jestem zła na teściową :(

08.08.09, 10:02
A zatem od początku, wiem, że nie mam prawa się denerwować, ale
jakoś nie mogę się opanować.
W zeszłym tygodniu zostawiliśmy córkę u babci (teściowej) na
tydzień, bo bardzo chciała tzn. babcia chciała miec u siebie wnuczkę
na wakacje.
Więc ok mała już u niej zostawała po 2-3 dni więc ok, babcia ma
dom, podwórko, zwierzaki, pełna swoboda dla dziecka.
A teraz do rzeczy, chodzi mi o to, że zostawiłam małej ubranka,
(całkiem normalne), ale zostawiłam takie podwórkowe do biegania na
codzień po domu i po podwóku, z plamkami, drobnymi przetarciami itp.
i takie lepsze ubranka na wyjście. Wiadomo nikt nie będzie
czterolatki ograniczał niech się wyszaleje do woli.
Zostawiłam tyle ubranek żeby miała na 3 zmiany dziennie bez prania.
Chciałam to zronić sama.
Przyjeżdżamy wczoraj wieczorem po pracy i ok, patrzę ubranka
poskładane, ale nie zwróciłam uwagi, dziś ubieram małą, a tam
wszystkie najlepsze ubranka wyplamione nie wiem czym, uprane pewnie
w temp 90 stopni bo twarde jak skała, wyblaknięte. No i trafiło
mnie, no żesz kurcze prosiłam ją żeby nie robila jej prania i
tłumaczyłam, że mała ma uczulenie na proszki i trzeba jej dziecinne,
nic nie dotarło. A najbardziej trafiło mnie jak zobaczyłam skórzane
buty małej uprane w pralce. No czy ta kobieta nie ma rozumu. Może
popadam w skrajności, ale ja bardzo dbam o ubranka swoich
dziewczynek, nieważne czy sa one firmowe czy tez nie.
Ostatnim razem jak urządziła mi pranie to białą bieliznę uprała z
żółtą koszulką mojego męża, wszystko wyrzuciłam z wejścia do kosza.
Wiem, że teściowa chciała dobrze, ale ona nie ma bladego pojęcia o
praniu, przynajmniej na to wygląda.
Jestem strasznie zdenerwowana, i cieszę się, że teściowa na zakupach
bo bym za siebie nie odpowiadała jak zobaczyłam te zniszczenia. Mam
ochotę spakować nas i wracać do domu. Normalnie płakać mi się chce.
Tylko męża mi żal bo on tak lubi być u swoich rodziców.
Nie potrafię rozmawiać z teściową wprost tak kaj z własną mamą moż
stąd te nieporozumienia.
    • milka_milka Re: jestem zła na teściową :( 08.08.09, 10:13
      Szczerze mówiąc pretensja miałabym tylko o te buty. Reszta - cóż, jeśli dziecko
      zostaje u babci, to trzeba liczyć się z tym, że babcia nie zawsze robi to, co
      nam się podoba. Moja córka kiedyś w czasie wakacji u babci malowała w
      najładniejszej wyjściowej sukience. Domyślasz się, jak potem wyglądała?
      Zacisnęłam zęby i wyszłam z założenia, że to tylko sukienka, a dobra atmosfera
      jest ważniejsza. Spokoju życzę. smile
    • kropkacom Re: jestem zła na teściową :( 08.08.09, 10:13
      > w temp 90 stopni bo twarde jak skała, wyblaknięte. No i trafiło
      > mnie, no żesz kurcze prosiłam ją żeby nie robila jej prania i
      > tłumaczyłam, że mała ma uczulenie na proszki i trzeba jej dziecinne,
      > nic nie dotarło.

      Też mi tak teściowa robiła. Jedno body nawet wykrochmaliła kiedyś. smile A
      najgorsze że jak podchodzę tylko do pralki to rzuca się jak Rejtan że ona
      upierze smile Jadę teraz do niej na trzy dni więc muszę się uzbroić w
      nieograniczone pokłady cierpliwości bo awantur nie warto robić. Też by mi było
      żal ubranek.
      • mamakasienki1 Re: jestem zła na teściową :( 08.08.09, 10:21
        dziewczyny kochane jesteście smile
        jak dobrze, że to forum istnieje.
        Bo zamknęłam się w pokoju i siedzę i sama się nakręcam,
        zakomunikowałam mężowi, że wieczorem jedziemy do domu i żadnego
        zostawania do jutra. Chyba odwołam i postaram się o dobrą atmosferę.
        A co mi tam to tylko ubrania. Tylko butów mi szkoda, wprawdzie to
        tylko Bartki ale nie stać nas na lepsze. Zwykle kupuje dziewczynkom
        jedne porządne buty typu Bartek czy ecco, a drugie tańsze na
        podwórko, no a teściowa te Bartki wyprała.
        • gryzelda71 Re: jestem zła na teściową :( 08.08.09, 10:23
          Zwykle kupuje dziewczynkom
          > jedne porządne buty typu Bartek czy ecco, a drugie tańsze na
          > podwórko,

          Więc większość część aktywności dziecię spędza w gorszym obuwiu?
    • basiulek1985 Re: jestem zła na teściową :( 08.08.09, 10:17
      nawet nie wiesz jak bardzo cie rozumie, tylko jezeli chodzi o moja tesciowa to
      ona widzi wszystko w czarnych barwach, tzn nasza coreczka ma 2 miesiace i jak
      tesciowa slyszy jej placz przez telefon np wieczorem kiedy nie moze zasnac i to
      jest takie male poplakiwanie to sie pyta czy ona napewno nie jest chora, a moze
      jej cos jednak jest...
      wscieklizny idzie dostac,
      jakbym byla w takiej sytuacji jak ty to bym powiedziala na temat tego prania co
      mysle, bo skoro ty powiedzialas ze wypierzesz malej ciuszki to to powinno byc
      swiete tym bardziej ze tesciowa wie ze mala ma alergie i pierzesz w specjalnych
      proszkach, pozostaje kwestia jaka jestes osoba czy cicha i spokojna ktora nie
      chce robic afery czy raczej masz swoje zdanie na temat i potrafisz je glosno
      powiedziec
      pozdr.
      • kropkacom Re: jestem zła na teściową :( 08.08.09, 10:22
        > pozostaje kwestia jaka jestes osoba czy cicha i spokojna ktora nie
        > chce robic afery czy raczej masz swoje zdanie na temat i potrafisz je glosno
        > powiedziec

        Z takimi osobami nie warto robić awantur. Zazwyczaj nic nie dochodzi bo ona wie
        lepiej i jak się odwrócisz zrobi po swojemu. Trzeba wziąć ją sprytem smile
        • basiulek1985 Re: jestem zła na teściową :( 08.08.09, 10:31
          no niby racja z tym sprytem smile, ale ja szczerze mowiac wkurzylabym sie bardzo,
          niby to tylko ciuszki i dziecko zaraz z nich wyrosnie i musisz kupic nastepne,
          ale jezeli dbasz bardzo o nie to to jest przykre ze ktos jej popsuje czesciowo...
          moja propozycja moze ty wypierz rzeczy tesciowej...
          • kropkacom Re: jestem zła na teściową :( 08.08.09, 10:35
            Jest przykre jak diabli. Mi było żal ciuszków. Teściowa nie zrobiła tego
            złośliwie. Po prostu ona tak pierze a że nie zmieni swych nawyków za żadne
            skarby to tak będzie zawsze. Nie warto się wiec pieklić. Dać na drugi raz takie
            rzeczy których nie żal. Może proszek podmienić też smile
        • mamakasienki1 Re: jestem zła na teściową :( 08.08.09, 10:32
          Gryzeldo, to nie tak, że w gorszym obuwiu, mieszkamy w mieście w
          blokach, więc u nas zwykle chodzi w tym "lepszym" ale do babci na
          wioskę żal mi tych "lepszych" bucików, te tańsze to też są skórzane
          ale zwykle kupione w promocji czy na wyprzedaży, za 30-40 zł i tych
          mi już tak nie żal jak tych po 160 czy 200zł. Może to niemądre
          podejście ale zawsze na letni i wiosenno-jesienny sezon kupuję po 2
          pary bucików dziewczynkom.
          • gryzelda71 Re: jestem zła na teściową :( 08.08.09, 10:36
            Nie kupuje dziecku butów za 200 stówy,zeby potem załowac ich zakładac bo się
            zniszczą.Tak tylko zapytałam.
            • nutka07 Re: jestem zła na teściową :( 08.08.09, 12:09
              Ja dziele buty ale nie ze wzgledu na cene. Jedne sa na spacery po lesie, zabawy
              w piachu itd., inne jak idziemy powiedzmy 'chodnikiem' wink Chce zeby miala jedna
              pare wyjsciowych.
    • joanna29 Re: jestem zła na teściową :( 08.08.09, 10:28
      Moja teściowa umie prać i prasowac napewno, bo bardzo dba o rzeczy.
      Syn dostał od mojego brata super sweterek, syn wygladal w nim super.
      Pewnego dnia tesciowa wyprała go, bo podono się pobrudzil (prała
      tylko ten sweterek), ale wylał jej się wybielacz i sweterek został w
      kilku miejscach wybielony. Do dnia dzisiejszego niem po co uzywała
      wybielacz jak prała tylko ten sweter a on był kolorowy. Innym razem
      postanowiła wyprasować mi moja ulubiona bluzke i ją przez przypadek
      przypaliła, nic innego nie prasowała. Uważam, że zrobiła to
      złośliwie, ale jak powiem to głośno to wyjdzie na to ze nie doceniam
      jej chęci i sie czepiam.
      W dzialaniu Twojej tościowej złej woli nie widze, co najwyżej
      głupote i upór. Tak czy inaczej jest to wkurzające. Czemu bliscy
      próbuja uszczesliwiac na siłe.
    • pchelka831 Re: jestem zła na teściową :( 08.08.09, 11:22
      Ja tez dbam bardzo o ubrania, ale przez odplamianie parę rzeczy mi się
      zniszczyło, ale wolę takie niż pomysły z praniem mojej teściowej, po których
      ubrania nie wyglądają wcale na uprane. Ma jeszcze w domu zabytek piorący czyli
      franię(do prania roboczych ubrań i biustonoszy) uparcie próbuje w niej prać
      ubrania mojej córci,bo ona ma takie różnokolorowe to w automacie za mały wsad na
      parę ubrań, każdego koloru (nowy automat z wyważaniem ), a ta pieruńska
      pralka(frania) nic nie dopiera. Teraz wiem jakie ma praktyki ubraniowe i już
      wole zabrać do nich za dużo ubrań niż pozwolić jej na pranie i mówię głośno i
      wyraźnie ze nie potrzebuję prania.
    • mvszka Re: jestem zła na teściową :( 08.08.09, 11:23
      sama sobie odpowiedziałaś ostatnim zdniem dlaczego jest tak a nie
      inaczej. Kup koniecznie ostatni nr"Świat Kobiety", zawiera fajny
      artykuł jak sobie radzić z różnymi "typami" teściowych, trzymam
      kciuki wink
    • gku25 Re: jestem zła na teściową :( 08.08.09, 12:12
      No to masz nauczkę na przyszłość-dawać tylko buty podwórkowe i ciuchy na dwór. A
      teściowe już takie są-zawsze wiedzą lepiejwink
      • czar_bajry Re: jestem zła na teściową :( 08.08.09, 13:29
        Trzeba było zostawić tylko ubrania podwórkowe i tenisówki.
        Tak naprawdę to tylko o buty możesz strzelić focha.
      • babcia47 Re: jestem zła na teściową :( 08.08.09, 13:36
        > teściowe już takie są-zawsze wiedzą lepiejwink
        a guzik prawdatongue_out.. ja się wziełam za pranie dopiero gdy dostałam
        ścisłą instrukcje obsługi: co z czym, w czym, w jakiej temperaturze,
        jak długo, czy wirować..jak miałam wątpliwości
        wyprałam "ręcami"..podobnie z inszymi pracami domowymi, w tym z
        gotowaniem a juz szczególnie dla wnuka..synowa nawet jako lekką
        upierdliwość chyba traktuje moje zapytania, po jakimś czasie, czy
        już moze jeść to co kiedyś miał zabronione ( z
        przyczyn "medycznych".."przeciez on już jest starszy .." ale jej to
        odpuszczam..podobnie jak wybielenie mi kiedys przypadkiem spodni
        dresowych..i tak były kupione do szurania z wnukiem po podłodze
        (plama na tyłku w tym nie przeszkadza)
        • gku25 Babcia 10.08.09, 08:57
          Jesteś w takim razie wyjątkiem.
          • zonka77 nie wiem czy wyjątkiem 10.08.09, 10:21
            bo moja teściowa też bardzo dba o ubrania, dziecko u niej jest nieczęsto teraz z
            racji odległości ale jak jest to wraca z czystymi wyprasowanymi ciuchami plus
            jeszcze nowe drobiazgi typu skarpetki czy koszulka. Nigdy nic nie zostało
            zniszczone ani przez moją teściową ani przez moją mamę. One przecież również
            własne ubrania piorą i wiedzą co z czym prać...Od mojej mamy wręcz lubiłam
            odbierać ubranka małej bo pięknie pachniały i wyły wyprasowane idealnie i
            doprane wszystkie plamki staranniej niż ja sama bym zrobiła.
            • zonka77 literówka 10.08.09, 10:22
              były nie wyły wink
    • figrut Re: jestem zła na teściową :( 08.08.09, 13:42
      Ja chyba zbyt lajtowo do wszystkiego podchodzę, to by mnie coś takiego nie
      ruszyło (po za tymi butami, bo skóra po wypraniu w pralce jest już nie do
      założenia). W tym tygodniu młodzi załatwili mi kilka koszulek, bo sami się
      przebierali i wyciągali te nie podwórkowe. Właśnie rozgotowuję mydło i będę
      starała się trochę ciuchów odratować. Stało się i nie ma nad czym rozpaczać.
      Teściowa chciała dobrze, ale jej nie wyszło, trudno. Ubrania to jak dla mnie
      oczywiście, nie jest powód do awantury i obrażania się. W przyszłym tygodniu
      pobiegam po lumpeksach w celach zakupowych, bo w zasadzie niewiele nie
      poplamionych czy podartych ciuchów chłopakom się zostało.
      • mamakasienki1 Re: jestem zła na teściową :( 08.08.09, 14:30
        Bardzo dziękuję za wsparcie i wszystkie odpowiedzi.
        A więc wyszło tak, po tym jak poczytałam wasze posty stwierdziłam,
        że nie warto awantury robić o kilka szmatek, chociaż za te buty to
        żal mi strasznie.
        Pojechałam na zakupy kupiłam dziewczynom swoim po kilka ubranek i
        częściowo się odstresowałam.
        Moja teściowa nie jest absolutnie typem złośliwym, ona zawsze chce
        dobrze i próbuje na siłę nas uszczęśliwiać i ułatwiać co się da,
        tylko zwykle na odwrót wychodzi.
        Mieszkamy daleko około 100 km i jak mała zostawała na cały tydzień
        to chciałam jej trochę lepszych ciuszków zostawić na wyjście do
        kościoła czy na jakiś wyjazd, który teściowa planowała. Po co ma
        obdarte dziecko wozić. Teraz mam nauczkę, mąż chce ze swoją mamą
        porozmawiać na temat tych prań ale mi już przeszło.
        Najlepsze w tym wszystkim jest to, że sami jej tą pralkę kupiliśmy
        na imieniny sad
        Ja ogólnie większość pomysłów mojej teściowej na luzie traktuję, a
        to z tego względu, że jest dobrą osobą i bardzo kocha moje dzieci, a
        to dla mnie najważniejsze żeby dziewczynki miały dobry kontakt z
        babcią.
        Zresztą moja teściowa to ma takie patenty na wszystko, że to tematy
        na kilka innych postów
        • viperka37 Re: jestem zła na teściową :( 08.08.09, 14:53
          U mnie jest odwrotnie... dzieci u teściowej chodzą jak obdartusy, bo jej szkoda
          ubranek, które spakowałam mimo że ja też zawsze pakuję lepsze ubranka na wyjścia
          i gorsze do zabawy w błocie), więc ona kupuje im w ciuchlandach najgorsze rzeczy
          (czasem wręcz z dziurami) za 1zł - 5 zł. Potem to wszystko pakuje dla mnie, żeby
          miały w czym "koło domu" chodzić... też walczyłam, ale odpuściłam i po prostu
          wyrzucam te łachy. Trudno niech spacerują z babcią w cudownych połączeniach
          fioletu i seledynu modnego w latach 70... mam nadzieję że dzieci będa już
          niedługo na tyle duże że same sie zbuntują.
        • babcia47 Re: jestem zła na teściową :( 08.08.09, 15:36
          Teraz mam nauczkę, mąż chce ze swoją mamą
          > porozmawiać na temat tych prań ale mi już przeszło.
          jeżeli Ci przeszło to jesteś w stanie na spokojnie z tesciowa
          pogadac o tym..lepiej niech wie, ze dobrymi checiami piekło
          wybrukowane..sytuacja będzie jasna "na przyszłość", ze jeżeli
          prosisz o coś (niepranie) lub właśnie o cos prosisz, to nie dlatego
          bo masz taki kaprys, lecz jest jakas tego przyczyna. Wyjasnij
          tesciowej na spokojnie, ze co prawda miałas frajde z
          niezaplanowanych zakupów ale to w sumie był niepotrzebny
          wydatek..ewentualnie naucz "czytać" metki, powiedz co moze prac w
          czym i jak..a najlepiej, żeby jednak zostawiła to Tobie, jeżeli tak
          powiedziałaś, bo nie bez przyczyny spakowałaś odpowiednią
          ilośc "ciuszków" dla córek..Rozmowa bez emocji, nawet z odrobiną
          humoru może zdziałać czasem cuda, nawet w
          przypadku "niereformowalnej" babci
      • umasumak Swoją drogą, co to za pomysł 08.08.09, 14:33
        z praniem butów w pralce? Rozumiem jakieś szmaciane, ale skórzane? Powiem
        szczerze, że nie wpadłabym na taki koncept. No ale w USA ponoć ktoś kota wyprał,
        bo nie wiedział, że nie wolno. Na dodatek potem dostał odszkodowanie od
        producenta pralek, bo w instrukcji nie było napisane: "żywych zwierząt kąpać nie
        wolno"
        • moofka Re: Swoją drogą, co to za pomysł 08.08.09, 16:38
          umasumak napisała:

          > z praniem butów w pralce? Rozumiem jakieś szmaciane, ale skórzane? Powiem
          > szczerze, że nie wpadłabym na taki koncept.

          moze kot do nich nasikal
          albo hipopotam suspicious

          No ale w USA ponoć ktoś kota wyprał
          > ,
          > bo nie wiedział, że nie wolno. Na dodatek potem dostał odszkodowanie od
          > producenta pralek, bo w instrukcji nie było napisane: "żywych zwierząt kąpać ni
          > e
          > wolno"
          • umasumak Re: Swoją drogą, co to za pomysł 08.08.09, 17:09
            skłaniam się ku hipciowi smile. Chociaż zarówno w przypadku kota, jak i hipopotama,
            buty poszłyby do kosza smile.
    • kosmitka06 Re: jestem zła na teściową :( 08.08.09, 16:13
      Też bym się wkurzyła na Twoim miejscu!
      Moja tesciowa ma podobnie, tyle tylko że nasza mała jeszcze nie
      zostaje u niej na wakacje, ale czasami jak jedziemy na weekend no to
      wiadomo jak to dziecko wybrudzi się to albo robię sama pranie w jej
      pralce albo pakuje tobołki i piorę dopiero w domu.
      Ja u swojej zauważyłam to, że nie robi prania typu: białe, kolorowe,
      czy ciemne. Ona po prostu pakuje to co ma w koszu razem uncertain Byłam
      wszoku kiedy to zobaczyłem jej i mówię, że nie wyobrażam sobie prac
      bielizny ze spodniami. Moze ciężko w to uwierzyc ale ona naprawdę
      tak ma! A co do proszku to kupuje jaki jej wpadnie w ręce, nieważne
      czy to do białego czy do koloru, twierdzi: "kto by sie takimi
      głupotami przejmował, i to proszek i to proszek- więc upierze".

      Kup dobry odplamiacz może zejdą te plamy, a co do bucików to chyba
      nic już nie da się zrobic.
      Pozdrawiam
      • umasumak Re: jestem zła na teściową :( 08.08.09, 16:30
        Moja teściowa też twierdzi, że nie ważne jaki proszek. Według niej do białego
        daje się więcej proszku, do ciemnego mniej. Z tym, że ja w ogóle nie podejmuję
        polemiki. Ani na temat prania, ani gotowania, ani wychowywania dzieci czy
        postępowania z mężem (!). Niech babina sobie ma poglądy jakie chce, a ja się
        cieszę, że nie muszę z nią mieszkać i na co dzień wysłuchiwać tego co ma do
        powiedzenia.
        • miruka Re: jestem zła na teściową :( 08.08.09, 16:42
          ja miałam z moja mamą odwrotny problem, lubiła kupować rzeczy które
          potem jej zdaniem nalezy prac tylko ręcznie a ja, wynalazcy pralki
          automatycznej świątynię bym wystawiła, uważam, że jak cos nie mozna
          prac wpralce to ja nie chcę tego mieć, bo nawet jak mi się chce
          ręcznie prać to nie uważam tego za wyprane,
          więc do rzeczy, nawet jak miałam taką rzecz w prezencie od mamy to z
          raz wyprałam ręcznie ale potem zawsze do pralki trafiła, mama to
          zauważała i trochę się wsciekała, ale zna moje podejście , więc już
          coraz mniej takich przypadków,
          a co do wątku - posyłać tylko tą poplamioną część ubranek, ew. jedno
          lepsze,
    • triss_merigold6 Re: jestem zła na teściową :( 08.08.09, 17:22
      Też bym się zdenerwowała bardzo. Cóż, kobieta jest zwyczajnie
      głupia. Głupia tępą, prostacką głupotą.
    • adsa_21 Re: jestem zła na teściową :( 08.08.09, 20:23
      a ja sie wsciekalam jak mlody po raz setny zostawial u swojego ojca
      w domu nowa rzecz, ktora mu przed chwila kupilam: zabawke czy
      ciuch.Zaczelam wiec ograniczac wywozenie garderoby do minimum i
      rezultat jest taki, ze tatus sam musial zakupic nowe ciuchy,buty.
      Moze nie przywozcie ubranek do tesciowej tylko zostawcie klka sztuk
      u niej juz na stale i w razie przyjazdu wnuczki babcia bedzie miala
      w co ja ubrac. Buty tez przywiezcie "II gatunek".
    • mruwa9 Re: jestem zła na teściową :( 08.08.09, 21:32
      Pewnie w pierwszym odruchu tez bym byla zla.. ale pewnie krotko, w
      koncu ciuchy to tylko ciuchy, dzieci i tak je zuzywaja i niszcza,
      wpisane w koszty dziecinstwa. Miec tylko takie straty w zyciu..to
      moje motto. Ciesz sie, ze przez tydzien mialas darmowa i dobra
      opieke dla dziecka, bo najwazniejsze jest, zeby dziecko bylo
      bezpieczne, cale, zdrowe i szczesliwe. Ubrania- rzecz nabyta.
      • mamakasienki1 Re: jestem zła na teściową :( 10.08.09, 08:43
        mruwa mam dokładnie takie samo podejście, tyle, że w pierwszym
        odruchu się wściekłam i poryczałam, ale po weekendzie już o tym nie
        myślę. Cieszę się, że dziecko kocha babcię, że w razie potrzeby
        możemy na nią liczyć, a ubrania to tylko ubrania zawsze można kupić
        nowe.
        Niesamowite dla mnie jest tylko to, że ona robi dokładnie tak jak
        pisały poprzedniczki wszystko pierze razem, proszku używa
        najtańszego z biedronki i jest jej obojętne co w tej pralce siedzi
        najważniejsze żeby było 90 stopni (widziałam na własne oczy) i
        pranie trwało ze 3 godziny. Dla niektórych materiałów to zabójstwo.
        W każdym razie jesteśmy już w domu to co było do uratowania to
        uratowane a reszta została u babci na ciuszki podwórkowe wink
        • elan-o100 Re: jestem zła na teściową :( 10.08.09, 13:31
          jak tak bardzo przywiązujesz wagę do ubrań swoich dzieci, dawaj na
          wakacje takie, ktorych nie żal gdy się zniszczą i tyle...
          w końcu to tylko ubrania. no a buty za 200 zł to przesada, zawsze
          jak widzę takie ceny zastanawiam się - kto to kupuje????
          teraz wiem, ze o zgrozo, jednak są tacy ludzie smile
          • viperka37 Re: jestem zła na teściową :( 10.08.09, 14:26
            Lepiej wydac 200 zł na buciki niż potem 10 razy tyle na ortopedę i
            rehabilitację...ale to juz inny wątek.
            • myelegans Re: jestem zła na teściową :( 10.08.09, 14:55
              Ja to chyba elegancka inaczej, bo nie mam rozgraniczenia na rzeczy
              podworkowe i wyjsciowe, tzn w szafie wisza jakies koszulki z
              kolnierzem, ale jakos zawsze zwyciezaja T-shirty i czesto te
              koszulki jeszcze z metkami sa posylane dalej. W dodatku odkad moje
              dzeicko zaczelo sie samo ubierac i wybierac ubrania czyli mniej
              wiecej od 3 roku zycia, to nie ingeruje w co jest ubrany. Ma swoje
              ulubione koszulki, ktore zaklada na podworko i na wyjscia a ja je
              notorycznie odplamiam albo nie. Ostatnio od mniej wiecej miesiaca
              piore ta sama koszulke prawie codziennie, bo sie stala ulubiona,
              wiec gdyby ja tesciowa zniszczyla, to mialaby z wnukiem na pienku,
              nie ze mna.
              Ostatnio na urodziny kolezanki ubralam go wyjsciowo w koszulke pio
              dlugich namowach i wytrwal 10 minut, bo tam basen byl.
              Z przedszkola wraca uplamiony i wybrudzony, czy to sie kwalifikuje
              na podworkowe czy wyjsciowe stroje?

              Buty by mnie tknely jak skorzane, bo wlasciwie po takim traktowaniu
              sa zrujnowane. Wszystko inne, poki nie skurczone o 50% przyjelabym
              na klate, a na drugi raz dawala tylko takie, na ktorych mi nie
              zalezy. z drugiej strony ubrania zazwyczaj trwaja sezon, wiec szkoda
              nerwow, zwlaszcza jak dzieci sie dobrze bawily.
            • gryzelda71 Re: jestem zła na teściową :( 10.08.09, 15:16

              > Lepiej wydac 200 zł na buciki niż potem 10 razy tyle na ortopedę i
              > rehabilitację...ale to juz inny wątek.

              żeby cena gwarantowała brak problemów ortopedycznych w przyszłości dałabym i
              tysiaka za parę butów.
    • burza4 Re: jestem zła na teściową :( 10.08.09, 15:11
      a ja kompletnie nie widzę powodu, żeby nie porozmawiać z teściową
      konkretnie i nie powiedzieć jej wprost "mamo, prosiłam żebyś nie
      prała rzeczy małej, wiem, że miałaś dobre chęci, ale w rezultacie
      zniszczyły się rzeczy za 300-400 zł".

      Do inteligentnych inaczej dociera tylko wyraźny przekaz, uczulenia i
      specjalne proszki to fanaberie, ale straty i wymienienie konkretnej
      kwoty bardziej przemawiają do wyobraźni.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja