taraj
18.08.09, 12:26
Witam na forum, muszę się wyżalić bo naprawdę tego nei rozumiem. Ale od początku.
Jestem mężatką i mam śliczną córeczkę 3 lata i 4 miesiące, problem w tym że mój brat nie toleruje mojego męża. W zasadzie to nie jest niemiły ale unika jak tylko może, i myślę że od czasu naszego ślubu się nasze relacje rozluźniły.
Brat jest niedobrym wujkiem, nie interesuje się siostrzenicą, nie bierze na ręce, nie rozmawia z nią, owszem kupi jej prezent na Gwiazdkę czy na urodziny, ale sam poza tym nic.
Niedawno pożyczyliśmy od niego samochód żeby pojechać na wakacje, a po powrocie oddaliśmy z podziękowaniem, tymczasem po kilku dniach brat mnie pyta, kiedy oddamy mu za paliwo, bo dostaliśmy samochód z pełnym bakiem, a oddaliśmy na rezerwie. Ja się poczułam bardzo nieprzyjemnie i powiedziałam mu, że nic nie mówił na ten temat wcześniej, a poza tym mógłby zrobić siostrzenicy jakiś prezent. On na to że właśnie nie rozmawialiśmy i to błąd, a prezenty to on sam woli decydować kiedy i jakie będzie robił. Dodam że brat żyje sam, nie ma jakiejś superpracy ale z głodu nie umiera i naprawdę nic by mu się nie stało w każdym razie ja tak uważam.
Nie wiem co mam o tym myśleć bo wydaje mi się że mam rację a co Wy myślicie?
Pozdrawiam Was wszystkie ciepło!