Znowu teściowa - ręce mi opadły

25.08.09, 13:33
Byliśmy wczoraj u teściów na chwilę. Była tam też bratanica mojego
małża-ukochana wnusia teściów. Teść zakupił dla dziewczynek soczki w
kartoniku, kłopot w tym, że dwa rożne nie takie same, chciał dobrze a nie
pomyślał, że niezbyt to wyjdzie bo oczywiście obie dziewczyny upodobały sobie
ten z malinami i zaczęła się kłótnia która go dostanie. Teściowa przytomnie
zarządziła losowanie. No i tutaj zonk, ukochana wnusia losowała jako pierwsza
i pechowo wybrała rękę w której był ten drugi "zły" smak. Co zrobiła
teściówka? zamieniła szybko soczki za plecami coby ulubienica ten właściwy
dostała. Mistrzostwo świata po prostu. Nie wie, że widziałam tą "sztuczkę".
Ciekawe co będzie następne...
    • lilka69 Re: Znowu teściowa - ręce mi opadły 25.08.09, 13:43
      zżera zazdrosc, ze dziadkowie bardziej kochaja tamta wnusie? a nie moga? moze
      milsza, weselsza i lepiej z dziadkami sie dogaduje? przeciez dzieci rozne sa.
      • slonko1335 Re: Znowu teściowa - ręce mi opadły 25.08.09, 13:47
        Owszem, nie jest to przyjemne. Co do bratanicy złego słowa nie powiem, świetny
        dzieciak, miły, wesoły a przy tym śliczna dziewczynka i na pewno lepiej się z
        dziadkami dogaduje bo częściej dużo z nimi przebywa, moje dzieci dość okazjonalnie.
        To ty chyba ostatnio wystosowałaś wątek o nierównym traktowaniu dzieci, więc ja
        sobie tutaj o nierównym traktowaniu wnucząt napisałam, nie mogę?
        • verdana Re: Znowu teściowa - ręce mi opadły 25.08.09, 13:50
          Masz racje - nie lubie watku o wrednych tesciowych, ale mnie też
          ręce by opadły. To nie tylko faworyzowanie, ale takze jakas
          niewyobrazalna głupota - zeby dla głupiego soczku oszukiwać i w
          dodatku nie pomysleć, ze jesli sie wykryje - zrani druga wnuczkę.
          Glupie babsko.
          • ledzeppelin3 Re: Znowu teściowa - ręce mi opadły 25.08.09, 13:54
            Zrobiła Twojemu dzieciakowi świństwo, i tyle.
        • lilka69 zgoda slonko 25.08.09, 14:00
          moj watek dotyczyl zasady rownosci pomiedzy rodzicami i wieksza liczba dzieci
          niz jedno. natomiast twoj dziadkow a mysle, ze nikt inny tak jak rodzice nie
          beda umieli zachowac obiektywizm.

          a z dziadkami porozmawialabym na twoim miejscu, zeby nie robili przyjemnosci
          jednej wnuczce kosztem drugiej. to jest dla mnie oczywiste, ze tak nie mozna. i
          kazdy na ofol wie, ze jak dzieci w podobnym wieku sa to kupuje sie TO SAMO.
      • insomnia0 Re: Znowu teściowa - ręce mi opadły 25.08.09, 14:43
        dla Ciebie Lilka no normalne zachowanie?
        Moze ty tolerujesz takowe
        • insomnia0 Re: Znowu teściowa - ręce mi opadły 25.08.09, 14:44
          sorr błą oczywiscie "dziadkowie" .. nie wiem skąd mi to wpadło..
          przepraszam...
        • przeciwcialo Re: Znowu teściowa - ręce mi opadły 25.08.09, 16:59
          Na forum wszyaskie madre i tesciowej chetne nawrzucac. W zyciu jakos
          inaczej to wychodzi.
          Nie oceniam tesciowej ale jesli dzieci nie widziały zamiany to po
          prostu kazde dziecko dostało soczek.
    • mamaemmy Re: Znowu teściowa - ręce mi opadły 25.08.09, 14:35
      ale świnia ;/
      Dobrze,że Twoja córka tego nie widziała ..

      Dla mnie takie zachowanie nie do pomyslenia,tesciowa klasą bije po oczach ;/
      Współczuje i życzę jak najmniej takich sytuacji!
      • slonko1335 Re: Znowu teściowa - ręce mi opadły 25.08.09, 14:44
        Właśnie najbardziej zadziwiające jest to, że to nie jest prosta baba tylko
        niegłupia kobieta. Jakis czas temu już się zastanawiałam czy teście rzeczywiście
        faworyzują drugą wnuczkę (a dokładniej pierwszą) czy tylko mi się wydaje i
        wyolbrzymiam problem (jestem jedynaczką i nigdy niczym dzielić się nie
        musiałam). Nigdy nie było takiej ewidentnej sytuacji, poza tą wczorajszą, teraz
        jestem pewna, że to nie moje wyobrażenia jednak...
        • przeciwcialo Re: Znowu teściowa - ręce mi opadły 25.08.09, 17:01
          No a jesli faworyzuja druga wnuczke to co im zrobisz?
          Taki lajf.
          • slonko1335 Re: Znowu teściowa - ręce mi opadły 25.08.09, 18:29
            Do kochania nikt nikogo nie zmusi ale powinni postępować sprawiedliwie jak są
            dwie wnuczki razem i wtedy nie faworyzować żadnej. Co robią jak mojego dziecka
            nie ma mam gdzieś.
    • filipianka Re: Znowu teściowa - ręce mi opadły 25.08.09, 14:43
      czemu się nie odezwałaś? niby żartem, coś w stylu - eee, nie liczy się, babcia
      oszukiwała, jeszcze raz
      może by się jej głupio zrobiło przy wszystkich
      • slonko1335 Re: Znowu teściowa - ręce mi opadły 25.08.09, 14:48
        Wiesz co na to w ogóle nie wpadłam. Wściekłam się i miałam ochotę jej wszystko
        wykrzyczeć ale nie chciałam robić afery przy dziewczynkach. Póki co rozmawiałam
        z mężem i to on ma pogadać z teściami coby nie psuć stosunków bo ja do tego
        bardziej emocjonalnie podchodzę....Nasza córka szaleje za dziadkami i wolałabym
        żeby tak zostało ale też robi się starsza i pewnie zacznie takie rzeczy zauważać.
        • kasia-tecza Re: Znowu teściowa - ręce mi opadły 25.08.09, 15:36
          Moim zdaniem rozmowy i tak nie pomogą...Powodzeniasmile
          • emilly4 Re: Znowu teściowa - ręce mi opadły 25.08.09, 16:54
            U mnie jest podobna sytuacja. rece mi opadly juz dawno i dalam sobie
            po prostu spokoj, szkoda gadania i moich nerwow.
            Moj TZ ma siostre, ktora urodzila swoje dziecko o 1,5 roku wczesniej
            ode mnie. Z TZ nie mamy slubu, ale jakby nie bylo on rowniez jest
            synem swojej mamy (prawda?). Wiec pierwsza wnuczka od zawsze
            faworyzowana, kiedy dziewczynki sie rodzily babcia mieszkala za
            oceanem, wie nie widziala zadnej w realu, tylko zdjecia, filmy itp.
            Ta pierwsza miala wszystk, mnostwo ubranek, lozeczka...no wszystko
            co tylko dziecku trzeba oraz dodatkwo to, czego nikt nie potrzebuje,
            ale bylo fajne, zareklamowane, wiec babcia kupila.
            Moja corka tez oczywiscie dostala multum ubran, dodatkowo jeszcze
            odziedziczyla ubranka po kuzynce (tego bylo tyle, ze jeszcze
            moglabym obdarowac niejedna przyszla mame). Ale to bylo wszystko.
            Tamta byla zawsze na gorze, dostawala prezenty na urodziny,
            gwiazdke...moja tez, ale zawsze wymuszone-sami prosilismy.
            W koncu babcia opuscila pozaoceanowy raj i wrocila, wczesniej jednak
            starszawnuczka przebywala u niej kilka tygodnim razem spedzily super
            czas, byly prezenty i wszystko czego dusza tylko zapragnie. Moja
            corka dostala maskotke, jeszcze musielismy sie prosic o odwiedziny
            (babcia miala ja zobaczyc po raz pierwszy!!!! Mnie z reszta tez).
            I tak wyszlo, z teraz strasza wnuczka mieszka z mama i babcia w
            Europie-tez niezly raj, wnusia ma wszystko, miala wyprawione
            przyjecie z okazji urodzin, uczy sie kilku jezykow...a moja corka
            nawet nie dostala sms-a, ani telefonu z zyczeniami-NIC.
            I tak jest jak "tesciowa" dzwoniw potzebie-zawsze dzwoni jak czegos
            chce, nawet nie zapyta o zdrowie i samopoczucie tej mlodszej, jakby
            jej nie bylo, jakby byla goszego gatunku. Nawet nie zaprosila jej do
            siebie na wakacje-a nie pracuje jakos ciezko, poza tym jest tez jej
            corka...
            To jest dopiero temat pt. "Szkoda gadac"!
        • kali_pso Re: Znowu teściowa - ręce mi opadły 25.08.09, 17:53
          Póki co rozmawiałam
          > z mężem i to on ma pogadać z teściami coby nie psuć stosunków bo
          ja do tego
          > bardziej emocjonalnie podchodzę...


          Ma teraz robić aferę rodzicom z powodu soczków???
          Sorry, ale Twoja wina, że nie rozegrałaś tego na miejscu, a teraz
          mąż ma za Ciebie/w Twoim imieniu ich strofować? Idę o zakład, że
          teściowa wyprze się, wykręci kota ogonem albo powie, że masz kłopoty
          ze wzrokiem i coś źle widziałaświnkp Nie robiłabym juz teraz z tym
          niczego, tylko przygotowała się na następną akcję teściowej i sama
          ją zawstydziła przy wszystkich.
          • deodyma Re: Znowu teściowa - ręce mi opadły 25.08.09, 17:54

            Idę o zakład, że
            > teściowa wyprze się, wykręci kota ogonem albo powie, że masz
            kłopoty
            > ze wzrokiem i coś źle widziałaśwink


            otoz tosmile
            podejrzewam, ze tak wlasnie bedziebig_grin
            • slonko1335 Re: Znowu teściowa - ręce mi opadły 27.08.09, 09:03
              > Idę o zakład, że
              > > teściowa wyprze się, wykręci kota ogonem albo powie, że masz
              > kłopoty
              > > ze wzrokiem i coś źle widziałaśwink
              >
              >
              > otoz tosmile
              > podejrzewam, ze tak wlasnie bedzie

              A nie zgadłyście...
              Teściowa owszem przyznała się bez najmniejszego problemu do zamiany i
              wytłumaczyła swoje zachowanie tym, że druga wnuczka zrobiła by aferę o ten
              soczek a Ala to grzeczne i spokojne dziecko i wiedziała, że przyjmie bez
              problemu to co wyjdzie w losowaniu. Fakt soczek malinowy wylosowała kuzynka i
              problemu ze strony mojego dziecka nie było.
              Oczywiście nie przyznała się do faworyzowania drugiej wnuczki choć stwierdziła,
              ze faktycznie mogło to tak wyglądać i będzie zwracać uwagę na swoje zachowanie.
              Obiecała też, że więcej czasu będzie spędzać z naszymi dziećmi i interesować się
              bardziej nimi, zobaczymy. Póki co podobno oddała pałeczkę mojej mamie i nie
              chciała jej wchodzić w drogę, z drugą wnuczką takiego problemu nie ma bo druga
              babcia mieszka za granicą więc na miejscu jest tylko ona.
              • kali_pso Re: Znowu teściowa - ręce mi opadły 27.08.09, 14:12
                Oczywiście nie przyznała się do faworyzowania drugiej wnuczki choć
                stwierdziła,
                > ze faktycznie mogło to tak wyglądać


                Jak to nie zgadłyśmy? Toż zdaje sie, że i Twoim największym
                problemem nie był soczek tylko ogólny trend teściowej do
                faworyzowania jednej z wnuczek, więc wykręciła tego kota jednak- coś
                mogło wyglądać jak faworyzowanie, ale nim nie było- oto co twierdzi
                Twoja teściowa, czyli jednocześnie daje do zrozumienia, że nie
                zobaczyłaś tego, co powinnaś tam widzieć, a więc kłopoty ze wzrokiem
                masz jak nicwinkp
                • slonko1335 Re: Znowu teściowa - ręce mi opadły 27.08.09, 16:20
                  Zdaje się iż obstawiałaś, że teściowa mi złe widzenie wmówi odnośnie soczku
                  malinowego, więc nie zgadłaś, nie wmawiała, nawet nie próbowała...

                  Co do faworyzowania zgadzam się, bo to nie soczek był największym problemem.
          • slonko1335 Re: Znowu teściowa - ręce mi opadły 25.08.09, 18:26
            kali_pso napisała:
            >
            > Ma teraz robić aferę rodzicom z powodu soczków???

            a czy ja gdzieś napisałam, że ma zrobić aferę z powodu soczków? Sama mnie
            zacytowałaś:"ma pogadać z teściami" masz problem ze zrozumieniem tego?
          • moofka Re: Znowu teściowa - ręce mi opadły 26.08.09, 09:31
            [i]Ma teraz robić aferę rodzicom z powodu soczków???
            Sorry, ale Twoja wina, że nie rozegrałaś tego na miejscu, a teraz
            mąż ma za Ciebie/w Twoim imieniu ich strofować?


            no no
            na forum zawsze madrzejsza niz wszyscy dokola
            i wyzlosliwic sie potrafi i poczuczyc jak kwoka
            a babce nie potrafila powiedziec zeby sobie swoj soczek wsadzila

            reagowac nalezalo wtedy i natychmiast, zeby ja zawstydzic kiedy sie zachowala
            jak idiotka
            a nie teraz z misja wychowawcza mezusia posylac
            bo ona taka emocjonalna bidula
            i nadmiar emocji jej trzezwosc odbiera

            Idę o zakład, że
            teściowa wyprze się, wykręci kota ogonem albo powie, że masz kłopoty
            ze wzrokiem i coś źle widziałaświnkp Nie robiłabym juz teraz z tym
            niczego, tylko przygotowała się na następną akcję teściowej i sama
            ją zawstydziła przy wszystkich. [
            /i]
            • slonko1335 Re: Znowu teściowa - ręce mi opadły 27.08.09, 12:38
              O dopiero zauważyłam, że do mojego wątku wątku zajrzałaś, no ale żadna strata bo
              jak zwykle nic mądrego nie napisałaś...
              • moofka Re: Znowu teściowa - ręce mi opadły 27.08.09, 14:40
                no mowilam wink
                w forumowej gebie mocna
                trzeba bylo sie tak tesciowej odgryzc

                a z drugiej strony nic na sile
                niektorych dzieci po prostu nie da sie lubic
                • slonko1335 Re: Znowu teściowa - ręce mi opadły 27.08.09, 16:18
                  Zgadzam się niektórych nie da sięsmile
    • deodyma Re: Znowu teściowa - ręce mi opadły 25.08.09, 17:43
      Twoja tesciowa przy mojuej, to pikus.
      ja to mam dopiero trzepnieta tesciowabig_grin
      nie zmienia to jednak faktu, ze nieladnie sie zachowala i tyle.
    • 18_lipcowa1 Re: Znowu teściowa - ręce mi opadły 25.08.09, 17:56
      okropne babsko
      powiedzialas jej chociaz co myslisz?
      • kali_pso Re: Znowu teściowa - ręce mi opadły 25.08.09, 17:57

        Nie powiedziała. Ale mąż ma powiedzieć, bo autorka wątku z tych
        wyrywnych i jeszczeby jakaś tragedia z soczkiem malinowym w tle
        powstaławinkp
        • mama_micha .... 25.08.09, 18:19
          .....i tylko takich problemów Ci życzę, amen!
          • verdana Re: .... 25.08.09, 18:37
            To JEST duzy problem - IMO znacznie wiekszy, niż opisywane tu
            tysiace razy oplotkowanie synowej przez wredną teściową.
            Rozumiem, ze dziadkowie wola jedną wnuczke - moze to i zle, ale
            rozumiem. Natomiast oszukiwanie, aby mniej lubiane dziecko nie
            dostalo wygranej świadczy o tym, ze babcia nie waha się
            skrzywdzić "gorszego" dziecka, zeby zrobić przyjemność "lepszemu".
            Dla doroslych soczek jest nieważny, dla dzieci - bardzo.
            Zaczyna się od soczku, czym się skonczy - trudno powiedzieć.
    • ma.pi Re: Znowu teściowa - ręce mi opadły 25.08.09, 19:01
      TrZeba bylo wziac soczek i rozlac po rowno do dwoch kubeczkow i
      bylby spokuj.
    • kosmitka06 Re: Znowu teściowa - ręce mi opadły 25.08.09, 19:28
      Ja na Twoim miejscu porozmawiałabym na spokojnie z teściową
      (oczywiscie nie przy dziecku). Zapytała sie dlaczego tak robi?
      Niech Ci powie prosto w oczy czym to Twoje dziecko jej zawiniło?
      Jak dla mnie duży problem bo wiemy, że dziecko dorasta i nie będzie
      cały czas takie głupiutkie. Jeszcze chwila a zauważy postępowania
      babci i samo zapyta dlaczego tak babcia robi.
      U mnie było podobnie- my z bratem na święta dostawaliśmy od jednej
      babci gumy mamby (żeby jej nie było stac to oki) a wnuczki ojca
      siostry dostawały prezenty typu rowerek, klocki lego, itp. Naocznie
      to widzieliśmy a że byliśmy starsi o 2-4 lata to było nam wmawiane,
      że jesteśmy starsi wiec zrozumiemy. Pozniej rodzice po takiej akcji
      kupowali nam prezenty i kładli pod choinkę żeby nam przykro nie było.
      Życzę powodzenia.
      Pozdrawiam
    • eponine Re: Znowu teściowa - ręce mi opadły 25.08.09, 19:31
      To bardzo smutne. Myślę, że jeszcze trochę i Twoja córka zda sobie sprawę z tego
      niesprawiedliwego traktowania. Ale co da rozmowa? Myślę, że Twoja teściowa nawet
      sama przed sobą nie przyzna się, że faworyzuje wnuczkę. Trzeba jakoś dać radę,
      trudno, zawsze jest się z kimś bliżej niż z innym.
    • kicia031 Re: Znowu teściowa - ręce mi opadły 25.08.09, 20:46
      rzeczywiscie tesciowa wyjatkowo nie na poziomie sie zachowala. I nie o soczek
      wszak chodzi, tylko o oszukiwanie jednego z wnuczat, by zrbic drugiemu przyjemnosc.

      Niesmaczne.
      • mira59 Re: Znowu teściowa - ręce mi opadły 25.08.09, 21:31
        "Z drugiej strony barykady" - że tak określę wypowiem się.
        Moje najstarsze dziecko M. jest pierwszym wnukiem,kolejny A. (kuzyn
        moich synów) jest całe trzy miesiące młodszy.Odkąd pamiętam zawsze
        dziadkowie faworyzowali M.,a A. był "ten gorszy".I zawsze próbowałam
        naprawiać błąd dziadków.Pamiętam sytuację,gdy na święta mój syn
        dostał wielką pakę słodyczy,a A. niewiele.I podzieliłam pakę M. na
        dwie.
        Zdecydowanie słonko doradzam Ci,nie Twojemu Mężowi,rozmowę z
        dziadkami.Może powiedzenie o tym co czujesz przyniesie pozytywny
        efekt?
        Pozdrawiam cieplutkosmile
    • mdro Re: Znowu teściowa - ręce mi opadły 25.08.09, 22:06
      To faworyzowane dziecko jest jej córki? Czytałam kiedyś o badaniach,
      że wielu dziadków wyraźnie przedkłada dzieci córek nad dzieci synów
      (daje lepsze/droższe prezenty, poświęca więcej czasu etc.).
      Tłuaczone to było tym, że podświadomie inwestują więcej w to
      dziecko, co do którego mają pewność, że ma ich geny.
      • slonko1335 Re: Znowu teściowa - ręce mi opadły 26.08.09, 08:36
        mdro napisała:

        > To faworyzowane dziecko jest jej córki?

        Nie pierworodnego syna. Mój mąż miał być córeczką - nie wyszło.
    • niesiah Re: Znowu teściowa - ręce mi opadły 25.08.09, 22:24
      Nie ma nic gorszego jak wyróżnianie dzieci. Nie zależnie od częstości wizyt
      wnucząt. Wnuki to wnuki a przede wszystkim dzieci, które dziadków kochają
      bezinteresownie. Tak, dziadkowie mają prawo upodobać sobie jedno z wnucząt
      bardziej, ale nie muszą faworyzować przy innych.
      • mama_micha Re: Znowu teściowa - ręce mi opadły 26.08.09, 08:42
        Czy dla Twojej córki to taki duży problem, że babcia "woli" inną
        wnuczkę? Sama pisałaś, że bywa u nich sporadycznie, na to wychodzi,
        że babcia nie ma szansy na stworzenie silnej więzi z Twoja córką.
        Pewnie i Twoja córka "woli" druga babcię. Daj im najpierw szanse na
        zaprzyjaźnienie sięsmile. Sprawa oszustwa to juz sprawa sumienia
        teściowejsmile Wy jako dorośli powinniście wiedzieć, że niezależnie od
        stopnia zażyłości tam gdzie jest dwoje dzieci MUSZĄ być identyczne
        fanty. Chca taki sam soczek? Jest Jesden? Prosze bardzo - rozlewamy
        do dwóch IDENTYCZNYCH kubeczków, wciągając dziewczynki w zabawe w
        równe odmieżaniesmile
        • slonko1335 Re: Znowu teściowa - ręce mi opadły 26.08.09, 08:57
          Póki co dla mojej córki nie jest to żaden problem bo jest zbyt mała żeby to
          zauważyć ale wolałabym żeby takie rzeczy się nie zdarzały jak już będzie większa.
          Ala bywa u nich sporadycznie bo oni nie zabiegają o kontakty z nami i naszymi
          dziećmi, przykład z poprzedniego tygodnia. Dzwonimy czy są w domu bo Ala chce
          jechać do babci i dziadka i czy możemy przyjechać. Babcia odpowiada, że cały
          tydzień zajmowała się drugą wnuczką (przedszkole zamknięte) i jest zmęczona i
          wolałaby jakbyśmy przyjechali kiedy indziej - przecież na siłę nie pojedziemy,
          ona kilka razy w tygodniu zajmuje się druga wnuczką,jak jak jest ładna pogoda
          jedzie ją wcześniej odebrać z przedszkola, bierze ją na noc żeby szwagrostwo
          mogło gdzieś wyjść, jak jest jakiś festyn na który koniecznie musi małą zabrać,
          sama wyszukuje atrakcji w okolicy, żeby sprawić frajdę małej , więc jest często
          zmęczona bo zajmowała się drugą wnuczką. Teście nie przyjeżdżają do nas nigdy
          bez okazji, kilka razy w roku na imieniny i urodziny nasze i dzieci (wyszło mi 5
          razy w roku). Dość często jeździmy do parku który jest niedaleko ich domu,
          zwykle dzwonimy czy nie przyjdą na spacer bo jesteśmy z dzieciakami na placu
          zabaw albo na trawce, zwykle są jakieś wymówki. Przychodzą wtedy gdy jest u nich
          druga wnuczka bo wtedy dziewczynki mogą razem się pobawić.
          • tabakierka2 słonko;) 26.08.09, 09:04
            dzięki Twojej histroii z teściową, przewiduję jak mogą wyglądać
            nasze relacje z teściami moimi, jeśli pojawią się u nas dzieciindifferent
            Już teraz teściom nigdy nie pasuje żeby do nas wpaść (zawsze jest
            jakaś wymówka mniej lub bardziej absurdalna),odkąd mieszkamy sami
            (nie u moich rodziców), czyli od listopada zeszłego roku, byli u nas
            2 (słownie dwa!) razy!!!eh...chciałabym to olać, ale ciężko jest
            uświadomić sobie, że dla kogoś zawsze będziesz drugiej kategorii.
            • q_fla Re: tabakierka ;) 26.08.09, 09:13
              Są pozytywy takiej sytuacji, bo osobiście wolałabym teściów w domu
              raz na ruski rok, niż notoryczną "inspekcję" i krytykę.
              W zasadze sytuację mamy podobną: jesteśmy po slubie kilka lat, a
              teściowa była u nas chyba ze trzy razy. Nasze dziecko traktuje jak
              powietrze - dosłownie i to jest najbardziej przykre...
              • tabakierka2 Re: tabakierka ;) 26.08.09, 09:16
                q_fla napisała:

                > Są pozytywy takiej sytuacji, bo osobiście wolałabym teściów w domu
                > raz na ruski rok, niż notoryczną "inspekcję" i krytykę.
                >

                mój mąż mówi tak samobig_grin
                skrajności, wiadomo, nie są dobre, ale przykro mi, że kiedy ich
                zapraszamy im nigdy nie pasujeuncertain a później wypominają, że jeszcze
                ich nigdy na obiad nie zaprosiliśmybig_grinsuspicious hmm.... well...
                • mama_micha Słonko:)) 26.08.09, 09:44
                  Rozumiem Cię bo sama mam taka sytuacje tylko u mnie Ci "zimni" to
                  moi rodzicesmile) Mieszkamy w tym samym mieście (niewielkim), moja
                  siostra 200 km od nas a moi rodzice sa u niej częściej niż u mniesmile)
                  Córka mojej siostry to ukochana wnisia mojej mamy. Mam twierdzi, że
                  mojego syna (5lat) kocha bardzo...tylko chyba jakos jej nie po
                  drodzesmile) Nawet prezenty na różne okazje ja kupuje dla Micha a oni
                  mi potem kase oddają. Kiedyś było mi przykro ale przewalczyłam to.
                  Tak jest. Nie zmusisz nikogo do miłości. Porozmawiałam spokojnie z
                  mamą i powiedziałam jak widze sprawę, bez oceniania, zwykłe fakty.
                  Na dzień dzisiejszy zawyczajnie nie inicjuje kontaktów Młodego z
                  Nimi lub bardzo rzadko. Czasami im sie czkniesmile)Michał nauczył się,
                  że z babcią Sabiną (moja mama)to trzeba się "umawiać" i zaakceptował
                  sytuację. Mama za to czasami "obrywa" np. pyta Mlodego co chce zjeśc
                  a on odpowiada: "To ty babcia nie wiesz co ja lubię
                  najbardziej??"smile) Na szczęście Młody ma drugą babcię, która wyrabia
                  normę za 4smile) Gdy ja nie robię problemu to i Młody go nie widzi.
                  Cierpliwości życzę i mądrości.
    • dorisw1978 Re: Znowu teściowa - ręce mi opadły 26.08.09, 21:53
      doskonale Cię rozumiemwink

      moi teściowie zdecydowanie faworyzują swoją wnuczkę, która mieszka w
      tym samym bloku (my mieszkamy daleko, mamy 2 synów, ale jeden
      malutki, więc znają praktycznie starszego).

      Gdy do nas przyjeżdżają i do swojego pierworodnego wnuczka (raz na
      pół roku),zamiast z nim pogadać, spytać jak w przedszkolu, a co lubi
      robić, a w co się bawić, a jak koledzy, opowiadają mu BEZ PRZERWY o
      Wiktorii, aż się mąż wkurzawink

      teściowa podczas ostatniego pobytu u nas kupiła wnusi 4 pary butów
      (bo wyprzedaż była), naszemu synkowi oczywiście ani jednej (przy nim
      to zrobiła - synek ma 4,5 roku) i 7 bluzek (naszemu ani jednej)

      synek może się i bardzo nie przejmuje, bo na ubrania mu nie
      żałujemy, niemniej jednak jest mi przykro, i mężowi też, łapię się
      coraz częściej na tym, że jak słyszę "Wiktoria", to nóż mi się w
      kieszeni otwiera, a dziecko przecież niczemu winne nie jest

      • slonko1335 Re: Znowu teściowa - ręce mi opadły 27.08.09, 08:57
        czytałam Twój wąteksmile
    • azile.oli Re: Znowu teściowa - ręce mi opadły 27.08.09, 09:58
      Radzę odpuścić. Z wiekiem i tak dziecko się połapie, że jest tą
      mniej kochaną wnuczką, bo po prostu jest coraz mądrzejsze.
      Nie ma sensu tłumaczyć teściom, czasem po prostu tak jest i już, że
      wyróżnia się jakiegoś wnuka. Moja teściowa też to robi i moja babcia.
      Moje dzieci też b ardzo lubiły teściową, dokąd nie połapały się, że
      faworyzuje najstarszą wnuczkę, a ich problemy wogóle jej nie
      obchodzą. Dodam, że do pewnego czasu wszystkie wnuki miały mniej
      więcej jednakowy kontakt z teściową, a moje dzieci nawet częstszy,
      bo wszystkie święta spędzała u nas.
      Obecnie jakiekolwiek kontakty z babcią nie wykraczają poza granice
      dobrego wychowania. uczuć tam nie ma żadnych. Przykre, ale prawdziwe.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja