niania z internetu??

25.08.09, 15:18
mam pytanie czy znalazła któraś z was nianie w internecie np na portalu niania.pl lub innym i jest zadowolona?bo ja mieszkam w warszawie i za miesiac wracam do pracy nie mam nikogo z polecenia wiec szukam w necie ale zastanawiam sie czy to dobry pomysł...i jeszcze jedno czy montowałyście jakiś monitoring w domu przy obcej niani??
    • joanna_poz Re: niania z internetu?? 25.08.09, 15:34
      miałam nianię z internetu, dokładnie z portalu niania.pl

      niania zajmowała się synkiem od 6 miesiąca życia do 4, była u nas
      3,5 roku i była najwspanialszą nianią, jaką mogliśmy sobie wymarzyć.

      z tym, że miała referencje od poprzednich pracodawców, z którymi się
      skontaktowałam w ramach potwierdzenia wiarygodności i doświadczenia.

      monitoringu nie montowaliśmy.
    • camel_3d Re: niania z internetu?? 25.08.09, 15:52
      ja znalazlem nianie w internecie.
      jedna ktora napisala, ze nie ma doswiadczenia z dziecmi smile))
      • mojamaja08 Re: niania z internetu?? 25.08.09, 16:06
        nie no to nianie które odpowiedziały na moja oferte mają doswiadczenie i referencje,bo takiej która nigdy nie zajmowała sie dzieckiem nie wziełabym za nic w świecie, doradzcie mi czy lepiej wziąć młoda nianie czy starsza kobiete ok 50lat??
        • quikm Re: niania z internetu?? 25.08.09, 20:41
          Ja młodej dziewczyny nie chciałam - o ile z 2-3 letnim dzieckiem
          mogła by się bawić, o tyle przy niemowlaku liczy się jednak
          doświadczenie i pewne pojęcie o opiece nad dzieckiem. Najlepiej żeby
          to była pani która rónież swoje dzieci ma.
        • joanna_poz Re: niania z internetu?? 26.08.09, 10:10
          nasza niania jak zaczynała pracę u nas miała 28 lat.
          starszej niani nie wzięłabym - zresztą o słuszności mojego poglądu
          przekonały mnie przypadki 2 znajomych,u których nianie - starsze
          panie rezygnowały po niedługim czasie ze względów zdrowotnych, bo
          nie wytrzymywały tempa przy opiece nad zaczynającym
          chodzić/chodzącym dzieckiem.
          • mamaady Re: niania z internetu?? 26.08.09, 12:06
            Ze starszą nianią jest jeszcze inny problem, jak tylko pojawią się
            jej wnuki lub urodzi się u kogoś w rodzinie, czesto rezygnują, by
            zająć się innym dzieckiem. Najlepsza jest taka nie za stara, nie
            nastolatka, a zresztą nie wiek jest najważniejszy, ale stan zdrowia,
            jej podejście do dzieka i chęć wykonywania TWOICH poleceń (znaczy ma
            się nie mądrować tylko robić co jej polecicie ) smile
        • camel_3d Re: niania z internetu?? 26.08.09, 15:48
          >która nigdy nie zajmowała sie dzieckiem nie wziełabym za nic w świecie

          no widzsz, a ja wzialem i jestem super zadowolony. zajmowala si emalym odkas
          skonczyl tydzien i jest do tej pory. maly na jej widok az piszczy z radoscismile
    • marghot Re: niania z internetu?? 26.08.09, 12:48
      szukałam w necie, ale w koncu dogadalismy sie z pania, ktora
      opiekowala sie synem naszych sasiadow i widzielismy jak to robila na
      codzien

      przeciez nie decydujesz sie na pania na podstawie maila czy rozmowy
      na czacie, na podstawie przeslanych danych wybierasz osoby i
      zapraszasz na rozmowy
      wiec dla mnie bez roznicy czy to osoba z netu czy z ogloszenia w
      gazecie
    • tiuia Re: niania z internetu?? 27.08.09, 10:17
      Znalazłam. I jestem zadowolona. Niania będzie się od września opiekowała już drugim naszym dzieckiem. Jak się poznałyśmy, przy pierwszym dziecku, niania miała jakieś 20 lat i zero doświadczenia w pracy z dziećmi. Ale dobrze jej z oczu patrzyłowink
      Ale ja z natury ufam ludziom. Tym, którym wydaje mi się, że mogę. I rzadko się zawodzę na swojej intuicji.
      • zazuzina Re: niania z internetu?? 27.08.09, 10:37
        ja dałam ogłoszenie na portalu regionalnym i umówiłam się z kilkoma
        osobami i wybrałam panią mieszkającą kilka bloków dalej i jestem
        bardzo zadowolona,
        jeśli chodzi o odpowiedzialność to ja bardziej stawiałbym jednak na
        starsze z moich doświadczeń i doświadczeń moich nzajomych wynika, że
        to jednak na te młode nie można liczyć, pierwsza moja niania miała
        dwadzieścia parę lat i po pół roku pilnowania stwierdziała że jednak
        marzy o tym żeby być fryzjerką w związku z czym idzie na kurs i już
        nie będzie pilnować, druga lat dwadzieścia parę tak polubiła dzieci że
        zaliczyła wpadkę i oczywiście powiedziała że nie będzie pilnowała w
        ciąży a trzeci też lat dwadzieści parę zrezygnowała właśnie przez
        problemy zdrowotne. Z tego co słyszę po znajomych to młodym zdarza się
        przysłać rano sms że już nie przyjdą do pracy za to ani razu (w
        przypadkach które znam) nie zdarzyło się żeby w ten sposób
        zrezygnowała starsza osoba.
        ale jeśli chodzi o wiek to każdy oczywiście ma indywidualne
        preferencje i tego nikt nie zmieni.
    • wieczna-gosia Re: niania z internetu?? 27.08.09, 13:22
      ja znalazlam nianie tu- wpisujac w wyszukiwarke niania szukam pracy. Tu- czyli
      na forum gazety smile

      wpadlo mi w oczy ogloszenie, okazalo sie ze niedaleko, poczytalam sobie posty
      laski na rowniesnikowym forum (miala synka o rok starszego od mojego),
      zobaczylam ze to stara wyjadaczka to co pisala o dzieciach trzymalo sie kupy w
      dodatku okazala sie studentka pedagogiki i pracownikiem przedszkola wiec w ogole
      full wypas smile- na urlopie byla oczywiscie smile

      Nasza Kasia opiekunka ma specjalne miejsce w moim sercu do konca zycia smile byla
      naprawde suuuper smile
    • volta2 Re: niania z internetu?? 27.08.09, 20:18
      ja miałam dwie nianie z serwisu niania.pl i obie były ok. jedna
      poprawna, druga bardzo fajna. zaczęła jak młodszy miał rok, a teraz
      ma już 5 lat i okazyjnie jeszcze niania do nas wpada.

      obie dziewczyny były młode, obie w zasadzie bez żadnego
      doświadczenia, ale poświęciłam nieco czasu na naukę obsługi i było
      ok.

      ale - niania nie była u nas na etacie a na godziny, i to nie
      codziennie.
Pełna wersja