nolus
09.08.09, 20:32
sytuacja mojej koleżanki - ma 22 lata, studiuje dosyć ciężki kierunek(dużo
zajęć w ciągu dnia + praktyki od pierwszego roku), pracuje i pomaga rodzicom.
rodzice prowadzą sklep i praktycznie wszystko jest na ich głowie, dzieci jest
dwoje- koleżanka ma brata w wieku 25 lat. ona od 19 roku życia pomaga im przy
tym sklepie, siedzi tam w wakacje i w czasie roku akademickiego, nawet w
niedziele. brat praktycznie nic nie robi(wg rodziców nie nadaje się do obsługi
sklepu odzieżowego i w sumie jest w tym trochę racji), kończy studia na
jakiejś marnej uczelni i nie stać go nawet na to, żeby wyprać ciuchy,
pozmywać, itp. i to oczywiście wybuchają cały czas awantury- bo wiadomo nikt
nie ma czasu(jej rodzice wstają np. o 4 rano żeby ze wszystkim zdążyć), więc
brat mógłby się chociaż zająć tymi domowymi obowiązkami,a nawet tutaj nawala.
rodzice mojej koleżanki potrafią ją styrać za to, że niby jeszcze za mało robi
i przyczepić się o nieumytą podłogę, a to że jej brat nawala jakby im umyka.
jak koleżanka próbowała rozmawiać na ten temat z matką, to ta stwierdziła, że
przecież "ona jest odpowiedzialna,a brat to wiadomo...". ciekawa jestem co
było gdyby mieli 2 córki, czy byłoby inaczej czy tak samo. czasem mi się
wydaje, że oni wychodzą z założenia, że generalnie "kobieta powinna ciężko
pracować i wszystko mieć na głowie, no a facet to facet- za wiele od niego
oczekiwać nie można" i w tym duchu wychowali córkę. co sądzicie o takiej
sytuacji? jakbyście to rozwiązali będąc rodzicami?