport z nazwiskiem panienskim, zielona karta z
nazwiskiem ex, reszta dokumentow na nowe nazwisko) nie moge wyjechac
z kraju bo obawiam sie ze nie wroce. Poprzednim razem, rok temu baba
na lotnisku Okecie robila mi problem z opuszczeniem kraju z powodu
paszportu z panienskim nazwiskiem). Powiedzialam im ze ja nie moge
przyjechac, to zaproponowali ze moj maz moze ja przywiezc i zostawic
na troche (maz nie moze zostac z powodu pracy, zreszta nie zna
polskiego). Zgodzilismy sie i dwa tygodnie temu maz pojechal zawiezc
mala i wrocil. Od tej pory codziennie slysze placze mamy w sluchawce
jak to ona sobie nie radzi, jaka jest zmeczona bo mala jest bardzo
zywa, bo nie chciala jesc, bo za malo kupek. A uprzedzalam lojalnie
ze opieka nad nia nie jest latwa, tak, zeby wiedzieli na co sie
szykuja. druga rzecz, ze zlobki tutaj sa tylko prywatne i drogo
platne, a do tego ciezko znalezc miejsce. Ja czekalam ponad dwa
miesiace, odiwedzilismy ze 20 miejsc, aby cos znalezc, wszezdzie
zapisywalismy sie na listy oczekujacych bo miejsca nie bylo. W koncu
sie udalo. Aby zrobic malej wakacje musialam zrezygnowac z miejsca,
bo zeby zatrzymac miejsce musialabym zaplacic jakby byla, a to plus
cena biletu ..po prostu nie mielismy tyle pieniedzy. W tle jest moj
maz splacajacy pozyczke na dom, w ktorym do konca tego miesiaca
mieszka ex (mieszkala 2,5 roku, w tym czasie moj maz splacal kredyt
na dom, ona placila tylko elektrycznosc i wode). Pod koniec miesiaca
sprzedajemy dom, musimy pojechac tam by sfinalizowac transakcje,
poza tym wymienic uszkodzone przez ex trzy okna, drzwi do garazu
gdzie zaparkowala bez otwierania, posprzatac i podmalowac. A tu mama
z placzem zeby przyjechac i zabrac mala bo chcialaby pojechac do
Niemiec na Zarobek...nosz kurna. Najpierw wielkie obietnice i
radosc, ze zajma sie mala, ze chca zeby zostala jak najdluzej (mowa
byla nawet i o pol roku, i to z ich strony), a teraz nagle im sie
odwiedzialo...jak kurna dzieciom, pobawili sie dzieckiem i zabierz
bo juz maja dosc. A my nie mozemy tego zrobic, nie mamy wolnej
forsy, a maz nie ma wolnego, az do 18 wrzesnia, bo robi budzet i
siedziw pracy dzien w dzien do nocy. Rodzice nie maja paszportow i
wiz.A ja siedze wkurzona i kombinuje co zrobic...rozumiem po czesci
mame, bo znam swoja corke, wiem ze przy niej ani ugotowac ani
posprzatac, ojciec sie wykolegowal z calego interesu i po paru
wyjsciach z wozeczkiem pochwalic sie sasiadom, umywa rece od
obowiazkow domowych, jeszcze ma pretensje ze przychodzi z pracy a
obiadu nie ma na stole...ale kurna chyba wiedzieli jak to bedzie bo
opisywalam dokladnie a oni machali na to reka...no i nie wiem co
robic...
    • myelegans Re: Poradzcie, mam wnerw! 03.08.09, 17:44
      Idz do Immigration i popros o wydanie "travels documents". dziecko
      ma paszport amerykanski i Ty bedziesz z nia podrozowala.
      Podrozowalam na tymczasowych dokumentach, z nowym, dziewiczym
      paszportem, bez zielonej karty (byla w toku) i bez dziecka i nie
      robili zadnych watow. Maz byl ze mna, mielismy odpis aktu slubu, bo
      nazwiska nie zmienialam.
      Na drugi raz sciagnij rodzicow tutaj, albo zalaczaj Skypa z kamera
      na dziecko, i tym niech sie zadowola.
    • ib_k Re: Poradzcie, mam wnerw! 03.08.09, 20:07
      o jezus maryja!!! ty jesteś głupia bo zawiozłaś 14 miesięczne dziecko jak zabawkę na pół roku! twoi rodzice są głupi bo tego chcieli i się zgodzili i twój mąż jest głupi bo traktujecie go jak kuriera z paczką!
      • margerytka69 [...] 03.08.09, 20:39
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • e_r_i_n [...] 03.08.09, 22:22
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • myelegans Re: Poradzcie, mam wnerw! 03.08.09, 22:25
            Erin, z tego co pamietam, to tata byl tam z dzieckiem przez tydzien,
            wiec spokojnie dziecko mialo czas sie przyzwyczaic. Wiec nie
            podrzucil na wycieraczke i nie zwinal sie w 5 minut.
            • e_r_i_n Re: Poradzcie, mam wnerw! 03.08.09, 22:33
              Naprawdę uważasz, że tydzień to dość czasu, żeby zostawić dziecko na dwa
              miesiące BEZ OPCJI ODWIEDZIN u niego?
              Sorry, ja mojego młodego też zostawiałam u moich rodziców, których widział
              często i od urodzenia. A i tak co najmniej dwa dni z nim byłam w rodzinnym domu,
              żeby się tam zaaklimatyzował.
              Dla tego dziecka dom babci, ba, Polska i język pewnie, to totalna nowość. I
              tydzień z tatą to nic.
              • myelegans Re: Poradzcie, mam wnerw! 03.08.09, 22:40
                14-miesieczniak nie ma poczucia czasu, wiec dla niego tydzien mierzy
                sie w innej skali, wiec tak, jezeli ojciec pobyl i pokazal rutyne, i
                dziadkowie weszli w role to nie widze specjalnego problemu.
                Nie jest to koniec swiata, zdarzaja sie sytuacje losowe, w role musi
                wejsc ktos poza rodzicami, popatrz na dzieci sp MJ
                • e_r_i_n Re: Poradzcie, mam wnerw! 03.08.09, 22:46
                  Cóż, dla mnie nie do pomyślenia jest zostawienie tak małego dziecka na tak
                  długo. I tak naprawdę jakiekolwiek argumenty o adaptacji dziecka itd - owszem
                  przyjmuję, ale nie przemawiają do one do mnie.
                  Nie była to wyższa konieczność ani jedyna opcja. Więc tym bardziej.
                  • myelegans Re: Poradzcie, mam wnerw! 03.08.09, 22:56
                    Tez bym nie zostawila bo zatesknilabym sie na smierc, ale to JA,
                    ktos moze nie miec tak silnych odczuc i to przyjmuje.

                    Nie pamietam NIC jak mialam 14 miesiecy, za to jako 8-latka
                    potwornie tesknilam za rodzicami na 3-tygodniowej kolonii, pisalam
                    teskne listy i co? nie zabrali, kazali zostac do konca. Bo ja mialam
                    8 lat, wiec juz bylam "duza dziewczynka" i TO pamietam do dzisiaj.

                    Wiec jak dziecku nie dzieje sie fizyczna krzywda, jest pielegnowane,
                    ma stala rutyne, uwage na sobie skupiona, je, spi, bawi sie,
                    wychodzi na spacery, to uszczerbku na psychice na dlugie lata nie
                    nabedzie.
                    • epistilbit Re: Poradzcie, mam wnerw! 03.08.09, 23:01
                      CytatWiec jak dziecku nie dzieje sie fizyczna krzywda, jest pielegnowane,
                      ma stala rutyne, uwage na sobie skupiona, je, spi, bawi sie,
                      wychodzi na spacery, to uszczerbku na psychice na dlugie lata nie
                      nabedzie.


                      to się kłóci z całą pedagogiką i psychologią dziecięcą (współczesną)
                      • myelegans Re: Poradzcie, mam wnerw! 03.08.09, 23:05
                        Na prawde z reka na sercu uwazasz, ze 2-miesieczny pobyt u dziadkow
                        w wieku miedzy 14 a 16 miesiacem zycia, gdzie ma stalych opiekunow i
                        milosc i czulosc i opieke bedzie mialo nieodwracalne skutki za
                        10,20,30 lat? No co sie stanie? Co o takim przypadku mowi
                        wspolczesna pedagogika?

                        W tym sek, ze panie tutaj projektuja WLASNE uczucia tesknoty za
                        dzieckiem, nikt nie wie co dziecko o tym sadzi.
      • ciociacesia no podpisuje sie 03.08.09, 20:51
        jak mozna dziecko wysłac na prawie 2 mies bez mozliwosci wczesniejszego powrotu
        gdyby pobyt nie wypalił?
        • ik_ecc Re: no podpisuje sie 04.08.09, 04:08
          Tez jestem pod wrazeniem, zeby 14-miesieczniaka wysylac do obcych mu
          ludzi na 2 miesiace bez mozliwosci skrocenia wizyty.
    • truskawkowe_studio Re: Poradzcie, mam wnerw! 03.08.09, 20:19
      po 1. nie bardzo wiem czego sie spodziewalas zawozac dziecko do
      obcych mu ludzi.
      po 2. sama mowisz ze wiedzialas ze rodzice nie poradza sobie z
      opieka nad mala wiec czemu sie teraz dziwisz
      po 3. jak ja zawozilas to nie zdawalas sobie sprawy ze jednak kiedys
      trzeba ja bedzie odebrac i przydalyby sie dokumenty? Twoja
      bezmyslnosc jest powalajaca
      wez paszport + akt slubu i powinni Cie przepuscic.
    • dea81 Re: Poradzcie, mam wnerw! 03.08.09, 20:21
      Stań na głowie i leć po małą. Szkoda dziecka i dziadków.
    • kawad Re: Poradzcie, mam wnerw! 03.08.09, 20:28
      Wnerwa (delikatnie rzecz biorąc) to ja mam czytając taki post. 14
      miesięczne dziecko oddać na "niewiadomoile" obcym (tak, dla dziecka
      obcym) ludziom????? Czy ty zdajsz sobie sprawę z tego, że dziecko
      nie będzie Cię pamiętało po jakimś czasie? bierz tyłek w troki i
      jedź po malucha. Trzeba było myśleć przed że forsa na odebranie
      dziecka też będzie potrzebna a nie teraz biadolić, że z "paczką" nie
      ma co zrobić!!!
    • q_fla Re: Poradzcie, mam wnerw! 03.08.09, 20:39
      Opadły mi ręce i cycki...
      Nie wyobrażam sobie zostawić 14-mies dziecko sama będąc w tym czasie
      za oceanem z obcymi dla dziecka osobami.
    • moni692 Re: Poradzcie, mam wnerw! 03.08.09, 20:49
      sorry hamerykanko, ale Ciebie chyba doszczetnie pogrzalo. na 6 miesiecy pozbywac
      sie 14 (!!!!) miesiecznego dziecka - moim zdaniem normalne to nie jest.
    • mruwa9 Re: Poradzcie, mam wnerw! 03.08.09, 20:52
      Trollujesz? Bo na trzezwo i w realu takiej glupoty nie da sie zrobic-
      wysylac malutkie dziecko do obcych sobie ludzi i oczekiwac, ze
      wszystkei strony beda szczesliwe z takiego powodu... Trzeba bylo
      zaprosic rodzicow do siebie, a teraz leciec po dziecko, albo niech
      Twoja mama z nim przylei ze trzeba bylo pomyslec PRZED , to juz bez
      znaczenia...Tylko dziecka zal.
    • ciociacesia chyba nie zostaje ci nic innego jak znalezc łoska 03.08.09, 20:53
      co ci dziecko przywiezie. moze au pair czy jak to sie tam zwie? zajełaby sie
      dzieckiem w samolocie, ty bys jej zapłaciła, na lotnisku odebrała. no bo co
      zrobisz? zostawisz w Polsce?
    • gryzelda71 Re: Poradzcie, mam wnerw! 03.08.09, 20:55
      Mnie w takich sytuacjach zastanawia ,czy rodzice nie boja się o dziecko.Co mają
      zrobić dziadkowie jak dziecko się rozchoruje.Bedą mieli na pokrycie leczenia
      szpitalnego np?Kurcze,skoro nie ma się kasy to co zmienia wysłanie dziecka na 2
      miech za ocean?Po jego powrocie nadal żłobka nie będzie,a ty nie będziesz mogła
      pracy poszukać dopóki żłobka nie będzie.
      Nie mam nic przeciwko wysylaniu dzieci do dziadków,ale w twojej sytuacji to mi
      sie w głowie nie mieści.
      • maman3 Re: Poradzcie, mam wnerw! 03.08.09, 21:04
        Musiałaś byc naprawde pod sciana postawiona..., stało sie,
        niestety, czasem tak jest, ze rodzice zawodza na całej linii i to
        bardzo boli. Rób tak, jak ci ktos poradził w 1 poscie- i juz zawsze
        licz tylko na siebiesmile
    • lilka69 a uczucia macierzynskie masz? 03.08.09, 21:00
      bo ja jestem uwielbiajaca odpoczac sobie od mojego dziecka i nawet na urlop
      wyskoczyc BEZ syna 3,5 letniego od kiedy skonczyl rok ale twoja sytuacja mnie
      zadziwia.

      wiadomo, kazdy robi jak mu pasuje ale czy naprawde nie tesknilas za dzieckiem???!!!
    • annamariamuff Re: Poradzcie, mam wnerw! 03.08.09, 21:16
      Pamietam Cie z watku o kurach domowych
      forum.gazeta.pl/forum/w,567,74405178,74486404,Re_Kura_domowa.html

      Juz rozumiem jak wyglada Twoje pogodzenie macierzynstwa z praca
      zawodowa.
      Poslalas dziecko do obcych ludzi i dziwisz sie ,ze wszystk potoczylo
      sie tak jak sie potoczylo .Rozumiem,ze cudowne chwile z dzieckiem
      juz Ci sie przejadly
      • hamerykanka Re: Poradzcie, mam wnerw! 03.08.09, 21:54
        Nie ma sensu opowiadac, rzeczywiscie idealne matki...
        Co do pogodzenia macierzynstwa, pracowalam dopoki moj kontarkt sie
        nie skonczyl. Przeprowadzilismy sie do innego stanu, wiec szukam
        pracy. Zlobek mialam i trzymalam, zeby moc do pracy pojsc. Na reszte
        inwektyw nie odpowiem.
        Dziekuje za opinie.
        • eilian Re: Poradzcie, mam wnerw! 03.08.09, 22:15
          Na reszte
          > inwektyw nie odpowiem.
          > Dziekuje za opinie.

          Dziewczyno, jakich inwektyw?! Normalnie włos mi się zjeżył na głowie po
          przeczytaniu Twojego postu. Idealną matką na pewno nie jestem i sama lubię od
          czasu do czasu podrzucić dziecko dziadkom, ale na tak długi czas?! (bo domyślam
          się, że to jest okres mierzony w miesiącach) 14 miesięcznego malucha?! I to do
          ludzi, których nie zna. Po prostu ręce opadają...
        • minerallna Re: Poradzcie, mam wnerw! 04.08.09, 00:11
          Matek Polek nie przeskoczysz sad
          Nie martw się na zapas.
          A z rodzicami, cóż drastyczna rozmowa o waszej sytuacji. Nic wiecej na tą chwilę chyba nie da się zrobić...?
    • wespuczi Re: Poradzcie, mam wnerw! 03.08.09, 21:55
      odebrac dziecko jak najszybciej!!
      z immigration da sie zalatwic,
      dzwon do nich i odbieraj dziecko,
      zeby sie walilo i palilo i dlugi rosly
      • olcia029 Re: Poradzcie, mam wnerw! 03.08.09, 22:09
        ciekawe jak to dzieciątko się czuło w całkiem nowym i nieznanym środowisku u
        nieznanych ludzi... brrrrrr czy to nie odbije się na jego psychice????
    • myelegans Re: Poradzcie, mam wnerw! 03.08.09, 22:17
      Na rany nie dobijajcie lezacej i juz tak nie demonizujcie. To male
      dziecko, wazne zeby mialo stabilnosc, rutye, jednego opiekuna i
      uwage na sobie i sie dostosuje. Dzieci dostosowuja sie wyjatkowo
      dobrze, projektujecie na nie wlasne uczucia. I nie ma obawy mame
      pozna. Szkoda, ze rodzice nie mieli planu B, w wypadku odwrotu.

      Moja bratanica spedzila 8 miesiecy swojego zycia w sierocincu w
      Chinach, pozniej zostala przewieziona przez obcych ldzi (mojego
      szwagra i szwagierke) do innego kraju. Teraz jest 3-letnia, wesola,
      wyjatkowo pogodna i towarzyska dziewczynka. Smiem twierdzic, ze ma
      mniej problemow wychowawczych niz ja z moim nieodciaganym od cycka
      przez 4 lata synem.


      Kilku wspolpracownikow -Chinczykow wyslalo swoje dzieci w
      niewlectwie do Chin do babc na 8-12 miesiecy. Taka pono kultura,
      sami tez byli bardziej wychowani przez dziadkow niz rodzicow, bo Ci
      pracowali, zeby utrzymac rodziny. A jest to wyjatkowo rodzinny
      narod, gdzie wiezy rodzinne sa mocne.
      • e_r_i_n Re: Poradzcie, mam wnerw! 03.08.09, 22:24
        myelegans napisała:

        > Moja bratanica spedzila 8 miesiecy swojego zycia w sierocincu w
        > Chinach, pozniej zostala przewieziona przez obcych ldzi (mojego
        > szwagra i szwagierke) do innego kraju. Teraz jest 3-letnia, wesola,
        > wyjatkowo pogodna i towarzyska dziewczynka.

        A ja śmiem twierdzić, że jednak zabranie dziecka z sierocińca do domu, gdzie ma
        stałych opiekunów i uwagę tylko dla siebie jest czym innym, niż oderwanie od
        rodziców, których dziecko zna i z którymi jest związane.
        • myelegans Re: Poradzcie, mam wnerw! 03.08.09, 22:28
          No to to dziecko jest w lepszej sytuacji, bo od stalych opiekunow
          teraz ma tez stalych opiekunow.
          Nie mowie, ze sytuacja idealna, tylko, ze tu niektore maja tutaj
          przesadzony odruch kolanowy
          Poza tym musztarda po obiedzie, znowu odpowiedzi oceniajace, zamiast
          konstruktywnie radzace, wiec w czym w sytuacji pomagaja?
          • e_r_i_n Re: Poradzcie, mam wnerw! 03.08.09, 22:31
            myelegans napisała:

            > No to to dziecko jest w lepszej sytuacji, bo od stalych opiekunow
            > teraz ma tez stalych opiekunow.

            Chyba żartujesz. Miała stałych opiekunów, teraz ma zupełnie obcych i pewnie
            sobie nie wiadomo jak układa w głowie, gdzie się podziali rodzice.

            > Poza tym musztarda po obiedzie, znowu odpowiedzi oceniajace, zamiast
            > konstruktywnie radzace, wiec w czym w sytuacji pomagaja?

            W 90% co najmniej postów jest jedna rada - stanąć na głowie i jechać po dziecko.
            • myelegans Re: Poradzcie, mam wnerw! 03.08.09, 22:35
              > W 90% co najmniej postów jest jedna rada - stanąć na głowie i
              jechać po dziecko


              Wiec wystarczyloby to, zamiast bezsensownyh komentarzy.

              A dziecko juz pewnie do dziadkow przyzwyczajone. Mojego syna za
              azdym razem po tygodniu pobytu w Polsce moge spokojnie zostawic z
              dziadkami, ktorych widzi raz na rok i wyjsc najpierw na kilka
              godzin, a ostatnio 4-latka zostawilam na weekend i pojechalam
              polazic po gorach
              • e_r_i_n Re: Poradzcie, mam wnerw! 03.08.09, 22:39
                myelegans napisała:

                > Wiec wystarczyloby to, zamiast bezsensownyh komentarzy.

                Piszesz tak, jakbyś była pierwszy raz na forum - dziewczyna właściwie nie
                prosiła o radę, tylko wnerwa chciała wygadać. Sama więc poddała się komentarzom.

                > A dziecko juz pewnie do dziadkow przyzwyczajone.

                Teraz pewnie już tak. Tylko co z tego?
                • myelegans Re: Poradzcie, mam wnerw! 03.08.09, 22:41
                  Nic, przyjedzie mama, pobedzie z dziadkami i zabierze dziecko i
                  wszyscy beda zyli dlugo i szczesliwie.
        • epistilbit Re: Poradzcie, mam wnerw! 03.08.09, 22:53
          Polecam wideo z chińskimi sierocińcami, to już buda dla psa wydaje się przy tym
          lepsza.

          Aha, jako małe dziecko też spędzałam okresowo czas w DD i tak w zaufani ci
          powiem myelegans że marzyłam żeby uciec do nory zwanej domem, gdzie byłam
          obszczana, głodna i brudna..
          • myelegans Re: Poradzcie, mam wnerw! 03.08.09, 23:00
            Idac tym torem, dziecko powinno miec traume na cale zycie po 8-
            miesiecznym pobycie tam, a nie ma. Dlatego,ze bylo za male zeby
            pamietac. Gdyby tam poprzebywalo jeszcze ze 2 lata, juz pewnie
            byloby inaczej.
            Ty pamietasz, wiec mialas swiadomosc, skale porownawcza i
            doswiadczenia za soba.
            • myelegans PS 03.08.09, 23:01
              Przykro mi, ze mialas takie przezycia, zadne dziecko nie powinno ich
              miec.
            • wespuczi Re: Poradzcie, mam wnerw! 03.08.09, 23:07
              rozni ludzie sa wrazliwi w roznym stopniu.
    • deodyma Re: Poradzcie, mam wnerw! 03.08.09, 23:34
      jak dla mnie to Ty niepowazna jestes...
      zostawic dziecko na taki dlugi okres czasu rodzicom???
      nie jestem w stanie sobie tego wyobrazic.
      rozumiem, na 2-3 dni, gdy dziecko jest male, na dluzszy okres czasu,
      gdy jest starsze, ale na pol roku???
    • mika_p Re: Poradzcie, mam wnerw! 04.08.09, 00:24
      Ja nie rozumiem jednego (już pomijając kwestię zostawienia bardzo małego dziecka
      ludziom, których nie zna, kilka tysięcy kilometrów od siebie) - mąż pojechał z
      Małą do Polski, pobył tam tydzień. Dlaczego dziecko nie mogło z nim wrócić?
      Tydzień by dziadkom wystarczył w zupełności.
    • niamn Re: Poradzcie, mam wnerw! 04.08.09, 01:03
      Wyjscia sa nastepujace:
      1) Lecisz do PL po dziecko, albo ty albo maz (na prawie imigracyjnym US sie nie
      znam, ale moze cos da sie zrobic)
      2) Mowisz mamie, ze sama chciala i ze teraz wyjscia nie ma i ze ma sie opiekowac
      mala czy chce czy nie, bo ty nie jestes teraz w stanie jej odebrac.
      3) Mama zalatwia dla malej opiekunke/zlobek, przynajmniej na kilka godzin
      dziennie, zeby rodzice byli odciazeni.
      4) Rodzice zalatwiaja bilet i wize i przylatuja z dzieckiem.
      5) Wynajmujesz kogos i oplacasz by przywiozl mala do Stanow.

      Nota bene, myslalam, ze moi rodzice sa nieodpowiedzialni, ale jak widac zdarzaja
      sie i bardziej nieodpowiedzialni. Szczerze wspolczuje.
      • kropkacom hamerykanko .... 04.08.09, 07:04
        hamerykanko, nigdy więcej nie daj się tak wmanewrować rodzicom czy tesciom! Jak
        tęsknią to trudno. Przeżyją. Nie wiem czemu ale zazwyczaj jest tak że dziadkowie
        mimo iż sami potomstwo odchowali to są nastawieni entuzjastycznie i zapominają
        co to znaczy prawdziwa opieka nad dzieckiem. Potem jak muszą (często na własne
        życzenie właśnie) wnukiem się zająć to po chwili płaczą do słuchawki i wycofują
        się. A dzidzia to nie zabawka i nie da się odstawić. Nie wiem może chciałaś
        pobyć trochę sama bez dziecka i to Cie skusiło, zamroczyło? No cóż, ematki
        często tu piszą że trzeba być w macierzyństwie egoistą i posiłkować się pomocą.
        Ale mimo wszystko tak się nie robi. Jakby pięknie to nie brzmiało to się tak nie
        robi. I na koniec, żal mi ciebie bo ja bym chyba osiwiała na twoim miejscu.
    • nanuk24 Problemu raczej tutaj nie ma... 04.08.09, 01:36
      Wynajmij stewardese(kosztuje to niewiele), ktora zabierze dziecko z lotniska w
      Polsce, w czasie lotu bedzie opiekunka dla dziecka i po wyladowaniu w stanach
      przekaze je w Twoje rece. W czym problem?
      • fabryka.lodow.napatyku Re: Problemu raczej tutaj nie ma... 04.08.09, 05:02
        nanuk24 napisała:

        > Wynajmij stewardese(kosztuje to niewiele), ktora zabierze dziecko z lotniska w
        > Polsce, w czasie lotu bedzie opiekunka dla dziecka i po wyladowaniu w stanach
        > przekaze je w Twoje rece. W czym problem?

        nie pisz glupot nanuk
        gdzies Ty slyszala aby stewardesy roczniakow przewozily
        • nanuk24 Re: Problemu raczej tutaj nie ma... 04.08.09, 07:32
          No nie. Akurat nie wiem, ile - minimum - lat/miesiecy musi miec dziecko, zeby
          moglo byc w towarzystwie stewardesy, ale moze warto zadzwonic i sie zapytc. tak
          tylko zgaduje.

          Zostaje jeszcze znajomy, ktory wlasnie wraca z Polski do Stanow(malo
          prawdopodobne), no i trzecia opcja: spkowac boba w pudlo z wentylacja i wyslac
          droga morska(bo taniej), a Fedex juz do domu dotarczy. Nie trzeba sie nawet
          fatygowac na lotniskotongue_out
          • elske Re: Problemu raczej tutaj nie ma... 04.08.09, 07:44
            Nie ma opcji wynajęcia stewardessy .Dziecko musi mieć być z opiekunem na
            pokładzie samolotu. Na przykład Wizzair ma takie przepisy:

            "Dzieci w wieku poniżej 14 lat mogą podróżować samolotem jedynie pod opieką
            osoby dorosłej w wieku co najmniej 16 lat, która ponosi pełną odpowiedzialność
            za dziecko.
            Pasażerowie w wieku 14 i 15 lat mogą podróżować bez opieki, ale nie mogą ponosić
            odpowiedzialności za osoby w wieku poniżej 14 lat.
            Dorosły opiekun musi posiadać wspólną rezerwację z dzieckiem. Jeżeli miejsce w
            samolocie dla dziecka zostało zarezerwowane oddzielnie od rezerwacji dla
            dorosłego opiekuna, obydwie rezerwacje muszą być wydane na to samo nazwisko i
            adres klienta.
            Dzieci w wieku powyżej 14 lat mogą podróżować liniami lotniczymi Wizz Air bez
            opieki osoby dorosłej".
            • nanuk24 Re: Problemu raczej tutaj nie ma... 04.08.09, 07:48
              Lotem mozna. takie wynajmowanie Stewardess dla swoich pociech wsrod Plonii
              Amerykanskiej jest bardzo popularne. i kilku moich znajomych z tej opcji
              skorzystalo - dzieci byly w roznym wieku.
            • e_r_i_n Re: Problemu raczej tutaj nie ma... 04.08.09, 09:11
              elske napisała:

              > Nie ma opcji wynajęcia stewardessy .Dziecko musi mieć być z opiekunem na
              > pokładzie samolotu.

              Niewiele tanich linii lata bezpośrednio z Polski do Ameryki.
              Normalne linie mają opcje opłacenia opieki i jest to często stosowana forma
              podróżowania (sama miałam tak lecieć do Kanady).
              www.lot.com/Info/PL/aspx/Content__Special_Services.aspx
              Nie spotkałam się z dolną granicą (Nanuk zresztą cytowała), więc teoretycznie
              jest opcja przekazania w ten sposób dziecka niewiele ponad rocznego (które
              przecież takie odporne i nic nie pamiętające...).
              • nanuk24 Re: Problemu raczej tutaj nie ma... 04.08.09, 09:17
                W sumie to teraz nie robi roznicy czy dziecko bedzie z obca pania(babcia) czy
                wroci z obca stewardessabig_grin

                W sumie to tez teraz nie robi roznicy, czy wroci Fedexembig_grin
              • marianna72 Re: Problemu raczej tutaj nie ma... 04.08.09, 09:21
                e_r_i_n napisała:

                > Nie spotkałam się z dolną granicą (Nanuk zresztą cytowała), więc
                teoretycznie

                Teoretycznie moze jest, ja kiedys probowalam wyslac mojego wtedy 2,5
                latka z Wloch do Polski Lotem i niestety odmowiono tlumaczac sie ,ze
                dziecko powinno miec 3 lata.Bylo to dawno temu byc moze przepisy sie
                zmienily
                • e_r_i_n Re: Problemu raczej tutaj nie ma... 04.08.09, 09:58
                  marianna72 napisała:

                  > Teoretycznie moze jest

                  Właśnie dlatego, że nie trenowałam osobiście, napisałam, że teoretycznie.
                  Też mnie dziwi brak dolnej granicy - bo w myśl tego, co na stronie Lotu stoi, to
                  i niemowlaka czy wręcz noworodka tak można przekazać.
          • marianna72 Re: Problemu raczej tutaj nie ma... 04.08.09, 08:41
            nanuk24 napisała:

            > No nie. Akurat nie wiem, ile - minimum - lat/miesiecy musi miec
            dziecko, zeby
            > moglo byc w towarzystwie stewardesy, ale moze warto zadzwonic i
            sie zapytc.
            KIedys bylo to 3 lata teraz nie wiem ale nie sadze zeby cos sie w
            tej kwesti zmienilo


        • nanuk24 Re: Problemu raczej tutaj nie ma... 04.08.09, 07:45
          > nie pisz glupot nanuk
          > gdzies Ty slyszala aby stewardesy roczniakow przewozily

          Rozumiem, ze jestes pewna na 100% ze nie przewoza? Pracujesz w liniach lotniczych?
          Stewardesy asystuja dzieciom dolat 5(czyli 14 miesieczne sie kwalifikuja,
          prawda?) i dzieciom od lat 5 do 11. Obie uslugi sa platne i wymagaja upowaznienia.
    • betty_julcia Re: Poradzcie, mam wnerw! 04.08.09, 08:55
      No cóż.... A jakiej odpowiedzi spodziewałaś się na twojego nerwa??? MAsz pretensje do rodziców??? Miej tylko do siebie i do męża że tak niemądrze postąpiliście. Żeby nie było... nie chodzi mi jedynie o tęsknotę twoją i dziecka. Powiedzmy że takie ponad roczne dziecko nie zauważa różnicy w czasie i nie czuje czy jest jeden dzień czy dwa mies. z daleka od matki (co mi się nie mieści w głowie ale idąc tokiem rozumowania jednej z forumowiczek niech będzie ze to nie problem).
      Ale nie rozumiem jak można wysłać dziecko, dlatego bo ktoś tak chciał. Piszesz że wiedziałaś że sobie nie poradzą więc skąd decyzja o wysłaniu w sytuacji gdy odebranie wcześniej dziecka jest poza zasięgiem możliwości i finansowych i prawnych... Po prostu nie rozumiem. I jeszcze z miejsca w żłobku o które tak walczyłaś musiałaś zrezygnować!!! Trzeba było pomyśleć....
      • lizbetka Re: Poradzcie, mam wnerw! 04.08.09, 10:20
        Chciałam tylko zauważyć że w poście autorki wątku nie ma ani słowa o tym że
        córeczka przezywa traumę i z tego powodu należy ją zabrać do domu.
        Czy jest choć jedno zdanie o tym że np. Mała płacze bez przerwy, histeryzuje,
        odmawia zupełnie jedzenia, zaczyna się bujać siedząc w łóżeczko, jest smutna i
        apatyczna ? Tak w/g mnie przejawia się trauma u dziecka po rozstaniu z rodzicem
        ( w założeniu że dziecko takową przezywa, a przecież wcale nie musi, prawda ? ).
        Dwa cytaty: "Od tej pory codziennie slysze placze mamy w sluchawce
        jak to ona sobie nie radzi, jaka jest zmeczona bo mala jest bardzo
        zywa,
        bo nie chciala jesc, bo za malo kupek."
        oraz
        A tu mama
        z placzem zeby przyjechac i zabrac mala bo chcialaby pojechac do
        Niemiec na Zarobek...

        Traumę przeżywa w/g mnie babcia, ale to jest dorosła, normalna osoba, którą
        należałoby potrząsnąć za to że najpierw coś obiecuje a potem łamie słowo dane córce.
        A Autorka nie prosiła o to by powiedzieć jej czy zrobiła dobrze tylko by
        poradzić co ma w takiej sytuacji zrobić.
        Ja na Twoim miejscu rozmawiajac z mamą powiedziałabym to samo co tu napisałaś.
        Zdecydowała się , to była jej inicjatywa i musi niestety ponieść konsekwencje
        swoich decyzji.
        Pozdrawiam .
        • gryzelda71 Re: Poradzcie, mam wnerw! 04.08.09, 10:29
          Za to dużo jest o wrednej ex.Ciekawe prawda?
    • angazetka Re: Poradzcie, mam wnerw! 04.08.09, 11:07
      Najpierw mi szczęka opadła, jak można żyć w obcym kraju i zadbać o
      to, by mieć dokumenty w porządku. Przecież to podstawa. A potem było
      jeszcze ciekawiej...
    • bacha1979 Re: Poradzcie, mam wnerw! 04.08.09, 11:11
      Aż wróciłam na początek wątku by doczytać czy aby aby na pewno mowa o 14
      miesięcznym dziecku.
      Idiotyzm aż bije z twojej wypowiedzi.
    • kawka74 Re: Poradzcie, mam wnerw! 04.08.09, 11:22
      Wszyscy narobiliście głupot, Ty z mężem - bo wywieźliście dziecko do rodziców bez żadnego wyjścia awaryjnego (nie zastanowiliście się, że wcześniejszy powrót córki albo Twój wyjazd do Polski może być konieczny nie tylko z powodu focha rodziców?), Twoi rodzice - bo mimo ostrzeżenia podjęli się zadania, z którego teraz chcą się wymiksować, bo jednak ich przerosło.
      Pozostaje Wam chyba tylko znalezienie kogoś, kto zaopiekuje się Twoją córką w czasie lotu albo zaciśnięcie zębów i wysłuchiwanie codziennych skarg mamy przez najbliższe półtora miesiąca.
      • aszlan Re: Poradzcie, mam wnerw! 04.08.09, 13:02
        Hamerykanko, współczuję Tobie, że wychowałaś się w rodzinie, w której panuje
        przekonanie, że małe dziecko (takie np.14 m-czne) nie przywiązuje się ani do
        ludzi ani do miejsc, że właściwie jest mu wszystko jedno byleby nie było głodne
        i miało sucho. Tak wychowali Cię rodzice i tak postępujecie (i Ty i oni) z Twoją
        córką. Szczerze życzę Twoim wnuczkom, aby Twoja córka kiedyś przerwała ten ciąg.
    • marianna72 Re: Poradzcie, mam wnerw! 04.08.09, 13:49
      Pamietam ,ze chyba pisalas ,ze rodzice kiedys mieli duze wymagania
      finansowe i oczekiwali ,ze zrealizujesz je Ty.
      Moze ten wyjazd do Niemiec to taka zagrywka Twoich rodzicow zebyscie
      sypneli groszem .Moze oczekiwali jakies gratyfikacji za opieke nad
      wnuczka.Nie wiem tak sie zastanawiam takie przypuszczenia mnie
      naszly w nawiazaniu do Twoich poprzednich postow.pozdrowienia

Inne wątki na temat:
Pełna wersja