cegielka612
26.08.09, 07:50
Może i durne pytanie dla niektórych, ale zastanawiam się jak
reagować jak inne dziecko zabiera mojemu zabawkę, oczywiście jego
zabawkę. Wczoraj miałam taką sytuację, że najpierw synek bawił się
autem jakiegoś dziecka, później przyszedł chłopiec i wyrwał mu to
auto - wytłumaczyłam małemu, że to jest auto chłopczyka i trzeba mu
oddać. Mąż przynióśł jego samochód - za chwilę ten sam chłopczyk
wyrwał mu też to drugie auto. Mąż grzecznie przekonywał tego
chłopca, żeby oddał samochód, albo żeby pożyczył swój. Dzieciak nie
chciał oddać - wiek na oko 3 lata, mój 19 miesięcy. Mały ze łzami z
oczach, mówił do niego auto tu. Sytuacja trochę trwała, tak z 10
min, ja mówię do męża że zaraz pójdę i mu to auto po prostu zabiorę.
Wtedy wstała mama tego chłopca i oddała samochód.
TEn drugi chłopiec zresztą zaraz pognał zabrać innemu dziecku
zabawkę, tamten sobie nie dał i uderzył, był płacz.
I ja w sumie nie wiem, jak ja mam się zachować - bo z jednej strony
ja rozumiem, że dzieci takie sprawy załatwiają między sobą, ale
jeśli inne dziecko 2 razy starsze wyrywa mojemu zabawki to we mnie
się gotuje. Co Wy robicie w takie sytuacji? Bo np. tutaj rozmowa z
tym dzieckiem nic nie dawała. Iść i zabrać? Inna sprawa, że ja bym
zareagowała, jeśli moje dziecko zabierałoby innym zabawki i tamte
chodziłoby za nim z płaczem. No ale skoro rodzic dziecka nie reaguje
to co robić?