joanna29 Re: są głupie babcie 14.08.09, 16:41 Dzisiaj znowu babcia kupiła dziecku landrynki. Mozna jej gadac a ona i tak robi swoje. Landrynki wylądowały w bagazniku, dzieko z rykiem w samochodzie, obrażona babcia kwituaca sytuacje "kupie ci nowe cukierki" poszła do sklepu. Tydzien przeżyty i wakacje u babci zaliczone. Następne za rok. Odpowiedz Link Zgłoś
fjefjurka71 Re: są głupie babcie 15.08.09, 01:39 A może zamiast się nakręcać porozmawiaj z babcią i zaproponuj,żeby kupowała inne słodycze?Na przykład cukierki piankowe,żelki,gumy rozpuszczalne? Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: są głupie babcie 15.08.09, 11:22 fjefjurka71 napisała: > A może zamiast się nakręcać porozmawiaj z babcią i zaproponuj,żeby kupowała inn > e > słodycze?Na przykład cukierki piankowe,żelki,gumy rozpuszczalne? po co? owoce nie wystarczą..nastepna która uważa, ze słodycze sie dziecu "należą", bo inaczej nie będzie miało pełnowartościowego dzieciństwa...i co tu się dziwić niektórym babciom?? Odpowiedz Link Zgłoś
fjefjurka71 Re: są głupie babcie 15.08.09, 21:54 Wskaż mi miejsce,w którym napisałam,że uważam,iż dzieciom do szczęścia należą się cukierki. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: są głupie babcie 15.08.09, 22:23 > A może zamiast się nakręcać porozmawiaj z babcią i zaproponuj,żeby kupowała inn > e > słodycze?Na przykład cukierki piankowe,żelki,gumy rozpuszczalne? ..moim zdaniem nie ma wogóle potrzeby kupowania takich "śmieci", nafaszerowanych chemią, barwnikami i cukrem Odpowiedz Link Zgłoś
fjefjurka71 Re: są głupie babcie 15.08.09, 22:37 Skoro babcia MUSI coś kupować wnukowi,niech kupuje bezpieczniejsze słodycze.Dziecku od zjedzenia kilku żelek czy pianki nic się nie stanie-można umyć ząbki i dodatkowo zjeść owoce,żeby było zdrowo,a każdemu będzie przyjemniej i obejdzie się bez awantur i stresów. Odpowiedz Link Zgłoś
fjefjurka71 Re: Moje spostrzeżenie. 15.08.09, 01:45 Dopóki babcia nie jest babcią,a tylko Waszą mamą,jest to najlepsza Mama pod słońcem.Do niej lecicie się wygadać,kiedy zły mąż czy partner jest głupi i wkurza Was swoim zachowaniem,do niej lecicie po poradę.Kiedy rodzicie dziecko,mamusia nagle staje się potworem żądnym krwi i śmierci waszego dzidziusia,nawet jeśli jest tylko BABCIĄ,kochającą i rozpieszczającą wnuki...Przykre.Mam nadzieję,że moje córki nie będą mnie tak traktować... Oczywiście nie generalizuję.To nie jest skierowane do wszystkich.Myślę jednak,że te,do których kieruję swe słowa zakumają,że to o nich. Odpowiedz Link Zgłoś
grave_digger Re: Moje spostrzeżenie. 15.08.09, 11:26 moja mama ma świra na punkcie twardych cukierków. nie da ich w życiu swoim wnuczkom. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: są głupie babcie 16.08.09, 08:38 Dlaczego zwalasz na babcię. My nie pozwalamy wsiadac do samochodu z cukierkami w buzi. Odpowiedz Link Zgłoś
majmajka Re: są głupie babcie 16.08.09, 08:49 Po pierwsze, z wlasnego doswiadczenia wiem, ze wymagac to sobie mozna... Gadac tez sobie mozna... Ale mimo wszystko trzeba to robic. Odbiera sie dziecku cukierki, a jesli jest straszny wrzask pozwala na ewentualne possanie przez chwile( nie ruszamy samochodem!!!) i odbieramy wtedy. Babcia sie nie przejmujemy w ogole. Odpowiedz Link Zgłoś
wueska Re: są głupie babcie 19.08.09, 12:05 Jak czytam, to wychodzi, że mam pół na pół. Teściowa/babcia pomaga nam odiberając wcześniej małą - co by nie siedziała do ostatniej chwili. szaleje za małą przeokrutnie. Ćwiczy z nią, śpiewa, czyta, uczy nocnika, etc. Jednocześnie pozwala jej bądź podsuwa rzeczy, na które ja się nie zgadzam. I jest obraza majestatu. Ale i tak 3 dni nadąsana chodzi. Mieszkamy razem, więc czasami jest dziwnie. Wiem, że nie chce źle, ale wiem tez, że pozwoli jej na więcej, bo nie mogła swoim dzieciom tego dać/pozwolić, bo nie poświęcała im tyle czasu, więc czas na "odrobienie". Nie wiem, co będzie jak się wyprowadzimy. Generalnie kochana kobieta, ale czasami chyba zapomina, że to ja jestem matką, nie ona i że w pierwszej kolejności to nasza pociecha i my o pewnych sprawach decydujemy <bo swoje zdanie 2latka juz potrafi tez wyrazić>. Odpowiedz Link Zgłoś
phantomka Re: są głupie babcie 19.08.09, 20:54 Masz racje, co do jednego: babcia powinna szanowac prosby matki. Natomiast to Ty wsadzilas dziecko do auta z cukierkiem w buzi. Moja 3,5 latka wie, ze w aucie sie po prostu nie je. Landrynki dostaje tylko po zajeciach tanecznych (od instruktorki jako forma nagrody za prace) i przed ruszeniem auta za kazdym razem wyjmuje go z buzi. Dlatego dziwie sie, ze Ty o tym nie wiesz, skoro pozwolilas dziecku jechac z cukierkiem, a wyzywasz teraz tesciowa. Odpowiedz Link Zgłoś