jedzenie w przedszkolu - wasze doświadczenia

20.08.09, 16:14
jest to jedna z bardziej frapujących rzeczy w kwestiach dziecięcej edukacji.
znajoma mi ostatnio powiedziała, że zrobiła awanturę w swoim przedszkolu, bo
dowiedziała się, że jej dziecko codziennie na śniadanie dostawało nutellę i
dżem. i słusznie, moim zdaniem. mam jednak nadzieję, że podejście chociaż
trochę się zmienia, bo z własnego dzieciństwa pamiętam, że to był jeden wielki
koszmar. a nie daj Bóg jak dziecko nie jadło mięsa na przykład. niedługo sama
będę posyłać dzieciaka. jak to jest?
    • iwoniaw Re: jedzenie w przedszkolu - wasze doświadczenia 20.08.09, 16:19
      No, u nas nutella i dżem bywają, ale żeby na co dzień, to nie. I jeśli
      się paniom powie, żeby dziecka do jedzenia nie zmuszać, to nie zmuszają. Ja tak
      zrobłam, bo uważam, że dziecko przez te kilka godzin z głodu nie padnie, coś tam
      zawsze zje (w grupie często więcej niż w domu), a jak nie zje, to w domu się dożywi.
      Dziecko żyje i ma się dobrze.
    • marzeka1 Re: jedzenie w przedszkolu - wasze doświadczenia 20.08.09, 16:27
      Mam "wszystkożerne" dzieci i gdy chodziły do przedszkola, jadły wszystko, co
      podawano. Nutella zdarzała się, bardzo rzadko, wisiał zawsze jadłospis, bardzo
      urozmaicony i dobrze zbilansowany.
      • mariszkka Re: jedzenie w przedszkolu - wasze doświadczenia 20.08.09, 16:28
        Jeśli potrzebujesz miejsca dla dzieci - wegetarian na przykład, to raczej
        polecałabym prywatne przedszkole.
    • aurita Re: jedzenie w przedszkolu - wasze doświadczenia 20.08.09, 17:22
      dzem i nutella sa rzadko. Panie mialy nie zmuszac ale corka skarzyla sie ze
      sypia jej platki do mleka a ona tak nie lubi. Interweniowalam

      Na marginesie:
      Mieszkalam dosyc dlugo we francuskim internacie: 6 lat dzien w dzien bagietka i
      dzemik... 6 lat... Oni tak cale zycie potrafia!
    • joanna.pio Re: jedzenie w przedszkolu - wasze doświadczenia 20.08.09, 20:53
      Moje dziecko też wszystkożerne. Dieta w przedszkolu bardzo urozmaicona, często
      na obiad coś własnego wyrobu - np. kucharki robią pierogi, pyzy z różnymi
      nadzieniami, urozmaicone surówki itp. nie mówiąc już o zupach, które nie
      wyglądają jak 5 litrów wody z 1 ziemniakiem. Przedszkole jest państwowe.
      Nutella chyba bywa, ale sporadycznie.
      Poza tym - w przedszkolu musi być ktoś na kształt dietetyka (tak jak i w każdej
      stołówce, kto układa jadłospis według zapotrzebowania żywieniowego, tzw.
      piramidy żywieniowej), czy się mylę?
    • beatazet Re: jedzenie w przedszkolu - wasze doświadczenia 20.08.09, 21:21
      U nas tez nie ma codziennie, ale gdyby było moje zjadałoby śniadanie zawsze, a
      tak zjadało niekiedy. Z innymi posiłkami tak samo, co z tego,że było urozmaicone
      i zdrowe, podawano różne surówki jak moje dziecko tego nie jadło. Jakby w kółko
      była pomidorówka i pierogi to by więcej się najadała.
      Zmuszanie odpada, namawianie czasem działało. Sama jestem z tych dzieci
      przedszkolnych co wymiotowały po zupie mlecznej i budyniu.
    • laminja Re: jedzenie w przedszkolu - wasze doświadczenia 20.08.09, 21:23
      u nas (przedszkole prywatne) jest super. Zdrowe jedzenie, smakuje dzieciom.
    • na_pustyni Re: jedzenie w przedszkolu - wasze doświadczenia 20.08.09, 21:46
      U nas przy drzwiach zawsze wisi menu na dany dzień, które zresztą czytamy z
      córą. Na śniadanie mają zupy mleczne, herbatę, kakao, kanapki, na drugie jest
      coś słodkiego/jogurt/serek + owoc. Obiad dwudaniowy. Moja córka nie jest
      niejadkiem, ale sądzę, że nie zmuszają do jedzenia.
    • rotera Re: jedzenie w przedszkolu - wasze doświadczenia 21.08.09, 07:43
      starsze dziecko państwowe - jadłospis na drzwiach, dzicko niejadek,
      Panie nie zmuszały, ale nagrody za jedzenie były np.piersza para,
      albo możliwość wybrania zabawek do piachu, albo rozkładanie łyżek,
      albo wycieczka do kuchni po podwieczorek....zmotywowało go to do
      jedzenia nawet sałtki z pora która jest mniamnuśna...

      młodsze dziecko do niedawna prywatne - jadłospis sporadycznie, nazwy
      mylące kluski np śląskie to według mnie nie były, dziecko
      wszystkożerne od urodzenia, wracało głodne (jak na jego potrzeby bo
      bratu skonsumowane śniadanie starczyłoby na tydzień)
      jedzenie faktycznie niesmaczne nawet czasem potwierdzone przez
      Panie, całe szczęście idzie już do państwowego, tego samego co
      starsze, gdzie kuchnia jest modernizowana co roku, a Panie gotują
      tak, że po tygodniu bym się w drzwi nie zmieściła
      • kocianna Re: jedzenie w przedszkolu - wasze doświadczenia 21.08.09, 07:50
        Jadłospis na ścianie, podobał mi się, rodzice mieli na niego wpływ (np.
        poproszono, żeby zamiast wafelka na deser było jabłko, banan etc - prośba
        została spełniona natychmiast), czasami widziałam, jak dostarczano śniadanie czy
        podawano obiad czy zbierano talerze po podwieczorku - wyglądało na smaczne. Moje
        dziecko na pytanie "co było na obiad" niezmiennie odpowiadało "moja ulubiona
        zupa, moje ulubione mięsko, moja ulubiona kasza" (w domu nie tknie mięska,
        większości zup i kaszy - "bo ja tylko w przedszkolu lubię").

        Przedszkole prywatne, catering.
        • sliwuchna Re: jedzenie w przedszkolu - wasze doświadczenia 21.08.09, 12:02
          Ja akurat jestem bardzo zadowolona ze swojego przedszkola pod tym względem
          (Wawa, Kolorowe Przedszkole, Saska Kępa). Obiady gotuje starsza pani, do której
          dzieci zwracają się per "babciu", więc ciąży na niej w pewnym sensie więcej
          odpowiedzialności smile Mówiąc serio, wszyscy bardzo się starają, żeby dieta była
          zbilansowana no i oczywiście biorą pod uwagę indywidualne potrzeby dzieciaków.
          To jest naprawdę fajna rzecz w małym przedszkolu, gdzie na każdego dzieciaka
          jest kilka razy więcej czasu niż w przeciętnej placówce. Bo sama też oczywiście
          mam traumę wątróbki i tego rodzaju dań przedszkolnych.
Pełna wersja