Co to za ojcostwo?

20.08.09, 14:55
Albo: Największym wrogiem kobiety jest druga kobieta. W życiu żaden
facet nie zasugerował mi, że mogę być złą matką, dlatego, że
wróciłam po macierzyńskim do pracy. Wręcz przeciwnie. Kilka razy
słyszałam uwagi panów, którzy utrzymywali sami rodzinę, że ja i
niemąż mamy fajnie, bo razem ciągniemy ten wózek. W życiu też nie
słyszałam, by jakiś facet zasugerował kobiecie, że jej decyzję o
zostaniu w domu z dzieckiem uważa za głupią. To tylko my kobiety
lubimy się nawzajem zadręczać. Chyba jesteśmy pełne kompleksów i
dowartościować możemy się tylko dokopując innym. Temat matki
pracującej, która musi być złą matką lub matki niepracującej
zawodowo, która przez to musi być ograniczona i się nie realizuje
jest – obok tematu o złej teściowej – w moim odczuciu najczęściej
pojawiającym się tematem. Jakoś na etacie nie widzę postów od
tatusiów zadręczających się nawzajem, że własne dziecko widza
codziennie tylko przy myciu zębów.

    • mniemanologia Re: Co to za ojcostwo? 20.08.09, 15:07
      nenenennene
      nie słucham Cię, nie słucham Cię...

      Chcę wierzyć, głupio i naiwnie chcę wierzyć, że kobieta nie jest
      kobiecie wilkiem. Że nie jest tak, że my tylko tu dosrywamy sobie na
      Emamie, a na Etacie faceci sie nie żrą. Że jesteśmy solidarne i
      pełne zrozumienia!
      • attiya Re: Co to za ojcostwo? 20.08.09, 15:21
        mniemanologia napisała:

        > nenenennene
        > nie słucham Cię, nie słucham Cię...
        >
        > Chcę wierzyć, głupio i naiwnie chcę wierzyć, że kobieta nie jest
        > kobiecie wilkiem. Że nie jest tak, że my tylko tu dosrywamy sobie na
        > Emamie, a na Etacie faceci sie nie żrą. Że jesteśmy solidarne i
        > pełne zrozumienia!

        hahaha - naiwna ty naiwna.....choć mój teśc ostatnio jak mantrę powtarza, ze sie
        rozpłacze dużymi łzami jak posle dziecia do żłobka
        • mniemanologia Re: Co to za ojcostwo? 20.08.09, 15:36
          Idę się zamknąć w moim własnym idealnym światku sad

          Kurde, po jaką cholerę ja jestem feministką i mówię i tłumaczę, że
          kobiety są ok, że mężczyźni sa ok, że to nieprawda, że kobiety to
          się żrą itd. Za adwokata diabła robię.

          A w kij to wszystko.
          • attiya Re: Co to za ojcostwo? 20.08.09, 15:37
            a dokladnie smile
    • elza78 Re: Co to za ojcostwo? 20.08.09, 15:08
      a fe gaskama co za mizogynia big_grinD
      ja od zawsze twierdze ze kobiety sa szczegolnie uzdolnione w szczekaniu o tym co
      kto kiedy komu i dlaczego big_grin
      olej to sikiem prostym big_grin
      • gaskama Re: Co to za ojcostwo? 20.08.09, 15:14
        ło matko, mizoginia to ja miałam mieć na drugie. nie nie jestem
        seksistką. ale zazdroszczę facetom tego luzu, przynajmniej w tej
        dziedzinie. pewnie oni żyją pod innymi presjami. ale pracja matki
        polki jest straszna. no i mnie się często obrywa w realu. zazwyczaj
        nie tak bezpośrednio. bardzie są to westchnienia w stylu "och, ja
        bym tak późno wracać nie mogła", "ja bym nie chciała, by mi ktoś
        inny dziecko wychowywał". Wracam normalnie, jak to po całym etacie.
        Czemu faceci sobie tak nie dogryzają?
        Ojciec, który wraca do domu o 20.00 jest przede wszystkim świetnym
        pracownikiem, głową rodziny, żywicielem. A matka, która wraca o
        20.00 jest po prostu złą matką.
        • bogoosia Re: Co to za ojcostwo? 20.08.09, 15:21
          już chyba lipcowej pisałam, że matka ma przechlapane w naszym kraju,
          bo jak wraca do pracy, to zła, wyrodna, dziecko porzuca, jak w domu
          z dzieciem zostaje, to leniwa, wygodna, kocmołuch...

          dlatego zawsze lubiłam z facetami pracować - mają inną konstrukcję
          psychiczną...
          • elza78 Re: Co to za ojcostwo? 20.08.09, 15:22
            > dlatego zawsze lubiłam z facetami pracować - mają inną konstrukcję
            > psychiczną...

            DOKLADNIE
            jak fajnie ze jest ktos kto mysli podobnie jak ja smile
            chociaz nie powiem zdarzylo mis ie pracowac z ekipa zajebistych babek ale to
            takie baby z jajami byly big_grin
          • gaskama Re: Co to za ojcostwo? 20.08.09, 15:25
            Noo! Czas pracę w wojsku znaleźćwink
            • bogoosia Re: Co to za ojcostwo? 20.08.09, 15:26
              a wiesz, że chciałam, ale w policji wink
              • attiya Re: Co to za ojcostwo? 20.08.09, 15:32
                bogoosia napisała:

                > a wiesz, że chciałam, ale w policji wink

                siostra tam pracuje
                jej ulubiony tekst - to własnoręcznie z kałacha wytłuc wszystkich powyżej 25
                roku życia
                i panie i panów
                • bogoosia Re: Co to za ojcostwo? 20.08.09, 15:34
                  to chyba dobrze, że nic z tego u mnie nie wyszło wink
                  • attiya Re: Co to za ojcostwo? 20.08.09, 15:37
                    jak coś to jeszcze kilka opowieści mogę przekazać co do innych zawodów - typu
                    służby wewnętrzne - ale tu o administrację chodzi - księgowość itp smile
                    ale to już haha na priv bo chyba nikt nie uwierzyłby smile
        • elza78 Re: Co to za ojcostwo? 20.08.09, 15:21
          heh nie pisz tu takich rzeczy smile
          jak moze ci sie podobac sposob postepowania facetow big_grin
          • chloe30 Re: Co to za ojcostwo? 20.08.09, 15:30
            E, ja pracuję z trzema facetami i ostatnio jeden sie na mnie biedny
            obrazil i trzy tygodnie nie odzywał. Jak w przedszkolu smile
            Ale fakt, ogólnie wolę to, niz hardkor przejścia przez dział
            księgowości w poprzedniej firmie (w stu procentach sfeminizowany)
            • gaskama Re: Co to za ojcostwo? 20.08.09, 15:31
              No dobra, przyznaj się, co mu zrobiłaś?
              • chloe30 Re: Co to za ojcostwo? 20.08.09, 15:38
                gaskama napisała:

                > No dobra, przyznaj się, co mu zrobiłaś?

                Tonem nie znoszącym sprzeciwu kazałam wyłączyć klimę smile

                Autentycznego focha miał TRZY TYGODNIE!!!
                • attiya Re: Co to za ojcostwo? 20.08.09, 15:39
                  no tylko iść się powiesić....

                  ale wyłączył?
                  wiesz, może gorąco mu było, kaca miał i te morskie powietrze pozwalało mu lżej
                  tego kaca znosić...
                • gaskama Re: Co to za ojcostwo? 20.08.09, 15:39
                  Ale podwładny, czy kolega na podobnym stanowisku? I czemu kazałaś mu
                  tę klimę wyłączyć? Przeca upały są. Ja akurat klimy nie znoszę, bo
                  mam problemy z krtanią i zatokami.
                  • chloe30 Re: Co to za ojcostwo? 20.08.09, 15:42
                    Ja nei cierpię klimy, mam problemy ze stawami i jak taka klima
                    pochodzi kilka godzin to mi kostki rosadza.
                    Afera o klime jest co jakis czas, a wtedy mógł go zaskoczyć mój ton
                    (był naprawdę straszny) - ale to dlatego że po 500 dyskusjach na
                    temat kompromisowego używania klimy miałam dość i wybuchłam.
                • chloe30 Jeszcze dodam 20.08.09, 15:40
                  chloe30 napisała:

                  >
                  > >
                  > Tonem nie znoszącym sprzeciwu

                  Że to do kierownika powiedziałam smile
                  • gaskama Re: Jeszcze dodam 20.08.09, 15:40
                    Jak do kierownika, to gratuluję odwagi cywilnej.
                  • attiya Re: Jeszcze dodam 20.08.09, 15:42
                    chloe30 napisała:

                    > chloe30 napisała:
                    >
                    > > >
                    > > Tonem nie znoszącym sprzeciwu
                    >
                    > Że to do kierownika powiedziałam smile
                    >
                    no i nie dziwota....zero szacunku dla przełożonych....
                    • chloe30 Re: Jeszcze dodam 20.08.09, 15:46
                      attiya napisała:

                      > > >
                      > no i nie dziwota....zero szacunku dla przełożonych....

                      A, zapomniałam o najważniejszym!!!
                      Bo to że po moim tekście sie pokłociliśmy to mnei nie dziwiło, że
                      potem zaległa martwa cisza to też.
                      Ale po dwóch dniach doszłam do wniosku, że lekko przegięłam i krótko
                      ale grzecznie przeprosiłam, że tak nie powinnam, nie w ten sposób.

                      I on te przeprosiny niby porzyjął, powiedział, że wszystko ok, PO
                      CZYm trzy tygodnie miąła nadal focha.
                      To ja juz wtedy machnęłam ręka, no bo co?
                      • attiya Re: Jeszcze dodam 20.08.09, 15:58
                        no bo ktoś śmiał do pana misia warknąć - toż to świętokradztwo...
                        • chloe30 Re: Jeszcze dodam 20.08.09, 16:05
                          attiya napisała:

                          > no bo ktoś śmiał do pana misia warknąć - toż to świętokradztwo...

                          No te trzy tygodnie zastanawiałam się - czy mam na kolanach do firmy
                          wchodzić w ramach pokuty, czy może 8 godzin klęczeć pod biurkiem
                          zawodząc "Przepraszam cię szefie"
                          smile
                          • attiya Re: Jeszcze dodam 20.08.09, 16:06
                            cię pogięło - jak powietrze traktuj go smile
                            raz wystarczy przeprosić - pewnie pan ma nieprzestajacy odpowiednik ZNP
            • elza78 Re: Co to za ojcostwo? 20.08.09, 15:32
              smile dzial ksiegowosci mnei powalil wink
              • chloe30 Re: Co to za ojcostwo? 20.08.09, 15:52
                elza78 napisała:

                > smile dzial ksiegowosci mnei powalil wink
                Ja nie wiem jak wyglądają działy księgowości w innych firmach, ale
                ten był boski.
                Księgowa do koleżanki - lubisz oglądać Marię Celeste?
                Koleżanka - wiesz Małgosiu, ja takich filmów nie oglądam
                księgowa (z oburzeniem w głosie) I DUŻO TRACISZ!!
                smile
                • elza78 Re: Co to za ojcostwo? 20.08.09, 16:07
                  ROTFL big_grin
        • kali_pso Re: Co to za ojcostwo? 20.08.09, 15:30
          > Czemu faceci sobie tak nie dogryzają?


          A czemu mieliby sobie dogryzać, skoro traktują to, jako coś
          oczywistego? Coś, czym mężczyzna zajmował się od zarania dziejów, co
          jest niemalże wpisane w jego genotyp. Praca zarobkowa zastąpiła po
          prostu polowania na mamuty i ściągnie zwierzyny do jaskini, gdzie
          królowały i rządziły prehistoryczne wampywinkp

          Te dogryzanie ze strony kobiet, to fałszywe zatroskanie nad losem
          dzieci porzuconych przez pracujące matki, jest niczym innym tylko
          podtrzymaniem patriarchatu- matki powinny być z dzieckiem, ojcowie
          będą, kiedy mamusie im ten czas z dzieckiem zorganizują- vide
          matysiaczekwinkp Czasem wydaje mi się, że ludzie nadal traktują
          facetów, jako tych którzy okazują wyższe uczucia jedynie wtedy gdy
          rodzi mu się syn lub wygrywa ulubiona drużyna piłkarska- czy do
          takiego obrazu pasuje chęć spędzenia z dzieckiem większej ilości
          czasu niż przy śniadaniu? Matka powinna tego chcieć, ojciec może
          chcieć, ale społeczeństwo i niektóre mamusie z pobłażliwym uśmiechem
          mu to wybaczą, jeśli tego nie będzie robił. Bo może to wina tej
          mamusi, że mu czasu na zabawę z dzieckiem nie zroganizowała czy nie
          umożliwiła tego, zostając w domuwinkp
    • marzeka1 Re: Co to za ojcostwo? 20.08.09, 15:10
      "bo razem ciągniemy ten wózek."- bo na tym polega partnerstwo, bo ojciec jest
      równie ważny w wychowaniu dziecka, jak matka (pomijam okres niemowlęcy).Nigdy
      nie interesował mnie inny rodzaj związku z mężczyzną.
      • femke81 Re: Co to za ojcostwo? 20.08.09, 15:17
        temat stary jak rzeka...a dajcie se dziewczyny na luz...niech kazdy robi tak,
        jak sie mu podoba...oczywiscie najwiecej o wychowaniu naszych dzieci wiedza inni...
        • attiya Re: Co to za ojcostwo? 20.08.09, 15:38
          o no no no...
          szczególnie ci, którzy swe dzieci skończyli wychowywać tak okolo 40 lat temu -
          ci to dopiero są skarbnicą wiedzy...
    • zlotarybka_1 Re: Co to za ojcostwo? 20.08.09, 15:32
      zwróciłam na to uwagę od pierwszego dnia na forum. Tzn na to
      szczekanie. Nie wiem gdzie ta solidarność jajników.
      A już zeszłam całkowicie kiedy przeczytałam jaka to jest bystra i
      jak trafnie komentuje rzeczywistość jedna z najbardziej wrednych
      forumek.
      Czyli - im bardziej komuś dokopię - tym bardziej będzie się to innym
      podobać.
      Plus imponująca zdolność niektórych dziewczyn do nadinterpretacji -
      ktoś napisze jedno zdanie - tworzy się z tego dziesięciotomowa saga -
      wcale nie stawiająca bohaterki w najlepszym świetle - a jakże...
      • bogoosia Re: Co to za ojcostwo? 20.08.09, 15:38
        z przerwami zaglądam tu od czasu do czasu od 7 lat i powiem Ci, że
        kiedyś było inaczej, ale to ogólna tendencja, jak obserwuję... forum
        służy coraz częściej do doskonalenia chamstwa, bicia piany, szukania
        dziury w całym, ciętych ripost, zaszczekiwania, trollowania, idea
        początkowa umyka... ale czasem właśnie to lubię wink
        bo mimo wieku, cały czas forum uczy mnie czegoś nowego...
        • zlotarybka_1 Re: Co to za ojcostwo? 20.08.09, 15:48
          no ja chyba za krótko na forum jestem, żeby pamiętać lepsze czasy.
          Idei przewodniej tu mniej - tej o możliwości wyżalenia się czy
          uzyskania porady w ciężkich chwilach, więcej "skutków ubocznych"
          typu: masz problem - sama jesteś sobie winna.
          Pociesza mnie to, że w realu mniej takich "szczekaczek", pewnie na
          żywo dziewczyny nie są już takie odważne.
          • bogoosia Re: Co to za ojcostwo? 20.08.09, 15:50
            anonimowość idzie w parze z wieloma brzydkimi zachowaniami... myślę,
            że sporo po porstu odreagowuje, ja np. też czasem...
    • iwoniaw masz rację 20.08.09, 15:34
      Myślę, że to się bierze z frustracji i niespełnienia. Wiele kobiet pracuje na
      posadach marnie płatnych i niesatysfakcjonujących, więc sobie piszą, że te w
      domu to głupi i zaniedbane kocmołuchy bez ambicji, a wiele siedzi w domu, bo nie
      ma perspektyw na zatrudnienie gdziekolwiek i są umordowane obsługą potomstwa,
      chałupy i małżonka, więc się choć pocieszą, że one dbają, a te pracujące to
      wyrodne krowy.

      Jakoś nie słyszę takich tekstów od ciekawych, mających lubiane zajęcie (czy to w
      domu czy poza nim) ludzi, którzy zajmują się sobą, swoją rodziną, pracą i domem
      w konfiguracjach dowolnych, a nie wiodą smutnego, jałowego życia, którego jedyną
      przyprawą jest podglądanie "serialu" pt. "sąsiadka wychodzi do roboty i dopiero
      po tyyylu nudnych (dla mnie w domu) godzinach wraca" albo "sąsiadka siedzi w
      ogródku jak wychodzę i tamże samo jak wracam (na pewno tak cały dzień siedzi
      nierób jeden)" wink
    • chicarica Re: Co to za ojcostwo? 20.08.09, 15:38
      A, bo zawsze znajdzie się jakaś idiotka, co chociaż przez chwilę musi poczuć się
      lepsza-od-ciebie bo ona się lepiej swoim dzieckiem zajmuje, bo spędza z nim cały
      dzień. Tak jak gdzieś tutaj jedna taka co Ma Tysiaczek (Miesięcznie).
      Z moich obserwacji wynika, że niejednokrotnie kobiety pracujące poza domem
      spędzają z dzieckiem więcej czasu, niż te, które (podobno) opiekują się domem i
      dzieckiem. Czas spędzony na sprzątaniu, gotowaniu, zakupach, plotkach z
      koleżankami na placyku czy oglądaniu m jak miernota to NIE JEST czas spędzony z
      dzieckiem.
      • bogoosia Re: Co to za ojcostwo? 20.08.09, 15:44
        właśnie, dlatego np. mam wyrzuty, jak za długo przy kompie siedzę
        albo na forum, jak dziś... ale dziś starszy z babcią a młodszy śpi,
        jak bóbr, to można poszaleć...

        a te posty w stylu, wiem lepiej, co lepsze dla innych, moja racja
        najmojsza, to ręce opadajo normalnie...
    • ally Re: Co to za ojcostwo? 20.08.09, 15:52
      hmm, a ja myślę, że nie jest szczególnie dziwne, że tak wiele kobiet to
      frustratki, skoro społeczeństwo ma wobec nich tyle sprzecznych oczekiwań (wygląd
      - swój i rodziny wink, rola matki, zadbany dom, teraz dochodzi do tego praca etc.).
      problem w tym, że zamiast wkurzyć się na patriarchat, wyżywają się na innych
      kobietach, bo tak jest prościej.
    • girasole01 Re: Co to za ojcostwo? 20.08.09, 18:00
      Moim zdaniem autorka watku, do ktorego sie odnosisz miala na mysli,
      ze z niemowlakiem powinien byc ktorys z rodzicow, niekoniecznie
      matka, ale ze jednak dla kobiet jest to bardziej popularne
      napisala "macierzynstwo" zamiast "rodzicielstwo". I z tym nawet bym
      sie zgadzala, niemowle moim zdaniem potrzebuje maksimum kontaktu z
      rodzicami, a ze jednak pieniadze z nieba nie spadaja to ktos musi
      pracowac. Jednakze do obrazania kobiet, ktore mysla inaczej mi
      daleko. A jak ktos jest na tyle ograniczony, ze nie potrafi
      wyobrazic sobie, ze na swiecie sa rozni ludzie, roznie myslacy, o
      roznych zyciowych sytuacjach to chyba nie ma sie co kims takim
      przejmowac...
    • rotera Re: Co to za ojcostwo? 21.08.09, 09:32
      obie generalizujecie
      i Ty i Audtorka wątku do którego się odnosisz

      obie wrzucacie panów/panie do jednego worka
      ludzie są różni - są faceci, którzy bardziej panikują niż matki,
      wpadki i u młodych i u starych i obie czują się tak samo osaczone,
      są ludzie 'po przejściach' którzy stracili żone/męża, których
      odtknęła ciężka choroba własna czy dziecka, którzy nie mają własnych
      rodziców, lub mieli takich którzy nie dali im miłości,nie
      zaszczepili potrzeby rozmowy czy przytulania
      nie ma znaczenia czy to facet czy kobieta
      rozmowa w pracy...rozmowa?...zdawkowe jak weekend, albo fałszywe
      komplenetowanie, z braku tematów, w celu...
      nie widzisz postów u Panów....
      Panowie nie....
      zupełnie się nie zgodze
      mnie ocenia właśnie środowisko Panów bardziej niż kobiet, oni czują
      się bezkarni w bezpośrednim atakowaniu, tak właśnie za zostanie,
      Panowie którzy nie są przyjacielami mojego męża
      i rozsierdza ich odpowiedz 'to sprawa moja i mojego męża' a z Tobą
      moge pogadać o ostatnim filmie czy książce....tyle, że oni czytali
      ostatnio na studiach...
      kolega który Ci powiedział....też ocenił, dobrze pracujące, źle
      zostające w domu.

      <Wręcz przeciwnie. Kilka razy
      > słyszałam uwagi panów, którzy utrzymywali sami rodzinę, że ja i
      > niemąż mamy fajnie, bo razem ciągniemy ten wózek. W życiu też nie
      > słyszałam, by jakiś facet zasugerował kobiecie, że jej decyzję o
      > zostaniu w domu z dzieckiem uważa za głupią.

      Przecież te zdania się wzajemnie wykluczają.
      • gaskama Re: Co to za ojcostwo? 21.08.09, 10:00
        Te zdania się nie wykluczają, gdyż nie wypowiedziała je ta sama
        osoba. Z moich oberwacji wynika, że mężczyźni są w
        zakresie "ojcostwa" bardziej tolerancyjny i wyrozumiali w stosunku
        do siebie i innych ojców. Słyszałaś kiedyś, by jakiś ojciew
        ataktował drugiego, że ten za mało zajmuje się dziećmi? Ja nigdy.
        Natomiast kobiety lubią sobie nawzajem prawić złośliwe "komplementy"
        i robić złośliwe uwagi. Oczywiscie nie wszystkie. Teraz
        generalizuję. Ale po tym forum widać, jak dziewczyny nawzajem robia
        sobie przykrości. I to te pracujące tym niepracującym zawodowo
        i "wice wersal". I zgadzam się z Tobą, że ile decyzji o zostaniu w
        domu z dzieckiem lub o powrocie do pracy, tyle różnych sytuacji
        rodzinnych. I mówienie, że ja podjęłam jedyną słuszną decyzję
        świadczy o ograniczeniu osoby tak mówiącej.
        • nenia1 Re: Co to za ojcostwo? 21.08.09, 10:48
          gaskama napisała:

          > Te zdania się nie wykluczają, gdyż nie wypowiedziała je ta sama
          > osoba. Z moich oberwacji wynika, że mężczyźni są w
          > zakresie "ojcostwa" bardziej tolerancyjny i wyrozumiali w stosunku
          > do siebie i innych ojców. Słyszałaś kiedyś, by jakiś ojciew
          > ataktował drugiego, że ten za mało zajmuje się dziećmi? Ja nigdy.

          Bo żyjemy w społeczeństwie, które nakłada odpowiedzialność za wychowanie dzieci i prowadzenie domu na kobiety.
          To je się pyta jak godzą pracę zawodową z prowadzeniem domu,
          to one w większości gotują obiady choć w najlepszych restauracjach
          przy kuchni królują mężczyźni (wystarczy zauważyć kto głównie prowadzi programy kulinarne w tv), to do nich kieruje się pretensje
          gdy coś się w rodzinie nie ukłąda (mąż zdradza - jakby żona była świetna, to by innej nie szukał), to one są odpowiedzialne za czytość i porządek w domu, za niewyprasowaną koszulę faceta, za złe oceny dziecka w szkole itd., itd.
          Idzie do kościoła - co słyszy? Jak ważna jest rola kobiety - matki, strażniczki ogniska domowego.
          Jeszcze niedawno kobiety żaląc się na alkoholizm męża w konfesjonale słyszały jedynie, módl się córko za niego. Albo wręcz, że coś źle robią i dlatego chłop pije.
          Niejednokrotnie byłam swiadkiem takich scen, zaniedbana mężatka - baba fleja, zaniedbany żonaty facet - cóż on ma za żonę, nie dba o niego.

          Dla wielu kobiet największy komplement to porównanie jej do mężczyzny, dla mężczyzny porównanie go do kobiety - to wielka obraza,
          masz jaja jak facet, nie płacz jak baba, jeździsz jak baba, od razu wiadomo co jest komplementem, a co obraża.

          Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, ze żyje w uciążliwych stereotypach, w poczuciu winy w wyniku dużych (nadmiernych?)
          oczekiwań społecznych.
          Kobieta podejmując decyzję w sprawie wychowania dziecka słyszy
          odmienne opinie, jedni twierdzą, że lepiej dla rodziny gdy pracuje,
          inni gdy nie pracuje. Praktycznie nie wiadomo, który wybór jest lepszy i jak zostanie oceniona jej decyzja.
          W związku z czym LEPIEJ się czuje, gdy ocenia niegatywnie kobiety
          które dokonały innego wyboru. To utwierdza ją w poczuciu, że dokonała
          słusznego wyboru.

          Mężczyżni nie atakują się nawzajem jeśli chodzi o ojcostwo, bo nikt nie ma wobec nich tak dużych oczekiwań, jak wobec kobiet.

          Proszę porównać jak czesto źle ocenia się samotne matki (nie umiała utrzymać faceta przy sobie), a jakie powszechne współczucie i podziw budzi samotny ojciec.

          • niklodek Re: Co to za ojcostwo? 21.08.09, 14:58
            Nic dodać nic ująć. Tylko wytlumaczcie mi dlaczego w przestrzeni wirtualnej
            wszystko trafnie oceniacie a w tej realnej, społecznej, cały czas
            zadoscuczyniacie stereotypom? Niech ten bunt wyjdzie poza ramy forum, proszę w
            imieniu wszystkich (odpowiedzialnych) facetówsmile
          • rotera Re: nenia1 21.08.09, 16:59
            z przyjemnością przeczytałam Twój post
            ładnie, zgrabie, rzeczowo ujęte

            dodam argument o płacy
            kto za taką samą prace dostaje więcej kasy
            dlaczego? bo faceta nikt nie pyta na rozmowie o prace o dzieci
            kto zostanie w domu?

            w przypadku rozwodu komu przypadają dzieci?
        • rotera Re: Co to za ojcostwo? 21.08.09, 13:36
          <Słyszałaś kiedyś, by jakiś ojciew
          > ataktował drugiego, że ten za mało zajmuje się dziećmi? >

          tak, dosyć często - słyszałam jak wszyscy znajomi obśmiewają tatusia
          który 'kupy' nie dotyka, woła żone
          w te wakacje słyszałam bardzo interesującą męską rozmowe. Mazury-
          namiot, obudziłam się zwyczajnie na sisiu, niespieszno mi było wyjść
          z ciepełka, więc leżałam sobie i usłyszałam jak panowie się nawzajem
          obsztorcowują, jak tłumaczą jednemu, że mają w du... ryby z nim bo
          wolą ze swoimi dziećmi..., że....
          rozmawiali tylko o dzieciach, o ich wyczynach, osiągnięciach, o
          czasie, o żałuje nie widziałem, żona mi powiedziała, że już od
          tygodnia....itp

          ni słyszałaś...
          no to może zadam pytanie inaczej czy kobiety obrabiają tyłki w
          mieszanym gronie czy tylko w babaskim?
          czy słyszałaś taką rozmowe kobiet przy facetach?
          ja wiele razy słyszałam różne rozmowy, ale nigdy w towarzystwie nie
          było facetów
          we własnym gronie, według zasady we własne gniazdo....

          <I mówienie, że ja podjęłam jedyną słuszną decyzję
          > świadczy o ograniczeniu osoby tak mówiącej.>

          albo składnia nie taka, albo inne znaczenie tego zdania
          bo ja podjęłam, znając swoją sytuacje, jedynie słuszną dla mnie
          decyzje życiową
          tylko że to tylko moja sprawa, a powody dla jakich ją podjęłam są
          tylko do mojej i męża wiadomości
          • bogoosia Re: Co to za ojcostwo? 21.08.09, 23:39
            rotera napisała:

            > <I mówienie, że ja podjęłam jedyną słuszną decyzję
            > > świadczy o ograniczeniu osoby tak mówiącej.>
            >
            > albo składnia nie taka, albo inne znaczenie tego zdania
            > bo ja podjęłam, znając swoją sytuacje, jedynie słuszną dla mnie
            > decyzje życiową
            > tylko że to tylko moja sprawa, a powody dla jakich ją podjęłam są
            > tylko do mojej i męża wiadomości

            i wszystko dobrze, bo w powyższym chodziło chyba, że jakbyś
            uważała, że skoro zostałaś w domu, to tylko Twoja droga jest
            właściwa, zostawanie w domu jest słuszne dla matki, a nie pójście
            do pracy... tak samo dla wszystkich kobiet, a nie tylko dla
            Ciebie... i jasne, każdy ma swoje wybory, decyzje i ich powody i
            nic nikomu do tego... sic!
          • kali_pso Re: Co to za ojcostwo? 23.08.09, 10:43
            no to może zadam pytanie inaczej czy kobiety obrabiają tyłki w
            > mieszanym gronie czy tylko w babaskim?
            > czy słyszałaś taką rozmowe kobiet przy facetach?
            > ja wiele razy słyszałam różne rozmowy, ale nigdy w towarzystwie
            nie
            > było facetów
            > we własnym gronie, według zasady we własne gniazdo....
            >


            Coś w tym jest. Obecność faceta powoduje, że panie zamiast
            obsmarowywać inne panie, starają sie wywrzeć jak najlepsze wrażenie
            i nie wyjść na plotkary rodem z magla. Zaprzeczyć temu, co im się
            przypisuje z "natury", pokazać swoją "męskość". I tylko we własnym
            towarzystwie pozwalają sobie na wiele, licząc, że kto jak kto, ale
            inna kobieta zrozumie potrzebę obgadania innej kobietywinkp
    • princy-mincy Re: Co to za ojcostwo? 23.08.09, 09:20
      Chyba tylko zakompleksieni ludzie maja takie teksty (i kobiety i
      mezczyzni).
      Ja osobiscie uwazam, ze kazdy powinien podjac taka decyzje, jaka
      jest dla jego rodziny najlepsza.
      Jesli kobieta siedzi w domu 2-3 lata i jej mez jest w stanie
      utrzymac ich rodzine- dobrze. Jesli chce/ musi wrocic do pracy zaraz
      po macierzynskim- tez dobrze.
      Ja tam nikomu nie mowie, jak ma zyc, bo nie lubie, jak mi ktos
      probuje swoje madrosci nieproszony wcisnac.

      Za malo asertywnosci, za duzo przejmowania sie innymi.
Pełna wersja