Co robić w piaskownicy???

26.08.09, 07:50
Może i durne pytanie dla niektórych, ale zastanawiam się jak
reagować jak inne dziecko zabiera mojemu zabawkę, oczywiście jego
zabawkę. Wczoraj miałam taką sytuację, że najpierw synek bawił się
autem jakiegoś dziecka, później przyszedł chłopiec i wyrwał mu to
auto - wytłumaczyłam małemu, że to jest auto chłopczyka i trzeba mu
oddać. Mąż przynióśł jego samochód - za chwilę ten sam chłopczyk
wyrwał mu też to drugie auto. Mąż grzecznie przekonywał tego
chłopca, żeby oddał samochód, albo żeby pożyczył swój. Dzieciak nie
chciał oddać - wiek na oko 3 lata, mój 19 miesięcy. Mały ze łzami z
oczach, mówił do niego auto tu. Sytuacja trochę trwała, tak z 10
min, ja mówię do męża że zaraz pójdę i mu to auto po prostu zabiorę.
Wtedy wstała mama tego chłopca i oddała samochód.
TEn drugi chłopiec zresztą zaraz pognał zabrać innemu dziecku
zabawkę, tamten sobie nie dał i uderzył, był płacz.
I ja w sumie nie wiem, jak ja mam się zachować - bo z jednej strony
ja rozumiem, że dzieci takie sprawy załatwiają między sobą, ale
jeśli inne dziecko 2 razy starsze wyrywa mojemu zabawki to we mnie
się gotuje. Co Wy robicie w takie sytuacji? Bo np. tutaj rozmowa z
tym dzieckiem nic nie dawała. Iść i zabrać? Inna sprawa, że ja bym
zareagowała, jeśli moje dziecko zabierałoby innym zabawki i tamte
chodziłoby za nim z płaczem. No ale skoro rodzic dziecka nie reaguje
to co robić?

    • moofka Re: Co robić w piaskownicy??? 26.08.09, 07:54
      jezeli dziecko jest sporo starsze to od razu bym zareagowala
      nie zabieraj autka, kazio sie bawi
      jakby nie pomoglo, podeszlabym i wyjela z malych raczek
      dziewietnastomiesieczniak jeszcze gadac nie umie
      a trzylatek powinien juz zaczaic jak mowia ze nie

    • moofka Re: Co robić w piaskownicy??? 26.08.09, 07:55
      aha no ale teraz doczytalam, ze autko nie synka bylo?
      to nie wiem
      • cegielka612 Re: Co robić w piaskownicy??? 26.08.09, 07:58
        Pierwsze auto nie było synka i ja nic nie mówię, ale drugie było
        jego i właśnie o oddanie tego mi chodziło.
    • gryzelda71 Re: Co robić w piaskownicy??? 26.08.09, 07:56
      Serio liczysz ze półtoraroczniak załatwi sam takie sprawy?Interweniowałam.Nie za
      każdym razem,ale zdarzały się takie jednostki jak opisałaś to spokojnie im
      tłumaczyłam,ze to zabawka mojego dziecka i w tej chwili ono chce się nią
      bawić.Zwykle oddawały,zwykle tez rodzice wkraczali,więc nie było szarpaniny.
      • cegielka612 Re: Co robić w piaskownicy??? 26.08.09, 07:59
        Mąż też tłumaczył, co nic nie dawało. Jak piszę ta jednostka
        zabierała wszystko innym dzieciom, bo go dalej obserwowałam.
        Ale właśnie szarpać się z dzieckiem, skoro oddać po dobroci nie chce
        a rodzice nie reagują?
        • gryzelda71 Re: Co robić w piaskownicy??? 26.08.09, 08:03
          To trzeba szarpać się.Wyjąć z ręki z tekstem,ze nie jego i już.W takich
          sytuacjach moje dziecko było ważniejsze.
      • mamakasienki1 Re: Co robić w piaskownicy??? 26.08.09, 08:02
        Ja bym zareagowała tak, że zabrałabym autko tamtemu dziecku z
        komentarzem, że to autko jest nasze i teraz "Kazio" się nim bawi.
        Jeżeli rodzic nie reaguje to trzeba wziąć sprawy w swoje ręce.
        • mamakasienki1 Re: Co robić w piaskownicy??? 26.08.09, 08:03
          Dokładnie wyjąć mu z rąk zabawkę z właściwym komentarzem.
    • dziub_dziubasek Re: Co robić w piaskownicy??? 26.08.09, 09:58
      Ja zwykle czekam chwilę na reakcję rodzica/opiekuna a jesli takiej nie ma
      reaguję ja- najpierw próbuję przekonać do dobrowolnego oddania zabawki, a w
      ostateczności po prostu wyjmuję zabawkę z rączek drugiego dziecka.
      Zwykle reakcja opiekuna jest i zabawka wraca, ale spotykam jedną babcię z
      wnuczkiem (4 latka) który notorycznie i celowo psuje innym konstrukcje z piasku,
      sypie piachem na inne dzieci oraz wyrywa zabawki. Jedyną reakcją babci jest
      "Piotrusiu nie wolno"- oczywiście ów Piotruś dużo sobie z tego robi- i
      stwierdzenie "on jest jeszcze malutki..."- dla mnie takie stwierdzenie może
      tłumaczyć 1,5 roczniaka (chociaż i tak wymagałabym reakcji na zabieranie
      zabawek) a nie 4-latka.
      • ipola Re: Co robić w piaskownicy??? 26.08.09, 10:07
        Podejść do dziecka i powiedzieć zdecydowanym, ale łagodnym tonem, że ma oddać
        zabawkę, bo "Kazio" się nią teraz bawi i jest mu przykro i niezwłocznie zabrać
        zabawkę z rąk dziecka. Moja córka sama walczy o swoje, z tym, że ma 3 lata. Ale
        nie daje się nawet starszym chłopcom. Zuch dziewczyna.
    • franczii Re: Co robić w piaskownicy??? 26.08.09, 10:42
      Najpierw probowalabym sie dogadac z dzieckiem, jesli nie chce oddac naszej to
      niech pozyczy swoja. Gdyby to nic nie dalo , choc u mnie zawsze sie sprawdzalo
      to z ciezkim sercem i dusza wyjelabym z raczek dziecka nasza zabawke, zeby
      pokazac mojemu dziecku, ze ma nie ma sie poddawac i ostosowywac. Pisze o tym
      ciezkim sercu bo mnie nikt nie nauczyl w dziecinstwie wyrazac sprzeciwu i
      wlasnych pragnien a wiecznego ustepowania i posluszenstwa. Dorosla jestem i niby
      wiem kiedy racja po mojej stronie a ja w dalszym ciagu czuje si niezrecznie
      kiedy przychodzi do bronienia moich interesow. Nie chce zeby moje dzieci trz tak
      mialy.
      • alabama8 Re: Co robić w piaskownicy??? 26.08.09, 10:59
        No cio zlobić? Poźwolić zieby tsylatek postawił na swoim?
        Już teraz zaczynam się bać, że autorka wątku za jakiś czas zacznie
        nas zamęczać postami typu co robić gdy:
        Jasio popycha na zjeżdżalni
        Zosia nie chce poczęstować chrupkiem
        Marysia sypneła piaskiem
        Czaruś nie chce pożyczyć rowerka (a przecież się nie bawi!)
        Mamusia Czarusia nie reaguje
        Babcia Jasia nie interweniuje
        Tata Zosi udaje że nie widzi.
        • cegielka612 Re: Co robić w piaskownicy??? 26.08.09, 12:47
          Wiesz co to że ja nie chce atakować dziecka i miałam problem w tej
          konkretnej sytuacji, to nie znaczy że mam problem ogólny.
          To że ktoś się nie chce podzielić (nie ważne czy chrupkiem czy
          rowerkiem) to jest dla mnie zupełnie inna sytuacja od zabierania
          innemu dziecku jego własności. Bo widzę że dla Ciebie to bez
          różnicy.
          Tak czy siak bym mu to auto zabrała, mąż próbował przekonywać
          słownie. Jeśli problem wydaje Ci się idiotyczny i nie masz żadnych
          rad to po prostu się nie wypowiadaj w danym wątku. Nie ma musu.

    • lila1974 Re: Co robić w piaskownicy??? 26.08.09, 11:20
      Ale z czym Ty masz problem?

      Jesli dziecko przychodzi i bez pardonu zabiera Twojemu maluchowi z ręki, to
      podchodzisz i wyjmujesz mu ten samochód z łapki mówiąc "nie zabiera się niczego
      z ręki, trzeba zapytać".

      I to była jedyna zasada jakiej pilnowałam w piaskownicy. Generalnie uważam, że
      dzieciaki moga się bawić zabawkami mojego dziecka (w miare mała piaskownica, bo
      nie chce mi się szukać ich potem w jakimś wielkim molochu).
      • cegielka612 Re: Co robić w piaskownicy??? 26.08.09, 12:42
        No po prostu słabo sobie wyobrażałam szarpanie się z trzylatkiem,
        zwłaszcza z takim agresywnym.
        Ale widzę że tak po prostu trzeba.
        • lila1974 Re: Co robić w piaskownicy??? 26.08.09, 12:48
          Szarpanie?
          Wyjmujesz z łapy i po kłopocie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja