slonko1335
25.08.09, 13:33
Byliśmy wczoraj u teściów na chwilę. Była tam też bratanica mojego
małża-ukochana wnusia teściów. Teść zakupił dla dziewczynek soczki w
kartoniku, kłopot w tym, że dwa rożne nie takie same, chciał dobrze a nie
pomyślał, że niezbyt to wyjdzie bo oczywiście obie dziewczyny upodobały sobie
ten z malinami i zaczęła się kłótnia która go dostanie. Teściowa przytomnie
zarządziła losowanie. No i tutaj zonk, ukochana wnusia losowała jako pierwsza
i pechowo wybrała rękę w której był ten drugi "zły" smak. Co zrobiła
teściówka? zamieniła szybko soczki za plecami coby ulubienica ten właściwy
dostała. Mistrzostwo świata po prostu. Nie wie, że widziałam tą "sztuczkę".
Ciekawe co będzie następne...