uffa1
04.08.09, 19:32
Ja tez mam dylemat a propos moich teściów i wyjazdu do nich naszych dzieci na
wakacje.
Dzieci, większość wakacji spędzają u mojej mamy (mieszka w górach, w domu z
wielkim ogrodem i sama ma wielką chęć zajmować się nimi w wakacje). One
uwielbiają tam przebywać.
Moi teściowie mieszkają w mieście, w mieszkaniu z drugim synem i jego rodziną.
Na co dzień zajmują się dziećmi dwóch swoich synów. Tym, że tak naprawdę mało
interesują Ich nasze dzieci, przestałam się już przejmować (widać to na każdym
kroku).
Moja teściowa, w ogóle nie miesza się w nasze małżeństwo i sprawy
(przynajmniej tutaj mamy spokój), ale jest osobą bardzo zazdrosną i gdy tylko
zorientowała się, że dzieci większość wakacji spędzają u mojej mamy, zaczęła
nalegać, żebyśmy ich tam przywieźli...
Tylko po co??
Oni po całodniowym zajmowaniu się dwójką dzieci, na prawdę nie mają już siły
na zajmowanie się kolejnymi dziećmi. Wiem, też, że będzie to wyglądać: "cicho,
bo Mała śpi", "nie bierz jej zabawek" itd.
Zapraszanie dzieci tylko dlatego, że moja mama się nimi zajmuje jest bez sensu.
Do tego, naopowiadała moim dzieciom, jak to będzie fantastycznie, tylko z góry
wiadomo, że 90% z tego co mówi, nigdy się nie odbędzie - dzieci chcą jechać.
Co zrobiłybyście na moim miejscu?