Na fali arcyważnych problemów rodzinnych...

10.08.09, 10:38

..podzielę się z Wami czymś, co nie daje mi spokojuwinkp

Czytam sobotnie WO od niepamiętnych czasów. Mąż jakoś nigdy nie był
zainteresowany artykułami, chociaż streszczałam mu co ciekawsze.
Wczoraj "nakryłam" go, ja czytał ten artykuł o seksoholikach-
podpatrzyłam co robi- w skupieniu przeczytał cały od deski do deski.
Jak go chciałam sprowokować do rozmowy, to nie pociagnął tematu. No
i co ja mam sobie myśleć?wink Ma jakiś problem, czy ja go mam?wink
Drążyć to, czy zostawić?wink
    • karra-mia Re: Na fali arcyważnych problemów rodzinnych... 10.08.09, 10:39
      zostawićsmile
      może był ciekawie napisany i go wciagnął ten artykuł co?suspicious
      żadnych podtekstów, żadnego drugiego dnia... tak sobie myślę
    • elza78 Re: Na fali arcyważnych problemów rodzinnych... 10.08.09, 10:43
      mniej wiesz lepiej spisz tongue_out
    • czar_bajry Re: Na fali arcyważnych problemów rodzinnych... 10.08.09, 10:45
      A niby jaki ma mieć problem?
      Wszystko tak analizujesz i szukasz dziury w całym?smile
    • mika_p Re: Na fali arcyważnych problemów rodzinnych... 10.08.09, 11:49
      Eee... jak nałogowca przycisnie, to i coś całkiem nieinteresującego przeczyta.
      W toalecie, na przykład.
    • super.kolo Re: Na fali arcyważnych problemów rodzinnych... 10.08.09, 12:25
      Jak każdy facet kogoś ma (chyba,że kiepsko zarabia i jest brzydki).
      Nie łudź się.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja