Rozwod-formalnosci.Prosze o rade!!

25.08.09, 16:52
Dziewczyny,otoz moja kolezanka dowiedziala sie ze jest zdradzana
przez meza.Juz od kilku miesiecy zle sie dzialo w ich zwiazku
(mieszkali jakis czas oddzielnie).Od jakiegos czasu ich wspolni
znajomi "donosza" kolezance ze jej maz panoszy sie po miescie z
jakas brunetka.Byl tez (z brunetka)u ich wspolnych znajomych na
urodzinach i wtedy juz wszyscy wiedzieli ze ma jakas panienke.
Na poczatku jej maz sie nieprzyznawal,mowil ze to dziewczyna kolegi
z pracy ale ich znajomi mowia co innego,ze sie obsciskiwali,całowali
w pubie i znikali gdzies razem co kilka godzin do lazienki na dosyc
dlugi czas. Doparty przez nia do muru przyznal sie,ale ze to tylko
kolezanka,ze nawet sie z nia nie calowal! a sa swiadkowie ze
zachowywali sie jak zakochani.
Kolezanka chce wniesc pozew rozwodowy bo czuje sie zdradzona
(znajac jego,jest zdolny do zdrady)i chce wziasc rozwod z jego winy.
Czy moze rowniez ubiegac sie o czesciowe pozbawienie praw do
dziecka? chcialaby to zrobic poniewaz wie ze maz bedzie jej
utrudnial i zatruwal zycie.(jest okropnie msciwy)
Co powinna zrobic w takim przypadku? Bardzo prosze o pomoc.

pisze za kolezanke poniewaz jej kochany maz zabral komputer jak juz
wiekszosc rzeczy z ich domu.. Z gory dziekuje
    • circa.about Re: Rozwod-formalnosci.Prosze o rade!! 25.08.09, 17:06
      Zajrzyj tu:
      forum.gazeta.pl/forum/f,571,Samodzielna_mama.html
      • super-mikunia Re: Rozwod-formalnosci.Prosze o rade!! 25.08.09, 17:12
        może tu coś znajdziesz

        wieszjak.pl/forum/id/40
        a może da się coś z tym jeszcze zrobić...
        • super-mikunia ooo 25.08.09, 17:14
          mediacjerodzinne.com.pl/category/rozwod/
          może jakiś ośrodek pomocy rodzinie w waszym mieście...
    • 0asia1122 Re: Rozwod-formalnosci.Prosze o rade!! 15.10.09, 17:10
      mam bardzo podobna sytuacje w tym momencie i nawet brunetka sie zgadza smile
      jestesmy malzenstwem nieco ponad rok mamy malutkie dziecko
      mieszkamy w mieszkaniu meza ktore jest tylko jego bo dostal je od rodzicow jeszcze przed slubem z racji posiadania malego dziecka obecnie nie pracuje i jestem na utrzymaniu meza
      od jakis trzech miesiecy zaczelo sie miedzy nami psuc
      zaczely sie klotnie
      maz powiedzial ze mnie nie kocha i nie chce ze mna byc
      potem sprawy potoczyly sie dosyc szybko
      zaczal znikac z domu klamac
      okazalo sie ze spotyka sie z kims
      oczywiscie zaprzecza ze ich cos laczy mowi ze to tylko koleznaka
      probowalam ratowac nasz zwiazek i mu wierzyc ale on kategorycznie tego nie chce i nie daje nam szansy
      wiec postanowilam przestac
      wiem juz ze do rozwodu dojdzie
      pytanie tylko co sie stanie ze mna i dzieckiem
      nie mam dokad wracac - nie ma rodzicow i rodziny
      nie pracuje
      chociaz szukam pracy - nikt nie chce zatrudnic matki z malutkim dzieckiem
      jak wyglada moja sytuacja prawna
      co sie stanie jak maz wniesie pozew o rozwod
      i czy uzyska ten rozwod bez problemu pomimo ze laczy nas wiez finansowa razem mieszkamy
      nie chcialabym rozwodu (jesli do niego dojdzie) z orzekaniem o winie
      czy np moge nie zgodzic sie na rozwod i czy to przeciagnie troche sprawe - po prostu chce miec czas na poukladanie swoich spraw znalezienie pracy wynajecie mieszkania
      i co z opieka nad dzieckiem - jak to wyglada po rozwodzie - kiedy ojciec bedzie mogl widywac sie z corka
      dodam ze zarabia ok 4500 na reke
      wiec na jakie alimenty moge liczyc
      maz powiedzial ze jest w stanie zaplacic mi 800zl
      to stosunkowo duzo - utrzymanie miesiecznie malutkiego dziecka nie wynosi 1600 zl (rodzice powinni wspolnie utrzymywac dziecko) ale z drugiej strony jak znajde prace i dostane na poczatek jakies 1200 na reke plus alimenty da to 2000 zl . oplata za mieszkanie to ok 1200 zl w naszym miescie (wynajem plus oplaty) a za 800 zl ktore nam zostanie nie przezyjemy miesiaca z dzieckiem jesli jeszcze dojdzie oplata za opiekunke lub zlobek
      co ja mam zrobic w tej sytuacji
      jestem lekko zalamana nie tyle tym ze maz chce mnie zostawic - moge sie z tym pogodzic chociaz nadal go kocham
      boje sie o przyszlosc mojego dziecka po prostu o to co z nami bedzie

      • babcia47 Re: Rozwod-formalnosci.Prosze o rade!! 15.10.09, 17:53
        jeżeli to on wniesie pozew o rozwód, nie ma powodu, by uznać go z
        Twojej winy (muszą być dowody i świadkowie) a Ty nie wyrazisz zgody
        na rozwód za obopólną zgodą (może to Cię przerazac, ale dla dobra
        Twojego i dziecka nie powinnaś się zgodzic na to pod żadnym pozorem)
        czy jak to się tam nazywa, to po pierwsze wcale nie będzie mu łatwo
        go otrzymac, bo sąd bierze również pod uwagę jak rozwód wpłynie na
        sytuację małego dziecka. Mąż nie moze Ciebie i dziecka "wyrzucić" za
        drzwi, nawet jeżeli mieszkanie jest jego majątkiem odrębnym, jeżeli
        zdecyduje sie na rozwód z jego winy..to masz prawo po jego
        orzeczeniu nie tylko do alimentów na dziecko ale równiez na siebie,
        dopóki nie znajdziesz pracy. W przypadku orzekania o wysokości
        alimentów nie jest powiedziane, że sąd bierze ich wysokość licząc
        50/50 zobowiazania rodziców wobec dziecka..bierze równiez
        wkład "niematerialny" tego z rodziców które zajmuje się dzieckiem na
        codzień..a do kosztów utrzymania dziecka bierze sie tez jego część
        kosztów w wynajeciu mieszkania, opłaty za meddia, abonament
        telefoniczny, gdy trzeba się kontaktowac z lekarzami itp., koszty
        wyzywienia, wszelkoch srodków niezbednych do pielęgnacji, odziezy,
        opieki nad dzieckiem (przedszkole, żłobek, opiekunka)..przy tym moze
        sie okazać, ze kwota 800,- mąż się nie wywinie
      • nini6 Re: Rozwod-formalnosci.Prosze o rade!! 15.10.09, 17:59
        Po pierwsze możesz się nie zgodzić na rozwód ale to nie znaczy, ze mąż go nie
        dostanie.
        Po drugie jeśli rozwód to WYŁĄCZNIE z orzekaniem o winie - jego winie, bo to on
        rozwalił rodzinę. W sytuacji, kiedy rozwód zostanie orzeczony z winy męża masz
        prawo do alimentów nie tylko na dziecko ale i na siebie.
        Po trzecie zaspokajanie potrzeb dziecka nie polega wyłącznie na finansowaniu go,
        jeśli ty sprawujesz 24 h opieki nad dzieckiem to możesz wymagać żeby ojciec
        dziecka pokrywał 100% finansowych wydatków na dziecko.
      • umasumak Re: Rozwod-formalnosci.Prosze o rade!! 15.10.09, 20:19
        Dziewczyno, Ty nie uzgadniaj z nim ile on jest w stanie płacić, Ty zażądaj Tyle
        ile potrzebujesz. Przy zarobkach 4500 netto masz szanse na dużo więcej niż 800 PLN
      • lisbeth25 Re: Rozwod-formalnosci.Prosze o rade!! 15.10.09, 20:41
        No to będziesz miała nauczkę na przyszłość: tak się może skończyć
        zależność finansowa od kogokolwiek.
        • cherry.coke Re: Rozwod-formalnosci.Prosze o rade!! 15.10.09, 22:12
          Zasadniczo masz racje i zgadzam sie z toba, ale w tym momencie takie
          stwierdzenie to troche kopanie w podbrzusze sad
      • kai_30 Re: Rozwod-formalnosci.Prosze o rade!! 16.10.09, 11:41
        Rozwód z orzekaniem o winie męża, wniosek o alimenty na dziecko i na
        siebie
        (jeśli mąż zostanie uznany za wyłącznie winnego, to masz do nich
        prawo). Jeżeli dziecko jest malutkie, może uda Ci się przez rok-dwa utrzymać z
        alimentów nie idąc do pracy (wiem, wiem, zaraz będzie, że namawiam do naciągania
        i pasożytnictwa, ale w przypadku małego dziecka to lepsze rozwiązanie, niż
        oddawanie 2/3 pensji opiekunce).

        Zdecydowanie możesz wnosić o taką kwotę, jaka będzie dla Ciebie wystarczająca na
        wynajęcie mieszkania i utrzymanie Ciebie i dziecka, a nie o taką, jaką mąż
        zgodził się łaskawie dać.
    • deodyma Re: zajrzyj na to forum. 15.10.09, 20:11

      polec kolezance, cos jej babki poradzasmile



      forum.gazeta.pl/forum/f,19241,Rozwodki.html
      • 0asia1122 Re: zajrzyj na to forum. 16.10.09, 11:58
        dziekuje bardzo za rady
        poczytam cos jeszcze moze sie dowiem czegos wiecej
        znalazlam w moim miescie taka poradnie rodzinna gdzie raz w tygodniu urzeduje dosyc dobry prawnik wiec sie tez zapisze na wizyte do niego
        • 0asia1122 Re: zajrzyj na to forum. 16.10.09, 12:01
          no i w koncu porozmawialam z jego rodzicami
          byli w b.duzym szoku
          powiedzieli ze nie tak go wychowali
          zebym sie nie martwila
          ze juz oni z nim zrobia porzadek
          tylko nie wiem czy to cos da
          ale zarzekali sie ze co by sie nie stalo ja jestem i bede synowa a wnuczka zawsze bedzie wnuczka i krzywdy nam zrobic nie dadza
          nie bardzo w to wierze - co innego mogli powiedziec
          na razie trzymam sie troszke lepiej

          • cherry.coke Re: zajrzyj na to forum. 16.10.09, 12:04
            Bardzo dobrze ci powiedzieli, co jeszcze mieli zrobic?

            Jesli przypilnuja, zeby syn wywiazal sie z obowiazku wobec was i sami beda z
            wami utrzymywac kontakt jako dziadkowie to naprawde fajnie. Nie bedziesz sama.
Pełna wersja