pierwsze wyjście bez dziecka - artykuł

18.08.09, 22:41
Drogie Mamy,
Piszę artykuł do gazety (www.portel.pl)na temat pierwszego wyjścia z
domu młodej mamy bez dziecka. Wszytko jedno, dokąd - do kosmetyczki,
do kina, na kawę (ale nie do pracy, bo to już zupełnie inna sprawa)
Chodzi mi o uczucia, jakie Wam wtedy towarzyszyły. Strach?
Przerażenie? A może ulga? Pamiętacie, co sie z Wami wtedy działo?
Byłabym wdzięczna za umożliwienie mi zacytowania Waszych opowieści w
tekście. Oczywiście, nie chodzi tu o prawdziwe imiona, ale o
prawdziwe ODCZUCIA, bo o tym chcę napisać. Z góry dziękuję i
pozdrawiam,
Ola Pawłowicz


    • wikula23 Re: pierwsze wyjście bez dziecka - artykuł 18.08.09, 22:47
      jak wszystko jedno dokad to wykurzucic smieci, co czulam hmm zlosc ze maz tego nie zobil

      a tak powaznie to nic nadzwyczajnego nie czulam, no chyba tyle ze sie zastanawialam czy moge zostac jeszcze godzinke wink
      • dziennikarka_aleksandra Re: pierwsze wyjście bez dziecka - artykuł 18.08.09, 22:58
        Dziękujęsmile Faktycznie, przepraszam - źle się wyraziłam, mało
        precyzyjnie! Wszystko jedno, ale przynajmniej na tę godzinkę i DLA
        SIEBIE, dla własnej przyjemnoścismilePozdrawiam,
        Ola P.
    • afrikana Re: pierwsze wyjście bez dziecka - artykuł 18.08.09, 23:16
      Jak moje pierwsze dziecko (córeczka) miała trzy tygodnie poszłam z
      mężem na całą noc na wesele do przyjaciół. Dodam ,ze karmiłam
      piersią. Ściągnęłam pokarm, wręczyłam babci butlę i umówiłam się na
      ewentualny telefon gdyby coś się działo. Na początku troszkę się
      bałam, martwiłam czy wszytsko ok, ale wmiarę upływu czasu na
      świetniej zabawie przestawałam się niepokoić i myśleć o małej.
      Bawiłam się naprawdę super i taka odskocznia była mi naprawdę
      potrzebna aby nabrać nowych siłsmile Ale przyznam, ze zdecydowanie było
      to pomieszanie wszelkich możliwych uczuć. Z jednej strony strach,
      obawy, plątanina głupich myśli (wynikające z troski), a z drugiej
      strony olbrzymia ulga, radość i uczucie wolnoścismile Bardzo
      emocjonujące to było, ale bez jakiejś paniki czy totalnego
      przerażenia.
      Z drugim dzieckiem (synkiem)poszło łatwiejsmile Pierwsze wyjście ze
      starszą córeczką było zaraz po powrocie do domu ze szpitala.
      Zorganizowałyśmy sobie babski wypad na trzy godzinki między
      karmieniamismile Nawet za bardzo nie myślałam o młodymsmileCieszyłam się
      czasem spędzonym z córeczką a wiedziałam, ze maluch został pod
      świetną opiekną zaprawionej w boju teśiowejsmile NA całą noc wyszliśmy
      z mężem bez małego w poprzedni weekend i było cuuudowniesmile
      Wiedziałam, ze wszystko będzie git bo młody nieabsorbujący i
      grzeczny. Babcia sobie świetnie radzi, więc po prostu świetnie się
      bawiłam nie myśląc o śpiących dzieciachsmilePodejrzewam, że przy
      trzecim dziecku poszłoby jeszcze lżejsmile Z każdym jednym zaprawiamy
      się w boju i jest coraz mniej stresu.
      Mam nadzieję, ze pomogłam. Pozdrawiam.
    • deela Re: pierwsze wyjście bez dziecka - artykuł 18.08.09, 23:19
      normalnie sie czulam
      moze ciut odetchnelam ze nie mam na glowie calej LOGISTYKI - jak wjechac
      wozkiem, jak pilnowac zeby starszy nie wbiegl pod samochod itd
      zaloze sie ze czyha pani na mrozace krew w zyclach i rozdzierajace serce
      opowiesci i rozpaczy mamusiek ktore smialy wyjsc bez dziecka :o
      • wikula23 Re: pierwsze wyjście bez dziecka - artykuł 18.08.09, 23:25
        pani dziennikarka myslala, ze na forum emama to trafi mamusie co to swiata bez dzidzi nie widza, poki co odpisaly 3 osoby i to na dodatek chwalace sobie te rozstanie z dzidzia wink
        • dziennikarka_aleksandra Re: pierwsze wyjście bez dziecka - artykuł 18.08.09, 23:30
          Ja nic nie zakładam z góry, dlatego pytam Was o doświadczenia. Wiem
          jednak, że dla większości matek wyjście bez dziecka (to pierwsze)
          wiąże się z pewnymi emocjami, a jakimi? Każda mama na pewno przeżyła
          to inaczej, a jeśli któraś powie, że był to dla niej "lajcik" to też
          dla mnie bardzo ważna informacja. Dziękuję za odpowiedzi!
          • mama_inka Re: pierwsze wyjście bez dziecka - artykuł 19.08.09, 00:00
            Wyszliśmy z mężem na zakupy jak Wiki miała około dwa tygodnie.Pamiętam dokładnie
            to wyjście że byłam przerażona , miałam wyrzuty sumienia że zostawiłam swoje
            dziecko.Dzwoniłam do mamy co 15 minut czy aby napewno wszystko jest ok.
            Przypomniały mi sie wtedy słowa mojego taty jak mówił przy okazji awantury że
            chce gdzieś iść np.na disco lub inna imprezkę " zobaczysz jak to jest martwic
            sie o dziecko jak będziesz mieć swoje dzieci " wtedy poczułam że jesteśmy
            rodzicami i juz zawsze będziemy sie martwic o nasze dzieci.
            Na całą noc Wiki zostawiłam jak miała trzy miesiące było cieżko ale poszło
            .Najgorszy był pierwszy raz.
        • zemfira_ Re: pierwsze wyjście bez dziecka - artykuł 18.08.09, 23:34
          Czułam się WOLNA. Wyjście trwało ok. godziny, i była to wyprawa po
          smoczki i butelki dla dziecka.
    • dorianne.gray Re: pierwsze wyjście bez dziecka - artykuł 19.08.09, 00:07
      Pamiętam tylko, że pierwszy raz wyszliśmy razem zostawiając dziecko
      pod opieką babci na wesele znajomych - na kilka godzin - kiedy młode
      miało 4 tygodnie. Jak miało 6 tygodni, zostało u babci na całą noc.
      Pewnie wcześniej sama gdzieś też wychodziłam, ale nie pamiętam.
      Traumy nie miałam. Ot, normalnie, sensacji z tego nie będzie.
      • czar_bajry Re: pierwsze wyjście bez dziecka - artykuł 19.08.09, 02:14
        Jak moja najstarsza(21) miała dwa tyg. poszliśmy na sylwestra, młoda została z
        dziadkami- bawiłam się świetnie i żadnej traumy nie miałambig_grin
    • to_wlasnie_cala_ja Re: pierwsze wyjście bez dziecka - artykuł 19.08.09, 07:07
      kiedy mała miała dwa tygodnie pojechałam na uczelnie. to była cała sobota,
      wróciłam na noc i potem cała niedziela. bałam się niesamowicie i dzwoniłam co
      pół godziny. mąż nie zostawał z nią sam więc miałam obawy, że z czymś sobie nie
      poradzi chociaż nigdy z niczym nie miał przy niej problemów. Lęk był jeszcze
      większy ze względu na kolkę małej i to ze brałą zastrzyki. Bałam sie czy sie
      uspokoi po zastrzyku czy będzie ją nosił przy ataku kolki. teraz mam juz na
      szczęście inne zdanie ale wtedy uważałam swoje metody za najlepsze i jedyne.
      Zresztą do tej pory kiedy mała ma już dwa lata za kazdym razem kiedy ją
      zostawiam czuje się dziwnie, lęk o nią, niewiedza co sie z nią dzieje - choć
      bawi sie beze mnie super. Może dzieje sie tak dlatego że bardzo mało czasu
      spędzam bez niej, to są bardzo sporadyczne przypadki. W sobote bedzie ku temu
      okazja - wesele - ale sądzę ze choć ze dwa razy zadzwonię żeby usłyszeć
      " bawie sie mamo"
    • ala.81 Re: pierwsze wyjście bez dziecka - artykuł 19.08.09, 09:10
      przy pierwszym dziecku opornie mi to szło smile
      zostałam na siłę wyciągnięta do kina, gdzie co chwilę sprawdzałam czy jest jakiś sms albo nieodebrane połączenie - synek miał wtedy ok 6 tygodni
      czułam się wyrodną matką, która siedzi w kinie i nie udostępnia swojej piersi

      przy drugim dziecku wyskoczyłam po godz.22 do Tesco (tylko Tesco jest otwarte 24 na dobę ) LOL smile w celach rekreacyjnych, nie mogłam już wytrzymać w domu wink bo już na 2 miesiące przed porodem miałam zakaz chodzenia
      kursowanie pomiędzy półkami z szamponem i jogurtami chyba nigdy mi nie sprawiło tyle przyjemności tongue_out
      córka miała wtedy 6 dni
      czułam totalny luz, bo tesco blisko wink dziecko najedzone zostawiłam
      ogólnie mam wrażenie że przy 2 dziecku człowiek podchodzi bardziej racjonalnie do wielu spraw związanych z potomstwem
    • przeciwcialo Re: pierwsze wyjście bez dziecka - artykuł 19.08.09, 09:19
      Pierwsze wyjscie miałam po chyba 3-4 tyg praktycznego zamkniecia w
      domu. Urodziałm w zimie, były straszne mrozy więc zero spacerów, mąż
      wracał późno z pracy. Jednego wieczora popłakałam sie że ja
      klausrofobii dostane jak zostane w domu choc pięć minut dłużej.
      Mąż został z dzieckiem, ja poszłam do najbliższego supermarketu- co
      za radosc!!! Nie wiedziała ze spacer w mroźny zimowy wieczór
      moze "tak smakowac". Pokręciłam sie po sklepie, kupiłam grzechotke i
      wróciłam prawie biegiem do małej smile
      • an_ni Re: pierwsze wyjście bez dziecka - artykuł 19.08.09, 09:33
        to straszne ale mialam tak samo, glupie wyjscie do supermarketu bylo
        wyzwoleniem i fantastyczna rozrywka uncertain zalosne, ale prawdziwe
        pobliskie Tesco bylo wowczas moja mekka - odtad nienawidze tego
        sklepu wink
        pierwsze wyjscie do kina (na durna komedie, na ktora nigdy wczesniej
        bym nie poszla), corka miala moze z 6 tyg, czulam sie super wolna,
        odprezona i wyzwolona wrecz.
        Polecialam sama do tego kina w ciemny lutowy wieczor mroznej zimy
        2006, w innej sytuacji nie wychylilabym nosa z domu a tu lecialam
        jak na randke wink nie dzwonilam do domu, mnie tez nie przeszkadzano.
        po seansie nie chcialo mi sie wracac do domu
        od tej pory regularnie powtarzalam wyjscia bez dziecka dla wlasnej
        przyjemnosci, nawet do supermarketu, bo inaczej bym zwariowala w
        domu. niby proste i glupie, ale wyzwalajace.
        o wiele ciezej jest mi teraz zostawic 3,5 l. dziecko w moim
        okrojonym wolnym czasie, bo corka za mna wyraznie teskni i to
        werbalizuje a ja cenie sobie czas z nia spedzony.
    • uran_ti Re: pierwsze wyjście bez dziecka - artykuł 19.08.09, 09:34
      Witam ,

      Dobre dobre, naprawde super i za chwilę poczytamy artkuły z
      serii "poradnik młodej mamy" jak przygotować się na wielką samotnego
      wyjścia...o proszę , ja już mogę zacząć"...zacznij od przygotowania
      swojej psychiki, rozstanie z maluszkiem na pewno nie będzie łatwe,
      ale jeśli postarasz się o dobrę opiekę (patrz - babcia, ciocia, a
      może sąsiadka?)...oczywiście pamiętaj o przygotowaniu odpowiedniego
      posiłku...pamiętaj o uprzednim przygotowaniu dwóch telefonów
      komórkowych...Kurcze, nie wierzę, że kiedyś mogłam czytać coś
      takiego.Z perspektywy ilości dzieci (stan obecny 2) widać ile
      człowiek nabiera dystansu do pewnych rzeczy...zwłaszcza tych
      oczywistych wink
      Pozdrawiam U.
    • hedonistka Re: pierwsze wyjście bez dziecka - artykuł 19.08.09, 09:46
      Pierwszy raz tak naprawdę dla siebie wyszłam bez dziecka w 5 tyg jego życia.
      Wczesniej zdarzyło mi się wyjsc samej do sklepiku na rogu czy na na krótki
      spacer wokól bloku, żeby odetchnąc i nie zamordować córki (która zostawała wtedy
      z tatą), ale to się nie liczy.
      W każdym razie, pierwszy raz dla swojej przyjemnosci wyszlam bez dziecka po 5
      tyg od cesarki i było to wymarzone przez całą, trochę problemową ciążę, wyjscie
      na rower. smile
      To bylo symboliczne rozstanie sie z koszmarem ciazy, ktora szczegolnie we
      ostatnich 2 miesiacach z powodu rwy kulszowej i bolu kregoslupa praktycznie
      unieruchomiala mnie na kanapie.
      Czułam sie wolna, szczesliwa i w koncu znowu PELNOSPRAWNA fizycznie. O dziecko
      nie musialam sie martwic, bo zostalo z tata, a do meza mam 100% zaufanie.
    • mniemanologia Re: pierwsze wyjście bez dziecka - artykuł 19.08.09, 11:54
      Nie pamiętam, ile Młody wtedy miał.
      Nie pamiętam, czy było to wyjście na piwo z koleżankami czy na
      imprezę z mężem, ale to chyba któreś z tych dwóch.
      Gdy szłam na piwo z kolezankami - żadne szczególne emocje mi nie
      towarzyszyły, w lodówce było ściągniętę mleko, mąż jak normalny
      człowiek potrafi zająć się dzieckiem, więc ani się o nic nie
      martwiłam, ani nie bałam, ani ulgi nie było jakiejś. Po prostu -
      normalne wyjście na pogadanie.
      Gdy szłam z mężem na imprezę - o, to to już było fajnie smile Dawno nie
      byłam na imprezie, dawno się tyle nie wyskakałam, dawno nie
      widziałam tylu uśmiechnietych młodych osób, dawno tyle nie
      rozmawiałam. Czułam wolność - nie ulgę, ale wolność, powrót do życia
      sprzed roku, radość, ale to są typowe uczucia, jak się idzie na
      fajną imprezę, czy się ma dziecko czy nie. Młodym zajmowali się moi
      rodzice, mleko było w dużym zapasie odciągnięte, w lodówce.
      Nie jestem osobą, która się "uzależnia" od dziecka, więc takie
      wyjścia nie robiły na mnie szczególnego wrażenia. Dodatkowo zawsze
      Młody zostawał w pewnych rękach smile
    • bri Re: pierwsze wyjście bez dziecka - artykuł 19.08.09, 12:24
      Wyjście na koncert Dead Can Dance z mężem. Córeczka urodzona prawie
      2 miesiące przed terminem miała wtedy niecały miesiąc. (Kiedy
      kupowaliśmy bilety sądziłam, że będę jeszcze w ciąży). Została z nią
      moja siostra. Ciężko powiedzieć co czułam, to nie był ani strach,
      ani przerażenie. Chyba po prostu czułam, że nie jestem tam, gdzie
      powinnam być. Ledwo wysiedziałam większą część koncertu, wyszliśmy
      przed końcem.
    • jdylag75 beztroskę poczułam 19.08.09, 13:56
      Chciałam być wreszcie sama chociaż przez chwilę.
    • siasiunia1 Re: pierwsze wyjście bez dziecka - artykuł 19.08.09, 17:47
      ja wyszłam po raz pierwszy bez dziecka akurat z moim partnerem.
      Ale on mi nie przeszkadzał jakoś w odczuciach - na początku było myślenie co z małą (a bo malutka, a że może tęskni) potem sie wyluzowałam i odddałam sie przyjemności bycia "na miescie" w restauracji.
      myślę że byłam spokojna dzięki postawie mojej mamy która jak wychodziliśmy zajęła się mała, (najbardziej uspakajające zdanie - kochana przecież was 3 wychowałam smile mama widać że się cieszy że zostaje z małą, nie jest przerażona i była bardzo bardzo spokojna. A moje dziecko na rękach mamy było bardzo spokojne i zadowolone.poza tym po 2 godzinach od wyjścia napisała mi że wszystko jak najbardziej w porządku i żebyśmy się nie spieszyli z powrotem.
      Dzięki zaufaniu do mamy umiałam się cieszyć wyjściem ale tez i po powrocie (3 godzinki) byłam stęskniona na mała.
      Ogólnie na plus.
      • dziennikarka_aleksandra Dziękuję! 20.08.09, 10:40
        Dziękuję Wam wszystkim. Dałyście mi materiał na niejeden tekst i przy okazji, do
        przemyśleńsmile Pozdrawiam i wszystkiego dobrego!
    • michasia24 Re: pierwsze wyjście bez dziecka - artykuł 20.08.09, 11:33
      jak pierwszy raz wyszlam to myslałm ze umre i poryczalam sie w
      samochodzie, wszystko mi sie bardzo dluzylo i chcialam do domu.
      Natomiast przy drugim dziecku juz bez emocji - zostalo pod opieka i
      wiedzialm ze bedzie okey i było.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja