ninkita79
18.08.09, 11:24
Mam taki sobie problem, może banalny i nie istotny ale ostatnio
zaczyna mnie drażnić, bo temat często powtarzający...mianowicie brat
mojego męża, dzwoni bo się mu nudzi i nie ma co robić, żebyśmy
wyskoczyli na wspólny weekend w góry jutro, tłumacze mężowi, że nie
spodziewał się takiego wyjazdu i nie jestem przygotowana, nie
pomagają, przecież to żadna filozofia spakować się i jechać...albo
pojechalibyśmy gdzieś z razem to umawiają się na wspólny wyjazd za
godzinę, pomimo moich protestów, ze mam jeszcze coś ważnego do
zrobienia… Spoko nie mam nic przeciwko wspólnym wyjazdom w sumie
fajnie gdzieś czasem wyskoczyć w większym gronie, ale czasem
intensywność tych kontaktów jest męcząca, podczas nich maż zachowuje
się jak za dawnych czasów kompletnie nic go nie interesuje prócz
beztroskiej zabawy….