wakacje 'nad morzem'

19.08.09, 09:50
takie refleksje mnie naszły.
Pojechałam nad morze, bo uwielbiam łazić po plaży, po łydki w
wodzie, błekit nieba + mewy + zapach morza i jego szum - koi moje
nerwy. Jak opalanie to albo w ruchu albo leżąc na piaseczku naszym
polskim...Ale to ja
Ludzie ode mnie z ośrodka wypoczynkowego (fajna nazwa) w wieku
bardzo różnym od młodych ok.30stki + dzieci aż do 60tki i więcej
zdecydowanie preferewali przesiadywanie w oknach i 'obserwowanie'
otoczenia (społecznego, że tak powiem) albo!!! paradowanie w
kostiumach tudzież w negliżu (panowie) wokół ośrodka i opalanie się
na watpliwej urody trawce przy ulicy pełnej samochodów (do plaży
jakieś 500m). I ja się pytam - po co jechać nad morze te 4-5 godzin,
skoro można sobie pod blokiem/domkiem spokojnie posiedzieć na
słońcu?a może to normalne? a ja sie czepiam?

P.S wątek powielamsmile
    • gryzelda71 Re: wakacje 'nad morzem' 19.08.09, 10:07
      Tabakierko,a ty ich ciągle obserwowałaś?Może po prostu w innych godzinach z
      plaży korzystali,może nad morze chodzili wieczorami,może(tu wpisz cokolwiek)
      I powiedz miałaś popsuty wypoczynek,że względu na tych trawowych opalaczy?
      • tabakierka2 Re: wakacje 'nad morzem' 19.08.09, 10:12
        gryzelda71 napisała:

        > Tabakierko,a ty ich ciągle obserwowałaś?Może po prostu w innych
        godzinach z
        > plaży korzystali,może nad morze chodzili wieczorami,może(tu wpisz
        cokolwiek)


        Możesmile
        jednakże każdorazowo kiedy wchodziłam/wychodziłam do ośrodka/ z
        ośrodka oni tam byli i czailitongue_out to samo kiedy szłam np. na zachód
        słońca/wieczorne spacery itp. siedzieli w oknie i czailitongue_out ale może
        wychodzili kiedy indziejwinkja widziałam porozkładane koce, leżaki,
        prowiant właśnie przed ośrodkiemsmile

        > I powiedz miałaś popsuty wypoczynek,że względu na tych trawowych
        opalaczy?

        nie, ale jako osoba refleksyjna posiadam różne refleksjewink
        • gryzelda71 Re: wakacje 'nad morzem' 19.08.09, 10:14
          A podzielisz się nimi?
          • tabakierka2 Re: wakacje 'nad morzem' 19.08.09, 10:17
            gryzelda71 napisała:

            > A podzielisz się nimi?

            big_grin
            no, właśnie sie podzieliłam.
            Zastanawiam się jaki jest sens jechania nad morze na wypoczynek,
            żeby siedzieć przed ośrodkiem, przy ruchliwej ulicy, kiedy do plaży
            jest jakieś 500msmile
            To są moje luźne spostrzeżenia, nie narzucam nikomu innej formy
            spędzania wakacji niż moja własna - zastanawiam się po prostu, bo
            dla mnie szkoda pieniędzy i czasu żeby jechac nad morze i siedzieć
            przed domem tudzież w okniesmile
            • gryzelda71 Re: wakacje 'nad morzem' 19.08.09, 10:18
              Zmiana klimatu i otoczenia.A może kotoś uwielbia sama jazdę?
              • tabakierka2 Re: wakacje 'nad morzem' 19.08.09, 10:19
                gryzelda71 napisała:

                > Zmiana klimatu i otoczenia.A może kotoś uwielbia sama jazdę?

                oo...smile możesmile
                integracja w autokarze?smile
                • gryzelda71 Re: wakacje 'nad morzem' 19.08.09, 10:22
                  Choćby...
                  Jak czytam refleksje takie jak twoje,to mam wrażenie,ze potwornie się nudziłaś
                  na tym wyjeździe.
                  • tabakierka2 Re: wakacje 'nad morzem' 19.08.09, 10:24
                    gryzelda71 napisała:

                    > Choćby...
                    > Jak czytam refleksje takie jak twoje,to mam wrażenie,ze potwornie
                    się nudziłaś
                    > na tym wyjeździe.

                    wręcz przeciwniebig_grin
                    zastanawiało mnie po prostu 'lustrowanie' mnie i mężola każdorazowo
                    kiedy wchodziliśmy/wychodziliśmysmile (jako, że ludziska o których
                    pisałam siedzieli tuż przy wejściu - bo sporo ich bylo - i trzeba
                    nam było ich omijaćsmile) - normalnie czuliśmy się jak celebritistongue_out
                    • mor_lena Re: wakacje 'nad morzem' 19.08.09, 10:27
                      tabakierka2 napisała:

                      > zastanawiało mnie po prostu 'lustrowanie' mnie i mężola
                      każdorazowo
                      > kiedy wchodziliśmy/wychodziliśmysmile

                      Pewnie myśleli "łażą i łażą tam i z powrotem, zamiast usiąść jak
                      ludzie i odpocząć, po co oni nad morze przyjechali, łazić to se w
                      mieście można" ;P
                      • tabakierka2 Re: wakacje 'nad morzem' 19.08.09, 10:31
                        mor_lena napisała:



                        > Pewnie myśleli "łażą i łażą tam i z powrotem, zamiast usiąść jak
                        > ludzie i odpocząć, po co oni nad morze przyjechali, łazić to se w
                        > mieście można" ;P

                        big_grinbig_grinbig_grin
                        umarłambig_grin
                    • gryzelda71 Re: wakacje 'nad morzem' 19.08.09, 10:27
                      Wiesz jak siedziałam na tarasie to tez lustrowałam przechodniów.Tak po
                      prostu,bezrefleksyjnie,ot zawieszone oko na chwilę.
                  • babcia47 Re: wakacje 'nad morzem' 19.08.09, 10:31
                    wręcz przeciwniebig_grin
                    zastanawiało mnie po prostu 'lustrowanie' mnie i mężola każdorazowo
                    kiedy wchodziliśmy/wychodziliśmysmile
                    ..a oni w tym czasie się zastanawiali i czynili "refleksję":
                    ..po kiego ciągnąć się 500m nad może jeżeli tu na trawce mozna się
                    tak samo opalić, wiatr nie wieje, piasek w doopę nie wchodzi, blisko
                    do WC i stołówki.. smile))
                    • tabakierka2 Re: wakacje 'nad morzem' 19.08.09, 10:35
                      babcia47 napisała:


                      > ..a oni w tym czasie się zastanawiali i czynili "refleksję":
                      > ..po kiego ciągnąć się 500m nad może jeżeli tu na trawce mozna się
                      > tak samo opalić, wiatr nie wieje, piasek w doopę nie wchodzi,
                      blisko
                      > do WC i stołówki.. smile))

                      kurna, jak to dobrze, że człowiek może poznać inne spojrzenie na
                      sprawebig_grin
    • nullik Re: wakacje 'nad morzem' 19.08.09, 10:10
      4-5 godzin jechać nad morze... blisko macie. My jechaliśmy 11
      godzin smile
      • tabakierka2 Re: wakacje 'nad morzem' 19.08.09, 10:13
        nullik napisała:

        > 4-5 godzin jechać nad morze... blisko macie. My jechaliśmy 11
        > godzin smile

        ok. 300kmsmile

        jak 11km to pewnie gdzieś ze Śląska?
        i co? uskutecznialiście leżakowanie trawiaste?suspicious
        • umasumak Re: wakacje 'nad morzem' 19.08.09, 12:20
          tabakierka2 napisała:


          > jak 11km to pewnie gdzieś ze Śląska?
          > i co? uskutecznialiście leżakowanie trawiaste?suspicious

          Oooo, to Śląsk nad nad morzem leży? tongue_out
          • tabakierka2 Re: wakacje 'nad morzem' 19.08.09, 12:27
            umasumak napisała:

            > tabakierka2 napisała:
            >
            >
            > > jak 11km to pewnie gdzieś ze Śląska?
            > > i co? uskutecznialiście leżakowanie trawiaste?suspicious
            >
            > Oooo, to Śląsk nad nad morzem leży? tongue_out
            >

            big_grin
            toż to nowa geografia - nie wiedziałaś?suspicious
            oczywiście 11h miało być.
      • lola211 Re: wakacje 'nad morzem' 24.08.09, 16:29
        Z Wrocka jechalismy 5 godzin.Kolezanka w to samo miejsce 12.Kwestia-
        kiedy sie jedzie, jaka trasa, jakim autem, itd.

        Ja bylam tylko tydzien, wylegiwalismy sie po 8 godzin na plazy, bo
        po to tam pojechalam- zeby sie byczyc i wygrzewac na sloncu.Kapiel
        zaliczylam raz, woda za zimna jak dla mnie.
        Nasz znajomy zas caly pobyt spedzil na osrodku, pichcac dla nas
        rozne smakowitosci- plazowac nie lubi, a przyjezdza nad Bałtyk, bo
        zona go ciągnie.To jeden z tych, co dziwnie wg zalozycielki watku
        spedzaja urlop.
        • tabakierka2 Re: wakacje 'nad morzem' 25.08.09, 07:09
          lola211 napisała:

          > Z Wrocka jechalismy 5 godzin.Kolezanka w to samo miejsce
          12.Kwestia-
          > kiedy sie jedzie, jaka trasa, jakim autem, itd.

          A to ciekawe, bo my z Poznania, renault megane ( napisałaś 'zależy
          jakim autem') jechaliśmy 4,5h.
          wyjeżdżaliśmy o 6rano, zero korków, jechaliśmy w większości powyżej
          100km/h... Jak to zrobiliście, że w ciągu 5h dojechaliście nad
          morze...hmm...


          >
          > To jeden z tych, co dziwnie wg zalozycielki watku
          > spedzaja urlop.

          1) proszę zacytować, gdzie napisałam, że 'dziwnie'
          2) nie tylko ja uznałam ten sposób spędzania wakacji nad morzem za
          nietypowytongue_out
          3) niech sobie spędzają jak chcą - rozumiem, że nie jest dobrze
          rozmawiać i pytać o pewne sprawy??? nie jest też dobrze wymieniać
          doświadczenia. To po co wchodzisz 1) na forum, jeśli nie żeby
          dyskutować/rozmawiać 2) w mój wątek - żeby mnie krytykować???
          • lola211 Re: wakacje 'nad morzem' 25.08.09, 08:26
            Normalnie.Wyjechalismy z wrocka o 1 w nocy, na drogach pusto, trasa
            przez legnice/zielona/gorzow/na szczecin i dalej juz do docelowej
            miejscowosci.Na miejscu bylismy 6.10.
            W drodze powrotnej przejechanie tej samej trasy zajelo nam 7 godz,bo
            sie zatrzymywalismy,jechalismy od 6 rano, trafilismy na utrudnienia
            na drodze.
            Gdybysmy jechali np do wladyslawowa zajelo by nam to wiecej czasu,bo
            jest dalej.

            1) proszę zacytować, gdzie napisałam, że 'dziwnie'
            > 2) nie tylko ja uznałam ten sposób spędzania wakacji nad morzem za
            > nietypowytongue_out

            Nietypowy czy dziwny to w sumie to samo.

            To po co wchodzisz 1) na forum, jeśli nie żeby
            > dyskutować/rozmawiać 2) w mój wątek - żeby mnie krytykować???

            Twoja reakcja jest dosc zdumiewajaca.Nigdzie nikogo nie krytykuje,
            tylko stwierdzam fakt.

            "I ja się pytam - po co jechać nad morze te 4-5 godzin,
            skoro można sobie pod blokiem/domkiem spokojnie posiedzieć na
            słońcu?".


            Na to pytanie wlasnie odpowiedzialam w swoim poscie.No chyba , ze
            pytasz, nie oczekujac odpowiedzi.
            • tabakierka2 Re: wakacje 'nad morzem' 25.08.09, 08:37
              lola211 napisała:

              >
              > 1) proszę zacytować, gdzie napisałam, że 'dziwnie'
              > > 2) nie tylko ja uznałam ten sposób spędzania wakacji nad morzem
              za
              > > nietypowytongue_out
              >
              > Nietypowy czy dziwny to w sumie to samo.

              tak uważasz?
              a ja tak nie uważam.



              >
              > To po co wchodzisz 1) na forum, jeśli nie żeby
              > > dyskutować/rozmawiać 2) w mój wątek - żeby mnie krytykować???
              >
              > Twoja reakcja jest dosc zdumiewajaca.Nigdzie nikogo nie krytykuje,
              > tylko stwierdzam fakt.

              Zdumiewająca? Ciebie zdumiewa moja reakcja, a mnie taki sposób
              wypoczynku. Rozumiem, że Ciebie może coś zdumiewać i spokojnie
              możesz o tym napisać, ale ja nie powinnam pisać, o tym, co MNIE
              zdumiewa?


              >
              > "I ja się pytam - po co jechać nad morze te 4-5 godzin,
              > skoro można sobie pod blokiem/domkiem spokojnie posiedzieć na
              > słońcu?".
              >
              >
              > Na to pytanie wlasnie odpowiedzialam w swoim poscie.No chyba , ze
              > pytasz, nie oczekujac odpowiedzi.

              tak, ustaliliśmy podczas całej dykusji, że ludzie jadą nad morze
              kierując się różną motywacją, której nie musimy wszyscy rozumieć.
    • pan_i_wladca_mx Re: wakacje 'nad morzem' 19.08.09, 10:14
      no straszne doprawdy, czy zauwazylas tez co jedza i pija? moze to da nam szerszy
      obraz tego case study?
      rozbawiacie mnie dosc regularnie, caluskismile
    • mor_lena Re: wakacje 'nad morzem' 19.08.09, 10:17
      Może oni o plaży mają zdanie takie jak mój mąż - "no byłoby całkiem
      fajnie, gdyby nie ten cholerny piasek" wink
      • kali_pso Re: wakacje 'nad morzem' 19.08.09, 10:22

        he,he..podczas tegorocznego pobytu podsłuchałam fragment rozmowy zza
        sąsiedniego parawanu- "Cholera, tyle tutaj tego piasku dookoła, no"wink
        p
        • mor_lena Re: wakacje 'nad morzem' 19.08.09, 10:24


          kali_pso napisała:

          >
          > he,he..podczas tegorocznego pobytu podsłuchałam fragment rozmowy
          zza
          > sąsiedniego parawanu- "Cholera, tyle tutaj tego piasku dookoła,
          no"wink
          > p

          A, jak w tym roku, to nie my, bo dopiero będziemy jechać wink I
          parawanu nie mamy smile
    • shellerka Re: wakacje 'nad morzem' 19.08.09, 11:17
      a to mnie naszły inne nieco refleksje po tygodniu spedzonym w
      mielnie/serbinowie/gąskach i chałupach chyba - tak sobie codziennie na inną
      plażę jeździliśmysmile

      otóż - gofry się bardzo zepsuły od moich nastoletnich czasów - kiedyś
      były chrupiące i dość twarde - teraz są gumiaste i rozmiękłe. kiedyś bita
      śmietana na nich to była bita smietana - teraz to sztuczny twór w którym wprost
      można wyczuć proszek z którego powstaje

      mimo trąbiących o szkodliwości opalania mediów widziałam mnóstwo młodych
      (naprawdę małoletnich) dziewczyn smażących się w pełnym słońcu i co 15 minut
      dokładających na siebie kolejną porcję oliwki bambinouncertain aż mnie bolało od tego
      patrzeniasmile))

      coraz młodsze dziewczyny mają cellulit!!! Widziałam taki na na oko 12 latce!!!

      im ładniejsza dziewczyna tym bardziej niezadowolona ma minę - taką obrażoną na
      cały świat

      to chyba tylesmile

      acha... zapomniałabym - słabo mi sie robiło od widoku sprzedawanych w pełnym
      słońcu na straganie kosmetyków
      • tabakierka2 Re: wakacje 'nad morzem' 19.08.09, 11:28
        shellerka napisała:


        >
        > otóż - gofry się bardzo zepsuły od moich nastoletnich
        czasów - kiedyś
        > były chrupiące i dość twarde - teraz są gumiaste i rozmiękłe.

        o to to!
        też to zauważylamsad o lodach nie wspomnęsad




        >
        > coraz młodsze dziewczyny mają cellulit!!! Widziałam taki na na oko
        12 latce!!!


        Miałam podobną sytuację.
        Spacerowałam z mężem wybrzeżem, mąż nagle ciągnie mnie za rękę i
        mówi 'zobacz, czy ta dziewczynka ma cellulit???' Patrzę -
        dziewczynka na oko około 8-9letnia, otyła, z wielkim brzuchem
        trzęsącym sie i CELLULITEM na tymże indifferent uncertain

        Poza tym zaroiło się od bubli - tandetne tatuaże, które dzieciom
        maluje się na twarzachindifferent tandetne opaski z różowymi, fioletowymi,
        platynowymi włosami indifferenttakimi do pasaindifferent

        Z pozytywów - mnóstwo kobiet w ciąży, mnóstwo kobiet/rodziców z
        malutkimi dziećmi.
        • lady_nina Re: wakacje 'nad morzem' 19.08.09, 12:59
          dziiiii! big_grinbig_grin ile Wy macie lat, zeby takie matronowe wspominki
          uskuteczniac? tongue_out gofry sie popsuly, lody juz pani nie ten smak maja
          co kiedys, te nastolatki z celulitem teraz lataja a ci ludzie to
          normalnie jacys dziwni, nawet na plaze nie pojda, to po co
          przyjechali?

          sa ludzie, ktorzy ponad uroki plazy przedkladaja polegiwanie na
          lezaczku nad basenem. Morze dla nich za zimne, za slone, za brudne
          (Baltyk),piasek w tylek wchodzi. Wygodni sa po prostu i przyjechali
          sie wylezec.
          Sa ludzie, ktorzy lubia tandete. A na wakacjach chca sobie wrzucic
          na luz i nie przejmowac sie, co sobie jakas pani jedna z druga
          mysli. Ide o zaklad, ze moja 5-latka bylaby przeszczesliwa, gdybym
          jej zafundowala taka tandetna opaske z kolorowymi wlosami i
          pozwolila nosic przez pare dni. Po paru dniach by sie znudzila,
          poszla by do kosza, moj zmysl estetyczny przestalby cierpiec, za to
          dzieciak mialby frajde. I o to chodzi. Do Gucci'go zdazy jeszcze
          dorosnac. Patrzac z dzisiejszej perspektywy bedac 14-latka
          wygladalam strasznie tandetnie, ale wtedy mi sie podobalo smile
          bylam kiedys na wypasionej konferencji na Florydzie i tam w ramach
          wieczorku integracyjnego robili nam takie tandetne tatuaze. Moje sie
          trzymaly przez pare dni - pumeksem mi sie nie chcialo szorowac. I
          tak z nimi sie pokazywalam na tej powaznej konferencji i nikt mi
          tandety paluchami nie wytykal. No ale to w sumie Amerykance - z
          natury pewnie tandetni, nie to co "sophisticated european style" tongue_out
      • karro80 Re: wakacje 'nad morzem' 19.08.09, 12:18
        No i po co się ciągnąć te XXX km na rozmięłego gofrawink?
        A u nas pod blokiem takie z prawdziwej śmietany, pieczone na miescu
        (nieraz trzeba czekać)-nie z makro podgrzane i ze śmietaną w sprayu.

        Jak za gofami nie przepadam tak te sa mistrzostwo świata - a zaraz
        se pójdę, bo mi ślinka poszłasmile
      • ally Re: wakacje 'nad morzem' 20.08.09, 08:53
        > coraz młodsze dziewczyny mają cellulit!!! Widziałam taki na na oko 12 latce!!!


        koszmar po prostu wink skąd wniosek, że coraz młodsze dziewczyny mają cellulitis?
        może po prostu kiedyś go nie zauważałaś, bo nie czytałaś jeszcze tzw. prasy
        kobiecej? wink
      • kitty4 Do : shellerka... 20.08.09, 11:47
        Jeżeli byłas w Gąskach, to być może ominęłaś najlepsze na świecie
        (prawie) gofry. Duuużżżżeee, chrupiące, gorące - pycha i palce
        lizać. Co prawda nie wiem jak bita śmeitana, bo unikam jak diabeł
        święconej wody, ale grofry świetne. Gdzie : pod samą latarnią w
        tychże Gąskach. Dow wejścia do latarni może jest jakieś 20 m (na
        terenie ogrodzonym - przy samej latani.)
        • shellerka Re: Do : shellerka... 20.08.09, 11:53
          tam gdzie sprzedaje taki trochę upośledzony barman??? Rybę tam tylko jadłam.
          kurcze... następnym razem spróbujęsmile
      • paniena Re: wakacje 'nad morzem' 24.08.09, 00:22
        gofry (i lody) swietne w Kazimierzu Dolnym, na Rynku, lodziarnio-cukiernia na
        rogu, Delicja zdaje sie smile

    • gaskama Re: wakacje 'nad morzem' 19.08.09, 11:32
      Hm, każdy spędza urlop tak jak lubi. Mnie zastanawia, jak można
      pojechać nad morze i zalegac po 5-10 godzin dziennie na plaży i to
      niemalże niezależnie od tego, jaka jest pogoda. Tłum wylegujących
      się na plaży w tym roku w Łebie był ... brak mi słów. Ja uwielbiam
      morze, uwiebiam pływać w morzu, skakać przez fale. Więc kilka razy
      wybraliśmy się, tym bardziej, że młody kocha piasek i wodę. Więc w
      ciągy 14 dni byliśmy aż 5 razy po 2-3 godzin. To nasz rekord. Pogoda
      była świetna. Ja i niemąż lubimy urlop aktywny. Więc niemal
      codziennie się rowerowaliśmy. Przepiękne są wioski, łąki i lasy już
      2-3 km od morza w głąb lądu i NIE MA LUDZI. A teraz byliśmy w dużym
      i dobrym hotelu na Mazurach. Zaskakiwał mnie tłum ludzi, który przy
      przepięknej pogodzie przesiadywał na bilardzie, na kręglach.
      Dzieciaki olgądały filmy puszczane w sali konferencyjnej ablo
      ganiały się po hotelu. A Mazury są cudowne. Też się zastanawiałam,
      po co jechać na Mazury i siedzieć w hotelu, nawet moczyc się w
      hotelowym basenie. Ja wybieram hotel, który ma takie atrakcje na
      wypadek złej pogody. Ale jak pogoda piękna, to ruch, zwiedzanie,
      rower a kąpiel tylko w jeziorze na jakiejś zacisznej leśnej plaży,
      na którą nikomu nie chce się jechać. Ale każdy spedza urlop jak chce.
      • franczii Re: wakacje 'nad morzem' 19.08.09, 12:31
        No ja mialam takie same spostrzeznia bedac gorach. Jechac w Dolomity zeby
        pograc w golfa lub popijac piwo lezec na lezaku gapiac sie po kilka godzin
        dziennie na dzieci grzebiace w piaskownicy?
        • gaskama Re: wakacje 'nad morzem' 19.08.09, 12:48
          No, ale w golfa grasz przynajmniej na powietrzu. Ale siedzieć cały
          dzień w zadymionym pomieszczeniu i grać w kręgle??? A poza hotelem
          jeziora, łąki pełne maków i biedronek, błekitne niebo z obłoczkami,
          26 stopni, woda w jeziorze 22 stopnie. Och, ... chlip, chlip. A ja
          po urlopie.
    • franczii Re: wakacje 'nad morzem' 19.08.09, 12:05
      Moja tesciowa tak ma. Nie spaceruje po plazy, nie kapie sie, nie lezy na sloncu.
      Jedzie po prostu dla klimatu, zmiany otoczenia, przebywania z ludzmi, z ktorymi
      na codzien sie nie spotyka, kupowania swiezo zlowionych ryb i owocow morza i to
      jej w zupelnosci wystarcza. I widze, ze sporo osob tak spedza wakacje nad
      morzem, zwlaszcza tych, co do morza maja blisko i jezdza czesto, ja jestem z
      tych co sie musza morza "nachapac" na zapas i juz od 7 rano spacer po pustej
      plazy. Ale i tak mniej jestem zachlanna niz kilka lat temu, kiedy nad morze
      jezdzilam rzadziej, np. miedzy 12 a 16 a nawet 17 na plaze mnie nikt nie wygoni
      a kiedys kazda chwile moglabym spedzic moczac sie lub polegujac na plazy.
    • mamongabrysi Re: wakacje 'nad morzem' 19.08.09, 12:59
      to ja miałam takie same refleksje na Krecie - hotel tuz przy plaży - tylko przez
      ogród przejść, na plaży barek jest a mnóstwo ludzi właśnie w tym ogrodzie na
      leżakach jak na patelni przy barze, no to leciec tyle kilometrów i płacic tyle
      kasy żeby się napić drinka przy basenie. no ale kto co lubi - ja uwielbiam morze
      wszelakie czy to na krecie, czy bałtyk czy zimne jak nie wiem co w szkocji.
      dlatego jestem gotowa jechać te kilometry (nad bałtyk 11h). a jak byłam w
      dębkach przed sezonem to wszyscy sie zachowywali tak jak my - plażowanie albo
      zwiedzanie (hel albo trojmiasto)- nikt na kwaterach nie przesiadywał. no ale tam
      przed sezonem sa sami rodzice z malymi dziecmi a o 21 w zasadzie zycie zamiera i
      wszyscy ida spac - dla mnie cudo, a np dla mojej znajomej to beznadzieja bo nie
      ma dyskotek, osrodka z animacjami ... co kto lubi
    • przeciwcialo Re: wakacje 'nad morzem' 19.08.09, 15:21
      Jod chyba do 2km dolatuje wiec jakos tam korzystaja wink
      Ja wole te pół km przejśc sie nawet dwa razy dziennie i posiedziec z
      dzieciakami na plazy.
    • volta2 Re: wakacje 'nad morzem' 20.08.09, 07:57
      co do gofrów - to właśnie koleżanka uświadomiła mi, że robione są z
      proszku, że nikt już ciasta nie rozrabia - i może to jest tajemnica
      tej zmiany smaku?

      co do meritum - też by mnie dziwili tacy ludzie, gdybym ich spotkała-
      ale nasi sublokatorzy z kwatery też pilnie plażowali na nadmorskim
      piasku - na szczęście w innych godzinach niż my i dzięki temu nie
      pałętaliśmy się im po domu jak wracaliśmy z plaży(i na odwrót)
      • azile.oli Re: wakacje 'nad morzem' 20.08.09, 10:01
        A ja jestem teraz nad morzem i wprost nie mogę się nadziwić, że
        rodziny z małymi dziećmi ciągną w największy upał na plazę,
        wychodzac o 10 a wracajac o 15. Nie mogę patrzeć na te poparzone
        małe łapki. u mnie w rodzinie nikt nie lubi sę opalać, więc nie
        chodzimy na plażę w tym celu, a raczej wieczorem przejść się
        brzegiem morza. Po co w takim razie jeżdżę? żeby zmienić klimat.
        Opalam się nie na trawce, ale na balkonie i w każdej chwili mogę
        zrobić sobie przerwę w pokoju. odrabiam zaległości czytelnicze, nie
        muszę gotować, jestem z dala od codziennych problemów. Natomiast nie
        mam ochoty na przebywanie na plaży wśród bandy rozwrzeszczanych
        dzieciaków, które biegajac sypia piasek na skórę posmarowaną olejkiem
        W domu na urlopie nie wypocznę, dlatego wolę wyjechać i robimy to
        pod hasłem ''Każdy robi co chce, nie zakłóca wypoczynku innym
        członkom rodziny, nie musi roboić tego, co wszyscy''.
        • fra_mauro Re: wakacje 'nad morzem' 20.08.09, 10:26
          Tabakierko, bylam w tym roku nad morzem i nachodzily mnie bardzo
          zblizone refleksje z tym, ze na czesc owych "pytan" po kilku dniach
          znalazlam odpowiedz.
          Otoz: "przeddomkowi plazowicze" tkwia tam z bardzo roznych powodow,
          z ktorych czesc juz wymieniono.
          Do najczestszych nalezaly:
          w przypadku mam z malymi dziecmi: niechec, aby pociecha sie
          zapiaszczyla, zamoczyla, piach mieszal sie z antyopalaczami. Ponadto
          niechec do bezustannego ganiania za mlodym po piachu, notorycznego
          pilnowania przy wodzie. WYjscie z dzieckiem ( dziecmi) na plaze
          wymaga tez zabrania niezlego ekwipunku- przez litosc dla
          forumowiczow nie bede wymieniac-,a to bywa zadanie rownie trudne jak
          pilnowanie, aby mlode nie wlazly bez nadzoru do wody.
          w przypadku pan i panow 30-40-50+: stala obecnosc lodowki z napojami
          i szafki z zakaskami bywa bardziej kuszaca niz morza szum, ptakow
          spiew etc..., niechec do zalegania w trybie "sledziowym" na
          zatloczonej, halasliwej plazy.
          POza tym przypuszczenie, ze oni wszyscy nigdy nie opuszczali swoich
          przydomkowych stanowisk mogla byc zludzeniem optycznym- zapewne
          zawsze byla to tylko czesc z nich wink)
          POzdrawiam
          • shellerka sposób na niewchodzenie dziecka do morza:P 20.08.09, 10:41
            tak odnośnie poprzedniego postu i pilnowania dziecia, zeby samo nie wlazło do
            morza...
            dwa tygodnie przed wyjazdem coś mnie naszło i zaczęłam oglądać "Szczęki" -
            dziecie bawiło się samo w pokoju obok...
            okazało się, że podglądało troszkę... i zauważyło, że rekin zrobił pani gik w
            rączkę i nóżkę.
            nie musicie mnie tu linczować. zrobił to już małżonek.

            W każdym razie nad morzem był spokój. Dziecko grzecznie stało co najwyzej po
            kostki w wodzie i za nic nie dawało się namówić na głębsze wejscie bo "rekin".

            ja jeszcze dodałabym, że nieznośni dla mnie byli handlarze popcornu, kukurydzy,
            lodów,kawy i innych dobrodziejstw przechadzający się co 5 minut w te i wewte i
            drący się na całe gardło: "pooooopcoooorn, gorrąąącaaaa kukuryyyydza w kooooolbach"

            • lola211 Re: sposób na niewchodzenie dziecka do morza:P 25.08.09, 08:33
              > ja jeszcze dodałabym, że nieznośni dla mnie byli handlarze
              popcornu, kukurydzy,
              > lodów,kawy i innych dobrodziejstw przechadzający się co 5 minut w
              te i wewte i
              > drący się na całe gardło: "pooooopcoooorn, gorrąąącaaaa
              kukuryyyydza w kooooolb
              > ach"

              Tak, to zmora wypoczynku na plazy.Plus tętniaca muza z namiotów z
              browarem.
              • jklk Re: sposób na niewchodzenie dziecka do morza:P 25.08.09, 22:34
                > > ja jeszcze dodałabym, że nieznośni dla mnie byli handlarze
                > popcornu, kukurydzy,
                > > lodów,kawy i innych dobrodziejstw przechadzający się co 5 minut
                w
                > te i wewte i
                > > drący się na całe gardło: "pooooopcoooorn, gorrąąącaaaa
                > kukuryyyydza w kooooolb
                > > ach"
                >
                > Tak, to zmora wypoczynku na plazy.Plus tętniaca muza z namiotów z
                > browarem.


                Oj, doceniam wreszcie plażę, na której my bywaliśmy w tym roku -
                zero takich atrakcji! Chyba dlatego, że to mała miejscowość. Choć i
                tak pobyt nad morzem był dla mnie trudnym doświadczeniem: te
                wszytskie sklepy, kramy, budki ze śmierdzącym żarciem, pamiątkami
                itp. Na kwaterze, gdzie mieszkaliśmy, ludzie upakowani od piwnicy po
                ogódek! Nie wiedziałam, że tak to będzie wyglądać... Plaże jeszcze z
                tego wszystkiego była najlepsza.
Pełna wersja