Urlop ze znajomymi ?

03.08.09, 23:21
Jak spędzacie urlop? Sami, tj. mąz, żona, dzieci? Czy raczej w
większym gronie? Znajomi, rodzina? My ostatnie kilka lat wlasciwie
nie urlopujemy, ale rodzice mają dzialkę nad jeziorem i czasem tam
jedziemy. Ale jezdzimy tam sami, znamy tam kazdy kamień, atrakcji
niewiele (oprocz czystej wody). I zaczynamy się nudzić... Szczerze
mowiąc to nie mam ochoty na taki wyjazd tylko w trojkę. A jak Wy
spędzacie urlop?
    • 18_lipcowa1 Re: Urlop ze znajomymi ? 03.08.09, 23:31
      I zaczynamy się nudzić... Szczerze
      > mowiąc to nie mam ochoty na taki wyjazd tylko w trojkę. A jak Wy
      > spędzacie urlop?



      To chyba nie chodzi o wyjazd we trojke tylko o miejsce...?
    • deodyma Re: Urlop ze znajomymi ? 03.08.09, 23:38
      maz teraz na urlopie od 29 lipca do 1 wrzesnia i spedzamy go razem.
      maz chce, bysmy pojechali do jego rodziny na drugi koniec Polski,
      ale za bardzo mi sie to jakos nie usmiecha i tluc sie pociagami w
      jedna strone ok 15 godzin z 21 msc dzieckiem i psem...
      to ja juz wole siedziec w tym roku w domu.
    • franczii Re: Urlop ze znajomymi ? 03.08.09, 23:47
      my zwykle spedzamy z przyjaciolmi lub jakims kuzynostwem. Tak jest fajniej i
      weselej. Oczywiscie nie siedzimy na kupie w jednym pokoju przez 2 tygodniesmile
      Sami to na krotszy wypad lub jesli mamy jakis konkretny cel podrozy, ktory nie
      bardzo pasuje do innych np. intensywne lazenie o gorach.
      • alfa36 Re: Urlop ze znajomymi ? 04.08.09, 00:25
        Znajomych mamy takich, ktorzy odpoczywają na ful, wydając dużo kasy
        (my jeszcze musimy oszczędzac, wykańczamy sięsmile), albo takich,
        ktorzy nie wyjeżdżają, bo oszczędzają (ja odpoczywam tylko z dala od
        domu). A na działkę rodzicow nie chcę nikogo zapraszac na kilka dni,
        bo nie wyobrazam sobie takiego wypoczywania "na kupie", a z drugiej
        strony jest to stosunkowo daleko od naszego miejsca zamieszkania i
        znajomi nie chcą jechac na jeden dzień. Też myslę, ze wypoczywanie z
        większą ilością osób jest fajniejsze, ale chyba jeszcze muszą to byc
        osoby o podobnym usposobieniu (zdarzył nam się kiedys, jeszcze w
        czasach bezdzietnych, wyjazd ze znajomymi uwielbiającymi plazowanie,
        za nic w swiecie sie nie zgralismy z nimi, bo z reguly nie lezymy
        plackiem na plazy).
        • tabakierka2 Re: Urlop ze znajomymi ? 04.08.09, 06:56
          oj, zdecydowanie sami i tylko sami.
          Na razie we dwoje.
          Raz byliśmy na wakacjach ze znajomymi - NIGDY WIĘCEJ!
          Asolutnie się nie zgraliśmy. My woleliśmy zwiedzać, nie bardzo
          chciało nam się imprezować i wracać nad ranem do hotelu, kiedy w
          planach mieliśmy ranny wypadindifferent dla mnie odpoczynek = odpoczynek od
          domu, codzienności, ale również OD LUDZI wink
          • kocianna Re: Urlop ze znajomymi ? 04.08.09, 07:24
            Z dobrze zgranymi znajomymi, mającymi dzieci (najlepiej w podobnym wieku co
            nasze). Znamy 2 czy 3 małżeństwa, z którymi nam się dobrze jeździ: lubią
            zwiedzać tak jak my, o podobnych porach wstają (a jak nie, to można się dogadać,
            że spotkamy się gdzieś tam), mają podobne standardy i zbliżone poglądy na finanse.

            Najlepiej nam się wtedy wypoczywa, bo dzieci są zajęte sobą i mimo, że trzeba je
            mieć na oku, to nie trzeba aktywnie bawić się z nimi, czy zabawiać w samochodzie
            (foteliki ustawiamy w jednym aucie).
            • franczii Re: Urlop ze znajomymi ? 04.08.09, 07:34
              Mamy dokladnie ten sam patent na udane wakacjesmile oprocz fotelikow dzieci w
              jednym auciesmile Odkad sa dzieci to wolimy pojechac w towarzystwie rodziny z
              dziecmi. wtedy mozemy liczyc na to, ze nadrobimy odpoczniemy, zrelaksujemy sie,
              pochodzimy a nawet cos zwiedzimy i zobaczymy bez dzieciowych narzekan i marudzenia.
    • insomnia0 Re: Urlop ze znajomymi ? 04.08.09, 08:54
      sami!! i tak wole.. nie musze się do nikogo naginać... znosić humorów.. poza
      tym.. szczerze mówiąc chce abysmy urolp spedzali razem.. we trójkę ...abysmy
      mogli wiecej czasu poświecić synkowi..i sobie/
      inni zakłócali by tylko nam ten czas..
      oczywiscie jak znajomi są gdzies w pobliżu( blisko naszej mijscowości) na jeden
      dzien robimy wycieczkę wypad.. - ale nie jestesmy na nich skazani..ani oni na nas..
    • betty_julcia Re: Urlop ze znajomymi ? 04.08.09, 08:57
      Krótkie wypady albo całodniowe grillowanie zawsze ze znajomymi, długie urlopy wyjazdowe najchętniej sami z dziećmi.
      • lady_nina Re: Urlop ze znajomymi ? 04.08.09, 09:27
        dokladnie tak jak betty_julcia.
        Na urlopie wole byc niezalezna, nie musiec dopasowywac swoich planow
        do innych.
      • betty_julcia Re: Urlop ze znajomymi ? 04.08.09, 11:36
        O to to dokładniesmile A jeszcze gorzej jak ktoś koniecznie chce dostosowywać się do nas...
    • e_r_i_n Re: Urlop ze znajomymi ? 04.08.09, 09:13
      Różnie - sami i z przetestowanymi znajomymi.
    • marianna72 Re: Urlop ze znajomymi ? 04.08.09, 09:16
      My jezdzimy sami ale jest nas piecioro wiec na brak towarzystwa nie
      narzekamwink)A tak na powaznie jezdzimy do villaggio gdzie jest wiele
      rodzin z dziecmi wiec zawsze zawieramy jakies znajomosci.Poza tym
      juz kilkakrotnie sie zdarzalo ,ze jacys znajomi rezerwowali w
      podobnym terminie i w tym samym miejscu i potem na miejscu sie
      spotykalismy.Wspolne wyjazdy nie do konca mi leza, przy licznej
      rodzinie mamy swoje rytmu ,przyzwyczajenia wole niezobowiazujace
      spotkania niz wspolny wyjazd
    • lola211 Re: Urlop ze znajomymi ? 04.08.09, 10:43
      Ja czasem jezdze ze znajomymi, sa sprawdzeni- nikt do nikogo sie nie
      nagina.
      • franczii Re: Urlop ze znajomymi ? 04.08.09, 10:54
        no wlasnie my tez sie nie naginamy, ani oni do nas. Nie spedzamy kazdego dnia
        razem a wspolny czas tak sie oragnizuje, zeby bylo przyjemnie dla wszystkich.
        Wrocilismy wlasnie ze znajomymi z gor. My zwolennicy wdrapywania sie na szczyty,
        oni zwolennicy podziwiania widokow z kocykasmile Pobyt udal sie rewelacyjnie az zal
        bylo wyjezdzac. Oni polezeli i zakosztowali delikatnego lazenia a my polazili i
        troszke dla towarzystwa polezelismile nikt sie do niczego nie zmuszal. Wieczory
        spedzalismy w przemilym towarzystwie i odpoczelismy od naszych 3latkow (nasz syn
        i ich corka) bo tez byly soba zajete.
    • ewapoznan Re: Urlop ze znajomymi ? 04.08.09, 11:05
      Dłuższy urlop spędzamy sami we trójkę, natomiast na weekendowe
      wypady umawiamy się ze znajomymi bądź rodziną ale to max 5 dni.
    • carmita80 Re: Urlop ze znajomymi ? 04.08.09, 11:36
      Mamy znajomych, ale na urlopie z nimi nie bylismy, z jednymi pojechalismy kiedys
      na caly dzien nad morze i wiemy juz ze niewybralibysmy sie na urlop, bo oni
      lubia inaczej spedzac czas niz my. Ogolnie mamy zasade, ze wyjezdzamy sami czyli
      2 plus2 co roku inne miejsce, lezenia na plazy jak najmniej, zwiedzanie piesze
      okolicy i wynajem samochodu do dalszych wypraw. Urlop to przyjemnosc, na nude
      nie narzekamy, a na spotkania ze znajomymi mamy czas po powrocie.
    • xxe-lka Re: Urlop ze znajomymi ? 04.08.09, 12:27
      róznie albo bezdzieciowo ze znajmomymi
      z dziećmi to raczej tylko w podstawowym składzie - znajomi
      proponowali przyszło roczne wakacje w dwie rodziny - w sumie czwórka
      dzieci i no way z mojej stronywink
      takie krótsze weekendowe wypady z dziećmi w szerszym gronie się
      zdarzają i jest ok - choć dłuższy wyjazd z większą grupą dzieci
      byłby dla mnie męczący
      • ledzeppelin3 Re: Urlop ze znajomymi ? 04.08.09, 14:40
        Małżeństwa, które są postawione przed strasznym wyzwaniem- spędzenie czasu ze
        sobą- często odkrywają, że to jest:
        a)nudne
        b)niebezpieczne- bo wychodzą nieprzegadane problemy
        c)okazuje się, że seks już nie cieszy.
        Wtedy najlepszym lekarstwem jest "towarzystwo". Takie nudzące się ze sobą na
        urlopie lub w łikendy pary zawsze otaczają się znajomymi. Mówią o sobie , że
        mają "mnóstwo przyjaciół", albo że mają "dom otwarty", albo ładniej, że są
        "atrakcyjni towarzysko".
        No cóż, nie mam takich problemów. Jak się do siebie z małżem dorwiemy w dni
        wolne, to nie możemy się nabyć razem. Towarzystwo tylko by przeszkadzało.
        Owszem, raz na jakiś czas, to tak. Ale marnować urlop na jakichś ludzi, zamiast
        nacieszyć się małzem? Never.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja